Racjonalista - Strona głównaDo treści
Teodycea. Bóg a zło

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
02-05-2013 11:24Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Teodycea. Bóg a zło
Ocena 14 na 14
.
Pan "Worek kości":
>Moja wypowiedź była konsekwencją tego oto komentarza:
Cytat:
panbuka kopałbym po doopie przez całą wieczność, za to że pozwalał na krzywdzenie tylu niewinnych osób przez swoich przedstawicieli na Ziemi.

>Chodziło mi tylko o to, czy autor tej wypowiedzi przemyślał konsekwencje sytuacji, w której nadprzyrodzona istota nie pozwalałaby ludziom robić złych rzeczy.
Nie wiem, czy autor tej wypowiedzi przemyślał, ale jest cała gałąź teologii zajmująca się problemem jak pogodzić istnienie dobrego, miłosiernego Boga z istnieniem zła. Tym problemem zajmowało się wielu poważnych myślicieli, jak chrześcijański filozof analityczny Alvin Plantinga Pytanie o istnienie zła zadawało sobie wielu chrześcijan jak np. pan Michał Czuma
Na naszym portalu jest zapis dyskusji z panelu 'Bóg a zło', zorganizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów w Krakowie. www.racjonalista.pl/kk.php/s,6530
Wypowiadał się ciekawie też Dawkins: www.youtube.com/watch?v=cV_gwz37YqE

Tu chodzi mi tylko o to, czy sam Pan Piotr, zamiast wdawania się w pyskówki, przemyślał sobie problem zła w kontekście "Dobrego Wszechmocnego Boga"?

Czytałem wiele superpoważnych wyjaśnień tego problemu napisanych przez wielkich fideistycznych myślicieli. Żadne z nich mnie nie przekonywuje i nawet gdyby istniał np. Jezus Chrystus pozwalający na czynienie takiego bezmiaru zła jakie uczynił Kościół Katolicki w jego imieniu, to ja całkowicie pogardzam takim Bogiem. Czyli zgadzam się z autorem komentarza i twierdzę, że sporo przemyślałem, ale mogę wszak też błądzić, a nawet się mylić całkowicie, więc o poważne przemyślane argumenty proszę.

Pozdrawiam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 Dalej..
popers (129 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
>Zgoda - zupełnie nie sposób, ale wymienił Pan prawie jeszcze świeżego Stefana Swieżawskiego (zm. w 2004 r.), a w tym wątku został wymieniony całkiem świeżutki Jacek Wojtysiak, to może ich Pan pobroni?

A które konkretnie z poglądów tych panów mam spróbować pobronić?

>>Jednakowoż nie należy odmawiać im wkładu w dorobek kulturalny Europy.
>Jednakowoż to fideiści opracowali zestaw ważnych nazwisk dla europejskiego dorobku w "Religia. Encyklopedia PWN" i idąc od początku znajdujemy tam np. Abrantowicza Fabiana. Ma o. marianin też swój wkład i nie mam zamiaru temu przeczyć, ale lista osób które coś wniosły do europejskiego dorobku jest ogromna i dlatego wyrwanie kilku przypadkowych nazwisk z encyklopedii jest wprost żenujące i właśnie o tym napisałem, ale znowu Pan nic nie zrozumiał.

Tym razem to Pan ewidentnie nie zrozumiał dlaczego przytoczyłem te wszystkie nieprzypadkowe osoby. No... chyba, że tak jak astrotaurus uważa Pan, że wartość ich skażonej religijną myślą działalności jest bliska zeru...

#347
17-05-2013 00:12
 Ocena 8 na 8
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi zoro

>Minimum słów maximum treści lirycznej - i od razu widać kulturę słowa a co najważniejsze tolerancję na inny światopogląd.
A gdzież ja kwestionuję Twoje prawo do dowolnego światopoglądu? A że powtarzanie niedorzeczności po starożytnych nie jest godne szacunku, a nawet wręcz przeciwnie - wyśmiania?
A że wiara upośledza zdolności poznawcze na tyle by wierzący nie odróżniał fantazji od realu?
Cesarz jest goły, mój dobry zoro, i niech Twoja mowa będzie tak, tak; nie, nie; co ponad to - od Złego pochodzi.

>Dyskusja na argumenty typu: "fakty" jest bez sensu. Z samego zamysłu Bożego na świecie mają być ateiści i wierzący jest wyraźny przykład w NT.
Ale to tylko Twoja wiara, biedaku. Nic pewnego, nic mądrego, nic wartościowego, nic na czym można polegać. Tylko wiara.

>Ale postawa społeczna, kultura osobista, tolerancja względem innych ludzi wśród ateistów są różne. Na tym forum są bardzo mizerne ale z niektórymi- "nibyateistami racjonalnymi" da się pogadać.
A coś treści do tej emocjonalnej opinii? Co Ci dokucza? O czym chciałbyś pogadać? Masz chyba prawo dowolnych wypowiedzi i prawo zakładać wątki?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#348
17-05-2013 00:28
 Ocena 6 na 6
czes (4083 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi Andrzej.51
>Czy to Ty, Czesławie? Nie dowierzam własnym oczom.
Ano ja. Zawsze wierny czytelnik twych wypowiedzi. A dla przypomnienia, prezes Fan Clubu Andrzeja.51!

>Sam widzisz, że ja tu łatwo nie mam.
Ano widze. Ale tez nie spotkalem w zyciu czlowieka o wiekszej cierpliwosci niz Ty.
Poza tym, przypominam iz ja i zapewne wielu innych forumowiczow uwaza, ze piszesz dla nas ateistow. Jedna z forumowiczek kiedys nawet powiedziala, ze gdybys pisal ksiazke telefoniczna, to tez zapewne bylaby fascynujaca lektura! I ja sie z nia zgadzam.

>A ja pozdrowienia przesyłam za ocean.
Dzieki Przyjacielu. Pozdrowka.


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.

#349
17-05-2013 00:46
 Ocena 7 na 7
czes (4083 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi liliac
>Czes! Kopę lat

Lata leca ... fakt. Ale sercem zawsze jestem tam, z Toba i naszymi Przjaciolmi!
W miare mozliwosci bede zagladal na forum.
Pa, serdeczne usciski.


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.

#350
17-05-2013 09:13
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi czes

>W miare mozliwosci bede zagladal na forum.
Mam taką nadzieję
Miło Cię znów widzieć

#351
17-05-2013 09:18
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi worek kości
>>Czyżby katolików nie było stać na samodzielne myślenie? Czyżby Kościół oduczył katolików myśleć? A może myśleć na temat Biblii Kościół wiernym nie pozwala?
>To nie jest kwestia samodzielnego myślenia. Jak ktoś chce, to może sobie wymyślić własną religię, ale jak ktoś chce być katolikiem, to wierzy w doktrynę, na straży której stoi KK.

    ... pytanie się tutaj rodzi. Czy wiara wyklucza myślenie i niedostrzeganie sprzeczności w dogmatach i doktrynach, na których straży stoi KRK?...

    ... Wierny, z jednej strony wierzy, że "Bóg jest wszechmogący i wszechwładny, a na dodatek nikt nie zna jego planów". Z drugiej strony wierzy, że "Bóg stworzył tylko jego religię jako jedyną i pozostałe nie są warte by istniały". Tak jakby jednak "Bóg nie był wszechwładny i wszechmocny, a on sam lepiej wiedział co Bóg chciał (i dlaczego) stworzyć". Takiego człowieka raczej nadzwyczaj trudno uznać za myślącego. A co dopiero za myślącego samodzielnie...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

#352
17-05-2013 09:27
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi Brzostowski
>>>Nie wiem z jakimi Ty wierzącymi miałeś kontakty, ale tych których ja znam nie mają problemu z dialogiem lub badaniem twierdzeń religijnych.
>>No popatrz, widać masz więcej szczęścia ode mnie ...
>Myślę, że to kwestia środowiska w którym żyjesz i ludzi z którymi dyskutujesz.

    ... w dużej części to też kwestia zakresu tematyki dyskusji. Jest dużo takich którzy potrafią dyskutować i (o dziwo, nawet dość racjonalnie) bronić pojedynczych dogmatów. Spróbuj jednak wziąć "na tapetę" dwa różne i sprzeczne ze sobą dogmaty. Wtedy nie radzą sobie, nie potrafią przytoczyć żadnych racjonalnych argumentów i zaczynają "ględzić" (jak wszyscy teiści) o wierze i niemożliwości ujęcia jej w "ramy rozumu"...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

#353
17-05-2013 09:45
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi astrotaurus
.
>>>>Ale postawa społeczna, kultura osobista, tolerancja względem innych ludzi wśród ateistów są różne. Na tym forum są bardzo mizerne ale z niektórymi- "nibyateistami racjonalnymi" da się pogadać.
Im mniejsza tolerancja dla głupoty (nie mylić z niewiedzą) tym lepiej i bardziej racjonalnie.

>A coś treści do tej emocjonalnej opinii? Co Ci dokucza? O czym chciałbyś pogadać? Masz chyba prawo dowolnych wypowiedzi i prawo zakładać wątki?
Pan Zoro: Rozumiem,że inteligencja skrystalizowana u Ciebie stoi w miejscu pomimo przyrostu wiedzy. Świadczyć to może tylko o jednym niezwykle niskim poziomie inteligencji płynnej szczerze współczuje.
Tak, u nas trolle nawet, gdy całkiem przygłupiaste i mocno upierdliwe mają takie same prawa jak wszyscy inni użytkownicy forum i dlatego, gdy jest to tylko możliwe, to nie należy ich karmić.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

Irracja (4721 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi Brzostowski
>To dziwne iż zadawanie pytań w sprawie katastrofy smoleńskiej jest nie na miejscu.
>Wiadomo, że:
>- niektóre szczątki samolotu znajdują się przed brzozą,
>- wiadomo, że Rosjanie niszczyli dowody,
>- wiadomo, że naginali fakty tak, aby im pijany Błasik wyszedł w kokpicie,
>- wiadomo, że w czasie badań i śledztwa wykazywali się co najmniej niechlujstwem (ciuchy w trumnach, pomylone ciała),
>- wiadomo, że wrak samolotu traktowali zamiast jak dowód, raczej jak kawałek złomu,
>- wiadomo, że blokowali Polskim śledczym dostęp do dowodów,
>- wraku oddać nie chcą,
>czy w takich warunkach można ufać, iż raport Millera powstały na bazie rosyjskich ustaleń jest wiarygodny jako całość?
>Ja mam wątpliwości, i logika podpowiada mi, że tylko wierzący lub ideologicznie niechętny PiSowi człowiek, może uznać go za wiarygodny.
>Niezależnie od tego co wygaduje Macierewicz i jak bardzo się go nie lubi oraz ludzi których reprezentuje, należy zachować sceptycyzm.

    ... skoro chcesz zachować sceptycyzm i racjonalizm to weź pod uwagę, że to Rosji najbardziej zależy na całym zamieszaniu. Może wtedy zrozumiesz, że mają rację ci co żądają pełnego dostępu do materiałów śledczych i dowodowych, oraz ściągnięcia szczątków samolotu do Polski. Jednak ci którzy, mimo braku wiarygodnych i pełnych dowodów tworzą teorie spiskowe, tak na prawdę wysługują się (być może nieumyślnie) Rosjanom i ich dążeniom. PiS-owska nienawiść i niefrasobliwość w stawianiu teorii spiskowych, stawia PiS w jednym rzędzie z całą resztą popleczników Rosji. W swym zaślepieniu nie zauważają, że stoją po stronie interesów Rosji, a przeciwko interesom Polski. A interes Polski powinien być najważniejszy...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

#355
17-05-2013 10:21
 Ocena 6 na 8
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi popers
.
Cytat:
>Do tego dochodzi literatura, np.Bułhakow, Dostojewski..., myśl: Augustyna, Akwinaty, Erazma, Kartezjusza, Pascala, Leibniza, Kanta, Hegela, Szestowa, Swieżawskiego...
>To jest spuścizna której nie da się przecenić, z której Europa czerpie po dziś dzień.
Wyrwał Pan parę nazwisk z encyklopedii i co z tego ma wynikać, a może pobroniłby Pan tu ich poglądów
>Nie sposób dzisiaj obronić większości poglądów św. Tomasza, Augustyna czy innych myślicieli sprzed wielu lat. Jednakowoż nie należy odmawiać im wkładu w dorobek kulturalny Europy.
Zgoda - zupełnie nie sposób, ale wymienił Pan prawie jeszcze świeżego Stefana Swieżawskiego (zm. w 2004 r.), a w tym wątku został wymieniony całkiem świeżutki Jacek Wojtysiak, to może ich Pan pobroni?

>A które konkretnie z poglądów tych panów mam spróbować pobronić?
Tak zupełnie szczerze? Jak dla mnie to żadnego, gdyż jak wynika z większości Pańskich postów, to nic więcej Pan o nich nie wie. Pańskie wypowiedzi to tylko jakieś tam popłuczyny katolickiej propagandy. Jest Pan tu jednym z fideistycznych trolli i poważna rozmowa z Panem jest niemożliwą.

>Jednakowoż nie należy odmawiać im wkładu w dorobek kulturalny Europy.
>>>>Jednakowoż to fideiści opracowali zestaw ważnych nazwisk dla europejskiego dorobku w "Religia. Encyklopedia PWN" i idąc od początku znajdujemy tam np. Abrantowicza Fabiana. Ma o. marianin też swój wkład i nie mam zamiaru temu przeczyć, ale lista osób które coś wniosły do europejskiego dorobku jest ogromna i dlatego wyrwanie kilku przypadkowych nazwisk z encyklopedii jest wprost żenujące i właśnie o tym napisałem, ale znowu Pan nic nie zrozumiał.

>Tym razem to Pan ewidentnie nie zrozumiał dlaczego przytoczyłem te wszystkie nieprzypadkowe osoby.
Ciekawa ta Pańska teza o nieprzypadkowym wykazie, a co te przypadki łączy fideizm?
Przecież Abrantowicz to też fideista.

>No... chyba, że tak jak astrotaurus uważa Pan, że wartość ich skażonej religijną myślą działalności jest bliska zeru...
To zależy - w czasach gdy tworzyli ich myśli były bardzo ważne, ale współcześnie, to zgadzam się z Panem: Nie sposób dzisiaj obronić większości poglądów św. Tomasza, Augustyna czy innych myślicieli sprzed wielu lat.
I co tylko bardziej dosadnie wyraził pan austrotaurus: Światopoglądy religijne produkują , jak wcześniej wspominałem, sterty bełkotu. Ich dorobek poznawczy, intelektualny na przestrzeni dziejów jest bliski zera...

Ale sądziłem, że podpierając się współczesnymi Swieżawskim i Wojtysiakiem pokaże Pan aktualną wartość myśli katolickich filozofów, ale do tego trzeba znać i rozumieć ich dorobek, a nie wyrywać przypadkowych nazwisk bardziej znanych ludzi, którzy Pańskim zdaniem wierzyli w jakiegoś tam boga.

Tu trzeba bardzo dużo czytać i samodzielnie myśleć, a nie wdawać się w pyskówki - nawet bez przeczytania ze zrozumieniem wypowiedzi, wraz z linkami, interlokutora.

Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami.

PS.
Szanowny Panie,
należy Pan do katolików, którzy wszystkich chcą pouczać co jest moralne. Może więc rozwiałby Pan tu moją wątpliwość moralną - czy usprawiedliwieniem dla całego chrześcijańskiego zła uczynionego setkom tysięcy, a może i milionom ludzi, mogą być krzywdy uczynione przez innych (np. komunistów i faszystów). Czy w waszej "moralności Kalego" jest wytłumaczeniem waszych zbrodni slogan, a u was też biją murzynów.

Do jasnej cholery! Nawet gdy się zgodzę, że jestem, jako ateista i racjonalista, ideowym następcą zbrodniarzy (co jest wszechpotężną bzdurą i kłamstwem), to czy to usprawiedliwia wasze wielowiekowe qurestwo moralne?


Miłego dnia.

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.

#356
17-05-2013 10:23
 Ocena 5 na 5
Irracja (4721 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi popers
>>Światopoglądy religijne produkują , jak wcześniej wspominałem, sterty bełkotu. Ich dorobek poznawczy, intelektualny na przestrzeni dziejów jest bliski zera...
>To odwiedź może jakieś większe muzeum i zwróć uwagę na dzieła takich malarzy jak: Botticelli, Tycjan, Michał Anioł, Durer, Rafael, Caravaggio, El Greco, Fra Angelico, di Bondone, Bernini, Memling,Cranach, Frangipane, Rubens, Rembrandt, van Balen, Gutierrez, Goya... Doceń majestat i piękno setek starych kościołów, katedr, klasztorów i miej świadomość, że przy ich powstawaniu technika budowlana notowała ogromny progres.
>Posłuchaj "Pasji według św. Mateusza" J.S.Bacha, albo którejś ze mszy Mozarta czy Schuberta.
>Do tego dochodzi literatura, np.Bułhakow, Dostojewski..., myśl: Augustyna, Akwinaty, Erazma, Kartezjusza, Pascala, Leibniza, Kanta, Hegela, Szestowa, Swieżawskiego...
>To jest spuścizna której nie da się przecenić, z której Europa czerpie po dziś dzień.

    ... chcesz powiedzieć, że gdyby ci wszyscy (wymienienie przez ciebie) twórcy dostali zlecenie od kogoś innego i tworzyli dzieła o innej tematyce - to nie potrafiliby nic sensownego stworzyć, nie potrafili by okazać swojego kunsztu?...

    ... w owym czasie KRK zdominował całą Europę. Nie dopuściłby do tworzenia jakichkolwiek dzieł o tematyce innej niż tematyka im odpowiadająca. Zresztą zwróć uwagę na zamki, dwory, utwory i malarstwo świeckie (jak choćby portrety). Są tak samo kunsztowne i warte zachowania. Gdyby twórcy mieli możliwość tworzyć dzieła o innej tematyce niż "oficjalna religia" to też by wykazali się kunsztem. W owym okresie KRK stłamsił niejednego artystę, tylko dlatego, że nie chciał tworzyć na zamówienie i pod dyktando KRK. W tamtym okresie nie mieliby prawa tworzyć i wybić się artyści pokroju np. Picassa (żeby nie szukać dalej niż w malarstwie). Zauważ, że to powstanie "ruchów protestanckich" umożliwiło powstanie Renesansu. Pozwoliło to na działalność wielu twórców, którzy inaczej by nie mieli możliwości tworzenia według własnych wizji - nie musieli się już obawiać "powszechnej cenzury KRK"...

>> Nie wszyscy wiedzą, że mnisi po upadku Rzymu przechowali literacką spuściznę starożytnego świata, nie mówiąc już o samej umiejętności czytania i pisania. Na początku Średniowiecza w zalewie barbarzyństwa jedynymi wyspami wyższej kultury były siedziby biskupie oraz klasztory i zamki rycerskie. Stąd też średniowieczny świat określa się jako świat klasztorów i zamków.

    ... i tak dalece je ocenzurowali, że dużą część wiedzy starożytnych trzeba było szukać w bibliotekach muzułmańskich. Gdyby nie źródła muzułmańskie to wiele dziedzin wiedzy startowałoby prawie od zera. O sztuce nawet nie wspominając...

>> W okresie średniowiecza benedyktyni upowszechnili praktyczną wiedzę z dziedziny techniki upraw ziemi, hodowli bydła i koni, pszczelarstwa, sadownictwa i zielarstwa. Jeden z mediewistów skonstatował, iż każdy klasztor benedyktyński był jednocześnie szkołą rolniczą dla całego regionu.

    ...a owszem, trudno im odmówić zasług na tej niwie. Tylko, że to miało wymiar dochodowy. Poprawa rolnictwa i hodowli powodował wzrost zysków gospodarstw zakonnych. Udostępnienie tej wiedzy powodował lepszą wydajność pozostałych gospodarstw, a to przekładało się na większe dziesięciny, darowizny i datki. Nic za darmo, szanowny kolego... dalsze punktowanie zajęłoby zbyt dużo miejsca...

>>Nie wierzysz naukowcom, że prąd elektryczny to uporządkowany ruch ładunków elektrycznych? Widziałeś te ładunki na własne oczy?

    ... owóż nie zawsze warto wierzyć naukowcom. Dobry przykład z tą elektrycznością. Pewnie nawet nie wiesz w którą stronę, tak naprawdę te ładunki przepływają. A płyną w odwrotną stronę niż się sądzi. W tym przypadku założenia elektryczne są sprzeczne z wiedzą fizyczną. Ma to jednak swoje uzasadnienie i jest korzystne w praktyce...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

#357
17-05-2013 19:55
 Ocena-2 na 2
zoro (-102 punktów)
(zablokowany)
Odp: Teodycea. Bóg a zło

>Tak, u nas trolle nawet, gdy całkiem przygłupiaste i mocno upierdliwe mają takie same prawa jak wszyscy inni użytkownicy forum i dlatego, gdy jest to tylko możliwe, to nie należy ich karmić.
>Pozdrawiam serdecznie.
Daj spokój nie denerwuj się tak, nic złego nie miałem na myśli inteligencję można ćwiczyć więc dasz sobie radę i w końcu zauważysz przyrost nie tylko wiedzy ale i inteligencji (nawiązuję do wątku z którego wyciąłeś mój cytat) - Andrzej ja Cię nawet w pewien sposób lubię wiesz o tym (proszę tylko nie proś mnie o namacalne dowody tą jedną rzecz weź na wiarę). Serdecznie pozdrawiam.

#358
17-05-2013 20:11
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi Brzostowski

>I gdzie tutaj brak sensu?

Nie bądź cyniczny, nie uchodzi.

#359
18-05-2013 00:37
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
W odpowiedzi Irracja
>Czy wiara wyklucza myślenie i niedostrzeganie sprzeczności w dogmatach i doktrynach, na których straży stoi KRK?

O ile są tam w ogóle jakieś sprzeczności.

>Wierny, z jednej strony wierzy, że "Bóg jest wszechmogący i wszechwładny, a na dodatek nikt nie zna jego planów".

Część boskich planów, jak wierzą w to katolicy, została jednak objawiona i można sobie o nich poczytać w Biblii.

>Z drugiej strony wierzy, że "Bóg stworzył tylko jego religię jako jedyną i pozostałe nie są warte by istniały".

Bóg nie stworzył religii - religia to ludzki sposób życia. I chociaż część katolików wyznaje religijny ekskluzywizm - że tylko ich religia zawiera całą prawdę o boskich planach - to jednak zakłada się, że inne religie mają w tej prawdzie także swój udział, tylko nieco mniejszy.



bembergiem w berg

#360
18-05-2013 02:17
 Ocena-2 na 2
popers (129 punktów)Odp: Teodycea. Bóg a zło
>>A które konkretnie z poglądów tych panów mam spróbować pobronić?
>Tak zupełnie szczerze? Jak dla mnie to żadnego, gdyż jak wynika z większości Pańskich postów, to nic więcej Pan o nich nie wie.

Teraz wyszło na to, że Pan nie wie. Bo zamiast odpowiedzieć konkretnie na konkretne pytanie, płodzi Pan jakieś złośliwe zdania.

>Pańskie wypowiedzi to tylko jakieś tam popłuczyny katolickiej propagandy. Jest Pan tu jednym z fideistycznych trolli i poważna rozmowa z Panem jest niemożliwą.

I dalszy ciąg Pańskich zbędnych uwag, a odpowiedzi na moje pytanie nie widać.
Ale czytam dalej...

>>Tym razem to Pan ewidentnie nie zrozumiał dlaczego przytoczyłem te wszystkie nieprzypadkowe osoby.
>Ciekawa ta Pańska teza o nieprzypadkowym wykazie, a co te przypadki łączy fideizm?
>Przecież Abrantowicz to też fideista.

Napisałem co łączy w odpowiednim poście. Dziwię się, że Pan nie zrozumiał.

>>No... chyba, że tak jak astrotaurus uważa Pan, że wartość ich skażonej religijną myślą działalności jest bliska zeru...
>To zależy - w czasach gdy tworzyli ich myśli były bardzo ważne, ale współcześnie, to zgadzam się z Panem: Nie sposób dzisiaj obronić większości poglądów św. Tomasza, Augustyna czy innych myślicieli sprzed wielu lat.
>I co tylko bardziej dosadnie wyraził pan austrotaurus: Światopoglądy religijne produkują , jak wcześniej wspominałem, sterty bełkotu. Ich dorobek poznawczy, intelektualny na przestrzeni dziejów jest bliski zera...

Jak się Panu nie podoba cywilizacja zachodnia, a zwłaszcza Europa z jej historią, tradycją i kulturą, to proponuję zabrać ze sobą Pana astrotaurusa i wyjechać do afrykańskiego buszu w bęben walić.

>Ale sądziłem, że podpierając się współczesnymi Swieżawskim i Wojtysiakiem pokaże Pan aktualną wartość myśli katolickich filozofów, ale do tego trzeba znać i rozumieć ich dorobek, a nie wyrywać przypadkowych nazwisk bardziej znanych ludzi, którzy Pańskim zdaniem wierzyli w jakiegoś tam boga.

Nie podpierałem się żadnym Wojtysiakiem. Poza tym z reszty Pańskich zadań nadal wnioskuję, że nie zrozumiał Pan mojego postu adresowanego do astrotaurusa.

>Tu trzeba bardzo dużo czytać i samodzielnie myśleć, a nie wdawać się w pyskówki

To Pan tu robi za pyskacza.

>Szanowny Panie, należy Pan do katolików, którzy wszystkich chcą pouczać co jest moralne.

Do tego jest Pan jeszcze wróżbitą. Ale niech Pan to wróżbiarstwo w diabły rzuci, bo nie wychodzi Panu najlepiej.

>Może więc rozwiałby Pan tu moją wątpliwość moralną - czy usprawiedliwieniem dla całego chrześcijańskiego zła uczynionego setkom tysięcy, a może i milionom ludzi, mogą być krzywdy uczynione przez innych (np. komunistów i faszystów). Czy w waszej "moralności Kalego" jest wytłumaczeniem waszych zbrodni slogan, a u was też biją murzynów.
>Do jasnej cholery! Nawet gdy się zgodzę, że jestem, jako ateista i racjonalista, ideowym następcą zbrodniarzy (co jest wszechpotężną bzdurą i kłamstwem), to czy to usprawiedliwia wasze wielowiekowe qurestwo moralne?[/color]

Jakie nasze?

Ale do rzeczy; więc ja szanowny Panie Bogusławski nijak nie usprawiedliwiam żadnych zbrodni, czy to religiantów, ideowców, szaleńców czy kogokolwiek. Księdza pedofila pierwszy na policję zaprowadzę, ale znowu kiedy słyszę, że KK w XV i XVI wieku wymordował 90% ludności obu Ameryk, to także nie przejdę obojętnie.

PS.
Jeżeli ktoś czeka na moje odpowiedzi (również w innych wątkach), to odpowiem w przyszłym tygodniu. Brak czasu.
Pozdrawiam

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365