Racjonalista - Strona głównaDo treści
Racjonalizm Edyty Stein

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-08-2012 11:47Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Racjonalizm Edyty Stein
Ocena 3 na 3
Dokładnie 70 lat temu, 9 sierpnia 1942 roku, w komorze gazowej w Auschwitz została zamordowana Edyta Stein.

Urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. W 14 roku życia odrzuciła judaizm i uznała się za ateistkę. Studiowała filozofię u twórcy fenomenologii Edmunda Husserla i została jego asystentką. Sam Husserl w opinii wystawionej po obronie przez nią doktoratu napisał:
"Pani doktor filozofii Edyta Stein (...) zdobyła (...) doktorat z filozofii summa cum laude, a to w oparciu o znakomitą rozprawę (...), która natychmiast po ukazaniu się wzbudziła zainteresowanie specjalistów. (...) Doktor Stein zdobyła rozległe i głębokie wykształcenie filozoficzne, a jej kwalifikacje do samodzielnych badań naukowych i prowadzenia wykładów nie ulegają kwestii. Jeżeli droga kariery uniwersyteckiej miałaby zostać otwarta dla kobiet, to mógłbym na bezwzględnie pierwszym miejscu i jak najgoręcej polecić ją jako kandydatkę do habilitacji."

W trakcie badań fenomenologicznych Edyta Stein poznała filozofię Maxa Schelera: "Było to moje pierwsze zetknięcie z nieznanym mi dotąd światem. Nie doprowadziło mnie jeszcze do wiary, ale otwarło pewien zakres fenomenu, obok którego nie mogłam przejść jak ślepiec. Nie na darmo wpajano nam stale zasadę, abyśmy do każdej rzeczy podchodzili bez uprzedzeń, odrzucając wszelkie "obawy". Jedne po drugich, opadały ze mnie więzy racjonalistycznych przesądów, w jakich wzrastałam nie wiedząc o tym, i nagle stanął przede mną świat wiary." (E. Stein, Dzieje pewnej rodziny żydowskiej, w: Pisma, t. I, Kraków 2000, s. 207)

Przełomowym momentem w jej życiu było przypadkowe natrafienie na Księgę życia Teresy z Avila. Po latach Edyta Stein relacjonowała, że przeczytała to dzieło w ciągu jednej nocy, a gdy skończyła, powiedziała do siebie: "To jest prawda!"

W 1922 roku Edyta Stein przyjęła chrzest. W 1933 roku wstąpiła do zakonu karmelitańskiego.

W lipcu 1942 roku w kościołach Holandii został odczytany list arcybiskupa Jonga z Utrechtu, który zawierał protest Kościoła przeciwko deportacji Żydów. W odpowiedzi niemieccy okupanci wywieźli do obozów koncentracyjnych ochrzczonych Żydów oraz kapłanów i zakonnice pochodzenia żydowskiego. W grupie deportowanych znalazły się także Edyta Stein i jej siostra Róża - dwa tygodnie później zostały zamordowane w Auschwitz-Birkenau.

W jednym z listów Edyty Stein do Romana Ingardena czytamy: "Wydaje mi się, że aby znaleźć się u bram Tajemnicy, musiałby Pan na drodze intelektu dotrzeć najpierw do granic samej ratio. (...) Być może w opisie mej drogi zbyt małą sprawiedliwość oddałam motywowi intelektualnemu. W ciągnącej się latami fazie przygotowawczej jego współudział był zapewne dość znaczny. Decydujące było jednak to, co działo się realnie we mnie samej (proszę: realne dzianie się, nie "uczucie") wespół z konkretnym obrazem życia chrześcijańskiego przekazanego mi w wyrazistych świadectwach (Augustyn, Franciszek, Teresa). Ale w jaki sposób miałabym w paru słowach nakreślić Panu portret owego "realnego dziania się"? To nieskończony świat, który otwiera się całkiem na nowo, gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz. Wszystkie realne rzeczy, z którymi przedtem miało się do czynienia, stają się przezroczyste i zaznacza się odczuwalna obecność sił, które wprawiają je w ruch i stanowią właściwy ich fundament." (Spór o prawdę istnienia. Listy Edith Stein do Romana Ingardena, Kraków 1994, s. 196)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..
#916
12-10-2012 14:30
 Ocena 2 na 4
Artur@R (7115 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Meretseger
>Bo go wyzywasz. Daj spokój.<
Po główce go głaskać nie będę . Daj spokój.
Jasne , że mogę ciągle pisać, iż "poziom intelektualny i etyczny zaprezentowany przez w/w nie jest wysokich lotów" -( tak też pisałem) i za "wyzywanie " tego nie uznasz (chyba), ale ile można ścierpieć plugastwa?

edit:
PS.
W głowie ogień mam, w sercu siwy dym
Bóg opuścił mnie, urwał mi się film
Ja nie dobro narodowe, ja pod skóra drzazga
samo mięso duszy, ja porno, ja miazga.
Ja czarny kot, ja wsciekły pies,
ja chwast i ja blizna
ja niechcianych słów jedyna ojczyzna.

[Maria Peszek "Ludzie psy"]


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

#917
12-10-2012 14:54
 0 na 2
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Jacek Tabisz
> bezpodstawnie uważasz, że chrześcijaństwo jest prawdziwe, a hinduizm nie. Dopatruję się w tym rasizmu, a nie lubię rasistów. Prawda jest taka, że hinduizm został wymyślony przez ludzi tak samo jak chrześcijaństwo. Chrześcijaństwo nie jest lepsze od hinduizmu, nie jesteś lepszy od Hindusów "bo tak". To jest rasizm, a uporczywe głoszenie treści rasistowskich jest zabronione na tym portalu.

Jacku, już chyba piąty raz Ci powtarzam, że nie jestem lepszy od Hindusa, Żyda czy Chińczyka - wszyscy ludzie są równi co do godności. Niezależnie od tego mam całkowitą pewność, że chrześcijaństwo jest prawdziwe, a hinduizm - nie. A Twoja uwaga o rasizmie jest po prostu kuriozalna!

#918
12-10-2012 14:58
 0 na 2
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Meretseger
>Chciałbyś być tak "biedny" jak Carlin... I nie mam na myśli ani jego stanu konta, ani faktu, że nie żyje.

A co masz na myśli? Nie znam bliżej tej postaci, więc być może w jego życiu jest coś, o czym nie wiem, a co warte jest naśladowania.

#919
12-10-2012 15:44
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>Panie Andrzeju, ponieważ widzę, że Pan mocno odczuł moje trzy minusy dla Pana (w innych wątkach), wyjaśniam, że dotyczą one tylko tych Pana wpisów, w których drastycznie (moim zdaniem oczywiście) naruszył Pan powszechnie przyjęte zasady kultury.
Panie Marku, znowu poczuwa się Pan do pouczania innych, teraz w zakresie "powszechnie przyjętych zasad kultury", a ja już tak źle wychowany ćwok jestem, iż ni cholery nie zauważam, aby reprezentował Pan tu wyższy poziom od mojego - nie mówiąc już o Pańskich ideowych przyjaciołach. Każdy z nas na coś tam jest najbardziej uczulonym - mnie braki kultury u innych, zaczynają drażnić dopiero na poziomie chamstwa, a ten poziom można reprezentować nawet używając słów tylko z biskupich kazań (czyli uduchowionego pięknosłowia - np nazywając ateistów uprzejmie "kundelkami"). Natomiast ogromnie drażni mnie głupota, np taka jak parę lat temu przez red. Izdebskiego opisana:
Wiele osób w naszym kraju drwi z "moherowych beretów", uważając się za coś lepszego. Poprzez: formalne wykształcenie, poziom zamożności czy też odgrodzone miejsce zamieszkania uzasadniają swoje odcięcie się od plebsu. Dziś spokojnie można uważać się za inteligencką elitę, gdy błogo się łyka kit opakowany przez prezesów Dworaka, Waltera, czy Solorza, ale lekceważąc kit Ojca Rydzyka. Gorzej mają się ci, którym do intelektualnej strawy potrzeba czegoś więcej. W ofercie polskiej telewizji podstawą programową są, najczęściej na żenująco niskim poziomie, seriale i programy rozrywkowe, gęsto przetykane ogłupiającą reklamą. Książki w stosunku do naszych płac są przerażająco drogie. Prasa w swej masie kolorowo-ogłupiająca. Parę lat indoktrynacji i już inteligentowi wstyd publicznie czytać "Nie" lub nawet "Dziś", ale nie jest wstydem publiczne czytanie "Faktu" czy "Super Expresu", nawet wówczas, gdy na jednej stronie pomieszane jest softporno z harddewocją.

Nie najlepiej o nas sądził kilka lat temu profesor Stefan Opara: "Żyjemy w kraju, w którym od lat często zdarzają się przypadki, gdy: - ludzie głupi obdarzani są zaszczytami i wysokim stanowiskami;

- czyny głupie są wychwalane i powszechnie aprobowane;

- głupi bohaterowie historyczni i literaccy stawiani są za wzór dla młodzieży".

A profesor Bronisław Łagowski widząc aktualne wydarzenia zauważa: "Do nieszczęścia dochodzi, gdy naród zostaje poddany takiemu praniu mózgów, że staje się dziwadłem w Europie. W tym praniu mózgów partia uchodząca za liberalną nie daje się wyprzedzić Radiu Maryja".

Lewica intelektualnie skapitulowała i oddała rząd dusz narodowo-katolickiej prawicy, a ona konsekwentnie uważa, że nie wolno masom pozwolić na Sapere aude! - odwagę i umiejętność posługiwania się samodzielnie własnym rozumem. "Każdy kanciarz robiący sztuczki z trzema kartami wie, że powodzenie tricku zależy od tego, czy uda się zmylić całą publiczność. Trzeba natychmiast uciszyć każdego człowieka z tłumu, który wskaże, że operacja jest szwindlem. Jeśli tego nie zrobi, mało kto będzie chciał zaryzykować swoje dziesięć dolarów". Serwilistyczne mass media, wspomagane z ambon, robią to doskonale.

Gdybym - zgodnie z tymi moimi poglądami - tylko Pańskie wpisy chciał minusować, to możliwości ich klikania by mi zabrakło, a ile przez cały okres uczestnictwa w naszym forum otrzymał Pan minusów ode mnie?

>Nie minusuję natomiast tych Pańskich wpisów, z którymi się merytorycznie nie zgadzam, bo musiałbym w takim przypadku minusować prawie wszystkie Pańskie wpisy.
Nie minusuję, żadnych wpisów, gdyż stać mnie abym dokładnie wyraził to co mi się w danej wypowiedzi nie podoba lub zwyczajnie głupotę i chamstwo zlekceważył.

>Panie Andrzeju, ponieważ widzę, że Pan mocno odczuł moje trzy minusy dla Pana (w innych wątkach),
Szanowny Panie Marku zdecydowanie Pan się myli w ocenie moich odczuć.
www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,523045#w524313
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,523581#w523958
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,523581#w524223
www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,523045#w524060

Szanowny Panie Marku - jestem optymistą i ciągle mi się marzą przeciwnicy ideowi, na wyższym poziomie. Wymagający większego wysiłku intelektualnego do zbicia ich autorytatywnych stwierdzeń, ale - przez udział w naszym forum ich reprezentacji - mam coraz gorsze zdanie o całej polskiej katolickiej inteligencji.

Przecież ten wybór moich wypowiedzi dokonany wyżej przez Pana Gegebege jest wyrazem mojej bezsilności na napór głupoty w tekstach zadufanych we własną rację fideistów.

"Kto z was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem"
Nie, Panie Marku, nie chce mi się szukać Pańskich wypowiedzi, w których drastycznie naruszył Pan powszechnie przyjęte zasady kultury, ale pamiętam, iż było sporo takich wypowiedzi. To nie ja jestem chrześcijaninem pełnym pokory i miłości bliźniego. Ja jestem ateistycznym diabelskim pomiotem.

I w związku z całym powyższym wywodem Pan może klikać sobie dla mnie minusów do woli, tyle ile Panu regulamin pozwoli.

Miłego dnia.

@@@
.

#920
12-10-2012 15:25
 Ocena 5 na 5
Artur@R (7115 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Meretseger
..już nie mogę się doczekać Twojej odpowiedzi na ten "przecudny, boski " post M.Bieleckiego:
M.Bielecki:
A co masz na myśli? Nie znam bliżej tej postaci, więc być może w jego życiu jest coś, o czym nie wiem, a co warte jest naśladowania.

...może tak: " Polot intelektu , poczucie humoru, błyskotliwość, logika, radość z życia, indywidualność Carlina - nie są Twoimi Marku Bielecki" ?
Choć ja chętnie napisałbym inaczej... w sposób, który lepiej dociera do MB, a pokazują to reakcje w/w!


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."

#921
12-10-2012 16:09
 Ocena 1 na 3
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein

>>Panie Andrzeju, ponieważ widzę, że Pan mocno odczuł moje trzy minusy dla Pana (w innych wątkach), wyjaśniam, że dotyczą one tylko tych Pana wpisów, w których drastycznie (moim zdaniem oczywiście) naruszył Pan powszechnie przyjęte zasady kultury.

>Przecież ten wybór moich wypowiedzi dokonany wyżej przez Pana Gegebege jest wyrazem mojej bezsilności na napór głupoty w tekstach zadufanych we własną rację fideistów.

Niech Pan przyjmie do wiadomości, że sformułowania zawarte w Pańskich wypowiedziach zacytowanych przez gegebege są dla wielu osób (w tym dla mnie) rażącym naruszeniem zasad kultury. Tak "rozmawiać" nie warto, bo taka "rozmowa" ma podobny charakter jak walenie maczugą - chodzi w niej tylko o to, żeby zniszczyć wroga na oczach dopingującej publiczności. A cel prawdziwej rozmowy jest przecież zupełnie inny.

#922
12-10-2012 18:14
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>Niech Pan przyjmie do wiadomości, że sformułowania zawarte w Pańskich wypowiedziach zacytowanych przez gegebege są dla wielu osób (w tym dla mnie) rażącym naruszeniem zasad kultury.
Raczej jednak proponował bym Państwu przyjęcie do wiadomości poniższych zapisów i dostosowania się do nich.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1
www.racjonalista.pl/kk.php/d,67
www.racjonalista.pl/index.php/s,91
Jeżeli komuś nie podoba się zachowanie innego uczestnika, a tym bardziej zarzuca mu rażące naruszenie zasad kultury może i powinien odwołać się do "Kolegium Moderatorów".
www.racjonalista.pl/index.php/s,54
Ani Pan, ani Pańscy przyjaciele, ani też ja nie jesteśmy tu powołani do tego aby pouczać innych w zakresie zasad dobrego wychowania. Może to dla Pana i Pańskich przyjaciół jest dziwnym, ale nie czuję się człowiekiem mniej wartościowym i mniej kulturalnym od Was, a wasze uzurpacje do "lepszości" i pouczanie innych uważam właśnie za prymitywne chamstwo.

Tak, jak każdy człowiek mam emocje i zdarza mi się na głęboką głupotę zareagować zbyt mocno, wtedy proszę się skarżyć i zapewniam Pana, że uwaga zostanie mi zwrócona, a może nawet regulaminowa kara zostanie wymierzona. Przyjmę to z pokorą, gdyż wchodząc tu zobowiązałem się do przestrzegania obowiązujących tu zasad.
(Dlatego też nie wchodzę na żadne bogobojne fora, gdyż brzydzę się tamtej kultury i sprawiedliwości, nie mówiąc już o poziomie intelektualnym.)

>Tak "rozmawiać" nie warto, bo taka "rozmowa" ma podobny charakter jak walenie maczugą - chodzi w niej tylko o to, żeby zniszczyć wroga na oczach dopingującej publiczności. A cel prawdziwej rozmowy jest przecież zupełnie inny.
No kurtka na wacie, niech Pan nam tu przedstawi jaki jest cel "prawdziwej rozmowy", w kontekście całego swojego udziału w naszym forum - jeszcze od Mbieleckiego.
Co Pan na tych rozmowach skorzystał, jakie zmiany dokonały się w Pańskich poglądach.

Obserwuję Pana od początku i mogę powiedzieć, iż ja tych zmian dostrzec nie potrafię. Jak cytował Pan przeróżne święte głupoty z Internetu tak nadaj Pan je cytuje, jak nie mogły dotrzeć do Pana żadne racjonalne argumenty, tak nie docierają dalej. Całe nasze rozmowy spływają po Panu jak woda po kaczce. Pan wcale nie chce tu rozmawiać. Pan tylko chce tu prowadzić ewangelizujące dysputy.

Proszę, niech Pan napisze jak bardzo się mylę i ile korzystnych zmian w Pańskich poglądach rozmowy z nami dokonały. Że jest Pan teraz bardziej otwarty na racjonalne argumenty. Że jest Pan przekonany, iż niewierzący mają dużo racji i warto poważnie nad ich argumentacją się zastanawiać.
Proszę przejrzeć swoje wątki i pokazać jeden, w którym miał Pan inne poglądy na początku, a inne na końcu, w którym rozmowa z nami pozwoliła Panu na ich modyfikację.

Przestań Pan pieprzyć głupoty Panie Mareczku, czy mówiąc bardziej kulturalne pleść androny.
Napisz Pan nareszcie coś mądrego to nikt szacunku dla Pana uczyć mnie nie będzie potrzebował. I zupełnie odwrotnie - szacunku dla głupoty, tej nawet pochodzącej od największych autorytetów, tej najbardziej utytułowanej - mającej ks. abp prof. zw. dr hab. przed nazwiskiem - czy nawet określanej "Ojcami Przenajświętszymi", Świętymi, Błogosławionymi, "Ojcami i Doktorami Kościoła, nikt mnie już nie nauczy.

Głupek, który wierzy, że ludziom mogą nogi odrosnąć dla mnie zawsze głupkiem pozostanie. Mogę mieć szacunek dla takiego człowieka, gdy jest prosty i mało uczony, lub jest psychicznie chorym, ale mieć szacunek dla kogoś wykształconego, kto takie głupoty na poważnie głosi, to przekracza moje siły i chyba nawet moderacja tego wymagać tu nie może.

Pan wymaga tu kultury i chwalenia pięknych szat cesarza nawet, gdy cesarz jest nagi. Może to i w pewnych środowiskach - samych "wielce uczonych durni" (tytułującymi się np księżmi, ojcami, siostrami i braćmi) - jest możliwe, ale wtedy proszę poszukać sobie odpowiedniejszego niż racjonaliści towarzystwa. Tu na gówno nie wołamy papu, tylko nazywamy rzeczy po imieniu, tak jak się one mają.
Dlatego minusy może Pan sobie klikać do woli, ale nie daję Panu żadnego prawa do pouczania mnie w żadnym zakresie.
Kultury także!

PS. www.racjonalista.pl/forum.php/s,523952#w523973

Miłego dnia.

@@@
.

#923
12-10-2012 16:52
 Ocena 1 na 1
Jacek_G (35558 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
Cóż, tak czasem jest - gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą
Bardzo mi się zrobiło miło po przeczytaniu pana ostatniego zdania.
W kwestii Edyty Stein - nie znam twórczości tej autorki, z pana skrótu wnioskuje że to b. zacna, oczytana naukowiec-filozof która w tej bardziej "oświeconej" części życia miała b. bogate życie wewnętrzne. Staje mi tu również per analogia przed oczami Simone Weil "kobieta absolutna" przez której prozę kiedyś próbowałem się przebić (jej książka leży obecnie na moim biurku). Być może ten wątek też pan kiedyś rozpocznie wkładając kij w mrowisko

Na marginesie ciekawe, jakie to "racjonalistyczne przesądy i więzy" opadały ze Stein w czasach wzrastania? Myślę że dużo jest książek, doświadczeń ludzi (niekoniecznie chrześcijan czy też katolików) po których lekturze dane jest zakrzyknąć "To jest prawda!" Sam kilka takich momentów "zaliczyłem" czytając choćby Kena Wilbera, Tischnera czy tez Siostrę Faustynę Kowalską. Albo jeszcze lepiej, w wieku około 20 lat inkryminowanego przez Watykan o. De Mello. Pytanie co z takich lektur później zostaje dla praktycznego życia, niestety praktyka pokazuje że niewiele. Ma to niezmiennie mało praktyczny sens w czasach stabilizacji materialnej i braku wojen.
Chyba że sens ma w środowiskach naukowo-filozoficznych czy też kontemplacyjnych, tego nie jestem w stanie powiedzieć. My tu jednak stąpamy zazwyczaj po twardym gruncie życia, myślę że nie należy o tym zapominać.
Życzę panu zatem wielu odczuć "realnego dziania się" nieskończonego świata, coby otwierał się on każdego dnia na nowo, "gdy zamiast na zewnątrz, zaczyna się wreszcie żyć do wewnątrz"... a tak naprawdę obydwóch tych zdolności RÓWNOCZEŚNIE
Niestety mam inne zdanie od Stein w kwestii realnych rzeczy z którymi wcześniej ma się do czynienia. Bynajmniej nie mogą one ot sobie tak z dnia na dzień stać się przezroczyste, pomimo odczuwania sił, które stanowią fundament życia mamy przecież własne małe sprawy, dzieci do wychowania, żony/mężów, przyjaciół i hobby (nieraz b. inspirujące i rozwijające) z czego zapewne Stein całkowicie zrezygnowała w imię poszerzonych nagle horyzontów (pytanie czy nie nazbyt łatwo).
Owocnych utarczek na forum panie Marku, byle nie łatwego podkładania się pod maszynkę bęcków. Bo teraz, gdy już zamieniłem z panem te kilka zdań przyprawi mnie pan o niepotrzebny dyskomfort No więc jak, może mi pan obiecać głębsze przemyśliwanie swoich ewangelizacyjnych intencji?
pozdrowienia

#924
12-10-2012 21:10
 Ocena 5 na 5
maruda (5550 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Jacku, już chyba piąty raz Ci powtarzam, że nie jestem lepszy od Hindusa, Żyda czy Chińczyka - wszyscy ludzie są równi co do godności. Niezależnie od tego mam całkowitą pewność, że chrześcijaństwo jest prawdziwe, a hinduizm - nie. A Twoja uwaga o rasizmie jest po prostu kuriozalna!

Jeżeli podkreślony tekst zapisze Pan jako: "jestem chrześcijaninem, nie hindusem", to nie będę miał się do czego przyczepić. Pański zapis wartościuje religie i dzieli religie na lepsze i gorsze. Teza o "prawdziwości chrześcijaństwa" jest tylko Pańską subiektywną opinią opartą o wybór emocjonalny, niczym więcej. Proszę by nie wprowadzać zamieszania językowego i nie wprowadzać retoryki deprecjonującej innych ludzi i ich religii.
edit: mój błąd nie hindusem, a hinduistą

#925
12-10-2012 23:18
 Ocena 4 na 6
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
Moim zdaniem to jest deklaracja wyższości, rasistowska i mocna deklaracja. Nie ma pan żadnych przesłanek na to, że chrześcijaństwo jest prawdziwsze od hinduizmu poza pana niepodważalnym przekonaniem, iż jest pan lepszy od Hindusa z racji na miejsce urodzenia i takich, a nie innych rodziców. To czysty rasizm.

#926
12-10-2012 23:22
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Nie zrozumiałeś. Ten biedak stał już nad grobem i mimo to wciąż pajacował, zamiast poważnie podejść do życia i przygotować się do śmierci - to bardzo żałosne...

Ja faktycznie tego nie rozumiem. Tego pogrubioną czcionką. Możesz mi to wyjaśnić? Miał się spakować, czy może jeszcze lepiej, wezwać kocmołucha? A może zamknąć się w domu i słuchać na okrągło 3 Symfonii Góreckiego?

Poza tym, z tego co wyczytałem, wcale nie musiał czuć że stoi nad grobem, pomimo kłopotów ze zdrowiem. Tydzień przed śmiercią jeszcze występował, a poczuł się źle w dniu śmierci. No i stanie nad grobem, wcale nie musi wiązać się z jakąkolwiek biedą.

#927
13-10-2012 12:11
 Ocena 3 na 3
grzmot (741 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Moim zdaniem to jest deklaracja wyższości, rasistowska i mocna deklaracja. Nie ma pan żadnych przesłanek na to, że chrześcijaństwo jest prawdziwsze od hinduizmu poza pana niepodważalnym przekonaniem, iż jest pan lepszy od Hindusa z racji na miejsce urodzenia i takich, a nie innych rodziców. To czysty rasizm.
Przekornie wstawię się za Markiem Bieleckim, w tym jednym szczególe. Otóż zakładam, że gdyby rzeczony Hindus był katolikiem, Marek bardzo chętnie uznałby jego racje jako równe swoim. Gdyby ów Hindus był przypadkiem Turkiem, Somalijczykiem czy pingwinem, ale wyznawał katolicyzm, Marek też by go uznał.

Więc (biorąc pod uwagę specyfikę forum i chęć precyzyjnego wyrażania), zdecydowanie nie powinniśmy Marka oskarżać o rasizm, bo to słowo oznacza po prostu co innego. Marek po prostu _wierzy_ w jeden konkretny zestaw koncepcji i odrzuca a priori pozostałe. Przy takim założeniu po prostu wystarczy przerwać dyskusję na temat, który nie mieści się w spektrum akceptacji Marka, i problem sam zniknie .

#928
13-10-2012 14:31
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
Bogusławski: Przecież ten wybór moich wypowiedzi dokonany wyżej przez Pana Gegebege
jest wyrazem mojej bezsilności na napór głupoty w tekstach zadufanych we własną rację fideistów.

>Niech Pan przyjmie do wiadomości, że sformułowania zawarte w Pańskich wypowiedziach zacytowanych przez gegebege są dla wielu osób (w tym dla mnie) rażącym naruszeniem zasad kultury. Tak "rozmawiać" nie warto, bo taka "rozmowa" ma podobny charakter jak walenie maczugą - chodzi w niej tylko o to, żeby zniszczyć wroga na oczach dopingującej publiczności. A cel prawdziwej rozmowy jest przecież zupełnie inny.

Pan Slik, też nie chce obłudnie udawać szacunku dla głupoty, tylko otwarcie twierdzi:

Każdy myślący człowiek jest ateistą.

Kościół Katolicki dzisiaj w Polsce działa destrukcyjnie na społeczeństwo. Pokazuje, że można łamać prawo i nie ponosić z tego tytułu żadnych konsekwencji mam tu na myśli skandale seksualne, przestępstwa pedofilii, oszustwa finansowe księży i organizacji kościelnych.

Wszystko, co służy kościołowi, nawet zbrodnia, jest dla fanatyków czymś dobrym. Natomiast to co nie jest korzystne dla kościoła, uważają oni za zło, gdyby nawet było największym dobrem. Oto zafałszowana moralność kościoła.

Nienawiść, nietolerancja, konformizm, fałsz, obłuda i hipokryzja - to najważniejsze wartości katolickie wpajane Polakom od stuleci przez księży.
www.racjon(*)m.php/s,524138/z,0/d,1#w524284

Pan Chesterx też "wali maczugą" w katolicką obłudną moralność i pełne hipokryzji pytanie: "Czy można sprawiedliwie zarzucać Kościołowi ludobójstwo?" Odpowiada:

Na tej podstawie:
artykuł II Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa (...)
Przykładowe przykłady z głowy stanowiące "czubek góry lodowej":
- ludobójstwo dokonane na Katarach
- ludobójstwo dokonane na Wieletach i innych Słowianach połabskich
- ludobójstwo dokonane na Prusach
- ludobójstwo dokonane na Jaćwięgach
- ludobójstwo dokonane na ''marranach'' przez inkwizycję hiszpańską
- ludobójstwo dokonane na wyznawcach kalwinizmu (czego przykłądem jest chociażby noc św. bartłomieja)
- ludobójstwo dokonane na waldensach
itd. itd.
z resztą krk można zarzucić również zbrodnie p-ko ludzkości (chociażby właśnie działalność inkwizycji czy chociażby spalenie Husa) oraz zbrodnie wojenne (jak chociażby złupienie Konstantynopola).(...)
www.racjon(*).php/z,0/d,10/s,523045#w524491

Czy wstawił Pan minusy Panu 876543, który napisał:
> Deschner to kłamca i manipulant.Dobrze wie, że jego tezy są patykiem pisane, dlatego musi je podpierać kłamstwami, przeinaczeniami, niedopowiedzeniami i pólprawdami. Przykłady można by mnożyć.
>-----------------------------------------
Kłamstwa Deschnerowi nie udowodnił i nie przeprosił. Natomiast jeszcze na dokładkę, wielkiego erudytę Pana Andrzeja.51 - człowieka spokojnego i bardzo kulturalnego nazwał jak on sam to opisuje:
A tymczasem 876543 - wielki znawca chrześcijaństwa - nazwał Deschnera pacanem, a i ja przy okazji zasłużyłem u niego na identyczny epitet.
Oczywiście każdy ma prawo mieć zastrzeżenia do tego, co pisze Deschner, czy też to podważać. To przecież oczywiste i nawet wskazane, ale tak mocne słowa w ustach osoby o dość specyficznych poglądach to wyraz arogancji.

www.racjon(*).php/z,0/d,15/s,515897#w523513

Pańskie nawoływania do utrzymania zasad kultury i sensu merytorycznej rozmowy, są tylko nawoływania katolickiego obłudnika, który chciałby tu specjalnej ochrony dla jednej tylko strony. Aby więcej dostać, trzeba więcej dać. Uważam, że na naszym forum jest sprawiedliwie - ile kto daje, tyle dostaje, a każdy sobie za darmo bierze tyle ile zrozumieć potrafi. Mnie nasze forum sporo dało i wielu osobom jestem za to wdzięcznym.

Miłego dnia.

@@@
.

#929
13-10-2012 14:08
 Ocena 8 na 8
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi Marek Bielecki

>Jacku, już chyba piąty raz Ci powtarzam, że nie jestem lepszy od Hindusa, Żyda czy Chińczyka - wszyscy ludzie są równi co do godności. Niezależnie od tego mam całkowitą pewność, że chrześcijaństwo jest prawdziwe, a hinduizm - nie. A Twoja uwaga o rasizmie jest po prostu kuriozalna!
A ile razy trzeba powtarzać katolikowi żeby raz dotarło?
Przyjmuję tu, że uwagi marudy o sklejce Hindus-hinduista są trafne co sam niejako potwierdzasz nawiązując do hinduizmu co w przypadku rozmowy o czystym rasizmie byłoby kwestią nieistotną.
Upośledzenie poznawcze i społeczne umysłu jakiemu podlegasz nie pozwala Ci dostrzec rzeczy dla postronnych oczywistych: nie jesteś w stanie przyznać, że religia hinduisty jest tyle samo warta co Twoja a jego Bóg jest tyle samo wart co Twój. Twoje upodlenie umysłowe nakazuje Ci czuć pogardę, litość wobec innowierców (oni mają umysły upodlone w ten sam sposób) nie dostrzegając, że jedziecie na tym samym wózku i jesteście tak samo śmieszni i straszni dla postronnych.
W dodatku w Twojej religii zafiksowany jet idiotyczny nakaz pokory, więc nie możesz się z dumą przyznać jaki to jesteś lepszy mając Boga najmojszego z najmojszych tylko musisz pajacować (i Ty śmiesz krytykować Carlina!) wijąc się jak piskorz byle omijać niewygodne fakty.

Nie będę jednak wyszukiwał istotnych pytań jakie olałeś w tym wątku (nie mam czasu, a ochoty nie miałem nigdy) poproszę o wyjaśnienie do końca kwestii "lepszości". Z detalami.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#930
13-10-2012 14:32
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Racjonalizm Edyty Stein
W odpowiedzi grzmot
To nie takie proste. W Indiach systemy wierzeń zależą od kasty i pochodzenia. Mówiąc, że ma się "prawdziwego boga", zaś hinduiści z różnych kast, mniejszości etnicznych mają fałszywego boga, ocenia się również ich kulturę etniczną niżej od własnej bez przesłanek, "bo tak", jak robi każdy rasista.

My, ateiści, jesteśmy uczciwi - uważamy, że bóg naszego kręgu kulturowego jest dokładnie tak samo zmyślony jak Sziwa, Wisznu, czy Kali...

Jeśli chodzi o słowa "hinduista" i "hindus", to zaczyna się przyjmować nazywanie "hindusem" wyznawcy hinduizmu. Mnie to się niezbyt podoba, wolę stare "hinduista" jako bardziej precyzyjne. W wypadku tej wymiany zdań użyłem celowo Hindusa, bowiem większość Hindusów wierzy albo w hinduizm, albo w islam z dużymi wpływami huinduizmu, albo w czysty islam, albo wreszcze w sikhizm, który jest inspirowany zarówno hinduizmem, jak i islamem.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365