 |
Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-10-2015 23:36 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi?
1 na 1 | Przenoszę rozmowę do nowego wątku ponieważ dotychczasowy stał się nieczytelny.
Spieram się z Szarleyem już od miesięcy o to czy posiadanie kapitału jest równoznaczne z posiadaniem władzy nad innymi ludźmi. Szarley przeczy temu, twierdząc, że kapitał i władza są ze sobą bez związku.
Intuicyjnie, każdy pojmuje właściciela jako osobę nadrzędną i w przestrzeni, w przedmiocie jego własności podporządkowuje się jego woli. W mojej opinii gdyby nie nadrzędność właściciela i podporządkowanie niewłaścicieli w przestrzeni, w przedmiocie własności to osobiście nie potrafiłbym znaleźć żadnego innego wyjaśnienia pojęcia własności.
Postanowiłem skopiować co nieco z wiki:
Własność – najszersze, podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób (w jego ramach właściciel korzysta z maksimum uprawnień względem rzeczy). Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy (pożytki rzeczy – naturalne, np. płody, jabłka z sadu i cywilne, np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu, odsetki od pożyczki albo leasingu itp.) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). Z kolei przez rozporządzanie rozumie się uprawnienia do wyzbycia się własności (np. przeniesienie, zrzeczenie, czy rozrządzenie na wypadek śmierci) i do obciążenia rzeczy poprzez ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego, np. zastaw, hipoteka lub poprzez dokonanie czynności – zobowiązań dotyczących rzeczy o skutkach obligacyjnych tj. oddanie w dzierżawę, najem, pożyczkę, leasing.
Prawo rzeczowe – dział prawa cywilnego regulujący powstanie, treść, zmianę i ustanie prawa własności i innych praw do rzeczy (w wyjątkowych sytuacjach także nie do rzeczy – np. użytkowanie prawa). Prawo rzeczowe jest prawem bezwzględnym, czyli skutecznym erga omnes – wobec wszystkich.
Prawo podmiotowe – zespół przyznanych uprawnień występujących w określonym stosunku cywilnoprawnym. Jest to zatem zbiorcza, nadrzędna kategoria pojęciowa, określająca sytuację prawną strony uprawnionej. W takim kontekście mówi się o prawie własności i innych prawach rzeczowych, o wierzytelności, o prawach na dobrach niematerialnych itp.
Rodzaje praw podmiotowych 1. Prawa podmiotowe: - bezwzględne – prawo skuteczne wobec wszystkich osób, którym ono nie przysługuje - względne – prawo przysługujące podmiotowi uprawnionemu tylko wobec określonej osoby
Zadałem Szarleyowi proste pytanie jaką może wskazać różnicę pomiędzy dwoma identycznymi domami z czego jeden należy do niego a drugi do sąsiada. Szarley wskazał mi taką różnicę, że jeden dom należy do niego a drugi do sąsiada, czyli powtórzył co sam określiłem budując pytanie i skwitował, że nie rozumie tego pytania.
Przypuszczam jednak, że gdyby zapytać o to samo przeciętnego człowieka na ulicy, ten odpowiedziałby, że domy różnią się tym od siebie, że w jednym rządzi Szarley a w drugim sąsiad Szarleya.
Dlaczego pracownicy zachowują się zgodnie z wolą właściciela firmy? Dlaczego goście zachowują się zgodnie z wolą właściciela domu? Dlaczego podróżni zachowują się zgodnie z wolą właściciela pojazdu? Dlaczego właściciel firmy sporządza regulamin pracy? Dlaczego właściciel domu sporządza regulamin porządku domowego? Dlaczego właściciel pojazdu sporządza regulamin przewozu? Dlaczego własność jest dla wszystkich tak bardzo atrakcyjna skoro jak twierdzi Szarley nie ma związku z dominacją woli właściciela na wolą pozostałych? Czym jest własność jeśli nie jest władzą?
Szarley wielokrotnie powtarzał już jedno uzasadnienie dla swojego przeczenia, w którym stwierdza, że najemca identycznie jak i właściciel określa zasady w wynajętym domu. Wielokrotnie już odpowiadałem na ten argument Szarleyowi, czego on nie przyjmuje do wiadomości. 3 wyróżnione przeze mnie formy kapitału są przemienne i wszystkie 3 oznaczają władzę: 1. własności, 2. należności (szczególna forma własności), 3 oszczędności (szczególna forma własności). Najemca określa zasady w wynajętym mieszkaniu tylko dlatego, że jest właścicielem gotówki.
Proszę wiarygodnie zaprzeczyć temu, że własność to po prostu władza na innymi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej..#1291 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Przestań Lilly, ponoć siedzisz na wysokim urzędniczym czy uczelnianym krześle więc bądź poważna.Ani ono urzędnicze, ani uczelniane. I nie siedzę, rybko, tylko pracuję. Rzadko zdarza mi się usiąść (tak dosłownie). > Ach zapomniałem na chwilę, że urzędnikom i finansistom jest jak w raju.No... dosłownie. Zimno w doopę, dzikie zwierzę za każdym krzakiem i węże gryzą. > A teraz z tymi funduszami unijnymi to pewnie jak w raju w loży dla vip'ów?Jaja sobie robisz? Nie masz pojęcia, jak to wygląda z funduszami unijnymi. Zapomnij o loży. Ogólnie szału można dostać, zanim się coś uszarpie i przeznaczy na jakieś rozsądne cele. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > A co? Trzesies dupa, ze Rafal zamiast wypisac Ci kwit Twojemiu dziecku pojedzie ze swoim na wycieczkie a Ty bedziesz musiala zrobic cos sama?  W moim świecie nie ma kwitów, jest jedna, powszechna, jawna, rozproszona, cyfrowa księga kapitału dziejąca się wg zasad zaakceptowanych przez wszystkich. Prawnicy i księgowi nie mają tu nic do zrobienia, bo nikt poza właścicielem nie może dokonać zmian zapisów tej księgi a podatki przeksięgowuje algorytm. > Gosciu, pieeeeeerdolisz. Kazda jedna litera w Twoim belkocie zaprzecza swojej poprzedniczce. Jestes bardziej odjechany niz biblia.> Pieeeeeeeeeerdolisz  > Idz spac bo jutro musisz rano wstac. Jako jedyny czlowiek na swiecie  Zmieni się. Wszystko zmieni się. Na to są potrzebne lata ale zmieni się. Nie będzie takich podziałów społecznych jakie istnieją w tej chwili, mówię ci i czy ci się to podoba czy też nie. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Jaja sobie robisz? Nie masz pojęcia, jak to wygląda z funduszami unijnymi. Zapomnij o loży. Ogólnie szału można dostać, zanim się coś uszarpie i przeznaczy na jakieś rozsądne cele.Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego Niemcy dopłacają do Polski? Sądzisz, że dopłaciliby, gdyby Niemcy nie mogliby być właścicielami na terenie Polski ni Polaków jako najemnych pracowników zatrudniać? To jest cały, doskonale zorganizowany, system dojenia biedaków, którzy biegnąc za własnym ogonem napędzają dynamo. |
#1294 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> W moim świecie nie ma kwitów, jest jedna, powszechna, jawna, rozproszona, cyfrowa księga kapitału dziejąca się wg zasad zaakceptowanych przez wszystkich.A papier toaletowy bedzie? Czy dupe tez bedzie trzeba cyfrowo podcierac? Zeby nie miec wladzy nad inna dupa? |
#1295 1 na 1 | Lilly Amina (4723 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? |
> To jest cały, doskonale zorganizowany, system dojenia biedaków, którzy biegnąc za własnym ogonem napędzają dynamo. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Ogólnie szału można dostać, zanim się coś uszarpie i przeznaczy na jakieś rozsądne cele.Uszarpie? Przeznaczy? Rozsądnie? To kto decyduje o tym co wypracują biedaki kapitalista czy urzędnik? A może to taki wiązany układ? Trochę ty, trochę ty a trochę jednak ja? Co? Jakaś bezpłatna szkółka dla dzieci biedoty, harującej od świtu do nocy, co to tej biedoty na zapłacenie nauczycielowi za naukę ich dzieci nie stać? Szkółkę, w której zadbają o to, żeby dziecko biedoty nie zdobyło przypadkiem żadnej wiedzy i żeby w ślady rodziców ze spokojem poszło, w przekonaniu, że jest głupim, uzależnionym nierobem? Ja znam te wasze numery dobrzy ludzie. Wszystko pięknie a świat psują leniwi, głupi, uzależnieni, nieodpowiedzialni, wszystkiemu sami sobie winni, ŹLI ONI. Bydło, motłoch i nie to co PAŃSTWO! |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | >  To jest tak śmieszne jak wszystkie antysystemowe ruchu i postępujący radykalizm. Kiedy znowu Żydzi okażą się winni całego zła? Wkrótce? Ktoś chyba musi być winny sprawstwa zła i ktoś musi ponieść karę? Tak bez kary kiedy wszyscy wściekli? Tak to nie idzie. Winni muszą być i musi być kara! |
| tarkos (10757 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Kapitalista ma się kierować własnym interesem, ze świadomością, że jeżeli wydoi swoich pracowników (..), ci dopieprzą mu wysoki podatek od własnościNa czyje konto wpłynie ten dopieprzony podatek? Kto ma prawo egzekwować zobowiązania fiskalne? > Kapitaliście ma się nie opłacać dojenie pracownika (..). Ma się opłacić potraktować go dobrze, podzielić się z nim jak należy i zostawić mu tyle na własność, żeby pracownik chciał 0% podatku od własnościIle zatem może mieć na własność kapitalista, by nie płacić podatku? Jaką wartość majątku proponujesz uznać za dość 'przyzwoitą'? _________________________ |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Na czyje konto wpłynie ten dopieprzony podatek? Kto ma prawo egzekwować zobowiązania fiskalne?Zapłata podatków to zaledwie zmiana zapisów księgi kapitału wg z góry założonych zasad i wyrażonych wartości. Programy działające w chmurze komputerów, należących do niezwiązanych ze sobą kapitałowo, rodzinnie czy jak tam osób, wykonujące czynność zmiany zapisów rozproszonej księgi kapitału a zatem księgi istniejącej w wielu niezależnych od siebie kopiach, których zmiany prowadzone są jednocześnie, niezależnie i porównywalnie. Jestem przeciwny istnieniu konta państwowego i urzędników dysponujących tym kontem jak swoim własnym a zwolennikiem przeksięgowań bezpośrednio z konta płatnika na konta wszystkich pozostałych. To działające niezależnie na wielu kopiach księgi kapitału aplikacje wpierw gromadzą informację o wysokości podatków zliczaną z jawnych portfeli obywateli i indywidualnych jawnych decyzji podatkowych wszystkich, żeby potem w odpowiednim cyklu, tygodniowym, miesięcznym, dziennym dokonać zmian zapisów w księdze. Zmian, które są porównywane i w razie rozbieżności systemowo i programowo weryfikowane. To, że ci podatek zjeżdża z konta i ujawnia się na kontach innych ludzi wykonują projektanci, programiści na podstawie przyjętych założeń. Egzekucja realizuje się w zgodzie na określone zasady i w przystąpieniu do systemu. To także aplikacje dokonują zmian zapisu własności w księdze kapitału, o ile kogoś nie stać na zapłatę demokratycznie określonego podatku. Komorników brak! > >Kapitaliście ma się nie opłacać dojenie pracownika (..). Ma się opłacić potraktować go dobrze, podzielić się z nim jak należy i zostawić mu tyle na własność, żeby pracownik chciał 0% podatku od własności> Ile zatem może mieć na własność kapitalista, by nie płacić podatku? Jaką wartość majątku proponujesz uznać za dość 'przyzwoitą'?Ile wlezie, jak najwięcej. Każdy kapitalista musi liczyć się z takim mechanizmem. Mam ja to nie ma tego ktoś inny. Jeśli ktoś inny nie ma nic to będzie chciał wysokiego podatku od posiadania bo sam nic nie zapłaci. Jeśli ktoś inny będzie miał choć trochę a więc ja kapitalista już tego nie mogę mieć, wówczas będzie chciał niskiego podatku, ponieważ sam go zapłaci. Wniosek? Nie wyciągnąć wszystkiego od innych ludzi, zostawić im coś, nie władać absolutnie wszystkim a jedynie umiarkowaną częścią a wówczas podatku nie będzie. |
#1300 1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > >>Na czyje konto wpłynie podatek?> bezpośrednio z konta płatnika na konta wszystkich pozostałych.A jeśli, co wielce prawdopodobne, roszczenia przewyższą możliwości finansowe płatnika? Ma stać się nagle bankrutem i dłużnikiem a kasę dostaną ci, co ślęczą przy komputerach i śledzą komu tam akurat przywalić domiar (kto pierwszy ten lepszy)? Czy w efekcie będzie się opłacało pracować, czy 'polować' na wszelkiego kapitalistę, który się za bardzo wychyli? > >>Ile zatem może mieć na własność kapitalista, by nie płacić podatku?> Ile wlezie, jak najwięcej.Pytałem o minimum, poniżej którego byłaby stawka zerowa. > nie władać absolutnie wszystkim a jedynie umiarkowaną częścią a wówczas podatku nie będzie."Umiarkowana część" czyli np. ile? ____________________________________ |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > > bezpośrednio z konta płatnika na konta wszystkich pozostałych.> A jeśli, co wielce prawdopodobne, roszczenia przewyższą możliwości finansowe płatnika? Ma stać się nagle bankrutem i dłużnikiem a kasę dostaną ci, co ślęczą przy komputerach i śledzą komu tam akurat przywalić domiar (kto pierwszy ten lepszy)? Czy w efekcie będzie się opłacało pracować, czy 'polować' na wszelkiego kapitalistę, który się za bardzo wychyli?Odpowiem ci w stężeniu dwóch promili a zatem mniej dystans bo to niedokładnie ja lecz coś w pobliżu mnie. Powtórzę schemat działania, który wyrażałem już wielokrotnie. Twoje jawnie ewidencjonowane mienie podlega wycenie przez innych użytkowników systemu powszechnej księgi kapitału i każda wycena jest jednocześnie obowiązującą ofertą zakupu twojego mienia. Chcesz przyjąć którąś z ofert nabyci twojego mienia - możesz. Nie chcesz przyjąć żadnej to płacisz demokratycznie określony podatek od średniej wartości ze wszystkich wycen. Średnia wycena twojego mienia przez innych użytkowników jest nie tylko realną ofertą nabycia twojego mienia przez innych i nie tylko podstawą opodatkowania cię podatkiem od własności lecz także źródłem twojego debetu w portfelu. Wartość twojego mienia z wyceny określa wielkości dopuszczalnego ujemnego stanu twojego portfela. Masz opodatkowaną własność możesz wydawać na minusie w tym także na zapłatę podatków. Jeśli wraz z debetem o wartości twojego całego mienia zabraknie ci kasy na zapłatę podatku od własności, twoje mienie automatycznie przechodzi w ręce tego, który wycenił je najwyżej a w twoje ręce zwrotnie przechodzi kasa z wyceny, która w pierwszej kolejności pokrywa ujemny debet. Jeśli wyceny są realne i nie są oszustwem, nie można w tym modelu zostać dłużnikiem podatkowym a co najwyżej człowiekiem bez własności, który musi się podjąć pracy najemnej żeby trwać. > >Ile wlezie, jak najwięcej.> Pytałem o minimum, poniżej którego byłaby stawka zerowa.> > nie władać absolutnie wszystkim a jedynie umiarkowaną częścią a wówczas podatku nie będzie.> "Umiarkowana część" czyli np. ile?Każdy ustala podatek od własności wedle własnego uznania i może określić go przedziałami wartości mienia odmiennie. Nie ma żadnego "ile". Kapitalista sam określa ile kapitału pozostawi w rękach swoich pracowników najemnych, podobnie jak i pracownicy najemni w demokracji bezpośredniej określają jak będzie podatek od własności. To jest układ zamknięty. Nie mi decydować jaki stan jest dobry dla wszystkich, ja mogę zaproponować pewne zasady dochodzenia do tego stanu ale sam stan musi wynikać z indywidualnych decyzji wszystkich ludzi. Nie mam pojęcia co zdecydują inni. Dla mnie znaczenie ma wpływ woli roboli na działanie społeczeństwa, którego nie ma w tej chwili. W tej chwili grupka kapitalistów doi roboli aż miło, decydując za wszystkich na szkodę większości. Tak dalej być nie może. Znaczy może przez pewien czas jeszcze, w którym kapitaliści własną arogancją i dominacją ustawią nieświadomych stanu rzeczy roboli, by ci działali zgodnie z wolą kapitalistów. Ale to tylko pewien czas, zanim wszyscy połapią się w tym co naprawdę jest dobre i co naprawdę jest złe, co jest prawdą a co fałszem. |
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Ile zatem może mieć na własność kapitalista, by nie płacić podatku? Jaką wartość majątku proponujesz uznać za dość 'przyzwoitą'?Moja propozycja, mój model nie jest atakowaniem kapitalistów a jednie budową zasadniczej dla kapitalizmu zależności pomiędzy kapitalistami i pracownikami najemnymi, którą można byłoby określić tak: "władza nade mną w zamian za zaspokojenie moich potrzeb". Zgodzisz się chyba ze mną, że z perspektywy podwładnego władza nad nim bez żadnej korzyści dla niego a wyłącznie ze stratą nie ma najmniejszego sensu i taką pozbawioną i pasożytniczą władzę należy zawsze zakwestionować. Tak działo się zresztą wielokrotnie już w dziejach ludzkości. Każda władza, która przemieniała się w pasożytnictwo władcy na poddanych była rewolucyjnie kwestionowana i następował proces budowy nowej hierarchii od podstaw, której celem miało być dobro wspólne. Potem znowu władza stawała się pasożytnicza i znowu rewolucyjnie kwestionowana i znowu nowa struktura dla dobra wspólnego. Znowu stało się tak, że współczesny kapitalizm i współcześni kapitaliści stali się niestety pasożytami na tkance robotników najemnych i znowu potrzeba tę władzę zakwestionować zanim cię zniszczy. Ja tylko krok po kroku przygotowuję podstawy nowej lepszej struktury społecznej na czas po tym kiedy już nic nie posiadający biedacy zakwestionują własność PANÓW tego świata. Dziś kapitaliści przyzwyczajeni są do tego, że mogą w nieograniczony sposób zaspokajać własne potrzeby w oparciu o pracowników najemnych bez przejęcia jakiejkolwiek odpowiedzialności za los pracowników. Aby to było akceptowalne rozwinęli u siebie cały system wartości, dzięki któremu wierzą, że pracownik to gorszy, bardzo niski sort człowieka z pogranicza świni w oborze, kiedy oni sami są czymś pięknym i wspaniałym. Ja to widzę tak, jeśli ktoś posiadając nad tobą realną władzę, układa ci całe życie, pozbawiając cię wszelkiego wpływu na cokolwiek w twoim życiu, to ten ktoś jest odpowiedzialny automatycznie za poziom zaspokojenia twoich potrzeb. Jeśli takiej odpowiedzialności na siebie nie bierze to musisz zakwestionować jego władzę nad sobą, bo w przeciwnym razie ten władca cię zniszczy. Wykorzysta cię wyłącznie do swoich celów jak ludzie wykorzystują świnie i zamieni twoje życie w piekło na ziemi. Tylko sprzeciwienie się takiej władzy może człowieka uratować. I takim sprzeciwianiem się władzy w moim modelu jest opodatkowanie własności. Nie sprzeciwiasz się władzy bo jest ci dobrze to proponujesz zerowy podatek, sprzeciwiasz się władzy, bo pomimo, że harujesz od świtu do nocy i ktoś inny decyduje kiedy możesz skorzystać z toalety a kiedy nie, twoje egzystencja jest nieustannie zagrożona, to określasz wysoki podatek od własności. Tak to działa. Każdy sam określa wysokość podatków w funkcji elektronicznego portfela a swoją decyzję o tym ujawnia innym. Z jawnych, upublicznionych decyzji o podatkach zbierana jest informacja przez aplikacje o wysokości obowiązującego podatku od własności i to na tej podstawie następują zmiany w zapisach księgi kapitału. W założeniu każdy samodzielnie określa przedziały wartości mienia oraz stopy podatku z nimi związane. System zlicza średnią i już. Jeden określi współczesne (bo proponuję inną walutę o innym sposobie kreacji i emisji niż obecnie) 100.000 PLN mienia wolne od opodatkowania, inny 1.000.000 PLN a jeszcze inny uzna, że podatek musi płacić każdy kto cokolwiek posiada. ---- Współczesny kapitalizm jest zły a każdy człowiek z odrobiną godności i odrobiną wiary we własne wartości musi ze złem walczyć. Nie wolno godzić się na panowanie zła, bo ono zniszczy cię i ostatecznie uśmierci. Jeśli życie ma wartość to człowiek musi dążyć do dobra i nie ma w tym żadnego wyboru. ------------ Lepiej, żeby kapitaliści zrozumieli po prostu, że popełniają błąd w sprawowaniu władzy nad ludźmi, że budują napięcie, które może zmieść wszystko. Lepiej, żeby samodzielnie przemodelowali własną władzę nad ludźmi, zmieniając jej cel na dobro wspólne, zanim zrobią to za nich podporządkowani im pracownicy - podwładni. Wg mnie warto skorzystać z idei jawności kapitału, podatku od własności i wykluczenia przemocy egzekucyjnej bo to konieczne samoograniczenie się kapitalistów prowadzi także do lepszego położenia kapitalistów. Bez tego samoograniczenia prawie na pewno w społeczeństwie rozwinie się jakiś reżim, który pozbawi kapitalistów władzy. Ja sam dla przykładu, zachowując resztki rozsądku, muszę walczyć z myślą, że kapitalista to wróg. Kiedy przypomnę sobie własne cierpienia z ostatnich lat nóż automatycznie otwiera mi się w kieszeni a myśl o wybaczeniu staje się niedopuszczalna. Jeśli umysły zwykłych ludzi opanuje taka myśl, postanowią z tą myślą nie walczyć lecz pozwolą jej zdominować umysł, wówczas mamy nowy reżim jak w banku. Wówczas zobaczymy jak kapitalistom będzie cudnie w życiu z Putinem na karku. |
#1303 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Albo zasady społeczne nie zawierają w sobie przemocy albo to jest zwykła kupa gówna.To jak będzie z tym pobieraniem z mojego konta przejedzonych pieniędzy, jeśli nie będę miał ochoty ich oddawać? www.racjonalista.pl/forum.php/s,673728 |
#1304 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Gdybym przekonał ciebie i tobie podobnych to byłaby ewolucja> nie rewolucja ale czy ty jesteś w stanie wyjrzeć ponad swoją chciwość?Nie bardzo widzę tą moją chciwość, ale chętnie się o niej dowiem jeśli, masz chęć ją wskazać. > Na tym etapie próbuję upowszechnić swoje poglądyZgadza się. Nieśmiało zauważę że od wielu lat i ciągle w bazgrołach. > i przyzwyczaić do ich istnieniaJeśli taki był cel, to go już dawno osiągnąłeś. Przyzwyczaiłeś nas do swoich dziwnych poglądów. > To nie czas jeszcze na zdobycie poparcia. Są zbyt> rewolucyjne, żeby je od razu akceptować.Zgadzam się, iluzja jest często potrzebna, gdy jeszcze nie stać nas w 100% zmierzyć się z dojmującą rzeczywistością. Nie mam jednak wątpliwości, to Ty musisz się czegoś nauczyć, nie świat. > Na razie wystarczy mi, ze ty i tobie podobni w obliczu moich> przekonań, stracicie podstawy dla twierdzeńSłowa słowa słowa. Mnożysz je w kółko i ciągle piszesz na okrągło to samo, a ciągle stoisz w miejscu. Ewent. uciekasz od świadomości stania. Wiesz, że kto nie idzie do przodu ten się cofa? > ze niejawny kapitał przymus egzekucyjnyCiągle utwierdzasz ludzi w przekonaniu o Twojej awersji do przymusu egzekucyjnego, a my nie dość że jesteśmy tym już znudzeni, to znamy nawet jej powody: wiele mówią one o Tobie samym i Twojej historii, a nic o braku konieczności przymusu. Gdyby było inaczej, odpowiedziałbyś z sensem np. jak wybudować dom bez nadmiernego ryzyka narażania się na nieuczciwych podwykonawców, czy też jak chronić swoje prawa autorskie artysty przed nielegalnym kopiowaniem jego utworów. Twoje uniki czy milczenie są jednak całkowicie zrozumiałe: musisz się jeszcze nieco połudzić, żeby w końcu zacząć brać serio własną sytuację. > Potem zrobimy kolejny krokSpróbuj przymierzyć się kiedyś do zarabiania głową, nie rękami. Zarabianie głową daje znacznie lepsze perspektywy, to będzie właściwy krok u faceta po studiach. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! PS nie musisz mi powtarzać w kółko swoich postulatów. Znam je, odpisuję przez grzeczność ale w końcu mi się to znudzi.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
#1305 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Czy własność, posiadanie kapitału oznacza władzę nad innymi? | > Twierdzę, że hierarchia jest źródłem społeczeństwa. Bez> hierarchii nie ma społeczeństwa. Bez nadrzędności i> podporządkowania osobników nie może być mowy o współdziałaniu.Produkujesz truizmy. Wbrew pozorom hierarchia nie istnieje dlatego, że odkrył ją Krystian Konopka i napisał o tym na fR. > Mój model społeczny to czysty kapitalizm, pozbawiony przemocyJaki masz plan pozbawienia społeczeństwa przemocy? Przecież z tego co pamiętam, karą za nieprzestrzeganie reguł jest w Twoim systemie wygnanie, tudzież wykluczenie. Czyż to nie jest jedynie inna forma przemocy? > w którym własność prywatna i pieniądz są fundamentem życia społecznegoNa szczęście dziś jeszcze nie są. Przemoc również nie jest, to sprawa marginalna, stosowana m.in. czasem do takich niewypłacalnych ludzi, jak Ty. Ale ich przecież nie ma dużo. Każdy przeważnie ma instynkt samozachowawczy i unika nadmiernego ryzyka. Niestety przeważnie.. > Dostrzegam jednak mechanizmy, których ty nie dostrzegasz, w> których królowa matka przeistacza się w pasożyta roju.. którym byłeś w swoim mniemaniu kiedyś, a dziś odbywasz pokutę? > w których królowa matka pogłębia zaspokojenie własnych potrzeb> kosztem części robotnicTak, Ty wiesz, jak żyje się kosztem windykowanych osób, mając procent od zwindykowanego długu. > skazując je tym samym na niemożliwy wysiłek lub śmierć.. i skazując windykowane osoby na niemożliwy wysiłek, lub śmierć unikając świadomości co się im robi. Dobrze, że dziś masz świadomość ich stanu, który przecież jakoś mimochodem zajmując się tą branżą pogłębiłeś. Lepiej późno, niż wcale. Dla mnie Twoja pokuta jest zrozumiała. Ale tylko dla mnie. > Każda akcja rodzi reakcjęAno właśnie. W chwili obecnej zbierasz owoce tego mechanizmu, choć chyba nie całkiem sobie to uświadamiasz. > Jeśli królowa przestaje dbać o rój a zaczyna dbać o siebie samą,> rój musi pozbyć się takiej królowej. Musi przepędzić ją i zastąpić nowąNp. Solorz-Żaka?  Ale nikt jakoś oprócz Ciebie nie twierdzi, że król Polsatu jest bezużyteczny. Ludzie lubią oglądać TV i on im dostarcza takiej możliwości. Nawet królowa angielska Elżbieta nie jest całkiem bezużyteczna, choć społeczeństwo łoży na nią niemało. O kim zatem konkretnie myślisz? Trudno zgadnąć. > >Jeśli jednak Krystkon postawnowił w wolnych chwilach marzyć, a realnie trzymać się dna hierarchii rękami i nogami, to ja z tym problemu nie mam. Dla mnie może tak być.> Nie postanowiłem i nie mam w tym wyboruWarto tu dodać, że sam się tego wyboru pozbawiłeś w 2008r. a może i wcześniej, m.in. ślizgając się na lekcjach ekonomii na Uniwerku. Ale to przecież nasza wina, nie Twoja: powinniśmy wszyscy przyklasnąć Twoim cwaniackim postulatom i milczeć o prawdziwych przyczynach Twoich fantazji. > Nie jestem w stanie dalej współtworzyć współczesnych struktur> społecznych. Uznaję to za ZŁOChoć może powinno, ale życie nie jest sprawiedliwe, nie dając tych samych zdolności, pracowitości i kochających rodziców każdemu. Cóż ja mogę na to poradzić, że nie jesteś w stanie dalej współtworzyć współczesnych struktur społecznych? Że wolisz świat własnej iluzji? Niewiele, może poza dwoma rzeczami: a) nie będę Cię spierał w Twoich fantazjach bo wiem, że to Ci zaszkodzi. b) poradzę Ci parę rzeczy, które możesz już zmienić: np. upokarzającą pracę na umysłową, gdzie pracodawca ceni pracownika. > Chcę dążyć do dobra i tylko takie dążenie może dać mi dobre samopoczucie.Zacznij zatem od siebie. Ale zacznij. > Oczywiście, że źle czuję się będą na samym dnie ale co> mam zrobić skoro współcześnie wychodzenie z tego dna jest w> sprzeczności z moimi wartościami?Przede wszystkim popracuj nad owymi dotychczasowymi 'wartościami'. Szczerze Ci powiem (a wiem, że cenisz szczerość), że na razie są b. cwaniackie. Wbrew pozorom nie odszedłeś daleko z etyką od miejsca, gdzie byłeś na szczycie firmy widykacyjnej kilka lat temu. > Mam zgodzić się z tym z czym nie potrafię się zgodzić? Jakim cudem?Nie potrafisz? Czyżby? Tania wymówka. A mnie się zdaje, że potrafisz. Tylko nie chcesz. Łatwiej nadal żywić kult wobec swoich zdolności które się nie sprawdziły, niż stanąć z rzeczywistością twarzą w twarz. > Kiedyś jeszcze przekonam cię Jacku, że to nie są żarty. To> nie są żarty, nie udaję, nie wierzę w twoje wartości, wierzę we własne.Jesteś strasznie pogubiony Krystian. Pora zacząć się odnajdywać w społeczeństwie, jakim ono jest. I zostawić w końcu tą mechaniczną pokutę za sobą. Ta pokuta nikomu nie przyniesie nic dobrego. Ani innym ludziom, ani Tobie. Weź się za siebie w i w końcu się ogranij, czego Ci z całego serca życzę w Nowym Roku. Może zastanów się jeszcze nad moim pytaniem: skąd weźmiesz na dom, budowany w Twoim systemie, skoro będziesz się musiał na rok zwolnić z pracy, aby nadzorować i płacić za: a) ułożenie jednego pustaka b) ułożenie 1m kabla c) jednej dachówki d) wylanie jednego dcm3 betonu e) przyspawanie 1 m drutu zbrojenia f) ułożenie 1m rury co g) itd itp. Kto na to wszystko ma czas, wiedzę i finanse? Krystian Konopka? Może jego żona?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|