|
|
 |
Przegląd wyników wyszukiwania
Mity i fakty o szybkim czytaniu Zbigniew Karapuda (28-02-2006) | | Zajmuję się szybkim czytaniem od paru lat. Moje doświadczenia w tej dziedzinie są pozbawione "hura-optymizmu", ale też niezmiernie intrygujące. Zająłem się tym tematem, aby obalić mit szybkiego czytania. Pierwsze lata studiów na psychologii mają to do siebie, że po wykładach z psychometrii, statystyki i metodologii badań uzbrajają nas w pewien sceptycyzm do sądów potocznych i wyzwalają chęć weryfikacji wszelkich obiegowych poglądów. Zanim się jednak coś obali, należałoby najpierw poznać to dogłębnie. Zacząłem od książek dostępnych na polskim rynku, głównie poradników. Drugi etap to odwiedzanie różnych szkół szybkiego czytania. To dopiero była zabawa! Co za truizmy i banały ludzie tam opowiadają! Typu "wykorzystujemy 7% mózgu", tak jakby ktoś wiedział ile to jest 100%. Albo "amerykańscy naukowcy odkryli"... A konkretnie, co? Kto? Kiedy? Jak to zbadał i gdzie opublikował? Tylko jedno było w tym zaskakujące - niektórym ludziom naprawdę udawało się czytać o wiele szybciej niż na początku. Do tekstu.. | | |
W sidłach organizacji - stres w środowisku pracy Adam Tworuszka (28-02-2006) | | Cechą charakterystyczną życia społecznego, a zwłaszcza organizacji społecznych, jest instytucjonalizacja. Przejawia się ona w depersonalizacji ról i czynności pełnionych przez jednostkę lub zadań pełnionych przez komórki organizacyjne oraz instytucje. Proces ten zachodzi szybko i ma trwały charakter, zwłaszcza w bardziej liczebnych i sformalizowanych grupach społecznych. Instytucjonalizacja jest pewnym przejawem racjonalności życia społecznego i posiada również wiele zalet. Niekoniecznie jest to racjonalność zamierzona i świadomie wprowadzona. O jej wystąpieniu najczęściej decyduje skuteczność tego typu rozwiązań. W życiu codziennym, dla większości z nas, organizacją najbardziej "odczuwalną" jest zakład pracy. Praca pozwala na zaspokajanie potrzeb związanych z funkcjonowaniem w społeczeństwie. Jest miejscem zarobkowania, wymiany informacji i kształtowania relacji interpersonalnych. W końcu staje się również miejscem doświadczania najróżniejszego rodzaju emocji. Do tekstu.. | | |
Polskie dylematy aspołecznego kolektywisty Magdalena Żakowska (28-02-2006) | | Wśród zagadnień, tradycyjnie poruszanych w polskich dyskursach dotyczących zaprogramowania na indywidualizm, warto zasygnalizować choćby najbardziej charakterystyczne, związane z brakiem umiejętności tworzenia grup społecznych typu Gesellschaft - refleksyjnych, opartych na umowie społecznej i racjonalnym dążeniu do wyznaczonych celów. Zdaniem Juliana Ochorowicza, Polaków cechuje "osobnictwo", brak spójności duchowej oraz potrzeby braterstwa na co dzień, niezdolność do współpracy w ramach rozumnie zorganizowanych, zbiorowych działań, które są mocną stroną np. Niemców. Polacy znają tylko związki czasowe, posiadające paradoksalnie pewne cechy związków typu Gemeinschaft: konfederacje albo grupy awanturnicze, tworzone ad hoc, celem "zajazdu", wymierzenia zemsty albo zabawy, nie utrzymują natomiast trwałych stowarzyszeń, powstałych dla przeprowadzenia wspólnych celów długoterminowych. Są bierni - zarówno "w sobie", jak i na zewnątrz, zaś wyjątkowe jednostki, zdradzające temperament czynny, spotykają się częściej z opozycją niż uznaniem. Polacy przejawiają brak poczucia odpowiedzialności za własny los, charakterystyczny niegdyś dla chłopów pańszczyźnianych i hulaszczej szlachty. Pozbawieni tradycji solidnej pracy na własny rachunek, są jak riesmanowski "samotny tłum", przywykły przed upadkiem komunizmu do ciepła przednowoczesnej gromady. Głównymi czynnikami, które w opinii Hryniewicza ukształtowały wymieniony charakter polskiej struktury społecznej, są: katolicyzm oraz komunizm. Do tekstu.. | | |
Etyczne przesłanie Nowej Duchowości Jerzy Kolarzowski (28-02-2006) | | Śledząc od kilku lat intelektualny dorobek intelektualistów skupionych wokół szerokiej fali Nowej Duchowości, da się sformułować na jego podstawie trzypunktowy program głębokiej proekologicznej kultury. Postulat pierwszy dotyczy całej nauki. Chodzi w nim o to, by na pierwszym miejscu jako cel nauki postawić ochronę Ziemi, otoczenia człowieka oraz całej przeszłości jego dorobku. Chodzi także o restrukturyzację wydatków na naukę i dowartościowanie nauk humanistycznych. Przed naukami tymi ma właśnie być postawione ogromne zadanie - służenie wyłącznie ochronie cywilizacyjnego dorobku człowieka. Postulat drugi. Wielce istotnym pytaniem jest to, które z części odnalezionych tradycji i w jaki sposób wprowadzić do programów edukacyjnych oraz powszechnego obiegu kultury. W trzecim postulacie chodzi o to, by wszystkie systemy religijne, tradycje i ideologie ustawić w jednej perspektywie aksjologicznej. Do tekstu.. | | |
Ostatnia Wieczerza po polsku Roma Piotrowska (28-02-2006) | | Ostatnio rozpoczęła się dyskusja na temat obrazu gdańskiego malarza Macieja Świeszewskiego "Ostatnia wieczerza". Obraz wywołał wiele kontrowersji głównie ze względu na to, że apostołowie to przedstawiciele trójmiejskiej elity kultury, a też władzy i Kościoła. W rolę apostołów wcielili się: malarz Jacek Tylicki, marszałek pomorski Jan Kozłowski, pisarz Paweł Huelle, malarz Kiejstut Bereźnicki, syn Macieja Świeszewskiego, Aleksander, pisarze Jerzy Limon i Stefan Chwin, malarz Krzysztof Izdebski, ks. Krzysztof Niedałtowski, pisarz Władysław Zawistowski, aktor Jerzy Kiszkis, genetyk Janusz Limon. Do tekstu.. | | |
Umiejmy różnić się kulturalnie Bogusław Pawłowski, Artur Chludziński (26-02-2006) | | Lepiej jest podkreślać to, co łączy wyznawców różnych religii - nawet z punktu widzenia ateisty. Po to, aby religie stabilizowały, a nie destabilizowały. Nie każdy muzułmanin jest przecież terrorystą - to samo działa też z drugiej strony: nie każdy chrześcijanin jest "krzyżowcem" czy kolonizatorem. Ateiści też są podzieleni, bo są wojujący, którzy zmietliby najchętniej religię z powierzchni ziemi, a są i tacy, którzy mówią, że są mimo wszystko jakieś elementy wspólne. Gdyby zwyciężył nurt bardziej rozsądny po obu stronach, to byłoby bardzo dobrze. Nie znaczy jednocześnie, że należy udawać, że nie ma różnic. Postępować należy jednak w tej kolejności: szukać tego, co łączy i podkreślać znaczenie tego, a pomniejszać znaczenie ewentualnych różnic. Do tekstu.. | | |
Stereotyp mężczyzny w mediach i społeczeństwie Maciej Myślimir (26-02-2006) | | Równouprawnienie dawało większe szanse na rozwój kobietom, ale boleśnie godziło w męską dumę i honor, gdyż tym samym mężczyzna przestawał być jedynym opiekunem i strażnikiem bezpieczeństwa domowego. Nie był już także jedynym żywicielem. Kolejne zmiany wynikające z postępu cywilizacji technicznej, przyczyniły się do redukcji stanowisk, co wpłynęło na rozwijającą się depresję mężczyzn w wielu krajach. Równocześnie wiele stanowisk dotychczas zajmowanych przez mężczyzn, zaczęły obejmować kobiety. Ogromną rolę odegrała także rewolucja seksualna. Badania naukowe dowodzą, że mężczyzna, który traci pracę szybciej popada w depresję, miewa nawet skłonności samobójcze. Co więcej, mężczyzna jest uzależniony w znacznym stopniu od swej seksualności i tylko nielicznym udaje się znaleźć zaspokojenie zastępcze. Tym samym rodzi się frustracja seksualna i odbija się to na ich życiu codziennym. Do tekstu.. | | |
Osaczeni Salman Rushdie (26-02-2006) | | Zdaniem Jacquesa Delorsa, byłego przewodniczącego Komisji Europejskiej: "Starcie między tymi, którzy wierzą, i tymi, którzy nie wierzą, zdominuje w najbliższych latach stosunki między USA i Europą". W Europie bomby na stacji kolejowej w Madrycie i zamordowanie holenderskiego reżysera Theo van Gogha uważa się za ostrzeżenia, że świeckie zasady, leżące u podstaw każdej humanistycznej demokracji, muszą być bronione i wzmocnione. Wcześniej, jeszcze przed tymi zbrodniami, niemal wszystkie partie polityczne we Francji poparły decyzję zakazania noszenia w szkołach religijnych strojów, takich jak islamskie chusty. Odrzucano oczekiwania islamistów żądających segregowanych klas szkolnych i przerw na modlitwy. Dzisiaj niewielu Europejczyków uważa się za religijnych (według niedawno przeprowadzonego badania, tylko 21%) w odróżnieniu od większości Amerykanów (według Pew Forum - 59%). Wielu Europejczyków uważa, że obecna amerykańska kombinacja religii i nacjonalizmu jest groźna. Do tekstu.. | | |
Samotność we wspólnocie Andrzej Koraszewski (26-02-2006) | | "Duchowny niepokorny, rozmowy z księdzem Stanisławem Musiałem" - taki tytuł nosi książka Witolda Beresia i Krzysztofa Burnetki, która ukazała się dopiero po śmierci znanego jezuity, gdyż obawiał się, że jej publikacja mogłaby spowodować wydalenie go z zakonu. Czy obawiał się słusznie? Umierał mając praktycznie rzecz biorąc zakaz publikowania. Czym się naraził wszystkim świętym Kościoła katolickiego w Polsce? Czytelnicy "Tygodnika Powszechnego" pamiętają przede wszystkim jego zaangażowanie w walkę o usunięcie tzw. Karmelu z terenu obozu w Oświęcimiu. Dopiero z tych rozmów dowiadujemy się, że istotnie była to sprawa, która w zasadniczy sposób zmieniła jego życie. Do tekstu.. | | |
"Alternatywny rzecznik lewicy" - sprostowanie FSH i KPH (24-02-2006) | W dniu wczorajszym odbyło się spotkanie w sprawie inicjatywy społecznego rzecznika praw człowieka (sprawozdanie będzie zamieszczone wkrótce). Tego samego dnia "Życie Warszawy" (na pierwszej stronie), PAP, Interia (fakty.interia.pl/kraj/news?inf=721231), "Fakt" i może jeszcze jakieś media zamieściły na ten temat informacje, które są zdecydowanie nierzetelne i zaskakujące dla organizatorów. Zastanawiamy się, czy jest to próba rozbicia tej inicjatywy czy też nierzetelność dziennikarska.
Trzy podstawowe zastrzezenia:
1. Szufladkowanie inicjatywy jako "lewicowej" jest zwyczajnie nieprawdziwe, gdyż jedynie część organizacji-inicjatorów można mniej lub bardziej słusznie określić mianem "lewicowych". Niektóre stowarzyszenia są w takim samym stopniu lewicowe, co liberalne (programowo ponadpolityczne).
2. Inicjatywa na rzecz powołania społecznego rzecznika praw człowieka nie ma jeszcze zamkniętej listy kandydatów. Każdy obecny na zebraniu wie, że mówienie o "faworytach" jest jeśli nie wymysłem dziennikarskim, to co najmniej niedoinformowaniem. Dziś była mowa o zadaniach, ogólnym kształcie projektu i kolejnych partnerach społecznych. Formalnie nie było dyskusji o kandydatach, a faktycznie opinie na ten temat są, by tak rzec, "pluralistyczne".
3. Federacja Humanistyczna oraz KPH nie tyle firmują inicjatywę, co ją inicjowały. Na początku włączyły się do niej głównie środowiska mniejszości światopoglądowych (laickie), seksualnych oraz feministki, a najwięcej osób niezrzeszonych. Obecnie główne działania nie są nakierowane na kandydatów, lecz na pozyskiwanie jak najszerszego partnerstwa społecznego. Nie ma żadnego znaczenia, czy włączą się w to organizacje lub jednostki podzielające przekonania lewicowe, liberalne, prawicowe czy dowolne inne, byle tylko zainteresowane intensyfikacją i jakością ochrony praw i wolności człowieka i obywatela.
Inicjatorzy: Federacja Stowarzyszeń Humanistycznych, Kampania Przeciwko Homofobii | | |
Powrót do rozumu Mariusz Agnosiewicz, Adam Cioch (21-02-2006) | | Racjonalizm to jeden z pomysłów na drogowskaz w życiu. Mówiąc inaczej, jest to idea konsekwentnego stosowania racjonalności - przy rozwiązywaniu problemów, kształtowaniu poglądów, podejmowaniu decyzji itd. Człowiek nie może funkcjonować bez racjonalności, więc w zasadzie każdy jest mniej lub bardziej racjonalny. Racjonalizm jest jednak pomysłem na to, aby racjonalność stosować konsekwentnie. Wielu ludzi bowiem stosuje ją jedynie do najbardziej elementarnych kwestii praktycznych, ale już nie do bardziej zaawansowanych problemów społecznych czy tzw. spraw ostatecznych. Alternatywnymi pomysłami na takie drogowskazy są takie idee, jak fideizm, mistycyzm czy intuicjonizm. Wiara może być budująca, mistyka fascynująca, a intuicja trafna. Ale jako drogowskazy życiowe te idee się po prostu nie sprawdzają. To pokazuje codzienne doświadczenie i historia. Cały nasz system etyczny, nasze wartości, budowane są w oparciu o humanizm. I znów: chodzi o konsekwentny humanizm, zwany niekiedy "świeckim", a nie np. coś, co określa się mianem "humanizmu religijnego", będącego krzyżówką humanizmu zwykłego i jakiejś koncepcji religijnej. Racjonalizm nie jest także zamknięty na emocje, uczucia, sztukę, piękno. Do tekstu.. | | |
Lutowa odwilż Andrzej Koraszewski (21-02-2006) | | Po raz pierwszy od wielu lat przeczytałem artykuł polskiego polityka, który wzbudza cień nadziei. Mam tu na myśli tekst Wojciecha Olejniczaka pod tytułem: "Nie chcemy takiej stabilizacji", opublikowany w "Gazecie Wyborczej" 16 lutego 2006r. Przez długi czas obserwowaliśmy jak polskie społeczeństwo, a w szczególności młode pokolenie, z coraz większą odrazą odwraca się od polityki. Jednak polityka, niezależnie od tego, czy ją bojkotujemy, czy nie, istnieje, i bojkot oznacza wyłącznie rezygnację z próby wpływania na otaczającą nas rzeczywistość. Dlaczego artykuł przewodniczącego SLD daje cień nadziei? Zanim spróbuję to wyjaśnić muszę przedstawić moje poglądy polityczne - jestem konserwatystą i zwolennikiem gospodarki rynkowej. Konserwatyzm oznacza ciągłość, mozolne budowane w oparciu o to, co już zrobili inni, niechęć do wszelkich rewolucji. Jest to zupełnie inny konserwatyzm od tego, który proponują nam bracia Kaczyńscy. Ich narodowo-katolicki tradycjonalizm budzi we mnie bezgraniczną niechęć. Do tekstu.. | | |
U źródeł agnostycyzmu Ryszard Gnacy (21-02-2006) | | Jak twierdzi wielu myślicieli, istota umysłu ludzkiego jest najbardziej nurtującą zagadką rzeczywistości. W skład tej zagadki wchodzi również moc tworzenia religii. Ludzie od zarania dziejów tworzyli rozległe systemy wierzeń i przekonań. Już sześćdziesiąt tysięcy lat temu w Shanidarze i Iraku ozdabiano groby kwiatami, mającymi leczniczą i gospodarczą wartość, prawdopodobnie w celu oddania czci grzebanemu szamanowi. Immanuel Kant stwierdził, że metafizyka jest naturalną skłonnością rozumu ludzkiego, a wielu współczesnych filozofów zgodnie utrzymuje, że problemy filozoficzne są przedwerbalne, w ludziach kryje się natomiast nieświadoma potrzeba metafizyki. Zgodni są z Kantem - nie można pozbyć się nurtujących pytań eschatologicznych oraz prób odpowiedzi na nie, a jedynym lekarstwem na tego typu upośledzenie zdaje się być ... po prostu filozofia Do tekstu.. | | |
Obywatelski rzecznik praw i wolności obywatelskich Federacja Stow. Humanistycznych, KPH (17-02-2006) | | Po zaprzysiężeniu przez Sejm do wykonywania obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich przystąpił dr Janusz Kochanowski - człowiek, który podczas przesłuchania w klubie Platformy Obywatelskiej zapowiedział, że sprawując urząd "chce się skupić nie na obronie praw i wolności obywatelskich, ale na egzekwowaniu obywatelskich obowiązków". Naszym zdaniem wybór Kochanowskiego jest pierwszym krokiem do usunięcia instytucji rzecznika z porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej. Do tekstu.. | | |
Zagubieni bo zaczatowani, zaczatowani bo zagubieni K. Pytlakowska, J. Gomuła, K. Bocheńska (17-02-2006) | | 34% czatujących szuka tam miłości lub romansu, 12% - partnera na całe życie bądź na resztę życia, a 49% - cyberseksu. W realu nie powiesz komuś nieznajomemu, że chcesz się z nim kochać, albo że masz zamiar ułożyć sobie z kimś życie. Do takich rozmów dochodzi dopiero po dłuższym czasie. W sieci ten czas ulega znacznemu skróceniu. Takie tematy porusza się nierzadko już w pierwszej rozmowie. Pamiętajmy jednak, że czat też się zmienia, nowocześnieje. Dziś wielu nałogowców czatu dysponuje już kamerkami i mikrofonami. Trudno więc o nich powiedzieć, że nie stykają się z rozmówcami twarzą w twarz. Kontakty w realu są inwestycją, spotkanie w kawiarni kosztuje, przelot samolotem do kogoś na innym kontynencie jest również kosztowny itp. Można jednoczenie iść na randkę w cyberprzestrzeni z kilkoma osobami na privie. W realu to byłoby dość skomplikowane. I wiązałoby się z zaciągnięciem zobowiązań. Poza tym więcej ciekawych osób można spotkać w sieci w krótszym czasie niż w świecie offline. Do tekstu.. | | |
Przygotuj się na prawdziwy holocaust Dirk Verhofstadt (17-02-2006) | | W Belgii skrajnie prawicowi politycy zacierają z zadowolenia ręce i gromko protestują przeciw reakcji muzułmanów na duńskie karykatury. Sami jednocześnie oburzają się na despekt wobec ich symbolii. Niedawno skrajnie prawicowy poseł oskarżył dyrekcję brukselskiego teatru w związku z przedstawieniem Najświętsza Panna Flandryjska. Bohaterką tej sztuki jest kobieta pochodzenia arabskiego wychowująca dzieci w Flamandii. Plakaty reklamujące to przedstawienie pokazują młodą kobietę o ciemniej karnacji skóry i czarnych włosach, ubraną w tradycyjne szaty Maryi i trzymającą na lewym ramieniu niemowlaka. Kobieta, przedstawiona jest na tle krajobrazu pustynnego a nad nią widać powiewającą flagę flandryjską. Ma odsłonięte piersi, bo ma być to moment karmienia. Do tekstu.. | | |
Nie drażnij psa... Jerzy Szczygłowski (17-02-2006) | | Kilku ludzi o ograniczonych horyzontach myślowych wykombinowało sobie, by w Warszawie jedno z rond nazwać Rondem Dudajewa. Dudajew w ocenie Czeczenów to bohater, a w ocenie Rosjan to ekstremalny terrorysta. Jaka jest prawda nie bardzo wiemy, ponieważ nasze na ten temat sądy kształtują media i propaganda. Ale nawet jeżeli Dudajew był postacią jednoznacznie pozytywną, to jest to sprawa jego narodu i nie powinniśmy pchać naszych palców między zwaśnione strony, bo nam je przytrzasną. I tak się stało. Poroniony pomysł Ojców Warszawy wywołał wściekłość Rosjan i odwet w postaci ustanowienia święta narodowego związanego z rocznicą wyzwolenia Rosji od Polski. Komu to było potrzebne? I jak się ma bilans zysków i strat? Czy nie lepiej żyć w zgodzie, nie drażnić ani psa, ani sąsiadów, rozwijać współpracę, handel, kulturę i przestać wytykać innym błędy i potknięcia, zwłaszcza kiedy sami nie jesteśmy bez winy? Do tekstu.. | | |
Brakujące ogniwo tolerancji Artur Chludziński (16-02-2006) | | Magdalena Środa - etyk, filozof, publicystka i feministka zajmującą się historią idei etycznych, etyką stosowaną, filozofią polityczną i problematyką kobiecą. W rządzie Marka Belki objęła stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, które piastowała do 4.11.2005 r., kiedy to nowy premier Kazimierz Marcinkiewicz zlikwidował urząd pełnomocnika nie mogąc odwołać pani minister z powodu jej wcześniejszego złożenia dymisji (wraz z całym rządem) na ręce poprzedniego premiera. Zadania dotychczas prowadzone przez pełnomocnika zostały przekazane do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. O etyce, przemocy w rodzinie, mniejszościach i autorytetach w rozmowie z prof. Magdaleną Środą. Do tekstu.. | | |
Kreacja świata Joanna Smolińska (16-02-2006) | | Nasze wewnętrzne mapy złożone z indywidualnych doświadczeń i wrażeń decydują o tym jak, wygląda nasz świat. Bardzo zawężone przekonania, zainteresowania i percepcja, czynią rzeczywistość zubożałą i nudną. Dokładnie ten sam świat może być bogaty i ekscytujący. Człowiek ma wolny wybór, gdyż wybiera rzeczywistość, w której chce żyć. Świat może wydawać się nudny, kiedy nasze wewnętrzne mapy nie ulegają zmianie i jesteśmy zmuszeni patrzeć na coś tylko z jednej perspektywy, nie zdając sobie sprawy w danym momencie, że można widzieć, myśleć i czuć inaczej. Jeśli życie ma być ekscytujące, doskonalimy swoje mapy modelując w ten sposób nasz świat. Do tekstu.. | | |
Homosztuka Maksymilian Bochenek (15-02-2006) | | Od starożytności do dziś, na każdym etapie rozwoju sztuka była swoistym zwierciadłem ducha ludzkiego, społecznej i politycznej postawy, myśli i idei epoki, środowiska i samego twórcy. Sztuka współczesna zdążyła jednak wyewoluować i oprócz obrazu obyczajowej sfery życia stała się podstawowym narzędziem walki o prawa społeczne oraz manifestacji przynależności narodowej, rasowej, kulturowej a także płciowej. Orientacja seksualna jest trwałą wartością wpisaną w dziedzictwo kulturowe, poszerzającą spektrum zainteresowań człowieka i prowadzącą do głębszego wejrzenia w ludzką naturę, a utrwalana przez sztukę stanowi o świadomości społeczeństw, jakże różnej na przestrzeni wieków. Do tekstu.. | | |
Historia pewnej fugi... Paulina Wojtasik (14-02-2006) | | Kluczem do filmów Davida Lyncha jest TAJEMNICA. Reżyser za każdym razem, gdy wypowiada się na temat swojej twórczości, konsekwentnie unika jakiejkolwiek interpretacji swojego dzieła: "Ludzie chcą żebym się wypowiadał, jestem w stanie to zrozumieć, ale czy przypadkiem nie gadamy w kółko o tym samym?". Wydaje się, że cały sens "Zagubionej autostrady" tkwi w niekończących się interpretacjach, na ciągłych rozważaniach i nowych koncepcjach, na próbach dotarcia do TAJEMNICY, ale nie wyjaśnieniu jej. Można oczywiście próbować zburzyć całą tajemnicę, odkryć mechanizmy nią rządzące, ale wtedy sen się urwie i pozostanie coś, co niekoniecznie będzie budziło jakąkolwiek ciekawość. Do tekstu.. | | |
Między religią, sztuką a kiczem Roma Piotrowska (14-02-2006) | | Postawa charakteryzująca się komentarzem zjawisk religijnych bez sakralnego respektu jest bliska niektórym współczesnym artystom. Piotr Kowalski określa religijność współczesnego człowieka religijnością potoczną. Stawia tezę, że religijność ta pełna jest kiczowatego sposobu doświadczenia. Według niego jest to ucieczka od głębszej refleksji na temat świata i uciekanie od zadawania głębszych pytań, bowiem "można uwolnić się od wątpliwości, polegając na automatyzmach, stereotypach i różnego autoramentu rzeczoznawcach". Najsłynniejszy chyba twórca papieskich pomników to Czesław Dźwigaj. Artysta ten ma tak dużo zamówień, że nie może nadążyć z ich "produkcją", więc powiela swe projekty. Pomniki te mają świadczyć o miłości do papieża. Sztuka jednak nie polega na powielaniu utartych schematów i przedstawianiu sławnych ludzi, bo jest wówczas narzędziem władzy, nie skłania do myślenia. Współczesna sztuka zaczyna się tam, gdzie pojawiają się pytania. Do tekstu.. | | |
Kult światopoglądowo zaangażowany Mariusz Agnosiewicz (12-02-2006) | | Niewiele jest w Polsce liczących się kapel czy wokalistów, którzy w swojej twórczości wyrażaliby tematykę światopoglądową, w ujęciu bliskim Racjonaliście i racjonalistom. Pole ekspresji na którym krytyczny rozum splata się z emocjami i sztuką stoi w dużej mierze ugorem. Muzycy często są jak politycy: chcą zaistnieć w mediach, chcą zostać "wybrani", więc nawet jeśli mają poglądy, które mniej lub bardziej zderzają się z ortodoksją ideologiczną w Polsce, wolą zachować je dla siebie niż wyrazić w swych utworach. Z drugiej strony rozwija się muzyka - najróżniejszych nurtów - religijna i katechetyczna. Po środku plasuje się całe multum grup i wykonawców konformizujących, gotowych ze względu na klimat zewnętrzny śpiewać "o Bogu i Papieżu" czy tańczyć w Watykanie (włącznie z hiphopowcami!). Najbardziej niesmacznym przykładem tego ostatniego jest Paweł Kukiz, który z odważnego kontestatora przedzierzgnął się w chwalcę i moralistę. Niezwykle mało jest muzyki światopoglądowo poruszającej, kontestującej i "myślącej". Wzrastają szeregi muzyków "reżimowych" i "mainstreamowych" (którzy zresztą i tak toną w morzu nijakiego mandaryndodowego tra-la-la-la dla ludzi bez przekonań, a takich przecież jest w Polsce najwięcej). Do polskich chlubnych wyjątków ujęcia muzyki od tej strony możemy zaliczyć takich wykonawców jak... Do tekstu.. | | |
Kogo zabić? Andrzej Koraszewski (11-02-2006) | | Religie łagodzą obyczaje. Nietrudno przedstawić fakty, które przeczą temu twierdzeniu, ale wówczas słyszymy wyjaśnienia o instrumentalnym wykorzystywaniu religii przez ludzi złej woli. Dalsza dyskusja staje się jałowa, gdyż wszystkie wojny religijne nagle tracą siłę dowodu. Okazuje się, że religie łagodzą obyczaje nawet wbrew wszelkim dowodom, że jest inaczej. Pamiętam sprzed lat opowieść znajomego, o drobnym incydencie w małym miasteczku w Irlandii Północnej. Czternastolatek szedł boczną ulicą, kiedy nagle z bramy wyskoczyło kilku rówieśników. Zażądali, żeby powiedział "Ojcze nasz". Jest drobna różnica między katolicką i protestancką wersją modlitwy. Chłopiec nie mógł wiedzieć, czy napastnicy są katolikami, czy protestantami, sam był katolikiem, z natury rzeczy bardziej bał się protestantów, więc wybrał protestancką wersję modlitwy. Źle odgadł i trafił do szpitala. Pobicie lub śmierć z rąk obrońców religii nie należy w naszym gatunku do rzadkości. Do tekstu.. | | |
Zrozumieć organizację sformalizowaną Adam Tworuszka (06-02-2006) | | Obiegowa opinia na temat funkcjonowania rozmaitego rodzaju urzędów i instytucji nie jest najlepsza. Wynika to najczęściej z naszych własnych doświadczeń zdobytych w trakcie odwiedzania tego typu instytucji. Najczęściej trudno nam zrozumieć argumenty świadczące na rzecz konieczności działania w oparciu o system reguł i przepisów. Zwłaszcza wtedy, gdy sprawy te wiążą się z konkretnymi przypadkami, które dla nas są wyjątkowe, natomiast dla przedstawicieli takich organizacji zupełnie typowe. Z pewnością organizacje sformalizowane nie radzą sobie z przypadkami rzadkimi, które nie zostały uwzględnione w obowiązujących regulacjach. Dla nas jest to tym bardziej frustrujące, gdy dotyczy to spraw osobistych, które już same z siebie są związane z niezadowoleniem. Do tekstu.. | | |
Niewinni winowajcy Szymon Inkowski (06-02-2006) | | Klimat polityczny, który wytworzył się w przeciągu ostatnich dwóch lat za
sprawą kompromitacji lewicy i dojścia do głosu sił umiarkowanie i
radykalno-prawicowych sprzyja najwymyślniejszym formom agresywności.
Roszczeniowe i odwetowe uczucia są dodatkowo podsycane przez pełne jadu i
pogardy audycje rozgłośni "Radio Maryja", w ostatnich miesiącach
przeobrażonej w nieoficjalne medium rządowe. Problem jest na tyle znany, że
za zbyteczne uznaję przytaczanie konkretnych cytatów (m.in. z "Rozmów
niedokończonych"), obnażających ksenofobiczne i antysemickie oblicze
Radia. Faktem jednak pozostaje, że przekaz radiomaryjny wzmacniany coraz to
nowym nadajnikami, bywa od nich o niebo potężniejszy, dociera bowiem nie tylko
do anten radioodbiorników, ale przede wszystkim do głębin ludzkiej psychiki.
Infekuje, spłyca i rozpala... Do tekstu.. | | |
Uczucia cenniejsze niż wolność Jerzy Bokłażec (06-02-2006) | | Uczucia religijne mają to do siebie, że jeśli zostają obrażone, to wydają owoce w postaci fanatyzmu, przemocy i zbrodni. Czy powinniśmy więc szanować uczucia tych, którzy gotowi są nam urządzić krwawą jatkę? Moraliści nie mają wątpliwości: skoro środowiska muzułmańskie tak ostro na to zareagowały i odbierają to jako obrazę uczuć religijnych, należało wziąć to pod uwagę - mówi prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej. Z badań socjologicznych wynika, że religijność społeczeństw zachodnich jest coraz słabsza. To dobra wiadomość, bo oznacza ona, że w tych społeczeństwach kurczy się obszar ostrych konfliktów i antagonizmów wywoływanych przez religijne wiary. Niestety, obraz płonących ambasad, podpalanych w imię szacunku dla uczuć religijnych przypomina nam, że Zachód to nie cały świat, a religijna przemoc i agresja wciąż są zagrożeniem dla wolności. Do tekstu.. | | |
Uczta agnostyczno-ekumeniczna Mariusz Agnosiewicz (05-02-2006) | | W sobotę wieczorem w parafii ewangelicko-reformowanej w Warszawie odbyło się spotkanie ze Stanisławem Obirkiem. Protestanci przyjęli go bardzo ciepło, momentami entuzjastycznie. Godne podkreślenia, że Stanisław Obirek także w parafii protestanckiej konsekwentnie i uparcie wręcz powtarzał niejednokrotnie szczególne więzi, jakie łączą go z ateistami. Jeśli mówi się o ekumenii, on zwraca uwagę, żeby nie zapominać też o "moich niewierzących". Mówi też o tym, że to w niewierzących widzi największą szansę (zrozumienia siebie i swojego miejsca na ziemi?). Nie wiem, czy Stanisław Obirek jest katolikiem lub chrześcijaninem, jak o sobie mówi, wiem natomiast, że jest gorliwym religijnym agnostykiem, rzekłbym nawet, że "agnostykiem walczącym" - o ile bowiem "ateista walczący" neguje i podważa wierzenia religijne, o tyle bronią agnostyka walczącego jest pytanie, wątpliwość, wahanie, niepewność. A te Obirek stawia z całą bezwzględnością. Publicznie. A ich adresaci gotowi są tego wysłuchać nawet ryzykując spotkanie z trzaskającym mrozem... Do tekstu.. | | |
Polska IV Rzeczpospolita Ludowa? Przemysław Łucyan (04-02-2006) | | Choć sam cały czas nie dopuszczam do siebie takiej myśli, to może nam grozić katolicko-konserwatywny PRL... W postępowaniu i dążeniach naszego rządu nawiązań do poprzedniego systemu niestety nie brakuje, zmieniła się tylko partia. Opozycja jak widać zaczyna być coraz bardziej bezradna, a i tak obarczana jest winą za "wszelkie zło". Dlatego głos społecznego sprzeciwu powinien być jak najgłośniejszy. Nie dajmy sobie wmówić, że jesteśmy w mniejszości, bo tak nie jest. Nadchodzi moment, kiedy należy przestać tylko komentować tę pełną absurdów oraz paranoi sytuację i zacząć się jej przeciwstawiać Do tekstu.. | | |
Preferowane style myślenia – metaprogramy Jerzy Kolarzowski (04-02-2006) | | Człowiek ma naturalną zdolność do tworzenia konstrukcji umysłowych. W przeszłości niektóre konstrukcje dotyczące umysłu (np. Berkeleya, Kartezjusza, Locke'a) przybierały postać mitów. Zjawisko to często występowało na pograniczu psychologii i filozofii. Podobną rolę może odegrać koncepcja metaprogramów zaprezentowana w przedłożonym materiale. Powtarzalność zdarzeń oraz siłę ich oddziaływania na psychikę badano w różnorodnych eksperymentach. Działania nawykowe badali P.I. Pawłow i B.F. Skinner, jednak nie było wiadomo, czy dotyczą one jedynie odruchów warunkowych, czy też mechanizm ten można potraktować szerzej, próbując wyjaśniać pamięć jako czynność umysłu wskutek działania bodźców. Mimo że nasza wiedza o pracy mózgu każdego roku powiększa się, to ciągle jeszcze nie wiemy, jakie czynniki i w jakim stopniu wpływają na to, co zapamiętujemy. O tym, co zapamiętujemy, decyduje świadomie nasza wola, ale zapamiętywane są również często bodźce nieuświadomione. Doświadczenia psychologów ujawniły, że pamięć człowieka może być kluczem do badania nieświadomości. Zauważono, że ludzie w niektórych sytuacjach mają tendencję do wyrażania się w sposób identyczny, nawet jeżeli sytuacje te różnią się znacznie. Nasunęło to pomysł zbadania prawidłowości i ewentualnych zależności wzajemnych pomiędzy używanymi zwrotami lingwistycznymi a podobnymi zdarzeniami. Do tekstu.. | | |
Stres - wróg czy przyjaciel? Zbigniew Karapuda (03-02-2006) | | W potocznym rozumieniu stres to: nieszczęście, niedomaganie emocjonalne, swoisty rak w naszym myśleniu czy tylko dolegliwość będąca następstwem zewnętrznego splotu sytuacji. Odwołując się do stresu chcemy w ten sposób pozbyć się konsekwencji własnego postępowania i myślenia. Zrzucić to na TEN STRASZNY STRES, jako coś zewnętrznego i od nas niezależnego. Dzięki temu możemy dalej objadać się ponad miarę i mówić, że to ze stresu. Narzekać na tempo życia, szefa, pracę, rodzinę a nawet współmałżonka i dzieci, jako na coś zewnętrznego i od nas niezależnego. Wszystko da się wytłumaczyć stresem i zupełnie niezależną sytuacją, zupełnie zapominając, że ponoć mamy wolną wolę. (Patrząc od strony badań naukowych już nie jest to takie pewne.) Możemy więc wybrać: biorę odpowiedzialność za siebie lub zasłaniam się np. STRESEM. Do tekstu.. | | |
Lech Kaczyński i jego WTC Marcin Studnicki (03-02-2006) | | Kreowana od pierwszych godzin śląskiego wypadku wyjątkowość wydarzenia i ogrom tragedii ludzkiej śmierci stają się przesadne, jeśli okazuje się, że wszystkie inne wiadomości o dramatach ludzkiego życia są opuszczane lub doczekują się małej wzmianki. Sprawa śmierci z powodu zamarznięcia w naszym kraju wspominana jest przez rząd i media z rzadkością i nie ma nawet jednej setnej wydźwięku z jakim łączą się zdarzenia w Chorzowie. Czy mamy przez to rozumieć, że śmierć już ponad 200 ludzi tej zimy nie jest tragedią? Wygłaszanie z wyuczonym pietyzmem górnolotnych frazesów o wielkim smutku, ogromnym poświęceniu, wspólnocie, modlitwach, by zasłonić jeszcze bardziej oczy tym, którzy nie widzą, że prezydent wykorzystuje śmierć ludzką do osiągnięcia swoich politycznych celów i tym, którzy nie widzą, że można było temu wypadkowi zapobiec. Na Międzynarodowych Targach Katowickich zdarzył się dramatyczny wypadek, czy jednak sposób w prowadzenia w mediach tak ogromnej tragizacji jest odpowiedni? Do tekstu.. | | |
Zasada rozdziału kościoła od państwa w prawie i praktyce Paweł Borecki (03-02-2006) | | W III RP nie istnieje rozdział religii od państwa. Katolicyzm w III RP nabierał niekiedy wręcz cech "religii plemiennej". Po roku 1989 r. wykształcił się swoisty ceremoniał katolicko-państwowy, a w szczególności katolicko-wojskowy. III RP okazała się zatem w praktyce z czasem państwem quasi-wyznaniowym. Wyciszanie przez aparat ścigania i wymiaru sprawiedliwości afer kryminalnych i obyczajowych z udziałem duchowieństwa rodzi przypuszczenie, że znajduje się ono pod szczególną ochroną prawną. Tego rodzaju zjawiska pozostają niejednokrotnie w sprzeczności z literą obowiązującego prawa państwowego, ale nawet z refleksją tegoż Kościoła nad samym sobą, dokonaną podczas Soboru Watykańskiego II. Wiele symptomów wskazuje, że proces ten będzie się w najbliższym czasie pogłębiał, tak że ustawowa reguła oddzielenia kościoła od państwa, względnie ustrojowa norma wzajemnej niezależności wymienionych podmiotów oraz bezstronności religijnej i światopoglądowej władz publicznych może stać się definitywnie martwą literą prawa. Do tekstu.. | | |
Daleko i jeszcze dalej Andrzej Koraszewski (03-02-2006) | | Botswana jest krajem kontrastów. Rozwija się najszybciej na świecie, szybciej niż Chiny. Od chwili odzyskania niepodległości w roku 1966 średni przyrost PKB wynosi rocznie 9%. Kiedy Brytyjczycy wycofali się z tego terytorium, było to jedno z najbiedniejszych państw świata. Dziś Botswana ma dochód 10 tysięcy dolarów rocznie na mieszkańca i najbardziej demokratyczne społeczeństwo w całej Afryce. Jest to również kraj najbardziej dotknięty przez epidemię Aids. Ok. 40% dorosłych jest zarażona HIV. Ten artykuł jest o Unity Dow, urodzonej w roku 1959 córce hodowcy krów, która ukończyła prawo, zasłynęła jako obrońca praw człowieka, jest sędzią Sądu Najwyższego i pisarką. Urodziła się w wiosce, w której nie było elektryczności, radia ani telewizji i w której przy wszystkich problemach zasięgano porady czarownika. Do tekstu.. | | |
Przegląd archiwum streszczeń
|
 |