Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
148.858.059 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7287 tekstów. Zajęłyby one 28732 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..

 Co z Brexitem?
będzie drugie referendum
będzie początkiem końca UE
zyska na nim Wielka Brytania
ostatecznie wzmocni UE
dużo hałasu o nic
  

Oddano 303 głosów.
Nowości w sklepie:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Grecy dokonali odkrycia największego z dokonanych przez ludzkość: odkryli potęgę rozumu."
Przegląd wyników wyszukiwania

Reklamowanie światopoglądu
Mariusz Agnosiewicz (30-04-2009)
W ostatnich miesiącach przez Wielką Brytanię przetoczyła się duża debata o reklamowaniu ateizmu, w związku z pierwszą tego typu akcją środowisk ateistycznych, które pod patronatem Brytyjskiego Stowarzyszenia Humanistycznego zorganizowały Atheist Bus Campaign. Czy jednak ateizm europejski potrzebuje tego rodzaju promocji? Czy w ogóle billboardy są właściwą formą krzewienia jakiegokolwiek światopoglądu? Czy tego rodzaju krzykliwość światopoglądowa jest krokiem we właściwym kierunku, czy nie należy walczyć przede wszystkim o to, aby przekonania religijne bądź ich brak były czysto prywatnymi i intymnymi kwestiami, nie eksponowanymi publicznie? Do tekstu..
Człowiek zajęty niesłychanie. Odcinek piętnasty a zarazem ostatni.
Marcin Kruk (28-04-2009)
Oto piętnasty i ostatni już, odcinek opowieści, która zdarzyła się w Janowiepawłowie Małym, a która całe miasteczko postawiło na nogi. Wszystkie nici prowadziły do gimnazjum im. Jana Pawła II mieszczącego się przy ulicy Jana Pawła II, ale tam się również szlak urywał. Otóż pewnego styczniowego poranka, do drzwi kościoła im. Najświętszej Marii Panny dużym, żelaznym gwoździem przybita została kartka z "Tezami Gimnazjalnego Koła Badaczy Owadzich Nogów". Zauważyła ją o godzinie 6.28 Natalia Ćwierciakowska, która przyszła się pomodlić i której uwagę zwrócił ów wielki zardzewiały gwóźdź. Do tekstu..
Puijila, chodząca foka – piękna skamielina brakującego ogniwa
Ed Yong (28-04-2009)
Nowa skamielina nazwana Puijila ilustruje jak wyglądały wczesne kroki w ewolucji fok. Z czterema łapami i długim ogonem musiała przypominać dużą wydrę, ale w rzeczywistości była to chodząca foka. Natalia Rybczynski wykopała to nowe zwierzę na wyspie Devon w Kanadzie i ustaliła, że musiało ono pływać w wodach północnego koła podbiegunowego około 20-24 miliony lat temu. Nazwała je Puijila darwini od słowa Inuitów oznaczającego młodą fokę i nazwiska pewnego mało znanego biologa. Szkielet jest wspaniale zachowany; ponad 65% zwierzęcia jest nienaruszona, włącznie z kończynami i większością czaszki. Do tekstu..
Równość płci i Konfucjusz
Jerzy J. Kolarzowski (28-04-2009)
Mężczyźni kiedy w sytuacjach rywalizacyjnych przegrywają współzawodnictwo z kobietami, mają silną tendencję do ignorowania zarówno podmiotowości partnerki, jak też tego podmiotu (np. szefa, który jest reprezentowany przez kobietę). Często nie potrafią oni sobie poradzić z urażoną ambicją, źle ją skrywają, przywiązują się do fałszywej dumy. Zwrócenie się o pomoc do innej osoby - kobiety - jest w ich pojęciu mało męskie. Przyznanie się do porażki przed mężczyznami naraziłoby ich na śmieszność. Nawet gdy odzyskają utracone pole i wpływy, zakorzeniony stereotyp, utrwalony urazą, może trwać nadal. Tego typu zachowania mają miejsce częściej, niż sądzi się w powszechnie. Do tekstu..
Pilne pytania dla naszego stulecia
Rozmowa z Anthony C. Graylingiem (27-04-2009)
Zadaję sobie wiele pytań i wybrałem kilka, które naprawdę są pilne. Jednym z nich jest problem znajomości nauki we współczesnym społeczeństwie. Wielkie rzeczy dzieją się w nauce, zarówno w naukach podstawowych, takich jak fizyka cząstek elementarnych, i w naukach biologicznych, szczególnie w genetyce i w badaniach medycznych związanych z technikami genetycznymi. Powoduje to, że muszą nastąpić duże zmiany w sposobie, w jaki myślimy o świecie i o samych sobie. W przypadku biomedycyny zajdą zmiany długości życia, zdrowia i być może natury przyszłych istot ludzkich. Do tekstu..
Widmo populizmu
Marcin Punpur (27-04-2009)
Kiedy czasy stają się niepewne i rośnie społeczne niezadowolenie scena polityczna zamienia się w arenę walki. Jak dowodzi historia Wielkiego kryzysu słaba gospodarka stanowi świetną glebę dla politycznej szarlatanerii i wszelkiej maści społecznych uzdrawiaczy. Dziś to nie widmo komunizmu krąży nad Europą lecz widmo populizmu. Populizm to zjawisko stare jak sama demokracja. Niektórzy twierdzą, że jest on niechcianym dzieckiem demokracji. Wiele jest prawdy w takim stwierdzeniu, albowiem z łaciny populus to lud przecież, a demokracja jak głosi znana i lubiana definicja to rządy ludu właśnie. By zrozumieć populizm należy zatem przyjrzeć się bliżej działaniu demokracji Do tekstu..
Podlizywanie się wiernym: łyżeczka Jezusa pomaga przełknąć Darwina
Jerry Coyne (25-04-2009)
Organizacje naukowe zajmujące się nauczaniem ewolucji, często uważają, że ponieważ zagraża ona religijnym poglądom wielu ludzi - nie tylko dosłowności Księgi Rodzaju, ale także moralności, która rzekomo wywodzi się z Pisma Świętego, to aby uczynić ewolucję akceptowalną dla ludzi, musi się pokazać, iż jest nie tylko zgodna z religią, ale że nie jest dla niej żadnym zagrożeniem. (A jeszcze lepiej, jak zapewniają niektórzy, że ewolucja w rzeczywistości pogłębia naszą wiarę.) Biorąc pod uwagę fakt, że wielu członków takich organizacji to ateiści, ich ustępliwość wydaje się wyłącznie pragmatyczna. Do tekstu..
Państwo i Kościół nakłaniają do apostazji
Andrzej Koraszewski (24-04-2009)
Głośny konflikt wokół sprawy przekazywania do macierzystych parafii danych uczniów, którzy zrezygnowali z uczestniczenia w lekcjach religii, zaowocował werdyktem Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, który uznał za dopuszczalne ujawnienie Kościołowi danych uczniów - ale tylko katolików. To przekazywanie danych osobowych, jak się dowiadujemy " jest niezbędne do wykonywania przez Kościół jego statutowych działań". Mógłby ktoś powiedzieć, że dziecko zapisywane jest do szkoły bez konieczności okazywania świadectwa chrztu, zaś deklaracja woli uczestnictwa w lekcjach religii jest zazwyczaj tylko ustna. W lekcjach religii (katolickiej czy innej) teoretycznie mogą uczestniczyć również dzieci nie związane z daną religią, w szkolnych statystykach nie ma (a przynajmniej nie powinno być) również informacji o wyznaniu ucznia. Do tekstu..
Rzal i bul
Elżbieta Binswanger-Stefańska (23-04-2009)
Plus minus rok temu niejaki Piotrek Sz. rodem z Łańcuta, wtedy 18-latek, pojechał do mnie na naszej-klasie takim oto tekstem: "Racjonalista.pl, dno nad dnami. Nie wiem jak można to czytać, a jeszcze bardziej mnie dziwi, że ktoś może tam pisać... 'Rzal i bul' jak to mówią." I emotikon szyderczego śmiechu. Na portalu salon24.pl autor podpisujący się nickiem "lendos" opublikował tekst pt. "Tak, tak - nie, nie. Prawda nie leży pośrodku" rozprawiający się pod hasłem "Racjonalizm bez piątej klepki" z Polskim Stowarzyszeniem Racjonalistów oraz portalem racjonalista.pl. opisanymi w "Polityce" nr 6/09. Ktoś mi podrzucił link, zaczęłam więc czytać i już miałam machnąć ręką, gdy naraz przypomniał mi się ów "rzal i bul". Do tekstu..
Jad głowonogów
PZ Myers (23-04-2009)
Historia jadu jest wspaniałym przykładem procesu ewolucyjnego. Wszyscy wiemy o jadowitych wężach, ale super jest to, że kiedy badamy dokładnie, co wstrzykują one w swoje ofiary, okazuje się to zestawem białek, które pokazują zachodząca na siebie hierarchię pochodzenia. Pradawne gady używały małego i paskudnego zestawu trucizn, a dla poprawy ich skuteczności dodawały coraz więcej do tego koktajlu; tak więc niektóre jaszczurki produkują jadowite białka, podczas gdy naprawdę niebezpieczni członkowie podrzędu węży produkują te same białka oraz szeroki asortyment innych. Do tekstu..
Bez autorytetu
Małgorzata Dorna (22-04-2009)
Życie w cieniu autorytetów ma niewątpliwy urok - zwalnia bowiem z odpowiedzialności za czyn i za słowo, z samodzielnego interpretowania zdarzeń, z potrzeby twórczego i konstruktywnego myślenia. Życie bez autorytetów prowadzi do rzekomej anarchii, niebezpiecznego chaosu, ciągłej weryfikacji wygodnych stereotypów, nonszalancko odrzucanych ról. Pierwsze kończy się bezpieczną drzemką w fotelu - drugie (bardziej spektakularnie) na stosie lub na szafocie, niekiedy (w tak zwanych "historycznych czasach") pod połyskliwym ostrzem gilotyny, gdy (jak śpiewał był niemodny już dzisiaj poeta) "padały karki w bieliźnie". Do tekstu..
Jedna Ziemia wystarczy
Bjørn Lomborg (21-04-2009)
Zgodnie z obiegową mądrością zachłannie zużywamy zasoby świata i biorąc pod uwagę możliwości Ziemi żyjemy ponad stan. Ten pesymizm i opowieść o grożącym upadku leży u podstaw całej niemal debaty o środowisku i często jest bardzo prosto sformułowana: ze względu na wyższy poziom życia i wzrost populacji do roku 2030 będziemy potrzebowali dwóch planet, żeby przeżyć. Gdyby dzisiaj wszyscy żyli na amerykańskim poziomie, potrzebowalibyśmy niemal pięciu planet. Jednak ta obiegowa mądrość jest całkowicie błędna. Do tekstu..
Człowiek zajęty niesłychanie. Odcinek czternasty.
Marcin Kruk (21-04-2009)
Oto odcinek czternasty opowieści, która zdarzyła się w Janowiepawłowie Małym, a która całe miasteczko postawiło na nogi. Wszystkie nici prowadziły do gimnazjum im. Jana Pawła II mieszczącego się przy ulicy Jana Pawła II, ale tam się również szlak urywał. Otóż pewnego styczniowego poranka, do drzwi kościoła im. Najświętszej Marii Panny dużym, żelaznym gwoździem przybita została kartka z "Tezami Gimnazjalnego Koła Badaczy Owadzich Nogów". Zauważyła ją o godzinie 6.28 Natalia Ćwierciakowska, która przyszła się pomodlić i której uwagę zwrócił ów wielki zardzewiały gwóźdź. Do tekstu..
Kolejna zagadka ewolucyjna – płyty stegozaura
Matthew Cobb (20-04-2009)
Stegozaury były wielkimi, roślinożernymi dinozaurami, które świetnie prosperowały w jurze (z grubsza 170-145 milionów lat temu). Były to dinozaury z wielkimi płytami na grzbietach i groźnymi kolcami na końcu ogona. Powszechny mit głosi, że miały one "dwa mózgi" (jeden w ogonie) i były niezmiernie tępe. W rzeczywistości miały tylko jeden mózg, wielkości mniej więcej mózgu kota, chociaż inaczej zorganizowany (były gadami, a nie ssakami). I ważyły aż do 12 ton, co jak na jakiekolwiek zwierzę jest całkiem solidnie. Do tekstu..
Niedawny dobór naturalny w populacjach ludzkich
Jerry Coyne (20-04-2009)
Geograficznie sąsiadujące populacje mają na ogół podobną historię doboru: Europa, Azja Środkowa i Bliski Wschód na ogół podzielają swoje zestawy genetyczne w porównaniu z populacjami w innych miejscach świata. Prawdopodobnie odzwierciedla to historię migracji i małżeństw mieszanych w obrębie tych trzech obszarów. Pigmentacja skóry ludzkiej jest jedną z niewielu "rasowych" cech, której zróżnicowanie w populacjach ludzkich jest dość wyraźnie związane z doborem naturalnym. Poprzednio mieliśmy dobre "intuicyjne" wyjaśnienie tej różnicy (w słoneczniejszym klimacie następuje dobór ciemniejszej pigmentacji, żeby zapobiec czerniakom, podczas gdy na północnych, mniej nasłonecznionych obszarach, skóra traci pigment, żeby pozwolić na produkcję witaminy D), obecnie jednak mamy bardziej bezpośrednie dowody pochodzące od genów odpowiedzialnych za pigmentację. Większość różnic w wyglądzie między grupami nie ma jednak - jak dotąd - ewolucyjnego wyjaśnienia: mogły się zmienić pod wpływem doboru płciowego. Do tekstu..
Tajna współpraca Jana Pawła II z Białym Domem w okresie Zimnej Wojny (19-04-2009)
W 1976 roku polski arcybiskup Karol Wojtyła przybył do Harvardu by wygłosić wykład. Profesor Brzeziński, praktykujący katolik, był tak zachwycony wykładem, że zaprosił gościa na herbatę, podczas której panowie znaleźli wiele łączących ich tematów. Spotkanie zaowocowało regularną wymianą korespondencji, również po tym, jak Wojtyła został papieżem Janem Pawłem II. Herbatka Brzezińskiego z polskim kardynałem zrodziła strategię Ameryki w Zimnej Wojnie, która oznaczała dosłownie zaprzęgnięcie niezbyt skutecznie uciskanego religijnego zapału pulsującego w społeczeństwach Bloku Sowieckiego jako zachodniej broni w Zimnej Wojnie. Pielgrzymki polskiego papieża wspierane przez tajnych agentów miały zagrzać masy do zrywu przeciw ateistycznemu ciemiężcy. I kiedy chrześcijanie już wkroczą, Brzeziński proponował przekonać militarny islam, żeby dołączył do misji i rozpalił do walki licznych muzułmanów zamieszkujących Związek Radziecki. Do tekstu..
Wygłaszać kazanie albo bluźnić
Heidi Avellan (19-04-2009)
W ostatnim numerze "Axess" krytyk religii Christopher Hitchens wskazuje na to, jak przegląd rezolucji ONZ-u 62/154 o "zwalczaniu zniesławiania religii" zbiegł się z pozwoleniem dla lokalnych talibów na wprowadzenie szariatu w dolinie Swat w Pakistanie: "Ta kapitulacja przychodzi jako bezpośrednia odpowiedź na ofensywę przerażającej przemocy i taktyki zastraszania, między innymi publiczne obcinanie głów (...) Nie wolno jednak wspomnieć religii wobec tych, którzy prowadzą tę ofensywę, aby wiary nie "kojarzyć" z gwałceniem praw człowieka lub terroryzmem". Do tekstu..
Dwujęzyczne niemowlęta lepiej kontrolują umysł
Ed Yong (19-04-2009)
Nauczenie się nowego języka w wieku dorosłym nie jest łatwym zadaniem, ale niemowlęta chętnie uczą się dwóch języków bez żadnych trudności. Mimo dwóch różnych słownictw i zestawów reguł gramatycznych, niemowlęta chwytają oba języki w tym samym tempie jak te, które uczą się tylko jednego. Nie dość, że nie są tym zdezorientowane, ale w rzeczywistości dzieci wychowane w dwujęzycznym środowisku rozwijają lepsze sprawności umysłowe. Do tekstu..
Afgańskie kobiety demonstrują w Kabulu. Niebezpieczne czasy, bohaterskie kobiety
Phyllis Chesler (18-04-2009)
Cieszę się, kiedy czytam, że afgańskie kobiety wyszły na ulicę, żeby zaprotestować przeciwko nowemu prawu, legalizującemu gwałt w małżeństwie, wymagającemu zgody męża na pracę żony i wymagającemu, by "strój" żony odpowiadał życzeniom męża. Te bohaterskie kobiety stanęły twarzą w twarz z rozwścieczonym, niebezpiecznym tłumem mężczyzn, którzy krzyczeli na nie "kurwy". Skandowali "Śmierć wrogom islamu". "Chcemy naszych praw" - odpowiadały kobiety. To nie pierwszy raz afgańskie kobiety okazują taką nadzwyczajną odwagę. W styczniu 2008 roku, kiedy amerykańska nauczycielka Cyd Mizell została porwana (nigdy jej nie odnaleziono), w ciągu tygodni sześćset jej afgańskich uczennic wyszło na ulice Kandaharu, żeby protestować. Do tekstu..
Mistyczna łysość
Andrzej Koraszewski (18-04-2009)
Wiedza o historii utraty owłosienia przez hominidy jest ograniczona, zaś związane z tym procesem przeżycia duchowe są zupełną enigmą. Możemy sobie tylko wyobrazić, że pierwsze nagie małpy nie tylko nie były swoim wyglądem zachwycone, ale również nie były przedmiotem szczególnej adoracji ze strony owłosionych. A jednak ta mutacja nie zanikła, zgoła przeciwnie. Pytanie "dlaczego" mogłoby biologa prowadzić na fałszywy mistyczny trop. Mogłoby sugerować, że ktoś lub coś tak to sobie inteligentnie zaplanował. Znacznie lepiej pytać "jakim cudem". Jakim cudem ten obrzydliwy golas przetrwał? Do tekstu..
Karol Wojtyła – Jan Paweł II
Stanisław Obirek (17-04-2009)
Kilka lat po zakończeniu obrad Soboru Watykańskiego II ukazała się w Krakowie w 1972 roku rozprawa "U podstaw odnowy. Studium o realizacji Vaticanum II" Karola Wojtyły. Jej główna teza to próba pokazania zasadniczej zgodności dokumentów tego Soboru z tradycyjnym nauczaniem Kościoła katolickiego. W Polsce była słabo znana, a za granicą zupełnie ignorowana. Sam Wojtyła z nielicznych interwencji w trakcie obrad soborowych dał się poznać raczej jako lękliwy obrońca tradycyjnych form chrześcijaństwa, niż postępowy teolog. Poza tym, w świetle dostępnych dziś dokumentów wiemy, że jego teza o kontynuacji doktryny katolickiej jest jednostronna, a w każdym razie nie uwzględnia tego co naprawdę stanowi o wielkości i przełomowości tego soboru. To, co naprawdę nowatorskiego dokonało się w Kościele na Soborze Watykańskim II oznaczało radykalne zerwanie z dotychczasową tradycją tej instytucji. Do tekstu..
"Młody Jan Paweł II" czyli czego nie zobaczycie w publicznej telewizji
Maciej Psyk (17-04-2009)
"Początkowo nie chciał być księdzem lecz aktorem". Śmierć ojca w 1941 roku była cezurą, po której porzucił aktorstwo i skierował się ku teologii. Pozbawiony rodziny i wiedząc o codziennych zbrodniach nazistów, w Kościele katolickim odnalazł nową rodzinę a w religii - ucieczkę od otaczającej go grozy. Stopniowo przekonywał się też co do własnego wybraństwa, zwłaszcza po tym jak został ranny po potrąceniu przez niemiecką ciężarówkę. Przez ten pryzmat można odczytywać - krytykowane nawet przez wielu teologów jako kłopotliwe - uwielbienie dla Matki Boskiej Fatimskiej i przekonanie, że go uratowała w zamachu. Do tekstu..
Obraza uczuć umysłowych
Maciej Twardowski (17-04-2009)
Niestety, poskąpiwszy mi łaski wiary pan Bóg stworzył mnie ateistą. Ubolewam nad tym szczerze i wyrażam silny żal za mój śmiertelny grzech. Mimo że życie wierzącego wydaje się łatwiejsze jakoś nijak nie mogłem się nigdy do tego przekonać na własnej skórze. Nie posiadam więc uczuć religijnych, lecz jako że natura nie cierpi próżni, dorobiłem się w swym emocjonalnym dorobku uczuć naukowych. Bardzo głębokich, bazujących na osobistym doświadczeniu. Jestem otóż szczerym scjentystą Do tekstu..
Czarnobyl
Zbigniew Jaworowski (16-04-2009)
Zniszczenie reaktora w Czarnobylu było największą katastrofą psychologiczną w czasie pokoju. Najwięcej szkód spowodowała nie w ciałach lecz w umysłach ludzi. Płonący reaktor wzbudził masowy strach i irracjonalne działania milionów zwykłych ludzi, a także ekspertów i rządów. Natomiast z punktu widzenia rzeczywistych strat ludzkich (31 zgonów wśród pracowników i ratowników napromienionych wielkimi jednorazowymi dawkami od 800 do 16 000 mSv, w tym 3 zgony od oparzeń i urazów mechanicznych) była to niewielka katastrofa przemysłowa. Nie ma żadnego udokumentowanego zgonu wśród ogółu ludności spowodowanego promieniowaniem z Czarnobyla. Wynika to z jego małych dawek które w ciągu kilku lat otrzymało około 5 milionów osób żyjących na tzw. terenach skażonych. Nie ma też żadnych skutków genetycznych ani wśród ludności skażonych terenów, ani wśród potomstwa pracowników i ratowników napromienionych wielkimi dawkami. Do tekstu..
Człowiek zajęty niesłychanie. Odcinek trzynasty.
Marcin Kruk (16-04-2009)
Oto odcinek trzynasty opowieści, która zdarzyła się w Janowiepawłowie Małym, a która całe miasteczko postawiło na nogi. Wszystkie nici prowadziły do gimnazjum im. Jana Pawła II mieszczącego się przy ulicy Jana Pawła II, ale tam się również szlak urywał. Otóż pewnego styczniowego poranka, do drzwi kościoła im. Najświętszej Marii Panny dużym, żelaznym gwoździem przybita została kartka z "Tezami Gimnazjalnego Koła Badaczy Owadzich Nogów". Zauważyła ją o godzinie 6.28 Natalia Ćwierciakowska, która przyszła się pomodlić i której uwagę zwrócił ów wielki zardzewiały gwóźdź. Do tekstu..
Chrześcijanie wiedzą lepiej
Jacek Kozik (16-04-2009)
O ile można by jeszcze zrozumieć ateistów, dla których wraz ze śmiercią kończy się wszystko, o tyle trudno pojąć tę niechęć do umierania u wierzących. Przecież oni idą do lepszego, ba.., wymodlonego i upragnionego przez siebie świata! Chciałoby się powiedzieć z naciskiem: Ludzie, opamiętajcie się, przecież wy idziecie do nieba! A tam już tylko śpiewy w modlitewnych pląsach, anielskie chóry i wychwalanie pod niebiosa Pana za zaszczyt przebywania w jego obecności... Do tekstu..
Zaangażowanie społeczne wolnomularstwa francuskiego
Pierre Mollier (15-04-2009)
Między 1880 a 1914 walka o laickość stała się nierozerwalna z walką o demokrację i wartości republikańskie. Okres ten jest przez wielu postrzegany jako "złota epoka" wolnomularskiego zaangażowania w sprawy społeczne. Rzeczywiście, niepowstrzymany Wielki Wschód Francji pozwolił sobie nawet na określanie się mianem "Kościoła Republiki" nadając ton przeobrażeniom polityczno-społecznym. Podczas rządów Léona Bourgeois (1895), wielu ministrów było aktywnymi wolnomularzami. Podczas konwentu wolnomularskiego w roku 1896 dyskutowano na temat ustawy emerytalnej dla robotników oraz powołano do życia Ministerstwo Pracy, wraz z wymogiem obowiązkowego arbitrażu w wypadku strajków. W czasie tego konwentu powstał również pierwszy kodeks pracy, który po dziś dzień obowiązuje we Francji. Inne prawa socjalne, związane z wolnomularską działalnością to m.in. wolność zrzeszania się (1881), obowiązkowe szkolnictwo podstawowe (1882), legalizacja rozwodów (1884) oraz ustawodawstwo w zakresie pracy kobiet i dzieci (1892). Do tekstu..
O (mało) Inteligentnym Projektancie
Bernard Korzeniewski (15-04-2009)
We wczesnych stadiach rozwoju zarodek ludzki posiada szczeliny skrzelowe i ogonek z zarysem płetwy. Są to oczywiście cechy ryb, a o ewolucyjnym pochodzeniu nas od nich świadczy wiele innych niezależnych dowodów. Czym więc kierował się Inteligentny Projektant projektując taki przebieg embriogenezy człowieka (i "fabrykując" pozostałe dowody)? Chęcią zrobienia na złość ewolucjonistom i w ogóle ludziom racjonalnie myślącym? Do tekstu..
Wszystko jest możliwe
Dan Gardner (15-04-2009)
Pisząc do "The American Interest" Francis Fukuyama wezwał Stany Zjednoczone do udzielenia większej pomocy Meksykowi w walce z handlem narkotykami - mianowicie przez zwiększenie sił bezpieczeństwa po obu stronach granicy i przez pomoc w zreformowaniu meksykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Ostatecznym źródłem problemu, zauważa Fukuyama, jest amerykański popyt na zakazane narkotyki - i "najprostszym sposobem zredukowania popytu byłaby, oczywiście, legalizacja pod ścisłą kontrolą". Do tekstu..
Matthias Rath – ukradnij sobie ten rozdział
Ben Goldacre (14-04-2009)
Urodzony i wychowany w Niemczech Matthias Rath był szefem Cardiovascular Research w Linus Pauling Institute w Palo Alto w Kalifornii i twierdził, że znalazł sposób na leczenie wszystkich chorób sercowo naczyniowych. Tą jednoczącą teorią były duże dawki witamin. Najpierw rozwinął zaplecze sprzedaży swoich pigułek w Europie. W Wielkiej Brytanii jego reklamy głosiły, że "90 procent pacjentów otrzymujących chemioterapię na raka umiera w ciągu kilku miesięcy od rozpoczęcia tych zabiegów" i sugerowały, że można by uratować trzy miliony istnień ludzkich, gdyby pacjentów przestano leczyć konwencjonalną medycyną. Wyjaśniał, że przemysł farmaceutyczny umyślnie pozwala ludziom umierać, bo przynosi to zyski finansowe. Leki na raka to "trujące związki chemiczne", z których "żaden nie jest skutecznym leczeniem". Do tekstu..
Potworność natury
PZ Myers (13-04-2009)
W biologii rozwojowej mamy długą historię badania najbardziej zdumiewających wybryków natury - uszkodzenie rozwijającego się organizmu może dać osłupiająco potworne rezultaty, kiedy embrion próbuje regulować swój rozwój, dając wyniki, które są niemal normalne. Istnieje nawet cała sub-dyscyplina w tej dziedzinie, teratologia, poświęcona badaniu aberracji rozwoju płodów. Słowo jest doskonałe, ponieważ pochodzi z greckiego korzenia i znaczy zarówno "dziwy", jak i "potwór". Do tekstu..
Nauka to wyobraźnia
Phil Plait (13-04-2009)
Nie potrzeba żadnej wyobraźni, by wepchnąć nadprzyrodzone wyjaśnienia w miejsca, w których nie rozumiemy zachodzącego procesu. Łatwo jest powiedzieć, że "wić bakterii nie mogła wyewoluować", lub że "teoria Wielkiego Wybuchu nie wyjaśnia, dlaczego wszechświat jest wszędzie jednorodny i dlatego Bóg tego dokonał". Ale potrzeba wyobraźni - wzniosłej, niesamowitej, wspaniałej wyobraźni - żeby wyjść poza ograniczenia tego, co obecnie znane i zobaczyć, jak mogłoby to prawdopodobnie wyglądać... i potrzeba jeszcze więcej wyobraźni, aby upewnić się, że taki wypad poza obecny stan wiedzy nadal pozostaje w zgodzie z rozumem i znanymi regułami nauki. Do tekstu..
Cudowny eksperyment
Tomasz Kowalski (12-04-2009)
Postanowiłem razu jednego poddać moich znajomych pewnemu eksperymentowi. W niecny sposób nakierowałem dyskusję na temat cudów. Problem ciekawy, więc nie trzeba specjalnie namawiać. Moim głównym zadaniem było namówienie przyjaciół do przeanalizowania trzech zjawisk, określanych potocznie jako nadnaturalne, oczywiście - w z góry przewidzianej przeze mnie - kolejności. Przyjąłem, jak się później okazało słusznie, że ich stosunek do zjawiska jakim jest cud, będzie ewoluował od pobłażliwej kpiny do, przynajmniej, wykiełkowania wątpliwości, czy aby na pewno, nie stoi za tym, jakaś nadprzyrodzona siła sprawcza. Do tekstu..
A gdyby znaleziono ciało?
Elżbieta Binswanger-Stefańska (12-04-2009)
W starej dzielnicy Jerozolimy pewien Palestyńczyk, właściciel niewielkiego sklepiku, postanawia pogłębić sobie piwnicę. I dokopuje się do grobowca Jezusa. Bowiem pod kilkoma warstwami posadzek znajduje grób, w nim doczesne szczątki ukrzyżowanego mężczyzny. Wkrótce archeolodzy nie mają żadnych wątpliwości, to ciało Jezusa Chrystusa. Watykan wysyła do Jerozolimy oddanego Bogu jezuitę, który ma na miejscu dojść prawdy. Tyle że jest to prawda z góry przez Watykan ustalona, to nie może być ciało Chrystusa, nie ma takiej opcji. Jezus zmartwychwstał, a zatem nie możemy znaleźć jego ciała. Jezuita powoli odkrywa przykrą dla siebie prawdę, jest marionetką Watykanu, jego zadanie to zatajenie prawdy. Do tekstu..
Rozkoszny luksus ateizmu
Andrzej Koraszewski (11-04-2009)
W swoim kazaniu w Wielki Piątek kaznodzieja Domu Bożego, ojciec Raniero Cantalamessa mówił zebranym hierarchom (i obecnemu na nabożeństwu Męki Pańskiej papieżowi), iż: "Ateizm jest luksusem, na który mogą sobie pozwolić tylko uprzywilejowani przez życie, ci, którzy mają wszystko, włącznie z możliwością oddania się studiom i badaniom". Zaprawdę powiadam wam, że to wbrew wszelkim wysiłkom Kościoła mnożą się szeregi uprzywilejowanych, którzy odwracają się od Prawdy. Czynił Kościół, co w jego mocy, by przez stulecia maluczkich do oświaty nie dopuszczać i czyni co może, by kontroli nad oświatą w tych smutnych czasach nie tracić. Tego watykański kaznodzieja nie powiedział wprost, aliści wskazał do czego oświecanie maluczkich prowadzi. Z ubogości swojej wychodzą i zamiast ubogacać się nauką Kościoła, bogacą się materialnie i zaczynają mieć wszystko, włącznie z możliwością oddania się studiom, które przecież tak niedawno dla sług Pana były zastrzeżone. Do tekstu..
Miliardy, tryliony milionów drzew życia
Matthew Cobb (11-04-2009)
Jest znanym faktem, że w O powstawaniu gatunków Darwina nie ma żadnych ilustracji. A raczej jest tylko jeden diagram pokazujący jak Darwin widział ewolucję gatunków, z całymi rodzinami ("gałęziami") wymierającymi w nieregularnych odstępach czasu. Od tego czasu narysowano tysiące drzew ewolucji. Inaczej niż poprzednie drzewa życia, nie chodzi w nich po prostu o klasyfikację organizmów, są one także hipotezami dotyczącymi pokrewieństwa między organizmami. Do tekstu..
Człowiek zajęty niesłychanie. Odcinek dwunasty.
Marcin Kruk (11-04-2009)
Oto dwunasty odcinek historii, która zdarzyła się w Janowiepawłowie Małym, a która całe miasteczko postawiła na nogi. Wszystkie nici prowadziły do gimnazjum im. Jana Pawła II mieszczącego się przy ulicy Jana Pawła II, ale tam się również szlak urywał. Otóż pewnego styczniowego poranka, do drzwi kościoła im. Najświętszej Marii Panny dużym, żelaznym gwoździem przybita została kartka z "Tezami Gimnazjalnego Koła Badaczy Owadzich Nogów". Zauważyła ją o godzinie 6.28 Natalia Ćwierciakowska, która przyszła się pomodlić, a której uwagę zwrócił ów wielki zardzewiały gwóźdź. Do tekstu..
Kolejny skandal expastora
Maciej Dobrut (10-04-2009)
Ted Haggard to jedna z najsłynniejszych postaci współczesnego amerykańskiego ultrakonserwatyzmu. Słynny pastor, który był w znakomitych stosunkach z prezydentem Bushem. Kreacjonista i płomienny wróg homoseksualizmu. Jak się okazało homoseksualista, obecnie w roli skruszonego grzesznika piszącego książkę o swoim wielkim grzechu. Do tekstu..
Poetyka orientu na przykładzie Korsarza George`a Byrona
Andrzej Szwatoński (10-04-2009)
George, czy jak niektórzy wolą: Jerzy Byron to postać nieodgadniona. Człowiek niezwykły i tajemniczy. Człowiek, wokół którego obrosło wiele legend. Wiele z nich zresztą sam starał się utrwalić, co było ówczesną modą (po części przez samego Byrona zainicjowaną i spopularyzowaną). Był arystokratą z krwi i niezależnym libertynem w duszy, "był - pisze Juliusz Żuławski w quasi-biografii poety - typowym produktem osiemnastowiecznego "fin de siecle`u" - postacią czarującą swym liberalizmem dziewiętnastowiecznych intelektualistów uciemiężonej Europy i coraz bardziej szokującą rodaków swym sceptycyzmem i libertynizmem w ich drodze do nowego Imperium i do purytanizmu epoki wiktoriańskiej." Do tekstu..
Idiotyzm zniesławiania religi
Russell Blackford (09-04-2009)
Cała idea zniesławienia religii jest nonsensem. Dosłownie, oznaczałoby to, że nie mogę wypowiedzieć żadnej nieprawdy, szkodliwej dla reputacji jakiejś religii (co w rezultacie mogłoby doprowadzić ludzi do porzucenia tej religii, wzbudzić w nich wątpliwości co do jej doktryny, lub zniechęcić potencjalnych konwertytów). Ale jedna religia ma prawo się rozwijać, zdobyć uznanie, zatrzymywać zwolenników, pozyskiwać wyznawców i tak dalej. Wręcz przeciwnie, w interesie publicznym leży stałe badanie prawdy i wiarygodności różnych religii, a w zasięgu moich praw leżą próby nawracania ludzi z ich obecnej religii do wybranej przeze mnie lub też do całkiem antyreligijnej pozycji. Podobnie jak ideologie polityczne, religie muszą wystawić się na ryzyko konkurencji. Do tekstu..
Jestem wierzący
Dan Gardner (09-04-2009)
Wierzę, że Ziemia istnieje dokładnie od 3213 lat pięciu miesięcy, siedmiu dni i czterech godzin. Oczywiście, czytelnik będzie musiał dopasować te dane nieco, ponieważ piszę to na dzień przed publikacją. Wierzę, że dowody naukowe - geologii, biologii i kilku innych - logii - są niepewne, nieprzekonujące, hipotetyczne, epistemologiczne, skatologiczne i fantasmagoryjne. Wszystkie te wielosylabowe słowa wyraźnie pokazują, że jestem ekspertem. Ponadto, jestem wykształconym kręgarzem i całym sercem popieram naturalne produkty zdrowotne. Tak więc jestem lekarzem, naukowcem i facetem, który używa bardzo długich słów. Sądzę, że zasługuję na wasz szacunek. Do tekstu..
Osobliwy błąd
Victor J. Stenger (08-04-2009)
W ostatnich latach chrześcijańscy apologeci bezczelnie wprowadzali w błąd publiczność twierdząc, że nie ma żadnego konfliktu między nauką a religią i że współczesna nauka w istocie w dramatyczny sposób potwierdziła nauczanie biblijne. Każda kultura ma mity stworzenia i Biblia nie ma monopolu na takie opowieści. Ponadto opowieść z Księgi Rodzaju w żaden sposób nie jest podobna do współczesnej kosmologii. Według niej Ziemia została stworzona przed słońcem, księżycem i gwiazdami. W rzeczywistości Ziemia uformowała się osiem miliardów lat po pierwszych gwiazdach. Nie można przypisywać Biblii przewidzenia rozszerzającego się wszechświata opisanego przez Wielki Wybuch, skoro przedstawia ona wszechświat jako firmament, którego centrum jest umocowana i nieruchoma Ziemia. Do tekstu..
Upierdliwy paradygmat dyskursu
Andrzej Koraszewski (08-04-2009)
Upiory naszej wspaniałej historii nie czekają na czas zmartwychwstania, odradzają się codziennie, jak rok okrągły. Tak niedawno przekupka podglądała przekupkę, czy ta nie owija kurczaka w gazetę z portretem Stalina, tak niedawno docent słał donosy na docenta, że ten wypowiedział się nieprawomyślnie, tak niedawno broniliśmy się przed jasnymi regułami gry, bo wodzowie partyjek wierzyli, że z pomocą fotografii z papieżem przechytrzą wodzów innych partyjek, tak niedawno bracia Kaczyńscy palili kukły Lecha Wałęsy, bo nie udało im się zrobić z niego marionetki. A przecież już im się zdawało, że są na dobrej drodze. Do tekstu..
Czy religie mają prawa? Kolejne strony z Podręcznika ofiary
R. Joseph Hoffmann (06-04-2009)
Według pakistańskiego ambasadora Zamira Akrama "zniesławianie religii jest przyczyną, która prowadzi do podżegania do nienawiści, dyskryminacji i przemocy wobec ich wyznawców." Są to oczywiste brednie. To tak jakby twierdzić, że kwestionowanie jakości pracy w General Motors jest przyczyną wypadków samochodowych. Jeżeli religie, w szerokim rozumieniu, są produktami kultury, to fakt, że czasami się je "zniesławia" (czyt.: krytykuje) może mieć więcej wspólnego z kontrolą jakości niż z podstępnymi intencjami ich krytyków. Przeniesienie przyczyn religijnej przemocy i nienawiści z źródła na ich "krytyków" jest standardową taktyką, zalatującą zapaszkiem Podręcznika ofiary, który możesz kupić w lokalnej księgarni "Dyskurs i Czarodziejskie Miotły". Do tekstu..
Arystokratyczna krytyka kultury masowej i popularnej
Marcin Łętowski (06-04-2009)
Masowa produkcja identycznych wytworów zaciera różnicę między tłoczoną w milionach egzemplarzy płytą i np. szamponem do włosów. Dzieło traci swą indywidualną, unikalną aurę. Nie chodzi chyba jednak o to, że "prawdziwe" dzieło sztuki musi zawsze istnieć tylko w jednym egzemplarzu. Poza tym co z literaturą i teatrem: czy każda powieść winna istnieć tylko w jednym egzemplarzu, oczywiście napisanym ręcznie bez pomocy maszyny do pisania, komputera oraz prasy drukarskiej, a sztuka powinna być wystawiana tylko raz? Doszlibyśmy w ten sposób do absurdu. A może w tych krytykach mamy głownie do czynienia z głęboką potrzebą wyrażenia swojej wyższości? Do tekstu..
Dlaczego pigmeje?
Jerry Coyne (05-04-2009)
Niektóre populacje ludzkie w Ameryce Południowej, Afryce i Azji Południowowschodniej odznaczają się niezwykle niskim wzrostem; nazywa się ich pigmejami. Wszystkie zamieszkują lasy deszczowe, które są ciepłe i wilgotne. Chociaż noszą wspólną nazwę, badania genetyczne pokazują, że każda z tych grup wyewoluowała niezależnie, lepiej więc mówić o "fenotypie pigmejskim" ("fenotyp" oznacza każdy aspekt organizmu, który daje się zaobserwować lub zmierzyć). Populacja wykazuje fenotyp pigmejski, kiedy wzrost dorosłych mężczyzn wynosi średnio około 160 centymetrów lub mniej. (Najniższa populacja pigmejów to myśliwi-zbieracze Efe z Kongo, w której dorośli mężczyźni mierzą średnio 143 cm, a dorosłe kobiety 136 cm). Do tekstu..
Guiyu oneiros
PZ Myers (05-04-2009)
Ryby są niesłychanie różnorodne, znacznie bardziej różnorodne niż kręgowce lądowe, i w tej grupie istnieją bardzo istotne podziały. Większość ludzi wie o jednym dużym podziale, między rybami z chrzęstnymi szkieletami czyli chrzęstnoszkieletowe, (jak rekiny i płaszczki) i rybami z kostnymi szkieletami. Istnieje jednak inny, szczególnie interesujący podział wewnątrz ryb kostnoszkieletowych: różnica między Sarcopterygii (słowo oznacza "mięsiste płetwy") a Actinopterygii, rybami promieniopłetwymi. Najbardziej charakterystyczną cechą ryb mięśniopłetwych jest centralny trzon ich płetw zbudowany z mięśni i kości - istniejącymi formami są latimeria i ryby dwudyszne. Jest to linia, która doprowadziła nas do lądowych czworonogów, ale poza tą udaną inwazją na ląd mięśniopłetwe były rodzajem morskich nieudaczników. Do tekstu..
Bodies - bądź świadom swojego ciała
Elżbieta Binswanger-Stefańska (05-04-2009)
Do dziś kolejne edycje wystawy ludzkich ciał i ich fragmentów zakonserwowanych metodą tzw. plastynacji, konserwacji polimerowej, pozwalającej na pokazanie tkanek i narządów z nieosiągalną dotychczas dokładnością i plastycznością przy jednoczesnym uzyskaniu ich nieomal całkowitej trwałości, pokazywanej obecnie w warszawskim Blue City, obejrzały na całym świecie miliony ludzi. I jest to najczęściej oglądana wystawa wszech czasów. Tymczasem w Polsce XXI w. zamiast uznać, że wystawa przyczynia się do szerzenia wiedzy, bo tak jest, o czym wiadomo odkąd wystawy plastynatów okrążają świat, zaskarżono organizatorów wystawy o znieważanie zwłok. Zupełnie nie bacząc na to, że kościoły i klasztory od wieków pełne są świętych relikwii, które niczego nie uczą. Do tekstu..
Patriarchat stał się ciałem
Cath Elliot (04-04-2009)
Szacuje się, że około 68 tysięcy kobiet umiera każdego roku w wyniku niebezpiecznych aborcji, 97% z nich w krajach rozwijających się; kolejne miliony cierpią z powodu komplikacji, które w wielu przypadkach mają długofalowe konsekwencje i często kończą się inwalidztwem. Jednak pomimo ofiar śmiertelnych i okaleczeń, Kościół katolicki w majestacie religijnego prawa nadal broni programu abstynencji seksualnej jako jedynej formy planowania rodziny, którą jest skłonny popierać. Papież Benedykt XVI posunął się nawet dalej, chwaląc nikaraguański rząd za jego twarde anty-aborcyjne stanowisko mówiąc, że chciał wyrazić swoje uznanie dla Nikaragui za jej stanowisko w sprawach społecznych, "szczególnie za szacunek dla życia w obliczu wewnętrznych i międzynarodowych nacisków". Do tekstu..
Człowiek zajęty niesłychanie. Odcinek jedenasty.
Marcin Kruk (04-04-2009)
Oto jedenasty odcinek historii, która zdarzyła się w Janowiepawłowie Małym, a która całe miasteczko postawiła na nogi. Wszystkie nici prowadziły do gimnazjum im. Jana Pawła II mieszczącego się przy ulicy Jana Pawła II, ale tam się również szlak urywał. Otóż pewnego styczniowego poranka, do drzwi kościoła im. Najświętszej Marii Panny dużym, żelaznym gwoździem przybita została kartka z "Tezami Gimnazjalnego Koła Badaczy Owadzich Nogów". Zauważyła ją o godzinie 6.28 Natalia Ćwierciakowska, która przyszła się pomodlić, a której uwagę zwrócił ów wielki zardzewiały gwóźdź. Do tekstu..
Godzina bez światła podnosi emisje
Bjørn Lomborg (03-04-2009)
World Wild Fund apelował do wszystkich na tej planecie, by w sobotę 28 marca zgasili na godzinę światło w "globalnych wyborach między Ziemią a globalnym ociepleniem", w których zgaszenie światła jest "głosem za Ziemią". W tej kampanii nikogo nie próbuje się nakłaniać się do czegoś tak trudnego jak radzenie sobie bez ogrzewania, klimatyzacji, telefonu, Internetu, gorących potraw lub zimnych napojów. Gdybyśmy siedzieli w domach, oglądali telewizję z włączonym ogrzewaniem i pracującymi komputerami, moglibyśmy twierdzić, że jesteśmy częścią odpowiedzi na globalne ocieplenie, jeśli tylko zgasiliśmy światło. Ten symbolizm jest niemal perwersyjny. Do tekstu..
Inklinacja do złych wiadomości
Dan Gardner (02-04-2009)
Jeśli pewnego popołudnia 100 tysięcy lat temu twój przodek zbierał jagody na sawannie, mógł nie przerywać zajęcia, jeśli ktoś wspomniał, że od wielu dni nikt nie widział lwa. Kiedy jednak ktoś powiedział: "Chyba widzę lwa", musiał porzucić jagody i bardzo uważać, jeśli chciał przeżyć, rozmnożyć się i stać się twoim przodkiem. Złe wiadomości były ważniejsze. Media są głęboko tendencyjne akcentując złe wiadomości. Czasami to skrzywienie może być wynikiem chamskich prób sprzedania większej liczby gazet i ściągnięcia więcej publiczności. Zasadniczo jednak dziennikarzy przyciągają złe wiadomości z tej same przyczyny, z której przyciągają one czytelników i słuchaczy: Są ludźmi. Do tekstu..
Jak ewoluowało przeziębienie – pełne genomy wszystkich znanych rinowirusów
Ed Yong (01-04-2009)
Naukowcom właśnie udało się rozpracować genomy 99 szczepów rinowirusów, czyli inaczej - wirusów, które powodują tak nielubiane przez nas przeziębienie. Ta wiedza może pomóc nam w znalezieniu wyjścia z kłopotliwej sytuacji, w jakiej się znajdujemy, gdzie cały osławiony postęp współczesnej medycyny nie może sobie poradzić z ustaleniem sposobu leczenia infekcji, którą każdy z nas łapie przynajmniej dwa razy w roku. Mamy teraz pełne genomy wszystkich podstawowych szczepów wirusów przeziębienia oraz drzewo, które łączy je ze sobą. Wiemy, że chociaż są one wyjątkowo zmienne, to wciąż posiadają wiele wspólnych cech. Mamy nowe cele, które staną się inspiracją dla rozwoju nowych leków. Mamy technologię, która pozwala błyskawicznie sekwencjonować pełne genomy wirusów pobranych bezpośrednio od pacjenta. Jesteśmy blisko odkrycia, jak poszczególne fragmenty kodu wpływają na uporczywość infekcji, szybkość rozprzestrzeniania się wirusów oraz ich powiązania z astmą. Do tekstu..
Nie czepiam się życia kurczowo. Jestem ateistą
Jacek Kozik (01-04-2009)
Wypowiedź przedśmiertną Zbigniewa Religi, którą pozwoliłem sobie umieścić w tytule oddaje, moim zdaniem, sedno tego, co powinno cechować osobę niewierzącą. Owo "nie czepianie się życia" za wszelką cenę. Przemyślany ateizm daje szansę człowiekowi dorosnąć do jego sytuacji w świecie. Stanąć twarzą w twarz z przeznaczeniem, bez złudzeń i zbędnego jęczenia! Jest to trudne, ale - jak wskazują przykłady najlepszych - możliwe do osiągnięcia. Do tekstu..
Boży wojownicy
Michał Sędzikowski (01-04-2009)
Pan B., zajęty czarnymi dziurami, nie miał kiedy sprecyzować swojego stosunku do palących kwestii: prezerwatyw, homoseksualistów, seksu przedmałżeńskiego, oralnego, analnego, grupowego, pozostawił więc Kościół i T. Terlikowskiego sam na sam w obliczu tych odwiecznych dylematów ludzkiej egzystencji. KK i TT radzą sobie zresztą wybornie. Od zawsze czujni wobec wszystkich sytuacji w których człowiek ściąga majtki Do tekstu..

Przegląd archiwum streszczeń

 Kryteria wyszukiwania:
 z działu:  
 z miesiąca:  roku aktualnego 
 z roku:    
 dowolnych  najnowszych  

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365