 |
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-01-2019 13:46 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
-1 na 7 | Większość noworocznych życzeń, obok życzenia szczęścia i zdrowia zawierają w sobie życzenie pieniędzy. Czy naprawdę, życzymy sobie kawałków papieru z zadrukowanymi cyframi, zapisów liczb na serwerach bankowych albo sztuk szlachetnych metali co się w słońcu mienią, czy za tym życzeniem kryje się życzenie władzy nad innymi ludźmi?
Czyż za życzeniem pieniędzy, nie kryje się w rzeczywistości życzenie, że ktoś inny niż ja pójdzie w góry do lasu, poświęci swój czas i energię życiową, wykorzysta własny organizm, nazbiera jagód i mi je przyniesie a ja je zjem. Nie dla siebie nazbiera jagód, lecz dla mnie, nie on je zje, lecz ja, nie ja stracę na to energię lecz on, nie zrobi tego co sam chce lecz zrobi to czego ja chcę.
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy nad innymi ludźmi?
Czym byłby pieniądz, gdyby nikt z ludzi w zamian za niego nie zechciał się podporządkować? Niczym? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej..#991 5 na 5 | j23a (1186 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? |
> Czy podobnie do Ciebie można wypisać się z VATu i uznania cudzej niejawnej i nieopodatkowanej własności?> Żeby nie było tak, że Ty wypisujesz się z czego chcesz ale mi i innym nie wolno.Znowu masz podstawowe błędy w dyskusji: 1. Strefa jest na jakimś obszarze wydzielonym (przynajmniej na początku), więc masz stan: coś jest w strefie, czegoś nie mam, coś spoza do strefy zgłasza akces, coś znajduje się w strefie bo przekroczyło granice. Nic z tego nie masz rozważone, ani prawnie, ani finansowo ani inaczej. 2. Nie rozwiązałeś zagadnienia wprowadzania majątku położonego poza do puli strefy i prawnych zagadnień z tym związanych (ogólnie to zalatuje sektą ala Jahwe Świadki  3. Ogólnie założenia są słabe albo ich nie ma wcale (jak deportujesz kogoś do Afryki za morderstwo, przecież to było w ogóle śmieszne). Prawdę powiedziawszy nie chce mi się już dyskutować o tej księdze itp. jesteś odporny na argumenty, sam system jest bardzo dziurawy i jeszcze się tu natworzyła jakaś swoista nawała tekstów i argumenty się rozmywają do poziomu bełkotu (z mojej strony też). VAT nie ma dla mnie większego znaczenia, pracuje w budżetówce. Nie jest on niebezpieczny bo ma stałą wartość i objawia się wyłącznie w mniejszej pensji (cyferki netto razu 1/coś tam). Nie ma się z czego wypisywać. Miałem kiedyś małą firmę prywatną poza pracą budżetową ale to przeszłość do której nie wrócę raczej nigdy. Jakbym miał coś zmieniać w życiu to wyłącznie Syberia, Bajkał i meteostacja  Po uprzednim rozpoznaniu tematu jednak i pewnych gwarancjach (np. polowanie na własne potrzeby + psy, możliwość zakupów bez skrępowania, łącze do Iridium bez problemów, radio itp). SF raczej ale taka jest moja odpowiedź. Po co mi strefa, jakieś interesy, zapisy, tłok, miasta, sprawdzanie w necie co jest na koncie, co stracę, co zyskam, itp jak mogę mieć więcej pola za oknem niż teraz, brak sąsiadów i kompletny luz. A reszta to samo. I w ogóle Rosja na peryferiach to jest lepsza niż to rozkapryszone, rozkrzyczane, stare, zmęczone, drastycznie przeludnione (poza wyjątkami), przesycone socjalem, bezsensowną brudna polityką, udawaniem, popisami co kto ma i ile zarabia oraz potwornym bełkotem i pogonią za niczym EU. Plus jest tylko że nie ma w EU jakiś reżimów czy dyktatur ale to w ogóle jest oczywiste że nikt normalny tego nie chce. Świat się nie kończy na Berlinie i Niemczech (to jest wg mnie totalna katastrofa). Albo narozrabiałeś przynajmniej finansowo jak tu piszą i masz problemy na serio i tylko tam i tak da się uniknąć poważnych konsekwencji albo jesteś ograniczony czy w jakiś fobiach. Facet który samodzielnie wyjeżdża do Berlina, znajduje tam prace, pisze całymi dniami na necie i nie może sobie poradzić ze zmianą tego stanu skoro mu nie pasuje za to wymyśla jakie strefy itp niedorzeczności to jest porażka. FUNDAMENTALNA. Ewolucji chyba też. EOT o strefie z mojej strony. |
#992 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Albo wszyscy pracują intensywnie albo tylko cząstka.I według ciebie rolnicy nie pracują intensywnie ŚMIERDZIELU > Albo istnieje wysoka organizacja pracy albo jeden drugiego robi w konia.I według ciebie rolnicy żyją z robienia innych w konia > Albo pracujemy dla zaspokojenia własnych potrzeb albo dla zaspokojenia perwersji dziadostwa.I według ciebie rolnicy są tym dziadostwem > Nie będzie jeden żył jak wół lub świnia, żeby sobie drugi na wycieczkę na orbitę poleciał.I według ciebie rolnicy latają na wycieczki Użalasz się nad sobą że pracujesz 365 dni w roku po 12 godzin a rolnik wg twojej opinii pracuje dwa razy w roku , potem ma wakacje... Oby ci chleba zabrakło ŚMIERDZIELU Masz kogo przepraszać ŚMIERDZIELU
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#993 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > W chwili wyjazdu nie byłem nikomu nic winny.> Nawet przez myśl mi wowczas nie przeszło, że coś może się spieprzyc.> Katastrofa nastapila później.O jakiej katastrofie piszesz? Kiedyś pisałeś, że byłeś jakiś czas (rok, trzy?) na bezrobociu.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
#994 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Albo wszyscy pracują intensywnie albo tylko cząstka.Mantra oparta na zawiści. "Mnie się nie udało, więc drżyj" > Albo istnieje wysoka organizacja pracy albo jeden drugiego robi w konia.Który z pracodawców cię robi w konia? Jak napiszesz, też poproszę cię o jego adres. Nie dasz? O, jaka niespodzianka. > Albo pracujemy dla zaspokojenia własnych potrzebFarmer, szarley, zeniu, zetetyk, ja - my wszyscy pracujemy tylko i wyłącznie dla przyjemności Ty - niewolnik i musisz.  > Rachunek jest prosty.Od 6 lat nie potrafisz porachować konsekwencji własnej sekty krystkońskiej, ale pieprzyć o rachunkach będziesz. Nuda. > Nie będzie jeden żył jak wół lub świnia, żeby sobie drugi na wycieczkę na orbitę poleciał.Ta mantra była już dziesiątki razy. Mega-przynudzanie. > Nie ma ludzkich Bogów i ludzkich niewolników. Czego z> tego nie potrafisz zrozumieć?Nie rozumiem, z jakiego powodu w końcu nie weźmiesz się za siebie i nie staniesz na nogi. Zapisałbyś się do jakiegoś niemieckiego technikum wieczorowego, fach zdobyłbyś.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
#995 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > O jakiej katastrofie piszesz?Pewnie robotę mu znaleźli Najskuteczniejszym sposobem na zamknięcie słowotoku Hamerlika, jest przypomnienie mu, że czeka nań praca na kopalni Brzeszcze.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#996 -1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | A kto to ONI? Kumple w przekonaniach, bracia w wierze, strażnicy wiedzy co jest czyje, co komu wolno i co komu nie? Co to socjalizm, żeby mi ktoś robotę szukał? Aaaa więc jednak tak - to jest socjalizm? Socjalizm korporacyjny. Dawną szlachte zastąpiła klasa właścicieli? |
#997 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Co to socjalizm, żeby mi ktoś robotę szukał?> Aaaa więc jednak tak - to jest socjalizm?> Socjalizm korporacyjny.> Dawną szlachte zastąpiła klasa właścicieli?Pracujesz jako niewolnik przy taśmie, narzekasz na to od wielu lat? Tak. Zatem: możesz tą swoją 'parszywą' pracę sam zmienić, czy nie?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
#998 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Jakbym miał coś zmieniać w życiu to wyłącznie Syberia, Bajkał i meteostacja  > w ogóle Rosja na peryferiach to jest lepsza niż to rozkapryszone, rozkrzyczane,> stare, zmęczone, drastycznie przeludnione (poza wyjątkami), przesycone socjalem,> bezsensowną brudna polityką, udawaniem, popisami co kto ma i ile zarabia> oraz potwornym bełkotem i pogonią za niczym EU.Marzenia  . Też tak lubię pomarzyć. Oglądałem sobie tą Rosję na peryferiach, rozmawiając z ludźmi którzy tam żyją, wypytywali mnie o życie w EU. Nie wiem czy by się zamienili, raczej o tym, nie mówili. Stepowi magazynierzy lubili dawać w żyłę, mieli hodowlę nutrii czy królików na tym magazynie Gazpromu, w którym był upakowany sprzęt za 100 mln euro. Na magazynie rosły zagony maryśki  Czytałeś może Ferdydurke? Na zdjęciu stepy w porze, gdy wylewa Wołga. Pierwszego dnia, gdy jechałem "na zawod" nie mogłem oderwać oczu. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | Nie pracuje przy taśmie i nie narzekam na swoją pracę. Mam dobrą pracę i niezłe zarobki w porównaniu z resztą świata. Nie prace chce zmienić lecz parszywe prawo. |
#1000 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Nie pracuje przy taśmie i nie narzekam na swoją pracę.> Mam dobrą pracę i niezłe zarobki w porównaniu z resztą świata.   Naprawdę jestem w Szoku. Z twojej argumentacji wynika, że umierasz z przepracowania Cytat: Dla przykładu w Berlinie 12h robota roboli dziennie codziennie dla możliwości zapłacenia kosmicznego komornego za wynajęte mieszkanie, gdzie na każdą ofertę wynajmu znajduje się 100 chętnych, to normalka. To nie było z autopsji??  > Nie prace chce zmienić lecz parszywe prawo.Zmieniaj prawo, ale teraz może byś tak pomógł paru biedakom, których tak w kółko od lat eksploatujesz jako powód swojej sekto-rewolucji (np. osławiona sprzątaczka w hotelu), skoro w końcu doszliśmy że "nie narzekasz na swoją pracę bo jest dobra i niezłe zarobki w niej dają w porównaniu z resztą świata".
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. |
#1001 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Zmieniaj prawo, ale teraz może byś tak pomógł paru biedakom, których tak w kółko od lat eksploatujesz jako powód swojej sekto-rewolucji (np. osławiona sprzątaczka w hotelu), skoro w końcu doszliśmy że "nie narzekasz na swoją pracę bo jest dobra i niezłe zarobki w niej dają w porównaniu z resztą świata".Chciałem napisać coś ciekawszego, bardziej postarać się na 1000 post w wątku i się wciąłeś. I dlaczego moje wątki lądują w bazgrołach? Nigdy nie widziałem, żeby Szarleya przeniesiono do bazgrołów choć facet chwilami jedzie równo. Nie wolno mi zapomnieć tego co przeżyłem i co widziałem, nie wolno mi powstałych wówczas przekonań poddać w wątpliwość. Gdybym siebie zdradził i wszystkich każdego dnia cierpiących na świecie ludzi, okazałbym się kanalią. Mam nadzieję, że to tego nie dojdzie i współczesny świat nie stanie się więcej dla mnie normalny. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Znowu masz podstawowe błędy w dyskusji:> 1. Strefa jest na jakimś obszarze wydzielonym (przynajmniej na początku),Nie musi być wydzielona terytorialnie, wystarczy wydzielić użytkowników, rzeczy i czynności do niej przynależące, z tym że wtedy powstanie taki kahał a to już może innych boleć. Zresztą społeczeństwo boli wszystko co nie jest z nim zgodne więc rozwinięcie czegokolwiek będzie bardzo trudne. > więc masz stan: coś jest w strefie, czegoś nie mam, coś spoza do strefy zgłasza akces, coś znajduje się w strefie bo przekroczyło granice. Nic z tego nie masz rozważone, ani prawnie, ani finansowo ani inaczej.Wracając do zgłaszania nowych użytkowników i świadectw własności. Wszyscy mogą to zrobić, oznacza wszyscy użytkownicy księgi kapitału. Mamy więc pierwszą weryfikację osób i składników majątku przez to, że zgłoszeń dokonuje jeden z użytkowników, który funkcjonuje w oparciu o księgę i szkodząc systemowi księgi szkodzi sobie, ryzykując też usunięciem z systemu. Naprawdę nie potrzeba wydzielenia obszaru a wystarczy jedynie określić użytkowników, rzeczy i czynności, które system księgi obejmie. Problem w tym, że wobec tych samych osób, rzeczy i czynności, roszczenia mogą wysunąć inne systemy prawne. Dlatego cały czas mówię o eksperymencie i szukam dla niego poparcia aby umożliwić wyłączenie obowiązującego prawa dla zdefiniowanej grupy osób, rzeczy i działań aby można było eksperymentalni zbudować nowe stosunki społeczne. > 2. Nie rozwiązałeś zagadnienia wprowadzania majątku położonego poza do puli strefy i prawnych zagadnień z tym związanych (ogólnie to zalatuje sektą ala Jahwe Świadki  Jeden z użytkowników zgłasza świadectwo własności, w którego kluczu znajduje się pełny, wyczerpujący, niesprzeczny i niezbudzający wątpliwości opis składnika majątku. Wszyscy posiadacze godzinek podpisują takie świadectwo lub nie. Jeżeli ponad 50% godzinek w obiegu podpisze zgłoszone świadectwo to staje się świadectwem księgi, podlega wycenie, opodatkowaniu ale także egzekucji. > 3. Ogólnie założenia są słabe albo ich nie ma wcale (jak deportujesz kogoś do Afryki za morderstwo, przecież to było w ogóle śmieszne).Nie skupiałem się na prawie karnym. Niewiele mnie to tak naprawdę obchodzi. Od początku interesują mnie stosunki społeczne określane dziś jako cywilne. Zapostulowałem jedynie, żeby ludzi przeganiać ale nie więzić w klatkach na szczury. Nie widzę, żadnej odpowiedzialności ani żadnego sensu w więzieniu ludzi w klatkach. To nie jest społeczne rozwiązanie problemu tylko prymitywna kultura. > Prawdę powiedziawszy nie chce mi się już dyskutować o tej księdze itp. jesteś odporny na argumenty, sam system jest bardzo dziurawy i jeszcze się tu natworzyła jakaś swoista nawała tekstów i argumenty się rozmywają do poziomu bełkotu (z mojej strony też).Właśnie chyba próbujesz takiego rozmycia w tej chwili z rozmysłem. Nie ma nic rozmytego w: 1. księdze kapitału opisującej wszelką własność i rozkład środków pieniężnych 2. jawności zapisów księgi kapitału 3. wzajemnej wycenie mienia będącej podstawą opodatkowania mienia, rozwinięcia automatycznego debetu, rozwinięcia limitu oszczędności pieniężnych 4. w jawnym głosowaniu nad podatkiem od własności w demokracji bezpośredniej 5. w wielu niezależnych jednakowych kopiach księgi, na wzór łańcucha bloków BTC, działających wg jednego algorytmu, powtarzających te same działania dla wzajemnej weryfikacji 6. w podpisach nowych użytkowników księgi i nowych świadectw własności większością kapitału liczoną za pomocą kasy w obiegu. 7. kreacji pieniądza związanej podstawowo z liczbą użytkowników i pochodnie z wartością własności. itd. |
#1003 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | >VAT nie ma dla mnie większego znaczenia, pracuje w budżetówce. Nie jest on niebezpieczny bo ma stałą wartość i objawia się wyłącznie w mniejszej pensji (cyferki netto razu 1/coś tam). Nie ma się z czego wypisywać. Miałem kiedyś małą firmę prywatną poza pracą budżetową ale to przeszłość do której nie wrócę raczej nigdy. Dla mnie VAT na znaczenie fundamentalne bo jest podatkiem podstawowym ale niezgodnym z istotą podatku. Istotą podatku jest rozproszenie własności. Wobec niezgodności podatku VAT z istotą podatku ten nie spełnia swojej roli a kapitał potężnie się koncentruje. > Jakbym miał coś zmieniać w życiu to wyłącznie Syberia, Bajkał i meteostacja  Takie projekcie bez żadnej przyszłości to może każdy, mnie interesuje tu i teraz. > Po uprzednim rozpoznaniu tematu jednak i pewnych gwarancjach (np. polowanie na własne potrzeby + psy, możliwość zakupów bez skrępowania, łącze do Iridium bez problemów, radio itp). SF raczej ale taka jest moja odpowiedź. Po co mi strefa, jakieś interesy, zapisy, tłok, miasta, sprawdzanie w necie co jest na koncie, co stracę, co zyskam, itp jak mogę mieć więcej pola za oknem niż teraz, brak sąsiadów i kompletny luz. A reszta to samo. I w ogóle Rosja na peryferiach to jest lepsza niż to rozkapryszone, rozkrzyczane, stare, zmęczone, drastycznie przeludnione (poza wyjątkami), przesycone socjalem, bezsensowną brudna polityką, udawaniem, popisami co kto ma i ile zarabia oraz potwornym bełkotem i pogonią za niczym EU. Plus jest tylko że nie ma w EU jakiś reżimów czy dyktatur ale to w ogóle jest oczywiste że nikt normalny tego nie chce.To budżetówka przez Ciebie przemawia. Ciekawe czy ton się zmieni kiedy świat wejdzie w kryzys. Ciekawe z czego żyłbyś na tej Syberii? Nie myślisz chyba o tym w ten sposób, że z kasy z oszczędności z tego niefajnego świata. > Świat się nie kończy na Berlinie i Niemczech (to jest wg mnie totalna katastrofa). Albo narozrabiałeś przynajmniej finansowo jak tu piszą i masz problemy na serio i tylko tam i tak da się uniknąć poważnych konsekwencji albo jesteś ograniczony czy w jakiś fobiach. Facet który samodzielnie wyjeżdża do Berlina, znajduje tam prace, pisze całymi dniami na necie i nie może sobie poradzić ze zmianą tego stanu skoro mu nie pasuje za to wymyśla jakie strefy itp niedorzeczności to jest porażka.> FUNDAMENTALNA. Ewolucji chyba też.> EOT o strefie z mojej strony.Tu gdzie jestem zostaję i tu gdzie jestem buduję świat wg moich zasad. To jest mój świat. Muszę go tylko odzyskać. |
#1004 3 na 3 | j23a (1186 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | >>Znowu masz podstawowe błędy w dyskusji: >>1. Strefa jest na jakimś obszarze wydzielonym (przynajmniej na początku), >Nie musi być wydzielona terytorialnie, wystarczy wydzielić użytkowników, rzeczy i czynności do niej przynależące, z tym że wtedy powstanie taki kahał a to już może innych boleć.> Naprawdę nie potrzeba wydzielenia obszaru a wystarczy jedynie określić użytkowników, rzeczy i czynności, które system księgi obejmie.Ale bajki. > Problem w tym, że wobec tych samych osób, rzeczy i czynności, roszczenia mogą wysunąć inne systemy prawne. Dlatego cały czas mówię o eksperymencie i szukam dla niego poparcia aby umożliwić wyłączenie obowiązującego prawa dla zdefiniowanej grupy osób, rzeczy i działań aby można było eksperymentalni zbudować nowe stosunki społeczne.Jeszcze lepiej. Pictairn jak nic. > >2. Nie rozwiązałeś zagadnienia wprowadzania majątku położonego poza do puli strefy i prawnych zagadnień z tym związanych (ogólnie to zalatuje sektą ala Jahwe Świadki  > Jeden z użytkowników zgłasza świadectwo własności, w którego kluczu znajduje się pełny, wyczerpujący, niesprzeczny i niezbudzający wątpliwości opis składnika majątku. Wszyscy posiadacze godzinek podpisują takie świadectwo lub nie. Jeżeli ponad 50% godzinek w obiegu podpisze zgłoszone świadectwo to staje się świadectwem księgi, podlega wycenie, opodatkowaniu ale także egzekucji.No to jak jest 3 do zabawy to można to obejrzeć jakoś jeżeli jest to teren RP. Muszę mieć tez pojęcie o wycenie/reszcie cznności (biorąc pod uwagę moje problemy z realną oceną ceny samochodu jeżeli nie mam porównań statystycznych mogą być całe obszary w których mnie zrobią w konia). Tu jest nie tylko majątek ale też jak rozumiem stan aktualny jakoś testowany (bo pisałeś że jak coś leży odłogiem to ma spadać wartość). To jeszcze trzeba ten stan stwierdzić rzetelnie i zapostulować dalsze czynności sprawozdawczo kontrolne ewentualnie (bo teraz leży odłogiem, jak zasieje i rośnie już jest inaczej, a jak nie wyrośnie (bo nakłamałem albo zdechło albo coś) ? Co jak będzie tego więcej? Wpisuje w mój klucz jakieś bajki (takie z realizmem), podpisuje mi 10 podstawionych. Pozostałej reszcie nie chce się tego sprawdzać bo to powiedzmy Kanada więc podpiszą bo atrakcyjne. 101 zechce sprawdzić i pisze że to lipa. Pole 4 razy mniejsze i nie zasiane. I co dalej? Powiem że kłamie, mam 100 podpisów. Kto za to odpowiada i jak to odkręcić teraz bez systemu hierarchicznego i odwołań? Co robisz, wołasz komisję? Jakie uprawnienia, kto płaci za ekspertyzę itp. Jak się w ogóle stwierdza działanie obiektu, kiedy coś jest odłogiem, kiedy nie ? Kiedy pies pilnuje kiedy jest repem a kiedy na emeryturze (tu kasujemy siekiera bo opłata będzie zbędna, tak?). A suka - ma rodzić co rok czy jak (hodowle zarobkowa chyba w tym raju wolno) ? A jak nie zaszczeniła bo to Newfundland ? Też do kasacji? To ma być dopracowany system ? I nie pisz czasem że księga wieczysta itp do realizmu bo wtedy korzystasz z zasad realnego świata a Twoj ma być oddzielne od zera stworzony, nie widzisz tego ? > >3. Ogólnie założenia są słabe albo ich nie ma wcale (jak deportujesz kogoś do Afryki za morderstwo, przecież to było w ogóle śmieszne).> Nie skupiałem się na prawie karnym. Niewiele mnie to tak naprawdę obchodzi.To niedobrze bo będą problemy. Np. ci z RPA wyślą tu kogoś konkretnego od czystek etnicznych. > Od początku interesują mnie stosunki społeczne określane dziś jako cywilne.No włąśnie przykład doskonały na Twój sposób dyskusji. Był o mordercach i gwałcicielach i teraz raptem stosunki cywilne? > Zapostulowałem jedynie, żeby ludzi przeganiać ale nie więzić w klatkach na szczury. Nie widzę, żadnej odpowiedzialności ani żadnego sensu w więzieniu ludzi w klatkach. To nie jest społeczne rozwiązanie problemu tylko prymitywna kultura.A deportacja do Afryki to co to jest? Kupujesz obszar jak piszesz i co ? Grodzisz? Ja na serio wysiadam z dyskusji. |
#1005 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? |
> Dla mnie VAT na znaczenie fundamentalne bo jest podatkiem podstawowym ale niezgodnym z istotą podatku. Istotą podatku jest rozproszenie własności. Wobec niezgodności podatku VAT z istotą podatku ten nie spełnia swojej roli a kapitał potężnie się koncentruje.Masz jakąś fobię z tą koncentracją. > >Jakbym miał coś zmieniać w życiu to wyłącznie Syberia, Bajkał i meteostacja  > Takie projekcie bez żadnej przyszłości to może każdy, mnie interesuje tu i teraz.Nawet tego filmum nie widziałeś leniu  > To budżetówka przez Ciebie przemawia. Ciekawe czy ton się zmieni kiedy świat wejdzie w kryzys. Ciekawe z czego żyłbyś na tej Syberii? Nie myślisz chyba o tym w ten sposób, że z kasy z oszczędności z tego niefajnego świata.Praca obserwatora meteo to jest be? Poza tym tam nie umiera się z głodu  Myśl trochę. > >Świat się nie kończy na Berlinie i Niemczech (to jest wg mnie totalna katastrofa). Albo narozrabiałeś przynajmniej finansowo jak tu piszą i masz problemy na serio i tylko tam i tak da się uniknąć poważnych konsekwencji albo jesteś ograniczony czy w jakiś fobiach. Facet który samodzielnie wyjeżdża do Berlina, znajduje tam prace, pisze całymi dniami na necie i nie może sobie poradzić ze zmianą tego stanu skoro mu nie pasuje za to wymyśla jakie strefy itp niedorzeczności to jest porażka.> >FUNDAMENTALNA. Ewolucji chyba też.> >EOT o strefie z mojej strony.> Tu gdzie jestem zostaję i tu gdzie jestem buduję świat wg moich zasad.> To jest mój świat. Muszę go tylko odzyskać.Dobre. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|