 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-05-2013 11:24 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Teodycea. Bóg a zło
14 na 14 | . Pan "Worek kości":> Moja wypowiedź była konsekwencją tego oto komentarza:Cytat:panbuka kopałbym po doopie przez całą wieczność, za to że pozwalał na krzywdzenie tylu niewinnych osób przez swoich przedstawicieli na Ziemi. > Chodziło mi tylko o to, czy autor tej wypowiedzi przemyślał konsekwencje sytuacji, w której nadprzyrodzona istota nie pozwalałaby ludziom robić złych rzeczy.Nie wiem, czy autor tej wypowiedzi przemyślał, ale jest cała gałąź teologii zajmująca się problemem jak pogodzić istnienie dobrego, miłosiernego Boga z istnieniem zła. Tym problemem zajmowało się wielu poważnych myślicieli, jak chrześcijański filozof analityczny Alvin Plantinga Pytanie o istnienie zła zadawało sobie wielu chrześcijan jak np. pan Michał CzumaNa naszym portalu jest zapis dyskusji z panelu 'Bóg a zło', zorganizowanego przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów w Krakowie. www.racjonalista.pl/kk.php/s,6530Wypowiadał się ciekawie też Dawkins: www.youtube.com/watch?v=cV_gwz37YqE Tu chodzi mi tylko o to, czy sam Pan Piotr, zamiast wdawania się w pyskówki, przemyślał sobie problem zła w kontekście "Dobrego Wszechmocnego Boga"?Czytałem wiele superpoważnych wyjaśnień tego problemu napisanych przez wielkich fideistycznych myślicieli. Żadne z nich mnie nie przekonywuje i nawet gdyby istniał np. Jezus Chrystus pozwalający na czynienie takiego bezmiaru zła jakie uczynił Kościół Katolicki w jego imieniu, to ja całkowicie pogardzam takim Bogiem. Czyli zgadzam się z autorem komentarza i twierdzę, że sporo przemyślałem, ale mogę wszak też błądzić, a nawet się mylić całkowicie, więc o poważne przemyślane argumenty proszę. Pozdrawiam. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 Dalej..| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło |
To dziwne iż zadawanie pytań w sprawie katastrofy smoleńskiej jest nie na miejscu. Wiadomo, że: - niektóre szczątki samolotu znajdują się przed brzozą, - wiadomo, że Rosjanie niszczyli dowody, - wiadomo, że naginali fakty tak, aby im pijany Błasik wyszedł w kokpicie, - wiadomo, że w czasie badań i śledztwa wykazywali się co najmniej niechlujstwem (ciuchy w trumnach, pomylone ciała), - wiadomo, że wrak samolotu traktowali zamiast jak dowód, raczej jak kawałek złomu, - wiadomo, że blokowali Polskim śledczym dostęp do dowodów, - wraku oddać nie chcą, czy w takich warunkach można ufać, iż raport Millera powstały na bazie rosyjskich ustaleń jest wiarygodny jako całość? Ja mam wątpliwości, i logika podpowiada mi, że tylko wierzący lub ideologicznie niechętny PiSowi człowiek, może uznać go za wiarygodny. Niezależnie od tego co wygaduje Macierewicz i jak bardzo się go nie lubi oraz ludzi których reprezentuje, należy zachować sceptycyzm. |
| popers (129 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło | > Światopoglądy religijne produkują , jak wcześniej wspominałem, sterty bełkotu. Ich dorobek poznawczy, intelektualny na przestrzeni dziejów jest bliski zera...To odwiedź może jakieś większe muzeum i zwróć uwagę na dzieła takich malarzy jak: Botticelli, Tycjan, Michał Anioł, Durer, Rafael, Caravaggio, El Greco, Fra Angelico, di Bondone, Bernini, Memling,Cranach, Frangipane, Rubens, Rembrandt, van Balen, Gutierrez, Goya... Doceń majestat i piękno setek starych kościołów, katedr, klasztorów i miej świadomość, że przy ich powstawaniu technika budowlana notowała ogromny progres. Posłuchaj "Pasji według św. Mateusza" J.S.Bacha, albo którejś ze mszy Mozarta czy Schuberta. Do tego dochodzi literatura, np.Bułhakow, Dostojewski..., myśl: Augustyna, Akwinaty, Erazma, Kartezjusza, Pascala, Leibniza, Kanta, Hegela, Szestowa, Swieżawskiego... To jest spuścizna której nie da się przecenić, z której Europa czerpie po dziś dzień. Nie wszyscy wiedzą, że mnisi po upadku Rzymu przechowali literacką spuściznę starożytnego świata, nie mówiąc już o samej umiejętności czytania i pisania. Na początku Średniowiecza w zalewie barbarzyństwa jedynymi wyspami wyższej kultury były siedziby biskupie oraz klasztory i zamki rycerskie. Stąd też średniowieczny świat określa się jako świat klasztorów i zamków. Dla społeczeństwa średniowiecznej Europy charakterystyczny był podział na stany. Do najważniejszych należały duchowieństwo i rycerstwo. Klasztory stanowiły główne centra kulturowe. Ich rola cywilizacyjna jest ogromna. Mieszkający w nich mnisi zajmowali się między innymi przepisywaniem ksiąg, przekazując dorobek kulturowy kolejnym pokoleniom. Klasztory dysponowały często pokaźnym księgozbiorem, tworzyły biblioteki. Przy klasztorach powstawały też szkoły, do których mogli także uczęszczać ludzie świeccy. Mnisi ze względu na swe wykształcenie i obycie byli cenieni przez władców świeckich i często pełnili rolę ich doradców. Począwszy od Xw. Kościół zaczął tworzyć, głównie w oparciu o szkoły katedralne, sieć uniwersytetów, która umożliwiła rozpowszechnianie i rozwój wszystkich dziedzin wiedzy. W okresie średniowiecza benedyktyni upowszechnili praktyczną wiedzę z dziedziny techniki upraw ziemi, hodowli bydła i koni, pszczelarstwa, sadownictwa i zielarstwa. Jeden z mediewistów skonstatował, iż każdy klasztor benedyktyński był jednocześnie szkołą rolniczą dla całego regionu. Wśród benedyktynów nie brakowało wynalazców: najbardziej znani to. Guido z Arezzo - twórca nowoczesnego zapisu nutowego, Gerbert z Aurillac (późniejszy papież Sylwester II) - twórca pierwszego mechanicznego zegara i Dom Pérignon - wynalazca szampana. Cystersi rozwinęli technologię budowy młynów wodnych, metalurgię i hutnictwo szkła. Zakon jezuitów wniósł wkład w rozwój fizyki eksperymentalnej, astronomii, geomagnetyzmu, meteorologii, sejsmologii, a także kartografii. Jezuici utrwalali swój naukowy dorobek w dziełach, dzięki którym upowszechniano wyniki badań. W XVII wieku prawie wszystkie traktaty z dziedziny optyki wyszły spod pióra jezuitów. Katoliccy duchowni położyli podstawy pod wiele nowych dziedzin wiedzy, np. ks. Niholas Steno uznawany jest za ojca geologii i stratygrafii, o.Atanazjusz Kircher - egiptologii. Grzegorz Mendel był prekursorem genetyki. Wybitnymi astronomami byli Mikołaj Kopernik - odkrywca heliocentryzmu, a także o.Giovanni Battista Riccioli oraz Rudjer Josip Bosković. Franciszkanin Roger Bacon uznawany jest za prekursora współczesnej metodologii nauk, a o.Francisco de Vitoria za twórcę podstaw współczesnego prawa międzynarodowego. Scholastycy mieli z kolei wkład w rozwój ekonomii (m.in. teoria pieniądza Jana Buridana, teoria monetarna Mikołaja z Oreseme, teoria subiektywnej wartości (Pierre de Jean Olivi, Luis de Molina, kard. Juan de Lugo). Jeden z najbardziej wpływowych ekonomistów XXw. Joseph Schumpeter, stwierdził, że późnych scholastyków powinno uważać się za założycieli naukowej ekonomii. Dużą rolę odegrał Kościół w rozwoju średniowiecznej sztuki i literatury. Do najczęściej wznoszonych budowli należały kościoły, wielkie katedry, klasztory oraz opactwa. Architekturze podporządkowana była rzeźba i malarstwo (freski), które służyły przede wszystkim zdobieniu tych budowli, a szczególnie takich elementów jak kolumny, portale i wnętrza. Bardzo dobrze rozwijało się również malarstwo miniaturowe, które zdobiło rękopisy (psałterze, ewangeliarze i mszały). Podobnie jak sztuka, tak samo i literatura wyrażała głównie treści religijne. Szczególną popularnością cieszyły się żywoty świętych. Z innych gatunków literackich trzeba wymienić kazania, modlitwy, misteria, moralitety, pieśni maryjne, dramaty liturgiczne, a także poezję religijną o dydaktycznym charakterze. Twórczość literacka skoncentrowana była wokół Boga, a życie doczesne człowieka traktowano jako pole walki między dobrem i złem. Nie można też jednak zapominać o historiografii, która cieszyła się wysoką pozycją. Zainteresowanie dziejami było duże. Do najważniejszych form należały kroniki i roczniki, które były często dziełem kleru oraz zakonników. Zapisywano w nich najważniejsze wydarzenia zeszłych lat, co jest obecnie bardzo pomocne w poznawaniu historii Europy.> >wierzysz, że żaden bóg istnieć nie może.> Wsiadasz na tonację i argumenty pospolitego, fideistycznego trolla. Jeśli na podstawie tego głupkowatego zdania poniżyłeś mnie w swoich oczach to pamiętaj, że To Twój wymysł, szydzisz ze swoich wymysłów, a mnie nie jesteś w stanie przypisać żadnej wiary, bo ta kategoria odbioru świata jest mi z natury obca.Nie wierzysz swojej kobiecie kiedy mówi Tobie, że jest Ci wierna, albo że fajnie wyglądasz w nowych ciuchach? Nie wierzysz naukowcom, że prąd elektryczny to uporządkowany ruch ładunków elektrycznych? Widziałeś te ładunki na własne oczy?  > Głupota jest wieczna, to i bogowie przez nią wyprodukowani też.To po jaką cholerę co i rusz piszecie tu o Bogu i religiach. Nie szkoda Wam czasu na te "głupoty"? |
#333 8 na 8 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło |
> To odwiedź może jakieś większe muzeum i zwróć uwagę na dzieła takich malarzy jak(...)I co? Aniołki malowali pięknie, a wszystko inne be? > Doceń majestat i piękno setek starych kościołów, katedr, klasztorów i miej świadomość, że przy ich powstawaniu technika budowlana notowała ogromny progres.A przy budowlach cywilnych regres? > Posłuchaj "Pasji według św. Mateusza" J.S.Bacha, albo którejś ze mszy Mozarta czy Schuberta.Na tematy niereligijne tworzyli wyłącznie kocią muzykę? Na razie może po prostu nie potrafisz oddzielić geniusza od zleceniodawcy, ale tu: > Do tego dochodzi literatura, np.Bułhakow, Dostojewski..., myśl: Augustyna, Akwinaty, Erazma, Kartezjusza, Pascala, Leibniza, Kanta, Hegela, Szestowa, Swieżawskiego...jedziesz już po bandzie. To jest jeszcze bardziej od czapy, ale prostsze do dyskusji, bo słowne... Dla jasności przytocz kilka religijnych myśli tych tytanów pióra; myśli, bez których nie byłoby rozwoju. > Nie wszyscy wiedzą, że mnisi po upadku Rzymu przechowali literacką spuściznę starożytnego świata, nie mówiąc już o samej umiejętności czytania i pisania.Dopóki roiło im się, że wiedza to droga do Boga. > Począwszy od Xw. Kościół zaczął tworzyć, głównie w oparciu o szkoły katedralne, sieć uniwersytetów, która umożliwiła rozpowszechnianie i rozwój wszystkich dziedzin wiedzy.No i gdzie to się podziało, gdzie ich religijne osiągnięcia, gdzie ich religijny wkład w rozwój nauki? Tyle wieków tradycji poszło po prostu w krzaki z upartym trzymaniem się starożytnych głupot. Nauce bardzo posłużyło wymknięcie się spod kurateli religijnej. Czemu dziś najbardziej zacofane kraje to kraje religijne? Nie widzisz tak oczywistej korelacji? > Nie wierzysz swojej kobiecie..(...)Wiara to głupota w każdym przypadku. Ani wobeckobiety, ani elektronów nie jest do niczego mądrego potrzebna. > To po jaką cholerę co i rusz piszecie tu o Bogu i religiach. Nie szkoda Wam czasu na te "głupoty"?Ty tak serio? Sami z siebie wierzący nigdy nie zrozumieli niczego, nigdy nie ustąpili bez presji i aby się jeszcze bardziej nie rozwydrzyli trzeba zajmować się ich głupotami.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#334 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło | . > To odwiedź może jakieś większe muzeum i zwróć uwagę na dzieła takich malarzy jak: Botticelli, Tycjan, Michał Anioł, Durer, Rafael, Caravaggio, El Greco, Fra Angelico, di Bondone, Bernini, Memling,Cranach, Frangipane, Rubens, Rembrandt, van Balen, Gutierrez, Goya...Odwiedzałem i oglądałem, ale także zapoznawałem się biografiami i poglądami twórców. Warto coś tam jednak wiedzieć na temat konkretnego twórcy i jego dzieła, gdyż jak rozum śpi:  > Doceń majestat i piękno setek starych kościołów, katedr, klasztorów i miej świadomość, że przy ich powstawaniu technika budowlana notowała ogromny progres.Doceniam, gdyż je oglądałem i podziwiałem, ale też zastanawiałem jak wielkim kosztem krzywd tysięcy ludzi ta pycha kleru została zaspokojona. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,560764#w562301> Do tego dochodzi literatura, np.Bułhakow, Dostojewski..., myśl: Augustyna, Akwinaty, Erazma, Kartezjusza, Pascala, Leibniza, Kanta, Hegela, Szestowa, Swieżawskiego...> To jest spuścizna której nie da się przecenić, z której Europa czerpie po dziś dzień.Wyrwał Pan parę nazwisk z encyklopedii i co z tego ma wynikać, a może pobroniłby Pan tu ich poglądów: www.racjonalista.pl/forum.php/s,562465> >>>Głupota jest wieczna, to i bogowie przez nią wyprodukowani też.> To po jaką cholerę co i rusz piszecie tu o Bogu i religiach. Nie szkoda Wam czasu.To nie jest forum dla wszystkich (choć całkowicie otwarte) i dlatego nawet wszystkim to trudno wytłumaczyć, to racjonalistyczne forum skierowane głównie do samodzielnie myślącej inteligencji i ona bez kłopotu naszego celu się domyśla, choć dla innych może to być bardzo trudne. @@@
Wiara albo rozum - wybór należy do Ciebie. . |
#335 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło |
> Myślę, że to kwestia środowiska w którym żyjesz i ludzi z którymi dyskutujesz.Czyli nic nie dotarło. A wystarczy pominąć to moje patologiczne środowisko (tutaj czy na wielu portalach religijnych gdzie cieszę się stałymi banami od dawna) i dać parę linków do dyskusji-badań z dowolnych środowisk niepatologicznych.... > No widzisz więc, że jest to tylko i wyłącznie kwestia poglądów: Twoje - są lepsze, cudze - gorsze,To kwestia faktów, których nie potrafisz zakwestionować. Znów nie chciało Ci się przyłożyć do zrozumienia tego na co odpowiadasz. > To tylko z mojej strony próba pokazania czy faktycznie jesteś racjonalistą.Ech, testerze od siedmiu boleści. > Znasz jakąś nieinfantylną definicję boga? Chętnie poznam.To marsz do normalnych słowników czy encyklopedii! A tam wszędzie stoi jak wół: "BÓG - postać z opowieści" > Wierzący mogą i wielu jest absolutnie wolnych od myślenia o "tych problemach".Jeśli już to chyba tylko deiści... > No to wszystko jasne. Bo wydawało mi się, że pisałeś ogólnie o wierze i naukowcach oraz próbowałeś przypadek profesor z Białegostoku rozciągnać na wszystkich wierzących naukowców.Skup się zatem na czytaniu, a nie na wydawaniu. > Wyjątkowość przypadku polega na tym, że większość badających patomorfologów w Polsce badając tę próbkę napisałoby prawdę.To nie ma nic do rzeczy. Powtórzę: Nie, to jest po prostu zwyczajny przykład tego o czym mowa: konfliktu na tle wspólnego obiektu wiary i nauki.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
| popers (129 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło | > I co? Aniołki malowali pięknie, a wszystko inne be?Nie be. Ale jednak większość ich dzieł zawdzięczamy światopoglądowi religijnemu. > A przy budowlach cywilnych regres?Najbardziej innowacyjnymi przedsięwzięciami średniowiecza były katedry, jak np. ta w Kolonii. > Na tematy niereligijne tworzyli wyłącznie kocią muzykę?Nie, dlaczego? > Na razie może po prostu nie potrafisz oddzielić geniusza od zleceniodawcy,...Nawet jeżeli część z tych dzieł powstała tylko dzięki zleceniom kleru, to i tak śmiało można powiedzieć, że mamy szansę podziwiać je dzięki światopoglądowi religijnemu. > ...ale tu: (...)jedziesz już po bandzie. To jest jeszcze bardziej od czapy, ale prostsze do dyskusji, bo słowne...> Dla jasności przytocz kilka religijnych myśli tych tytanów pióra; myśli, bez których nie byłoby rozwoju.A co to jest religijna myśl...? Może poszukaj w "Mistrzu i Małgorzacie", "Braciach Karamazow", "Zbrodni i karze", tam się aż roi od odniesień do Boga. > Począwszy od Xw. Kościół zaczął tworzyć, głównie w oparciu o szkoły katedralne, sieć >uniwersytetów, która umożliwiła rozpowszechnianie i rozwój wszystkich dziedzin wiedzy.> No i gdzie to się podziało, gdzie ich religijne osiągnięcia, gdzie ich religijny wkład w rozwój nauki? Tyle wieków tradycji poszło po prostu w krzaki z upartym trzymaniem się starożytnych głupot. Nauce bardzo posłużyło wymknięcie się spod kurateli religijnej.> Czemu dziś najbardziej zacofane kraje to kraje religijne? Nie widzisz tak oczywistej korelacji?Nie widzę, może jakieś dane przedstawisz. Prosiłbym z pominięciem islamskiej Afryki i Afganistanu  > Wiara to głupota w każdym przypadku. Ani wobeckobiety, ani elektronów nie jest do niczego mądrego potrzebna.Czyli nie wierzysz, że prąd to uporządkowany ruch ładunków elektrycznych? > Sami z siebie wierzący nigdy nie zrozumieli niczego, nigdy nie ustąpili bez presji i aby się jeszcze bardziej nie rozwydrzyli trzeba zajmować się ich głupotami.Coś się Tobie pomieszało. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło | > >Myślę, że to kwestia środowiska w którym żyjesz i ludzi z którymi dyskutujesz.> Czyli nic nie dotarło. A wystarczy pominąć to moje patologiczne środowisko (tutaj czy na wielu portalach religijnych gdzie cieszę się stałymi banami od dawna) i dać parę linków do dyskusji-badań z dowolnych środowisk niepatologicznych....O czym Ty piszesz? Gdybym ja oceniał swoje kontakty z ateistami przez pryzmat wyłącznie forum dyskusyjnego (choćby nawet racjonalisty) to mógłbym wyrobić sobie skrzywione zdanie na temat ich właśnie. Miałem przede wszystkim na myśli ludzi których spotykasz każdego dnia, fizycznie a nie wirtualnie. Forum dyskusyjne to tylko namiastka rzeczywistości. > >No widzisz więc, że jest to tylko i wyłącznie kwestia poglądów: Twoje - są lepsze, cudze - gorsze,> To kwestia faktów, których nie potrafisz zakwestionować. Znów nie chciało Ci się przyłożyć do zrozumienia tego na co odpowiadasz.To nie jest kwestia faktów tylko światopoglądu, który decyduje o tych faktach. Po prostu Ty uważasz, że jedynym prawdziwym jest racjonalny i każdy inny jest gorszy, z czego wynika Twoja ocena i koniec. Co tu rozumieć? > Ech, testerze od siedmiu boleści.Wezmę deprim. > >Znasz jakąś nieinfantylną definicję boga? Chętnie poznam.> To marsz do normalnych słowników czy encyklopedii!I co tam znajdę? Definicję naukową? Każda definicja boga jest tyle warta co i moja. Jest tylko zabawą intelektualną. Wcale nie lepszą wówczas, gdy definicja jest bardziej obszerna. Lepsza jest ta, która jest spójna i nie prowadzi do sprzeczności. > >Wierzący mogą i wielu jest absolutnie wolnych od myślenia o "tych problemach".> Jeśli już to chyba tylko deiści...Moja babcia chodziła regularnie do kościółka, modliła się i nie wnikała, o pewności życia wiecznego już dawno była przekonana. O czym miała myśleć? > Skup się zatem na czytaniu, a nie na wydawaniu.Tak to pisałeś, że właśnie tak można było odczytać. > >Wyjątkowość przypadku polega na tym, że większość badających patomorfologów w Polsce badając tę próbkę napisałoby prawdę.> To nie ma nic do rzeczy. Powtórzę: Nie, to jest po prostu zwyczajny przykład tego o czym mowa: konfliktu na tle wspólnego obiektu wiary i nauki.Ma o tyle, że teiści są normalnymi naukowcami. |
| popers (129 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło | > >To odwiedź może jakieś większe muzeum i zwróć uwagę na dzieła takich malarzy jak: Botticelli, Tycjan, Michał Anioł, Durer, Rafael, Caravaggio, El Greco, Fra Angelico, di Bondone, Bernini, Memling,Cranach, Frangipane, Rubens, Rembrandt, van Balen, Gutierrez, Goya...> Odwiedzałem i oglądałem, ale także zapoznawałem się biografiami i poglądami twórców.> Warto coś tam jednak wiedzieć na temat konkretnego twórcy...No i co mi Pan tu jeszcze napisze ciekawego? Może to, że Rafael był walczącym z Kościołem ateistą, a Fra Angelico pierwszym masonem? > >Doceń majestat i piękno setek starych kościołów, katedr, klasztorów i miej świadomość, że przy ich powstawaniu technika budowlana notowała ogromny progres.> Doceniam, gdyż je oglądałem i podziwiałem, ale też zastanawiałem jak wielkim kosztem krzywd tysięcy ludzi ta pycha kleru została zaspokojona. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,560764#w562301W średniowieczu postęp kosztował więcej niż dzisiaj. A mimo to pycha niechrześcijańskich XX-wiecznych tyranów pochłonęła setki razy więcej ofiar. > >Do tego dochodzi literatura, np.Bułhakow, Dostojewski..., myśl: Augustyna, Akwinaty, Erazma, Kartezjusza, Pascala, Leibniza, Kanta, Hegela, Szestowa, Swieżawskiego...> >To jest spuścizna której nie da się przecenić, z której Europa czerpie po dziś dzień.> Wyrwał Pan parę nazwisk z encyklopedii i co z tego ma wynikać, a może pobroniłby Pan tu ich poglądów: www.racjonalista.pl/forum.php/s,562465Nie sposób dzisiaj obronić większości poglądów św. Tomasza, Augustyna czy innych myślicieli sprzed wielu lat. Jednakowoż nie należy odmawiać im wkładu w dorobek kulturalny Europy. |
#339 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło |
> Nawet jeżeli część z tych dzieł powstała tylko dzięki zleceniom kleru, to i tak śmiało można powiedzieć, że mamy szansę podziwiać je dzięki światopoglądowi religijnemu.Czyli nic a nic nie dotarło.... Może rolę światopoglądu w tworzeniu dzieł przeróżnych unaoczni Ci przykład sławetnej renowacji. > A co to jest religijna myśl...? Może poszukaj w "Mistrzu i Małgorzacie", "Braciach Karamazow", "Zbrodni i karze", tam się aż roi od odniesień do Boga.Może nie bądź bezczelny i nie odwracaj kota ogonem, ale daj jakiś konkret mając ciągle na uwadze moją pierwotną uwagę: Światopoglądy religijne produkują , jak wcześniej wspominałem, sterty bełkotu. Ich dorobek poznawczy, intelektualny na przestrzeni dziejów jest bliski zera...> Nie widzę, może jakieś dane przedstawisz. Prosiłbym z pominięciem islamskiej Afryki i Afganistanu  Umiesz trzymać poziom trolla. Jeżeli czerpiąc z dobrodziejstw internetu nie umiesz sam skojarzyć poziomu rozwoju (społecznego, edukacyjnego) z jego kontrolą religijną to ja na pewno Cię karmił nie będę. > Czyli nie wierzysz, że prąd to uporządkowany ruch ładunków elektrycznych?Ile razy trollowi trzeba powtórzyć, żeby raz dotarło? Przypominam: - ta kategoria odbioru świata jest mi z natury obca - Wiara to głupota w każdym przypadku.Czemu uważasz, że koniecznym rodzajem poglądu na prąd jest wiara? > Coś się Tobie pomieszało.Ach, mnie się pomieszało? To wierzący są awangardą także przemian społecznych - zanik feudalizmu, niewolnictwa, demokrację, równouprawnienie kobiet etc., etc. zawdzięczamy światopoglądowi religijnemu? A poza tym dobrze się czujesz?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#340 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło |
> O czym Ty piszesz?O tym czego Ci się ciągle nie chce czytać. Przypominam: - Ale każdy wierzący jest upośledzony! - Pod względem poznawczym, bo nie jest zdolny do dialogu, badania prawdziwości twierdzeń religijnych tak jak to się odbywa na polu nauki.Nie potrafisz z dorobku miliardów wierzących przez tysiąclecia wyłuskać przykładu dla podważenia mojego twierdzenia. > Co tu rozumieć?O rzesz...ku....! to co się do Ciebie mówi cały czas: teizmy są całkowicie bezwartościowe i równoprawne wobec siebie jako sposób opisu rzeczywistości i wszystkie do kupy nie umywają się do sposobu racjonalnego, opartego na metodologii naukowej. To nie jest kwestia gustu czy opinii, ale jednak faktów. > I co tam znajdę?No przecie pisałem.... > Definicję naukową?Właśnie. > Każda definicja boga jest tyle warta co i moja.Masz tupecik! Porównywać swój bełkot do definicji encyklopedycznych... > Jest tylko zabawą intelektualną. Wcale nie lepszą wówczas, gdy definicja jest bardziej obszerna.Normalni ludzie posługują się definicjami pojęć przeróżnych w celach poznawczych, komunikacyjnych. > Lepsza jest ta, która jest spójna i nie prowadzi do sprzeczności.Nawet jeśli jest tylko jałową zbitką słowną tworzoną dla "zabawy intelektualnej" (ależ Ty masz rozrywki! aż mi Cię szkoda)? > Tak to pisałeś, że właśnie tak można było odczytać.Toż mówię: skup się! > Ma o tyle, że teiści są normalnymi naukowcami.Oczywiście, pod warunkiem, że ich wiara i nauka nie mają wspólnego obiektu jak w przykładzie Pani Białostockiej. I to ostatnie moje słowo na ten temat. Jak mawiał ks. Tischner: "mądremu dość, a głupiemu szkoda gadać".
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#341 -1 na 3 zoro (-102 punktów) (zablokowany) | Odp: Teodycea. Bóg a zło | > >Nie zgadzam się z tym, że wiara religijna upośledza na pewno. Oznaczałoby to, że każdy wierzący jest upośledzony, a to jest bzdurą.> Ale każdy wierzący jest upośledzony!Minimum słów maximum treści lirycznej - i od razu widać kulturę słowa a co najważniejsze tolerancję na inny światopogląd. Dyskusja na argumenty typu: "fakty" jest bez sensu. Z samego zamysłu Bożego na świecie mają być ateiści i wierzący jest wyraźny przykład w NT.Ale postawa społeczna, kultura osobista, tolerancja względem innych ludzi wśród ateistów są różne. Na tym forum są bardzo mizerne ale z niektórymi- "nibyateistami racjonalnymi" da się pogadać. |
#342 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło | . > >>>Warto coś tam jednak wiedzieć na temat konkretnego twórcy...> No i co mi Pan tu jeszcze napisze ciekawego?Panu, to nie jestem w stanie niczego powiedzieć i dlatego służy mi Pan tylko jako źródło inspiracji do wypowiedzi dla czytelników, którzy są w stanie moje wypowiedzi zrozumieć. > Może to, że Rafael był walczącym z Kościołem ateistą, a Fra Angelico pierwszym masonem?Nic mi o tym nie wiadomo i nic o tym nie pisałem. Oczywistym jest dla mnie, że ludzie są różni i różne mają poglądy. Dlatego napisałem "konkretnego". I tak przy okazji malarz, nawet genialny, wcale nie musi być myślicielem, o którym warto pamiętać. > W średniowieczu postęp kosztował więcej niż dzisiaj.Oj kosztował, kosztował - szczególnie niektórych, gdyż inni to się mocno paśli. Dla jednego ze Średniowiecznych świętych, to nawet stół trzeba było stosownie wycinać, aby mu się brzuch zmieścił. > A mimo to pycha niechrześcijańskich XX-wiecznych tyranów pochłonęła setki razy więcej ofiar.Pycha i tyrania, to bardzo złe cechy nawet wtedy, gdy nie występują u wybrańców Boga Miłości, ale czy procentowo więcej, to ja mam poważne wątpliwości. Po prostu ci niechrześcijańscy więcej materiału do dręczenia i zbiorowych morderstw. Ponadto wszystkiego co złe następnych tyranów, to Kościół uczył. www.racjonalista.pl/forum.php/s,523045/z,0> Do tego dochodzi literatura, np.Bułhakow, Dostojewski..., myśl: Augustyna, Akwinaty, Erazma, Kartezjusza, Pascala, Leibniza, Kanta, Hegela, Szestowa, Swieżawskiego...> To jest spuścizna której nie da się przecenić, z której Europa czerpie po dziś dzień.> >>>Wyrwał Pan parę nazwisk z encyklopedii i co z tego ma wynikać, a może pobroniłby Pan tu ich poglądów: www.racjonalista.pl/forum.php/s,562465> Nie sposób dzisiaj obronić większości poglądów św. Tomasza, Augustyna czy innych myślicieli sprzed wielu lat.Zgoda - zupełnie nie sposób, ale wymienił Pan prawie jeszcze świeżego Stefana Swieżawskiego (zm. w 2004 r.), a w tym wątku został wymieniony całkiem świeżutki Jacek Wojtysiak, to może ich Pan pobroni? > Jednakowoż nie należy odmawiać im wkładu w dorobek kulturalny Europy.Jednakowoż to fideiści opracowali zestaw ważnych nazwisk dla europejskiego dorobku w "Religia. Encyklopedia PWN" i idąc od początku znajdujemy tam np. Abrantowicza Fabiana. Ma o. marianin też swój wkład i nie mam zamiaru temu przeczyć, ale lista osób które coś wniosły do europejskiego dorobku jest ogromna i dlatego wyrwanie kilku przypadkowych nazwisk z encyklopedii jest wprost żenujące i właśnie o tym napisałem, ale znowu Pan nic nie zrozumiał. @@@
Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie. . |
#343 9 na 9 | Andrzej.51 (15814 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło | Wszelki duch Pana Boga chwali! A kogóż to moje piękne oczy widzą?! Czy to Ty, Czesławie? Nie dowierzam własnym oczom. A gdzież Ty byłeś, jak Cię tak długo nie było? > No to zalatwiles Andrzeja na cacy. Sam widzisz, że ja tu łatwo nie mam. > Musze wypic za jego zdrowie,Nie zaczynaj beze mnie, ja też lubię wypić.  > Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.A ja pozdrowienia przesyłam za ocean. Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog |
#344 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Odp: Teodycea. Bóg a zło | Czes! Kopę lat 
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" ) |
zoro (-102 punktów) (zablokowany) | Odp: Teodycea. Bóg a zło |
> >chociaż nie miałem wielkiej wiedzy czy inteligencji.> Przyrost wiedzy, to u siebie zauważam, ale czy inteligencji?Rozumiem,że inteligencja skrystalizowana u Ciebie stoi w miejscu pomimo przyrostu wiedzy. Świadczyć to może tylko o jednym niezwykle niskim poziomie inteligencji płynnej szczerze współczuje. Jakbyś panicznie szukał bibliografii żeby przyswoić pojęcia to podpowiadam - Raymond Cattell. Nie proponuję internetu i wikipedii. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|