 |
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-01-2019 13:46 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy?
-1 na 7 | Większość noworocznych życzeń, obok życzenia szczęścia i zdrowia zawierają w sobie życzenie pieniędzy. Czy naprawdę, życzymy sobie kawałków papieru z zadrukowanymi cyframi, zapisów liczb na serwerach bankowych albo sztuk szlachetnych metali co się w słońcu mienią, czy za tym życzeniem kryje się życzenie władzy nad innymi ludźmi?
Czyż za życzeniem pieniędzy, nie kryje się w rzeczywistości życzenie, że ktoś inny niż ja pójdzie w góry do lasu, poświęci swój czas i energię życiową, wykorzysta własny organizm, nazbiera jagód i mi je przyniesie a ja je zjem. Nie dla siebie nazbiera jagód, lecz dla mnie, nie on je zje, lecz ja, nie ja stracę na to energię lecz on, nie zrobi tego co sam chce lecz zrobi to czego ja chcę.
Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy nad innymi ludźmi?
Czym byłby pieniądz, gdyby nikt z ludzi w zamian za niego nie zechciał się podporządkować? Niczym? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej..Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Niestety jak widzę od tych paru lat, Hamerlik coraz bardziej zatraca kontakt z rzeczywistością i popada w ostracyzm. Smutne.Popaść w ostracyzm w otoczeniu takich ludzi jak Ty to nie grzech. Tracę kontakt ale głównie z tym co chcesz wyrazić. Pojmuje twoje dążenie do przypisania mi różnego rodzaju zła ale jakoś zupełnie tego nie chwytam. Poczucia winy i wstydu we mnie nie wzbudziłes, choć inne negatywne emocje budzisz we mnie nieustannie. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Czyli większość akcjonariuszy akcyjnej spółki decyduje o tym, czy mam prawo sprzedać połowę sadu.Większość kapitalu kieruje się wartością kapitału. Jeśli uzna, że próbujesz kreować absurdy obniżając sprawność organizacyjną wszystkich może Ci odmówić. Produktywność społeczna w moim modelu jest ważniejsza od interesów cwaniaków. > Teraz mam większy zakres wolności.Ty na pewno. Inaczej nie walczylbys tak o zachowanie własnego statusu. Ale nie jesteś sam na tym świecie. > Nie odpowiada mi twój system i nie lamentujZauważyłem, choć wciąż wierzę, że kierujesz się przy tym źle pojętym własnym interesem. Nie jesteś wizjonerem. > Nie odpowiada mi przymus przynależności do akcyjnej spółki, w której o moich akcjach decydują pozostali akcjonariuszeZauważyłem, że twoja zależność od innych Ci kompletnie nie leży w odróżnieniu od zależności innych od Ciebie. > 1 Czyli nigdy nie wyjdą ze stanu nic-nieposiadaniaPrzez to że nie decydują o cudzej własności? Alez decydują jednak poprzez określenie podatku. > 1.1 Przecież akcjonariusze nie będą mieli żadnego interesu, żeby dopuścić kogokolwiek do własności. Wprost przeciwnie, zrobią wszystko, żeby tylko żadna własność nie wyszła poza ich krągPo co Ci np. 10 ton ziemniaków? Żeby zgniły? Raczej puszczą w obrót, lepsza kasa od zgnilizny. > 1.2 Proponujesz błędne koło Kto ma pole, może mieć debet i kupić pole, kto nie ma pola, nie może kupić - dziedziczna biedaKto ma wartość ten ma debet i płaci podatek, kto w własności nie ma debetu też nie ma i podatku nie płaci. Nie ma co zazdrościć innym debetu ni opodatkowanej własności. > Nie odpowiada mi twój system i nie lamentujMoże - dlatego muszę znaleźć kogoś komu będzie odpowiadał i z nim to stworze a Ty będziesz sobie żył jak tam chcesz. > 2 Napisałem ci już, że podatki będą symboliczne i absolutnie niesprawiedliwe> Właściciel 100 km 2 pola zapłaci podatek od 400 m 2ale już właściciel 400m 2 nie ma takiej możliwości i zapłaci proporcjonalnie więcejTo nie jest żadna wiarygodna wizja ewolucji mojego modelu tylko życzenie nieopodatkowanej, niejawnej własności i wysokich świadczeń emerytalnych wypłacanych z podatków zebranych podczas zakupu chleba przez biedote w Biedronce. > Skutek - dodatkowa koncentracja własnościJako kapitalista powinieneś aż podskakiwac z radości na dodatkowe zyski, inni chciwi ludzie zresztą też. Zamiast tego narzekacie. O co chodzi? |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > > Jeśli mój model okazałyby się produktywniejszy od waszego, do> > dowiedzenia czego nie chcecie dopuścić, wasze normy stalyby się niczym.> I nikt z tego świata nie uchyliłby się od zaprzestania kontynuowania obecnych norm, jesli ktoś pokazałby mu lepsze.> Pokaż nam.Pokazuję, czasem ciężko jednak coś zrozumieć a jeszcze ciężej zaakceptować. > > Działanie w celu zniszczenia drugiego człowieka to tylko w waszym chorym świecie> Założenie że ten świat jest zły, a ten który ma się w głowie (i którym żyje, ciągle do niego ucieka itd.) dobry, to typowa przypadłość i ma zdaje się w psychologii swoją nazwę. Chorują na nia czesto osobniki niedostosowane społeczne.Ty zdaje się wzbraniasz się przed ujawnieniem swojego posiadania, pomimo że to kwestia stworzenia zdrowej hierarchii, bo ponoć wszyscy poza Tobą to złodzieje i każdy chce Cię okraść. > > Osłabić drugiego człowieka w społeczeństwie to jak uszkodzić> > sobie palec. Nikt zdrowy nie ma takich pragnień.> Chcesz nam tu powiedziec, że myślałes tak nad drugim człowiekiem jednoczesnie windykując go przed 2007 r.? A przeciez nikt ci nie zarzuca, że byłeś wtedy chory.Byłem chory na wasze poglądy i wiarę, że przemoc jest dobra i słuszna. > Po prostu byłeś pazerny i być może za dużo brałes.Mi przeszło a Tobie zostaje? |
#649 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > >Czyli większość akcjonariuszy akcyjnej spółki decyduje o tym, czy mam prawo sprzedać połowę sadu.> Większość kapitalu kieruje się wartością kapitału. Jeśli uzna, że próbujesz kreować absurdy obniżając sprawność organizacyjną wszystkich może Ci odmówić.Odmówi, kiedy uzna że nie ma w tym interesu. Bogaci kapitaliści nie dopuszczą nikogo do swojego towarzystwa > Produktywność społeczna w moim modelu jest ważniejsza od interesów cwaniaków.Piękna idea.... a żeby jeszcze wszyscy byli zdrowi. Nie rozmarzaj się > >Teraz mam większy zakres wolności.> Ty na pewno. Inaczej nie walczylbys tak o zachowanie własnego statusu.Chcesz rozmawiać poważnie to bez osobistych wycieczek i stawiania chochoła nie tylko ja, każdy rolnik, robotnik, emeryt ma większy zakres wolności, bo może kupić, sprzedać bez proszenia się o zgodę klasy zamożnych posiadaczy > >Nie odpowiada mi przymus przynależności do akcyjnej spółki, w której o moich akcjach decydują pozostali akcjonariusze> Zauważyłem, że twoja zależność od innych Ci kompletnie nie leży w odróżnieniu od zależności innych od Ciebie.Znów stawiasz chochoła? Próbuję rozmawiać poważnie > >1 Czyli nigdy nie wyjdą ze stanu nic-nieposiadania> Przez to że nie decydują o cudzej własności?Przez to że inni decydują o ich własności > Alez decydują jednak poprzez określenie podatku.Ochłapu, który będzie prosty do ominięcia poprzez zaniżenie wartości opodatkowanego majątku. Rozmawiaj poważnie i odnoś się do przykładów. > >1.1 Przecież akcjonariusze nie będą mieli żadnego interesu, żeby dopuścić kogokolwiek do własności. Wprost przeciwnie, zrobią wszystko, żeby tylko żadna własność nie wyszła poza ich krąg> Po co Ci np. 10 ton ziemniaków? Żeby zgniły? Raczej puszczą w obrót, lepsza kasa od zgnilizny.Po to żeby je sprzedać > >1.2 Proponujesz błędne koło Kto ma pole, może mieć debet i kupić pole, kto nie ma pola, nie może kupić - dziedziczna bieda> Kto ma wartość ten ma debet i płaci podatek, kto w własności nie ma debetu też nie ma i podatku nie płaci.i nie wolno mu kupić maszyny do szycia i zostaje w biedzie. To właśnie ci udowadaniam > Nie ma co zazdrościć innym debetu ni opodatkowanej własności.Udowodniłem ci, że podatek będzie znikomy > Może - dlatego muszę znaleźć kogoś komu będzie odpowiadał i z nim to stworze a Ty będziesz sobie żył jak tam chcesz.Powodzenia. > >2 Napisałem ci już, że podatki będą symboliczne i absolutnie niesprawiedliwe> >Właściciel 100 km 2 pola zapłaci podatek od 400 m 2ale już właściciel 400m 2 nie ma takiej możliwości i zapłaci proporcjonalnie więcej> To nie jest żadna wiarygodna wizja ewolucji mojego modeluNiestety to jest wizja oparta na jednym założeniu. Ludzie są przeważnie chciwi i jeśli mają możliwość zarobić, to zarobią > tylko życzenie nieopodatkowanej, niejawnej własności i wysokich świadczeń emerytalnych wypłacanych z podatków zebranych podczas zakupu chleba przez biedote w Biedronce.Znów lamentacje? Próbuję rozmawiać z tobą poważnie, a ty znów o tym, że ja nie płacę VATu w biedronce > >Skutek - dodatkowa koncentracja własności> Jako kapitalistaKRYSTKON!!!!!!!!!!!!!!! do qurwy nędzy skończ stawiać chochoła. Próbuję z tobą rozmawiać poważnie więc ty też bądź poważny i rozmawiaj ze mną Nie wymyślaj sobie rozmówcy
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby |
#650 1 na 1 | salek (4701 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Czyli większość akcjonariuszy akcyjnej spółki decyduje o tym, czy mam prawo sprzedać połowę sadu.> Teraz mam większy zakres wolności.> Nie odpowiada mi twój system i nie lamentuj> Nie odpowiada mi przymus przynależności do akcyjnej spółki, w której o moich akcjach decydują pozostali akcjonariuszeZauważ jednak, że krystek nic nowego nie wymyślił. Myślę ze za chwilę dotrze do konceptu spółdzielni, gdzie współwłaściciele wnoszą jakieś swoje majątki i związany z tym udział we wspólnym majątku (np. Ty masz sad i jest to Twoja ziemia, ale maszyny do jego uprawy, jeżeli na chwilę założymy, że uprawiasz ów sad maszynowo - możesz współdzielić z sąsiadem, który też ma sad i w efekcie można ograniczyć koszta) i współdecyduje o spółdzielni. A potem krystek odkryje, że właściwie nie potrzeba rady wszystkich, a wystarczy komitet (u krystka - niejasna 'większość kapitału') i to już jest właściwie gotowy koncept kołchozu. A do kołchozu przystępują wszyscy i z pieśnią na ustach, o czym wiadomo z historii. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > >Czyli większość akcjonariuszy akcyjnej spółki decyduje o tym, czy mam prawo sprzedać połowę sadu.> >Teraz mam większy zakres wolności.> >Nie odpowiada mi twój system i nie lamentuj> >Nie odpowiada mi przymus przynależności do akcyjnej spółki, w której o moich akcjach decydują pozostali akcjonariusze> Zauważ jednak, że krystek nic nowego nie wymyślił. Myślę ze za chwilę dotrze do konceptu spółdzielni, gdzie współwłaściciele wnoszą jakieś swoje majątki i związany z tym udział we wspólnym majątku (np. Ty masz sad i jest to Twoja ziemia, ale maszyny do jego uprawy, jeżeli na chwilę założymy, że uprawiasz ów sad maszynowo - możesz współdzielić z sąsiadem, który też ma sad i w efekcie można ograniczyć koszta) i współdecyduje o spółdzielni. A potem krystek odkryje, że właściwie nie potrzeba rady wszystkich, a wystarczy komitet (u krystka - niejasna 'większość kapitału') i to już jest właściwie gotowy koncept kołchozu. A do kołchozu przystępują wszyscy i z pieśnią na ustach, o czym wiadomo z historii.Jakiś zmasowany atak głupoty żeby nie pojac, iż własne dobrobyt, wolność i szczęście są w związku z dobrobytem, wolnością i szczęściem innych ludzi. Brzydzi Was przychylność innym czy co? |
#652 2 na 2 | salek (4701 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > >>A kto Ci zabroni?> >Ty. Choćby tutaj, dowodząc, że technicznie nie powinno być to wykonalne. Nie bardzo rozumiem jak chciałbyś tego dotrzymać, skoro jednocześnie miałbym mieć możliwość wykonania dowolnego przelewu komukolwiek.> To ja Ciebie nie rozumiem? Chciałbyś mieć ograniczoną przez innych władzę nad swoimi pieniędzmi?> W jakim sensie wowczas te pieniądze są twoje?Nie potrafię ci powiedzieć czy mnie nie rozumiesz. Że sam siebie nie rozumiesz - to rozumiem. Po powyższym nawet to widać. Choćby w tym, że skoro podatek byłby odprowadzany automatycznie, to miałbym ograniczoną władzę nad swoimi pieniędzmi. W jakim sensie własność zapisana w księdze własności jest moja, skoro podatek jest odprowadzany automatycznie? I ten automat to oczywiście nie jest forma przemocy - już widzę w wyobraźni jak ludzie z majątkami zapisanymi w księgach kapitału rozpędzają się żeby codziennie rozdawać swój majątek. Dobrowolnie. > >>Była mowa o jakimś zakazie zagrożonym karą?> >Nii.. a skąd. Wystarczy tylko przypomnieć sobie, że pożyczka jest umową mającą niejako z definicji odroczone zobowiązanie, a więc skoro umów nie trzeba dotrzymywać, to sama koncepcja pożyczki w tym raju nie może istnieć. 'Pożyczyć' oznacza po prostu 'dać'. Taka zasłona dymna dla frajerów. Masz więcej takich smaczków w tym swoim raju dla oszustów?> Czy ja zmuszam Cię, żebyś pożyczal tym, którzy Ci nie oddadzą? Pożycz takim, którym ufasz, a jeśli nikomu nie ufasz to lepiej nikomu nie pożyczaj ale prawa do stosowania przemocy mieć nie będziesz.Nie odwracaj kota ogonem. > Oczywiście, że lepiej wysłać dzieci do szkoły głodne niż pożyczyć, bo skoro nie masz nic i nie stać Cię na zakup jedzenia to wiadomo, że nie będziesz miał z czego oddać, a więc ta pożyczka zagwarantowana prawem do przemocy to wstęp do niewolnictwa.I to mówi koleś, który w innym miejscu lamentuje jak to się czuł wysyłając głodne dzieci do szkoły. Ty w ogóle masz dzieci? Albo jakieś ludzkie emocje? Głód pomińmy. Niskie pobudki może też, bo nie skończyłbyś tej litanii. > Nie wolno dopuścić, żeby dominacja człowieka nad człowiekiem przybrała charakter niewolnictwa dlatego nie wolno dopuścić do rozwinięcia się takiego stosunku.> Głód dzieci ma zmusić biedaka do działania, żądania wyższego wynagrodzenia lub wyboru wyższego podatku nawet wtedy, gdy kapitalistom to się nie spodoba.I z głodu człowiek żąda wyższych wynagrodzeń? Wow. 'Oderwany od rzeczywistości' to mało powiedziane. |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? |
> >I dziś, wystarczy szersze rozumienie zwrotu "miska strawy".> Zgadzam się. Np. miska strawy = dochód...No właśnie.  > ...2500 Euro / mies. + wakacje Nie ma egzekwowalnej umowy żeby się zobowiązywać na taką kwotę, więc nie tyle, bo tylko głupi by tyle płacił. > > Różnica między krystianami w gaży, której utrzymanie dla takich> > jak CR jest korzystną alternatywą, a dla takich> > jak KHK czasem nawet jedyną możliwością przeżycia.> Rożnica w gaży tak, a co za tym idzie w pewnych zdolnościach.W tym np. taka zdolność, jak bycie krewnym pracodawcy.  > > nasz przykładowy KHK popadając w ubóstwo ryzykuje, że mu> > dzieci odbiorą, skąd zostaną one adoptowane, czyli całkiem jak w XIXw. i wcześniej> A czemu całkiem jak w XIX w i wcześniej?Ponieważ sam się na te czasy się powołałeś > Z tego co wiem, adopcja w średniowiecznej Europie wyglądała zupełnie inaczejNie porównywałam adopcyj, tylko pokazałam, że i dzisiejszym niewolnikom odbiera się dzieci.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem. |
#654 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? |
> >Tak czy owak to peryferie tematu.> Dopiero z peryferii tematów hamerlikańskich coś widać.Skoro Ci tak swoim tematem dogodził, Jemu dziękuj. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem. |
#655 2 na 2 | salek (4701 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Jakiś zmasowany atak głupoty..> Brzydzi Was przychylność innym czy co?Psycholodzy mawiają, że najlepiej ludzie widzą w innych to, co najgłębiej wyparte we własnej łepetynie. Zwłaszcza w tych nielubianych innych. To mówisz, żeśmy łajdacy, a widzisz naszą głupotę i obrzydzenie dla przychylności innym.. |
#656 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > A jak zarabiam ponizej progu podatkowego (albo wcale), pije wode z rzeki i jem wlasne ziemniaki to nie zaplace zadnego podatku (i to legalnie).Ale zapłacisz za grunt (własne ziemniaki są na prywatnym albo wynajętym) i ewentualnie budynki stałe. Oczywiście możesz mieszkać i uprawiać u kogoś za darmo ale ktoś w końcu płaci za to (nie za Ciebie ale za miejsce i warunki). A jak posesja stała i jesteś właścicielem to za teren, budynki, ścieki (zazwyczaj za wodę pitną i odprowadzenie ścieków razem, można sobie zrobić podlicznik w granicach rozsądku odliczają) i za wywóz śmieci (np. ryczałt). To wynika z prawodawstwa jako minimum. > A u Konopki w takiej sytuacji zaplace podatek za korzystanie z licencji picia wody i uprawiania ziemniakow.E tam, pewnie tego więcej będzie. > Hmmm? Czemu nikt sie gwaltem nie zapisuje na taki fajny pomysl???  > >> Policji nie ma (bo i kto bedzie finansowal organ nacisku i egzekucji)> >Hamerlik już zaczyna mówic o konieczności Policji "w ograniczonym zakresie".Miało być wywalanie na zsyłkę i to nieprzyjemną (bez szczepień, pomyślunku w ogóle i na ulice obcego państwa ze szczególnym wskazaniem Afryki jak grzechy większe, kobiety też, z ciążą itp). Coś się zmieniło ? Ja nie za bardzo te zawiłe teorie ekonomiczne ogarniam ale powiedzcie mi jedną rzecz. Hamerlik tworzy jakieś własne zasady i ekonomie. Ale GDZIE to ma być. To jest jakaś dzielnica, miasto /etc. Z czym? Fabryki czy co? Jak się będzie wymieniał z resztą świata? Bo na Syberii czy może tak np Bajkał (trochę sobie poczytałem) to ja chce mieć konkretne graty, prawo do pobytu, brak czepiania się, normalną forsę (może być mało ale zawsze na koncie) i spokój. A z Hamerlikiem wymienię się barterem. Tak by coś mu robiąc nie naruszyć budżetu minimalnego. Najwyżej mi nie da nic w zamian i poślę go do diabła. Po co mi jakieś komplikacje, kapitały, księgi i inne idiotyzmy. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > I to mówi koleś, który w innym miejscu lamentuje jak to się czuł wysyłając głodne dzieci do szkoły. Ty w ogóle masz dzieci? Albo jakieś ludzkie emocje? Głód pomińmy. Niskie pobudki może też, bo nie skończyłbyś tej litanii.Widzisz jakiś jakąś przyszłość dla potrzeb większych od zdolności ich zaspokojenia kompensowanych pożyczkami, których zwrot zagrożony jest użyciem przeciw Tobie przemocy? Ja widzę dwie możliwości. Albo z koniecznym zwrotem zaciągniętych pożyczek to są tylko takie jaja z przymrużeniem oka albo to jest na poważnie a wtedy lepiej być wolnym i natychmiast głodnym niż potem głodnym i zniewolonym. > >Głód dzieci ma zmusić biedaka do działania, żądania wyższego wynagrodzenia lub wyboru wyższego podatku nawet wtedy, gdy kapitalistom to się nie spodoba.> I z głodu człowiek żąda wyższych wynagrodzeń? Wow. 'Oderwany od rzeczywistości' to mało powiedziane.Jest taka granica głodu, po przekroczeniu której człowiek przestaje prosić i zaczyna żądać. Mi chodzi również o świadomość człowieka, iż nie powinien pożyczać lecz żądać wynagrodzenia. |
#658 1 na 1 | salek (4701 punktów) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Ja nie za bardzo te zawiłe teorie ekonomiczne ogarniam ale powiedzcie mi jedną rzecz. Hamerlik tworzy jakieś własne zasady i ekonomie. Ale GDZIE to ma być. To jest jakaś dzielnica, miasto /etc. Z czym? Fabryki czy co?Na razie krystek jest na etapie budowania społeczności entuzjastów. Miejsce się znajdzie, jak ktoś zorganizuje. > Jak się będzie wymieniał z resztą świata?No, to akurat jest oczywiste. Do jego raju będą się ludzie pchali drzwiami i oknami. > Po co mi jakieś komplikacje, kapitały, księgi i inne idiotyzmy.Ale te kapitały, księgi i reszta idiotyzmów to clou całego systemu! Bez tego się nie da rozdawać dobrowolnie swojego majątku, no bo i jak. A skąd będziesz wiedział ile sąsiad ma, żeby mu cenę za pietruszkę wyliczyć? Sąsiadki zamiast plotkować będą wyliczać ile podatku i komu należy wyliczyć. I koniecznie kryptograficznie. Nie da się inaczej. |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > Po co mi jakieś komplikacje, kapitały, księgi i inne idiotyzmy.Księga kapitału to nic innego jak opis hierarchii osobników a idąc dalej to nic innego jak organizacja społeczeństwa. Społeczeństwo jak organizm ma zapewnić każdej własnej komórce wyższy poziom zaspokojenia potrzeb na skutek łącznego działania niż jakby każdy osobnik działał odrębnie i niezależnie, jak bakteria w kolonii bakterii. Ściślejszy związek z innymi a w szczególności z ich dobrobytem i rozwojem może się niektórym o prymitywnych instynktach jawić jako forma zniewolenia ale to jest ta sama forma zniewolenia, która zmusza komórkę włóka mięśniowego do współdziałania z innymi. Księga kapitału jest po wyższe korzyści i nie tylko twoje ale także inne. I skoro Cię tak śmieszy, to zakwestionuj chociaż księgę wieczystą jako niepotrzebny absurd. Potrafisz? |
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Czy życząc sobie pieniędzy życzymy sobie władzy? | > >Fabryki czy co?> Na razie krystek jest na etapie budowania społeczności entuzjastów. Miejsce się znajdzie, jak ktoś zorganizuje.Zaproponowałem grę i obserwację ewolucji różnych scenariuszy. Można sobie nawet przyjąć kilka strategii na próbę. Proponuję publicznie jawny eksperyment ekonomiczny. Też można sobie poobserwować, stworzyć przekonanie, że istnieje społeczna alternatywa, rozwijać nowe systemy motywacji, czy po prostu gromadzić wiedzę o stosunkach społecznych. Uczniowie i studenci powinni eksperymentować i próbować rzeczy nowych na próbę, powtarzanie utartych schematów nie rozwija, nie tworzy nowych perspektyw, nie stwarza nowych możliwości. > No, to akurat jest oczywiste. Do jego raju będą się ludzie pchali drzwiami i oknami.Jeśli tylko się opłaci na pewno. Człowiek nie musi rozumieć podstaw, żeby zrozumieć własne korzyści. > >Po co mi jakieś komplikacje, kapitały, księgi i inne idiotyzmy.> Ale te kapitały, księgi i reszta idiotyzmów to clou całego systemu! Bez tego się nie da rozdawać dobrowolnie swojego majątku, no bo i jak. A skąd będziesz wiedział ile sąsiad ma, żeby mu cenę za pietruszkę wyliczyć? Sąsiadki zamiast plotkować będą wyliczać ile podatku i komu należy wyliczyć. I koniecznie kryptograficznie. Nie da się inaczej.A co jeśli twój sąsiad zajmuje ziemię, na której urządził bezproduktywny ugór zarośnięty chwastami, cały dzień buja się nic nie robiąc ani dla siebie ani dla innych a też potrzebuje się wyżywić? Sądzisz, że państwo powinno zagwarantować mu posiadanie ugoru, bo dostał po tatusiu? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|