|
|
 |
Przegląd wyników wyszukiwania
Wolter popularyzatorem fizyki Stanisław Mrówczyński (28-09-2005) | | Sławny Francuz rzadko bywa kojarzony z naukami ścisłymi. A przecież i na tym polu miał on znaczące osiągnięcia. Przeprowadził serię doświadczeń zmierzających do ustalenia natury ciepła, a wyniki przedstawił w pracy, która zyskała wysoką ocenę Akademii. Jednak znacznie ważniejsza niż własne badania okazała się, prawie zapomniana obecnie, popularyzatorska działalność Woltera. We Francji i innych krajach kontynentalnej Europy nauka Isaaca Newtona była słabo znana jeszcze przez pół wieku po ukazania się w 1687 roku Zasad matematycznych filozofii naturalnej. Panowała tutaj fizyka kartezjańska z wirami subtelnej materii napędzającymi niebieskie sfery. Dzieło Newtona odstręczało nowością podejścia i trudnym, matematycznym aparatem. Talenty literackie Woltera sprawiły, że jego Listy filozoficzne, a nieco później Elementy filozofii Newtona podbiły paryskie salony. Wolter pomógł rozstrzygnąć spór pomiędzy zwolennikami kartezjanizmu a rzecznikami fizyki newtonowskiej. Odegrał więc podobną rolę jak propagujący naukę Kopernika Galileusz - nie wnosząc do niej zasadniczo nowych treści, przetarł jej drogę. Do tekstu.. | | |
Naturalne przyczyny powstawania nowych religii Ernest Garden (28-09-2005) | | Bezpieczny w swym dobrobycie i dostatku naród nie tworzy ani wybawicieli, ani nowych religii. Troszczy się on raczej o zachowanie istniejącego stanu rzeczy i broni się przed zmianami swych wartości duchowych i wierzeń. Przykładem takiej postawy jest starożytny "pax Romana" - pokój rzymski, pod którego osłoną rozwinął się, poczynając od panowania cesarza Augusta i spragnionych miłości pogańskich bogów, złoty wiek trwający dwieście lat na początku naszej ery. Ten świetny okres starożytności wieńczą trzej poeci: Wergiliusz, Owidiusz i Horacjusz. Lud zaś był tak szczęśliwy, że nawet cesarzowi użyczył boskich zaszczytów. Stworzenie nowej religii jest wydarzeniem rewolucyjnym, zrodzonym z niedostatków, na które wystawiona została zrozpaczona ludzkość na swojej Ziemi. Tworzenie nowych prądów i treści duchownych dla poprawienia stosunków społecznych ma zawsze to samo podłoże. Jest ono przejawem niepisanego prawa ludzkiego, które dochodzi do głosu wtedy, gdy cierpienia szerokich mas jakiegoś rozległego obszaru osiągają swój szczyt. Prawu temu podlegają też religie. Tworzenia nowych form wierzeń i religii przez ludzi miało w sobie zawsze coś z czynu rewolucyjnego. Do tekstu.. | | |
Kobiety bez przesądów Annie Laurie Gaylor (28-09-2005) | | Jeśli musisz w coś wierzyć, wierz w siebie, w swoje zmysły i umysł. Zaakceptowanie religijnego credo oznacza zaakceptowanie czyjegoś sposobu myślenia w miejsce własnego, i to na ogół sprzecznego z własnym. Kiedy wchodzą wierzenia religijne, rozum wychodzi. Człowiek poprosił o prawdę, a Kościół dał mu cuda. Poprosił o wiedzę, a Kościół dał mu teologię. Poprosił o fakty, a Kościół dał mu Biblię - pisała Marilla M. Ricker, wybitny adwokat i misjonarka wolnomyślicielstwa. Prezentujemy wybór cytatów z książki pod redakcją A.L. Gaylor Kobiety bez przesądów: "Żadnych bogów - żadnych panów" (1997)- pierwszej antologii kobiet wolnomyślicielek przedstawiającej kilkadziesiąt aktywistek i pisarek krytycznych wobec religii. Do tekstu.. | | |
O prawach człowieka i obywatela Aleksander Świętochowski (27-09-2005) | | Aleksander Świętochowski to czołowy ideolog pozytywizmu warszawskiego, czołowy przedstawiciel polskiego liberalizmu, jedno z najwybitniejszych polskich wcieleń postawy racjonalistycznej i wolnomyślicielskiej. Człowiek - sądził - zdeterminowany jest przez swą naturę biologiczną i przez związki społeczne; prawa moralne powstają w toku doświadczeń historycznych. Uważał, że postęp w ewolucyjnym rozwoju ludzkości dokonuje się za sprawą szlachetnych, osamotnionych w walce jednostek. Prowadził batalie o wolność myśli, laicyzację szkoły i innych instytucji życia społecznego, walczył z klerykalizmem, nietolerancją, fanatyzmem, bigoterią, swą proklamację bezkompromisowości i niezależności opinii zamknął zawołaniem: "Liberum veto! Veto przeciwko niewolnictwu myśli, samochwalstwu, poniżaniu innych, bladze, kłamstwu, obłudzie, ultramontenizmowi i innym cnotom 'podwójnej buchalterii' duchowej. Niech będzie pochwalona swoboda przekonań, sprawiedliwość, nauka i tolerancja, i prawda". Wydawał i redagował "Humanistę Polskiego". Organizował szkoły, opiekował się zdolnymi dziećmi chłopskimi i ruchem spółdzielczym. Prezentujemy pierwszy jego esej. Do tekstu.. | | |
Zapiski londyńskie 1988/1989 cz. 6 Andrzej Koraszewski (27-09-2005) | | W 1986 roku zacząłem pracę w Polskiej Sekcji BBC w Londynie. Jeden z punktów kontraktu zakazywał publikowania w jakichkolwiek środkach masowego przekazu poza korporacją. Pracowałem w miejscu stanowiącym znakomity punkt obserwacyjny, ale nie miałem możliwości wypowiadania się jako publicysta. Kiedy w 1988 roku upadek komunizmu stawał się coraz bardziej oczywisty, zacząłem prowadzić rodzaj dziennika. Mam wrażenie, że po szesnastu latach te zapiski mogą być małym przyczynkiem pozwalającym zrozumieć sytuacje w chwili obecnej. Obejmują one okres od maja 1988 do września 1989. Do tekstu.. | | |
Problem udowodnienia istnienia Boga Łukasz Mańczyk (26-09-2005) | | Kiedyś podczas dyskusji pomiędzy Kantem a profesorem uniwersyteckim, ten drugi poprosił pierwszego, aby udowodnił mu, że Bóg istnieje. Kant zbytnio się nie zastanawiając, zaproponował: "A udowodnij mi, że nie istnieje". I na tym rozmowa się skończyła - obaj byli bezradni. W ogóle zresztą samo pojecie dowodu jest nieostre, co to znaczy dać dowód - inne są dowody w logice, inne w historii, inne w życiu a jeszcze inny jest dowód miłości. Czy mam rozpisać swoją wiarę w postaci równań macierzowych czy ekspresji kubistycznych? Do dzisiaj teoria poznania nie rozwiązała problemu definicji wiedzy; pozostaje nam wszystkim wiara lub niewiara w jakieś określone wartości. Z tą jednak specyfiką, że wiara wierze nierówna - inaczej wierzyła Matka Teresa, inaczej Marks, inaczej Pascal, inaczej zwykły student uniwersytecki, inaczej przysłowiowa "babuszka z chustką na głowie". Do tekstu.. | | |
Ewolucja wolności Matt Ridley (26-09-2005) | | Wielu ludzi oskarża naukę o odbieranie im wolnej woli, ponieważ nauka odkrywa przyczyny ich zachowania. Niektórzy uciekają się do idei niematerialnej duszy, znajdującej się poza zasięgiem nauki. Inni flirtują z koncepcją, że wolna wola jest jedynie złudzeniem. Spinoza powiedział kiedyś, że jedyną różnicą między człowiekiem a spadającym po zboczu kamieniem jest to, iż człowiek sądzi, że panuje nad swoim losem. Na ratunek spieszy Daniel Dennett. Tryskający energią, zadziorny i zawsze konkretny mędrzec z Bostonu napisał wiele książek o wolnej woli, świadomości i darwinizmie. Powraca teraz do wolnej woli z zadziwiająco przekonującą nową myślą, wypływającą z darwinizmu: wolność woli jest czymś co rozwija się, ewoluuje. Do tekstu.. | | |
Jak sprzedaje się cudowne mikstury Stephen Barrett i William T. Jarvis (25-09-2005) | | Większość ludzi uważa, że łatwo można odkryć szamaństwo. Często jednak tak nie jest. Jego propagatorzy zasłaniają się płaszczem nauki. Gospodarze programów telewizyjnych mówią o nich jako o ekspertach lub "naukowcach wyprzedzających swoje czasy". Akupunktura. "Organiczna" żywność. Analiza włosów. Ostatnia książka o diecie. Megawitaminy. Herbatki obniżające cholesterol. Środki homeopatyczne. Magnesy. Żywnościowe "terapie" na AIDS. Produkty, które "oczyszczają twój organizm". Albo zastrzyki na dodanie energii. Biznes cudotwórców-uzdrowicieli kwitnie. Ich roczny dochód liczy się w miliardach! "Wzmacniacze układu odpornościowego", "oczyszczacze wody", "ergogeniczne środki", systemy "balansowania chemii organizmu", specjalne diety na artretyzm. Lista ich produktów jest nieskończenie długa. Do tekstu.. | | |
Bóg nie istnieje cz. 2 A. van Dantzig i P.J. van de Wint (24-09-2005) | | Na początku czerwca tego roku holenderska stacja telewizyjna VPRO w ramach programów edukacyjnych RVU nadała program "Bóg nie istnieje" autorstwa Paula van de Winta i Roba Muntza. Program ten składał się z sześciu odcinków, w których Paul Jan van de Wint rozmawiał z sześcioma znanymi holenderskimi naukowcami o niebezpieczeństwie, funkcji i absurdzie wiary. W drugim odcinku Jan de Wint rozmawiał z profesorem Andriesem van Dantzigiem (1920) - prawdopodobnie najbardziej znanym psychiatrą w Holandii. Będąc psychiatrą i profesorem Uniwersytetu Amsterdamskiego, Dantzig opublikował szereg artykułów z zakresu psychiatrii, psychicznej służby zdrowia i filmoznawstwa. W ciągu całego swojego życia dążył do tego, aby każdy miał swobodny dostęp do porad służby zdrowia psychicznego. Po przejściu na emeryturę poświęcił się walce z maltretowaniem dzieci i obronie praw dziecka. Do tekstu.. | | |
Homoseksualizm w wersji light Karolina Piotrowska (24-09-2005) | | Istnieje wiele opinii o "modnym geju". Przede wszystkim, trzeba jednak zauważyć, ze jest modny właśnie, dlatego że nieakceptowalny przez heteronormatywność. Gej staje w opozycji do stworzonego świata i (jak wielu chciałoby wierzyć) jest do niego wrogo nastawiony. Od tego stwierdzenia już tylko jeden krok do uznania geja czy lesbijki za osoby gniewne i agresywne. Ksiądz Józef Augustyn nawet tak pisze w swojej książce "(...) cechą charakterystyczną emocjonalności homoseksualnej jest nierzadko kompulsywna, neurotyczna agresja". Wniosek z tego prosty - trzeba się strzec! Nie można być zbyt wyrozumiałym rodzicem, nie można być zbyt brutalnym rodzicem, również nie można odrzucać niepasującego nam partnera(ki), bo, nie daj Boże!, na pewno zachoruje na tą niemoralną, wstrętna i odrażającą chorobę. Do tekstu.. | | |
O Bogu i wolności Piotr Patucha (23-09-2005) | | Wolność jest pojęciem, którym zwinnie operuje polityk w czasie kampanii wyborczej, księgowa w rozmowie z szefem lub katechetka, która przekonuje dzieci, że Bóg nie odpowiada za ludzkie cierpienia. Ludzie używają go często i w tak wielu kontekstach, że czasem można odnieść wrażenie, że w jednym słowie zawiera się więcej utajonych sensów niż diabłów w główce szpilki. Zapytajmy w takim razie, czym jest wolność? Czy istnieje jedna tylko koncepcja wolności, czy jest ich wiele? Jeśli wiele, to która jest tą wolnością, o której zamierzam dziś mówić? Do tekstu.. | | |
Kalam czyli filozoficzny wynalazek teologów Piotr Drobner (22-09-2005) | | Za sprawą niejakiego Craiga zrobiło się ostatnio głośno o tzw. Kosmologicznym Argumencie Kalam. Warto zapoznać się bardziej szczegółowo z tym ważnym osiągnięciem myśli teistycznej. Oto bowiem doczekaliśmy się ścisłego dowodu! Widzimy wyraźną i subtelną logiczną strukturę dowodu: założenia (aksjomaty, pewniki), poprawne, niepodważalne logicznie rozumowania i nieuchronny, konsekwentny wniosek. Dokładność rozumowań i precyzja sformułowań zmuszają do wytężonego wysiłku intelektualnego, a w konsekwencji do nieuchronnego zaakceptowania tezy Autora. Kiedy tylko skończę pisać ten tekst, wyjmę odświętne ubranie i w najbliższy piątek idę do meczetu, w sobotę do synagogi a w niedzielę do kościoła katolickiego i ewangelickiego, by niezwłocznie się wszędzie tam zapisać. Zacząłem już, przed pastowaniem butów, czyścić je z wczorajszego błota, gdy uświadomiłem sobie, z jakiego świeżego, lepkiego błota bzdur, ignorancji logicznej, świadomych oszustw i zamierzonych manipulacji ulepiony jest cały ten wywód. Przyjrzyjmy się mu dokładniej. Do tekstu.. | | |
Psychologia Powiększenia Paulina Wojtasik (22-09-2005) | | Podejmowano wiele prób odczytania "Powiększenia" Michelangelo Antonioniego i właściwie nie została znaleziona jedna właściwa droga interpretacyjna. W pierwszych scenach zasugerowany zostaje stosunek głównego bohatera do kobiet. Fotografując cztery modelki podkreśla to, co w nich głupie i chce, byśmy również je postrzegali w ten sposób. Thomas kładzie nacisk na nieobecność prawdziwego, szczerego erotyzmu, ich wychudzone, sztywne ciała przypominają raczej manekiny, są martwe. Ale kobiety w "Powiększeniu" nie budzą większej sympatii - są zakłamane i w gruncie rzeczy pasywne. Kobiety go otaczają, ale on nie pożąda żadnej z nich. Jedyne, co do nich żywi, to pogarda i obojętność. Jak wyznaje Ronowi: "Mam dość malowanych dziuń", a potem w rozmowie z Jane: "Z pięknych kobiet nie ma większego pożytku. Człowiek na nie patrzy i tyle". Do tekstu.. | | |
Zwycięstwo ducha nad ciałem czyli o anoreksji Damian Janus (22-09-2005) | | Często słyszę w mediach, że za przyczyny anoreksji uznaje się "wizerunek modelki", lalkę Barbie itp. Zgodnie z tymi twierdzeniami, dziewczyna odchudza się ponieważ chce dorównać "współczesnym kanonom kobiecej urody". Nazwać te twierdzenia naiwnymi to komplement. Czy ktoś doprowadzi się do nieodwracalnego wyniszczenia, a nawet śmierci, przechodząc poprzez stadium powleczonego skórą szkieletu o matowej i szorstkiej skórze oraz zniszczonych zębach, ponieważ heroicznie dąży ku ideałowi urody?! Nie ma takiej możliwości. Motywacja jest o wiele bardziej potężna. W istocie anoreksja jest: ucieczką przed dorosłością i kobiecością; próbą wzmocnienia swojego ja i poczucia kontroli nad własnym życiem; sposobem radzenia sobie w relacji z matką; "wołaniem o ojca". W swoim mniemaniu anorektyczka "opuszcza ciało i wstępuje w świat ducha" Do tekstu.. | | |
Chwalę konsumeryzm Andrzej Koraszewski (22-09-2005) | | Konsumeryzm nie ma dobrej prasy, a już o ambonie lepiej nie mówić. Uczeni, żurnaliści i kapłani kiwają się nad laptopami szukając słów potępienia na ludzi, którzy zamiast pokornie chylić głowy przed wartościami i składać ofiary bogom, biegną do "świątyni szatana" i kupują przedmioty. Kapłani grzmią najgłośniej. Uczeni też jednak nie zasypiają gruszek w popiele. "To co współcześni (ograniczam się do myślicieli związanych z polską kulturą) określają mianem konsumeryzmu, konsupcjonizmu, konsumizmu (Zygmunt Bauman, Henryk Skolimowski, Jan Paweł II) wydaje się stanowić coś więcej jak tylko współczesną modyfikację hedonizmu i utylitaryzmu. Konsumeryczny model opiera się na antropocentrycznej, laickiej wizji człowieka, zdobywcy i władcy przyrody" - pisze Antonina Sebasta, adiunkt Instytutu Filozofii i Socjologii Akademii Papieskiej w Krakowie. Do tekstu.. | | |
Dlaczego Bóg miałby topić dzieci? James A. Haught (20-09-2005) | | Prymitywnie myślący ludzie uważają często, że katastrofy są karą Bożą za grzechy ludzi. Bezpośrednio po tragedii na Oceanie Indyjskim główny rabin sefardyjski Izraela, Shlomo Amar, powiedział: "Jest to wyraz wielkiego gniewu Boga na świat. Świat został ukarany za swe złe postępki". Międzynarodowa agencja prasowa cytowała także hinduskiego kapłana, który mówił, że powodem fali tsunami była "olbrzymia ilość wyrządzonego przez ludzi zła na Ziemi". Cytowano także pewnego Świadka Jehowy, że tragedia jest "oznaką nadchodzącego końca świata", wypełniającą obietnicę Chrystusa, że zniszczenie poprzedzi czas, kiedy wierni zobaczą "Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą". Biskup katolicki Alex Dias z Port Blair w Indiach powiedział, że fala tsunami była "ostrzeżeniem Boga, byśmy głęboko zastanowili się nad tym, jak żyjemy". Jennifer Girous, dyrektorka "Women Influencing the Nation", powiedziała, że była to kara Boża za amerykańskie "klonowanie, homoseksualizm, próby ustanowienia małżeństw homoseksualnych, aborcje, brak Boga w szkołach i wyrugowanie Jezusa z Bożego Narodzenia". Dodała złowieszczo, że Bóg "nie pozwoli z siebie drwić" Do tekstu.. | | |
Islamskie grona gniewu Andrzej Koraszewski (17-09-2005) | | Allah jest wielki; patrząc na wskaźniki ekonomiczne można podejrzewać, że Budda jest jeszcze większy, ale sądząc po sile rażenia naszych rakiet mamy prawo sądzić, że nadal największy jest chrześcijański Bóg Ojciec. Czy zbliża się moment frontalnej konfrontacji cywilizacji chrześcijańskiej i islamu wywołanej przez islamskich fanatyków, czy też może mamy do czynienia z antymuzułmańską histerią i świadomym podgrzewaniem atmosfery przez media i zachodnich polityków? Do tekstu.. | | |
Ateista na religii Anna Słota (13-09-2005) | | Rozpoczął się nowy rok szkolny. W dalszym ciągu w ramach nauki w przedszkolach i w szkołach podstawowych, gimnazjach i ponadgimnazjalnych funkcjonuje przedmiot religia. Można się więc spodziewać, że już wkrótce zaczną nasz serwis odwiedzać strapieni rodzice, którzy z różnych powodów nie chcą, aby ich dzieci brały udział w tych lekcjach, mający w związku z tym różne problemy. Redakcja serwisu bardzo chce pomóc tym rodzicom, jednak w tak delikatnej materii, jak wychowanie dzieci, trudno o jakieś wiążące rady, każde dziecko jest inne, w innym środowisku jest wychowywane, na inne trudności natrafia. Niemniej jednak zbiór pewnych porad może okazać się pomocny w wybrnięciu z trudnych sytuacji, na jakie natrafiają rodzice uważający, że szkolna katechizacja dziecka byłaby kompromisem zbyt daleko idącym. Do tekstu.. | | |
Noce i dnie z racjonalistą Maria Dąbrowska (13-09-2005) | | Śród włóczęgi po mieście i rozmów, toczonych w domu, wyszło na jaw między innymi, że pan Tytus jest racjonalista i ateusz. Po zastrzeżeniach, jakie w nich powstawały, gdy uzasadniał ten swój pogląd na świat, Marcin i Agnieszka poznawali, że są w jakiś sposób ludźmi religijnymi. Nie umieli jednak należycie przedstawić ani obronić swego wyznania wiary. Ograniczali się do nieco wstydliwych napomknień o irracjonalnych i metafizycznych pierwiastkach bytu, które muszą istnieć, skoro zależność od nich i obcowanie z nimi daje się wykryć w życiu tak licznych ludzi. Lecz dla pana Tytusa takim samym dowodem nieistnienia pozazmysłowych i pozazmysłowych tajemnic był fakt, że równie liczni są ludzie pozbawieni zupełnie uczuć i przeżyć religijnych. Podżartowywał więc delikatnie z nowych kierunków filozofii prowadzących myśl, jedyne bogactwo ludzkości, na manowce kultu ciemnych instynktów. Agnieszka przekomarzała się z nim, że jest w swym ateistycznym racjonalizmie tak samo fanatyczny i 'klerykalny' jak kościoły wszech wyznań. Różni się od nich jedynie tym, że nie przypisuje rozumowi możności poznania dogmatów wiary. Do tekstu.. | | |
Demokracja w rodzinnym domu Andrzej Koraszewski (12-09-2005) | | W polskiej publicystyce mamy powódź artykułów o demokracji, rzadko jednak zwraca się uwagę na fakt, że ta nasza polska demokracja do złudzenia przypomina polską rodzinę. Zaczął się właśnie rok szkolny, i znajoma nauczycielka rozpisała wśród przyjaciół ankietę na kilka prostych rad dla rodziców. Do tekstu.. | | |
Bóg nie istnieje cz. 1 Dick Swaab, Paul Jan van de Wint (10-09-2005) | | Na początku czerwca tego roku holenderska stacja telewizyjna VPRO w ramach programów edukacyjnych RVU nadała program "Bóg nie istnieje" autorstwa Paula van de Winta i Roba Muntza. Program ten składał się z sześciu odcinków, w których Paul Jan van de Wint rozmawiał z sześcioma znanymi holenderskimi naukowcami o niebezpieczeństwie, funkcjach i absurdzie wiary. W pierwszym odcinku rozmawiał z prof. Dickiem Swaabem, wybitnym neurobiologiem, dyrektorem holenderskiego Instytutu Badań nad Mózgiem i wykładowcą na Uniwersytecie Amsterdamskim, który wyjaśniał neurologiczne i ewolucyjne źródła i aspekty wiary religijnej, istotę przeżyć religijnych i mistycznych, możliwości sztucznego regulowania przeżyciami religijnymi, kwestię wolnej woli, świadomości, "świętej choroby" (epilepsji) i kluczowej roli epileptyków w dziejach religii. Mówił wreszcie o "cudownych" zjawiskach towarzyszących śmierci klinicznej, takich jak tunel i światło, opuszczenie własnego ciała i lewitacja. Do tekstu.. | | |
Modlitwa na guza mózgu Marta Perek-Polnik (09-09-2005) | Jestem lekarką, onkologiem pediatrą. Od kilku tygodni na urlopie macierzyńskim, ale mój telefon komórkowy jest zawsze dostępny dla moich pacjentów i ich rodziców. Kilka dni po urodzeniu córki, kiedy jeszcze byłam w szpitalu, zadzwonił telefon. Dzwonił ojciec małego Jasia.
- Czy nie moglibyśmy zrezygnować z napromieniania?
Powstrzymałam okrzyk przerażenia i najspokojniej jak umiałam zapytałam - Dlaczego?
- No, bo widzi pani, po tej chemioterapii, którą tak źle znosił, przy tym nawrocie, zaczęliśmy chodzić do takiej siostry... i ona modli się nad Jaśkiem, no i teraz pytała się, jaki jest dalszy plan leczenia... Do tekstu.. | | |
16 komitetów wyborczych! Po co nam tyle? Zdzisław Gromada (09-09-2005) | | Na naszej narodowej scenie politycznej urodzaj. 16 ogólnopolskich ugrupowań politycznych i tysiące kandydatów ubiegających się o mandaty. Nasze wybory to swoisty casting, medialny show. Rozdrobnienie sceny politycznej to cecha młodych demokracji. Każdy polityk wyposażony w "geny wodzowskie" chce skorzystać z wolności i mieć swoje ugrupowanie. To może jest zabawne lecz taki wariant demokracji jest nieefektywny. Rozsądek nakazuje odrzucenie skrajności. Nieefektywna jest zarówno "demokracja" jednopartyjna jak i multi - partyjna. Do tekstu.. | | |
Synapsa pod pijanym aniołem Andrzej Koraszewski (08-09-2005) | | Synapsa pod pijanym aniołem jest przenośnią, która, przez asocjacje z karczmą, wydaje się nieźle ilustrować inżynierię inteligentnego projektu tworzenia boga, projektu, który wzbogacany był przez szukających odpowiedzi, przez wystraszonych i zatroskanych, przez zachwyconych pięknem otaczającego nas świata artystów i przez oszustów, od pierwszego dnia dostrzegających w tym projekcie niepowtarzalną okazję do intratnej opieki nad ubogimi duchem. Do tekstu.. | | |
Koncepcja duszy u Platona Gabriel Adamiak (08-09-2005) | | Platon bardzo głęboko doświadczył kwestii śmierci. Obeznał się z nią, podczas śmierci swego mistrza Sokratesa. Tak mocno wywarło to na nim wrażenie, że poświęcił jeden z dialogów właśnie duszy, ciału, śmierci i eschatologii. W Fedonie, bo ten dialog mam na myśli, wkłada cały wykład w usta Sokratesa. Do tekstu.. | | |
Ognisko i stos Anna Mosiewicz (08-09-2005) | | Na stosie składano bogom ofiary, nie tylko ze zwierząt, ale także i z ludzi - Fenicjanie poświęcali małe dzieci Molochowi, u plemion żydowskich palenie ofiar odbywało się u bram Jerozolimy i na jej murach. Swych wrogów i wojennych jeńców spalali w ogniu Celtowie, którzy czcili ogień w postaci bóstw Belenosa (Jasny) i Grannosa (Gorący). Płonące na ich cześć ognie, rozniecane w okresie przesilenia letniego, to nasze współczesne ognie świętojańskie. Litwini palili swe święte ognie w specjalnie konstruowanych, drewnianych budowlach, a w rozpalane stosy wrzucali nie tylko jeńców, ale także uwieńczone kwiatami dziewczęta jako ofiary dla Perkuna, boga piorunów. Średniowieczna Europa przejęła zwyczaj okrutnego karania stosem. W portugalskim Kongo spalono żywcem młodą tubylkę, mistyczkę, która twierdziła, że swoje niedawno urodzone dziecko poczęła ze świętym Antonim. Obecny przy egzekucji kapucyn, Bernardo da Gallo, opisał ją takimi słowami:...."postanowiono dziecko spalić wraz z matką.... był tam ogromny stos drzewa, na który ich rzucono. Przywalono ich następnymi stertami drzewa i spłonęli żywcem.." Do tekstu.. | | |
Dzieciństwo - tam zaczyna się problem Damian Janus (08-09-2005) | | Chyba wszystkim znane jest pojecie "nadopiekuńczość". Prawdopodobnie jednak nie wszyscy wiedzą, jak bardzo jest to rzecz szkodliwa. Niejednokrotnie, gdy rozmawiałem z matkami pacjentów mówiły mi one: "byłam zawsze taka nadopiekuńcza, teraz wiem, że to było złe..." itp. Takie słowa robią wrażenie, że matka widzi swój błąd, jednak w przypadkach, z którymi miałem do czynienia dało się spostrzec, że w istocie tylko pozornie czuje się winna. W rzeczywistości matki te były wręcz dumne ze swojej postawy. Tak jakby mówiły: "Byłam zawsze matką do kwadratu, supermatką, rozumie pan?". Ale nadopiekuńczość nie jest wcale nadmiarem miłości, a co najwyżej nieumiejętnością prawdziwego kochania. To rodzaj niedostrzegania dziecka, deptania jego indywidualności i nie liczenia się z wymaganiami rozwoju (brak uczenia dziecka samodzielności). Najczęściej dotyczy ona matek i jest wynikiem ich własnych problemów emocjonalnych. Do tekstu.. | | |
Kalam Cosmological Argument Responsible (06-09-2005) | | Będę omawiał zagadnienie zwane Kalam Cosmological Argument w postaci rozwiniętej przez Lane Craiga. Jest to pewien ciąg rozumowania, znany już od czasów średniowiecza, który miał służyć teistom do wykazania, że świat został stworzony przez Stwórcę. Tymczasem Kalam opiera się na całkowicie pozaempirycznych tezach dotyczących poza-świata oraz na myśleniu życzeniowym. Przyjrzyjmy się temu. Do tekstu.. | | |
Dajcie mu Barbie Magdalena Uzarewicz (06-09-2005) | | Większość ma jakieś skojarzenia w związku z feminizmem. Najbardziej zakorzenione obecnie skojarzenie to obrazek kobiety walczącej o równouprawnienie i przejmującej męskie cechy, obrazek kobiety, która chce być taka, jak mężczyzna. Czy o to jednak chodzi feministkom? Wydaje mi się, że nie jest tak do końca. Istnieje wiele odmian feminizmu, ale cechą, która może je łączyć jest chęć zniesienia różnic, jakie zostały przypisane rodzajowi żeńskiemu i rodzajowi męskiemu. Nie chodzi o zamianę miejsc między kobietami a mężczyznami, ani o naśladowanie mężczyzn. Moim zdaniem jest to próba zwrócenia uwagi na jednostkę, niezależnie od tego, jakiej jest płci. W pewnym sensie zatem jest to chęć wyzwolenia nie tylko kobiet, ale i mężczyzn. Do tekstu.. | | |
W cieniu średniowiecza Paulusjan (05-09-2005) | | Tęsknota za atmosferą średniowiecza wiąże się z umiłowaniem bijącej zeń aury swoistej magii i enigmatyczności... Mimo że ścigano wówczas osoby parające się sztukami magicznymi, zyskały one wielką popularność. Przenika tę epokę duch urokliwego mistycyzmu. Dawne legendy i klechdy dodają jej dużo czaru. Wysoką rolę odgrywał wtedy również honor. Wyrazem częstej obecnie nostalgii za owym urzekającym segmentem średniowiecza - która rodzi się jako bunt przeciwko stechnicyzowanej, bezdusznej współczesności - jest literatura fantasy, gry fabularne i filmy zaaranżowane w tym klimacie. Istnieje też inny, negatywny rodzaj sentymentu do średniowiecza. Posiada on charakter ideologiczny. Są grupy, którym na rękę byłoby wepchnąć społeczeństwo w karby panującej jedynie prawdziwej i niekwestionowanej wiary religijnej. Do tekstu.. | | |
Zapiski londyńskie 1988/1989 cz. 5 Andrzej Koraszewski (05-09-2005) | | W 1986 roku zacząłem pracę w Polskiej Sekcji BBC w Londynie. Jeden z punktów kontraktu zakazywał publikowania w jakichkolwiek środkach masowego przekazu poza korporacją. Pracowałem w miejscu stanowiącym znakomity punkt obserwacyjny, ale nie miałem możliwości wypowiadania się jako publicysta. Kiedy w 1988 roku upadek komunizmu stawał się coraz bardziej oczywisty, zacząłem prowadzić rodzaj dziennika. Mam wrażenie, że po szesnastu latach te zapiski mogą być małym przyczynkiem pozwalającym zrozumieć sytuacje w chwili obecnej. Obejmują one okres od maja 1988 do września 1989. Do tekstu.. | | |
Przelewanie z pustego w próżne Dirk Verhofstadt (02-09-2005) | | Jedną z najważniejszych tendencji ostatnich czterdziestu lat jest niewątpliwie sekularyzacja, zmniejszanie się liczby wiernych uczestniczących we mszach i spadek religijności. To nie jest osąd, ale stwierdzenie. Niektórzy widzą to jako zjawisko pozytywne czy wręcz konieczność dla istnienia społeczeństwa ludzi o różnych kulturalnych i religijnych podstawach. Inni patrzą obojętnie i uważają tego rodzaju przemiany jako nieunikniony fenomen wzrastającego indywidualizmu, dobrobytu i konsumpcji. Jeszcze inni sprzeciwiają się temu radykalnie i nazywają te przemiany po prostu ubożeniem, ponieważ boją się, że nowa generacja zatraci więzy z tradycyjną religią i jej rytuałami. To powolne zanikanie wiary w codziennej rzeczywistości doprowadza według nich do wyobcowania, samobójstw i letargu, i osłabia Europę. Jednym z obrońców takiej duchowej potrzeby Europy jest belgijski naukowiec i filozof Gerard Bodifée. Recenzja książki Gerarda Bodifée "Ucieczka z pustki" (2005). Do tekstu.. | | |
Podglądanie umysłu i co z tego wynika Bernard Korzeniewski (02-09-2005) | | Bardzo wiele danych wskazuje na ścisłe powiązanie psychiki z bieżącym fizycznym stanem mózgu. Bardzo szybkie postępy w metodach badawczych pozwalających na śledzenie pracy różnych części ludzkiego mózgu zmuszają do zastanowienia się, czy wkrótce nie pojawi się możliwość podglądania z zewnątrz naszej psychiki, czyli obserwowania przez inne osoby naszych myśli, wrażeń, pragnień, zamiarów, zapisów pamięciowych i tak dalej. Możemy sobie wyobrazić, że dalszy postęp w doskonaleniu metod skanowania pracy mózgu doprowadzi do znacznie lepszego rejestrowania, co dany człowiek na bieżąco postrzega, jakie operacje umysłowe właśnie wykonuje, o czym myśli, marzy, co planuje. Czy zatem rzeczywiście stajemy wobec perspektywy odebrania jednostce ludzkiej jej najbardziej prywatnej i intymnej sfery - sfery subiektywnych stanów mentalnych, samego "wnętrza" świadomości? Dodatkowo, ponieważ większość procesów neurofizjologicznych w mózgu pozostaje nieuświadomiona, powstaje możliwość "super-niedyskrecji" - podpatrywania wrażeń, zamiarów i motywów, których my sami nie jesteśmy świadomi. Czy wobec tego wykonalna stanie się rzecz z punktu widzenia etycznego zdecydowanie odpychająca - kontrola "jestestwa" poszczególnych ludzi? Do tekstu.. | | |
Racjonalność jako konsekwencja Marcin Orliński (02-09-2005) | | Racjonalizm epistemologiczny sprzeciwia się przyjmowaniu jakichkolwiek dogmatów oraz postuluje niezależność wiedzy od wiary i uczuć. Żąda wiedzy obiektywnej i intersubiektywnie sprawdzalnej. Racjonalistą jestem wówczas, gdy głosząc zdanie Z, potrafię podać metodę weryfikacji tego zdania i gdy dowolna osoba może samodzielnie sprawdzić, że rzeczywiście jest tak, jak głosi zdanie Z. Jeżeli natomiast przyjmę to zdanie jako prawdziwe tylko na podstawie swojego snu, widzenia czy objawienia, wówczas żadna osoba niebędąca mną nie może sprawdzić, czy zdanie Z jest prawdziwe. Ba, ja sam nie mogę go "sprawdzić", w tym sensie, że nie mogę ponownie przekonać się z całą pewnością o jego prawdziwości. Do tekstu.. | | |
Różdżką Duch Święty dziateczki bić radzi... Paweł Borecki (02-09-2005) | | Piętnaście lat temu instrukcją Ministra Edukacji Narodowej została wprowadzona nauka religii w szkołach. Kwestia, która w ostatniej dekadzie minionego wieku budziła w Polsce społeczne kontrowersje, współcześnie zeszła na daleki plan - wręcz nie funkcjonuje w debacie publicznej. Czy oznacza to, że swoisty konsensus w sprawie nauczania religii w szkole, odzwierciedlony w przepisach obowiązującego prawa, jest trwały? Bynajmniej. Kościół Katolicki dąży bowiem do nadania katechizacji szkolnej cech przedmiotu obligatoryjnego - chociażby postulując wliczanie oceny z religii do średniej ocen na świadectwie. Jak daleko idące mogą być kościelne oczekiwania w tej dziedzinie dobrze zdają się wskazywać doświadczenia okresu międzywojennego. Do tekstu.. | | |
Wolej dla bogów Anna Mosiewicz (02-09-2005) | | Paul Kirchhoff określił specyfikę typowych dla Mezoameryki elementów kulturowych - oprócz piramid schodkowych, pisma hieroglificznego, kalendarzy słonecznych, kodeksów obrazkowych i składania ofiar z ludzi jest też obrzędowa gra w piłkę. Prekolumbijskie cywilizacje uczyniły zwykłą zabawę z piłką poważnym rytuałem, obrzędem religijnym, z którego przebiegu i wyników odczytywano dobre lub złe znaki, a krew przegranej drużyny była zapłatą za porażkę dla dobra całej społeczności. Kapłan zwycięskiej drużyny obcinał głowy członkom przegranego zespołu. Krwawa ofiara dla przebłagania sił przyrody była złożona, a uświęconej wiekami tradycji, organizującej życie społeczne, kreującej wspaniałe budowle i świątynie, stało się zadość. Piłka do dziś wzbudza wielkie emocje. Wielkie pieniądze, transfery zawodników, korupcje w światku piłkarskim, mistrzostwa świata w piłce, traktowane są przez niemal całą męską połowę świata ze śmiertelną (dosłownie) powagą. Do tekstu.. | | |
Ku społeczeństwu otwartemu Magdalena Uzarewicz (02-09-2005) | | Karl Rajmund Popper opisuje społeczeństwo otwarte. Jego przeciwieństwo stanowi społeczeństwo zamknięte, plemienne, kolektywne, które jest podporządkowane siłom magicznym. Natomiast społeczeństwo otwarte wyzwala krytyczne władze człowieka w stosunku do tabu magicznego. Tworzy się w nim wielość postaw i opinii, gdyż jednostka ma prawo do osobistych decyzji, które opiera na autorytecie własnego rozumu i poddaniu dyskusji. Człowiek ma wolność, która przejawia się w jego codziennym życiu, nie zabrania on innym wybierania własnych dróg i nie narzuca im niczego, nawet szczęścia. Nie prowadzi to jednak do bezprawia, gdyż szanuje on prawo i przestrzega jego przepisów, które są powszechnie uznawane za słuszne. W społeczeństwie takim występuje wiara w człowieka, w sprawiedliwość opartą na równości i w rozum Do tekstu.. | | |
Lech i Rus w rurociągowej sieci Witold Stanisław Michałowski (02-09-2005) | | Tranzytowe rurociągi przesyłowe ropy naftowej czy gazu ziemnego zawsze były i są związane z wielką polityką. Tą pisaną przez duże P. Warto jednak odnotować, że swego czasu na zjeździe w Doha szeik Jamani ówczesny Sekretarz Generalny OPEC stwierdził: "epoka kamienia łupanego skończyła się nie dlatego, że kamieni zabrakło", Odebrano to jako groźne memento przestrzegające kraje których rządy zbytnią ufność pokładały w ekonomice napędzanej petrodolarami... W dobie rozkręcającej się spirali rozmaitego rodzaju terroryzmów wyjdźmy do gospodarza Kremla z inicjatywą włączenia również polskich firm w dzieło budowy transsyberyjskich magistrali rurociągowych i stopniowego przekazywania obszarom przez które prowadzą doświadczeń z naszej transformacji ustrojowej. Tylko dobrych doświadczeń. Do tekstu.. | | |
Zamglona przejrzystość władzy Witold Filipowicz (02-09-2005) | | Kiedy się słucha dziesiątków wypowiedzi o przejrzystości władzy publicznej, uczciwym państwie, profesjonalnej i rzetelnej służbie cywilnej, jasnych i bezstronnych konkursach, bezwzględnej walce w korupcją, układami, kumoterstwem i nepotyzmem, nasuwają się wątpliwości, czy te płomienne przemówienia rzeczywiście dotyczą RP. Wyborca znów ma w uszach pieśni chóralne i występy solowe o krainach czarów, a przed sobą mgłę i ruchome piaski. Nie o takiej RP mówił tamten Sierpień. Do tekstu.. | | |
Przegląd archiwum streszczeń
|
 |