Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
145.740.457 wizyt
Ponad 1060 autorów napisało dla nas 7275 tekstów. Zajęłyby one 28687 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 2888 głosów.
Nowości w sklepie:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Człowiek wciąż ma emocje na poziomie epoki kamienia łupanego, instytucje ze średniowiecza, a technikę o boskich możliwościach."
Przegląd wyników wyszukiwania

List otwarty do racjonalistów w sprawie Radia Maryja
Andrzej Tomana (30-09-2007)
Chcę Was przekonać, że trudno o większy dar losu i prawdziwe szczęście dla polskich racjonalistów niż Ojciec Dyrektor Rydzyk oraz zaapelować o nie przykładanie ręki do ataków na tego kapłana. Jego "dzieło" stało się z jednej strony wizytówką i największym sukcesem medialnym Kościoła ("Ja Panu Bogu codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio, co się nazywa Radio Maryja.", Papież JPII, 29.3.1995, Rzym), ale jest to, można by rzec, sukces pyrrusowy, który - o tym właśnie chcę Was przekonać - na dłuższą metę przyczynia się do laicyzacji i pracuje na naszą korzyść. Do tekstu..
Samiec Kaczyński i jego harem
Manuela Gretkowska, Marcin Szymaniak (26-09-2007)
Osobiste obsesje premiera wpływają na życie obywateli. Z jego wypowiedzi można wywnioskować, że jest mizoginem - nie znosi kobiet. Spójrzmy, jak protekcjonalnie traktuje swoją szwagierkę. Być może ta niechęć do kobiet wynika z jego sytuacji osobistej; z uzależnienia od matki. Ludzie z jego otoczenia, którzy go dobrze znają, powtarzają w wywiadach, że bez matki nie byłoby dużego sukcesu politycznego Jarosława Kaczyńskiego. W psychologii jest taka zasada, że jeżeli matka wywiera nadmierny wpływ na mężczyznę i go od siebie uzależnia, to efektem jest jego nienawiść do kobiet. On potrzebuje kobiet, otacza się nimi ale zarazem boi się ich i nienawidzi. Do tekstu..
Zanim skazano Dreyfusa (afera panamska)
Wojciech Orliński (20-09-2007)
Największa afera korupcyjna w historii kapitalizmu zaczęła się bardzo niewinnie: na międzynarodowym kongresie geografów w Paryżu, 29 maja 1879 roku. Uczony kongres uchwalił rezolucję wzywającą do wykopania kanału w poprzek przesmyku panamskiego, który połączyłby Atlantyk i Pacyfik. W grudniu 1880 Kompania Panamska wyemitowała 600 tysięcy akcji po 500 franków każda. Zadbano o przychylność prasy. Nie była to jeszcze korupcja na wielką skalę, ot, zwykła seria niewinnych "artykułów sponsorowanych", które nawet dziś przydarzają się najbardziej szacownym pismom. Wszystko to było jeszcze absolutnie legalne - wolna prasa w wolnym kraju może pisać co chce, i brać za to łapówki od kogo chce. Pod względem ideowego spektrum ówczesna prasa francuska była dość podobna do dzisiejszej prasy polskiej - liberalizm i konserwatyzm wyczerpywały listę tolerowanych ideologii (dopiero za ćwierć wieku Jaures założy "L'Humanite"). Do tekstu..
Plebiscyt
Andrzej Koraszewski (20-09-2007)
Wyniki sondaży na temat poparcia dla różnych partii politycznych nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że propaganda PiS jest dla znacznej części społeczeństwa przekonująca. Ludzie ci wierzą, że wódz i jego Partia rzeczywiście walczą z korupcją, nie odczuwają żadnego niepokoju z powodu załamania się trójpodziału władzy, odnosi się wrażenie, że demokracja nie jest dla nich żadną wartością, są głęboko przekonani, że ograniczenia praw obywatelskich, takie jak niekontrolowane zakładanie podsłuchów, ograniczenia niezawisłości sądów, nadzwyczajne uprawnienia władzy wykonawczej itp., są skierowanie wyłącznie przeciw grupom przestępczym i zwykłemu (uczciwemu) obywatelowi nie mogą zaszkodzić. W oczach znacznej części sympatyków wodza i jego Partii dodatkowym atutem jego kampanii jest sojusz z elementami nacjonalistycznymi, by nie powiedzieć faszystowskimi. Do tekstu..
O tożsamości narodowej Polaka
Wojciech Rudny (20-09-2007)
Niewątpliwie przyjęcie chrztu było kiedyś dziejową koniecznością, lecz dlaczego religia, która kiedyś odarła naszych przodków z ich tożsamości, wciąż wyznacza naszą tożsamość narodową? Uświadamiam sobie ten dramat, kiedy widzę zubożałych i całkiem zmarniałych potomków potężnych i prężnych, a co istotne samorodnych, niegdyś cywilizacji, których tożsamość narodową, tak jak naszą, konstytuuje dziś tylko i wyłącznie judeochrześcijaństwo w rzymskim obrządku i... Matka Boska różnych wsi i miast. W umysłach krytycznie myślących, rodzą się też pewnie pytania, m.in.: czy obrona wartości religii przyjętej przez naszych przodków z politycznego przymusu, nadal ma być uznawana za dowód patriotycznej miłości do kraju i narodu oraz politycznej mądrości? Czy dla takiej różnicy, jak różnica dogmatów i obrządków importowanych religii, warto było popełniać w Europie i poza nią tyle zbrodni? Do tekstu..
Życie bez Boga
Dirk Verhofstadt (20-09-2007)
Wszystkie religie zwalczają się nawzajem. W Kaszmirze, Sudanie, Palestynie, na Bałkanach, w Nigerii, na Sri Lance, w Indonezji i Północnej Irlandii występują przeciw sobie muzułmanie, chrześcijanie, buddyści, hindusi a jeszcze do tego protestanci i katolicy. Jednakże nie wolno nam zapomnieć, że prawdziwa walka tych religii przede wszystkim skierowana jest przeciw wiarołomnym, niewierzącym i ateistom. Guus Kuijer twierdzi: "Chrześcijanie i muzułmanie są bliżej siebie niż laickiego świata. Pewnego dnia się zjednoczą i wycisną z człowieka godność, tak jak wyciska się pastę do zębów z tubki". Francuski filozof Michel Onfray odwraca znane stwierdzenie Dostojewskiego, pisząc: "Ponieważ Bóg istnieje, wszystko jest dozwolone". Do tekstu..
Prekursorzy idei Zjednoczonej Europy
Waldemar Marciniak (20-09-2007)
Józef Retinger (1888-1960), jedna z najbardziej tajemniczych postaci w najnowszej historii Polski i świata. Ideą paneuropejską zainteresował się Retinger przypuszczalnie już w okresie I wojny światowej, jednak dopiero następny światowy konflikt uczynił zeń nieustępliwego rzecznika zjednoczenia Europy. Popierał koncepcję utworzenia konfederacji państw Europy Środkowej i Wschodniej lansowaną przez Sikorskiego. Marzył o rozszerzenie strefy pokoju, współpracy i dobrobytu na cały świat. Zależało mu zwłaszcza na zacieśnianiu więzi jednoczącej się Europy z Ameryką. W tym celu doprowadził do utworzenia w 1954 roku Grupy Bilderberg (od nazwy zamku Bilderberg niedaleko Arnhem w Holandii, gdzie odbyło się spotkanie założycielskie) zrzeszającej wybitne postacie świata polityki, gospodarki i nauki z obu stron Atlantyku. Do tekstu..
Lema nie ma mamy memy Lema
Elżbieta Binswanger-Stefańska (17-09-2007)
Kiedy w 1974 roku znalazłam się w Szwajcarii, wpadłam w sam środek ogrodu pełnego "dzieci kwiatów". Pod względem światopoglądowym nastawionych na odrzucenie wszystkiego co pochodziło od rodziców a poszukujących tego co nowe. Nowe były zwłaszcza inne, egzotyczne religie. Część ludzi ruszała do Indii, część do Ameryki Południowej... Wracała "nawrócona", "oświecona", "uduchowiona". Najpierw zespół bożyszcze - The Beatles, w ślad za nim kochająca go młodzież. Beatlesi medytowali w Indiach z joginem Maharishi Mahesh, inni znajdowali sobie swoich innych guru. "Poszerzano sobie świadomość" różnymi specyfikami z LSD na czele i marihuaną w ogonie. Wszystko to było fascynujące. Dla mnie fascynujące było przyglądanie się temu. Bez chęci wsiąknięcia, bez narkotyków, importowanych w plecakach bogów. Teraz myślę, że zawdzięczam to Lemowi. Lem mnie uodpornił. Byłam już zaimpregnowana Lemowymi memami. Do tekstu..
Obyczaje muzułmanów - ramadan w Algierii
Michał Christian (14-09-2007)
Wracam do nieśmiertelnego tematu ramadanu. W pracy wypytywałem robotnika, jak to wygląda u niego w rodzinie. On około 30 lat, dziecko 3 lata. Żona kupiona za 30.000 DA (ale jak mówią specjaliści żon się nie kupuje, ale daje wiano - ja nie widzę różnicy). Ceny od 30 do 70 tys. dinarów plus dopłata dla rodziców dziewczyny, około 10 do 15 tys. dinarów. A na przykład cena samochodu klasy fiat 125p lub porównywalne renault 9: cena państwowa 30 tys. DA (ale nie kupisz, bo brak), a na czarnym rynku 80 do 100 tys. DA. Ramadan: mój robotnik o nazwisku Ben Couche - zaczyna jedzenie wieczorem o 19.43, je bardzo szybko, prawie równocześnie zapala pierwszego papierosa, dalej je, ogląda telewizję, dalej je i pali jednocześnie. Twierdzi on, że do godziny 24. wypala paczkę papierosów. Potem drzemie. Przed świtem modlitwa dwie godziny. Do pracy przychodzi raczej zmęczony. Źle to widzę. Jest to durne i niedorzeczne. Do tekstu..
Lista lektur a Konstytucja
Paweł Borecki (14-09-2007)
Naruszenie wspomnianych norm konstytucyjnych polega na pominięciu w podanym zestawie szeregu znaczących dzieł literatury światowej oraz polskiej. Nie przewidziano ani jednego utworu prekursora literatury polskiej - Mikołaja Reja, czy Mikołaja Sępa Sarzyńskiego. W szkole średniej pomija się twórczość Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Razi zignorowanie w ramach listy lektur utworów Andrzeja Frycza Modrzewskiego oraz pism ariańskich (Braci Polskich). Twórczość tych autorów stanowi najwybitniejszy polski wkład do myśli politycznej Odrodzenia, jest ona także odzwierciedleniem idei tolerancji religijnej, stanowiącej chlubę Pierwszej Rzeczypospolitej. Całkowicie pomija się także twórczość czołowego myśliciela i działacza politycznego polskiego Oświecenia - Hugona Kołłątaja. Zupełnie nieobecna jest twórczość Gabrieli Zapolskiej na czele z "Moralnością Pani Dulskiej". Do tekstu..
Szaleństwo na punkcie genealogii w Ameryce
Steven Pinker (14-09-2007)
Fascynacja pochodzeniem od dawna jest częścią kondycji człowieczej. Z nastaniem jednak Internetu i technologii genomicznej genealogia wkroczyła w nową erę. Mimo fascynacji przedmiotem, pokrewieństwo jest zaskakująco ignorowane w naukach behawioralnych. Marsjanin czytający nasze podręczniki psychologii nie miałby najmniejszego pojęcia, że ludzie traktują swoich krewnych w inny sposób niż obcych. Wielu badaczy społecznych posunęło się tak daleko, że twierdzą, iż pokrewieństwo jest konstruktem społecznym bez żadnych związków z biologią. Przyjmując jednak, że kreacjoniści mylą się i że ludzie są wytworem ewolucji, byłoby zaskakujące, gdyby nasz gatunek całkowicie umknął potężnym siłom, które kształtują zachowanie organizmu wobec jego krewnych. Genetyka i teoria ewolucji przewiduje, że biologia pokrewieństwa na wiele sposobów zmienia nasze myśli i uczucia wobec krewnych. Do tekstu..
Kobieta w kulturze typu ludowego
Katarzyna Płóciennik (14-09-2007)
Czy kobieta ma duszę? Mizoginia Kościoła nie jest tutaj żadnym wymysłem. Jak podaje Stomma, strach przed kobietą nie ominął również Kościołów. Z ambon grzmieli kaznodzieje. Wygłaszali kazania, w których nawoływali do wstrzemięźliwości seksualnej. Kobiet nie obawiali się chyba tak bardzo, skoro wiele źródeł wymienia też liczbę dzieci, jakich się księża niekiedy 'dorabiali'. Najgorsze jednak jest to, że rzadko na samych manifestach się kończyło. 'Te wielowiekowe uprzedzenia Kościoła tłumaczono najczęściej przejętym przez wczesne chrześcijaństwo dziedzictwem wschodniego ascetyzmu oraz wpływami różnych odmian manicheizmu, w których (...) kobieta poczytywana była za 'wazę nieczystości', 'lirę szatana' itp.' Do tekstu..
Matka Boska i goździki
Mariusz Agnosiewicz (11-09-2007)
Jeśli prawdą jest, jak sądzą niektórzy, że tylko rzeczy smutne są piękne, to Portugalia jest jednym z najpiękniejszych krajów świata. Przeżyła swój gwałtowny projekt laicki oraz równie gwałtowną nań reakcję. Republika Portugalska została wprowadzona w 1910 r. Laicyzacja nie wolna była od przejawów przemocy. Minister Costa zapowiedział, że katolicyzm zostanie wykorzeniony w ciągu dwóch pokoleń. Kościół nie dawał sobie rady z połączonymi siłami masonów, wolnomyślicieli, demokratów i liberałów. Na pomoc wezwano samą Matkę Boską, która w Fatimie opowiedziała się przeciw liberalnej i bezbożnej demokracji. Im bardziej rząd był ateistyczny, im bardziej ograniczał wolność wierzenia, tym wyraźniej widziano Matkę Boską w dziwnych zjawiskach atmosferycznych ("cud Słońca") nad Fatimą. Do tekstu..
Recenzja nowej książki Richarda Dawkinsa 'Faszyzm urojony'
Adam Roberts (11-09-2007)
Tylko Dawkins, albo może jego psychiatra, może powiedzieć, dlaczego ten temat wydaje się wywoływać w nim taki gniew; należy mu jednak powiedzieć, że nieopanowana wrogość, jaką wykazuje wobec swojego tematu, działa w sposób odwrotny do zamierzonego. Zjem własną czapkę razem z daszkiem, jeśli ta książka przekona choćby najbardziej wątpiącego pół-faszystę do odrzucenia swojej wiary. Dawkins wielokrotnie porównuje to co najlepsze z anty-faszyzmu z najgorszym faszyzmem. Co gorsza, wydaje się on nie rozumieć, że jego własna pozycja, tak zwany nie-faszyzm, jest w rzeczywistości rodzajem faszyzmu: strukturą przekonań zdeterminowaną przez faszyzm, zależną od faszystowskiej tradycji dla wielu swoich fundamentalnych myśli. Do tekstu..
Ja już wybrałem
Andrzej Koraszewski (10-09-2007)
Kampania dopiero się rozkręca, rośnie lawina błota, z którego wyłonić ma się nowy Sejm. Większość moich znajomych i przyjaciół ma odwieczny problem - na kogo oddać swój głos. Ja nie mam takiego problemu, ponieważ od czasu, kiedy ponownie zostałem obywatelem tego kraju, zawsze głosuję na tę samą partię i jeszcze nigdy się na niej nie zawiodłem. Prawda, nie miałem nazbyt wielkich oczekiwań, ale nie miałem również wątpliwości. Nie mam ich również tym razem. Nie prowadzę jednak kampanii wyborczej i nikogo nie namawiam, żeby szedł w moje ślady. Mój wybór, moja sprawa. Jeśli to kogoś interesuje, mogę co najwyżej powiedzieć, dlaczego głosuję tak, a nie inaczej. Do tekstu..
Bogowie olimpijscy. Wywiad z religioznawcą Walterem Friedrichem Otto
Wojciech Rudny (10-09-2007)
Mówimy o nich, kiedy chcemy mówić w sposób wzniosły o bycie i świecie. Mimo całego chrześcijaństwa i oświeceniowej nauki: Apollo, Dionizos, Afrodyta, Hermes i inni bogowie są dla nas zawsze świetlanymi, wiele znaczącymi zjawiskami. Choćbyśmy byli dalecy od tego, by poważnie w nich wierzyć, ich wzniosłe spojrzenie pada na nas raz po raz, kiedy tylko wznosimy się ponad wszystko, co jest jedynie "faktem", i docieramy na wyżyny, gdzie przemieszkują ich boskie postaci. Dlaczego w ten sposób nie mówimy o Izydzie i Ozyrysie, o Indrze i Warunie, o Ahuramazdzie i Arymanie, o Wotanie, Donnarze i Frei? Do tekstu..
Teoria strun: fizyka czy teologia?
Victor J. Stenger (10-09-2007)
Już od trzech dziesięcioleci fizyka cząstek elementarnych znajduje się w sytuacji bez precedensu w historii nauki. Fizyka jest w tym szczęśliwym położeniu, że posiada teorię zwaną Modelem Standardowym, która jest zgodna z wszystkimi pomiarami zrobionymi kiedykolwiek w laboratorium fizyki aż do dnia dzisiejszego. Co więcej, Model Standardowy dostarcza podstaw fizycznych rozwojowi niezwykle skutecznemu modelowi kosmologii, który z niegdyś wielce spekulatywnej dziedziny stał się niesłychanie wyrafinowany tak teoretycznie, jak i empirycznie. Możemy obecnie opisać podstawową fizykę dającego się obserwować wszechświata aż do czasu kiedy liczył sobie jedną trylionową sekundy. Dla większości fizyków jednak sukces Modelu Standardowego może dalece nie być błogosławieństwem. Mimo empirycznego sukcesu Model Standardowy dalece nie jest kompletną teorią. Do tekstu..
Nasz lepszy świat
Jerzy Thieme (09-09-2007)
Zaniechanie działania bardzo często powoduje wielokrotnie większe szkody aniżeli jego podjęcie. Nieznane ryzyko łatwo jest jednak wyolbrzymiać. Podczas gdy Al Gore i wielu innych zapewniają nas, że za chwilę niebo zwali nam się na głowę, Indur Goklany proponuje bardziej spokojny ogląd dostępnych danych. Katastroficzne wizje przyszłości naszej planety formułowane przez sławnych pesymistów- maltuzjan, wraz z samym Malthusem na czele, nigdy się nie sprawdziły. Analiza i argumenty Goklany'ego mają na celu wykazanie tego, że pesymizm dzisiejszych neo-maltuzjan jest równie nieuzasadniony, jak pesymizm ich starszych braci. W rzeczywistości stan świata znacznie się poprawił. Nadmierne asekuranctwo może się jednak okazać poważniejszym zagrożeniem, niż negatywne skutki rozwoju. Do tekstu..
Lustro obojętności. Esej o fotografii i wojnie
Agnieszka Zakrzewicz (09-09-2007)
Fotografia już sama w sobie jest środkiem przemocy, nie dlatego że pokazuje przemoc, lecz dlatego, że zmusza do patrzenia. Uchwycić śmierć w ułamku sekundy przed jej nadejściem i zabalsamować ją na zawsze może tylko aparat fotograficzny. Zdjęcia, które rejestrują oblicze śmierci (chwilę przed lub chwilę po tym jak nadeszła) są fotografiami najbardziej znanymi i najczęściej publikowanymi. Człowiek, w swojej naturalnej perwersji, ogląda zmasakrowane zwłoki z tą samą zachłannością z jaką patrzy na pornografię. "Aparat fotograficzny jest jak karabin, oba mają celownik" - to esencja j'accuse postawionej przez Susan Sontag, w książce "Patrząc na ból innych", którą powinni przeczytać wszyscy ci, którzy chcą pokusić się o refleksję nad cierpieniem i szaleństwem - owocami wojny. Do tekstu..
Islam przeciw reszcie świata
Andrzej Koraszewski (03-09-2007)
Właściwie jest tylko jedno ważne pytanie, czy istnieje jakakolwiek strategia obcowania ze zbiorowym obłędem, która może być skuteczna i przynieść nadzieję na pokojowe współżycie islamu ze światem? Przez dwa stulecia, od rewolucji amerykańskiej do upadku Związku Radzieckiego, dyskusje polityczne toczyły się wokół polityki. Rewolucje, klasy społeczne, sprawiedliwość społeczna, niepodległość - to były sprawy, o które się spierano. Dziś wracamy do sporów, które porzuciliśmy w XVI wieku - spieramy się o objawienie, czystość dogmatów i bożą służbę. Nie bardzo wiadomo jak rozmawiać z dyplomatą kraju (czasem dysponującego już bombą atomową, a czasem tylko obozami szkoleniowymi dla terrorystów), gdy ten odwołuje się do bezpośrednich poleceń Najwyższego. Na domiar złego w świecie zachodnim również rosną szeregi maniaków, którzy nawet jeśli osobiście nie słyszą głosów z płonącego krzaka, to płoną podziwem dla gorejących kaznodziejów. Do tekstu..
Dialektyka Oświecenia i krytyka rozumu instrumentalnego
Marcin Punpur (03-09-2007)
"Dialektyka Oświecenia" - opus magnum pierwszego pokolenia Frankfurtczyków - to dzieło z wielu względów przełomowe i oryginalne. Szczególnie płodne okazało się w obszarze nurtu postmodernistycznego - Lacan, Foucault, Beaudrillard, Deleuze, Derrida, Lyotard - i tych wszystkich, którzy jeśli nie negatywnie to przynajmniej sceptycznie podchodzili do projektu modernizacji. W odróżnieniu jednak od nich, Horkheimer i Adorno swój atak na oświecenie podjęli nie w imię jego destrukcji, lecz - co ważne - rehabilitacji. Miała to być krytyka rozumu w imię rozumu, a nie jak to bywało wcześniej, lokująca się gdzieś poza racjonalnym obszarem, w transcendentnych otchłaniach mitu, religii, tradycji, czy autorytetu. Na ile się to powiodło, odpowiemy sobie w dalszej części. Do tekstu..
Genetycznie nieuzasadniony
Mateusz Musiał (03-09-2007)
Współcześnie wraz z rozwojem nanotechnologii, biotechnologii czy inżynierii genetycznej narzucają się pytania o moralne i społeczne konsekwencje samoudoskonalania się ludzkiego gatunku. Idea transhumanizmu - przejęcia kontroli nad biegiem własnej ewolucji, polepszenia ludzkiej kondycji, rozszerzenia możliwości umysłowych czy fizycznych człowieka, wyeliminowanie cierpienia, starzenia się (a być może także i śmierci) - budzi wyraźny sprzeciw wielu środowisk religijnych i jest określana jako zabawa w Boga. Samodoskonalenie się gatunku ludzkiego, dążenie do postludzkiej przyszłości jest samo w sobie wielkim problemem filozoficznym. Jednak patrząc z punktu widzenia memetyki można przypuszczać, iż za problemem tym stoi dobór memetyczny - mempleks transhumanizmu może zmienić znacznie naturę ludzką, odrywając nas jeszcze bardziej od genetycznych uwarunkowań. Do tekstu..
Obraz polskiej prawicy w Krytyce Politycznej 13/2007
Jakub Kozielec (03-09-2007)
Najnowszy numer lewicowej "Krytyki Politycznej" (13/2007) przynosi bardzo ciekawą próbę pokazania obrazu polskiej prawicy w oczach samych prawicowych polityków i publicystów. Służą temu trzy wywiady przeprowadzone przez Sławomira Sierakowskiego z Cezarym Michalskim - publicystą, do niedawna jeszcze aktywnie zaangażowanym w polskie spory polityczne, Radosławem Sikorskim - byłym ministrem obrony narodowej oraz Janem Rokitą - politykiem PO. Z opublikowanych rozmów wynika dość zaskakujący obraz polskiej prawicy: jej samoświadomości, projektów społeczno-politycznych i polityków. Do tekstu..
Knock out przez opt out? Dyskusja o granicach ochrony prawnej czasu pracy
Milena Procko (03-09-2007)
Na stronie internetowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy pojawiła się opinia prawna autorstwa radcy prawnego Jacka Marczaka, dotycząca możliwości wprowadzenia dla lekarzy pracy wielozmianowej w miejsce dotychczasowej praktykowanej pracy jednozmianowej. Zaprezentowany pogląd traktuję jako rozpoczęcie ciekawej dyskusji i przedstawiam poniżej mój własny sąd, który stoi w opozycji do stanowiska Jerzego Marczaka. Do tekstu..
Studium opłacalności projektu nauczania religii w szkole
Nina Sankari (03-09-2007)
Elżbieta Binswanger-Stefańska twierdzi, że sensem nauczania religii w szkole jest zdobycie przez dziecko wiedzy. Jakiej wiedzy? Czy autorka sądzi, że katechet(k)a będzie nauczać o religii, a nie religii? A co z wychowaniem, tzw. moralnością religijną? Polecam artykuł mgr Czory, nauczycielki SP nr 47 w Katowicach: "Jakie nowe aspekty do szkolnego wychowania moralnego wnosi katecheza". Pozwolę sobie zaprezentować tylko parę fragmentów: "Ważnym aspektem w wychowaniu moralnym który pojawił się poprzez zaistnienie katechezy w szkole jest tak skonstruowany program katechetyczny, który ma na celu poprzez odkrywanie obecności Chrystusa w codziennym życiu chrześcijanina również kształtować jego postawy. Katecheci mają obowiązek i prawo (zob. załącznik nr 2 do rozporządzenia Ministra) podzielenia się swoimi uwagami i spostrzeżeniami dotyczącymi programu wychowawczego. W razie spostrzeżenia braków mogą i powinni wnieść wnioski i postulaty dla uzupełnienia tychże braków. Katecheza służy rozbudzeniu życia modlitewnego i sakramentalnego, które mobilizuje wychowanka" Do tekstu..
Na lekcje religii? Jestem za chociaż jestem przeciw
Elżbieta Binswanger-Stefańska (03-09-2007)
Z jednej strony mamy odgórne decyzje MEN-u, czyli młot, z drugiej niekończące się dysputy teologiczno-ateistyczne, czyli kowadło, a pomiędzy tkwi delikatna, wrażliwa, krucha, podatna na formowanie główka naszego dziecka. Dziecka swoich rodziców, dzieci swoich czasów, czyli "z grubsza biorąc agnostyków po ślubie kościelnym obchodzących święta kościelne, ale już nie klękających w kościele i nie przyjmujących księdza po kolędzie". A tu dziecko urosło i właśnie rozpoczyna szkołę, w programie wśród przedmiotów - lekcje religii. Posyłać, mimo że sami jesteśmy w odwrocie? Nie posyłać i narażać dziecko na stresujące przeżycia? Konsekwentnie skreślić świętego Mikołaja, choinkę i święconkę? A może wręcz przeciwnie? Ochrzcić dziecko? Wrócić do klękania? Do tekstu..
Czy katolicyzm obumarł czy zawsze był martwy?
Wojciech Rudny (02-09-2007)
Żyjemy w społeczeństwie deklarującym, że jest katolickie. Truizmem jednak jest stwierdzenie, że katolicyzm sprowadza się tylko do zewnętrzno-publicznej obrzędowości - udziału w mszach niedzielnych i świątecznych, pielgrzymkach, chrzcinach, komuniach, weselach i pogrzebach. I tyle z całego katolicyzmu. Poza tym religia ta, przedstawiająca się jako niezwykle etyczna, nie ma większego, moralnego wpływu na życie codzienne katolików - na etykę społeczną na co dzień. Społeczeństwa katolickie wcale nie są bardziej moralne od zsekularyzowanych społeczeństw Zachodu. Czyżby ta religia była wewnętrznie obumarła? Może dlatego jej oddziaływanie etyczne jest takie znikome. Do tekstu..
O pożytkach państwa wyznaniowego
Łukasz Nysler (01-09-2007)
Jak pisałem, jestem katolickim ateistą, niewierzącym praktykującym, lub - posługując się określeniem przejętym od p. prof. Bogusława Wolniewicza - niewierzącym rzymskim katolikiem. Nie wierzę w zamaskowane pod szyldem "neutralności światopoglądowej państwa" idee, czyli faktycznie w laickość państwa, jego rozdział od Kościoła i promującą laicyzm politykę. Nie wierzę, gdyż w moim przekonaniu Polska jest państwem quasi-wyznaniowym, ja zaś taki stan rzeczy aprobuję. Pora zerwać z fałszywą retoryką. Powinno się oficjalnie ogłosić, iż katolicyzm jest w Polsce religią państwową, przez państwo w szczególny sposób chronioną i wspieraną. Życzyłbym sobie tylko, aby w naszym kraju nadal funkcjonował model państwa wyznaniowego w wersji "zmodernizowanej" albo "otwartej", tzn. żeby nadal panowały tu tolerancja (rozumiana jako cierpliwe znoszenie błędów czy odstępstw) oraz względna wolność sumienia i religii. Do tekstu..

Przegląd archiwum streszczeń

 Kryteria wyszukiwania:
 z działu:  
 z miesiąca:  roku aktualnego 
 z roku:    
 dowolnych  najnowszych  

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365