 |
Przegląd wątków w dziale Gospodarka i ekonomia
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 35 (przedawniony) | | 15-10-2012 | szuro | Koncepcja interesariuszy i odpowiedzialnego biznesu |
Pan Andrzej Bogusławski zasugerował otworzenie wątku a że temat według mnie interesujący to i czemu nie. Moim zdaniem żeby rozmawiać o interesariuszach i społecznej odpowiedzialności biznesu trzeba sobie najpierw uświadomić ewolucje celów istnienia przedsiębiorstwa. Pierwszym ewolucyjnie celem był oczywiście zysk dla właściciela (różnie definiowany). Uległ on przeobrażeniu w maksymalizację wartości dla akcjonariuszy. W tej chwili dość powszechna w teoriach zarządzania wydaje się być szkoła mówiąca o maksymalizacji wartości przedsiębiorstwa (jako value a nie strumień pieniądza). I tutaj też pojawia się koncepcja interesariuszy (stakeholders) en.wikipedia.org/wiki/Stakeholder_(corporate)Nie jest to zresztą koncepcja nowa. Pojawiła się tak naprawdę już w latach 60 XX wieku. Na stałe zawitała jednak do biznesu dobre 30 lat później „Widać wyraźnie, że kapitalizm promujący akcjonariuszy sięga swych granic, które pojawiają się niczym pęknięcia na wiekowym fundamencie domu. Rodzi się więc pytanie, czy bieżące działania naprawcze menedżerów wyższego szczebla i twórców rozwiązań administracyjno-prawnych zwiastują długotrwały powrót do kapitalizmu promującego interesariuszy. Innymi słowy: czy prezesi będą poczuwać się do odpowiedzialności za podejmowane decyzje przed wszystkimi grupami interesu, bez których ich firmy nie mogą istnieć, czy też tylko przed inwestorami? W końcu nie byłoby to żadne novum: interesariusze byli królami w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 45 (przedawniony) | | 13-10-2012 | Hotbit | Długi i demokracja |
Wiele państw, które powszechnie określa się jako demokratyczne, znajduje się w gigantycznej spirali długów. Czy tonięcie w pułapce długów jest ''wadą wrodzoną'' ustroju demokratycznego? Na poniższym obrazku porównałem przyrost zadłużenia w Polsce, Francji (demokracja pośrednia) i Szwajcarii (gdzie demokracja nie jest w pełni bezpośrednia, ale jest znacznie bliższa temu modelowi niż we wcześniej wymienionych krajach).  Na podstawie danych z: www.economist.com/content/global_debt_clock | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 59 (przedawniony) | | 08-10-2012 | kulka_na_mole | Pomysł na "piracenie" |
[color=#330000]Wydawcy muzyki, filmów, książek, gier komputerowych wpadają na coraz to nowe pomysły, których celem jest ściganie i karanie użytkowników tzw. "piratów", czyli nielegalnych kopii/"zripowanych" wersji legalnych wydań.
Co i raz dostajemy informację, że na kogoś tam nałożono karę finansową np. w wysokości X milionów dolarów za to, że na dysku jego komputera znaleziono Y plików w formacie mp3 (przy czym X>>Y), albo że komuś zarekwirowano sprzęt komputerowy, bo skorzystał z sieci "torrent".
Jednocześnie dowiadujemy się, że np. zespół muzyczny X (na pewno nie Metallica) udostępnił swoje najnowsze dzieło w postaci darmowych plików mp3, albo że producent filmu Z zamieścił w internecie ów film do pobrania za darmo.
Czyli mamy do czynienia z dwiema, kompletnie przeciwstawnymi politykami wydawców: - pierwsza za wszelką cenę dąży do ograniczenia liczby odbiorców swoich produktów, ścigając tych, którzy są nimi zainteresowani, ale nie chcą korzystać z oficjalnych kanałów dystrybucji, - druga podąża za duchem czasów i korzysta z możliwości, jakie daje współczesna technologia i kultura.
Dla zwolenników pierwszej opcji mam propozycje: Zamiast ścigać posiadaczy plików mp3 "zripowanych" z płyt CD/DVD, które wydajecie, sami publikujcie pliki mp3 dostępne za darmo. Nic na tym nie stracicie, bo a) nie będziecie wydawać kasy na ściganie "piratów", b) zareklamujecie swój produkt, zachęcając do jego zakupu.
Wydawcom gier/programów komputerowych proponuję - powróćcie do zwyczaju publikowania.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 44 (przedawniony) | | 22-09-2012 | kulka_na_mole | Malejący PKB - dlaczego martwi? |
Na wstępie chciałbym - łaskawie dla neoliberałów - pominąć fakt, że wzrastający PKB, a nawet PKB per capita nijak się nie ma do zadowolenia społeczeństwa z poziomu życia. Interesuje mnie co piewcy neoliberalizmu mają do powiedzenia w obliczu dwóch faktów: 1) PKB rośnie, ale maleje w porównaniu do poprzednich lat, 2) przyrost naturalny maleje (maleje liczba nowych obywateli państwa).
Cóż jest tak potwornie strasznego w połączeniu tych dwóch faktów?
Poza tym chciałbym od piewców neoliberalizmu otrzymać odpowiedź na pytanie czy uważają, że wzrost PKB jest nieunikniony, a tym samymym czy wierzą, że inwestycja w Amber Gold jest sensowna, albo że z upływem czasu będą się stawać coraz młodsi, zamiast się starzeć? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 6 (przedawniony) | | 22-09-2012 | julian | Kryzys w strefie euro - przyczyny |
Znalazłem wyjaśnienie przyczyn kryzysu , pewnie nie jedynych , w strefie euro : fakty.inte(*)wajcow-jest-wielu,1836878,5429Pozwolę sobie zacytować kluczowe fragmenty : 1. W projekcie strefy euro nie uwzględniono również skutecznych środków dyscyplinowania tych krajów członkowskich, które naruszyłyby traktatowe postanowienia dotyczące limitów deficytu i zadłużenia publicznego. Na to, by kilka państw je przekroczyło, nie trzeba było długo czekać. Co ciekawe, jednym z polityków, którzy najgłośniej optowali za "rozcieńczeniem" reguł - tak, by nie musiał ograniczać wydatków - był... Gerhard Schroeder, kanclerz Niemiec do 2005 r.2. Prawdą jest, że przed i po akcesji do strefy euro w 2001 r., Grecja zatajała informacje o prawdziwych rozmiarach swojego zadłużenia (także przy pomocy banku Goldman Sachs). Ale fakt, że Grecja "majstrowała" przy statystykach, nie był tak do końca tajemnicą. Eurostat informował o tym już w 2004 r.
Mimo to europejskie banki - w szczególności francuskie i niemieckie - nadal pożyczały Grecji pieniądze. Pod koniec czerwca 2009 r., tuż przed erupcją kryzysu, zadłużenie Grecji u francuskich bankierów sięgało 76,5 mld euro, a u bankierów niemieckich - 38,6 mld euro (dane te cytuję za Bankiem Rozrachunków Międzynarodowych) - przy czym mowa zarówno o sektorze prywatnym, jak i publicznym. Jeśli Grecja była nałogowcem, to banki były dealerami. Również Hiszpania i Włochy korzystały z hojności.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 91 (przedawniony) | | 17-09-2012 | Jan Rylew | Rekolekcje z neoliberalizmu |
Otwieram ten wątek ponieważ zauważyłem, że wiele osób w dyskusjach na tematy społeczno gospodarcze często zupełnie odmiennie od rzeczywistości interpretuje neoliberalizm co wywołuje ciągłe powtarzanie tzch samych argumentów stron. Chciałbym się podzielić swoją wizją neoliberalizmu jak również jednym z wielu opisem naukowców na ten temat. Moje widzenie i interpretacja neoliberalizmu jest być może nieco zaskakująca, ale chyba zawiera również zaskakujące trafnością paradoksalne zbieżności, co będzie, mam nadzieję ciekawe dla czytelnika. Napiszę kilka tekstów po kolei, gdyż jeden tekst w całości byłby nużący. Mam nadzieję że w ten sposób, po ew dyskusji, będziemy bardziej zgodni w ocenie tego zjawiska społecznego.
Cały tekst napisałem w marcu 2005 Ostatnia aktualizacja 10.09.2012 | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 40 (przedawniony) | | 15-09-2012 | hubin | Dobre strony kryzysu? |
Dziś już nikt nie wątpi, że apogeum jest przed nami, niektórzy dla sportu wyzywają się od neoliberałów i socjalistów, inni debatują nad tym czy warto już zacząć hodować ziemniaki na balkonie.
Miałem okazję być w Szkocji w interesach w przeciągu ostatnich trzech tygodni, obserwując podejście miejscowej ludności do życia mam niejasne wrażenie, iż Europa zachodnia kompletnie nie jest przygotowana na to co w sumie tam już się dzieje. Widziałem młodych sprawnych trzydziestolatków żebrzących na ulicach, sporo zamykanych przedsiębiorstw etc...
Zastanawiam się jednak czy nie ma dobrych stron kryzysu, nie chodzi mi o to że na razie jestem w stanie delektować się dobrym portugalskim winem z biedronki za jedyne 9,99. Raczej o fakt, że żyliśmy w dużej mierze w świecie ułudy w którym gospodarka a w zasadzie ekonomia opierała się o wiarę... Czy drastyczna korekta doprowadzi do poprawy sytuacji, czy czeka nas gwałtowna rewolucja? Może się mylę może do kryzysu nie dojdzie może to zwykły naturalny etap cyklu koniunkturalnego?
Sam już nie wiem zatem pytam, czy dostrzegacie pozytywne aspekty nadciągającego kryzysu?
| Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 8 (przedawniony) | | 11-09-2012 | kulka_na_mole | GDDKiA wypowiedziała umowę na budowę A1 |
4.09.2012:Udało się wypracować porozumienie między irlandzkim wykonawcą odcinka A1 a Główną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie dokończenia budowy. Pełniący obowiązki dyrektora GDDKiA Lech Witecki poinformował w radiowej Jedynce, że rozmowy w tej sprawie trwały do wczesnych godzin rannych. Teraz porozumienie czeka na akceptację ze strony właściciela irlandzkiej firmy SRB. Witecki wyraził żal, że w rozmowach nie uczestniczyli przedstawiciele pozostałych firm, uczestniczących w konsorcjum budującym zagrożone odcinki A1 na południe od Torunia, takich jak PBG, Hydrobudowy i Aprivi. (źródło)[cytat=6.09.2012]Sąd Rejonowy w Poznaniu ogłosił upadłość PBG i Hydrobudowy w połowie czerwca br. W lipcu ogłoszono natomiast upadłość Aprivii. GDDKiA wypowiedziała umowę na budowę A1 w Kujawsko-Pomorskiem. Jako powód odstąpienia od umowy GDDKiA podaje to, że po upadłości spółek z grupy PBG, które należały do konsorcjów budujących A1, pozostali konsorcjanci nie byli w stanie dokończyć tej budowy. Jak poinformowała GDDKiA w komunikacie, zerwanie umowy oznacza, że przez najbliższe trzy lata żaden ze współkonsorcjantów budujących dotąd autostradę A1 w województwie kujawsko-pomorskim nie będzie mógł startować w przetargach ogłaszanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. [url=http://biznes.onet.pl/gddkia-wypowiedziala-umowe-na-budowe-a1-w-kujawsko,18496,5239411,1,.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 63 (przedawniony) | | 06-09-2012 | Andro | Zastąpienie elektrowni "klasycznych" "słonecznymi" |
Ostatnio często spotykam się z opiniami, wychodzącymi ze środowisk lewicowych, sugerującymi możliwość zastąpienia energetyki węglowej i atomowej ogniwami fotowoltaicznymi. Próbując wyrobić sobie zdanie na ten temat, zebrałem parę liczb i wyszło mi, że praktycznie, w naszej szerokości geograficznej na wyprodukowanie 100MWh (na liczniku przyłącza zakładu energetycznego) energii elektrycznej rocznie wymagane jest 20 arów ziemi pod ogniwami (sprawność paneli 10%, średnie nasłonecznienie 1000kWh/m2*rok ), daje to 500MWh z hektara. Jedno trzyosobowe gospodarstwo domowe zużywa ok. 4000kWh (4MWh), oznacza to, że na każde 125 mieszkań trzeba blisko hektar ziemi pod ogniwami, czyli na miasto wielkości Wrocławia (500tys. stałych mieszkańców) około 1300 hektarów, a doliczając resztę odbiorów (przemysł, infrastruktura, usługi) otrzymamy około 4000 hektarów (40 km2) pod ogniwami. Przy czym należy pamiętać, że zimą oraz na czas remontów i konserwacji i tak w rezerwie, pod parą, należałoby trzymać konwencjonalne źródła energii - elektrownie węglowe, za których emisję CO2 będziemy płacić kary, lub atomowe, których nie mamy.
W związku z powyższym uważam, że idea zastąpienia energetyki konwencjonalnej energetyką fotowoltaiczną to utopia, choć pięknie brzmiąca... Idea uzupełnienia energetyki konwencjonalnej ogniwami i wiatrakami jest poprawna i proekologiczna, ale idea jej eliminacji nie ma szans powodzenia. Przykład Niemiec, na który się często środowiska lewicowe się powołują,.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 47 (przedawniony) | | 03-09-2012 | kulka_na_mole | Odwrócony parabank |
[color=#330000]Po wybuchu tzw. afery Amber Gold zaczynają się pojawiać wypowiedzi zwracające uwagę na fakt różnorodności pomysłów na oszukiwanie ludzi przez parabankowe firmy, tudzież na zjawisko prowadzenia całkiem legalnych interesów, ale stanowiących zagrożenie dla ich klientów.
Na pierwszy ogień poszły SKOK-i, które świadczą usługi identyczne z usługami banków (pożyczki, lokaty, kredyty), tyle że na podstawie innych przepisów niż te, które obowiązują banki. SKOK-i działają od dwudziestu lat i jakoś przez ten czas nikomu nie były solą w oku, dopóki nie okazało się, że są silnie powiązane z PiS-em, co wyszło na jaw, gdy do władzy doszła (po raz pierwszy) koalicja PO-PSL. Wówczas coś tam było gadane, że trzeba się tym SKOK-om przyjrzeć, że może by trzeba objąć SKOK-i przepisami dotyczącymi działalność banków, ale z tego gadania nic nie wyszło tzn. prawa nie zmieniono. Sytuacja powtórzyła się po ponownym dojściu do władzy PO-PSL. Znowu ponarzekano na SKOK-i, ale ponownie obyło się bez jakiejkolwiek decyzji.
Sprawa SKOK-ów wróciła ze zdwojoną siłą, gdy okazało się, że syna pana premiera Tuska pracował na rzecz (a)feralnego Amber Gold poprzez OLT Express (firmę córkę AG); gdy okazało się, że prokuratorzy działający za rządów pana premiera Tuska przymykali oczka na działalność wielokrotnego skazańca, właściciela AG i OLT E, pana Marcina P. Ale zostawiam to, to polityka.
Wracam do wątku firm świadczących takie lub inne usługi finansowe. Jak wspomniałem na wstępie, pojawiają się.. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |