Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego nie mógłbym być ateistą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
12-01-2014 18:43ZXfi (176 punktów)Dlaczego nie mógłbym być ateistą
Ocena -15 na 15
Co to znaczy że czegoś nie ma? Mamy zamknięte pudełko, symbolizuje ono obszar naszej niewiedzy, dotyczy to makroświata jak i mikroświata. Czy stwierdzenie, że nie ma w nim złota, jest wiedzą czy przekonaniem? Pudełko zostało przebadane wykrywaczem metalu, który niczego nie wykrył, czy to oznacza że w pudełku nie ma złota? Pewności nie ma, bo wykrywacz ma swoją czułość, zawsze skończoną. Czułość przyrządu - słowa kluczowe, do tego zaraz wrócę. Wiemy teraz tylko tyle, że złota nie może być dużo.
I teraz temat Boga:
Wiemy, że nie ma raczej technicznego przyrządu zdolnego wykryć Boga, ze względu na niematerialny charakter obiektu. Jedyny przyrząd który może tego dokonać, to jest chyba tylko ludzki umysł. Umysł nie jest materią, nie można wskazać palcem, to jest umysł. Nie ma czegoś takiego w sensie materialnym, a przecież każdy się zgodzi że coś takiego istnieje. Czyli mamy dwa byty z tej samej parafii, przy czym o jednym z nich niczego nie wiemy na pewno, jedynie wierzymy albo nie wierzymy. Spróbujmy teraz powykrywać - ateiści jak i wierzący "odpalili" przyrządy. Wierzący natychmiast wykryli Boga, a u ateistów ani śladu. Co się dzieje? Z miejsca wierzących okrzyknięto idiotami schizofrenikami, co widzą to czego nie ma. Co więc jest nie tak z przyrządem wierzących? Wracamy do zagadnienia czułości. Ateista to przeciętnie ktoś kto sporo myślał, sporo czytał, ma o wiele większy zasób wiedzy, w odróżnieniu od przeciętnego wierzącego, który wykazuje się wręcz dziecinną naiwnością. Jeden "mały drobiazg" z natury zmysłów, faktem jest że jak ktoś traci na którymś z pól zmysłowości to zyskuje na innym (głuchy ma lepszy wzrok, niewidomy zyskuje lepszy słuch), odwrotnie też to działa. Ateista poszerzając pole rozumowe czasem do monstrualnych rozmiarów, traci czułość na polu odczuć głębokich, które są akurat niezbędne przy wykrywaniu Boga...
Ateizm jak i fanatyczną wiarę, określiłbym jako choroby umysłu, przetaczające się przez ludzkość. Przy czym choroba nie koniecznie oznacza coś niepożądanego. Może być naturalną fazą przejściową do stanów lepszych niż obecne. Czasem trzeba coś zniszczyć by powstało coś nowego, lepszego.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej..
#376
22-01-2014 13:57
 Ocena 3 na 3
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
> niezależnie od tego sugeruję Panu i p. Maceoxowi, żebyście
> w takim razie skierowali prośbę do Kolegium
> Moderatorów o zbanowanie mnie.

A.. a.. w jakim celu mamy to niby uczynić? Rozmowa z Tobą jest w pewnym sensie inspirująca, a już na pewno emocjonująca. Sam widzisz - są i plusy.

> Jeżeli jestem faktycznie winien tylu grzechów

To żadne grzechy. Bywa, że jesteś męczący, ale nie ma się co zbytnio przejmować. Człowiek myślący uczy się na własnych błędach. Jeden potrzebuje na to mniej czasu, drugi wiecej. Może to błąd z mojej strony, ale ja wierzę w ludzi.

> wniosek zostanie z pewnością pozytywnie rozpatrzony.

Nie zamierzam wchodzić w buty Moderatorów, oni i tak wiedzą sami co tu się dzieje i co robić.
Masz inny system wartości od mojego, w moim pojęciu szkodliwy - ale to dotyczy tylko Ciebie samego.
Wybrałes to - brnij dalej. Mnie to naprawdę nie ciąży.

> W moim przypadku będzie to zapewne ban dożywotni.

Już nie rób z siebie ofiary. Elasp . Najpierw próbujesz się doigrać, a później masz z tego powodu wyrzuty. Niedobrze. I powiedz, na co Ci to wszystko było?

> Przynajmniej Wy wykażcie się cywilną odwagą i przekujcie
> negatywną ocenę w pozytywne postępowanie.

Jak widzisz, negatywnie oceniamy Twój system wartości. Ty sam jednak, to co innego.
Chciałbym, abyś z nami został i rozmawiał dalej. Byleś nie wpierał swojej filozofii życiowej tak nachalnie, to z pewnością da się z Tobą jeszcze wytrzymać
Głowa do góry. Łącząc pozdrowienia.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#377
22-01-2014 14:19
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi maceox
>A już mi się wydawało, że Ty miałeś dla niego więcej cierpliwości...

Dzięki za komplement maceoxie. Niestety i ja mam ją w ograniczonej ilości.. jestem tylko człowiekiem.
Ale fakt faktem, niemiło dochodzić do granic jej wyczerpania. Wówczas czuję się jakiś taki.. hm.. jak to nazwać?

>... Przypominają mi się stare dyskusje z Panem Andrzejem,
> w których broniłem tezy, że rozmawiać trzeba z każdym, i że
> to nie jest źle, jeśli na forum udzielają się ludzie na każdym poziomie.

Myślę o tym podobnie do Ciebie. To raczej dobra dewizja. To też swojego rodzaju wyzwanie
Ale zastanawiam się teraz nad czymś innym: czy zawsze rozmowa, nawet jeśli rozmówca jej pragnie, albo prowokuje nas do niej - jest dobra? A może to jest tak, jak z czarną dziurą: na zewnątrz granicy gdzie światło może swobodnie biegnąć jest ok. Po przekroczeniu tej granicy, wewnątrz sprawy biegną już bardzo szybko, wg innych zasad niż zwykliśmy uznawać za cywilizowane i w sposób mało kontrolowany. Chyba rzecz polega na tym, aby nie dać się wciągnąć do tego wiru. Więc może warto ją czasem (tą rozmowę) w odpowiednim momencie samemu zakończyć..

Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#378
22-01-2014 17:10
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
.
>Żałosne i bezsensowne jest to ubieranie "racjonalistycznych" bamboszy p. Bogusławskiego. Bambosze w kratkę ironii i sarkazmu, z przodu na każdym naszywka przedstawiająca kota odwróconego ogonem. Czerwonego kota oczywiście, bo to przecież kot lewicowy. Kot ten chodzi własnymi drogami, tzn. jest samodzielnie myślący. Z tyłu bamboszy wyhaftowane motto: "nikt nie jest w stanie skompromitować nas bardziej niż my sami". Zamiast nabyć jakieś eleganckie fideistyczne lakierki, Pan wciska te używane filcowe bambosze i myśli, że jest elegancki. Nie ma Pan za grosz gustu i smaku. Nad smakiem trzeba popracować, a nie nad "sawułar wiwrem" (przypominam, że na forum mówimy po polsku!).
Przepraszam ale zacznę od banału. Ludzie są różni, mają różną inteligencję, różny poziom wiedzy i kultury, różne poglądy
i różne poczucie humoru. Czasem ludzi łączą wspólne idee: chrześcijaństwo, lewicowość, racjonalizm, a czasem wspólny wróg. Tu dla pewnej grupy wrogiem jest Bogusławski (z czego osobiście się cieszę, gdyż jest to - poza gronem przyjaciół - potwierdzeniem sensu mojego pisania).

Jakoś tak dziwnie się składa, że swojej wiedzy nie nabywamy bezpośrednio od Boga i to pomimo że, niektórzy tak z uporem twierdzą. Tylko za jakimś pośrednictwem. Wszystko pisali ludzie i żadnych bogów przy tym nie było. Po ludzku mieli rację i mylili się. Byli mądrzejsi lub głupsi. Mieli lepsze i gorsze dni. Warto korzystać z dorobku intelektualnego mądrych ludzi (opierać się na ich autorytecie), ale to tylko ludzie i należy do ich wypowiedzi podchodzić krytycznie.

Dla racjonalistów nie istnieją żadne niepodważalne autorytety. Warto przy tym pamiętać, że jak nie ma tak głupiego człowieka, który by czegoś mądrego nie powiedział, tak i nie istnieje mędrzec, który nie palnąłby jakiejś głupoty.

Tak z Pańskiego podwórka - i Ojcowie Kościoła i jego Doktorzy i papieże pletli bzdury, iż aż niemiło taki bełkot czytać,
a byli to w swojej epoce - na ogół bardzo mądrzy ludzie. Brednie są także w Piśmie Świętym. (Znowu - warto czytać ten wspaniały zbiór literatury religijnej, ale czytać go krytycznie).

Miałem w życiu wielu swoich mistrzów i tych poznanych tylko za pośrednictwem książek i tych poznanych bezpośrednio.
Ich ogromną wiedzę przepuściłem przez swój umysł i wziąłem od nich to co udało mi się zrozumieć i przyswoić w budowie własnego światopoglądu. Wydaje mi się, że coś tam wiem o otaczającej nas rzeczywistości, ale stale się jeszcze uczę.

Na naszym forum spotkałem sporą grupę bardzo inteligentnych osób o ogromnej wiedzy i właśnie dla tego ogromu wiedzy samodzielnie przemyśliwanej mam wielki szacunek. Nie wymienię wszystkich, gdyż nie starczyło by miejsca, ale choć parę osób: Meretseger, Liliac, Andrzej.51, Fizyk, Jacek Tabisz, Big_zyd, Diogenes. Przepraszam kilkudziesięciu (a przynajmniej kilkunastu) pozostałych za ich ominięcie. Uczę się od nich i są dla mnie inspiracją do sprawdzenia, doczytania, douczenia się własnego. Dzięki im za to!

> Nie ma Pan za grosz gustu i smaku.
Czy takie stwierdzenie świadczy o Pańskim wysmakowanym poziomie intelektualnym i kulturalnym, czy zupełnie odwrotnie
o zakompleksionej małości, tłumionej agresywnością i zadufaniem we własną rację opartą na marnych autorytetach, którym Pan bezgranicznie zaufał. Tak. Nikt nas nie skompromituje bardziej niż uczynimy to sami. Bogusławski do Pańskiej kompromitacji nie jest zupełnie potrzebnym, sam czyni Pan to w sposób doskonały.

Dorośnij Pan trochę, spoważniej i spuść Pan powietrze z nadymanego balonika własnego ego. Jak Pan zejdzie na ziemię,
to sztuczne podwyższanie sobie poziomu wcale nie będzie konieczne. Poważni ludzie będą poważnie Pana traktować.

PS.
>"sawułar wiwrem" (przypominam, że na forum mówimy po polsku!
Znowu Pan poucza, gdy brak Panu nawet podstawowej wiedzy. Może warto zajrzeć do Kopalińskiego: www.slowni(*)D13F5D1E39C1256589001B0602.php

Miłego dnia.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,545469#w545566

@@@
.

#379
22-01-2014 16:29
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
> Żałosne i bezsensowne jest to ubieranie "racjonalistycznych"
> bamboszy p. Bogusławskiego. Bambosze w kratkę ironii i
> sarkazmu, z przodu na każdym naszywka przedstawiająca
> kota odwróconego ogonem. Kot ten chodzi własnymi drogami,
> tzn. jest samodzielnie myślący. Z tyłu bamboszy wyhaftowane motto:
> "nikt nie jest w stanie skompromitować nas bardziej niż my sami".

Tak zmierzając powolutku do końca - jeśli już mówimy o cytatach z p. Bogusławskiego, ten ostatnio spodobał mi się najbardziej
Cytat:
Racje przeczące Pańskiej wierze odrzuca a priori jeszcze przed ich poznaniem. Jest Pan święcie przekonanym, że Szatan istnieje (..) i nie słucha jego podszeptów, których pełne jest nasze forum



A propos wątku wyżej (Twojej wypowiedzi na zielono) no cóż, nie powiem że nie jest tak, ogólnie młodszy i mniej doświadczony uczy się od starszego, nasiąkniętego bagażem wiedzy oraz doświadczeń. Tak zawsze było. Robi to, jeśli chce i uznał, że ten coś w nim rozpala dobrego. Wtedy od niego bierze.

Ale ale, zdaje się, że chyba w wierze Katolickiej jest podobnie? Ba - z tego co wiem, to chyba jedna z większych zalet!
Ubieranie cudzych bamboszy podnosi się tam do rangi sacrum. Absolutnie zawierzenie Kościołowi i poddanie się mu we wszelkich aspektach życia i zbawienia które głosi jest wartością samą w sobie. Temu jedynemu Kościołowi, który posiada patent na przekaz jedynej i pełnej prawdy. Uff... i wtedy można się zluzować z myślenia, własnych decyzji i zarazem ryzyka, które one na codzień niosą

Serdecznie pozdrawiam!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#380
22-01-2014 18:11
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi maceox

>>Niech Pan lepiej nie gra ze mną w piłkę, bo groziłaby fanga z dokładnie przeciwnego powodu. A i korki niechybnie odcisnęłyby się na czole i na siedzeniu.
>
>Nie tylko to zdanie świadczy o Panu i o Pańskim chrześcijańskim poczuciu moralności.

Według mnie z przytoczonego przez Ciebie zdania Elaspa ni mniej ni więcej wynika, że tenże jest pracownikiem naukowym(może nawet profesorem?).
I tyle.

"Chrześcijańskie poczucie moralności". Dobre. Brzmi jak "sprawiedliwość społeczna". Nie wystarczą: "poczucie moralności" i "sprawiedliwość"?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

#381
22-01-2014 19:31
 Ocena 6 na 6
Elasp (6859 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą

Jak na Pana pisze Pan w sposób nad wyraz wyważony, aż miło przeczytać (nie licząc akapitu, w którym mnie Pan obraża, zarzucając mi samokompromitację - nie jestem jednak obrażalski, zresztą ma Pan oczywiste prawo do takiej oceny.

Muszę jednak zauważyć, że:

1. W sposób nierzadko bardzo brutalny traktuje Pan swoich rozmówców. Jest to zresztą jeden z powodów, dla których po wielu miesiącach pojawiłem się na forum, bo nie potrafię przejść obojętnie wobec tego rodzaju ataków. Po raz pierwszy od kwietnia zajrzałem na forum w połowie grudnia i zobaczyłem, co Pan wyprawia. Doprowadził Pan do wyludnienia tego forum i - być może nieświadomie - niszczy Pan każdą dyskusję, która jeszcze jakimś cudem się rozwija. Jak tak dalej pójdzie, to portal po prostu upadnie - zresztą p. Agnosiewicz pisał, że popularność portalu spada. Szkoda, bo (moim zdaniem) "Racjonalista" jest bardzo dobrym portalem, prezentującym bardzo wysoki poziom (z mojej skromnej strony wielki szacunek dla Twórców portalu, mimo iż obcych mi światopoglądowo i dla Forumowiczów, mimo że ładują we mnie minusami).

2. Jeżeli ktoś ma zacząć szanować swoich rozmówców, to przede wszystkim właśnie Pan, o czym piszę z pewnym zażenowaniem z uwagi na szacunek do Pańskiego wieku. Nie przypominam sobie, bym powiedział do kogoś "zakuta pała", nawet jeżeli liberalne zasady "ironii i sarkazmu" pozwalałyby mi na to (dodaję to zastrzeżenie, bo wiem, że od razu powoła się Pan na "ironię i sarkazm"). Zauważyłem, że bardzo często swoim rozmówcom przypisuje Pan niski poziom intelektualny. Nawet gdyby w rzeczywistości byli nieinteligentni (wiem, że Pan tak odpowie), albo niezdolni do zrozumienia czegoś, nie upoważnia to Pana - moim zdaniem - do takich uwag, nawet jeżeli pozwala (?) na to "ironia i sarkazm". Wedle mojego wyczucia moralnego, należy wytykać tylko te wady, które można naprawić, a niskiego poziomu intelektualnego naprawić się nie da. Jeżeli chce Pan w odpowiedzi wyjąć to ostatnie zdanie, pogrubić i opatrzyć aluzyjnym komentarzem: "w zupełności się z Szanownym Panem zgadzam" - proszę bardzo.

3. Jeżeli zaś o mnie chodzi, nie dokonuję żadnej ewangelizacji (vide także p. 1.). Wielokrotnie mówiłem, że moje stanowisko ma charakter teoretyczny, i że wybór religii ma - powinien mieć - charakter pragmatyczny. Nie sądzę, abym gdziekolwiek powołał się na przesłankę teologiczną. Wielokrotnie wyrażałem swoje wątpliwości co do prawdziwości dogmatów religijnych, także dogmatów religii katolickiej. Nietrudno będzie podać przykłady. Zakładam się z p. Maceoxem, że częściej chodzi do kościoła ode mnie.

4.

>"sawułar wiwrem" (przypominam, że na forum mówimy po polsku!
>Znowu Pan poucza, gdy brak Panu nawet podstawowej wiedzy. Może warto zajrzeć do Kopalińskiego: www.slowni(*)D13F5D1E39C1256589001B0602.php

Nie zrozumiał Pan żartu i aluzji, nota bene właśnie do Pańskiej wypowiedzi.

#382
22-01-2014 20:22
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi niestadny

>"Chrześcijańskie poczucie moralności". Dobre. Brzmi jak "sprawiedliwość społeczna". Nie wystarczą: "poczucie moralności" i "sprawiedliwość"?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,600722#w601068
www.racjon(*).php/s,556927/z,0/d,12#w557314
www.racjon(*).php/z,0/d,13/s,556927#w557371
www.racjonalista.pl/forum.php/s,457816
Moim zdaniem nie wystarczy. Chrześcijańskie, a szczególnie katolickie poczucie sprawiedliwości różni od poczucia w innych religiach oraz w etyce niezależnej.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,600722#w601145
www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,492101#w503754

Pozdrawiam.

@@@
.

#383
22-01-2014 22:25
 Ocena 6 na 8
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
.
>Jak na Pana pisze Pan w sposób nad wyraz wyważony, aż miło przeczytać (nie licząc akapitu, w którym mnie Pan obraża, zarzucając mi samokompromitację - nie jestem jednak obrażalski, zresztą ma Pan oczywiste prawo do takiej oceny.
> Muszę jednak zauważyć, że:
> 1. W sposób nierzadko bardzo brutalny traktuje Pan swoich rozmówców.
Naprawdę ogromnie staram się aby nigdy nie atakować rozmówców, natomiast jako racjonalista jestem przewrażliwiony na punkcie głupoty wykazuję ją i atakuję nawet brutalnie. Niektórzy ludzie tak bardzo przywiązani są do swoich poglądów i tekstów, że wykazywanie ich głupoty i niedostatecznej argumentacji poglądów, odbierają bardzo osobiście. Twierdzę, że wiele głupot Pan już tu powypisywał, ale nie twierdzę - choćby już dlatego, że nie mam do tego dostatecznych podstaw, nie mówiąc już o kulturze - iż Pan jest głupcem.
O Pańskiej samokompromitacji jestem całkowicie przekonanym i starałem się ją wykazać, ale zakładam, iż mogę się mylić i najlepszym sędzia są tu nasi czytelnicy.

>Jest to zresztą jeden z powodów, dla których po wielu miesiącach pojawiłem się na forum, bo nie potrafię przejść obojętnie wobec tego rodzaju ataków. Po raz pierwszy od kwietnia zajrzałem na forum w połowie grudnia i zobaczyłem, co Pan wyprawia.
Szanowny Panie, najlepszą bronią przeciwko mnie jest własne oczytanie. Tylko czytać trzeba ze zrozumieniem, także książki i artykuły przeczące własnym poglądom.

>Doprowadził Pan do wyludnienia tego forum i - być może nieświadomie - niszczy Pan każdą dyskusję, która jeszcze jakimś cudem się rozwija.
Dziękuje za uznanie. Mnie ten portal ogromnie się podoba i rzeczywiście staram się aby nie zszedł do poziomu portali fideistycznych, czy Onetu. Bardzo podoba mi się linia programowa portalu i staram się jak umiem trzymać się wyrażonych tam wskazówek.

> Jak tak dalej pójdzie, to portal po prostu upadnie - zresztą p. Agnosiewicz pisał, że popularność portalu spada.
Zapewne Pańskim zdaniem dzieje się tak przez Bogusławskiego, ale zapewniam Szanownego Pana, iż redaktor Agnosiewicz wraz z redakcją ma odpowiednie środki aby mnie zdyscyplinować, gdy zacznę tu przeszkadzać. Bardzo sobie cenię ten portal i właśnie dlatego sam bym się usunął, gdym otrzymał taką sugestię z tamtej strony.

>Szkoda, bo (moim zdaniem) "Racjonalista" jest bardzo dobrym portalem, prezentującym bardzo wysoki poziom (z mojej skromnej strony wielki szacunek dla Twórców portalu, mimo iż obcych mi światopoglądowo
To wielka prośba niech Pan nie obniża jego poziomu. Zupełnie nie chodzi mi tu o Pańskie poglądy, ale właśnie o ich poziom intelektualny. Moim zdaniem - zbyt często wprost żenujący. Twórcy rozpoczęli dzieło, ale dalej to dużo od nas zależy.

>i dla Forumowiczów, mimo że ładują we mnie minusami).
To proszę tu podać ile minusów otrzymał Pan ode mnie? Wniosku o Pańskie zbanowanie też nie składałem - pomimo że - znowu moim zdaniem - takie zbanowanie Panu się ewidentnie należało. Czy forum trzyma się na zminusowywanych forumowiczach?

> 2. Jeżeli ktoś ma zacząć szanować swoich rozmówców, to przede wszystkim właśnie Pan,
Z wyższego postu:
>Wydaje się, że nie tytuł naukowy i wiedza robią z człowieka Człowieka Godnego Szacunku a stosunek tegoż do innych, także przeciwników - czy to politycznych, czy światopoglądowych.
Dobrze się Panu wydaje - ks. abp prof. zw. dr hab. może być głupcem do entej potęgi, a człowiek nie posiadający żadnych szkół i tytułów mędrcem. Tylko nie można być mędrcem bez ogromnej wiedzy czyli zapoznania się z myślami wielu mądrych ludzi i ich samodzielnym przemyśleniu.

Szacunek zaś proszę Pana, to należy mieć dla ludzi (do ich wiedzy i kultury), ale wcale już niekoniecznie do ich poglądów, a już zupełnie nie należy mieć szacunku dla ludzkiej głupoty (tylko głupoty proszę nie mylić z naturalną wszystkim nam niewiedzą).

>o czym piszę z pewnym zażenowaniem z uwagi na szacunek do Pańskiego wieku.
Właśnie ma Pan szacunek dla mojego wieku, a ja dla Pana jak do młodego człowieka, choć jestem rzeczywiście zażenowanym poziomem jaki Pan tu reprezentuje.

>Nie przypominam sobie, bym powiedział do kogoś "zakuta pała",
Tu przydałby się link, w którym możliwe, że przesadziłem i na Pańską uwagę - "Przepraszam, ale szkoda czasu na dyskusję na tak niskim poziomie" - podpisałem główkę "zakuta pała" zamiast "rycerska głowa".

>Zauważyłem, że bardzo często swoim rozmówcom przypisuje Pan niski poziom intelektualny.
Ło, Boze! Szanowny Panie, na naszym forum - według mnie - jest naprawdę spora grupa osób, którym nie dorównuję intelektualnie. Jeszcze więcej takich, gdzie jesteśmy sobie równi, a także są ci, których bardzo sobie cenię, mający aspiracje intelektualne. Czy często przypisuję niski poziom rozmówcom? Czy tylko przedstawianym tu wypowiedziom niektórych forumowiczy, których z trudnością nazwał bym rozmówcami? Szanowny Panie, ja nie kręcę nie mącę i staram się być rzetelnym. Proszę o konkretne cytaty i linki? Jestem odpowiedzialnym za słowo, choć mam dziury w wiedzy i popełniam błędy.

>Nawet gdyby w rzeczywistości byli nieinteligentni (wiem, że Pan tak odpowie), albo niezdolni do zrozumienia czegoś, nie upoważnia to Pana - moim zdaniem - do takich uwag, nawet jeżeli pozwala(?) na to "ironia i sarkazm".
Szanowny Panie, jednym z ważnych powodów udziału w naszym forum jest to, iż choć jest otwarte dla wszystkich, to jednak skierowane do samodzielnie myślącej inteligencji.

CDN

@@@
.

#384
22-01-2014 22:25
 Ocena 5 na 7
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
.
Ciąg dalszy:

>Wedle mojego wyczucia moralnego, należy wytykać tylko te wady, które można naprawić, a niskiego poziomu intelektualnego naprawić się nie da.
Ale ja mam inne wyczucie moralne i zdecydowanie wierzę w ludzi. Nawet Pan nie wie ile człowiek może dokonać w samorozwoju.

Czytałem kiedyś informację, że 30 letni pastuch analfabeta doszedł do tytułu profesora. Nie święci garnki lepią, a i inteligencję można uprawnić, tylko trzeba chcieć oraz popracować nad tym. Warto zacząć od tego aby zapoznany materiał (nawet tylko z tego forum) oceniać samodzielnie, a nie według wskazówek jakiś tam wydumanych autorytetów.

Nie ma, Szanowny Panie, innego racjonalizmu jak świecki, choć można jeszcze zachować dużo racjonalności pozostając wierzącym w jakąś tam mitologię. Niech to nawet będzie ta według Pana najlepsza - chrześcijańska.

> 3. Jeżeli zaś o mnie chodzi, nie dokonuję żadnej ewangelizacji (vide także p. 1.).
To Pańska deklaracja. Mój odbiór Pańskiej forumowej publicystyki jest inny, ale ja szanuję poglądy czytelników i możliwe, że większość zgadza się z Panem i nie dostrzega Pańskich prób nawrócenia nas na swoje jedynie słuszne poglądy i swój jedynie sensowny i logiczny sposób rozumowania. Tylko skąd te protesty tak wielu?

> Wielokrotnie mówiłem, że moje stanowisko ma charakter teoretyczny,
Tak, Szanowny Pan mówił tu wielokrotnie. Lubi Pan powtarzać.

>i że wybór religii ma - powinien mieć - charakter pragmatyczny.
Zupełnie nie rozumiem co miałby znaczyć pragmatyczny wybór religii?
W 999,9 promilach religię przyjmujemy w procesie socjalizacji, a w 90% religijność (postawa wiary) jest nam prawdopodobnie genetycznie dana. Tylko wielkie intelektualnie jednostki są w stanie ukształtowanie w wierze odrzucić.

>Nie sądzę, abym gdziekolwiek powołał się na przesłankę teologiczną.
A co ma piernik do wiatraka. Dla mnie ewangelizacja to całościowe nachalne wpieranie religijnego, czy ideologicznego kitu i zupełnie do tego nie jest potrzebną wiedza teologiczna. (Czasem może nawet przeszkadzać.) Wystarcza wiara we własne mity.

>Wielokrotnie wyrażałem swoje wątpliwości co do prawdziwości dogmatów religijnych, także dogmatów religii katolickiej.
Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, nie ma to tu żadnego znaczenia.

>Nietrudno będzie podać przykłady.
Ale po co? Każdy ewangelizuje dla własnej wiary.

> Zakładam się z p. Maceoxem, że częściej chodzi do kościoła ode mnie.
Znowu, to tu zupełnie nie ma znaczenia. Ja ciągle jestem nominalnym katolikiem i czasem ze względów rodzinnych też chodzę. Mam i zawsze miałem przyjaciół wśród księży. Zaś religię odrzuciłem całkowicie jako nastolatek.

> 4.
>"sawułar wiwrem" (przypominam, że na forum mówimy po polsku!
Znowu Pan poucza, gdy brak Panu nawet podstawowej wiedzy. Może warto zajrzeć do Kopalińskiego.
>Nie zrozumiał Pan żartu i aluzji, .
No właśnie! A skąd Pan to wnosi? Wyżej napisałem: Ludzie są różni (...) i mają różne poczucie humoru. Tyle, że ten żart uznaję za bardzo prymitywny, który mnie nie bawi, ale to kwestia smaku. Mnie - na przykład - bardzo bawiły kabarety w PRL-u, czy w II RP, a teraz przestały. Ot inne poczucie humoru.

>nota bene właśnie do Pańskiej wypowiedzi
I jak Pan myśli, o czym to nawiązanie do mojej wypowiedzi świadczy. O Pańskim poczuciu humoru? O znajomości języków? W takim razie podwójnie gratuluję.

Miłego dnia.

@@@
.
Czytelnik 'Nikiirl' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź
'Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,600722#w602448

.

#385
22-01-2014 22:10
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi maceox

>>>W sumię zgadzam się z Tobą i akceptuję Twoje zastrzeżenia. Być może nie wyraziłem się wystarczająco precyzyjnie (choć kontekst i reszta postów powinna to moje zdanie przedstawić we właściwym świetle).
>>Niezależnie od autorstwa uczciwość intelektualna zasługuje na najwyższy szacunek.

>Przepraszam, nie rozumiem.
Nie szkodzi. Wytłumaczę.

>O czyje autorstwo i o autorstwo czego Ci tu chodzi?
O Twoje autorstwo powyżej zacytowanego fragmentu Twojego posta.

>Jaka konkretnie postawa ma zasługiwać na najwyższy szacunek?
Taka jaką zaprezentowałeś. Oznaka uczciwości intelektualnej.

>W ogóle tajemniczy z Ciebie gość.
Faktycznie. Imię i nazwisko w stopce, reszta w profilu i u wujka Google'a. Hahaha


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

#386
22-01-2014 23:25
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi niestadny
Dle lepszej przejrzystości.

Maceox napisał:
"Skrótowo można powiedzieć, że do profesorów zwracam się z większym szacunkiem. Jednak gdybym zwrócił się do tych kumpli z boiska, jak do profesorów, to uznaliby to właśnie dokładnie za brak szacunku wobec nich i na niektórych boiskach naraziłbym się na fangę w nos."
Elasp odpowiedział:
"Niech Pan lepiej nie gra ze mną w piłkę, bo groziłaby fanga z dokładnie przeciwnego powodu. A i korki niechybnie odcisnęłyby się na czole i na siedzeniu."/wytł.-moje/

Jak rozumiesz ów wytłuszczony fragment w kontekście Twojego zdania?

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

#387
22-01-2014 23:41
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Meretseger
>Masz bardzo dobrą pamięć. Szkoda jeno, że wybiórczą i w drugą stronę nie działa.

Ach, jak chciałbym by moja pamięć działała w drugą stronę

#388
22-01-2014 23:41
 Ocena 3 na 3
Frank Holman (5897 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
> zresztą p. Agnosiewicz pisał, że popularność portalu spada.

Nie wiem kiedy p. Agnosiewicz to pisał, i czy miał na myśli portal czy forum.
Jeśli napisał to ostatnio i miał na myśli portal nie forum, to wcale się nie dziwię, jeśli popularność drastycznie spadła i nie ma to NIC ABSOLUTNIE związku z wpisami p. Bogusławskiego.
(choć mam nadzieję, że artykuły z ostatniego tygodnia; poziom, ilość, stanowić będą nowy pozytywny trend, odbicie od "padaki po podziałach")

#389
23-01-2014 07:43
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Elasp
> 1. W sposób nierzadko bardzo brutalny traktuje Pan swoich
> rozmówców. Jest to zresztą jeden z powodów, dla których
> po wielu miesiącach pojawiłem się na forum, bo nie potrafię
> przejść obojętnie wobec tego rodzaju ataków.

Już dawno miałem Cię o to zapytać, ale jakoś mi to umykało.
Czy mógłbyś powiedzieć, jaka jest reszta powodów, dzięki którym do nas zawitałeś?
Zawsze w przypadkach ludzi o podobnych przekonaniach do Twoich wzbudza to moją ciekawość, teraz tym bardziej, że odżegnujesz się od zapędów ewangelizacyjnych, które same, bez Twoich wyjaśnień się narzucają.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#390
23-01-2014 07:55
 Ocena 2 na 2
niestadny (2492 punktów)Odp: Dlaczego nie mógłbym być ateistą
W odpowiedzi Meretseger

>Masz bardzo dobrą pamięć. Szkoda jeno, że wybiórczą i w drugą stronę nie działa.
/wytł.-moje/
Jakiś dowód na poparcie tezy/ przykład uzasadniający opinię?


stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365