Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
252.687.277 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7343 tekstów. Zajęłyby one 28930 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..

 Czy wojna USA/Iran skoczy się w 2026?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 48 głosów.
Nowości w sklepie:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Polacy potrafią się wykończyć sami, bez pomocy ościennych mocarstw.
Przegląd wyników wyszukiwania

Profanacja Świątyni Mądrości (31-01-2006)
Jest inauguracja na jednej z najlepszych uczelni technicznych w Polsce. Siedzę i słucham wykładu o trzeciej zasadzie termodynamiki. Jestem nieco znudzony, bo nie lubię wykładów inauguracyjnych. Zerkam na zegarek i zaczynam się niecierpliwić, bowiem jeden z naszych najlepszych fizyków, gada już nazbyt długo. Widzę przerażenie immatrykulowanych świeżo studentów, którzy dopiero teraz zaczynają rozumieć w co wpadli! Uff, prelegent zmierza do końca. Poprawiam się w fotelu i... dobrze zrobiłem, bowiem jak usłyszałem konkluzję, to z pewnością bym spadł z krzesła! Otóż, ten wybitny fizyk kończy swój wykład stwierdzeniem: "Trzecia zasada termodynamiki jest ewidentnym (sic!) dowodem na istnienie BOGA!" Aula, która już wiele rzeczy słyszała w swojej historii, zamarła... Po chwili ciszy, rozległy się oklaski, zamieniające się po kilkunastu sekundach w burzliwe! Rozglądam się i ze zdumieniem stwierdzam, że najgorliwiej biją brawo ci, spośród moich kolegów, dla których jeszcze nie tak dawno podobna wypowiedź byłaby świadectwem niepoczytalności ich kolegi... Do tekstu..
Europoseł PiS chce burzyć synagogę (31-01-2006)
Jesteśmy zaszokowani propozycją posła PiS do Parlamentu Europejskiego Marcina Libickiego, który w dyskusji o dalszych losach synagogi w Poznaniu na łamach poznańskiej edycji Gazety Wyborczej zaproponował, żeby: "Synagogę odkupić od gminy żydowskiej i po ewentualnym wyburzeniu tego nie mającego dziś już żadnych estetycznych walorów budynku, zagospodarować stosownie do planów rewitalizacji tej części Starego Miasta" Do tekstu..
Dywersyfikacja czy dywersja?
Szymon Inkowski (30-01-2006)
Jeszcze nie tak dawno, bo dwa lata temu, najmodniejszą problematyką podejmowaną przy pisaniu prac dyplomowych była istota, zakres i środki przeciwdziałania korupcji. Pospolite ruszenie wymierzone przeciwko łapówkarstwu poskutkowało jedynie wyższym niż zazwyczaj natężeniem politycznego bełkotu, idiotycznymi pomysłami urzędników i nową kastą magistrów mogących pochwalić się mianem dyplomowanych speców od zjawisk korupcjogennych. Niestety sama korupcja zamiast zanikać, wciąż wzrasta w siłę. Nie chciałbym być złym prorokiem, ale mam, jak myślę, uzasadnione obawy, że krucjata na rzecz "dywersyfikacji nośników energii" podzieli los swojej korupcyjnej poprzedniczki. Do tekstu..
Kogo boi się ks. Dariusz Oko?
Adam Kalbarczyk (30-01-2006)
Bywają nieuczciwi i agresywni księża oraz niedouczeni doktorzy. Ks. Dariusz Oko, chcę w to wierzyć, jest wykształcony, miłuje swych bliźnich zgodnie ze wskazaniami Ewangelii i stara się być przyzwoitym człowiekiem. Zadaję więc sobie pytanie, skąd tak nieuczciwy, napastliwy i prostacki tekst w GW z 28-29 maja 2005 r. Zadaję to pytanie GW i sobie samemu. I stawiam hipotezę, że jeżeli ks. Dariusz to wykształcony, uczciwy i kochający innych człowiek, to tylko strach musiał dyktować mu taki tekst. Strach przed homoseksualizmem (i sobą samym może też?). Przyjrzyjmy się bliżej temu strachowi. Do tekstu..
Świat nie jest z tego, co pokażesz palcem
Artur Cieślar, Katarzyna Bocheńska (30-01-2006)
W ludziach ciekawi mnie dynamika, zmiany i przemiany. Nigdy nie jesteśmy przecież jednoznacznie określeni, choć tysiąc razy mamy pokusę etykietować, nazywać innych takimi a takimi. Jednak to nie wynika z naszej wiedzy, tylko z idiotycznego nawyku. Sądzę, że ogromną wartością jest stan nienasycenia. Nie chodzi tu o pazerność i pożądanie czegoś więcej, chodzi o stan, w którym odkrywając nowe rzeczy widzimy, że wciąż i wciąż coś jeszcze jest do odkrycia w nas i poza nami. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której siadam i mówię: No dobra, zrobiłeś już wszystko i na tym koniec. Do tekstu..
Boże, zbaw nas od religii!
Moris Farhi (29-01-2006)
Jednym z najmądrzejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem, był stary turecki Cygan, stajenny w cyrku. Pewnego wieczoru spotkaliśmy się przypadkiem, każdy z nas był ze swoimi przyjaciółmi, w knajpie we wsi nad Bosforem. Jak to często dzieje się w Stambule, połączyliśmy nasze stoliki i piliśmy razem całą noc. Dyskutowaliśmy o religii i polityce, palących problemach w muzułmańskim kraju, który nie tak dawno temu powstał z popiołów imperium otomańskiego, zniósł kalifat i opowiedział się za sekularyzmem. Stary Cygan nie czynił różnicy między religią i polityką. Jego zdaniem ludzkość dzieli się na dwie grupy: tych, którzy chcą dyktować masom i dlatego garną się do despotów i tych, którzy chcą swobodnie doglądać swoich ogrodów, bez zginania karku przed nikim. A ponieważ i polityka, i religia starają się o władzę nad ludźmi, były dla niego tym samym diabłem z dwiema różnymi - wymiennymi - twarzami. Do tekstu..
Podstawy aksjologiczne Konstytucji dla Europy
Dawid Bunikowski (27-01-2006)
Genezą Unii Europejskiej i Wspólnot Europejskich są integracyjne procesy gospodarcze oraz dążenie do pokoju. Integracja europejska od fundamentów ekonomicznej współpracy i idei dobrobytu oraz pokoju wkracza w fazę współpracy politycznej, której podstawą jest określona "wspólnota wartości": zasad i korzeni kultury europejskiej. Integracja bez wspólnych wartości oraz wizji przyszłości nie posiada żadnego sensu o charakterze perspektywicznym i rozwojowym. "Różnorodność" może oznaczać zróżnicowanie społeczne, historyczne, polityczne, ekonomiczne, obyczajowe, światopoglądowe etc. "Zjednoczenie" mimo tych "różnorodności" musi opierać się na wspólnych wartościach - "fundamencie aksjologicznym" Europy. Do tekstu..
Jerofiejew: Życie z idiotą
Andrzej Rymarek (27-01-2006)
Wiktor Jerofiejew, autor "Rosyjskiej piękności", "Encyklopedii duszy rosyjskiej", czy "Dobrego Stalina" znany jest z kreowania groteskowego świata, w którym rzeczywistość zlewa się z sennymi fantazjami. Nieustannie prowokuje i poddaje czytelnika ciężkim próbom wytrzymałości intelektualnej i obyczajowej. Wszystkie charakterystyczne cechy jego pisarstwa łączy z pewnością "Życie z idiotą" - zbiór nowel z lat 1978-1990. Jerofiejew snuje opowiadania bez pruderii, łamie konwenanse, szokuje. Sprawnie operuje metaforą i, choć w bulwersującej formie, pisze o rzeczach naprawdę ważnych - wolności, filozofii i miłości. Do tekstu..
Państwo neutralne światopoglądowo – ujęcie komparatysty
Paweł Borecki (26-01-2006)
Źródeł koncepcji neutralności światopoglądowej państwa można doszukiwać się już u schyłku XVIII wieku, w okresie poprzedzającym uchwalenie I Poprawki do Konstytucji USA, w konstatacji Tomasza Jeffersona, że "wypowiedź sąsiada, iż bogów jest dwudziestu albo że Bóg nie istnieje wcale, nie wyrządza mi żadnej krzywdy".
1. Termin i pojęcie neutralności
2. Historia kształtowania się zasady neutralności światopoglądowej państwa
3. Artykulacja zasady neutralności światopoglądowej państwa w orzecznictwie sądowym i prawie stanowionym
4. Treść pojęcia neutralności światopoglądowej państwa
5. Neutralność światopoglądowa a neutralność moralna państwa
6. Znaczenie zasady neutralności światopoglądowej państwa Do tekstu..
Do czego potrzebne nam słowa?
Zbigniew Karapuda (26-01-2006)
Najczęściej myślimy o słowach jako nośnikach informacji, potrzebnych do przekazania innej osobie. I tak też je traktujemy, jako lepiej lub gorzej dobrane, określenia tego, co myślimy. Tylko wtedy musimy sobie zadać pytanie jak myślimy? Najczęściej pada odpowiedź: "słowami", bo przecież jak inaczej można? Jednak, jeśli by tak było, to zupełnie nie potrzebowalibyśmy szukać odpowiednich słów do wyrażenia naszych myśli. A każdy ma zapewne takie doświadczenie, że to, co właśnie powiedział, jednak nie znaczy właśnie tego, co miał na myśli. Jakże wytłumaczyć tę sprzeczność? Może myślimy innymi słowami niż wypowiadamy? A może po prostu myślimy częściowo pozawerbalnie? Do tekstu..
Murphy w cyfrowym świecie
Andrzej Koraszewski (26-01-2006)
W ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii ukazała się książka Richarda Robinsona pod znamiennym tytułem: "Dlaczego kromka chleba zawsze spada masłem do dołu. Nauka o prawach Murphy'ego". Opowiedziawszy z grubsza o maszynerii naszego umysłu i jego różnych duchowych departamentach, Robinson zaczyna nas wprowadzać w tajemnice piekielnych sztuczek, które nam ów umysł płata. Reagujemy na słowa klucze, a resztę dopowiadamy sobie sami. Nie wierzysz, spójrz na niektóre komentarze do artykułów w tym serwisie, a zobaczysz jak często czytelnicy reagują raczej na poszczególne słowa niż na całą argumentację. Nasz umysł z docierających do nas fragmentów zdań ma tendencję do słyszenia tego, co chce usłyszeć. Wszystkie nasze zmysły działają na okrągło, ale ogromna większość sygnałów wysyłanych do naszego mózgu nie jest rejestrowana przez świadomość, stąd często mamy wrażenie, że coś wyczuwamy "szóstym zmysłem" (oczywiście nasz szósty zmysł oszukuje nas równie często jak pozostałe pięć). Do tekstu..
Płeć i język w miejscu pracy – style przywódcze
Joanna Smolińska (26-01-2006)
Dziewczęta wymieniają między sobą intymne sekrety, wyrastają na kobiety dążące w rozmowach do budowania więzi z rozmówcami. Chłopcy kierują się stylem nastawionym na rywalizację, niechętnie mówią o swoich problemach, wolą abstrakcję. Nie jest wykluczone, że taka sytuacja może wynikać z tego, że koncentrują oni bardziej swoją uwagę na aspektach poznawczych rzeczywistości. Kobiety natomiast nastawione są na budowanie więzi międzyludzkich. W rezultacie kobiety mówią więcej prywatnie, a mężczyźni publicznie. Mary Crawford natomiast dochodzi do wniosku, że mężczyźni mają tendencję do interpretowania pytań jako próśb o informację oraz dzielenie się problemami jako okazji do zaprezentowania własnej wiedzy fachowej. Wybierając takie właśnie strategie mężczyźni mówią językiem władzy. Do tekstu..
Dwa oblicza wiary
Marek Krakus (25-01-2006)
Oddziaływanie hormonów na psychikę kobiet działa silnie otwierająco na ich uczuciową część psychiki. Powoduje to, że są one bardziej podatne na oddziaływanie dziedziczonych form zachowań religijnych, mających uczuciową podstawę. Nawet u wyznających katolicyzm kobiet, a także części mężczyzn z dominacją sfery uczuciowej umysłu, pojawiają się skłonności do wierzeń i obrzędów magicznych, będących przejawem zachowań atawistycznych, wykształconych w trakcie tysiącleci ewolucji gatunku ludzkiego. U osób wierzących uczuciowo istnieje głębokie przekonanie o sile sprawczej modlitwy, duże znaczenia mają kontakty osobowe z osobami nieżyjącymi (kult Świętych i Matki Boskiej). Dominacja znaczenia kontaktów między osobami powoduje tendencję do personifikowania różnych zjawisk przyrodniczych i społecznych. Skłonności kobiet do wiary uczuciowej na ogół wzmagają się po urodzeniu dziecka, zaś u mężczyzn mogą się pojawiać się w podeszłym wieku (otwieranie się sfery uczuciowej umysłu na skutek zmniejszania się poziomu testosteronu). Do tekstu..
Indywidualizm a islam
Dirk Verhofstadt (25-01-2006)
Ten, kto jest obrońcą indywidualizmu, nie może traktować obojętnie stosunku islamu do jednostki. O tym problemie, pod wpływem lewicowej inteligencji i relatywizmu kulturowego, milczano dziesiątki lat. Relatywiści kulturowi akceptują bez słowa tradycje, wartości i formy obcowania, które są w danej kulturze przyjęte i stosowane, zakładając że nie mamy prawa osądzać innych z punktu widzenia naszej europejskiej kultury. Relacje między muzułmanami, muzułmankami a indywidualną wolnością są problematyczne. Ten sam problem istniał w środowisku katolickim i protestanckim jeszcze prawie do lat siedemdziesiątych XX wieku. Na szczęście ostatnie trzydzieści lat zdołały oswobodzić jednostkę od wszechwładzy religii. "Ile masz dzieci, babciu?" - pytała mała Ayaan. "Jedno" - odpowiadała babcia, bo jej osiem córek się nie liczyło. Uważała też, że ma tylko jednego wnuka. "A my?" - pytały Ayaan i jej siostra. "Wy będziecie naszej rodzinie rodzić synów". "Mam się stać fabryką synów" - myślała Ayaan. Masz być posłuszna - mówiła babcia. - Masz być cierpliwa. Masz słuchać Boga, ojca, męża, brata, rodziny, klanu. Od tego zależy twój honor. Za to dostaniesz nagrodę na tamtym świecie. Dla kobiet są tam daktyle i winogrona... Do tekstu..
Prawda?
Keith Sewell (23-01-2006)
Postawa sceptycyzmu epistemologicznego jest poprawna. Kant nie odpowiedział na logiczne zdemolowanie przez Hume'a zasady indukcji. Popper uratował naukę od epistemologicznego krachu Hume'a, ale nie uratował reszty ludzkiej wiedzy. Nauka, która jest w dostrzegalny sposób naszą najpotężniejszą formą wiedzy (ponieważ rzeczywiście można zobaczyć, że jest użyteczna; ponieważ jej metody i przewidywania umożliwiają nam wpływanie na rzeczywistość w pożądanym kierunku; oraz ponieważ faktycznie widać jej wzrost poprzez wzrost zasięgu jej stosowania, moc wyjaśniającą i wewnętrzną spójność), została znowu postawiona na zdrowej logicznej podstawie dzięki zerwaniu wszystkich więzi między nią a naszym pojęciem "prawdy". Wraz z załamaniem się ostatniej propozycji na tym polu byliśmy zobowiązani do przyznania, że nie możemy uzasadnić naszej wiedzy jako prawdy obiektywnej. Postmodernizm jest interpretacją takiego przyznania się, stwarzającą problem dla naszej wiedzy. Nie powinniśmy byli zaakceptować ostatecznej porażki zakwalifikowania nauki jako prawdy obiektywnej jako problemu dla nauki - czy zresztą dla wszelkiej innej wiedzy ludzkiej - ale jako fatalnego w skutkach problemu dla prawdy obiektywnej. Do tekstu..
Presupozycje a zwroty jednoznaczne
Jerzy Kolarzowski (23-01-2006)
Technika legislacyjna stoi przed dylematem: albo przyswoi zdobycze najnowszego językoznawstwa i neurolingwistyki powoli zmieniając nawyki interpretatorów prawa, albo nadal tworzone będzie prawo trudne, a w wielu wypadkach już w chwili ogłaszania - błędne. W czasach współczesnych, kiedy Dzienniki Ustaw i i Monitor Polski zastępuje elektroniczna baza prawnicza, można zastanowić się, czy nie było by lepiej napisać ustawę o kilka stron dłuższą, za to przejrzystą dla wszystkich podmiotów stosującą ją w praktyce. Z całą mocą podkreślam, że w powyższych uwagach nie chodzi o promowanie po tylekroć wyklinanej kazuistyki. Kryzysy społeczne, jak uczą tego badania prowadzone nad przeszłymi epokami, często przejawiają się ogromnymi trudnościami w zakresie komunikacji społecznej. Trudności te niejednokrotnie wynikają z rozbieżności w sposobie rozumienia słów, a tym bardziej fraz znaczeniowych, przez ludzi wywodzących się z różnych grup etnicznych, społecznych, wiekowych, czy zawodowych. Prawo jako instrument polityki społecznej, zwłaszcza na etapie tworzenia, nie może symptomów tego zjawiska pomijać, czy nie zauważać. Odkrycie oraz sklasyfikowanie presupozycji może niekiedy znakomicie ułatwić konstruowanie oraz rozumienie wypowiedzi i tekstów perswazyjnych. Do tekstu..
Krótki szkic o przeklinaniu
Łukasz Mańczak (23-01-2006)
Intencją poniższego przyczynku myślowego nie jest obrażenie lub poniżenie kogokolwiek. Jest on tylko próbą wyrażenia mojej opinii o zjawisku wulgaryzacji języka, i co więcej samego procesu komunikacji, występującego dzisiaj nagminnie oraz posiadającego całą rzeszę zwolenników. Praca ta nie jest również wynikiem chęci pokazania swojej wyższości. Problem wulgaryzmów inspirował mnie już od dawna, z maturą zaś czy bez odpowiedziałbym tak samo - jakakolwiek edukacja, nie gra więc tutaj istotnej roli (jedyną zasługą moich studiów i szkoły jest może to, iż lepiej stawiam przecinki i jaśniej potrafię wyrażać swoje myśli). Do tekstu..
Nowy rząd i podatki
Teresa Jakubowska (23-01-2006)
Jeremy Rifkin w swojej książce "The European Dream" dowodzi, że przyszłość świata, jeżeli chcemy, żeby jak najwięcej ludzi partycypowało w jego dobrach i cieszyło się dobrą jakością życia, należy do państwa opiekuńczego typu europejskiego, także ze względu na jego większą efektywność ekonomiczną. Ogłosił więc odejście w cień "american dream", w którym każdy człowiek odpowiadał za swój sukces życiowy i nie oczekiwał żadnej pomocy państwa. Jest oczywiste, że w takim systemie zawsze spora część społeczeństwa jest zmarginalizowana i tworzy systemowy "odpad" ze wszystkimi tego konsekwencjami jak przestępczość, konieczność utrzymywania przez podatników rozbudowanego sądownictwa, więziennictwa i licznej drogo wyposażonej policji itd. Dwa miliony więźniów w amerykańskich więzieniach są tego najlepszym dowodem. Do tekstu..
Konserwatywne wątki w poglądach Machiavellego
Łukasz Siciński (23-01-2006)
Machiavelli z założenia chce, by jego dzieło oddziaływało: poucza, przekonuje do określonych wartości, nawołuje do przyjęcia konkretnych rozwiązań. Celem, który chciałby osiągnąć ma być zmiana dotychczasowego sposobu myślenia, odejście od pewnych wartości i przyjęcie innych (zdaniem Machiavellego lepszych), co ma w konsekwencji doprowadzić do wymiernych korzyści społeczno-politycznych. W mojej opinii idee, do których, czasami z ogromną żarliwością, przekonuje autor "Księcia" mają w dużej mierze charakter konserwatywny. Jak wiadomo, konserwatyzm ostatecznie ukształtował się dopiero w reakcji na Rewolucję Francuską. Idee te to pesymistyczny obraz natury ludzkiej i jego konsekwencje, specyficzny stosunek do przeszłości, swoisty program zmiany społecznej oraz antyindywidualizm. Do tekstu..
Jan z konfesjonału
Andrzej Koraszewski (22-01-2006)
Odszedł ksiądz Twardowski. Łatwo sobie wyobrazić jak słucha o dziecięcych grzechach, uśmiecha się w półmroku, zadaje pokutę. Nakarmisz za to siedemnaście ptaków i cztery myszki. Jedną w kościele, trzeba jej nasypać okruchów chleba za trzecim filarem. (Wczoraj ją tam widziałem.) Poza tym, proszę, narysuj wróbla, kosa i sikorkę. Odpuszczał grzechy i chichocząc stukał w malowane drewno.
Sądząc po wierszach, głęboko wierzył, że warto patrzyć uważnie na wszystko. Czasem w londyńskim metrze nagle widziałem śmierć z kosą jak zapałka, która stukała do drzwi po kanarka.
Mógłbym się z nim kłócić o Boga, tylko po co, machnąłby ręką i zwołał anioły z jamnikami. Przyleciałyby ptaki i skończyłoby się na śmiechu karmienia wróbli pod polną figurą. Do tekstu..
Bogate państwo wspiera biedny Kościół
Paweł Borecki (21-01-2006)
Opinia prawna w sprawie projektów ustaw o finansowaniu z budżetu państwa papieskich wydziałów teologicznych w Warszawie i we Wrocławiu oraz Wyższej Szkoły Filozoficzno-Pedagogicznej "Ignatianum" w Krakowie: Projekty są niezgodne z zasadą bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych obywateli, wyrażoną w art. 25 ust. 2 Konstytucji. Podejmując decyzję o finansowaniu działalności kościelnych uczelni teologicznych z budżetu państwa władze publiczne popierają rozwój i propagowanie katolickiej doktryny religijnej. Finansują bowiem jej nauczanie, kształcenie kadr duchownych i świeckich, które mają upowszechniać założenia doktryny katolickiej, w szczególności teologii, w społeczeństwie. Państwo wskazuje zatem czytelnie, że założenia katolicyzmu są mu bliższe, są lepsze, niż inne wyznania religijne, czy postawy światopoglądowe. Oznacza to odrzucenie ustrojowej zasady neutralność światopoglądowej władz publicznych. Do tekstu..
Spór wokół podatku liniowego w Polsce
Przemysław Łucyan (20-01-2006)
Spór dotyczący wprowadzenia podatku liniowego toczy się w naszym kraju od wielu lat. Większość ekonomistów uważa to rozwiązanie za korzystne, natomiast innego zdania jest większość polityków i część społeczeństwa. Obecnie w Polsce obowiązuje zarówno podatek dochodowy progresywny, jak i liniowy. Być może z tego faktu, że w Polsce już funkcjonuje podatek liniowy, niektóre grupy społeczne nie zdają sobie sprawy. Dlatego też tak łatwo udaje się części polityków tak bardzo go demonizować w oczach opinii publicznej. Postaram się przedstawić obecne uwarunkowania prawne, jeżeli chodzi o podatek dochodowy w Polsce oraz omówić propozycje wprowadzenia podatku liniowego, jakie miały miejsce oraz przedstawić, jak ten podatek wygląda u naszych sąsiadów, którzy zdecydowali się go wprowadzić. Do tekstu..
Zbrodnie i dzieci
Teresa Jakubowska (20-01-2006)
Policja sygnalizuje ogromny wzrost przestępczości nieletnich, żeby nie powiedzieć dzieci. W osiedlach bandy dziecięco-młodzieżowe stały się plagą. Przemoc przenosi się na szkoły, nauczyciele zaczynają bać się uczniów. Tymczasem statystyki przestępczości np. w tych stanach USA, które wprowadziły liberalizację aborcji jasno dowodzą, że 15-20 lat po wprowadzeniu liberalizacji, przestępczość znacznie spada. Po prostu ci, którzy mieli zaludnić więzienia - nie urodzili się. U nas działacze PiS są entuzjastami kary śmierci. Uważają, że lepiej powiesić 20-latka niż usunąć płód. Taka to bogo-ojczyźniana logika. Na dodatek według polsko-katolickiej mentalności płód jest traktowany niezwykle podmiotowo a ciało kobiety uważa się niemal za opakowanie płodu. Z chwilą urodzenia dziecko w Polsce nagle traci swoją podmiotowość, staje się przedmiotem władzy rodzicielskiej. Np. zgodnie z rozporządzeniem min. Handkego z dnia 12.8.1999 roku, będącego kwintesencją ciemnogrodu, aż do 18 roku życia uczestnictwo - w nieobowiązkowych zresztą - lekcjach wychowania seksualnego wymaga specjalnej zgody rodziców! Do tekstu..
Nasze poglądy w liczbach
Katarzyna Bocheńska (20-01-2006)
Dlaczego stawiamy pytania? Co nam dają pozyskane odpowiedzi? Czy da się zinterpretować rzeczywistość przez pryzmat kilku prostych zestawień statystycznych? Programy informacyjne, publicystyczne, prywatne strony internetowe i witryny wypełniają się sukcesywnie sondami, na przeróżne tematy. Skąd ta moda na mierzenie nastrojów ludzkich, gustów Polaków czy stosunku do zjawisk społecznych i wyborów egzystencjalnych? Do tekstu..
Przerażenie zmartwychwstaniem
Koło Antropologii Kulturowej w Olsztynie (19-01-2006)
Mark Twain, "Listy z Ziemi": "W niebie stworzonym przez człowieka wszyscy śpiewają! Człowiek, który nie śpiewał na ziemi, tam śpiewa; człowiek, który nie umiał śpiewać na ziemi, tam potrafi to robić... Równocześnie wszyscy grają na harfach - te miliony ludzi! - podczas gdy na ziemi najwyżej dwudziestu na tysiąc potrafiło grać na jakimś instrumencie względnie miało na to ochotę. Zastanówcie się nad tym ogłuszającym huraganem dźwięków - miliony, miliony głosów wrzeszczących równocześnie, a w tym samym czasie miliony, miliony harf zgrzytających zębami... Głęboko nabożni, starzy, siwowłosi mężczyźni poświęcają wiele czasu marzeniom o tym szczęśliwym dniu, kiedy odsuną od siebie troski życia i dostąpią radości tego miejsca. A jednak jak bardzo jest to dla nich nierealne i jak mało ich interesuje, świadczy fakt, że nie robią żadnych praktycznych przygotowań do tej wielkiej zmiany: nigdy żadnego z nich nie zobaczysz z harfą, nigdy nie usłyszysz, żeby ktoś z nich śpiewał... Zapamiętajcie sobie: w ludzkim niebie nie ma żadnych praktyk umysłowych, niczego, czym można by karmić intelekt. Zgniłby on tam w ciągu roku - zgniłby i cuchnął. A w tym stadium - zostałby świętym. Byłoby to błogosławieństwem, bo tylko święty może wytrzymać rozkosze tego domu wariatów". Do tekstu..
Inteligent – lepszy gość
Andrzej Koraszewski (19-01-2006)
Gdziekolwiek pojawia się tekst Barbary Skargi, czytam go z uwagą i nadzieją, gdyż niewielu jest w Polsce autorów mówiących tak jasno i tak wyraźnie o wartościach moralnych, które nie zrezygnowały z usług rozumu. "Gazeta Wyborcza" (13 stycznia 2006) opublikowała ważny tekst profesor Skargi o milczeniu przyzwoitości. Piękny tekst, z którym trudno się nie zgodzić, opatrzony został tytułem "Inteligencja zamilkła". Zabierając się za lekturę tego artykułu miałem nadzieję, że traktuje on o tym, iż rozum zamilkł. Barbara Skarga pisze jednak o warstwie, grupie społecznej określanej nazwą "inteligencja" i tu wyłania się poważny problem. Niemal pół życia spędziłem w krajach, w których nie ma inteligencji. W Szwecji i w Wielkiej Brytanii wspomnienie inteligencji jako warstwy społecznej wywołuje albo pytające uniesienie brwi, albo, jeśli ktoś zna Europę Wschodnią, zirytowane skrzywienie. Zgadzając się niemal ze wszystkim co Autorka mówi, nie szanuję i nie lubię inteligencji. Do tekstu..
Nowe wybory czy białe niedźwiedzie?
Grzegorz Omelan (19-01-2006)
W jaki sposób wyjaśnić wciąż dobre, a nawet lepsze niż przed wyborami, notowania społeczne PiSu? Jest wielce prawdopodobne, iż do obozu zwolenników rządzącej partii przeszło wielu głosujących na PSL, LPR, a także PO. Przyłączanie się do zwycięzców jest naturalną reakcją wyborcy w chwili, gdy okazuje się, iż jego partia nie uzyskała zadowalającego wyniku. Na "dłuższą metę" jednak taki wyborca nie gwarantuje głosu w faktycznych wyborach. Po kontrowersyjnych posunięciach zwycięzców szybko zrezygnuje z poparcia i zagłosuje na starych ziomków, tym bardziej, że ci, znajdując się w niektórych sondażach poniżej 5% progu, potrzebują głosów jak Małysz wyższej prędkości na progu. Pod warunkiem oczywiście, że zdecyduje się na udział w wyborach. Do tekstu..
ZASADA OSTROŻNOŚCI czyli strzeżonego Pan Bóg strzeże
Małgorzata Koraszewska (18-01-2006)
W numerze 9/10 2005 "Krytyki politycznej" Piotr Stankiewicz pisze o ekologii, żywności modyfikowanej genetycznie i "zasadzie ostrożności", gorąco popieranej przez rozmaite ruchy ochrony środowiska i obowiązującej także na polskich salonach politycznych i intelektualnych. Gdyby zasada ta obowiązywała w historii, mielibyśmy świat bez szczepionek, antybiotyków, rentgena, samolotów, rowerów czy elektryczności. Aspiryna nie zostałaby dopuszczona na rynek. Przypomnijmy, że kiedy rozpoczęły się budowy kolei, przodkowie dzisiejszych asekurantów twierdzili, że organizm ludzki nie wytrzymuje szybkości 50 km/h i człowiek umiera. Były także przypadki chorób po jeździe pociągiem, przypisywane "nienaturalności" przemieszczania się z taką szybkością. Rolników zaś straszono, że jeśli zgodzą się na budowę torów w pobliżu ich gospodarstw, to krowy przestaną dawać mleko. Na szczęście dla nas wszystkich duch Oświecenia był wtedy silniejszy i obskuranci przegrali. Według ekonomisty I. Goklany, gdybyśmy próbowali 6 mld ludzi przy pomocy technologii ekologicznych, wymagałoby to uprawiania 82% areału lądowego, zamiast dzisiejszych 38%. Wymagałoby to wycięcia lasów tropikalnych, nawodnienia Sahary i Pustyni Błędowskiej i wygnania żubrów z puszczy Białowieskiej. Mimo tych danych zwolennicy zasady ostrożności propagują "rolnictwo ekologiczne". Zdaniem indyjskiego biologa C.J. Prakasha jedynym wkładem "odnawialnego, ekologicznego" rolnictwa będzie odnawianie nędzy i niedożywienia. Do tekstu..
Jeśli któraś z tych książek cię znudzi, odłóż ją...
Joanna Wicher, Paweł Pollak (18-01-2006)
- Przeciętny Polak zapytany o literaturę skandynawską, jest w stanie wymienić, o ile w ogóle mu się to uda, "Świat Zofii" Josteina Gaardera.
- Sądzę, że o sukcesie Gaardera przesądziła bardziej tematyka jego książki i oryginalne ujęcie tematu niż narodowość autora. Nie zgodzę się natomiast z tezą, że tylko to nazwisko funkcjonuje w świadomości Polaków. Myślę, że średnio oczytany czytelnik, zapytany o pisarzy skandynawskich, wymieni Knuta Hamsuna, Augusta Strindberga czy Mikę Waltariego. No i oczywiście Astrid Lindgren. Do tekstu..
Kopernik rewolucjonistą?
Aleksander Doan (18-01-2006)
Z osobą Mikołaja Kopernika wiąże się wiele nieścisłości, które od dłuższego czasu, a szczególnie w przeciągu ostatniego stulecia, stanowiły przedmiot zainteresowania uczonych. Stosunkowo niedawno wśród biografów oraz historyków rozgorzały spory dotyczące m.in. narodowości czy religijności astronoma. Także praca i teoria Kopernika wzbudzały i do dziś wzbudzają pewne kontrowersje. Apogeum dyskusji kopernikańskich nastąpiło w 500. rocznicę narodzin wybitnego uczonego, kiedy wznowiono rozważania na temat rozmaitych, porzuconych niegdyś zagadnień biograficznych i dotyczących jego dzieła. Prowadzone wtedy liczne badania ujawniły dużo nowych faktów, które pozwalają nieco inaczej spojrzeć na osobę oraz twórczość wybitnego astronoma. Do tekstu..
Program wyborczy NSDAP
Wiesław Jaszczyński (12-01-2006)
Wpadły mi niedawno do ręki niemieckie, nazistowskie gazety z 1934 r. W świetle naszej dzisiejszej wiedzy i wydarzeń jest to ogromnie pouczająca lektura. W jednym z egzemplarzy gazety "Aufbau" w artykule "Program i jego wykonanie" omówiony był punkt 24. narodowo-socjalistycznego programu wyborczego. Spróbujmy prześledzić ten artykuł: "Domagamy się wolności dla wszystkich wyznań religijnych w państwie, do stopnia kiedy ta wolność nie zagraża ich istnieniu lub nie działa przeciw poczuciu obyczajów i moralności niemieckiej rasy.Partia, jako taka reprezentuje punkt widzenia pozytywnego chrześcijaństwa, bez wiązania się z określonym (konkretnym) wyznaniem. Partia zwalcza żydowsko - materialistycznego ducha wewnątrz i na zewnątrz nas i jest przekonana, że trwałe uzdrowienie naszego narodu może następować od wnętrza na zewnątrz na założeniu: dobro publiczne ponad dobrem jednostki". Do tekstu..
Zapiski londyńskie 1988/1989 cz. 10
Andrzej Koraszewski (12-01-2006)
W 1986 roku zacząłem pracę w Polskiej Sekcji BBC w Londynie. Jeden z punktów kontraktu zakazywał publikowania w jakichkolwiek środkach masowego przekazu poza korporacją. Pracowałem w miejscu stanowiącym znakomity punkt obserwacyjny, ale nie miałem możliwości wypowiadania się jako publicysta. Kiedy w 1988 roku upadek komunizmu stawał się coraz bardziej oczywisty, zacząłem prowadzić rodzaj dziennika. Mam wrażenie, że po szesnastu latach te zapiski mogą być małym przyczynkiem pozwalającym zrozumieć sytuacje w chwili obecnej. Obejmują one okres od maja 1988 do września 1989. Do tekstu..
Wolność i odpowiedzialność
Jerzy Kolarzowski (12-01-2006)
Styk historii i psychologii wypełnia zwietrzała mitologia, zinstytucjonalizowana religia lub ideologia wymuszająca posłuch przemocą. Korzenie tego rodzaju myślenia tkwią w totalitarnym systemie Platona. Różnica między "strukturalistą złudzeń" a twórcą nowych mitów jest zasadnicza. Twórca nowych mitów jest wolny, ale nie odpowiedzialny. Twórca strukturalnego złudzenia wie, że może się mylić, ale uważa, iż jego porządek jest lepszy, niż chaos. "Strukturalista złudzeń" przynosi ludziom bezpieczeństwo, nie zaś wolność. On jeden wie, że świadomie założone oszustwo, pod którym kryje się ograniczenie wolności, może zostać przyjęte tylko za cenę rzekomego bezpieczeństwa. Ludzie, gdy zorientują się, że ich oszukano będą mimo wszystko usprawiedliwiać oszustów. Lęk powoduje to, że ludzie godzą się na mniej wolności pod warunkiem, że nie będą musieli, ani za siebie, ani za innych odpowiadać. "Strukturalistą złudzeń" był każdy filozof, wkraczający na służbę tyranii. We współczesnym świecie zachodniej cywilizacji jest nim każdy obrońca wiary w Jedyność. Dzisiaj już sama prawda nie wystarcza i każdy w swej niepewności zostaje prywatnym "magiem" strukturalizującym swoje indywidualnie sklecone złudzenia. Do tekstu..
Dowody nieśmiertelności duszy u Platona
Łukasz Siciński (12-01-2006)
Analizując problem nieśmiertelności duszy Platon konstruuje swoiste rozumowania, które mają ową nieśmiertelność udowadniać. Takie dowody odnaleźć można w Fedonie, Fajdrosie i Państwie. Już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że niektóre z tych rozumowań pozostawiają wiele do życzenia. Jak pisze Reale, "Pomijając techniczne sformułowanie różnych dowodów, które mogą wzbudzić zakłopotanie i wiele różnego rodzaju dyskusji, jeden punkt zachowuje znaczenie dla każdego, kto wierzy w możliwość metafizyki: istnienie i nieśmiertelność duszy mają sens jedynie wtedy, gdy przyjmie się istnienie bytu ponadzmysłowego, który Platon nazwał światem idei, to zaś ostatecznie oznacza tyle: dusza jest inteligibilnym, metaempirycznym, niezniszczalnym wymiarem człowieka". Do tekstu..
Wittgenstein: Dwie filozofie języka
Ryszard Gnacy (12-01-2006)
Zarówno teoria obrazowania logicznego jak i teoria gier językowych, są jednymi z największych osiągnięć filozofii XX. stulecia, a twórcą każdej z nich jest Ludwig Wittgenstein. U korzeni tych teorii stoją jednakże - co nietrudno dostrzec - dwie różne filozofie języka. Wittgenstein - jako jeden z pierwszych myślicieli - dostrzegł wagę problematyki lingwistycznej. Język jest jedyną płaszczyzną, na której filozofia się werbalizuje. I choć z refleksją na temat istoty języka oraz jego stosunku do rzeczywistości spotykamy się już w pismach Gorgiasza czy w platońskim Kratylosie, to na dobrą sprawę dopiero zakrojone na szeroką skalę rozważania Wittgensteina dały początek wielu radykalnie odmiennym filozofiom języka. Do tekstu..
Henryk Elzenberg - etyk heroiczny
Piotr Klamann (12-01-2006)
Dlaczego lepiej być cierpiącym Sokratesem niż zadowoloną świnią? Hedonista odpowie, że skutki istnienia świni są niewielkie i szybko się wyczerpią, a owoce egzystencji Sokratesa przedstawiają się wielorako. Ale pamiętajmy, że przez skutki rozumiemy tutaj tylko skutki w obrębie "tego świata". Nie wdajemy się w dywagacje o nagrodzie wiecznej. Wyobraźmy sobie dwa możliwe światy. Jeden to świat zadowolonych świń, drugi - świat istot wrażliwych, inteligentnych, bogatych wewnętrznie, ale niezadowolonych. Robimy ankietę: który świat wybierasz? Miażdżąca większość wybierze świat świń, ale garstka wybierze ten drugi. Wybór tej niewielkiej grupki oparty będzie na wartościach niehedonicznych... Etykę Elzenberga można określić mianem "heroicznej". Heroiczna, bo po pierwsze wiele żąda od człowieka, i heroiczna, ponieważ zabiera wszelkie podparcia (w postaci wiary, religii, Boga). Wreszcie - wymaga absolutnego odcięcia się od wszelkiej interesowności w zdobywaniu cnót, ahimsy - odrzucenia jakiejkolwiek formy przemocy i konsekwentnego dążenia do wyzwolenia rozumianego jako wyrzeczenia się wszystkich pragnień i zbędnych uczuć. Do tekstu..
Nigdy nie było nam tak dobrze
Matt Ridley (09-01-2006)
Spotkałem niedawno Potrykusa w Monterey w Kalifornii. Filmował w porcie kaczki kamieniuszki; jest w równej mierze pasjonatem przyrody, co humanitaryzmu. Rozmawialiśmy o ptakach i o tym, jak odbudować populację brytyjskich skowronków. Potrykus powiedział, że powinno być możliwe takie genetyczne zmodyfikowanie pszenicy, by była równie wydajna przy wiosennym zasiewie. Przedstawiłem tę myśl w John Innes Centre, wiodącym centrum brytyjskich badań biotechnologicznych. Powiedziano mi, że w dzisiejszych czasach nikt nie będzie finansował genetycznej modyfikacji pszenicy - zieloni wystraszyli fundusze publiczne, a prywatni sponsorzy wrócili do wynajdowania nowych oprysków chemicznych, ponieważ w ten sposób spada na nich mniej gromów. Smutna wiadomość dla skowronków. Do tekstu..
POPiSowy Premier
Katarzyna Bocheńska (09-01-2006)
"Uczniowie i nauczyciele wiedzą, że czerwiec jest złym czasem na naukę. Dlatego - moim zdaniem - należy skrócić rok szkolny, aby nie przetrzymywać bezproduktywnie uczniów i nauczycieli w szkole" - Taki oto wniosek legł u podstaw decyzji premiera Kazimierza Marcinkiewicza dotyczącej skrócenia roku szkolnego 2005/2006. Intrygujące to posunięcie, zwłaszcza że dokonane z dnia na dzień. Czyżby były nauczyciel matematyki i fizyki w szkole podstawowej, który rozpoczął karierę polityczną w roku 1989, późniejszy wiceminister edukacji narodowej w rządzie Hanny Suchockiej przejął się losem uczniów i nauczycieli? Do tekstu..
Czy sądy tworzą prawo?
Dawid Bunikowski (07-01-2006)
Od lat podnosi się w doktrynie problem prawotwórstwa sądowego. Czy sądy rzeczywiście tylko "odtwarzają" sens przepisów? Czy także tworzą prawo? Zauważmy, że tworzenie prawa nie dotyczy tylko sądów, ale wszystkich organów stosujących prawo. Zauważmy również, że wykładnia twórcza, jak i odtwórcza, może mieć miejsce tak w pracy sądów, jak i administracji. Interpretatorem tekstów prawnych jest i sędzia, i każdy inny urzędnik. Nie ulega jednak wątpliwości, że stosowanie prawa przez sądy stanowi paradygmat praktyki prawniczej. Do tekstu..
Herrnhuci - niemieccy pietystyczni husyci
Sławomir Jeżmański (06-01-2006)
Herrnhuci, albo inaczej bracia morawscy, to saksoński odłam braci czeskich a zarazem odłam luteranizmu, kontynuatorzy husytów. To pietystyczna grupa religijna o silnym podporządkowaniu życia rodzinnego celom religijnym przy jednoczesnym egalitarnym społeczeństwie. Za cel stawiali sobie zlikwidowanie różnic stanowych, rasowych poprzez m.in. zniesienie poddaństwa. Wywodzili się z doktryny morawskiego husytyzmu - ruchu społeczno-religijnego narodzonego w Czechach (J. Hus) na początku XV wieku skierowanego przeciwko władzy politycznej papieża, zależności politycznej od Niemiec oraz ustrojowi feudalnemu. Do tekstu..
Wolni najmici
Andrzej Koraszewski (04-01-2006)
Wiele razy wyrażałem opinię, że w procesie wychodzenia z barbarzyństwa uczciwy handel może być ważniejszy niż walka o abstrakcyjne prawa człowieka, czy o wolność słowa. Wolni najmici, którzy mają za sobą niezliczone doświadczenia oszustw na wydmuszkę, niedotrzymanych kontraktów, złamanych słów przez pracodawców, kontrahentów i organa władzy i zwykłej pogardy na każdym kroku, mają również poza granicami swojego kraju rozbiegane oczy i przyspieszony oddech istot przekonanych, że pewne jest tylko to, co połknięte. Do tekstu..
Relatywizm Kościoła
Paolo Bonetti (04-01-2006)
Historia kościoła w drugiej połowie XX wieku, bardzo szybko przeszła od premodernizmu Pacelliego do postmodernizmu Karola Wojtyły, poprzez nieudane próby zbliżenia do modernizmu, w wykonaniu Roncalliego i Montiniego. W tym właśnie rzecz: kościół może być, pomimo papieskich anatem przeciw relatywizmowi, triumfalnie postmodernistyczny, lecz przez swoją konieczną wierność dogmatycznej koncepcji prawdy i etyki, nigdy nie zdoła spotkać się w sposób pozbawiony niejasności z modernizmem. Ten ostatni, w odróżnieniu od postmodernizmu, nie eliminuje kryterium rozróżnienia między prawdą i fałszem, lecz wyzwala go ze wszelkiej dogmatycznej sztywności, czyniąc go elastycznym instrumentem kontroli i uporządkowania doświadczenia. Do tekstu..
Podejmowanie decyzji w ujęciu dynamicznej psycholo
Robert Izdebski (03-01-2006)
Każdy z nas ma w głowie schemat (heurystykę) prawie do każdej sytuacji życiowej. Naturalnym dążeniem człowieka jest dopasowywanie dobrze dostępnych schematów w pamięci, do danego problemu. Często wystarczy jeden tylko wymiar (np. cena), aby podjąć decyzję, wszystko inne zostaje dołączone ze schematu. To schematy postępowania przyczyniły się do rozwoju człowieka. To one umożliwiły mu normalne funkcjonowanie, przeżycie i rozwój. Teraz wszystko się nagle zmieniło. Bardzo wiele rzeczy robimy pierwszy raz, przez co nie mamy do danej sytuacji schematów. Niestety, nasze umysły ich strasznie potrzebują, więc przypisują wartości domyślne ze schematów podobnych, najbardziej zbliżonych, ale przecież nie mamy wzorców. Skutek to totalny chaos i olbrzymie wahania prawie przy każdej decyzji. Czy jest na to lekarstwo? Do tekstu..
AXTEIZM (03-01-2006)
Powstaje europejski oświeceniowy ruch Wolnej Myśli, odrzucający Kościół Katolicki, chrześcijaństwo i religię. Nowy ruch, który rozpowszechnia się w Europie, nazywa się "Axteizm". To ruch ideologiczny, przeciwstawiający wierze i dogmatom - humanistyczny rozum, naukę i technologię. "Axt" z germańskiego "topór", "theos", "bóg". Czyli "Niech Bogu obetnie się głowę". Axteizm staje w obronie ludzkiej emancypacji, działa na rzecz praw człowieka, równouprawnienia kobiet i rozwoju. "Włochy są kolonią Watykanu" - twierdzi pisarz Ennio Montesi (włoscy laicyści pocieszają się, że choć Włochy są sklerykalizowane, to przecież w Grecji i Polsce jest jeszcze gorzej...). Axteizm propaguje swoje idee we Włoszech, ponadto bardzo szybko rozwija się w Hiszpanii, Anglii, Francji, Belgii, Szwajcarii, Holandii, Kanadzie i innych krajach. Czy dojdzie do Polski? Do tekstu..
Kościół i faszyzm włoski Mussoliniego
Mariusz Agnosiewicz (03-01-2006)
Pius XI powtarzał: "Mussolini został nam zesłany przez Boską Opatrzność". Życzyli zatroskani hierarchowie i innym takiego "męża Bożego": "Biedne Niemcy jeszcze nie znalazły swej opatrznościowej osobowości, ale i Francja również" - narzekał ówczesny watykański sekretarz stanu. Niemcy już lada moment też mieli otrzymać zbawiciela, ale Francuzi pozostali bez "zbawiciela", któryby utemperował "tak zwane wolności demokratyczne" - jak lekceważąco pisała Civilta Cattolica. Wbrew powojennym tuszowaniom i próbom przeintepretowywania ciemnych kart historii Kościoła przez usłużnych historyków i apologetów, naprawdę trudno jest zmazać tę plamę jaką nazbyt rozentuzjazmowany wodzem "silnej ręki" i katolickich przekonań kler przybrudził sutannę i sumienie. Kościół w sposób niejako naturalny ciąży ku władzy "silnej ręki". Jej też jest gotów udzielać szerokich usług propagandowych. Faszyzm nam dziś raczej nie grozi, ale rządy "silnej ręki" jak najbardziej. Dokładając do nich Opus Dei w rządzie, a rząd w Radiu Maryja - polskie społeczeństwo stoi przed eksperymentem, który jest zgoła nieprzewidywalny. Nie wiadomo czy i ile nowa władza zapewni Polakom "chleba i igrzysk", czyli na ile uszczęśliwi doraźnie Kowalskiego, ale wiadomo, że Polacy złożyli wolność, tolerancję i pluralizm na ołtarzu - tym samym, który jest w sojuszu z tronem. Aby bowiem mieszanka Bliźniaków, Ojca Dyrektora i Dzieła Bożego nie wpłynęła na te wartości społeczne negatywnie to jest równie prawdopodobne jak to, że kamień sam uleci w górę. A biskupi już głoszą, że nowy Wódz został zesłany przez Niebiosa... Do tekstu..
Leniwe maskotki...
Katarzyna Bocheńska (02-01-2006)
Wywiad z Tomaszem Szlendakiem autorem książki Leniwe maskotki, rekiny na smyczy. W co kultura konsumpcyjna przemieniła mężczyzn i kobiety. "Ile w tym jest socjologicznej kokieterii? Że puszczam do czytelnika takie socjologiczne oko? Że to niby lekka przesada z tym dzieleniem męskiego włosa na czworo i mnożeniem damskiego razy pięć? Że nie ma problemu, a socjologia, jak to socjologia, go wyjaskrawia i przepuszcza przez sitko wymyślnych metafor? Jeśli tak, to rzeczywiście, kokietuję trochę. Książka jest bez wątpienia kokieteryjna w tym sensie, że jej zadaniem jest czytelnika uwieść i spowodować w kobietach wzmocnienie wiary w swoje, coraz większe, możliwości, a w wypadku facetów ma być swoistą terapią wstrząsową, że nadszedł oto czas najwyższy, aby się zmienić". Do tekstu..

Przegląd archiwum streszczeń

 Kryteria wyszukiwania:
 z działu:  
 z miesiąca:  roku aktualnego 
 z roku:    
 dowolnych  najnowszych  

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365