Racjonalista - Strona głównaDo treści
Udział Kościoła katolickiego w Holocauście

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-10-2012 11:21julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
Ocena 11 na 13
Wciąż nie rozliczoną sprawą pozostaje współodpowiedzialność Krk za Holocaust. Wiem, brzmi to szokująco, ale taką wnikliwą analizę, popartą argumentami np. spora bibliografia, przedstawił Goldhagen w "Niedokończonym rozrachunek". Czytałem tą książkę i czasami się przerażałem. Autor jest precyzyjny i spójny logicznie w dowodzeniu winy Krk w tej zbrodni. Waży argumenty, pokazuje, że główną odpowiedzialność ponosi nazizm, ale niestety Krk moralnie zachowywał się dwuznacznie, a czasami wręcz zachęcał do dyskryminacji Żydów.Warto zacytować pewien fragment związany z rolą papieża w tej zbrodni.
Cytat:

Obejmując tę najwyższą godność Pius XII musiał podjąć ważką w skutkach decyzję co do losów projektu encykliki przygotowanej przez Piusa XI. Decyzja miała takie znaczenie dlatego, że Humani Generis Unitas oznaczałaby wystąpienie kościoła po stronie zaszczuwanych Żydów, jednoznacznie potępiała bowiem hitlerowski antysemityzm i wzywała do zaprzestania prześladowań: "Nie ma wątpliwości, że walka o czystość rasową przeradza się ostatecznie w walkę przeciw Żydom. Jeśli pominąć jej systematyczne okrucieństwo, nie różni się pod względem motywów i metod od prześladowań, jakich obiektem byli Żydzi na całym świecie od czasów starożytnych"10. Fakt, że papież dostrzegł bezpośredni związek między motywami i metodami prześladowania Żydów w przeszłości - a więc, jak można się domyślać, także poczynaniami Kościoła - a tym, co działo się z Żydami we współczesnych mu Niemczech, powinien skłonić do zastanowienia każdego, kto chciałby uwolnić Kościół od wszelkiej odpowiedzialności za prześladowania i rzezie lat trzydziestych i czterdziestych XX wieku. Z kolei fakt, że następny papież rozpoczął swój pontyfikat od pogrzebania tego doniosłego dokumentu (znanego dziś pod nazwą "Ukrytej encykliki") w "ciszy archiwów"11 i że Watykan przez pół wieku starał się to zatuszować, przemilczając też istnienie samej encykliki, bardzo wiele mówi o Piusie XII oraz zatajaniu jego postawy, jak również stosunku Kościoła do Holocaustu12.


Niektórzy usprawiedliwiają zachowanie Kościoła, że nie głosił antysemityzmy tylko antyjudaizm. to kiepski argument. Celnie to wyjaśnia Goldhagen:
Cytat:
Przez całe wieki Kościół katolicki, paneuropejska instytucja aspirująca do panowania nad światem, główna duchowa, moralna i nauczająca instancja cywilizacji europejskiej, była ostoją antysemityzmu, który stanowił integralną część jej doktryny, teologii i liturgii. Uzasadnienie zawarte było w Piśmie Świętym: to przecież Żydzi, słudzy diabła, zamordowali Chrystusa.

Trafnie tez związek antyjudaizm = antysemityzm wyjaśnia konkluzja nawet samych katolików w czasie konferencji katolików w Stanach Zjednoczonych, Nauczanie katolickie o Shoah: wprowadzając w życie Pamiętamy (2001)
Cytat:
Chrześcijański antyjudaizm stał się podstawą dla rasistowskiego, ludobójczego antysemityzmu, nadał bowiem nie tylko judaizmowi, ale i samym Żydom piętno hańby i potępienia. Tak się tragicznie złożyło, że teorie nazistów znalazły żyzną glebę, z której wyrosła bezprecedensowa próba ludobójstwa.

Kościół wyciągnął wnioski z tej bolesnej lekcji na Soborze Watykańskim II:
" To, co popełniono podczas męki (Chrystusa), nie może być przypisane ani wszystkim bez różnicy Żydom wówczas żyjącym, ani Żydom dzisiejszym... Nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych przez Boga, rzekomo na podstawie Pisma świętego" (Sobór Watykański II, dekl. Nostra aetate, 4).

Tylko czemu tak zwlekał z takim orzeczeniem? Czemu ta nauka, nie była przedstawiana np. w polskich kościołach? Chodziłem do kościoła w latach 80 i 90- tych i nie pamiętam żadnych kazań czy katechez nauczających o grzesznym antyjudaizmie i szacunku do każdego Żyda. Może dlatego przez tyle lat w Polsce,nie tylko przed wojną, www.homini(*)x.php?s=karta_recenzje&id=257, ale nawet po wojnie, plenił się antysemityzm. Moim zdaniem, część odpowiedzialności ponosi nasz polski Krk, bo zaniechał lub robił to rzadko w swym oficjalnym nauczaniu.
Mam prośbę do zadeklarowanego katolika Marka Bieleckiego, aby pokazał mi oficjalny dokument polskiego Kościoła odnoszący się do zła antyjudaizmu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 Dalej..
#196
09-11-2012 03:37
 Ocena 4 na 8
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
Każdy uczciwy czytelnik widzi jak kłamiesz i wybielasz morderców dla dobra swoich złudzeń. Taka postawa zasługuje na bardzo surowe słowa, ale ja jestem na nie zbyt kulturalny.

#197
09-11-2012 11:53
 Ocena 7 na 7
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
Więc porzuć swoją agresywno-teistyczną religię. O ile jesteś przyzwoitym człowiekiem.
Nie wszystko co "czarne" - musi być aż tak ohydnie czarne:

Jedwabne święta
W 1298 roku, między dniem Wieczerzy Pańskiej, czyli Wielkim Czwartkiem (wówczas 3 kwietnia), a świętem Podwyższenia Krzyża Świętego (14 września), w stu czterdziestu sześciu miejscowościach we Frankonii, Palatynacie Górnym, Szwabii, Hesji i Turyngii zabici zostali wszyscy Żydzi. Mordu dokonali "sąsiedzi". Ich przywódca, nazwiskiem Rindfleisch, nazywany powszechnie "królem", twierdził, że otrzymał misję od Boga, by wymordować wszystkich Żydów. Pretekstem było rzekome zbezczeszczenie przez nich hostii w Róttingen. Ofiarą padło co najmniej pięć tysięcy ludzi. Największe straty poniosły gminy w Norymberdze i Wűrzburgu. W Wűrzburgu 23 lipca wymordowano wszystkich ośmiuset miejscowych Żydów i stu z okolicy, którzy schronili się w mieście.

"Żadnemu Żydowi nie darując"
Wyjątkowe światło na zbrodnie Rindfleischa i "sąsiadów" rzucił opublikowany w 1974 roku łaciński rękopis Historiae memorabiles z około 1300 roku, pióra przeora dominikańskiego ze Schlettstadt (dzisiaj Selestat) w Alzacji, Rudolfa. Zawiera pięćdziesiąt sześć "historii godnych pamięci", jakie miały się wówczas wydarzyć. Dwadzieścia poświęconych jest Żydom, z czego dwanaście nawiązuje do mordów Rindfleischa i "sąsiadów". Dziełko Rudolfa jest cenne gdyż dostarcza wielu szczegółów i świetnie oddaje ducha epoki z jej "nienawiścią teologiczną" do Żydów, na rzekomych cudownych zdarzeń, że Rudolf, jak się wydaje, aprobował pogromy Rindfleischa. Widział go w roli bicza Bożego, "z rozkazu i za zgodą przełożonych" (kogo? powierzoną sobie misję "wypełniał dziarsko, bez miłosierdzia, żadnemu Żydowi nie darując życia". Autor jest dobrze poinformowany; wie na przykład, ile kosztowało uprzątnięcie ciał pomordowanych i pochowanie ich poza miastem. [...]

"Spalił, jak tylko mógł najlepiej"
Nie "historia" numer dwanaście jest dla mnie jednak najtragiczniejsza, ale opowieść pierwsza, bez tytułu. Zaczyna się jak z bajki, a kończy jak z piekła. Mieszkańcy miasta Weikersheim pewnej nocy, w lecie 1298 roku, usłyszeli wołania dochodzące z kościoła - słowa Chrystusa z krzyża na Golgocie: "Eli, Eli, lamma sabachtani?" ("Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?", Mt 27,46). Gdy pobiegli do świątyni, zastali w niej Żydów znęcających się nad hostiami. To one miały wydawać z siebie bolesne skargi. Żydów ujęto i sprawę przekazano panu miasta, Kraftowi von Hohenlohe. Ten jednak dużo wcześniej, na prośbę biskupa z Wűrzburga, Mangolda von Neuenburga, przysiągł Żydom "na chrześcijaństwo", że będzie bronił ich życia i mienia. Kraft von Hohenlohe udał się z tym dylematem do biskupa Mangolda. Usłyszał od niego: "Napisane jest: Sądźcie sprawiedliwie, synowie ludzcy. Jeśli człowiek zabije człowieka, to wiecie, jaka się za to kara należy. Jakiej kary jednak winni są ci, którzy Pana naszego Jezusa Chrystusa, syna Maryi Dziewicy, Boga prawdziwego i człowieka, Stwórcę i Zbawiciela naszego oraz naszego Sędziego, po raz drugi krzyżowali - nie śmiem odpowiedzieć. Stąd radzę, osądźcie Żydów waszych tak, żebyście nie zasłużyli sobie na karę po wieczne czasy ze strony Wszechmogącego". Kraft von Hohenlohe zrozumiał. Rudolf pisze: "Usłyszawszy odpowiedź biskupa, pan z Hohenlohe [...] kazał pojmać wszystkich Żydów, których tylko udało się znaleźć, i wszystkich spalił na popiół, jak tylko mógł najlepiej".
[Ks. Stanisław Musiał - "Czarne jest czarne"]

Wystarczy być empatycznym i myśleć.

Miłego dnia.

@@@
.

#198
09-11-2012 12:30
 Ocena 10 na 10
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki

>Mam podejrzenie, że zamiast Ewangelii czyta Pan propagandowe broszury na temat Ewangelii ...
To wprost ohydne! Manipulant opierający się wyłącznie na prymitywnej katolickiej propagandzie zarzuca innym brak wiedzy i obiektywizmu. Może Pan się nawet zapluć z wściekłości, ale nie umywa się Pan ani w poziomie wiedzy, ani w obiektywizmie do Vermesa czy Ehrmana.
Wczoraj o 19.29: www.racjon(*).php/s,525127/z,0/d,12#w528989

Zobaczmy teraz co dalej pisze Ehrman? Już o Ewangeliach:
[...] wśród chrześcijan w drugim stuleciu mocno rozpowszechniony był pogląd, że Bóg nie wybaczył żydom. Przypomnijmy sobie choćby, że największe chrześcijańskie autorytety tej epoki publicznie głosiły, iż zburzenie Świątyni było karą za zabicie Jezusa. Jak napisał jeden z Ojców Kościoła, Orygenes: "Dlatego więc musiało zostać zburzone do fundamentów miasto, w którym Jezus poniósł mękę, a po rozproszeniu narodu żydowskiego inni zostali wezwani do szczęśliwości Bożej" (Przeciw Celsusowi 4,22).

W epoce tej przyjmowano za oczywiste, że żydzi doskonale wiedzieli, co robią, i Bóg naturalnie nie może im przebaczyć.
Z tej perspektywy modlitwa Jezusa nie ma sensu, skoro wybaczenie nie miało nadejść. Cóż więc mogli zrobić kopiści z wersetem, gdzie Jezus prosi: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią"? Uporali się z problemem, po prostu wykreślając część słów, by nie było już mowy o przebaczeniu.
Są oczywiście też inne przykłady, jak antyżydowskie resentymenty wczesnochrześcijańskich kopistów odcisnęły się na przepisywanych treściach. Jednym z najważniejszych biblijnych ustępów usprawiedliwiających narastający antysemityzm chrześcijan jest scena procesu Jezusa z Ewangelii Mateusza. Zgodnie z tą wersją wydarzeń Piłat, uznawszy, iż Jezus jest niewinny, symbolicznie umywa ręce i mówi: "Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz". Wówczas zgromadzeni wokół pałacu prefekta żydzi wykrzykują słowa, które aż do średniowiecza stanowiły uzasadnienie dla aktów przemocy wobec tego narodu; okrzyk, poprzez który wprost biorą na siebie odpowiedzialność za śmierć Jezusa: "Krew jego na nas i na dzieci nasze" (Mt 27,24-25).

Ważne dla nas warianty tekstu pojawiają się w następnym wersecie. Zgodnie z nim Piłat kazał ubiczować Jezusa, a potem "wydał na ukrzyżowanie". Każdy czytelnik oczywiście domyśla się w tym momencie, że wydał go swoim (czyli rzymskim) żołnierzom. Tym ciekawsze więc, że w niektórych wczesnych manuskryptach - włączając Kodeks Synajski - tekst został zmieniony tak, aby jeszcze bardziej wyolbrzymić winę żydów. W tej wersji Piłat "wydał go im [tj. żydom], aby go mogli ukrzyżować". Zgodnie z tymi słowami Naród Wybrany ponosić by miał już pełną odpowiedzialność za ukrzyżowanie Jezusa. Nie trzeba chyba uzasadniać, iż przyczyną takiego przeinaczenia mogło być wyłącznie antyżydowskie nastawienie któregoś z wczesnochrześcijańskich kopistów.

Czasami jednak przeinaczenia o antyżydowskim wydźwięku są znacznie subtelniejsze i niełatwo je wykryć, o ile nie zwróci się na nie baczniejszej uwagi. Na przykład w opowieści z Ewangelii Mateusza o narodzinach Jezusa Józef dostaje nakaz, aby nowo narodzonemu synowi dać imię Jezus (co znaczy "zbawienie"), "bowiem zbawi swój lud od jego grzechów" (Mt 1,21). Czyż to nie zastanawiające, że w jednym z syryjskich przekładów ustęp ten nabiera brzmienia: "bowiem zbawi świat od jego grzechów"? Ponownie wydaje się, iż kopista nie mógł pogodzić się z myślą, że żydzi kiedykolwiek dostąpią zbawienia.

Podobna zmiana pojawia się w Ewangelii Jana. W rozdziale 4. Jezus rozmawia z Samarytanką i mówi jej: "Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów" (werset 22). W niektórych manuskryptach syryjskich i łacińskich tekst został zmieniony i teraz Jezus oświadcza, że "zbawienie bierze początek z Judei". Innymi słowy, to nie naród żydowski przyniósł światu zbawienie, ale przyszło ono przez śmierć Jezusa w Judei. Jeszcze raz można podejrzewać, że za tą przeróbką stała niechęć do żydów.

Ostatni przykład do tego pobieżnego przeglądu zaczerpnąłem z pochodzącego z piątego wieku Kodeksu Bezy, manuskryptu, który spośród wszystkich, jakie przetrwały do naszych czasów, niewątpliwie zawiera najwięcej intrygujących wariantów. W rozdziale 6. Ewangelii Łukasza faryzeusze oskarżają Jezusa i jego uczniów o nieprzestrzeganie szabatu (6,1-4). W Kodeksie Bezy opowieść ta składa się z jednego wersetu: "Tego samego dnia ujrzał człowieka pracującego w szabat i rzekł do niego: Człowieku, jeśli wiesz, co czynisz Jesteś błogosławiony, ale jeśli nie wiesz, co czynisz, jesteś przeklęty i łamiesz Prawo»". Pełna interpretacja tego zaskakującego i niezwykłego wariantu wymagałaby dość wnikliwej analizy. Dla naszych celów wystarczy podkreślić, że Jezus nigdzie, w żadnej z Ewangelii, nie wypowiada się w tej kwestii równie jasno. Ilekroć spotyka się z oskarżeniem o łamanie szabatu, zawsze broni swych racji, nigdy jednak nie podważa samego przykazania. W tym natomiast wariancie Jezus otwarcie stwierdza, że każdy, kto wie, dlaczego może nie przestrzegać szabatu, zasługuje na błogosławieństwo; jedynie ci, którzy tego nie wiedzą, czynią źle. Po raz kolejny mamy więc do czynienia ze zmianą związaną z narastającymi we wczesnym Kościele nastrojami antyżydowskimi.


Jakoś nie bardzo dostrzegam u Szanownego Pana znajomości lektur z zakresu biblistyki, nawet tylko katolickich poważnych biblistów. Raczej Pańska wiedza opiera się na katechetycznych brykach. Znakomicie udowodnił to tu Panu pan Andrzej.51.
Ani Pismo Święte, ani Ewangelie nie są żadną prawdą. Co najwyżej "Prawdą" tylko dla ograniczonych wiarą chrześcijan. Dla racjonalistów Biblia to zbiór różnorodnych tekstów podlegających - tak jak wszystkie inne teksty - krytyce.
Naprawdę przestań Pan już tu ewangelizować.

@@@

#199
09-11-2012 15:13
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
>>>istnieli jacyś Żydzi, którzy chcieli śmierci Jezusa. I tyle. Przecież nikt nie mówi o odpowiedzialności zbiorowej - taka interpretacja tego fragmentu Ewangelii byłaby błędna.
>>Od niedawna...
>Twoim zdaniem dopiero od Benedykta XVI?... Ja, odkąd pamiętam, tylko z taką interpretacją się spotykałem.

Bo Ty, Bielecki, w jakiejś dziwnej rzeczywistości żyjesz...

Tymczasem w programie Warto rozmawiać 22 kwietnia 2009 zadano widzom pytanie: Czy na współczesnych Żydach ciąży odpowiedzialność za zamordowanie Chrystusa?, na które 27 % spośród wysyłających odpowiedzi sms-em odpowiedziało, że i owszem, jak najbardziej .

Dziś atmosfera się uspokaja. Jarosław Kaczyński nie co dzień formułuje tezy o zamachu. (prof. dr hab. Piotr Gliński, kandydat na premiera)

#200
09-11-2012 15:19
 Ocena 1 na 3
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Każdy uczciwy czytelnik widzi jak kłamiesz i wybielasz morderców dla dobra swoich złudzeń. Taka postawa zasługuje na bardzo surowe słowa, ale ja jestem na nie zbyt kulturalny.

W ogóle nie jesteś kulturalny. I po raz setny kłamliwie nazywasz mnie kłamcą. Myślę, że poprzez wielokrotne prymitywne ataki na mnie już się dostatecznie uwiarygodniłeś jako Przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Nie masz pojęcia, jak bardzo zmieniłeś się w ciągu ostatniego roku - pamiętasz np. jak kiedyś broniłeś mnie przed nagonką Twoich kolegów: www.racjonalista.pl/forum.php/s,455141#w457270 ?... Co się stało z tamtym Jackiem Tabiszem?... Otwartym, zdolnym do dialogu człowiekiem, dla którego prawda coś jeszcze znaczyła... Co spowodowało w Tobie takie zmiany osobowościowe w ciągu tak krótkiego czasu?!...

#201
09-11-2012 15:32
 Ocena 2 na 2
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi julian

>Jakich dowodów Pan potrzebuje, aby zobaczyć, że gorliwi katolicy powielają mit o zbiorowej odpowiedzialności narodu żydowskiego za śmierć Jezusa.

Jedni mówią nieprawdę o "zbiorowej odpowiedzialności narodu żydowskiego za śmierć Jezusa", a inni mówią nieprawdę o "udziale Kościoła katolickiego w Holocauście". Sądzi Pan, że jedni są lepsi od drugich?... Ja myślę, że są siebie warci.



#202
09-11-2012 15:36
 Ocena 5 na 5
lukaszewicz (5674 punktów)Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
>> Naprawdę - przyzwoity człowiek nie powinien wierzyć w religię splamioną takimi morzami krwi.
>Więc porzuć swoją agresywno-ateistyczną religię. O ile jesteś przyzwoitym człowiekiem.

Jeżeli wierzysz że ateizm jest religią to się mylisz.

#203
09-11-2012 15:36
 Ocena 3 na 3
Marek Bielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi big_zyd

Mówimy o wypowiedziach Kościoła, a nie ochlos. Stanowiska Kościoła nie formułuje każdy, kto potrafi wysłać sms-a.

#204
09-11-2012 16:25
 Ocena 3 na 3
maruda (5550 punktów)Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Mówimy o wypowiedziach Kościoła, a nie ochlos. Stanowiska Kościoła nie formułuje każdy, kto potrafi wysłać sms-a.

Skoro aż jedna czwarta badanych wysuwa jakieś twierdzenie to może jest wina nieodpowiedniej ewangelizacji. Za to też nie odpowiada Kościół?

#205
09-11-2012 16:56
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
.
>Mówimy o wypowiedziach Kościoła, a nie ochlos. Stanowiska Kościoła nie formułuje każdy, kto potrafi wysłać sms-a.
Skąd ta nienawiść, te złe emocje? Stąd, że dotychczas nie zadaliśmy sobie w Polsce wszystkich niewygodnych pytań, O nasz stosunek do Żydów w historii, podczas wojny, po wojnie. To wszystko czeka na odpowiedź, a historycy nad tym w zasadzie nie pracują. Inne nacje, choćby Niemcy, Francja czy Włochy, poszły daleko nie tylko w takich badaniach, ale nawet w samooskarżaniu się. U nas jest to wciąż tabu: ciągle się bronimy, chcemy uchodzić za naród, który był krzywdzony, ale nikomu krzywdy nie wyrządził.

Kościół też ponosi wielką "teologiczną" winę. Praktycznie do Soboru Watykańskiego II Żyd był uważany za odrzuconego przez Boga. Potocznie rozumiana teologia w zasadzie nie dawała katolikom dostatecznej motywacji, by mu pomóc: jeśli nosi grzech bogobójstwa, to wszystko, co go spotyka, jest karą za tę zbrodnię. Dopiero sobór dał inną wizję Żydów. Tyle że jej realizacja pozostawia wiele do życzenia.

Owszem, polscy biskupi ogłosili dwa teksty na ten temat, ale były to dokumenty trudne i dość teoretyczne. Powinny za tym pójść dalsze działania: proponowałem władzy kościelnej, by powstał list wyjaśniający polskim katolikom, na czym konkretnie polega grzech antysemityzmu.

Grzeszysz antysemityzmem, jeśli twoich decyzjach życiowych czy politycznych kierujesz się tym, czy ktoś jest pochodzenia żydowskiego. Grzeszysz antysemityzmem, jeśli piszesz na murach lub tolerujesz pisanie antyżydowskich haseł - bo pomyślmy choćby, co matka Żydówka ma powiedzieć swemu dziecku, które przerażone przychodzi do domu, bo przeczytało taki napis. Grzeszysz antysemityzmem, jeśli zamiast poprawnego słownictwa: "Żyd", "Żydzi", używasz zdrobniałych wyrażeń: "Żydek", "Żydki". Grzeszysz antysemityzmem, jeśli negujesz rozmiar zagłady Żydów. I tak dalej.
List musiałby być konkretny, niemal łopatologiczny. Teoretyzowanie nic nie da, bo samych definicji antysemityzmu jest bez liku.

Zagłada Żydów to największy grzech, jaki zaciążył na ludzkości. Po pierwsze - eksterminacja narodu (na sympozjum watykańskim 31 października 1997 roku Jan Paweł II zaznaczył, że było to ludobójstwo szczególne, bo uderzyło w naród wybrany), po drugie - jej "przemysłowa" skala, po trzecie - milczenie autorytetów świata kultury, polityki i religii. Zwłaszcza tych ostatnich.
Papież Pius XII w czasie wojny nie użył słowa "Żyd"; mówił wprawdzie kilka razy o eksterminacji, prześladowaniu z tytułu wiary, rasy, nie podawał jednak, kogo konkretnie ma na myśli. Można było pomyśleć, że chodzi mu o bolszewików - i tak to tłumaczyli hitlerowcy. Zabrakło też papieskiego słowa, choćby tylko tego zdania: "Chrześcijaninie, gdy spotkasz Żyda w potrzebie, udziel mu pomocy". Żadna argumentacja obrońców Piusa XII mnie nie przekonuje.

To jest grzech, który ciąży na naszym sumieniu. Ba, posunąłbym się do stwierdzenia, że jeśli dzisiaj istnieje kryzys chrześcijaństwa i kultury europejskiej, to dlatego, że chrześcijaństwo zawiodło oczekiwania ludzi w epoce Szoah. Oczywiście - wielu chrześcijan pomagało Żydom, ale przecież czujemy podskórnie, że nie stanęliśmy na wysokości zadania. To rzutuje na nasze obecne postawy. Dlatego reagujemy tak emocjonalnie. Lecz tak czy owak musimy to kiedyś załatwić.

Nie mogę oczywiście niczego dyktować Ojcu Świętemu, ale wyobrażam sobie, że mógłby on z okazji jubileuszu dwu tysięcy lat od narodzin Chrystusa wydać specjalny dokument, w którym uznałby, że na chrześcijanach ciąży grzech wielowiekowego antysemityzmu religijnego oraz że nie udzielając pomocy Żydom w czasie Szoah, chrześcijaństwo popełniło wobec nich grzech zaniechania. Wystarczyłoby pół strony serdecznych słów. Może przyszłyby jaśniejsze czasy także i dla chrześcijaństwa.
[Ks. Stanisław Musiał]

Panie katoliku Bielecki - czy Pan wie czym jest zwyczajna ludzka przyzwoitość? Przecież ksiądz Stanisław był jezuitą - wiernym sługą Kościoła - i bronił go jak tylko mógł, ale był także przyzwoitym i mądrym człowiekiem.

Miłego dnia.

@@@
.

#206
09-11-2012 17:05
 Ocena 7 na 9
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Mówimy o wypowiedziach Kościoła, a nie ochlos. Stanowiska Kościoła nie formułuje każdy, kto potrafi wysłać sms-a.

Ale kardynał już chyba może?

Żyd, postępując drogami diabła, swego ojca, często przybiera potworne kształty. (Pierre de Blois Liber contra perfidiam Judaeorum)

Dziś atmosfera się uspokaja. Jarosław Kaczyński nie co dzień formułuje tezy o zamachu. (prof. dr hab. Piotr Gliński, kandydat na premiera)

#207
09-11-2012 17:31
 Ocena 3 na 5
rysiek (4593 punktów)Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Mówimy o wypowiedziach Kościoła, a nie ochlos. Stanowiska Kościoła nie formułuje każdy, kto potrafi wysłać sms-a.

Czyżby? "(...) uczeń wie, że Kościół jest wspólnotą osób ochrzczonych" - tego dowiadują się od katechetów dzieci już w VI klasie szkoły podstawowej. www.edukac(*)dla-klasy-vi-we-wspolnocie.php

#208
09-11-2012 18:50
 Ocena 5 na 5
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki

>Czyli ZA omawianym zdarzeniem świadczy przekaz zachowany przez środowisko judeochrześcijańskie, ostatecznie utrwalony w Ewangelii Mateusza;

Szanowny Panie Marku! Nie wiem, czy widzi Pan, jaki realnie materiał dowodowy posiadamy w kwestii procesu Jezusa? My nie wiemy, jaki przekaz został zachowany przez judeochrześcijan, ani nie wiemy, co posiadał oryginał ewangelii Mateusza. Wiemy, że między oryginałem e.Mateusza, a kopiami, które posiadamy minęły całe pokolenia, co najmniej sto lat! Wiemy, że ewangelie podlegały zmianom. Czy opis zawarty w kopiach rękopisów odpowiada oryginałom - nie wiemy. Nawet zakładając, że opis procesu zawarty w kopiach jest wierny oryginałowi, to przecież nie wiemy, czy autor tej ewangelii i świadkowie służący jego napisaniu byli wiarygodni. Nic o nich nie wiemy.

>Prawdopodobnie byli, ale zapewne BALI SIĘ jawnie sprzeciwić się swojej elicie - za to mogło ich spotkać wiele nieprzyjemnych rzeczy, z wyłączeniem z Synagogi i śmiercią włącznie.

Autor nic nie pisze o zwolennikach Jezusa. Dla Pana zwolennicy Jezusa to tchórze, a do tego ludzie nie czuli na krzywdę niewinnego człowieka. Wszyscy Żydzi tam obecni to ludzie wybierający złoczyńcę. Taki jest opis Mateusza, i dlatego jego tendencyjność przemawia również za jego niewiarygodnością. W każdym narodzie są ludzie zdemoralizowani, a pokazywanie, że w czasie procesu tylko tacy byli obecni, to ewidentna manipulacja. Widocznie dla niego Żydzi tacy są - zdemoralizowani. Gdyby byli inni, to by o nich napisał, choćby wspomniał, że garstka ich tam była: wrażliwych, zalęknionych, współczujących, choć milczących. Tam ich nie ma, bo dla Mateusza takich Żydów chyba nie ma?
>Imiona niektórych Żydów, którzy byli zwolennikami Jezusa i mogli być tam obecni, znamy z Ewangelii: Nikodem i Józef z Arymatei (o tych dwóch wiemy, że odwaga przeważyła w nich już po śmierci Jezusa). Apostołowie Piotr, Jan, Andrzej, Jakub i inni - raczej nie, bo ze strachu uciekli po pojmaniu Jezusa.

Na procesie ich nie było, a ci Żydzi, którzy byli, to ludzie zdemoralizowani. To jest dla Pana obiektywny opis zdarzeń? Wierzy Pan w takie opisy?

>>bo takie zdarzenie nie miało miejsca, ale trzeba było oczernić Żydów i im przypisać winę,
>Znów tezy bez cienia dowodu.

Taki jest przekaz, obraz wyłaniający się z procesu. To nie tylko moje wrażenia, ale opinia moich bliskich i duchownych, którzy im to mówili: te złe Żydy zabiły Pana Jezusa, bo ten naród za to odpowiada!

> Jeszcze raz powtarzam, że Ewangelia Mateusza powstała w środowisku żydowskim, została napisana przez Żyda i była skierowana przede wszystkim do Żydów. Odnosi się Pan zatem do problemu wewnątrzżydowskiego.

To nie jest problem wewnątrz żydowski, tylko dot. chrześcijan, bo taki negatywny obraz Żyda przekazuje Krk w e. Mateusza, i nie tylko.

>To nie jest prawda. Prosiłem, żeby podał Pan oficjalne wypowiedzi papieży i soborów, stwierdzające odpowiedzialność zbiorową wszystkich Żydów za śmierć Jezusa

Otóż Panie Marku: katolików obowiązuje interpretacja słowa Bożego przekazana przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Zgodnie z KKK 85:
Cytat:
"Zadanie autentycznej interpretacji słowa Bożego, spisanego czy przekazanego przez Tradycję, powierzone zostało samemu tylko żywemu Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, który autorytatywnie działa w imieniu Jezusa Chrystusa 50 , to znaczy biskupom w komunii z następcą Piotra, Biskupem Rzymu.

Zatem katolik ma wierzyć w to co biskupi w komunii z papieżem ogłoszą, a to mogą zrobić na różne sposoby ( listy pasterskie, katechizmy, mszał rzymski, prawo kanoniczne itd). Nie tylko to, co mówi papież i nie tylko orzeczenia soborów.

#209
09-11-2012 19:23
 Ocena 4 na 4
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Postawił Pan tezę, że zdanie to jest "kłamstwem" i "jawnym fałszem", a następnie nie przedstawił Pan nawet cienia dowodu swojej tezy. Czy nie zauważa Pan, że bardzo pochopnie formułuje Pan bardzo mocne tezy?

Przedstawiam Panu dowód, że proces Jezusa opisany w e. Mateusza tzw. privilegium paschale jest nieprawdziwy, gdyż nie miał miejsca, więc i nie miejsca wypowiedz: A cały lud zawołał: "Krew Jego na nas i na dzieci nasze".
Oto argumenty na rzecz tezy, że nie uwalniano skazanych w Paschę:
1.O ułaskawieniu skazanego w święto paschy, pisze tylko ta ewangelia, a nie wspomina o nim żaden inny dokument z tamtych czasów.
2.Ułaskawienia w czasach Jezusa były czymś wyjątkowym , a upowszechniły się dopiero pod koniec I wieku.
3.Nawet wtedy, to ułaskawienie stosowali tylko cesarz i senat.


Sam Pan widzi, że Mateusz skłamał. Nie wiem, po co Pan pokazał większy fragment wywodu autorki. Podkreślone zdania w niczym nie zmieniają konkluzji, chyba, że mi Pan logicznie pokaże, że się mylę. Zdanie:
Trudno znaleźć źródła dla rozstrzygnięcia kwestii czy Piłat jako namiestnik Judei miał uprawnienia aby stosować amnestię.

nie tylko, że nie zaprzecza konkluzji: nie było żadnego ułaskawienia w czasie paschy, to jeszcze go wzmacnia: jasno i dobitnie wskazuje o braku materiału dowodowego w postaci zródeł historycznych o uprawnieniach Piłata dla ułaskawień
Trafnie o tym pisze autorka:
Wobec wszystkich tych zastrzeżeń, okoliczności uwolnienia Barabasza każą przypuszczać, że nie był on jeszcze osądzony. Czekał on dopiero na proces, tym bardziej, że karę wymierzano zaraz po wyroku, a więzienie służyło jedynie przetrzymywaniu przestępcy do czasu wyroku. (...)

#210
09-11-2012 19:45
 Ocena 4 na 4
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Udział Kościoła katolickiego w Holocauście
W odpowiedzi Marek Bielecki
>Apostołowie Piotr, Jan, Andrzej, Jakub i inni - raczej nie, bo ze strachu uciekli po pojmaniu Jezusa.<
Jak to, ten Piotr Skała zwyczajnie uciekł? Może spieszno mu było do Rzymu na I konklawe.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365