|
|
 |
Przegląd wyników wyszukiwania
Portret z błędem statystycznym (Ankieta 2006) Andrzej Koraszewski (30-11-2006) | | Nieźle znamy naszych czytelników, a przynajmniej mamy taką nadzieję. Postanowiliśmy to jednak sprawdzić. Rozpisaliśmy ankietę pod hasłem "Kim jesteśmy?" i otrzymaliśmy 1120 odpowiedzi. Poprzednia tego typu duża ankieta była przeprowadzona dwa lata temu. Co się zmieniło od tego czasu? Znacznie wzrosła liczba czytelników trafiających do nas przez wyszukiwarkę (z 38% do 54%). Jest to zapewne efekt ekspansji ilości treści w Racjonaliście. W przypadkowych poszukiwaniach coraz częściej odpowiedzią jest artykuł z Racjonalisty. Znacznie wzrosła ogólna ocena naszej jakości. Ocenę bardzo dobrą lub celującą dwa lata temu przyznawało nam 56% ankietowanych. Dziś już 73%. Zmienił się też przekrój światopoglądowy naszych czytelników. Odsetek zdeklarowanych ateistów, agnostyków, religijnych i nieokreślonych pozostał mniej więcej taki sam. Zmieniły się natomiast proporcje zdeklarowanych racjonalistów i antyklerykałów. Antyklerykalizm stracił na rzecz racjonalizmu (7%). Zmienił się także przekrój polityczny. W poprzedniej ankiecie największą grupę czytelników stanowili sympatycy lewicy. Obecnie najwięcej liberałów. Lewica niewiele straciła (-4,4%), sporo zyskał natomiast liberalizm (+8,8%). O kilka procent przybyło kobiet. Do tekstu.. | | |
Cyberdziennikarstwo Katarzyna Bocheńska (29-11-2006) | | Czym jest i jakie jest dziennikarstwo internetowe? Na te i inne pytania odpowiada Leszek Olszański - dziennikarz, redaktor, badacz i praktyk Internetu. Od 2000 do 2002 roku współpracownik dodatku do Gazety Wyborczej "Gazeta Komputer". W latach 2003-2005 redaktor internetowy krakowskiego wydania "GW". Pomysłodawca, autor i wykładowca kursu "Dziennikarstwo internetowe" w Studium Dziennikarskim na krakowskiej Akademii Pedagogicznej. Od marca 2006 roku redaktor internetowy portalu Gazeta.pl. Do tekstu.. | | |
Bracia Polscy wobec problemów wyznaniowych w Rzeczpospolitej w latach 1573-1638 Jerzy Kolarzowski (26-11-2006) | | Akt Konfederacji Warszawskiej został w 2005 roku wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wszyscy autorzy piszący o Rzeczypospolitej końca XVI i i pierwszej połowy XVII stulecia są zgodni, ze ten szczytny dokument z wielkim trudem zabezpieczył środowiskom różnowierczym w Polsce minimum tolerancji, a praktyka społeczna w wielu przypadkach była niechlubna i wiele pozostawiała do życzenia. Ugrupowaniem religijnym, które wykorzystało tę szczególną, jak na ówczesną Europę przestrzeń tolerancji byli właśnie socynianie. Do tekstu.. | | |
Daleko od nieba Elżbieta Jasińska-Brunnberg (26-11-2006) | | Lista filmów pokazujących tragiczne związki homoseksualne lub kończące się
tragicznie - chorobą, AIDS czy morderstwem - jest długa. W
rzeczywistości, w prawdziwym życiu istnieje mnóstwo homoseksualnych par, żyjących
w harmonijnych relacjach przez całe życie i mających normalną sytuację
towarzyską. Filmy o tragicznych zdarzeniach i ludzkich nieszczęściach -
podobnie jak powieści - sprzedają się oczywiście lepiej. Opowieść i
film o szczęśliwej parze homoseksualistów czekają wciąż na twórcę. A
publiczność czeka na kilka filmowych i literackich happy endów, które mogłyby
wspomóc znormalizowanie sytuacji i potwierdzić równouprawnienie. Do tekstu.. | | |
Projekt Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich Małgorzata Gawlik (26-11-2006) | | Koncepcja Społecznego Rzecznika Praw Obywatelskich narodziła się w bieżącym roku na kanwie dyskusji wokół związków państwowego ombudsmana z partią rządzącą Prawo i Sprawiedliwość. Inicjatywę wysunęła Polska Federacja Humanistyczna, która do jej współrealizacji zaprosiła wszystkie organizacje pozarządowe zainteresowane włączeniem się w społeczną ochronę praw i wolności człowieka i obywatela. Wedle pomysłodawców "społeczny rzecznik" miałby być instytucją społeczną mającą na celu wsparcie ochrony praw i wolności człowieka i obywatela w Polsce poprzez rozwój jej społecznego zaplecza Do tekstu.. | | |
Nauczyciele Andrzej Koraszewski (23-11-2006) | | Nauczyciel nie ma przekazywać wartości, ma
przygotowywać do umiejętności samodzielnej oceny i samodzielnego wyboru wartości.
Jeśli zgodzimy się, że naczelnym zadaniem szkoły jest nauczanie, a
nie wychowanie, że chociaż każdemu politykowi wydaje się, że reprezentuje
uniwersalne wartości moralne, nauczyciele nie są przedłużonym ramieniem rządzącej
partii lub koalicji i nie jest ich obowiązkiem kształtowanie młodego
pokolenia na obraz i podobieństwo urzędującego premiera i urzędującego
ministra edukacji, dopiero wówczas możemy podjąć próbę
poszukiwania strategii oporu przeciw naciskom na przekształcenie szkoły w narzędzie
politycznej indoktrynacji. Do tekstu.. | | |
Daniel i Belszazar w Księdze Daniela Zbigniew Chorąży (23-11-2006) | | W rozdziale szóstym autor Księgi Daniela opisuje przygodę Daniela z czasów jego pobytu na dworze Dariusza Meda. Historia ta kończy się wrzuceniem Daniela do jamy z lwami. Jest to opowieść zmyślona. Cyrus w ciągu całego swojego panowania nigdy nie wzbraniał podbitemu narodowi wyznawania własnej wiary. Wolność religijna była właśnie gwarantowana prawem perskim. Księga Daniela jest "skarbnicą" błędów historycznych. Mimo to jest i pozostanie pismem świętym dla wyznawców każdej religii mającej swoje korzenie w Biblii. Należy artykułować ostry sprzeciw wobec wszelkich prób publikacji wątków historycznych, opartych na treści Księgi Daniela. A takich już w Internecie jest bardzo dużo, nawet na stronach typu encyklopedycznego. Do tekstu.. | | |
Historia aborcji w Holandii Ilona Vijn-Boska (23-11-2006) | | W 2005 wykonano w Holandii 32.982 aborcje. Biorąc pod uwagę liczbę zamieszkałych kobiet w Holandii w wieku między 15 a 45 wiekiem oznacza to, że 8,6 kobiet na 1000 dokonało aborcji. Większość aborcji przeprowadzane jest u kobiet pochodzących z krajów pozaeuropejskich. Dzięki ogólnie dostępnej antykoncepcji i uświadamianiu procent nastolatek przerywających ciążę jest malejący. Około połowa kobiet, które decydują się na aborcję posiada już dzieci. Wśród kobiet przerywających ciążę 23% jest mężatkami, 18% mieszka razem z partnerem, 50% mieszka osobno lub z rodzicami i 9% jest rozwiedzionych. Częstym powodem aborcji jest nieskuteczna antykoncepcja. Do tekstu.. | | |
Błędna nauka Flewa Victor J. Stenger (23-11-2006) | | Media szeroko rozpisywały się o "nawróceniu się" filozofa Antony'ego Flewa w jesieni jego życia z ateizmu na wiarę w Boga. W niedawnym wywiadzie z Garym Habermasem, myląco zatytułowanym "Moja pielgrzymka od ateizmu do teizmu", Flew wyjaśnia swoje nowe stanowisko, które identyfikuje raczej z deizmem niż z teizmem. Jak mówi do Habermasa: "Jestem otwarty, ale nie entuzjastyczny wobec możliwego objawienia Boga. Po stronie pozytywnej na przykład duże wrażenie zrobiły na mnie komentarze fizyka Geralda Schroedera do Księgi Rodzaju. Fakt, że ten opis biblijny może być naukowo ścisły, podnosi możliwość, że jest to objawienie". Do tekstu.. | | |
Konsekwencje linguistic turn. Richard Rorty o zwrocie lingwistycznym w filozofii Łukasz Nysler (21-11-2006) | | Po linguistic turn nie sposób już naiwnie utrzymywać, że filozofia jest poszukiwaniem rozwiązania polegającego na odkryciu jakichś jak dotąd utajonych prawd. Filozofowie lingwistyczni uświadomili nam, iż problemy filozoficzne zostały w dużej mierze wytworzone przez praktykę językową filozofów, każdą zaś próbę ich rozwiązania należy pojmować raczej jako propozycję nowego sposobu mówienia, niż jako odkrycie uprzednio istniejącej prawdy. Zarysowując perspektywy na przyszłość, Rorty podejrzewa, że losy filozofii kształtować będzie napięcie między pojmowaniem tej dyscypliny w kategoriach odkrywania specyficznych, filozoficznych prawd a koncepcją filozofii jako proponowania nowych sposobów mówienia. Przyjęcie tej ostatniej opcji doprowadzić nas może do zakwestionowania tradycyjnego obrazu filozofii jako dyscypliny zabiegającej o status naukowości. W zamian, być może, filozofię pojmować będziemy jako bliską sztukom pięknym, natomiast jej powołanie dostrzeżemy np. w "tworzeniu nowych, interesujących i owocnych sposobów myślenia o rzeczach najogólniejszych" Do tekstu.. | | |
Czas nostalgii Henrik Berggren (20-11-2006) | | Odpowiedzią
na nacjonalizm nie może być militarystyczny uniwersalizm, zaprzeczający różnicom
kulturowym. Historia pokazała, że wyzwalanie z góry i z zewnątrz
rzadko kiedy było sukcesem - od armii Napoleona, niosącej zasady rewolucji
francuskiej na ostrzach szabli, do obecnej katastrofy w Iraku. Cele mogą być
szlachetne - wolność, równość, demokracja - ale bez szacunku
dla historycznych zależności i tradycyjnych form wspólnoty, rezultat może
okazać się odwrotny od zamierzonego. Oświecanie przemocą często pociąga za sobą
niechęć, mającą
długotrwałe historyczne skutki. Do tekstu.. | | |
Inny głos w dyskusji o klimacie Anders Sandberg (17-11-2006) | | Debata o klimacie odznacza się "irracjonalnym
dążeniem do status quo",
psychologicznym oporem wobec zmiany. Apele wzywające, żebyśmy przestali coś
robić, są bardziej do zaakceptowania niż
rozwiązania oznaczające, że musimy zacząć coś robić. Jest zadziwiające,
jak duża część ruchu ochrony środowiska popiera protokół z Kioto, a równocześnie
jest przeciwna energii atomowej. Lepiej tu również nie wspominać geotechniki - nagle
pojawia się masa argumentów, że nie rozumiemy klimatu wystarczająco dobrze,
by mieszać się w te sprawy, podczas gdy chwilę wcześniej padały
argumenty, że rozumiemy tę całą problematykę tak dobrze, że musimy mieć Kioto. Do tekstu.. | | |
Quo vadis, Rosjo? Piotr Wdowiak (14-11-2006) | | "Rosji nie da się ogarnąć rozumem" - to znana myśl wzięta prosto ze strof Tiutczewa wydaje się dziś wciąż aktualna, choć niepoznawalność coraz mniej się kojarzy z bezkresem (w sensie geograficznym) państwa rosyjskiego, a coraz bardziej z niemożliwością przewidzenia działań rosyjskiej władzy państwowej. Oddajmy jednak głos elitom intelektualnym wyrosłym z wielkiej kultury rosyjskiej. Ciekawym może być zestawiony dwugłos autora "Archipelagu Gułag" antyokcydentalisty i zwolennika rosyjskiej idei, Aleksandra Sołżenicyna, oraz opozycjonisty i krytyka obecnej rosyjskiej polityki Kremla, profesora z Cambridge, Władimira Bukowskiego Do tekstu.. | | |
Konkubinat po włosku Agnieszka Zakrzewicz (13-11-2006) | | Prodi przed wyborami obiecał Włochom wiele rzeczy - między innymi namiastkę PACS. Tym razem trudno mu będzie mydlić oczy lewicowym wyborcom i puszczać oczko do Watykanu, bo w grę wchodzą grube pieniądze. 1,5 miliona euro z kas regionu Lacjum przepadnie, jeżeli do końca roku parlament włoski nie przegłosuje wreszcie jakiejś ustawy legalizującej związki cywilne. Do tej pory Włochy, podobnie jak Polska, nie mają jeszcze żadnej ustawy legalizującej konkubinat. Oba kraje są krytykowanego przez resztę Europy. Istnieje jednak bardzo poważna różnica pomiędzy Włochami i Polską. Do tekstu.. | | |
"Stworzenie człowieka" i wzory wartości. Biblia jako Księga Kultury Ryszard Paradowski (10-11-2006) | | Twierdzenie niektórych religioznawców, uniwersalizujące podział świata na sacrum
i profanum, ma swoje źródło w przyjmowanym czasem jawnie, czasem
milcząco założeniu o zasadniczo religijnym pochodzeniu kultury, gdy tymczasem generalizacja ta ograniczona być musi do kultury religijnego t y p u
- kultury innych typów mają swoje podziały, które
jedynie metaforycznie mogą
być oddawane z pomocą tych kategorii. Dowód twierdzenia, że sacrum religii
jest tylko połową "sacrum" kultury zamierzam przeprowadzić analizując biblijną opowieść o stworzeniu człowieka. Opowieść
ta jest pierwszą (i bodaj najważniejszą) kulturową formą samego "sacrum" kultury, czyli formą wartości. Do tekstu.. | | |
Sceptyk i czarownik. 11 sekretów wróżbitów i... polityków Massimo Polidoro (10-11-2006) | | Najczęściej zadawane mi pytanie przez czytelników moich książek lub uczestników moich konferencji, jest następujące: "Kiedyś spotkałem wróżkę, która spojrzała mi na dłoń i powiedziała rzeczy, których nikt nie mogła znać i wszystkie były prawdziwe: jak pan to wytłumaczy?". Odpowiadam wówczas, że istnieją dwie hipotezy: albo wróżka rzeczywiście posiada zdolności nadprzyrodzone i w takim razie mogłaby od razu wygrać milion dolarów, będących nagrodą wyznaczoną przez Jamesa Randiego lub posługuje się ona techniką psychologiczną zwaną "cold reading". Nazywa się ona tak, ponieważ "czytelnik" (którym może być wróżbita, sprzedawca odkurzaczy, podrywacz albo polityk...) dzięki tej technice potrafi "czytać" w osobach, których wcześniej nie znali, domyśleć się, co chcą usłyszeć i przekształcić je w wiernych klientów, zakochanych czy wyborców. Do tekstu.. | | |
Wyznania małolaty. Mój pierwszy blog Ewelina Bednarska (10-11-2006) | Jestem dzieckiem kultury masowej.
Wychowanym na sms'ach i rozmowach na czacie.
Socjalizowanym przez wiecznie włączony telewizor
i kolorowe strony http.www. internetowe.
Mam zawsze radosną buźkę, rodem z emotikonów.
Jednak w sercu, czai się smutek i pustka.
Poranek zaczynam od big łyku coca-coli.
W ciągu dnia zadowalam się chips'em i batonem
lub hamburgerem z pobliskiego fast-foodu.
Po każdym posiłku żuje gumę,
aby nie obniżyć swojego poziomu ph. Do tekstu.. | | |
Niezbędnik ateisty Andrzej Koraszewski (09-11-2006) | | Richard Dawkins, słynny brytyjski biolog ewolucyjny, jest również
jednym z najbardziej znanych we współczesnym świecie wojujących ateistów.
Jego postawa wywołuje często niechęć i oburzenie, również niektórych jego
niewierzących kolegów, którzy gotowi są pomawiać go o ateistyczny
fundamentalizm. Dawkins nie odrzuca tych zarzutów całkowicie, podkreśla
jednak, że jego fundamentalizm ogranicza się do słów i argumentów. W odróżnieniu
od fundamentalizmu religijnego, który jest fundamentalizmem morderczym, fundamentalizm Dawkinsa jest odmową
milczenia w imię szacunku dla irracjonalnej wiary. Swoją najnowsza książkę dedykuje
przede wszystkim tym, którzy wychowani w takiej, czy innej religii swoich
rodziców, dostrzegają jej absurdalność i zło, ale nie są pewni czy mogą ją
porzucić. Do tekstu.. | | |
Tyłem do agnostyków Andrzej Heyduk (09-11-2006) | | Kiedy przeprowadziłem się niedawno z St. Louis do Fort Wayne w stanie Indiana, moi nowi sąsiedzi z przeciwnej strony ulicy potrzebowali zaledwie jednego dnia, by zadać mi najważniejsze dla nich pytanie: "czy znalazłeś już dla siebie jakiś kościół?". Zasugerowali tym samym, ze (a) muszę być teistą i (b) życie bez członkostwa w jakiejś zorganizowanej społeczności religijnej jest praktycznie niemożliwe. W ten sposób zignorowali przemyślenia, wątpliwości i pełne niepokoju rozważania największych umysłów ludzkiej cywilizacji. Niestety obecnie Ameryka zwolna osuwa się w kierunku głupawego, intelektualnego anachronizmu, napędzanego agresywną dewocją. Do tekstu.. | | |
Rytuały przejścia u Indian arizońskich Małgorzata Izabela Rećko (06-11-2006) | | Jednym z większych bestsellerów końca XX wieku była w USA książka Gaila Sheehy'ego pt. Passages (Rytuały Przejścia). Autor zwrócił uwagę, że współczesne społeczeństwo wyjałowiło się, zamiast wskazywać i obchodzić cykle wzrastania, kształtowania się emocjonalnego związku z wszystkim, co nas otacza, woli tworzyć subkultury bądź inne formy rozładowania emocjonalnego. Przechodzenie kolejnych etapów życia nie jest łatwe, zwłaszcza, że towarzyszą temu zmiany biologiczne człowieka. Odprawianie ich we wspólnocie buduje więzi rodzinne i łączy społeczeństwo. Hopi i Zuni poprzez świętowanie rozumieją nabywanie niezbędnej do dalszego życia mądrości. Pomagały one zrozumieć to, że zmiana oznacza rozwój, a nie stratę. Do tekstu.. | | |
Izraelici w Egipcie Zbigniew Chorąży (05-11-2006) | | Wydaje się, że trudne jest dokładne tłumaczenie na język polski tetragramu YHWH, czyli Jahwe. Skąd się wzięło tak skomplikowane znaczenie imienia bożego u Izraelitów? Okazuje się, że ani Mojżesz, ani tym bardziej nikt przed nim wśród narodów semickich nie wymyślił tego imienia. Pierwotnie zostało stworzone u Egipcjan. Mojżesz kształcił się w Egipcie i tu poznał imię boga Chepri jako uosobienie Słońca. Egipskie Chepri znaczy dokładnie to samo, co hebrajskie YHWH, czyli Jahwe. Zastanawiający jest biblijny fakt, że ten bóg Jahwe, będący w gruncie rzeczy Cheprim, zainteresował się losem Izraelitów w Egipcie. Do tekstu.. | | |
Wypadek przy pracy Wojciech Jaskuła (05-11-2006) | | Jedną z podstawowych zasad prawa pracy jest określona przez art. 15 Kodeksu pracy zasada zapewnienia przez pracodawcę bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Oznacza to, że pracodawca zobowiązany jest do zapewnienia pracownikowi faktycznego bezpieczeństwa, a nie tylko do realizacji obowiązków wynikających z powszechnie obowiązujących przepisów BHP. Nieprzestrzeganie przez pracodawcę tej zasady prawa pracy może przyczynić się do zaistnienia wypadku przy pracy. Wypadek przy pracy to dość poważny problem społeczny. W 2005 r. doszło do 84.402 wypadków przy pracy, z czego 470 wypadków to wypadki śmiertelne. Są to liczby oficjalne. Nikt natomiast nie wie do ilu wypadków doszło w tzw. szarej strefie. Do tekstu.. | | |
Rodzaje i formy ochrony praw i wolności w Polsce Małgorzata Gawlik (05-11-2006) | | Należy zwrócić uwagę na rosnącą rolę działalności organizacji pozarządowych w systemie gwarancji ochrony praw i wolności człowieka. Organizacje pozarządowe mogą oddziaływać na władze publiczne przez publiczne piętnowanie polityków za naruszanie praw lub wolności człowieka. R. Kuźniar określa ten sposób reagowania NGOs pojęciem "funkcji oskarżycielskiej". Pod presją organizacji pozarządowych występuje coś, co określa się "mobilizacją wstydu", ponieważ generalnie żaden rząd nie lubi być publicznie krytykowany za bezprawne traktowanie własnych obywateli i nie dopuści do tego, by podobna sytuacja miała miejsce w przyszłości. Przyczynia się to do częstszego zwracania uwagi na zagadnienia "prawno-wolnościowe" jednostki Do tekstu.. | | |
Homo postsovieticus lub Homo sovieticus po latach Piotr Wdowiak (05-11-2006) | | Natura homososa to postawa pełna złości, zniecierpliwienia i zawiści do świata zewnętrznego. Cechuje ją miałkość, brak inicjatywy, pasywność i trywialność charakteru. Przeciętny sowok wiedzie nudne przepełnione schematami życie. Zinowiew obserwuje na emigracji "homo sovieticusów na wolności", których tak opisuje: "Homosos przyzwyczajony jest do marnego życia, ciągle oczekuje czegoś gorszego od losu i z pokorą przyjmuje wszelkie decyzje władzy. Wiele doświadczeń homososa zdobyte w warunkach społeczeństwa totalitarnego są bardzo przydatne w jego życiu na Zachodzie". Podaje przykłady przeobrażeń aktywistów-komsomolców w wielkich orędowników prawosławia. Uważa, że w nowych społeczno-politycznych warunkach są zdolni do siania intryg, zawiści, walki o władzę - a więc wszystkiego tego od czego uciekali ze Związku Sowieckiego. Jako alternatywę na smutę postsowietyzmu Zinowiew proponuje stworzenie nowej ideologii. Do tekstu.. | | |
Kobiety-bomby Agnieszka Zakrzewicz (05-11-2006) | | Gdyby nie ogrom tragedii, której nie da się już ogarnąć umysłem, można by wysunąć hipotezę, że kobiety-bomby, na swój tragiczny sposób, wywołały rewolucję feministyczną w kulturze islamskiej, prowadzącą do ich równouprawnienia, przynajmniej przed Allachem. Tak, kobieta muzułmańska, która dla radykalnych wyznawców islamu jest istotą nieczystą, jakiej nie podaje się nawet ręki - zrównała się z mężczyzną na chwilę w obliczu śmierci. Po niej Męczennice Allacha są znowu dyskryminowane. Palestyńskie rodziny, z których pochodziły kobiety-bomby dostają tylko połowę zasiłku, jaki Hamas daje rodzinom mężczyzn-bomb. Do tekstu.. | | |
Lekarstwo na młodzież? Łukasz Remisiewicz (05-11-2006) | | O patologii w polskich szkołach mówi się od
niedawna. Właściwie momentem, w którym coś się ruszyło, był rok 2002 w którym
TVN pokazał wstrząsający materiał z toruńskiego technikum, gdzie uczniowie
wkładają na głowę nauczyciela kosz na śmieci. Niestety istnienie
telewizji, oprócz bardzo pozytywnych skutków jak choćby informowanie i
przekazywanie wiadomości na temat otaczającego świata, ma też swoje wady.
Telewizja często potrafi pewne informacje, ze względu na odnoszone korzyści
uwypuklać. Po tym materiale, bardzo widocznie media zalały informacje o
uczniach znęcających się nad nauczycielami. Głos zabierały autorytety,
nauczyciele, psychologowie. Podobną sytuację mamy teraz. Co dzień dowiadujemy
się o maltretowanych, przez swoich kolegów, nastolatkach. Należałoby zadać sobie pytanie, czy ta sytuacja pojawiła się nagle, znikąd? Czy jej dotąd
niezauważano? Jeśli tak, to
przecież co najmniej dziwnym jest w takim razie opowiadanie, że "dawniej było
lepiej". A jeśli nie - to jakim cudem? Do tekstu.. | | |
Bóg, partia, ojczyzna - religijna rewolucja demokratów Dariusz Bruncz (02-11-2006) | | Zielonoświątkowcy, baptyści, rzymskokatolicy, metodyści i wielu chrześcijan różnych wyznań zwiera szeregi w walce na rzecz Partii Demokratycznej podczas zbliżających się wyborów do Senatu. Ofensywa obliczona jest również na odebranie władzy republikanom w Białym Domu, czego nie udało się zrobić podczas wyborów prezydenckich w 2004 r. Stało się to głównie dzięki mocnemu poparciu środowisk chrześcijańskich dla George'a W. Busha. Teraz stratedzy demokratów kierują partię w prawą stronę i podkreślają rolę religii w życiu społeczeństwa. Pomagają im w tym publicyści i wielu duchownych. Do tekstu.. | | |
Przegląd archiwum streszczeń
|
 |