Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
01-01-2019 13:46Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
Ocena -1 na 7
Większość noworocznych życzeń, obok życzenia szczęścia i zdrowia zawierają w sobie życzenie pieniędzy. Czy naprawdę, życzymy sobie kawałków papieru z zadrukowanymi cyframi, zapisów liczb na serwerach bankowych albo sztuk szlachetnych metali co się w słońcu mienią, czy za tym życzeniem kryje się życzenie władzy nad innymi ludźmi?

Czyż za życzeniem pieniędzy, nie kryje się w rzeczywistości życzenie, że ktoś inny niż ja pójdzie w góry do lasu, poświęci swój czas i energię życiową, wykorzysta własny organizm, nazbiera jagód i mi je przyniesie a ja je zjem. Nie dla siebie nazbiera jagód, lecz dla mnie, nie on je zje, lecz ja, nie ja stracę na to energię lecz on, nie zrobi tego co sam chce lecz zrobi to czego ja chcę.

Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy nad innymi ludźmi?

Czym byłby pieniądz, gdyby nikt z ludzi w zamian za niego nie zechciał się podporządkować? Niczym?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej..
szarley (54913 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
Nadal człowieczku o honorze p.ch. nie podałeś adresu tej fabryki

>A Ty nie odnuosles się do idei automatycznego podziału świadectwa własności
Nie muszę odnosić się do każdej twojej nieprzemyślanej bredni, ale odpowiem. Jeśli podzielisz 100 ha na 1-arowe działki, to pod same drogi dojazdowe do tych działek musisz przeznaczyć taką powierzchnię, że uprawa czegokolwiek będzie niemożliwa.

Ot znów "przemyślałeś" swoją ideę.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi Wenancjusz
>>>>Powinieneś chyba zdefiniować najpierw wymiar własności (jej wielkość)
>>>Nie, wpierw POWINNIŚMY ustalić, że własność to władza,
>>U D O W O D N I J T O !!
>NIECH PIERWEJ WYJAŚNI CO TO JEST WYMIAR WŁASNOŚCI! CZY POJĘCIE WŁASNOŚCI MA WYMIAR?
>NIECH W KOŃCU STWORZY HAMERLIKOWY LEKSYKON FRAZEOLOGICZNY JEGO ZWROTÓW I SEMANTYCZNEGO NOWOSŁOWIA! BO CZYTAM I ZA CHOLERĘ NIE ROZUMIEM O CO CHODZI. Bo nie rozumiem jego-Polaka ponoć, polszczyzny. Dramat/klęska.


Pytając mnie o to czy własność ma wymiar i co nim jest wcale nie pytasz mnie o moją specyficzną definicję wymiaru własności rozniaca się od twojej tylko jasno sugerujesz, że Ty, ze Wy nie macie żadnej.

Skoro nie potraficie zdefiniować wymiaru własności choć zdaje się, każdy z Was doskonale własność rozumie i walczy klami i pazurami o swoją, mogę pomóc Wam go zdefiniować.

Wymiarem własności jest połączenie dwóch wymiarów czasu i przestrzeni - czasoprzestrzeń.

Jak już wiesz przedmiotem własności może być zarówno ciało - rzecz - materia - np. procesor Intel jak i czynność - działanie - ruch np. program Windows.

Sądzę, że własność rzeczowa jest dla ciebie zrozumiała mogę Ci lepiej wyjaśniać własność czynności.

Licencja operatora telefonii komórkowej na nadawanie w ograniczonym paśmie fal elektromagnetycznych jest własnością czynności.

Patent Szarleya na wytwarzanie detektorów metanu wg jego projektu jest własnością czynności.

Wszystko to co Wy nazywanie prawem własności niematerialnej odnosi się do własności czynności, bo jak już ustaliliśmy e innym wątku ruch jest niematerialny, jest abstrakcyjny.

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi Wenancjusz
>No tak. Ty się cieszysz, że w końcu uznał tajne wybory jako lepsze, a ja znów w rozterce, jak może tak mówić zwolennik jawności wszystkiego. Kapitału, wyborów, oceny sąsiada mającego władzę nad Tobą. No nie wiem. Pójdę chyba na jakiś relaks/masaż, by dojść do siebie. Trzeba naprawdę mieć cierpliwość i umiejętność rozmowy z nieposkładanym umysłowo.

Zaproponowałem ujawnienie jedynie własności i demokratycznego wyboru, bo są czynnikami władzy człowieka nad człowiekiem.

Zatajenie własności i wyboru demokratycznego prowadzi do perwersji i do braku samoograniczenia pierwotnych, prymitywnych żądzy, co uderza w indywidualnych ludzi i całe społeczeństwo.

Wyjaśnię Ci jak to działa na przykładzie Szarleya.

Gdyby anonimowy użytkownik Internetu podpisujący się na tym forum Szarley ujawnił swoje imię i nazwisko oraz miejscowość, w której zamieszkuje wowczas nie zwrocilby się do mnie ze slowami, iż "mam mniej honoru od penisa jego psa" i ja nie musiałbym tej pogardy innego człowieka przeżywać. Ponieważ pozostaje anonimowy i wierzy, że nie poniesie żadnych konsekwencji swojego działania bez względu na to kogo i jak skrzywdzi, uległ perwersji, uruchomił swoje najbardziej prymitywne żądze, nie patrzy na innych tylko robi co chce.

Dokładnie ta sama perwersja może okazać się w stosunku pracy albo w stosunku nadrzednosci prawodawczej.

#409
08-01-2019 07:47
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi szarley
>Nadal człowieczku o honorze p.ch. nie podałeś adresu tej fabryki

Nie chcę żebyś wszczynal jakieś awantury poza moją kontrolą.
Ja już troszkę nauczyłem się jak wasz świat działa i jak się ma waza sprawiedliwość do pieniędzy, jest całkowicie bezsilna.

>>A Ty nie odnuosles się do idei automatycznego podziału świadectwa własności
>Nie muszę odnosić się do każdej twojej nieprzemyślanej bredni, ale odpowiem. Jeśli podzielisz 100 ha na 1-arowe działki, to pod same drogi dojazdowe do tych działek musisz przeznaczyć taką powierzchnię, że uprawa czegokolwiek będzie niemożliwa.
>Ot znów "przemyślałeś" swoją ideę.

Szukam sposobu na odzwierciedlenie rzeczywistej wartości własności w moim modelu. Uwzględniam twoje wątpliwości, nie twierdzę, że mój model jest już optymalny. Gdybyśmy nad nim jeszcze popracowali, gdyby w to włączyć innych to mozna byloby stworzyc cos lepszego od współczesnego modelu "Dobrych Panów Opiekunów" o totalnej władzy nad zwykłymi ludzmi, przerastajacej władzę dyktatora z twojej stopki.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

>>Pytałem o adres tej fabryki
>>Znów udowodniłeś że nie masz honoru,
>Mówię Ci to co chcę Ci powiedzieć
Przypomnę tutaj, że i szarley szarley przed opublikowaniem adresu (swojego sadu) się uchylił.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

#411
08-01-2019 08:57
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
Każdy widzi w cudzych słowach, co chce widzieć.
Pisałem że niektórzy, nawet nie żyjąc w Bangladeszu tylko czwartym najbogatszym kraju świata, miewają w XXI w. mentalność niewolnika, ale też b. intensywnie próbują przypasować świat zewnętrzny do tej swojej mentalności (choć wojna secesyjna i stosowna poprawka do konstytucji dawno się wydarzyły, a Brazylia jako ostatnia znosząca niewolnictwo jednak zmieściła się w XIX w.)

Cóż, umów należy dotrzymywać, taka karma (karma wraca). Jak o tym nie wiedziałeś w chwili zaciągania, to trzeba było zażyć tego dnia mniej używek.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

szarley (54913 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
>>Nadal człowieczku o honorze p.ch. nie podałeś adresu tej fabryki
>Nie chcę żebyś wszczynal jakieś awantury poza moją kontrolą.
Niniejszym przyznałeś, że ta fabryka nie istnieje, jest wytworem jedynie twojej chorej imaginacji

>>>A Ty nie odnuosles się do idei automatycznego podziału świadectwa własności
>>Nie muszę odnosić się do każdej twojej nieprzemyślanej bredni, ale odpowiem. Jeśli podzielisz 100 ha na 1-arowe działki, to pod same drogi dojazdowe do tych działek musisz przeznaczyć taką powierzchnię, że uprawa czegokolwiek będzie niemożliwa.
>>Ot znów "przemyślałeś" swoją ideę.
>Szukam sposobu na odzwierciedlenie rzeczywistej wartości własności w moim modelu.
No i gówno znalazłeś. Oczywiście nie przyznasz się że pomysł dzielenia pola na coraz mniejsze poletka jest po prostu do dupy, a twoim argumentem jest to, że pracowałeś za miskę ryżu

>Uwzględniam twoje wątpliwości, nie twierdzę, że mój model jest już optymalny. Gdybyśmy nad nim jeszcze popracowali, gdyby w to włączyć innych to mozna byloby stworzyc cos lepszego od współczesnego modelu "Dobrych Panów Opiekunów" o totalnej władzy nad zwykłymi ludzmi, przerastajacej władzę dyktatora z twojej stopki.

Nie uwzględniasz, ostatnie zdanie świadczy o tym, że uciekasz w świat emocji
Nie uwzględniasz: www.racjonalista.pl/forum.php/s,777461#w777534
Nie uwzględniasz: www.racjonalista.pl/forum.php/s,772371

Totalnie olewasz kontrargumenta uciekając w jazgot o swoich rzekomych przeżyciach

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
>Nie rozumiem Cię

Ba..

>Przekonujesz mnie, że państwowy przymus egzekucyjny jest absolutnie
> konieczny

Nie o tym wyżej napisałem.
Odpowiedziałem na twoje pytanie, które brzmi: "jak Cię tak ktoś okłamie i wykorzysta z 10 razy to jaka konkluzja? Że ludzie są fajni i warto zaangażować się we współpracę?"

> Bo wszyscy kłamią, kradną, oszukują, porzucają dzieci z wyjątkiem
> Was paru sprawiedliwych.
> A teraz twierdzisz, że mam paranoję, bo zakładam, że wszyscy
> kłamią, kradną, oszukują i znaleźli sposób dla swoich manipulacji
> i wyzysku w państwowej przemocy egzekucjnej

No tak jakoś to wygląda

> albowiem większość jest dobra, uczciwa i sprawiedliwa?

Odpowiem przykładem: czy ty starałes się być dla kogos kiedys dobry i sprawiedliwy?
Oczywiscie wyłączamy z tego nasze dzieci. Wobec kolegi z pracy, obcego na ulicy, sprzedawcy, nauczyciela, szefa, człowieka który był od ciebie jakoś przez chwilę bezpośrednio zależny etc.

>Skoro ludzie są z urodzenia dobrzy i uczciwi

Nie jest tak. Uczą się tego, to jest proces. Albo uczą się też złych nawyków. Zależy, na jakiego opiekuna lub 'opiekuna' trafią.

> to na pewno zgodzisz się na kryptograficzne zabezpieczenie
> świadectw własności i środków pieniężnych, co da wszystkim
> większe poczucie bezpieczeństwa

Czyżby o moją zgodę tylko chodziło?
Obecnie nie mam poczucia jakiegoś niebezpieczeństwa, to po co miałbym odwalać za ciebie robotę?
Ale ty masz - zatem działaj w tym kierunku. Efekty od lat są widoczne; i co to oznacza?


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

#414
08-01-2019 10:09
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
>>>>>Powinieneś chyba zdefiniować najpierw wymiar własności (jej wielkość)
>>>>Nie, wpierw POWINNIŚMY ustalić, że własność to władza,
>>>U D O W O D N I J T O !!
>>NIECH PIERWEJ WYJAŚNI CO TO JEST WYMIAR WŁASNOŚCI! CZY POJĘCIE WŁASNOŚCI MA WYMIAR?
>>NIECH W KOŃCU STWORZY HAMERLIKOWY LEKSYKON FRAZEOLOGICZNY JEGO ZWROTÓW I SEMANTYCZNEGO NOWOSŁOWIA! BO CZYTAM I ZA CHOLERĘ NIE ROZUMIEM O CO CHODZI. Bo nie rozumiem jego-Polaka ponoć, polszczyzny. Dramat/klęska.

>Pytając mnie o to czy własność ma wymiar i co nim jest wcale nie pytasz mnie o moją specyficzną definicję wymiaru własności rozniaca się od twojej tylko jasno sugerujesz, że Ty, ze Wy nie macie żadnej.
>Skoro nie potraficie zdefiniować wymiaru własności choć zdaje się, każdy z Was doskonale własność rozumie i walczy klami i pazurami o swoją, mogę pomóc Wam go zdefiniować.
Dziękuję za zaangażowanie. Jeśli my nie znamy definicji wymiaru własności to ją podaj, nawet specyficzną. Nie sięgaj zaraz po definicje. Nie wszystko oczywiste pewniki/aksjomaty potrzebuje definicji. Jeśli Ty uważasz inaczej, to się pochwal. Podam jak to rozumiem. Dwa punkty w przestrzeni wyznaczają tylko jedną prostą. Definicja potrzebna? Trzy punkty w przestrzeni wyznaczają tylko jedną płaszczyznę. Potrzebna definicja? Wymiar własności niestety nie potrzebuje definicji, ale potrzebuje wyjaśniającego opisu. Łączysz semantycznie dwa pojęcia nie przystające do siebie. Każdy wyraz osobno znaczy zupełnie co innego. POLAKU!
Nie pytam, bo jej nie masz, co wynika z Twojego pieprzenia.
>Wymiarem własności jest połączenie dwóch wymiarów czasu i przestrzeni - czasoprzestrzeń.
No chory srając do wiadra nie zrobiłby tego celniej. CO CZASOPRZESTRZEŃ MA DO WŁASNOŚCI?
>Jak już wiesz przedmiotem własności może być zarówno ciało - rzecz - materia - np. procesor Intel jak i czynność - działanie - ruch np. program Windows.
No nie wiem czy się zachwycać tak rozbuchaną fantazją, czy tylko jest to wynik banalnego nieuctwa.
>Sądzę, że własność rzeczowa jest dla ciebie zrozumiała mogę Ci lepiej wyjaśniać własność czynności.
Nie musisz, bo co oznacza słowo "czynność" to chyba prędzej wiedziałem jak Ty.
>Licencja operatora telefonii komórkowej na nadawanie w ograniczonym paśmie fal elektromagnetycznych jest własnością czynności.
Nie lepiej napisać prosto? Pasmo częstotliwości przydziela się nadawcy i jest ono chronione prawem. Mało tego. Jest stale kontrolowane, za co jeszcze nadawca musi płacić. A ja w młodym wieku interesowałem się krótkofalarstwem i byłem członkiem klubu L.P.Ż. (liga przyjaciół żołnierza) bo takie coś było. To właśnie klub zawsze zafiksował prawo do nadawania w eter.
>Patent Szarleya na wytwarzanie detektorów metanu wg jego projektu jest własnością czynności.
Bzdura. Wywal ten upiększający wyraz "czynności" bo nie ma nic wspólnego w kontekście własności. Patent, prawnie chroniony wynalazek, nie jest własnością czynności. To nie jest język polski jakim operujesz.
>Wszystko to co Wy nazywanie prawem własności niematerialnej odnosi się do własności czynności, bo jak już ustaliliśmy e innym wątku ruch jest niematerialny, jest abstrakcyjny.
Przestań mnie tu bezczelnie wrabiać. Nie ustalałem z Tobą, że ruch jest niematerialny bo to aksjomat a nie jest abstrakcyjny. Wszystko, ale to wszystko plączesz jak się tylko da.
P.S. No weźmiesz się za ten leksykon hamerlikowej frazeologii w końcu?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

#415
08-01-2019 10:17
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
> Szukam sposobu na odzwierciedlenie rzeczywistej wartości
> własności w moim modelu. Uwzględniam twoje wątpliwości,
> nie twierdzę, że mój model jest już optymalny. Gdybyśmy
> nad nim jeszcze popracowali

Problem w tym, że nikt tu nie widzi, abyś cudze wątpliwości i argumenty brał na serio.
Tylko tak kosmetycznie piszesz, że je uwzględniasz. A klepiesz dalej swoje.
Monitor wszystko zniesie.
Nie odniosłeś się np. ani słowem do moich (nie tylko moich) argumentów prowadzących do konkluzji: koncentracja kapitału następuje szybciej w twoim systemie, niż obecnym.

Odpowiadasz zawsze użalaniem się nad sobią i oskarżazeniem innych o twoje porażki.
Później następuje marudzenie, że wszyscy są twoimi wrogami. Skoro nie odpowiadasz (uciekasz) to dostajesz kopa, proste.
Ale nikt nie traktuje cię jako wroga. Raczej jako nieszkodliwego osobnika cierpiącego na społeczne niedostosowanie.


Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

#416
08-01-2019 11:11
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi szarley

>>>Powinieneś chyba zdefiniować najpierw wymiar własności (jej wielkość)
>>Nie, wpierw POWINNIŚMY ustalić, że własność to władza,
>U D O W O D N I J T O !!
Ja Ci udowodnię.

Jeśli masz prawo własności wobec całego - 100% gruntów - lądu na Ziemi, to decydujesz o wszystkim, co na tej Twojej ziemi będzie się działo, działań ludzi nie wyłączając, czyli będziesz miał nad tymi ludźmi władzę. I teraz: czy jeśli ubędzie Ci promil promila (jedna milionowa) Twojej ziemi, to stracisz wraz z tym kawalątkiem całą władzę nad tymi ludźmi?

Ano właśnie nie, stracisz tej władzy tylko malutką część.

A przecież co do zasady, będziesz tym, kim realnie jesteś: posiadaczem części ziemi.

Czyli posiadanie ziemi - nawet i niecałej - daje władzę.

A w szerszej perspektywie nie trzeba posiadać gruntu, wystarczy dowolny potencjał by ją nabyć.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

#417
08-01-2019 12:21
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
W odpowiedzi Jacek Głodzik
>Tylko tak kosmetycznie piszesz, że je uwzględniasz. A klepiesz dalej swoje.
>Monitor wszystko zniesie.
>Nie odniosłeś się np. ani słowem do moich (nie tylko moich) argumentów prowadzących do konkluzji: koncentracja kapitału następuje szybciej w twoim systemie, niż obecnym.

10 postów wcześniej zarzucales mi, że jestem bolszewikiem i że chcę cudze rozdawać. Teraz, że chcę doprowadzić całkowitej koncentracji kapitału pozbawiając wszystkich wszystkiego na rzecz kilku cwaniaków.

No i co ja mam Ci odpowiedzieć?

Przedstawię Ci argument na ograniczenie koncentracji własności to powiesz, że jestem bolszewikiem.
Przedstawię argument na niezbędną koncentrację własności to powiesz, że jestem krwiopijca.

Taka to rozmowa.
Nawet przez 1 sekundę nie przeszło Ci przez myśl, że mogę mieć rację.
A to dlatego, że już uznałes, że Ty ja masz.

#418
08-01-2019 12:45
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
>10 postów wcześniej zarzucales mi, że jestem bolszewikiem
> i że chcę cudze rozdawać.

Ja? A gdzie? Możesz zacytować?

> Teraz, że chcę doprowadzić całkowitej koncentracji
> kapitału pozbawiając wszystkich wszystkiego
> na rzecz kilku cwaniaków.

Nie chcesz. Chcesz doprowadzić do dekoncentracji, ale przez swoją teflonowośc na cudze argumenty w rzeczy samej argumentujesz za szybszą koncentracja.
Radzę mniej bezmyślnego oporu, więcej czytania ze zrozumieniem.

> Nawet przez 1 sekundę nie przeszło Ci przez myśl, że mogę mieć rację

Niestety nie masz, dodatkowo udowadniało ci to kilka osób. I co? Oczywiscie ich argumenty wyrzucasz metodycznie rok za rokiem do śmieci. Po co czytać? Może wtedy utraciłbyś wiarę we własną ekonomiczną intuicję, a do tego nie możesz przeciez dopuścić. Bo co wtedy zostaje?

Racji nie uzyskuje się przez ślepy upór, ale zrozumienie siebie i odpowiadanie na spójne (nieraz trudne) zarzuty twoich czytelników. Ty ani jednego, ani drugiego nie robisz (nie stać cię).
Teraz też zająłes się biadoleniem, zamiast odpisać że "u mnie koncentracja nie następuje, bo taki i taki aspekt przeciwdziała praktykom monopolizacyjnym pomimo jawności glosowań i wszelkiej informacji".

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?

>Nawet przez 1 sekundę nie przeszło Ci przez myśl, że mogę mieć rację.
Przeciwnie: aktywność opozycyjna raczej wskazuje na obawę utraty realnie posiadanej pozycji wskutek przekonania reszty społeczeństwa; stąd nerwowość w postawach przeciwników, uaktywnianie się uśpionych sojuszników i nieprzebieranie w metodach.

>A to dlatego, że już uznałes, że Ty ja masz.
Na pewno we własnym, interesie przyjął taką postawę, czy uważa ją za zgodną z faktam - nie wiemy. Ale raczej przybywa forumowiczów lokujących szarleyowe twierdzenie "własność nie daje władzy" w jednej szufladce z twierdzeniem "Ziemia jest płaska".

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
> Jako ludzkość dalibyśmy radę przetrwać bez penisów do nieba
> i angażować w to tłumy ludzi jest stratą energii

Także bez sztuki, filmu, muzyki, pisarstwa etc? (przypomnijmy, u ciebie nie ma praw autorskich).
No tak, kulturalna epoka kamienia łupanego się marzy..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365