Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
150.455.313 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7289 tekstów. Zajęłyby one 28737 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 962 głosów.
Nowości w sklepie:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Rozum bez zakasanych rękawów i gotowych do czynności rąk jest mało wart."
Przegląd wyników wyszukiwania

Głęboko religijny niewierzący
Richard Dawkins (27-05-2007)
Wielu - i to wybitnych - współczesnych naukowców głosi poglądy, które można by traktować jako przejaw wiary religijnej. Zwykle jednak, jeśli przeanalizujemy je nieco dokładniej, okazuje się, że sprawa nie jest wcale prosta. Sporo wielce niefortunnych nieporozumień bierze się stąd, iż ludzie często nie potrafią odróżnić czegoś, co można by nazwać "religią typu einsteinowskiego" od religii opartej na wierze w byt nadnaturalny. Efektowne zakończenie "Krótkiej historii czasu" Stephena Hawkinga - "[...] poznamy wtedy bowiem myśli Boga" - równie często jest mylnie interpretowane. Książka "Świętość natury" biologa komórkowego Ursuli Goodenough pobrzmiewa jeszcze silniejszą nutą religijną. Autorka sama określa się mianem "religijnej naturalistki". Quasi-mistyczny stosunek do przyrody i Wszechświata jest postawą dość częstą u naukowców oraz osób o racjonalistycznym nastawieniu i nie pociąga za sobą wiary w sferę nadprzyrodzoną. Do tekstu..
Żydzi rządzą biznesem i zabili Jezusa
Andrzej Kleina (27-05-2007)
Badanie przeprowadzone przez Anti-Defamation League w pięciu krajach Europy wskazuje, że wzrasta w nich wyraźnie antysemityzm, przejawiający się m. in. przekonaniem o zbyt wielkiej roli Żydów w biznesie i finansach. Ponadto 20% badanych stwierdza, że to Żydzi ponoszą winę za śmierć Jezusa."Wielka liczba Europejczyków nadal jest dotknięta antysemickimi postawami, do których zaliczyć należy podtrzymywanie klasycznych antysemickich plotek i teorii spiskowych, prześladujących Żydów od stuleci" - piszą autorzy raportu dla mediów. Badanie przeprowadzono na grupie 2714 dorosłych osób we Francji, Włoszech, Hiszpanii, Polsce i w Niemczech. Wskazuje wzrost postaw antysemickich w wielu aspektach, w porównaniu z podobnymi analizami, przeprowadzanymi w 2005 r. Do tekstu..
Teczka pisarza – mezalians dla psa
Agnieszka Zakrzewicz (27-05-2007)
Kogo na świecie może obchodzić "Teczka pisarza"? Czy dla milionów wiernych czytelników, jakich Ryszard Kapuściński ma we wszystkich krajach świata - ma jakieś znaczenie, że istnieje "teczka Kapuścińskiego" i że on musiał - po to, aby wyjechać z Polski - współpracować z wywiadem MSW, w komunistycznym państwie, jeszcze przed upadkiem Muru Berlińskiego, kiedy świat był podzielony na dwa bloki? Dlaczego zatem upubliczniać "teczkę Kapuścińskiego", w sposób tak obrzydliwie niesmaczny? Dlaczego zatem niszczyć w sposób tak karłowaty autorytet największego polskiego reportera i pisarza tuż po jego śmierci? - jedyna usprawiedliwiająca odpowiedź, jaką znajduję to: "z narodowej głupoty". Do tekstu..
Na obraz i podobieństwo
Andrzej Koraszewski (27-05-2007)
Toczy się na polskiej arenie politycznej nieustający konkurs Mister Polonia, kto bardziej na obraz i podobieństwo stworzon. A to Rydzyk, a to Giertych, a to Jurek jurorów zachwyci, chociaż z Braćmi konkurować trudno. Piękni są i ani chybi to oni są najbardziej podobni. Jak nie patrzeć, wykapany Ojciec. (Liberalni chrześcijanie enigmę udają, do Tajemnicy próbując się upodobnić.) Co do mnie, nie podzielam smutku poety, podejrzewając, iż to podobieństwo ma swoje korzenie w fakcie, iż obcujemy z wypychanymi na ołtarze autoportretami. Łatwo mi mówić, kiedy żadnej pokusy kłaniania się bałwanom nie odczuwam. Śmiech pusty ze smutkiem mi się miesza, gdy tak mocno stoję obiema nogami na straconej pozycji. Uczciwie mówiąc, wolałbym, żeby tego konkursu piękności wcale nie było. Do tekstu..
Cywilizacja śmierci? Diabła tam! Prawo do śmierci!
Elżbieta Binswanger-Stefańska (27-05-2007)
No tak, wydrwiwam i wygwizduję relacje w (niektórych) polskich mediach z tego co się dzieje w Szwajcarii w temacie eutanazji. Jest mi nawet trochę przykro, że tak się po pani Oli przejechałam. Ale co tu rzec? Bój się Boga, dziewczyno, poważne dziennikarstwo to odpowiedzialna robota! Przypuszczam nawet, że tekst do Rzeczpospolitej został napisany w tzw. "dobrej wierze". Cóż, w dobrej wierze niejeden fakt tak można poprzekręcać, że i sam diabeł się nie wyzna. To rzeczywiście horror, takie dziennikarstwo. A cóż to za retoryka: Zurich europejską stolicą śmierci. Zapach śmierci. Szwajcaria ze spokojem mówi: Po co żyć? Przecież to jest męczące. Pokręcona godność. Uśmiercanie ludzi. Przemysł eutanazyjny kwitnie. Farmaceuci opracowują wymyślne śmiercionośne mikstury. Pseudonaukowcy konstruują coraz to nowe maszyny do zabijania. Kursy, jak skutecznie rozstać się z życiem. No i oczywiście skacząca do oczu "cywilizacja śmierci". Do tekstu..
Drugie i trzecie pierdnięcie Kasztanki
Zbysław Śmigielski (27-05-2007)
Uprzedzam: teraz będzie trudniej. Rzecz jasna, bez przesady. Palców starczy, bo to nie będą jakieś głupie całki czy jak im tam, logarytmy. Musimy się uczyć tego, co umie nie tylko Kasztanka, ale także co bardziej rozgarnięty koń w cyrku. No tak, chodzi o liczenie. Zdaję sobie sprawę, to ryzykowne zadanie. Niby wszyscy Polacy potrafią liczyć, ale potrafią liczyć na coś. Na Dziewicę Maryję. Na sprawiedliwość dziejową. Na wodza. Na sojuszników. Ale na siebie - nie. Na siebie nie potrafią. Nawet jest jeszcze gorzej. Polacy nie odróżniają, że liczyć na coś to nie znaczy to samo, co liczyć coś. Dlatego kapitalizm u nas nie tak dobrze wychodzi. Jest tylko kilku asów. Ale po kolei. Najpierw policzmy to, z czym się wszyscy zgadzamy. To, co nam bardzo potrzebne. Bez czego trudno nam żyć. Co nam się należy po sprawiedliwości, a co nam obca przemoc zabrała. Do tekstu..
Status prawny muzułmanów we współczesnej Polsce
Paweł Borecki (22-05-2007)
Przedstawione okoliczności sprzyjają opracowaniu zawczasu planów polityki wyznaniowej państwa wobec islamu na wypadek dynamicznego wzrostu jego wyznawców lub wybuchu konfliktów społecznych związanych z tą religią. Brak jest jednak jakichkolwiek danych świadczących o działaniach naczelnych organów władzy państwowej tym zakresie. Należy w związku z tym zauważyć, że potencjalny zakres działań państwa wobec omawianej mniejszości jest wyraźnie ograniczony przez liberalne zasady stosunków wyznaniowych wyrażone przede wszystkim w przepisach Konstytucji, Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz ustawy o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. Do tekstu..
List otwarty filologa w obronie mądrego dziecka
Dariusz Kot (21-05-2007)
W jednym z ostatnich numerów "Tygodnika Powszechnego" (20/2007) ukazał się zapis dość niezwykłej rozmowy: niezwykłej jak na rozmowy prowadzone za pośrednictwem mediów. Nosi ona tytuł "Czy może być tak, że Go nie ma?" i zawiera pytania, zadane ks. biskupowi Antoniemu Długoszowi przez małego Michała Różyckiego. Zawiera także oczywiście odpowiedzi biskupa. Seria pytań okazała się tak trudna dla mamy Michała, że zwróciła się ona z prośbą do opiekuna lokalnego Kościoła, jakim w tradycji chrześcijańskiej jest właśnie biskup. Na tle głębokich pytań Michała faktycznie bardzo blado wypadają biskupie odpowiedzi. Do tekstu..
Ucieczka
Bartosz Jastrzębski (19-05-2007)
Zawsze potępiano eskapizm. Uważano, że ucieczka jest rozwiązaniem niegodnym, tchórzliwym i kompromitującym. Rozwiązaniem nadto pozornym. Założenie było więc takie: każdemu czasem chce się uciec, zerwać pajęczynę zależności, którą z konieczności się obrosło w toku życia, usamotnić się, zmienić radykalnie otoczenie na nowe i obce i obcością ową się raczyć i upajać niczym najprzedniejszym eterem, ale chęć tę należy za wszelką cenę powstrzymać. Trzeba bowiem stać twardo i zbierać ciosy, wdychać zatęchłe powietrze, znosić cierpliwie jadowite wpływy i morowe wyziewy otoczenia, pogrążać się w bagnie z wysoko i dumnie podniesionym czołem. I dlatego, mając jedno, kruche życie, człowiek śni po cichu, że kiedyś powie temu światu imperatywów: precz! I to bez względu na fakt, że jest on solidnie zamocowany głęboko pod skórą i wydarcie go pozostawi bolesne i trudno gojące się rany. Bowiem kierat codzienności odłazi wraz z mięsem. Do tekstu..
Aborcja według św. Augustyna
Agnieszka Zakrzewicz (17-05-2007)
W 1991 we włoskim miasteczku Aquila powstała Biała Armia - ruch antyaborcyjny założony przez brata Giovanniego Antonucci, który z błogosławieństwem burmistrza miasteczka odprawiał pogrzeby płodów wyniesionych z miejskiego szpitala na cmentarz komunalny. W szybkim czasie powstał w Aquila pomnik ku czci dzieci nienarodzonych, który stał się symbolem włoskich antyabortystów. Biała Armia zaczęła organizować także spotkania kółek różańcowych małych dzieci modlących się za dzieci nienarodzone. Moda na makabryczne pogrzeby płodów w białych trumienkach, często z udziałem kolejnych małych dzieci, stała się we Włoszech popularna. W maju 2000 do siedziby Białej Armii wkroczyła włoska policja. Ksiądz Antonucci został oskarżony o defraudację kilku miliardów lirów, a także o przestępstwa seksualne w stosunku do niektórych parafianek, które były przetrzymywane na plebanii i gwałcone. Do tekstu..
Patriotyzm lustracyjny
Daniel Zbytek (16-05-2007)
Kiedy w lipcu 1772 roku wkroczyły do tutejszej okolicy oddziały wojsk austriackich od strony Rzeszowa i Jarosławia, wypędzając i rozbrajając resztki oddziałów Barszaczan ... Nikogo to zbytnio nie dziwiło... Dziwił się niezmiernie ludek i oczom wierzyć nie chciał, gdy oficerowie i żołnierze - miast grabić i zabierać siłą środki żywności - na migi domagali się tych artykułów, lecz - o dziwo! Płacili za nie miedzianymi "bucakami". Wojska najeźdźczej, wrogiej Polsce armii zachowywały się lepiej, po prostu po ludzku, niż własna polska armia owianych legendą powstańców z Bara. Kilka stron wcześniej autorzy opisują, jak to panowie z oddziałów Barszczan kazali zaćwiczyć batogami na śmierć kilku "chłopków", którzy chcieli przystąpić do powstania i walczyć o Polskę razem ze szlachtą. Do tekstu..
Ci fanatyczni ateiści
Dan Gardner (15-05-2007)
Kiedy facet, który ma dostęp do guzika atomowego, wierzy, że koniec świata może nadejść lada dzień i że to jest dobre, wówczas ci, którzy wierzą, że tylko jedno życie przypada na jednego klienta, mają problem. Ludzi, którzy odważają się mówić o tym jasno i wyraźnie nazwano "nowymi ateistami". Nazywa się ich także fanatykami, którzy są dogmatyczni, zapamiętali i nietolerancyjni wobec poglądów innych - twierdzi się, że są lustrzanym odbiciem ekstremistów religijnych. Jak pisał jeden z dziekanów angielskiego uniwersytetu na łamach "Guardiana", Richard Dawkins "jest tak samo fundamentalistą, jak ludzie podkładający bomby w metrze". Niektórzy twierdzili nawet, że tacy ateiści przyczyniają się do "kryzysu cywilizacji". Do tekstu..
Ustawa z 9 grudnia 1905 o rozdziale Kościołów od Państwa (15-05-2007)
W XX w. francuska ustawa z 1905 r. stała się wzorem regulacji stosunków wyznaniowych dla szeregu państw, wprowadzających rozdział kościoła od państwa. Jej rozwiązania zostały zaakceptowane przez ewangelików i wyznawców judaizmu, kategorycznie zaś odrzucił i wyklął je papież, bowiem akceptując stowarzyszenia kultu, Kościół katolicki musiałby się zgodzić na organizowanie corocznych walnych zgromadzeń stowarzyszeń kultowych i na składanie sprawozdań finansowych wobec osób świeckich. Ustawę tę należy traktować przede wszystkim jako przejaw politycznego pragmatyzmu obozu republikańskiego, jako akt samoobrony wobec politycznych aspiracji Kościoła i środowisk klerykalnych. Po raz pierwszy w Polsce przedstawiamy pełne tłumaczenie tej doniosłej ustawy. Do tekstu..
Kłamca lustracyjny
Andrzej Koraszewski (14-05-2007)
Poseł Arkadiusz Mularczyk jest kłamcą lustracyjnym (lustracyjnym o tyle, że jego kłamstwo dotyczyło lustracji). Takie jest moje przekonanie i gotów jestem go bronić przed każdym gremium. Podstawą mojego przekonania jest reakcja posła na zarzut, że zataił przed Trybunałem Konstytucyjnym swoją wiedzę o zawartości teczek sędziów tego Trybunału, których oskarżył o współpracę z SB. Zarówno okoliczności jak i fizyczne reakcje posła podczas wystąpienia przed Trybunałem, wskazują ponad wszelką wątpliwość, że poseł kłamał. Zarejestrowały to kamery telewizyjne. Do tekstu..
Esperanto a myśl wolna
H. Halpern i A. Żbikowski (14-05-2007)
Jeśli wszystkie języki cywilizowane posiadają prawie że jeden wspólny słownik wyrazów obcych i naukowych, przewyższający swą objętością słowniki słów odrębnych, narodowych, dlaczegóż nie umówić się, iż także dla tej pozostałej mniejszej części słownika zrobimy słownik jeden, wspólny, jednakowy, i to nie dowolny, z powietrza wzięty, jak to było z poprzednikiem Esperanta - Wolapükiem, lecz na zasadzie demokratycznej, tj. zasadzie większości, a więc składający się z tych słów, które przez największą ilość dzisiejszych cywilizowanych narodów są używane? Na tych właśnie zasadach - najprostszej struktury gramatycznej i największej międzynarodowości słownika opartą jest budowa języka Esperanto. Do tekstu..
O tolerancji słów kilka
Andrzej Kleina (14-05-2007)
Jeżeli prawdą jest, że tolerancja to forma wyrozumiałości, liberalizm w stosunku do cudzych wierzeń, poglądów postaw, czy też postępków, a tolerancyjność to brak rygoryzmu i pobłażliwość, to sądzę przede wszystkim, że postawienie pytania, czy Polacy są tolerancyjni jest niewłaściwe. Nie istnieje tolerancja w ogóle, jak nie istnieje strach w ogóle... Do tekstu..
Nie zamykać utworów w lodówce. Creative Commons
Paweł Franczak (13-05-2007)
Creative Commons powstało w 2001 r. w USA, jako inicjatywa Lawrenca Lessiga, profesora prawa na Uniwersytecie w Stanfordzie oraz prawników i intelektualistów, zajmujących się zagadnieniem dóbr intelektualnych i tzw. Kulturą 2.0 - alternatywą dla panującego obecnie "systemu". Zasada działania CC jest prosta: każdy muzyk, (ale też fotograf czy pisarz) może wybrać jedną z licencji, która określa, co wolno odbiorcy. Uczestnicy konferencji "Kultura 2.0", która odbyła się w zeszłym roku w Warszawie stwierdzili: "Polskie Radio czy Biblioteka Narodowa są dumne, że chronią utwory przed użyciem, zamykając je w lodówce". Do tekstu..
Szczerbiec na gwoździu czyli pierdnięcie kasztanki
Zbysław Śmigielski (11-05-2007)
Można, rzecz jasna, z grubej rury: Polska to naród szczególnej bożej troski, przedmurze chrześcijaństwa i cywilizacji (co tam komu wygodnie), zawsze jesteśmy gotowi do poświęceń nawet w cudzej sprawie. I zawsze otoczeni wrogością. I niedoceniani. Ale przyjdzie czas, kiedy prawda przebije ciemności i jak święta oliwa namaści umęczoną Polskę, by zapewnić jej miejsce właściwe w świecie. Można by według Piłsudskiego: Polacy to naród idiotów, żeby nimi rządzić, trzeba ich wziąć za pysk i nakopać w spodnie. Rządzić żelazną wolą. Parlament ma to uchwalać, co mu się nakaże. Nieposłusznych na wydmy. Ciemnych do roboty. Oliwy używać tylko na Jasnej Górze i we święta w katedrach. Wtedy jest porządek.Można by więc z patosem i poczuciem krzywdy, można by szyderczo albo tylko zgryźliwie. Do tekstu..
Klęska w KK
Elżbieta Binswanger-Stefańska (07-05-2007)
Pewnego pięknego poranka świat obiegła mrożąca krew w żyłach wiadomość: Klęska w Krainie Królików. Dodajmy: klęska urodzaju. Wszyscy poczuli się co najmniej podle, bo przecież każdy lubi króliki, sympatyczne skądinąd zwierzątka. Same króliki też poczuły się w najwyższym stopniu zaalarmowane, nikt przecież nie lubi, żeby mu wytykano, że jest go za dużo, przekroczył limit i trzeba go będzie zredukować. Drastycznymi metodami na dobitek, przy czym słowo "dobitek" nabrało odtąd zupełnie nowego, złowieszczego wyrazu. Międzynarodowa Najwyższa Rada Królików obradowała już od jakiegoś czasu tajnie nad tym palącym problemem, ale żadnych rezultatów obrad, ze zrozumiałych zresztą względów, jak nie było widać, tak nie było. Do tekstu..
Koniec tajemnicy Całunu Turyńskiego?
Aleksander Głowacki (03-05-2007)
Całun Turyński to tkanina, która spowijała ciało Jezusa, kiedy ten spoczywał w grobie - tak twierdzi część badaczy relikwii skupionej wokół STURP'u (Shroud of Turin Research Project). Koronnym argumentem na poparcie tej tezy jest fakt, że całun wydaje się posiadać kilka dość specyficznych cech, które wydają się wyprzedzać swoją epokę o całe wieki (to, że tak nie jest udowodnię za chwilę). Wśród naukowców zajmujących się badaniem płótna zarówno przeciwnicy, jak i zwolennicy mają swoje argumenty. Niemniej jednak zawsze, kiedy przedstawiane są racje na niekorzyść płótna ktoś z jego zwolenników zawoła: "jeśli jesteś taki mądry to zrób podobne płótno z wykorzystaniem metod znanych w średniowieczu". Jak zamierzam udowodnić, można zrobić podobny wizerunek z wykorzystaniem metody prostszej niż mogłoby się badaczom płótna wydawać. Swoją tezę poparłem doświadczalnie. Do tekstu..
Podróż i kilka refleksji o religii i ideologii
Mirosław Kostroń (03-05-2007)
Naturalnie przebiegające procesy sekularyzacyjne w Europie doprowadziły do załamania idei Kościoła konstantyńskiego. To prawda, że katolicyzm nie jest tam tak masowy, jak w Polsce. Jednak ci, którzy pozostali przy Kościele reprezentują bez porównania wyższy poziom niż przeciętny polski katolik. Kościół konstantyński przetrwał w nienaruszonej formie już tylko w Polsce. Cała działalność polskiego papieża sprowadzała się do przywracania Kościołowi cech konstantynizmu. Działania te w skali świata nie mają najmniejszych szans powodzenia. Katolicyzm konstantyński może być jednak zagrożeniem w skali pojedynczych państw. Może się zdarzyć, że grupa oszołomów przejmie całkowitą władzę. Mogą przemienić życie obywateli w istny religiancki obóz koncentracyjny. Państwo zbójeckie zbliża się ogromnymi krokami. Zbójcy uwiesili na szyjach krzyże i udają rycerzy - strażników chrześcijańskiej moralności i polskości Do tekstu..
Antyklerykalne graffiti we Włoszech
Agnieszka Zakrzewicz (02-05-2007)
Przewodniczący episkopatu Włoch, bp Angelo Bagnasco, powiedział o związkach pozamałżeńskich: "Są wynaturzeniem, jak pedofilia i kazirodztwo". Włoska prawica, z Silvio Berlusconim na czele, broniła prawa Kościoła do wypowiadania własnych opinii, choć z drobnym dystansem. Katolicy lewicowi nie wypowiadali się wcale, apelując jedynie, by wypowiedź biskupa Bagnasco nie była przedmiotem niepotrzebnych polemik, mogących zaostrzyć konflikt pomiędzy niewierzącymi i katolikami. Konferencja Episkopatu Włoch bardzo szybko zorientowała się, że został popełniony wielki polityczny błąd i jeszcze tego samego dnia próbowała zrzucić winę na media: "Słowa Przewodniczącego KEW zostały źle zinterpretowane". Za późno. Włosi dobrze zrozumieli, co biskup Bagnasco ośmielił się powiedzieć. Do tekstu..
Esteta kontra dyktator
Nikolay Daskalov (02-05-2007)
Niedbały, ironiczny, leniwy, przenikliwy, wysmakowany w rozkoszach i próżności, Petroniusz wierzy tylko w to, w co powinien wierzyć. Uznaje panteon bogów, ale jako poetycką mitologię, nie wierząc w nich. Moralność Petroniusza nie ma żadnej wartości, poza zrozumieniem przez niego samego piękna. On nie może być okrutny, zły, mściwy, ale nie z pobudek humanitarnych czy moralnych czy humanistycznych, lecz świadomości własnej estetycznej indywidualności. Chrześcijaństwo głosi pewność a Petroniusz jako żywo boi się właśnie takiej pewności, ponieważ umarłby z nudy. Henryk Sienkiewicz wspaniale zademonstrował kolejną prawdę - często powtarzalny fatalny błąd inteligencji, która w czasach społecznego konfliktu i terroru ustawia się z dala od narodu Do tekstu..
Gdzie jesteśmy?
Andrzej Koraszewski (02-05-2007)
Kilka osób spoza Polski pytało mnie o komentarz na temat śmierci Barbary Blidy. Obawiam się, że o tej sprawie można mówić tylko w kontekście wcześniejszych działań rządzącej partii, a więc, systematycznego naruszania prawa, dążenia do podporządkowania władzy sądowniczej władzy wykonawczej, działań zmierzających do podporządkowania rządowi publicznych środków masowego przekazu, kroków mających na celu zastraszenie społeczeństwa. Demokratyczny rząd robiłby w takiej sytuacji wszystko, aby uniknąć jakichkolwiek podejrzeń. Zamiast oczywistej w takiej sytuacji próby zapewnienia procedury wyjaśniania okoliczności zdarzenia, która dawałyby pełną gwarancję, iż rząd niczego nie ukrywa, władze koncentrują się na prezentacji ofiary, jako osoby, której wina jest poza wszelką wątpliwością. Do tekstu..
Bezwyznaniowość
H. Halpern i A. Żbikowski (01-05-2007)
Bezwyznaniowość jest formalną nieprzynależnością do żadnego wyznania. Każdy świadomy wolnomyśliciel, nieuznający żadnych dogmatów religijnych, przez zdeklarowanie swej bezwyznaniowości zrywa z organizacją wyznaniową. Mimo iż były już precedensy, gdy władze administracyjne stwierdzały bezwyznaniowość poszczególnych osób, wszystkie niemal władze administracyjne zarówno państwowe jak samorządowe (z gorliwością godną lepszej sprawy!) systematycznie odmawiają stwierdzenia bezwyznaniowości i prowadzenia aktów stanu cyw. dla bezwyznaniowców, zmuszając petentów do przeprowadzania sprawy we wszystkich instancjach, aż do Ministerstwa Spr. Wewn., które uwzględnia skargi... Sytuacja prawna niewierzących w czasach II RP Do tekstu..
IV RP albo cogitus interruptus
Mariusz Agnosiewicz (01-05-2007)
Wjeżdżając z Czech do Polski od strony Náchodu i Kotliny Kłodzkiej niedaleko granicy wita nas Zajazd Kaczy Dołek (specjalność zajazdu: kaczka w sosie własnym). Można by pomyśleć, iż to symboliczna kpina na IV RP znanych z nieokiełznanego i niepokornego poczucia humoru Czechów. Ale przyjdzie i na Czechów kolej w naszych państwowych szamotaninach sąsiedzkich! Po przegranej "wojnie kartoflowej", w czasie której polski prezydent walczył z niemiecką satyrą, prawe i sprawiedliwe emocje rozpala sojusz polsko-estoński w demolce symbolicznej wymierzonej w Moskwę. Ile strat poniesiemy na tej romantycznej szarży jeszcze nie wiadomo. Wychodząc naprzeciw IV RP wydaliśmy "czarną książeczkę" obskurantyzmu polskiego na którą składają się lekkie kawałki czołowego felietonisty Racjonalisty, Andrzeja Koraszewskiego, okraszone ilustracjami znanego polskiego artysty-malarza i grafika, Andrzeja Płoskiego. Do tekstu..

Przegląd archiwum streszczeń

 Kryteria wyszukiwania:
 z działu:  
 z miesiąca:  roku aktualnego 
 z roku:    
 dowolnych  najnowszych  

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365