Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
01-01-2019 13:46Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
Ocena -1 na 7
Większość noworocznych życzeń, obok życzenia szczęścia i zdrowia zawierają w sobie życzenie pieniędzy. Czy naprawdę, życzymy sobie kawałków papieru z zadrukowanymi cyframi, zapisów liczb na serwerach bankowych albo sztuk szlachetnych metali co się w słońcu mienią, czy za tym życzeniem kryje się życzenie władzy nad innymi ludźmi?

Czyż za życzeniem pieniędzy, nie kryje się w rzeczywistości życzenie, że ktoś inny niż ja pójdzie w góry do lasu, poświęci swój czas i energię życiową, wykorzysta własny organizm, nazbiera jagód i mi je przyniesie a ja je zjem. Nie dla siebie nazbiera jagód, lecz dla mnie, nie on je zje, lecz ja, nie ja stracę na to energię lecz on, nie zrobi tego co sam chce lecz zrobi to czego ja chcę.

Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy nad innymi ludźmi?

Czym byłby pieniądz, gdyby nikt z ludzi w zamian za niego nie zechciał się podporządkować? Niczym?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej..
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi szarley
>>Za brak szacunku do rolnika uznajesz takie zasady, wg których nie można przechować wartości przez rok nie podejmując żadnej aktywności.
>Smakował chlebuś? A masełko? A serek?
>To są owoce tego braku aktywności rolnika.
>Bodaj ci tego zabrakło
>
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby


Posiada pole?
Posiada traktor?
Posiada inne środki produkcji?

Bo jeśli tak, to posiada kapitał, z którym w moim modelu z łatwością przechowa kasę na sadzonki a nawet może je kupić z nieoprocentowanego debetu.

Ale żaden banskster nie zarobi na pracy rolnika i tu Cię boli?
Bo jak wowczas wyksztalca się Panowie świata, do których tak jesteście przyzwyczajeni?

#1082
30-01-2019 07:05
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
Podstawowy problem jest w tym, że ty uważasz, że rolnik nie pracuje. I za to obrażanie nie poradzisz przeprosić
Tymczasem chleb z masełkiem i szyneczką smakował....
Bodaj ci go zabrakło, nauczysz się uważać pracę innych. Przestaniesz nazywać pracę innych wakacjami, a może też skończysz konfabulować na temat swojej pracy w przykuciu do warsztatu

>>>Za brak szacunku do rolnika uznajesz takie zasady, wg których nie można przechować wartości przez rok nie podejmując żadnej aktywności.
>Posiada pole?
>Posiada traktor?
>Posiada inne środki produkcji?
>Bo jeśli tak, to posiada kapitał, z którym w moim modelu z łatwością przechowa kasę na sadzonki a nawet może je kupić z nieoprocentowanego debetu.
A nie prościej po prostu w spółdzielczym banku?
A co jeśli tego jego pola nikt nie zechce kupić przerażony podatkami i pole nie ma wartości? Wtedy z księgi ubywa mu kasa i na wiosnę kiedy trzeba kupić siewne ziarno...

>Ale żaden banskster nie zarobi na pracy rolnika i tu Cię boli?
W spółdzielczym banku, to rolnik sam jest "banksterem".

P.S nie pisałem o sadzonkach ale o sadzeniakach, kompletnie nie znasz się na specyfice pracy w gospodarstwie. Cały twój bełkot o braku aktywności rolnika i jego wiecznych wakacjach też o tym świadczy. To jest praca i nie ma czasu na śledzenie w kompie czy ktoś wycenił pole. Ale skąd taki miastowy paniczyk, roboty nienawykły ma wiedzieć co to jest praca?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#1083
30-01-2019 07:21
 Ocena-1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi szarley
>Podstawowy problem jest w tym, że ty uważasz, że rolnik nie pracuje. I za to obrażanie nie poradzisz przeprosić
>Tymczasem chleb z masełkiem i szyneczką smakował....
>Bodaj ci go zabrakło, nauczysz się uważać pracę innych. Przestaniesz nazywać pracę innych wakacjami, a może też skończysz konfabulować na temat swojej pracy w przykuciu do warsztatu

Ty przedstawiłes pracę rolnika jako zebranie ziemniaków i bujanie się przez kolejne pół roku do zakupu sadzeniakow z pytaniem jak przetrzymać kasę a ja Ci odpowiedziałem, że aktywność 2x do roku to za mało w kontekście pracy roboli na taśmach produkcyjnych.

>>>>Za brak szacunku do rolnika uznajesz takie zasady, wg których nie można przechować wartości przez rok nie podejmując żadnej aktywności.
>>Posiada pole?
>>Posiada traktor?
>>Posiada inne środki produkcji?
>>Bo jeśli tak, to posiada kapitał, z którym w moim modelu z łatwością przechowa kasę na sadzonki a nawet może je kupić z nieoprocentowanego debetu.
>A nie prościej po prostu w spółdzielczym banku?

Po pierwsze co Ty bredzisz o spółdzielczości ta jest martwa, nie liczy się, nie ma żadnego znaczenia w gospodarce.
Po drugie dlaczego pieniądz ma tyle kosztować? Dlaczego tyle ludzi ma żyć i utrzymywać się z wypełniania kwitów na innych ludzi, z opisywania co kto komu jest winny skoro to może zrealizować aplikacja komputerowa? Robola na taśmie produkcyjnej samochodów zastąpić robotem ale bankstera już nie? Co królowi korona z głowy spadnie?

>A co jeśli tego jego pola nikt nie zechce kupić przerażony podatkami i pole nie ma wartości? Wtedy z księgi ubywa mu kasa i na wiosnę kiedy trzeba kupić siewne ziarno...

A co jeśli ktoś zachęcony waszymi tajemnicami i podatkami od zakupi chleba a nie posiadania pola zechce wykupić wszystkie pola i albo je wydzierzawi albo w ogóle nie a jedynie będzie przechowywal wartość we własności tych pól i co najwyżej zgarnie dotacje, z podatków od chleba za posiadanie pola i nie zrobienie na nim zupełnie nic?

>>Ale żaden banskster nie zarobi na pracy rolnika i tu Cię boli?
>W spółdzielczym banku, to rolnik sam jest "banksterem".
>P.S nie pisałem o sadzonkach ale o sadzeniakach, kompletnie nie znasz się na specyfice pracy w gospodarstwie. Cały twój bełkot o braku aktywności rolnika i jego wiecznych wakacjach też o tym świadczy. To jest praca i nie ma czasu na śledzenie w kompie czy ktoś wycenił pole. Ale skąd taki miastowy paniczyk, roboty nienawykły ma wiedzieć co to jest praca?

Ooooo
Wy chcielibyście, żeby robić co właściciel rozkaze i nie zadawać pytan. Twój donry Pan wie co dla Ciebie dobre i tylko potrzeba mu zaufać.

Ale jest w tym pewien trik.
Pan wcale nie jest dobry i wcale dobrze dla własnych roboli nie chce.

#1084
30-01-2019 08:11
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
Powtórzę: życzę ci, żeby ci zabrakło owoców pracy rolnika, żeby ci zabrakło chleba. Może nauczysz się uważać jego pracę.

>Ty przedstawiłes pracę rolnika jako zebranie ziemniaków i bujanie się przez kolejne pół roku do zakupu sadzeniakow
Nie.
Widać po prostu, że miastowy paniczyk nie wie o czym pisze.
Wyjaśnię panu magisterkowi ekonomii

Rolnik pracuje cały rok, ale w pewnych okresach następuje spiętrzenie robót. Podobnie jest z dochodami i wydatkami, te też są w części całoroczne np zakup pasz i wpływy ze sprzedaży mleka, a część jest okresowa (sprzedaż zboża i zakup nawozów) i wymaga przechowania pieniędzy. Panie magisterku - pieniądze są najpraktyczniejszym środkiem przechowywania własności.
Aby ograniczyć zarabianie banków na rolnikach, daaaaawno temu zaczęli zakładać własne banki, których istnieniu ty przeczysz, podobnie jak pracy rolnika, Dlaczego przeczysz? Ponieważ po prostu nie wiesz o czym mówisz.

>Po drugie dlaczego pieniądz ma tyle kosztować?
Znów zmieniasz temat. Ulubiona rozrywka Hamerlika

>Ooooo
>Wy chcielibyście, żeby robić co właściciel rozkaze i nie zadawać pytan.
Znów użalanie się i obwinianie wszystkich wokół zamiast argumentów w dyskusji?
To właśnie TY nie tolerujesz zadawania pytań

>Pan wcale nie jest dobry i wcale dobrze dla własnych roboli nie chce.
Dlatego trzeba mu odebrać władzę, a nawet ograniczyć własność. Dlatego tak bardzo nie podoba mi się krystkonizm, w którym cała planeta w krótkim czasie będzie własnością jednego cwaniaka, a do tego ten cwaniak będzie miał absolutną władzę.

Współczesny świat wymyślił pewne zabezpieczenia, ale twój naćpany zwid nie pozwala ich zauważyć.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#1085
30-01-2019 08:41
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
> Co do pożerania to konkretnie przez kilka lat buliem na to czego
> nie posiadam więc jednak zarl ktoś inny.

Ale ziemię najpierw jednak posiadałeś, dopóki spłacałeś kredyt.
Później także ją posiadałeś, dopóki sąd nie wydał nakazu przejęcia przez bank zabezpieczania kredytu, czyli ziemi tejże.

Moze czegoś tu nie rozumiesz: w tym systemie jest trochę, jak w twoim: nie możesz utrzymać to tracisz na rzecz innych (bankowi po twojej byłej ziemi nic: sprzeda ją, może już to zrobił).
Rozumiesz już?

>Oczywiście, że możesz wektor zła i winy ustawić na mnie, kto Ci zabroni?

Grunt to wejśc po raz tysięczny-któryś tam do ciepłej i swojskiej norki ofiary.

> Nie zniszczycie mnie bez walki, tak łatwo to nie pójdzie.
> Nie jestem świnia ani krową i sprzeciwiam się.

Nikt cię tu nie próbuje zniszczyć. Ale wybacz, nikt też nie będzie ci tutaj bezmyślnie przytakiwać.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

#1086
30-01-2019 18:33
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi farmer

>Krystkon prędzej złamiesz algorytmy HFT niż wyliczysz zależności w swojej strefie.

Jeśli chodzi o HFT to sam ostatnio zacząłem coś bardzo podobnego robić, choć nie wiem czy załapuje się na HFT, bo mój bot robi max kilkadziesiąt transakcji na dobę (kontrola rynku w pętli co 2 sekundy).

Model na którym się opieram jest prosty (jak wszystkie najlepsze teorie). Jest to w zasadzie zwykły statystyczny arbitraż. Podstawą jest założenie, że jeżeli najlepsza efektywna (czyli po uwzględnieniu prowizji) oferta sprzedaży na giełdzie X jest niższa niż średnia ważona wolumenem kursów ostatnich transakcji na rynku światowym to opłaca się kupować na giełdzie X, natomiast jeżeli najlepsza efektywna oferta kupna na giełdzie X jest wyższa niż aktualna średnia ważona wolumenem kursów ostatnich transakcji na rynku światowym to opłaca się sprzedawać na giełdzie X.

Jest to banalne, ale żaden żywy człowiek nie zdążyłby wykonać tych obliczeń w czasie wystarczająco krótkim, żeby podjąć decyzje.

fajna zabawa, ale niestety, jeżeli obrót jest na tyle mały, że nie załapujesz się na niższe prowizje to dużo się na tym nie zarobi

(dlatego przy HFT generowanie obrotu jest ważne nie tylko ze względu na bezpośredni zysk, ale i samo w sobie po to żeby wyrobić jak największy wolumen)

Przez dwa tygodnie testów ze 100 euro wygenerowało 100 000 obrotu i 50 euro zysku z czego 95% zostało spalone przez prowizje.

Jednak to sugeruje, że pewna nieefektywność rynku wciąż jest łatwa do wykorzystania.

Wystarczy, że wygenerujesz wystarczająco duży obrót aby wejść na korzystniejsze progi prowizji. Przykładowo przy kapitale 100x większym tj. 10 000 euro mielibyśmy 10 mln obrotu i licząc proporcjonalnie 5000 euro z czego już tylko 63 % (niższa stawka prowizji) zostałoby spalone na prowizje. Wyciągniemy więc 1666 euro, za dwa tygodnie !

Czyli grubo ponad 10 tys. złotych miesięcznie !

Jeśli ktoś chce mi dać kasę w zarządzanie to zapraszam XD

.

#1087
30-01-2019 19:20
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
To też pokazuje ile soków życiowych w istniejacym modelu spolecznym finansjera jest zdolna wydoic ze zwykłych ludzi i skąd złote wieże do nieba.

I potem Ci taki Szarley z Jackiem powiedza, że to dobrze, bo niektórzy się rozwijają, ale że po twoim trupie już przemilcza.

Po co zwyklemu człowiekowi taki pieniądz, ktory czyni z niego niewolnika? Żeby zatyrac sie na śmierć na sztuczne wyspy cwaniaków? Bez sensu.

Bo bez tego nie będzie organizacji i rozwoju?

Po co mi organizacja, która mnie zniszczy? To już lepsze życie człowieka pierwotnego w szczęściu i w zdrowiu.

#1088
30-01-2019 19:35
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Ale ziemię najpierw jednak posiadałeś, dopóki spłacałeś kredyt.

Spędziłem na niej nawet 2-3h swojego życia. Dokładnie nie pamiętam.

>Moze czegoś tu nie rozumiesz: w tym systemie jest trochę, jak w twoim: nie możesz utrzymać to tracisz na rzecz innych (bankowi po twojej byłej ziemi nic: sprzeda ją, może już to zrobił).
>Rozumiesz już?

W moim modelu nie udaje Ci się z jakiś względów, np. tracisz serce do czegoś i nie chcesz czegoś kontynuować to dziś coś kończysz a jutro coś nowego zaczynasz, nie pamiętając o tym co było wczoraj.
Wasz chory system 40-letnich zobowiązań, choć przed 30 laty upadł komunizm, z jednych ludzi czyni ludzkich Bogów a z drugi ludzkich niewolników.

Rozumiem ten system a nawet czuję jego zgnilizne.

>>Oczywiście, że możesz wektor zła i winy ustawić na mnie, kto Ci zabroni?
>Grunt to wejśc po raz tysięczny-któryś tam do ciepłej i swojskiej norki ofiary.

Jeśli Ci coś nie smakuje to się krzywusz, czy się cieszysz jak głupi do sera? A jeszcze gorzej jak Cię truje.

Mam takie marzenie, żeby wejść w skórę wojownika ale teraz przegralbym. Muszę czekać na inne czasy, to sobie snuje takie historie w bazgrolach dla zabicia złego czasu

>Nikt cię tu nie próbuje zniszczyć.

Taaaak już Ci wierzę. W ogóle serce na dłoni. Jestem porazony waszą przychylniscia. Normalnie wodospad przyjaźni .

#1089
30-01-2019 19:58
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
>I potem Ci taki Szarley z Jackiem powiedza....

... nieważne co powiedzą, Hamerlik i tak wymyśli co powiedzą
Masz honor psiego chuja skoro wymyślasz co powiedzieli twoi rozmówcy

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

#1090
31-01-2019 04:29
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

To co zarabiają algorytmy HFT interpretuj jako wynagrodzenie
za utrzymywanie dobrej płynności. Nikt tutaj nie działa na czyjąś
niekorzyść. Każda transakcja na wolnym rynku jest dobrowolna.

Zysk algorytmów HFT bierze się po prostu stąd, że wiekszosc
ludzi woli szybko wykonać transakcje za kilka groszy drożej niż
nie wiadomo jak długo czekać.

___

W obecnym systemie patologia polega nie na istnieniu algorytmów HFT tylko na

kontroli podaży pieniądza przez klikę nie wiedzieć czemu uprzywilejowanych cwaniaków.

Dymanie ludzi skończy się, kiedy gawiedź zacznie korzystać z pieniądza, którego podażą nikt nie może manipulować (czyli BTC i fizyczne złoto).

Jednak obecnie gawiedź postrzega BTC czysto spekulacyjnie i to jest największy problem.

.

#1091
31-01-2019 04:36
 Ocena 1 na 1
0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi szarley

Jeżeli miałbyś ochotę kupić za swoje BTC trochę złota z całkowitym pominięciem walut rządowych oraz lokalnego systemu bankowego, to warto rozważyć przekierowanie środków przez Bitstamp'a.

Ta luksemburska giełda oferuje możliwość zrealizowanie wypłaty
w FIZYCZNYM ZŁOCIE, które dostarczają do dowolnego kraju UE:

twitter.com/bitstamp/status/956817531980918784

www.bitsta(*)p-adds-physical-gold-delivery/

.

#1092
31-01-2019 22:12
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
> Spędziłem na niej nawet 2-3h swojego życia. Dokładnie nie pamiętam.

Była twoja dopóki spłacałeś kredyt.
Później także ją posiadałeś (byłą twoja) dopóki sąd nie wydał nakazu przejęcia przez bank zabezpieczania kredytu, czyli ziemi tejże.
Prawdopodobnie była twoja ładne parę lat i nie ma znaczenia, czy na niej byłeś 2-3 h, czy nawet wcale.
Była twoja. Kropka.

>> Moze czegoś tu nie rozumiesz: w tym systemie jest trochę, jak
>> w twoim: nie możesz utrzymać to tracisz na rzecz innych
>> (bankowi po twojej byłej ziemi nic: sprzeda ją, może już to zrobił).
>> Rozumiesz już?
> W moim modelu nie udaje Ci się z jakiś względów, np. tracisz serce do czegoś i nie chcesz czegoś kontynuować to dziś coś kończysz a jutro coś nowego zaczynasz, nie pamiętając o tym co było wczoraj.

A ja chciałbym mieć w domu dwa krany: jeden z piwem Leżajsk, drugi Okocim (nie jestem wybredny, ale te akurat teraz najbardziej lubię).
W sumie tak jak piszesz jest z ludźmi ostro pijącymi: zaczynają kolejny dzień, nie pamiętając o tym, co było wczoraj.

Człowiek myślący (nie ten pod wpływem dużej dawki alkoholu) już tak ma, że czy chce tego czy nie, pewnymi decyzjami zaciąga zobowiązania, z których w dalszej konsekwencji jest rozliczany i nie może się ot tak sam z siebie z czegoś zwolnić. Abyśmy byli zwolnieni, musimy poprosić ludzi wobec których zaciągamy zobowiązanie. Czasem nikt i nic nie może nas z konsekwencji danego czynu, czy zdarzenia zwolnić.
Kiedyś Lepper i Łyżwiński wzdychali do mediów (nie pamiętam który z nich udzielił tego wywiadu) że dawniej w danej grupie czy plemieniu kobiety były wspólne, za ich zgodą mógł być z nimi każdy w danej wspólnocie.
Tak w rzeczy samej robili w Samoobronie. Wtedy zaczęły się ich kłopoty, a w zasadzie nabrały tempa.
Jaki z tego wniosek? Wiele ich płynie, dla mnie jeden z nich jest taki, żeby nie przykładać skali zamierzchłych czasów (nawet jeśli jest tam jakieś historyczne ziarnko prawdy) do dzisiejszych realiów.
Jeśli ktoś tak bezmyślnie robi, nie rozumie obecnych czasów i przepadnie z kretesem.

> Wasz chory system 40-letnich zobowiązań, choć przed 30 laty
> upadł komunizm, z jednych ludzi czyni ludzkich Bogów a z drugi
> ludzkich niewolników.

Nuda.

>Rozumiem ten system a nawet czuję jego zgnilizne.

Wiemy.

>> Grunt to wejśc po raz tysięczny-któryś tam do ciepłej i swojskiej
>> norki ofiary.
> Jeśli Ci coś nie smakuje to się krzywusz, czy się cieszysz
> jak głupi do sera? A jeszcze gorzej jak Cię truje.

Uważam inaczej. Nie sądzę, że to system cię truje.
Dzieciom nie smakują różne rzeczy (często nawet zdrowe), poza tym np. smak do specyficznych odmian żółtych serów wyrobił mi się dopiero po 20 roku życia. Wcześniej się krzywiłem.
Obecnie pewna znajoma teściów przywozi z Holandii parę różnych odmian serów za każdym razem, jak odwiedza ich w Krakowie.
Mówię ci - miodzio smak! Ale kiedyś bym tego nie tknął.

> Mam takie marzenie, żeby wejść w skórę wojownika ale teraz przegralbym.
> Muszę czekać na inne czasy, to sobie snuje takie historie w bazgrolach
> dla zabicia złego czasu

Pomarzyć od czasu do czasu dobra rzecz. Z zatracaniem się w marzeniach już trochę gorzej.

>>Nikt cię tu nie próbuje zniszczyć.
>Taaaak już Ci wierzę.

To nie kwestia wiary. Ty musisz mieć wroga, żeby poczuć że żyjesz, żeby cię coś nakręcało.
Skoro nie masz go w realu - wymyślisz go, albo komuś będziesz wmawiał, że nim jest.
Jesteś filogenetycznie związany z ideą wroga.
Tak u niektórych bywa i co dodam - nie są to unikaty.

> Jestem porazony waszą przychylniscia. Normalnie wodospad przyjaźni .

Uhm. Zwłaszcza mamy być pozytywnie nastawieni do alternatywnych i nowatorskich ujęć fizyki made by K H-K, oraz pewnego genialnie przemyślanego sekto-systemu, który absolutnie w szwach się nie rozłazi..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

#1093
31-01-2019 22:48
 0 na 2
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>> Spędziłem na niej nawet 2-3h swojego życia. Dokładnie nie pamiętam.
>Była twoja dopóki spłącałeś kredyt.
>Później także ją posiadałeś (byłą twoja) dopóki sąd nie wydał nakazu przejęcia przez bank zabezpieczania kredytu, czyli ziemi tejże.
>Prawdopodobnie była twoja ładne arę lat i nie ma znaczenia czy na niej byłeś 2-3 h czy nawet wcale.
>Twoja. Była.

Nie przekonałeś mnie, ani do tego, że propagujesz dobro ani do tego, że muszę jeszcze poczekac żeby to zrozumieć.

Dziwne, że oczekujesz, że poddam swoje przekonania w wątpliwość kiedy sam tego nie robisz.

Zapominam czasem o twojej wyższości i wspaniałości, mimo wszystko zamierzam podjąć wasza rywalizację, dogonić Cie i przegonic i nie przyjąć ostatecznie twoich przekonań lecz podeptac twój świat.

Liczę się z przegraną z Tobą ale ze zdradą samego siebie nie.

Nie wiem jak ale zakwestionuje wasz świat. Dzięki konsekwencji znajdę wkoncu sposób. Nir będziesz definiowal mi co dobre jest i co złe. Sam to wiem dzięki mojej Naturze.

#1094
01-02-2019 08:29
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
>> Twoja. Była.
> Nie przekonałeś mnie, ani do tego, że propagujesz dobro
> ani do tego, że muszę jeszcze poczekac żeby to zrozumieć.

Nie chodzi mi o to, żeby przekonać cię do czegokolwiek.
Napisałeś że "konkretnie przez kilka lat buliłem na to czego nie posiadam".
Pokazałem forumowiczom, że to zwykłe male kłamstewko. Nie pierwszy raz zresztą coś takiego wychodzi z twoich rąk.

> Dziwne, że oczekujesz, że poddam swoje przekonania w wątpliwość
> kiedy sam tego nie robisz.

To nie kwestia handlu, tylko oparcia ich (własnych przekonań) na rzeczywistych zjawiskach i pragnieniach ludzi. Jednym z nich jest bezpieczenstwo oraz przewidywalnośc jutra.

> zamierzam podjąć wasza rywalizację, dogonić Cie i przegonic

W porządlku. Nie uwazam żeby było to jakoś trudne i nie mam w sobie potrzeby rywalizacji z toba. Skoro mnie przegonisz (nie napisałeś w czym) prozaicznie być może będe się z tego cieszył
Zawsze cieszy mnie, gdy ludzie się dorabiają, powodzi im się coraz lepiej, spędzają czas bardziej pożytecznie i zdrowo, odwiedzają rózne ciekawe miejsca na świecie i troszczą sie o nich wykwalifikowani specjaliści którzy są zawsze dostępni np. troskliwi lekarze.

> i nie przyjąć ostatecznie twoich przekonań lecz podeptac twój świat.

Wiemy. Nuda, pisałes to już setki razy.

>Nie wiem jak ale zakwestionuje wasz świat.

Jeden przeciw światu - nieźle, wyzwanie godne Hamerlika
Swoją drogą, skoro wynika z tego, że twój system jest przeciw dobru wszystkich ludzi z których przeciez częściowo składa się nasz świat, pozostaje mi Tylko zgodzić się z tym i nie wspierać.
Jest przeciw ludziom.

> Dzięki konsekwencji znajdę wkoncu sposób

Naprawdę, aż cały się trzęse

> Nir będziesz definiowal mi co dobre jest i co złe.
> Sam to wiem dzięki mojej Naturze.

Spoko. Aleluja zatem i do przodu!


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Naprawdę, aż cały się trzęse

Wątpię abyś trzasl się ale wiem, że przyjaciółmi nie jesteśmy i raczej nimi nie zostaniemy. Różni nas przepaść emocjonalna.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365