Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego nie mógłbym być ateistą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
12-01-2014 18:43ZXfi (176 punktów)Dlaczego nie mógłbym być ateistą
Ocena -15 na 15
Co to znaczy że czegoś nie ma? Mamy zamknięte pudełko, symbolizuje ono obszar naszej niewiedzy, dotyczy to makroświata jak i mikroświata. Czy stwierdzenie, że nie ma w nim złota, jest wiedzą czy przekonaniem? Pudełko zostało przebadane wykrywaczem metalu, który niczego nie wykrył, czy to oznacza że w pudełku nie ma złota? Pewności nie ma, bo wykrywacz ma swoją czułość, zawsze skończoną. Czułość przyrządu - słowa kluczowe, do tego zaraz wrócę. Wiemy teraz tylko tyle, że złota nie może być dużo.
I teraz temat Boga:
Wiemy, że nie ma raczej technicznego przyrządu zdolnego wykryć Boga, ze względu na niematerialny charakter obiektu. Jedyny przyrząd który może tego dokonać, to jest chyba tylko ludzki umysł. Umysł nie jest materią, nie można wskazać palcem, to jest umysł. Nie ma czegoś takiego w sensie materialnym, a przecież każdy się zgodzi że coś takiego istnieje. Czyli mamy dwa byty z tej samej parafii, przy czym o jednym z nich niczego nie wiemy na pewno, jedynie wierzymy albo nie wierzymy. Spróbujmy teraz powykrywać - ateiści jak i wierzący "odpalili" przyrządy. Wierzący natychmiast wykryli Boga, a u ateistów ani śladu. Co się dzieje? Z miejsca wierzących okrzyknięto idiotami schizofrenikami, co widzą to czego nie ma. Co więc jest nie tak z przyrządem wierzących? Wracamy do zagadnienia czułości. Ateista to przeciętnie ktoś kto sporo myślał, sporo czytał, ma o wiele większy zasób wiedzy, w odróżnieniu od przeciętnego wierzącego, który wykazuje się wręcz dziecinną naiwnością. Jeden "mały drobiazg" z natury zmysłów, faktem jest że jak ktoś traci na którymś z pól zmysłowości to zyskuje na innym (głuchy ma lepszy wzrok, niewidomy zyskuje lepszy słuch), odwrotnie też to działa. Ateista poszerzając pole rozumowe czasem do monstrualnych rozmiarów, traci czułość na polu odczuć głębokich, które są akurat niezbędne przy wykrywaniu Boga...
Ateizm jak i fanatyczną wiarę, określiłbym jako choroby umysłu, przetaczające się przez ludzkość. Przy czym choroba nie koniecznie oznacza coś niepożądanego. Może być naturalną fazą przejściową do stanów lepszych niż obecne. Czasem trzeba coś zniszczyć by powstało coś nowego, lepszego.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej..
#121
15-01-2014 18:00
 0 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi liliac

>Nie ma czegoś takiego, jak bezwarunkowa moralność

Innymi słowy nie ma Pani nic przeciwko temu, żeby Pani mąż zachowywał się jak mąż z mojego przykładu? To też jest Pani obojętne?

#122
15-01-2014 18:05
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
> Innymi słowy nie ma Pani nic przeciwko temu, żeby Pani mąż zachowywał się jak mąż z mojego przykładu?

Jeśli któreś z nas będzie się zachowywało niezgodnie z wcześniejszymi deklaracjami lub oczekiwaniami, zawsze możemy umowę zerwać lub rozważyć jej renegocjację, prawda?


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#123
15-01-2014 18:15
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi liliac

>Jeśli któreś z nas będzie się zachowywało niezgodnie z wcześniejszymi deklaracjami lub oczekiwaniami, zawsze możemy umowę zerwać lub rozważyć jej renegocjację, prawda?

Nie o to tu jednak chodzi. Pisze Pani, że normy są wynikiem kalkulacji i że bierze się pod uwagę dwie okoliczności ("Primo" i "Secundo"). Ja zaś pytam co w takim razie z działaniami, które nie naruszają ani "Primo", ani "Secundo", tzn. jaka jest kwalifikacja moralna takich działań. Jeżeli prawa moralne nie są bezwarunkowe, to takie działania nie są nieetyczne, jeżeli są bezwarunkowe, to te działania są nieetyczne.

#124
15-01-2014 18:46
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
>że bierze się pod uwagę dwie okoliczności ("Primo" i "Secundo")

Dwie przykładowe okoliczności dla konkretnej przykładowej sytuacji, drogi ewangelizatorze. Tuszę, że nie trzeba ci tego klarować na każdym kroku, jak - nie przymierzając - przedszkolakowi? Do palety innych możliwych możesz sobie równie dobrze dorzucić np. zasadę wzajemności, koncepcję możliwie minimalnego szkodzenia innym (zawsze rozbijającą się o definicję szkodliwości) czy chociażby imperatyw Kanta. Żadna z nich nie wymaga żadnej bezwarunkowej instrukcji "odgórnej".

>Ja zaś pytam co w takim razie z działaniami, które nie naruszają ani "Primo", ani "Secundo", tzn. jaka jest kwalifikacja moralna takich działań.

To już zależy od działań i okoliczności, nieprawdaż?

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#125
15-01-2014 18:57
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi liliac

>Dwie przykładowe okoliczności dla konkretnej przykładowej sytuacji, drogi ewangelizatorze.

Problem jest ogólniejszy i liczba okoliczności jest tak naprawdę bez znaczenia. Niech liczba okoliczności będzie = N, zawsze będzie można znaleźć działanie, które ominie N okoliczności. Mąż z przykładu będzie musiał być po prostu bardziej przebiegły.

#126
15-01-2014 19:06
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
>Mąż z przykładu będzie musiał być po prostu bardziej przebiegły.

Uczciwie rzekłszy, jeśli jego romans nie okrada mnie w sposób zauważalny z czasu wspólnego tudzież wspólnych zasobów, a kochanka jest czysta, nie roznosi żadnej zarazy i nie zagraża pojawieniem się ciąży generującej potencjał utraty tegoż czasu i zasobów, to niech się dobrze bawią.


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#127
15-01-2014 19:32
 Ocena 4 na 4
maruda (5550 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
>Mówię o homo sapiens. Jeżeli ktoś 99,9 % olbrzymiej liczby testów napisał na ocenę niedostateczną, to na jakiej podstawie sądzisz, że kolejne testy będzie pisać przynajmniej na dostateczny? Jak bardzo nieracjonalne jest to Twoje przekonanie!

Przez większość czasu gros populacji było niepiśmienne. Dlatego zdania żadnych testów od nich nie można wymagać, ale to przecież zwyczajne trollowanie, podstawowe pytanie o moralność zostaje bez odpowiedzi.

#128
15-01-2014 21:04
 Ocena 9 na 9
Elka I Ponura (7473 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
>Racjonalizm prowadzi więc do etyki "dyskretnego żonatego". Nie sądzę, aby na tym forum była jakaś Pani, która by chciała, aby jej mąż kierował się taką racjonalistyczną etyką.

Ty może zamiast snuć domysły na temat żeńskiej części Racjonalisty, to się zajmij czymś pożytecznym. Najlepiej z dala od komputera. Może jakąś równie chrześcijańsko zainteresowaną niewiastą - jej tymi wykładami imponuj, bo tu to raczej szans nie masz.


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin

#129
15-01-2014 21:05
 Ocena 1 na 1
ZXfi (176 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Frank Holman
Mam wytłumaczyć skąd dodatkowa jakość w człowieku, skoro z tej samej gliny ulepiony co zwierzę?
Z tego co da się z łatwością zaobserwować, rozbudowany jest język u człowieka. Język stanowi podstawę rozumu, i bez języka rozum nie startuje. Mózg bez języka to jak muzyka bez tytułu. Można słuchać, cieszyć się nią, ale nic ponad to. Kot nic nie zrobi z obrazem myszy, póki go nie nazwie, jedynie reaguje według programu, w tym przypomina robota. Gdybyśmy się pozbyli języka, bylibyśmy dokładnie tacy jak inne zwierzęta. Nie przeczę, że język wynikł z wyjątkowo wielkiego skomplikowania się materii mózgowej. Ja swoją uwagę głównie skupiam na samym ja, czyli na obserwatorze dowolnego procesu. Człowiek zwykle nie jest świadomy, jak wielki może być to obserwator, jak wielkie możliwości ma w mąceniu/zmianie/programowaniu procesów. Przeważnie myśli że ograniczony jest tylko do mózgu ludzkiego, a tymczasem może być filarem całego kosmosu... nie słoniem

#130
15-01-2014 21:10
 Ocena 5 na 5
Ojciec Ateusz (9201 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
> Jeżeli ktoś 99,9 % olbrzymiej liczby testów napisał na ocenę niedostateczną, to na jakiej podstawie sądzisz, że kolejne testy będzie pisać przynajmniej na dostateczny?

Na podstawie rozkładu ocen, do opisu którego średnia nie wystarczy.
Wszystkie najlepsze noty pochodzą z niedawnej przeszłości.
I wciąż rosną.

#131
15-01-2014 21:18
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi ZXfi
>Mam wytłumaczyć skąd dodatkowa jakość w człowieku, skoro z tej samej gliny ulepiony co zwierzę?
>Z tego co da się z łatwością zaobserwować, rozbudowany jest język u człowieka. Język stanowi podstawę rozumu, i bez języka rozum nie startuje.

Ach. No OK, język... Rzeczywiście, w przypadku niektórych zwierząt język przyczynia się do fascynujących obserwacji...

Cytat:
Najbardziej spektakularnych przykładów oszustwa taktycznego dostarczają naczelne. Gorylica Koko, bodaj najsłynniejsze przedstawicielka tego gatunku, została nauczona języka migowego i używa go do komunikacji z ludźmi. Któregoś razu uszkodziła zlew, wyrywając z niego metalowy element. Gdy pojawił się opiekun, zakomunikowała, że "zrobił to kot" i wskazała niewinne zwierzę jako winowajcę.


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )

#132
15-01-2014 21:26
 Ocena 3 na 3
szarley (54908 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi liliac
Rzeczywiście, w przypadku niektórych zwierząt język przyczynia się do fascynujących obserwacji...[/url]
> Cytat:
Najbardziej spektakularnych przykładów oszustwa taktycznego dostarczają naczelne. Gorylica Koko, bodaj najsłynniejsze przedstawicielka tego gatunku, została nauczona języka migowego (...) .


Znam naczelne które mają lepszy "bajer". Zarówno samce jak i samice , ale zapewne lepsza połowa mojego małżeństwa, nie pozwoli mi zademostrować Ci osobiście oszustwa taktycznego

Duży uśmiech dla Ciebie

#133
15-01-2014 21:43
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi setarkos

>> Racjonalizm świecki jest nielogiczny..

Bo walczy z przesądami i mitami a głosi mit ludzkiej racjonalności, rozumiejąc
przez nią zdolność do areligijnego myślenia. Ułamek ludzkości jest zdolny do takiego
myślenia.

>>.. i jawnie antyhumanistyczny.

Jeżeli bycie człowiekiem to bycie istotą racjonalną, a bycie istotą racjonalną to umiejętność myślenia areligijnego, to tylko ułamek ludzkości zasługuje na miano człowieka.

W ostateczności racjonalizm świecki jest pewną odmianą fideizmu, bo głosi: "no tak, człowiek przez ogromną część swoich dziejów faktycznie był istotą religijną, ale MOŻE być istotą racjonalną (jeżeli zapewni się mu wykształcenie, odseparuje od tradycyjnych religii, itd.)."

W skrajnej postaci wiara ta wynika z przekonania, że prędzej czy później drogą doboru naturalnego ulegną wymianie geny odpowiadające ze skłonności do myślenia religijnego (albo skorelowane z nimi), ale nawet jeżeli tak się stanie, dlaczego mamy taką istotę nazywać człowiekiem? Równie dobrze można będzie powiedzieć, że będzie to nowy gatunek, nasi (już) odhumanizowani następcy, nie rozumiejący nas, naszych obyczajów i praktyk.

#134
15-01-2014 21:51
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą

#135
15-01-2014 22:34
 Ocena 5 na 5
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
>>Nie ma czegoś takiego, jak bezwarunkowa moralność
> Innymi słowy nie ma Pani nic przeciwko temu, żeby Pani mąż zachowywał się jak mąż z mojego przykładu? To też jest Pani obojętne?
Nie ma kompletnie żadnego znaczenia, co sobie życzy Pani czy inne Panie lub Panowie.
Fakty są takie, iż KrK w swojej doktrynie seksualnej wprowadził teoretycznie i oficjalnie bardzo mocny monogamizm, który do niedawna był egzekwowany prawem karnym państwowym, a którego przed KrK (w starożytności i tam gdzie moralność seksualna KrK nie zapanowała - generalnie w takiej postaci nie istniał). Efektem praktycznym tego nie jest wcale to, że mamy ten właśnie ścisły monogamizm, gdyż jest on swego rodzaju inżynierią społeczną, częściowo tylko zgodną z ewolucyjnym rozwojem ludzkości. Efektem faktycznym jest tzw. seryjny monogamizm z cichymi romansami na boku. I to jest rzeczywistość przez moralistów zakłamywana.
Oczywiście nikt rozsądny nie ma zamiaru zabraniać KrK nauczać i propagować swojego rozumienia moralności. Ale rozsądni ludzie mają prawo do stwierdzenia hipokryzji oraz zakłamywania rzeczywistości, poprzez budowanie tez na oficjalnym obrazie rzeczywistości, która jest inna. To co KrK uważa za przejaw niemoralności jest faktycznie normą społeczną. Ta norma społeczna sprawia, że praktycznie każdy (poza religijnymi fanatykami) kto ma okazję do tzw. cichego jednorazowego "zaliczenia" prawdopoodbnie z niej skorzysta (częściej mężczyźni, bo mamy patrialchalne kanony, ale wcale nierzadko też kobiety), a nie będzie marnował okazji z uwagi na obowiązek ścisłej wierności, albowiem jest logiczne i oczywiste, że przez ten jeden raz na boku, o ile nikt się nie dowie, prawie nigdy nie może się nic stać, co by negatywnie wpłynęło na tzw. związek główny. Ot dwoje dorosłych ludzi się zabawiło, potem każde wraca do siebie i było minęło. Mało kto zaryzykuje, żeby do końca życia żałować zmarnowanej okazji.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365