Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Gospodarka i ekonomia

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 172 (przedawniony)
20-03-2013GrzegorzJak to jest z tymi wrednymi bogaczami
Widzę że forma narracyjna historyjek zyskała na popularności na forum w jego ekonomicznej części Pozwolę więc sobie również zacytować pewną historyjkę znalezioną już dość dawno temu, jako wstęp do dyskusji:

Załóżmy, że mamy grupę 10 przyjaciół z podwórka. Umawiają się co niedzielę na obiad do restauracji, gdzie dzielą się opowieściami ze swojego życia.
Obiad w sumie kosztuje 500 zł dla wszystkich, czyli po 50 zł na głowę. Przyjaciele postanowili jednak podzielić się kosztami na tyle sprawiedliwie, na ile im się uda. Dlatego najbogatszy z nich wziął na siebie 40% rachunku, płacąc 200 zł, następny zapłacił 100 zł, dwóch następnych po 50 zł, trzech po 25 zł, kolejny 15 zł, przedostatni 10 zł, a najbiedniejszy, który nie dał rady znaleźć pracy, jadł za darmo. W ten sposób każdy z nich płacił w miarę proporcjonalnie do swoich możliwości finansowych, zauważ też, że tylko 4 osoby płaciły cały koszt obiadu lub więcej, a aż 6 osób korzystało z tej szczególnej formy dofinansowania posiłku i ponosiło mniejsze koszty niż nominalna cena.
Którejś niedzieli właściciel restauracji przyszedł do grupy i powiedział - Jesteście Państwo moimi stałymi klientami, dlatego oferuję Wam obniżkę ceny. Od tej pory za obiad zapłacicie nie 500 zł, a 400 zł.
Przyjaciele zaczęli zastanawiać się, jak podzielić korzyści z tej nieoczekiwanej oszczędności. Aby było tak samo sprawiedliwie, wykonali to samo ćwiczenie - podzielili w tej samej proporcji 400 zł pomiędzy siebie.
Najbogatszemu do zapłacenia zostało
..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
17-03-2013julianWyłudzanie pieniędzy podatników
Okazuje się, że szkoły zamiast wydawać pieniądze na swoją działalność edukacyjną, przeznaczały je na zupełnie inne cele. Jeden z właścicieli szkoły z subwencji oświatowej spłacał leasing drogiego auta samochodu terenowego, oraz koszty jego utrzymania np. wymianę opon. Kontrolerzy wskazywali także na bardzo wysokie rachunki za telefon lub bardzo wysokie wynagrodzenia dyrektorów placówek (czasem znacznie wyższe niż prezydenta Lublina), pokrywane ze środków uzyskanych z dotacji. W niektórych przypadkach na wydanie pieniędzy z dotacji placówka nie miała dokumentów, np. faktur, umów.W latach 2011-2012 skontrolowano w Lublinie łącznie 74 niepubliczne placówki oświatowe. Łączna kwota przekazanej im dotacji to ok. 33,5 mln zł. Aż 36 proc. tej kwoty, czyli ponad 12 mln zł, według kontrolerów powinno być zwrócone. Dyrektor i właściciel jednej z tamtejszych szkół na przestrzeni półtora roku wypłacił sobie 1,2 mln zł pensji, umowę zawarł sam ze sobą.
www.rp.pl/(*)ukuja-niepubliczne-szkoly.html
Znowu nas, czyli podatników okradają. Jak z tym walczyć?A to tylko jeden z wielu sposobów na wyłudzanie pieniędzy np.w sprawie wyłudzeń VAT przy obrocie stalą.
podatki.wp(*)la,wid,15340038,wiadomosc.html
Podejrzani brali udział w łańcuszku firm z wykorzystaniem tzw. słupów, zajmujących się fikcyjnym obrotem stalą, w tym blachą oraz prętami żebrowanymi. Wystawiano faktury VAT potwierdzają..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 27 (przedawniony)
17-03-2013krystkonTeoria pieniądza, długu i instrumentów pochodnych w systemie
Byli sobie bracia Kain i Abel, którzy, żeby przetrwać razem łowili ryby i pracowali w polu. Pewnego dnia doszli do wniosku, że podzielą się pracą, dzięki czemu każdy z nich się wyspecjalizuje w swoim fachu przez co razem osiągną więcej. I podzielili się pracą Kain postanowił łowić ryby a Abel pracować w polu. Bywało jednak tak, że któryś z nich czasami nie chciał pracować i potrzebował wolnego dnia. Kiedy drugi pracował przez dzień wolny pierwszego to czuł, że to niesprawiedliwie i że powinno być tak, iż ten pierwszy swój wolny dzień odpracuje wówczas kiedy drugi będzie miał wolne. Porozumieli się więc i zaczęli zapisywać swoje wolne dni i przepracowane i odpracowywać je w taki sposób aby to było sprawiedliwe dla każdego z nich. Po pewnym czasie liczenie dni stało się tak skomplikowane, że zaczęli poświęcać 4 godziny tygodniowo na zliczanie ich. Abel obmyślił sprytny system. Zamiast się męczyć z tym liczeniem zróbmy tak – tu są niebieskie kamyczki, podzielimy się nimi po równo. Kiedy ktoś z nas nie będzie pracował to da temu drugiemu jeden kamyczek co będzie oznaczało, że za ten kamyczek oddający go musi przez jeden dzień popracować. Oddając sobie kamyczki bez trudnego liczenia zawsze będziemy wiedzieć kto komu co jest winien. Umówmy się jeszcze tak, ponieważ ja bez ryb mogę wytrzymać 10 dni ty bez owoców również, weźmy więc tych kamyczków zatem 20 przez co każdy z nas będzie miał ich po 10. System działał świetnie skończyło się żmudne liczenie. Kain nie był jednak tak pracowity..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 33 (przedawniony)
13-03-2013krystkonOgraniczona odpowiedzialność - 2 kategorie ludzi
To już ostatni wątek w tej serii – obiecuję - a potem już tylko obserwuję tematy proponowane przez inne osoby.

Mamy dwie postaci w tym wątku:

Jana Z – znanego warszawskiego cwaniaka, który na sprzedaży ubezpieczeń kredytów mieszkaniowych na wypadek trwałej niezdolności do pracy kredytobiorcy, do zakupu których wszystkie banki zmuszają swoich wszystkich kredytobiorców przed zawarciem umowy o kredyt, zarobił krocie.

Janina Z – sumienna pracownica Toruńskiej Przędzalni Czesankowskiej, pracująca w zakładzie od 10 lat, mająca męża i dwóch nieletnich synów (mąż kierowca autobusu), której udało się zaoszczędzić przez ostatnie 10 lat pewną niedużą sumkę.

Oboje w jednym czasie wpadają na pomysł aby otworzyć biznes.

Jan Z wydziela ze swoich kroci 10% i podejmuje decyzję – mogę zaryzykować z tymi 10% tego co mam na koncie w ten biznes. Jak nie wyjdzie to trudno – tak pokombinuję, żeby w najgorszym wypadku te 10% z powrotem odzyskać a jak się już ziemia zacznie pod nogami palić – to pal licho te 10%.

Janina Z nie bardzo rozumie myśli Jana Z. Sama chce otworzyć małą rodzinną piekarnię i właśnie dostała do ręki umowę kredytową i umowę ubezpieczeniową, które musi zawrzeć aby jej marzenie stało się możliwe – obie umowy przypominają konstrukcją umowy jak przy fuzji banków – nie bardzo wie od czego zacząć albo kogo i o co zapytać – nie bardzo rozumie treść tych umów – wie jednak, że robi naprawdę pyszne wypieki i że ludzie na pewno..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 76 (przedawniony)
12-03-2013krystkonŚwiadczenie w czasie rzeczywistym - zniesienie zobowiązań
Mam taki pomysł i chciałbym usłyszeć opinię na jego temat.

Otóż chciałbym się od Was dowiedzieć co stałoby się z gospodarką i cenami w sytuacji gdyby wprowadzić prawny zakaz egzekucji zobowiązań gospodarczych - chodzi o świadczenia z umów cywilnoprawnych i z umów o pracę.

Tzn. każdy musiałby tak organizować współpracę aby w ramach tej współpracy strony świadczyły sobie wzajemnie w czasie rzeczywistym - bez terminów i bez warunków. Nie mogłyby powstać żadne zobowiązania - bo byłby zwyczajnie nieegzekwowane.

Oczywiście byłoby to bardzo trudne do wprowadzenia - ale nie jest raczej niemożliwe. Można byłoby to zorganizować np. tak, że zostałby ujawnione dochody i wpierw wszelkie zobowiązania umowne każdej ze stron nie mogłyby przekroczyć określonego procenta dochodu. a potem zmniejszać ten udział do zera, przy jednoczesnej elektronicznej ewidencji własności wszystkiego powyżej pewnej wartości + narzędzia do rejestracji przepływu własności, przy jednoczesnym elektronicznym pieniądzu emitowanym przez państwo + narzędzia do rejestracji przepływu pieniądza.

O co chodzi w tym pomyśle:
- urealnienie cen,
- spłycenie cyklów gospodarczych
- poprawa relacji społecznych
- wyrównywanie szans obywateli z różnych warstw społecznych

Mam nieodparte wrażenie, że prawnie uregulowane zobowiązania i gwarancja ich egzekucji służy największym, budując dosłownie dystans pomiędzy małymi i dużymi.

Chodzi mi o prostą sytuację - operator telefonii komórkowej, zamiast budować kolejne umowy ze sztabem prawników..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 9 (przedawniony)
10-03-2013krystkonElektroniczny pieniądz państwowy - po co?
Ten wątek jest jest powiązany z wątkiem o prawnie uregulowanych zobowiązaniach.

Wiem, że to co tu piszę to trochę dziwactwo i nie jestem prawnikiem – ale spróbujcie na to spojrzeć ponad to i nie atakujcie mnie za samą dziwaczność poglądów.

W wątku o zobowiązaniach staram się wykazać, że prawnie uregulowane zobowiązania i stojąca za tym państwowa egzekucja jest ucywilizowaną formą przemocy – narzędziem służącym WYŁĄCZNIE do wykorzystaniu słabszego lub nieświadomego – choć niełatwo to dostrzec.

W tym wątku pojawiło się zasadnicze pytanie:
Co z depozytami bankowymi gdyby znieść zobowiązania i zrezygnować z państwowej egzekucji?

To pytanie wg mnie jest ściśle powiązane z formą pieniądza i sposobem jego emisji przez państwo.

Zanim o tym.

Wpierw krótka, moja prywatna i dziwaczna teoria pieniądza.

Pieniądz jest wyrazem relacji społecznych – odzwierciedleniem pozytywnych i negatywnych, bezpośrednich i pośrednich emocji jakie odczuwamy wobec siebie nawzajem.

To jest idea pieniądza ponieważ w rzeczywistości funkcjonuje pieniądz, który jest zaledwie odbiciem relacji społecznych w krzywym zwierciadle, w wielu obszarach nieodwzorowujący prawidłowo relacji społecznych i jedynie lepiej lub gorzej podążający za ideą pieniądza.

Co to właściwie oznacza?

Pieniądz kryje w sobie powszechne emocje społeczne odnoszące się do konkretnych osób a wynikające między innymi z: inteligencji, wiedzy, umiejętności, potrzeb, wyglądu, pochodzenia, miejsca zamieszkiwania, siły..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 20 (przedawniony)
10-03-2013kulka_na_moleOszustwo podstawą biznesu?
"Chrzczona" benzyna i piwo, sól drogowa i susz jajeczny bez jajek w żywności, konina w wołowinie, paszteciki mięsne bez mięsa, oszukańcze oferty bankowe, drogi i lotniska budowane ze złych materiałów, "cudowne" leki, kosmetyki i diety - czy oszukiwanie, okłamywanie i naciąganie jest już głównym sposobem prowadzenia biznesu?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 25 (przedawniony)
08-03-2013igniculusCzy gdy ktoś zyskuje, ktoś inny traci?
Witam.

Jestem laikiem w dziedzinie ekonomii.
Szukam odpowiedzi na pytanie:
"Czy w biznesie jest tak, że gdy ktoś zyskuje, ktoś inny traci?"

Oczywiście nie spodziewam się jednoznacznej odpowiedzi.
Domyślam się, że w pewnych sytuacjach realia rynku wymuszają taką zależność, ale nie zawsze.
Chciałbym lepiej zapoznać się z tym tematem. Byłbym wdzięczny za podsunięcie książki lub artykułu, która o tym traktuje. Wpisując tytułowe hasło w google, nie udało mi się zbyt wiele znaleźć.

Dziękuję
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 7 (przedawniony)
27-02-2013Adaś MiaŁczyńskiLobbing
Lobbing w Polsce polega odpłatnym wpływaniu na władzę, która to władza z definicji ma zachować zasadę równości wobec obywateli, czyni to lobbing działalnością ekonomiczno gospodarczą, stąd ulokowanie wątku.

Mam w sprawie lobbingu dwie wątpliwości, które na razie sprowadzę do samego zapytania.

Pierwsza, czy legalność lobbingu nie stoi w sprzeczności z definicją równości obywateli wobec prawa z jednej, a definicją korupcji z drugiej strony?

I druga, czy można lobbować na rzecz dowolnej formalnie istniejącej grupy, np. z mocy prawa legalnie istniejących "osób karanych za kradzieże samochodów"?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 28 (przedawniony)
23-02-2013szuroPłaca minimalna po raz kolejny :)
Znalazłem poniższy artykuł dotyczący płacy minimalnej:
blogs.hbr.(*) harvardbusiness (HBR.org)

Moje dotychczasowe zdanie w tym temacie było takie że szkodliwość płacy minimalnej jest co najmniej dyskusyjna ale pozytywnych efektów na gospodarkę nie zakładałem.
Tymczasem jak autor wskazuje może być też tak że wysoka płaca minimalna może wręcz obniżać bezrobocie.
Jestem ciekaw jakie, jeżeli w ogóle, znajdujecie Państwo w tym artykule mankamenty.
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)