Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
252.687.277 wizyt
Ponad 1062 autorów napisało dla nas 7343 tekstów. Zajęłyby one 28930 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..

 Czy wojna USA/Iran skoczy się w 2026?
Raczej tak
Chyba tak
Nie wiem
Chyba nie
Raczej nie
  

Oddano 48 głosów.
Nowości w sklepie:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Polacy potrafią się wykończyć sami, bez pomocy ościennych mocarstw.
Przegląd wyników wyszukiwania

Dzięki dobroci!
Daniel C. Dennett (31-12-2006)
Tak, miałem objawienie. Zobaczyłem wyraźniej niż kiedykolwiek przedtem w życiu, że kiedy mówię "Thank goodness!" - Dzięki dobroci!, to nie jest to tylko eufemizm zastępujący powiedzenie "Thank God!" - Dzięki Bogu! (my, ateiści, nie wierzymy, że istnieje jakiś Bóg, któremu należy dziękować), ale rzeczywiście mam na myśli dzięki dobroci! Istnieje całe mnóstwo dobroci na tym świecie i codziennie jest jej coraz więcej, a ta fantastyczna, wytworzona przez człowieka materia doskonałości jest autentycznie odpowiedzialna za fakt, że nadal jestem żywy. Jest to godny odbiorca wdzięczności, jaką odczuwam dzisiaj i chcę świętować ten fakt tutaj i teraz. Do tekstu..
W obronie ateizmu
Adam Kalbarczyk (31-12-2006)
Od czasu do czasu pojawia się w polskiej debacie publicznej problem ateizmu. W ciągu ostatnich dwu lat pojawił się dwukrotnie w dwu najbardziej opiniotwórczych czasopismach: w Tygodniku Powszechnym (początek 2005 r.) i Gazecie Wyborczej (koniec r. 2006). Tekst, który rozpoczął ostatnią debatę - fragment nowej książki słynnego brytyjskiego ewolucjonisty, Richarda Dawkinsa: Bóg urojony (10-12.11.2006 r.) - jest tekstem znakomitym i z niecierpliwością można oczekiwać wydania tej pozycji w całości. Wściekłe ataki fundamentalizmu narodowo-katolickiego na tę najlepszą polską gazetę codzienną, jedyną i niestrudzoną strażniczkę demokracji liberalnej w Polsce, każe wspierać wszystkie działania, które rozpowszechniają jej zasięg oddziaływania i czynią ją tym skuteczniejszą edukatorką polskiej opinii publicznej. Nie uniemożliwia to jednak polemiki z Gazetą, zwłaszcza z nieodpartym w sposób wystarczający na jej łamach artykułem Jerzego Sosnowskiego: Bogu nie robi się zdjęć (25-26.11. 2006 r.). Do tekstu..
Martina Heideggera myślenie poezji
Rafał Wołowczyk (30-12-2006)
Do dzisiaj nie wiemy, czym naprawdę, mimo nadanych im mian, są wiersze Hölderlina, tak jak nie wiemy, gdzie kończy się Heidegger filozof, a zaczyna poeta. Obaj tworzyli w zgiełku "mów niepoetyckich", obaj studiowali teologię i byli Niemcami. Te trzy niepowątpiewalne fakty są niczym trzy filary, na których kolebie się powierzchnia ich "myślącego dialogu". Ów zawieszony w przestrzeni blat, chyli się ku upadkowi pod wpływem najmniejszego nacisku. Spróbuję więc w pierwszej kolejności znaleźć jakiś prowizoryczny statyw, by móc się oprzeć, a jeśli się uda, to i zatańczyć na stole. Być może wszelkie próby takiej gimnastyki są "śniegiem opadłym na dzwon", "którego brzmienie ulega rozstrojeniu pod wpływem bodaj lekkich płatków". Być może. Mając na względzie poezję, byłoby dobrze gdybyśmy tak sądzili. Do tekstu..
Dialog z wiernymi
Andrzej Koraszewski (27-12-2006)
Przez wiele lat wydawało się, że idea dialogu wiernych z niewiernymi jest pogrzebana (chociaż tłukła się nadal na kompletnych marginesach). W głównym nurcie prawiono sobie czasem grzeczności, ale otwarta prezentacja argumentów w dobrym towarzystwie uchodziła za nietakt. Książka Dawkinsa nagle a niespodziewanie przypomniała redaktorom wielkich gazet o istnieniu ateistów. Zjawisko ze wszech miar interesujące, zarówno z punktu widzenia polityki redakcyjnej, jak i w wymiarze merytorycznym. Do tekstu..
Czy katolicy potrzebują prawdziwej "rzezi niewiniątek"?
Zbigniew Chorąży (27-12-2006)
Józef Flawiusz okresowi panowania Heroda poświęcił aż trzy księgi spośród dwudziestu "Dawnych dziejów Izraela". Radykalni katolicy zarzucają Flawiuszowi, że biblijny fakt "rzezi niewiniątek" pominął w "Dawnych dziejach Izraela". Wbrew pozorom ewangeliczna relacja Mateusza o rzezi niewiniątek pozostanie tylko legendą. Jako fakt historyczny będzie traktowana tylko przez ludzi wielkiej wiary. W końcu mogłoby tak pozostać, gdyby nie świadomość, że chrześcijańskie ugrupowania religijne propagując naukę o Bogu, często głoszą fałsz historyczny. Do tekstu..
Po drugiej stronie mózgu
Maciej Psyk (27-12-2006)
W emigracyjnej prasie natrafiłem na reklamę niejakiej Wioletty Ewy Tuchowskiej-Wella. Cóż przykuło moją uwagę? No, różne cuda widziałem, ale na INICJACJACH ANIELSKICH połączonych z "czakroterapią", "kodami obfitości" i "komunikacją z aniołami" jeszcze nie byłem! Seminarium odbywało się w najszacowniejszej instytucji polskiej emigracji w Wielkiej Brytanii - Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Londynie. Zdążyłem przeczytać na ulotce, że pani Wella "jest absolwentką Collegu Parapsychologicznego w Moskwie z szesnastoletnim doświadczeniem. Posługuje się jasnowidzeniem, numerologią, kartami anielskimi. Ma wgląd w poprzednie wcielenia. Maluje portrety Aniołów Osobistych". Sala wypełniona była blisko setką osób głodnych jej nauk w różnym wieku. Do tekstu..
Nauka o różnicy. Edukacja płciowa
Steven Pinker (27-12-2006)
W którymś momencie historii nowoczesnego ruchu kobiecego przekonanie, że mężczyźni i kobiety są psychicznie nie do odróżnienia, stało się święte. Można zrozumieć przyczyny tego zjawiska: kobiety rzeczywiście napotykały na bariery z powodu fałszywych twierdzeń o zasadniczych różnicach. Obecnie uznaje się każdego, kto choćby tylko podnosił kwestię wrodzonych różnic płci, za "nic nie rozumiejącego" w kwestii równości między płciami. Tragedia polega na tym, że ta mentalność tabu niepotrzebnie ustawia godną pochwały sprawę na kursie kolizyjnym ze zdobyczami nauki i duchem swobody badań. Do tekstu..
Czy Dmowski był etatystą?
Wojciech Rudny (26-12-2006)
Dmowski był zdania, że im mniej państwa (urzędników) w gospodarce, tym lepiej dla narodu. Albowiem to nie państwo powinno gospodarzyć, ale świadomy swych obowiązków naród. Ściślej - najbardziej przedsiębiorcza część polskiego narodu. Jedyną więc i sensowną drogą do normalności jest odbiurokratyzowanie państwa (uszczuplenie aparatu urzędniczego, w tym likwidacja przywilejów urzędników) i jego odbizantynizowanie. Artykuł ten dedykuję Młodzieży Wszechpolskiej, Lidze Polskich Rodzin z Romanem Giertychem na czele oraz "ojcu" Rydzykowi, Radiu Maryja i wszystkim jego słuchaczom - z nadzieją, że ich przeprowadzana na szeroką skalę akcja edukacyjna społeczeństwa polskiego i działania w dziedzinie gospodarczej nie doprowadzą Polski do nowego wydania narodowego-socjalizmu. Publikujemy artykuł o poglądach Dmowskiego na kwestie ekonomiczne, oddzielając to od całościowej oceny spuścizny Dmowskiego. Do tekstu..
Filozoficzne podstawy ateizmu
Barbara Stanosz (24-12-2006)
Większość dawnych filozofów przywiązywała niewielką - jeśli jakąkolwiek - wagę do relacji między proponowanymi przez siebie opisami świata a doświadczeniem zmysłowym. Jeżeli zauważali niezgodność tego, co głoszą, z wynikami obserwacji, skłonni byli uznać ją za świadectwo zwodniczości naszych zmysłów, na ogół jednak po prostu nie interesowali się empirią. Opierali swoje tezy na własnej intuicji, dbając głównie o ich perswazyjne walory - o zdolność rozbudzania podobnej intuicji w umyśle odbiorcy - oraz o ich względną harmonię wzajemną. Równie nikłe zainteresowanie filozofów budziły logiczne aspekty języka, którym się posługiwali. Dbali natomiast o urodę swego stylu literackiego, a jednocześnie z trudem - jeśli w ogóle - opierali się sugestiom języka, gotowi za niemal każdym słowem lub kategorią gramatyczną widzieć byt lub rodzaj bytów świata zewnętrznego. Deliberowali więc - w zaciszu swoich domostw lub klasztorów i w nobliwej aurze umiłowania mądrości... Do tekstu..
Racjonalizm i Światłogród
Andrzej Rusław Nowicki (24-12-2006)
Zaproszenie na Zjazd Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów zachęciło mnie do postawienia sobie jeszcze raz - tym razem może już po raz setny - pytania, co to jest "racjonalizm"? Pasja poznawcza najlepiej charakteryzuje postawę racjonalisty. Racjonalistą jest tylko ten, kto odczuwa potrzebę posługiwania się siłami własnego rozumu, potrzebę stałego powiększania i pogłębiania wiedzy o świecie, potrzebę zastanawiania się i badania - a to sprawia, że w jego umyśle wciąż dzieje się coś interesującego, ponieważ nie jest on magazynem myśli nieruchomych, lecz jest myślą w ruchu czyli Myślą myślącą. W ten sposób doszliśmy do fundamentu racjonalistycznej aksjologii. Jeżeli tym, co nadaje wartość i sens ludzkiemu życiu jest nieustanny ruch umysłu, a więc myślenie w sensie wytwarzania rozumnych dzieł, w których gromadzimy zdobywaną przez nas wiedzę o świecie i, nie ograniczając się do badania, jakim jest świat, skłaniamy naszą wyobraźnię do wytwarzania wizji, jakim świat mógłby i powinien być, to dochodzimy do utworzenia pojęcia Kultury, której skrzydłami są Nauka i Sztuka. Budowanie Kultury pracą naukowo-badawczą i twórczością artystyczną, gromadzenie wiedzy, czytanie, myślenie - nadaje naszemu życiu wartość, godność i sens, nobilituje nas w najszlachetniejszym znaczeniu tego słowa. Do tekstu..
Czy światła wolnomularstwa są nadal widoczne? Sztuka Królewska dziś
Tadeusz Cegielski (24-12-2006)
Jaki jest sens istnienia w krajach takich jak Polska, w krajach naszego regionu, w krajach Europy Środkowej, organizacji wprawdzie o głębokich korzeniach i długich tradycjach, ale jednak zrodzonych w odmiennych warunkach? Wolnomularstwo jest dzieckiem chaosu, ale tym dzieckiem, które ma być zdrowe, które ma uzdrowić sytuację. Jest tymczasem jakaś analogia, która nieustannie mi się nasuwa pomiędzy dzisiejszą Polską a tym okresem, kiedy w Gospodzie Pod Gęsią i Rusztem 24 czerwca 1717 roku zebrały się cztery loże. Właściwie ta sytuacja jest bardzo podobna. Polska i inne kraje naszego regionu to są kraje o ciężkich przejściach, kraje głęboko skonfliktowane, w których te konflikty wciąż są podsycane i w których się często rządzi poprzez konflikt, kraje w których wiele tradycji uległo zniszczeniu, zapomnieniu, zagładzie. I tu rzeczywiście ruch, który obiera sobie bardzo praktyczne cele, bardzo przyziemne cele, który chce tworzyć pewną płaszczyznę spotkania ludzi o odmiennych światopoglądach, ale ludzi, którzy gotowi są uznać w partnerze lożowym, nazywanym tutaj bratem, kogoś, z kim mimo owych różnic można nawiązać jakiś dialog, szukać tego, co łączy - ma swoje miejsce. Do tekstu..
Agnostycyzm religijny
Stanisław Obirek (24-12-2006)
Jest rzeczą ważną nie tylko to, co się mówi, ale również to gdzie i do kogo. Być może owo "gdzie" i "do kogo" niekiedy bywa ważniejsze niż "co". W każdym razie na pewno nie można pominąć faktu, iż moimi przemyśleniami na temat własnych przekonań religijnych będę się dzielił z racjonalistami i wolnomyślicielami na ich pierwszym zjeździe w Polsce AD 2006. O sobie nie potrafię powiedzieć nic więcej poza tym, że znalazłem się na rozdrożu. Nie jest to sytuacja dramatyczna, nie spędza mi snu z powiek, owszem jest źródłem wewnętrznego niepokoju. Zarówno moje lektury jak i spotkania stały się jakościowo różne, gdy zawiesiłem wszelki osąd wartościujący na temat zarówno wiary jak i niewiary. Taka postawa postawiła mnie obok każdej próby zinstytucjonalizowania religii. Mogę więc o sobie powiedzieć, że jestem człowiekiem religijnym, któremu instytucja nie jest do niczego potrzebna. Słowa Tadeusza Różewicza z wiersza "Zaćmienie światła" - "...nie mogę | gasić światła rozumu | tak obelżywie traktowanego | pod koniec naszego wieku" - przemawiają do mnie z siłą słów proroków biblijnych ostrzegających naród wybrany przed wiarołomnością wobec Boga. Dziś ostrzeżenie kierowane przez poetę brzmi inaczej - nie zdradzajcie rozumu. Czuję, że kieruje je również do mnie. Do tekstu..
O zniewolniczeniu. Rozważania nad niesamodzielnością wiary
Jerzy Drewnowski (24-12-2006)
Wedle autorytetów kościelnych wiara w stosunku do religijności, rozumianej jako harmonizująca z religią postawa życiowa oraz odpowiadający religii sposób przeżywania siebie i świata, pełni rolę głównej i fundamentalnej przyczyny. Zarazem ma tkwić owa wiara głębokimi korzeniami w "ludzkim otwarciu na Boga", czyli w jej bezpośredniej potrzebie odczuwanej według tychże autorytetów przez każdego człowieka. Również to przekonanie, niezależnie od jego jawnej nieprawdziwości, zawiera tezę o wierze jako o pewnym pierwotnym fundamencie. Tymczasem łatwo zauważyć, że w rzeczywistości sprawy mają się raczej na odwrót, że mianowicie wiara ma charakter w istotnych aspektach wtórny i zależny, i o tej niesamodzielności wiary chciałbym mówić. Do tekstu..
Status prawny osób bezwyznaniowych w Polsce
Paweł Borecki (24-12-2006)
W 1989 szacowano na podstawie kryterium chrztu odsetek osób bezwyznaniowych na zaledwie ok. 2% ludności. Pod koniec 1996 osoby bez przynależności wyznaniowej stanowiły liczbę 2,7 mln czyli 6,97% populacji. U schyłku 1999 r. bezwyznaniowcy to już 3 mln osób, czyli 7,8% ludności. Przyjęcie kryterium chrztu przez największe i tradycyjne chrześcijańskie wspólnoty religijne jako przesłanki przynależności do danego kościoła pozwala przypuszczać, że grupa osób bezwyznaniowych jest w Polsce liczniejsza. Już dziś bezwyznaniowców można określić mianem drugiej po katolicyzmie "konfesji" w Polsce. Obecnie w Polsce istnieją niesprzyjające warunki dla urzeczywistniania przez osoby bezwyznaniowe swych uprawnień z zakresu wolności sumienia i wyznania. W świetle praktyki życia publicznego po roku 1989 r. bezwyznaniowcy mogą czuć się jako obywatele drugiej kategorii. Do tekstu..
Jak być ateistą we współczesnej Polsce?
Łukasz Nysler (24-12-2006)
Jak oczywiście wiadomo, "wierzący, katolik" stanowi w Polsce statystyczną normę, jeśli chodzi o deklarowaną opcję światopoglądową czy wyznaniową. Każde odejście od tej normy wiąże się z koniecznością "wychylenia się", "wyróżnienia" ze statystycznego tłumu. Nawet jeśli osoba otwarcie przyznająca się do swego ateizmu wcale nie ma takich intencji, jej deklaracje światopoglądowe często odbierane są jako prowokacja albo wręcz jakiś akt wywrotowy. Myślę, że każdy, kto żyje w naszym kraju i uważa się za ateistę prędzej czy później staje przed takimi pytaniami, jak: "Czy i kiedy ujawniać swoje przekonania światopoglądowe?", "Czy brać udział w uroczystościach o charakterze religijnym?", "Jak zachowywać się wobec faktu obecności religii w życiu społecznym?". Do tekstu..
Jak Nanobozia bakterię lepił
Andrzej Koraszewski (21-12-2006)
Nie wszystko mogli Prorocy z objawienia strawić i wiele wskazuje na to, że część rewelacji między apokryfy wpadła, bowiem niektóre słowa Pana były tak niezrozumiałe, że ich nawet nie spisano, a nawet jak spisano, to rozum wzruszenie ramionami podszeptywał, a jak tu na objawienie ramionami wzruszać. Zapisał wszelako któryś z Proroków na skrawku skóry koźlęcia słowo, które niepojętym było ani dla uczonych w piśmie mężów Izraela, ani dla późniejszych Ojców Kościoła. Cóż mogło bowiem znaczyć owo słowo "bakteria"? Przekłamaniem się wydawało, osobliwie, że do księgi Genesis zdawało się należeć. Do tekstu..
Wojtyłomania. Oblicze katolicyzmu polskiego
Mirosław Kostroń (21-12-2006)
Zatrzymałem się trochę dłużej przy osobie polskiego papieża, gdyż właśnie wybór przed laty tego człowieka na watykański tron, przyczynił się do zakonserwowania, a nawet wzmożenia tego wszystkiego, co było najgorsze w rodzimym katolicyzmie. Teatralizacja życia religijnego osiągnęła szczyty w bałwochwalczych imprezach z okazji kolejnych pielgrzymek, fanatyzm narodowy otrzymał nowy ozdrowieńczy zastrzyk, a nietolerancja szczerzy zęby na każdym kroku. Do tekstu..
Pro choice i pro life - rozbieżne dyskursy
Ryszard Paradowski (21-12-2006)
Debata aborcyjna jest moim zdaniem określona przez następujące zagadnienia, decydujące zarazem o zasadniczych trudnościach w znalezieniu rozwiązania kompromisowego: kwestię definicji człowieczeństwa i kwestię etycznej kompetencji Strona pro life koncentruje się na pierwszym z nich, odmawiając wszechstronnego rozważenia drugiej, strona pro choice skupia się natomiast na zagadnieniu kompetencji. Tym samym każdy z dyskutantów cyzeluje argumenty w wybranej przez siebie dziedzinie, co pozwala drugiej stronie na całkowite ich ignorowanie. Do tekstu..
O kanonach i apokryfach słów kilka
Zbigniew Chorąży (18-12-2006)
Typowymi przykładami apokryficznej literatury są dzisiaj Księga Jubileuszów oraz trzy Księgi Henocha: etiopska, hebrajska i słowiańska. W tym momencie pojawia się dość istotny problem autorstwa ksiąg świętych w ogóle. Jest to sprawa bardzo trudna nawet dla specjalistów. Dlatego lepszym kryterium dla wiedzy o tych pismach jest sprawa ich końcowej redakcji. Nie da się ukryć faktu, że ostatnimi redaktorami pism religijnych judaizmu i chrześcijaństwa zawsze byli z natury rzeczy kapłani. A ciekawostką może być fakt, że to, co jedni kapłani zredagowali i uznali, inni kapłani odrzucali. Do tekstu..
SHC. W poszukiwaniu cudownego samospalenia
Massimo Polidoro (17-12-2006)
Trochę prochu, kilka osmalonych kości i nienaruszona stopa - to wszystko co zostało z pani Mary Reeser, w następstwie tajemniczego wydarzenia, które ją zabiło 1951. Sufit pokoju pokrywała tłusta, oleista substancja, która rozlewała się na ścianach, do wysokości 1 m od podłogi. Poniżej tej linii wyznaczonej przez dym zniszczenia były niewielkie. W ciągu następnych dni prasa wysuwała najróżniejsze hipotezy, które miały wytłumaczyć tajemniczy wypadek: kobieta została zabita przez szaleńca za pomocą miotacza płomieni; połknęła ładunek wybuchowy; została uderzona przez piorun kulisty itd. Aż wreszcie ktoś zasugerował, że jest to przypadek "samospalenia ludzkiego". Rzeczywiście, według niektórych nieoczekiwana (i tajemnicza) reakcja związków chemicznych znajdujących się w organizmie człowieka mogłyby być przyczyną dziwnych pożarów. Do tekstu..
Mój problem z Bogiem
Natalie Angier (13-12-2006)
Większość naukowców nie jest zainteresowana zmierzaniem się z żadnym z potężnych kamieni węgielnych chrześcijaństwa. Narzekają na irracjonalne myślenie, pogardzają "nauką" kreacjonistów, przewracają oczami nad fascynacją Ameryki astrologią, telekinezą, zginaniem łyżek, reinkarnacją i UFO, ale są tolerancyjni, pełni szacunku, szczodrzy wobec większości aktów magicznych, które zdobyły imprimatur przez włączenie do Biblii. Wielu chętnie wskazuje na to, że Kościół Katolicki udzielił poparcia teorii ewolucji i nie widzi konfliktu między wiarą w Boga i w boskość Jezusa a koncepcją ewolucji w drodze doboru naturalnego. Do tekstu..
Alveo. Moja przygoda z cudowną miksturą
Jacek Gargasz (11-12-2006)
Moja przygoda z Alveo miała swój epizod w połowie 2005. Moi wieloletni znajomi przedstawili mi preparat, wiedząc o moich problemach zdrowotnych związanych z astmą. Wyłuszczyli mi w miarę dokładnie skład, zasadę działania oraz opowiedzieli mi historię o tym, jak bardzo zmieniło się ich życie oraz życie ich znajomych, od kiedy zaczęli korzystać z dobrodziejstw Alveo. W przekonaniu głosicieli alveowej prawdy, wszystkie organizmy znajdują się w stanie zaburzonej homeostazy, wszystkie są zatrute i "każden jeden" winien wypijać miesięcznie butelkę wyprodukowanego przez nich specyfiku, który ten nienormalny stan przywróci do normalności. Przyjmowanie preparatu nie powinno kończyć się nigdy. Eliksir szczyci się rekomendacją Funduszu Rozwoju Kardiochirurgii Zbigniewa Religi. Ta kosztowna mikstura wywołuje z jednej strony fanatyczne i frenetyczne egaltacje jej wyznawców, z drugiej wyklinanie i zakrapianie wodą święconą tropicieli "okultystycznych" specyfików. Dużo trudniej natomiast o rzeczową ocenę Alveo Do tekstu..
Przebudowa nauczania w szkołach wyższych
Steven Pinker (11-12-2006)
Ponieważ znajomość nauk ścisłych jest obecnie ważniejsza niż kiedykolwiek, należy ponownie rozważyć sposób nauczania ich często marginalizowanych podstaw. Sposób nauczania podstaw nauk ścisłych powinien stymulować światopogląd oparty na najlepszym rozumieniu rzeczywistości, dostarczać uzupełnienia wiedzy z innych dziedzin i wyposażyć studentów w oparte na faktach analityczne umiejętności, dla wzmocnienia ich intelektualnej sprawności jako jednostek i obywateli. Najlepszym sposobem osiągnięcia tych celów jest moim zdaniem przedstawianie ogólnych kursów zorganizowanych wokół treści, nie zaś wokół dyscypliny wiedzy; takich kursów które są w wyraźny sposób wymierzone w ograniczenia ludzkiego poznania. Do tekstu..
Pocieszyciele strapionych
Andrzej Koraszewski (11-12-2006)
"Stres" jest dziś najczęstszą przyczyną zwolnień chorobowych (wyprzedza nawet ból krzyża). W Wielkiej Brytanii kosztuje pracodawców prawie 13 milionów dniówek rocznie. "Jeśli - pisze Angela Patmor - wmawia się nam, że jesteśmy kruchymi istotami, które nie są w stanie poradzić sobie ze swoimi emocjami bez profesjonalnej pomocy, nic dziwnego, że najmniejsze problemy łatwo stają się poważnymi kryzysami." Od 1991 roku do końca 2003 liczba specjalistów od stresu wzrosła w Wielkiej Brytanii o ponad 800 procent. Oczywiście w naszym kraju też wzrosła świadomość i szybko rośnie podaż usług w tej dziedzinie. Stres możemy leczyć korzystając ze specjalistów stosujących akupresurę, albo metodą czterech stanów równowagi, możemy go sobie leczyć przy pomocy ziołowych środków uspakajających, sokiem Noni, psychoterapią praniczną, za pomocą energii, hipnozą, lub całkiem tradycyjnie u psychologa. Do tekstu..
Kastet i pałka. Oblicze katolicyzmu polskiego
Mirosław Kostroń (10-12-2006)
Endecja zawsze traktowała religię instrumentalnie. Zestaw wyświechtanych sloganów o Bogu i Kościele, skrywał tylko, tak charakterystyczny dla Polaków, brak wrażliwości na sferę "sacrum". W traktowaniu katolicyzmu jako czegoś "zewnętrznego" byli panowie ze Stronnictwa Narodowego nieodrodnymi synami swojego narodu. Niczego niestosownego nie dostrzegali chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej w uczestnictwie w różnego rodzaju burdach i pogromach. Kto by tam się przejmował "duchem Chrystusowym", gdy z mieczykiem Chrobrego w klapie marynarki, z kastetem i pałką w dłoni, rozwiązywano problemy narodowościowe II Rzeczypospolitej. Znaleźli się oczywiście usłużni kapłani, którzy utożsamiali antysemityzm ze swoiście pojmowaną miłością bliźniego. Zdaje się w przedwojennym "Sodalis Marianus" czytałem wywody o "antysemityzmie miłości". Jacy pasterze, takie owieczki i vice versa. Historia właśnie zatoczyła koło Do tekstu..
W sprawie “dekalogu” etyki politycznej liberalnej demokracji
Wiera i Ryszard Paradowscy (09-12-2006)
Problem moralności w polityce nurtuje filozofię polityczną od najdawniejszych czasów. Od najdawniejszych czasów - aż po dzień dzisiejszy - podejmowane są próby zbudowania systemu etyki politycznej. Główne cechy tych prób to z jednej strony dążenie do uniwersalizacji owej etyki, z drugiej - brak konsekwentnego wyróżnienia politycznych norm etycznych spośród etycznych norm innego rodzaju. Należy zwrócić uwagę, że liberalnodemokratyczny "dekalog" nieprzypadkowo pisany jest w pierwszej osobie, a to dlatego, że w przeciwieństwie do etyki autorytarnej, której system norm pochodzi od podmiotu, niepodlegającego tym normom, etyka liberalnodemokratyczna nie dzieli podmioty na normodawców i podmioty pozostałe, zobowiązane do przestrzegania norm, nie przez nie ustanowionych. Do tekstu..
Ofiarnik i ofiara
Katarzyna Bocheńska (09-12-2006)
Kim jest ów tajemniczy ofiarnik i ofiara? Jaka misja przyświeca korespondentom wojennym? Dlaczego decydują się na ryzyko? Z jakiego powodu warto o nich pisać? Na rozmowę dotycząca misji korespondentów wojennych zaprosiłam autorkę niezwykłej książki "Korespondent wojenny. Ofiarnik i ofiara we współczesnym świecie" Magdalenę Hodalską. Do tekstu..
Bitypy karnoskarbowe
Mariusz Agnosiewicz (09-12-2006)
Bitypizacja to metoda wyodrębniania wykroczeń od przestępstw w ramach jednego rodzaju (gatunku) czynów objętych kryminalizacją. Bitypizacja jest anachronizmem przy typizacji podstawowych przestępstw (KK) i wykroczeń (KW). Jest natomiast charakterystyczna dla prawa karnego skarbowego. Bitypizacja w prawie karnym skarbowym jest ponadto swoista, jest bowiem jednym z najważniejszych czynników przesądzających o istotowym podobieństwie przestępstw i wykroczeń w prawie karnym skarbowym. Główną wadą bitypizacji jest pojawianie się w praktyce tzw. paradoksu opłacalności. Do tekstu..
Sfałszowany spis Izraelitów
Zbigniew Chorąży (09-12-2006)
Po wyjściu z Egiptu, pierwszego dnia drugiego miesiąca drugiego roku, Mojżesz nakazał dokonanie pierwszego spisu Izraelitów. Spisano wszystkich mężczyzn od dwudziestego roku życia wzwyż, zdolnych do walki: razem 603.550. Uzyskane wyniki spisu budzą jednak uzasadnione zastrzeżenia. Do tekstu..
Wymiary polityki
Marek Krakus (09-12-2006)
Dyskusje na tematy polityczne niejednokrotnie prowadzą do nieporozumień i sprzeczności. Często wynikają one z niepełnego opisu rzeczywistości politycznej. Powszechnie przyjęty jest opis ugrupowań politycznych umieszczający je na linii lewica-prawica. W takim podziale blisko środka umieszcza się ugrupowania centrolewicowe i centroprawicowe a na krańcach skrajną lewicę (komunizm) i skrajną prawicę (faszyzm). Przyjmując taki obraz antykomunista będzie twierdził, że im bardziej na prawo, tym lepiej, a antyfaszysta, że im bardziej na lewo, tym lepiej. Tymczasem często daje się obserwować podobne właściwości ugrupowań skrajnych, co może budzić zdziwienie. Również określanie "Tygodnika Powszechnego" mianem "katolewica" lub określenie SLD mianem "komunoliberałowie" to są przykłady niewłaściwej klasyfikacji wynikającej z opisu rzeczywistości politycznej na jednej osi. Do tekstu..
Pola współpracy Rzecznika Praw Obywatelskich z organizacjami pozarządowymi
Małgorzata Gawlik (09-12-2006)
Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem kontroli państwowej działającym w prawnie określonych ramach. Zakres jego kompetencji wynika z przepisów ustaw. Uniemożliwia tym samym pole oddziaływania tego organu na dziedziny wyłączone spod przepisów ustawy. Spośród wniosków wpływających corocznie do Biura Rzecznika, tylko około 30% obejmuje sprawy mieszczące się w jego przedmiotowym zakresie działań. Przyczyną zwracania się do RPO ze sprawami niepodlegającymi kompetencji tego organu jest niedostateczna świadomość prawna obywateli, nie zdających sobie sprawy z ograniczonych możliwości rzecznika. Sfery niezagospodarowane przez rzecznika skutecznie mogą przejmować organizacje "trzeciego sektora" na zasadzie pomocniczości i wzajemnej współpracy w myśl budowy społeczeństwa obywatelskiego, w którym rola organizacji pozarządowych jest niezwykle ważna i potrzebna. Do tekstu..
Cudotwórcy
Andrzej Koraszewski (09-12-2006)
Tajemnicze misterium leków, których dopuszczenie do produkcji nie wymaga wieloletnich badań, których produkcja nie wymaga drakońskich procedur kontrolnych, których "moc" oparta jest na głębokiej wierze, doskonałych technikach marketingowych i głębokiej ignorancji na temat związków przyczynowych, ma również swoje związki z podejrzliwością wobec nauki i filozofii oświecenia. Pogarda dla rozumu jest stara jak świat, ale dziś, w czasach nieprawdopodobnej zależności od nauki, nieprawdopodobnej zależności od ekspertów, ciemnota domaga się równych praw. Do tekstu..
Potencjalizm przeciw optymizmowi
Jerzy Drewnowski (09-12-2006)
Optymizm cieszy się na ogół sławą o wiele lepszą od tej, na którą zasługuje. W rzeczywistości jest niewiele więcej wart od pesymizmu i może budzić myśl o postawach alternatywnych. Optymista to człowiek o skłonności do dostrzegania głównie dodatnich stron rzeczywistości, zakładający, że przyszłość ułoży się w najlepszy z możliwych sposobów. Zarówno w sferze społecznej, jak i w życiu prywatnym wady optymizmu przeważają nad zaletami. Błędne optymistyczne diagnozy prowadzą do zaniedbań i innych błędnych działań. Niezliczone ofiary powstań i wojen wzniecanych bez szansy powodzenia, budowania ulic, mostów i domów bez wzięcia w rachubę zagrożeń - to konsekwencje optymistycznego braku odpowiedzialności. Z optymistycznym "obłędem" - wedle Woltera - mamy do czynienia wtedy, gdy optymista, jak jego Kandyd, pozostaje wierny swemu optymizmowi ponad wszelkie doświadczenie. Do tekstu..
Parapsychologia: ocena krytyczna
Massimo Polidoro (09-12-2006)
Jakkolwiek parapsychologia nie wykazała ostatecznie istnienia "odbiegających od normy kanałów" transmisji informacji czy zdolności umysłu do wpływania na materię, pozostaje problemem do dziś nie rozwiązanym. Chodzi o to, że znacząca część społeczeństwa doświadcza lub doświadczyła wcześniej czegoś wystarczająco niezwykłego, by twierdzić, wbrew rozumowi, że nie istnieje "normalne" wytłumaczenie tego faktu. Należałoby zacząć od usystematyzowania i zebrania w jedną gałąź nauki wiedzę psychologiczną i neuropsychologiczną dotyczącą fenomenów uznawanych za a-normalne, takie jak: doświadczenia z zakresu ESP, deja vu, paramnezja, hiper-wrażliwość, widzenia duchów, hipnoza, doświadczenia "poza ciałem" (out-of-body experiences), doświadczenia z granicy śmierci (near-death experiences). Do tekstu..
Rita Levi Montalcini: Ja, agnostyk, bronię życia i zasad moralnych
Barbara Palombelli (08-12-2006)
Wychowana przez rodziców w duchu laickim, wyznaje religię nauki. Ma 97 lat i określa się mianem wierzącego agnostyka. Jej bogiem jest nauka, jej przykazaniami są zasady moralne, którymi kierowała się na ścieżkach swego życia. W latach 1951-1952 odkryła nerwowy czynnik wzrostu zwany NGF, odgrywający istotną rolę we wzroście i zróżnicowaniu komórek nerwowych. W 1986 roku otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie Medycyny. Walczyła o uzyskanie finansowania badań naukowych, właśnie ma opublikować kolejny tekst. Jest kobietą zawsze bardzo elegancką, zadbaną, z biżuterią właściwie dobraną do przepięknych sukni od Capucciego, które są doskonale dopasowane do jej zgrabnej, szczupłej sylwetki. Do tekstu..
O religijności ateistycznej
Albert Einstein (04-12-2006)
Na samym początku duchowej ewolucji rodzaju ludzkiego wyobraźnia ludzka stworzyła bogów. Idea Boga w religijnej myśli po dziś jest sublimacją starego konceptu bogów. Idea istnienia wszechmocnego i wszechdobrego osobowego Boga jest zdolna przynieść ulgę, pomoc i przewodnictwo człowiekowi; a przez cnotę swojej prostoty jest również dostępna dla większości nierozwiniętych umysłów. Koncepcja teistyczna jest jednak głównym źródłem obecnych konfliktów pomiędzy sferą nauki i religii. Doktryna osobowego Boga oddziałującego na naturalne zdarzenia nie zostanie obalona przez naukę. Ta doktryna zawsze może schronić się w tych dziedzinach, w których naukowa wiedza do tej pory nie postawiła swojej stopy. Ale doktryna, która nie jest w stanie przetrwać w jasnym świetle a jedynie w ciemności, straci swój wpływ na ludzkość, z niepoliczalnymi stratami dla ludzkiego postępu. Do tekstu..
W wirtualnym świecie
Katarzyna Bocheńska (03-12-2006)
Gry przebijają się do świata nauk humanistycznych i być może czas przestać już mówić, że są uznawane za pariasa kultury - mam wrażenie, że już tak nie jest. Oczywiście wciąż jest problem rozbieżności w wizji kultury, jaką mają różni badacze. Jednak dla osób zajmujących się mass mediami gry stały się kolejnym, po filmie, kinie, telewizji i Internecie obiektem refleksji. To w pewnej mierze efekt wejścia do nauki nowego pokolenia, ale też wynik oczekiwań studentów, którzy coraz częściej oczekują, że na uczelniach zostaną przygotowani do analizy całego współczesnego pejzażu medialnego, a nie tylko jego wycinka. Rozmowa z Mirosławem Filiciakiem, medioznawcą i autorem książki "Wirtualny plac zabaw. Gry sieciowe i przemiany kultury współczesnej" Do tekstu..
Ludwika Chmaja wkład w polskie studia kartezjańskie
Adam T. Koźlik (03-12-2006)
Oto jaki wniosek wysnuwa Chmaj z dylematu nastręczonego Descartes'owi przez zrządzenie losu: "jeśli atoli na podstawie prześledzenia rozwoju myśli filozoficznej Kartezjusza można by powiedzieć, iż tendencja naukowa, jednocząca w sobie oba pierwiastki: jasność i wyraźność myśli, oraz dążenie do opanowania przyrody, stanowi istotną cechę, właściwy rdzeń jego umysłowości, to potępienie Galileusza odsłoniło niespodziewanie inne jeszcze, jakby utajone i podziemne uwarstwienia duszy (...) A jakkolwiek się je nazwie - wiarą, religijnością, czy uległością dla powagi moralnej Kościoła, - faktem jest, że Kartezjusz nie znajduje w sobie dość mocy, by się im przeciwstawić, by je przezwyciężyć w sobie, skoro postanawia wstrzymać się z wydaniem swego dzieła fizycznego" Do tekstu..
W kwestii wyboru wartości. Wartości chrześcijańskie czy wartości demokratyczne
Ryszard i Wiera Paradowscy (03-12-2006)
W polskiej debacie publicznej, a raczej w tym, co za taką debatę uchodzi, na plan pierwszy przy okazji dyskusji nad tradycją europejską i europejskimi wartościami, wysuwa się od lat kwestia wartości chrześcijańskich. Tymczasem zarówno wśród zwolenników, jak i krytyków uznania tych wartości za fundament europejskiego porządku kulturowego, nie ma jasności co do tego, jakie to są właściwie wartości. O ile jednak hasłowy i deklaratywny charakter wypowiedzi zwolenników "wartości chrześcijańskich" nie dziwi, bowiem niejasność w tym względzie jest podstawowym warunkiem ideologicznej indoktrynacji, to nie może zadowalać, dość powszechne wśród krytyków tych wartości, rozróżnianie wartości chrześcijańskich i wartości kościelnych, z których tylko te drugie mają zasługiwać na krytykę. Tymczasem rozróżnienie to powiela schemat, poza który nie wychodzili długo niektórzy krytycy totalitaryzmu komunistycznego, rozróżniając dobre idee komunistyczne i niedobrą komunistyczną praktykę. Zapominali oni, lub nie chcieli wiedzieć, że te "dobre idee" nie były bynajmniej komunistycznego pochodzenia. I podobnie jest z wartościami chrześcijańskimi. Do tekstu..
Świat w krzywym zwierciadle Krasuskiego
Przemyslaw Adamczewski (03-12-2006)
Przeczytałem wydaną niedawno książkę Europa między Rosją i światem islamu Jerzego Krasuskiego. Książka ma wystarczająco atrakcyjny tytuł, żeby po nią sięgnąć i jest wystarczająco zła, żeby ostrzec przed wyrzucaniem pieniędzy i stratą czasu. Aby odnieść się do każdej nieścisłości w niej zawartej, trzeba byłoby napisać książkę co najmniej dwa razy obszerniejszą niż sama Europa... Krasuskiego. Do tekstu..
Exodus Mojżesza
Zbigniew Chorąży (03-12-2006)
Czy Izraelici mogli przechodzić przez Morze Czerwone? Sama Biblia daje dowody, że taki fakt nie miał miejsca. Nazwa "Morze Czerwone" została nadana w czasach już nowożytnych. Egipcjanie morze to nazywali Uadż-Ur, Grecy nazywali je Erythraios Pontos, czyli Morze Erytrejskie ("Erytrejskie" to po grecku czerwone... od eruthros - czerwień). W starożytnej łacinie określane było jako Sinus Arabicus. Natomiast w najstarszych manuskryptach hebrajskich mówi się o Yam Suf, ale to oznacza Morze Sitowia lub Morze Trzcin. Morze Czerwone i jego zatoki pozbawione były takiej roślinności. Ta bagienna roślinność była typowa dla rozlewisk Jezior Gorzkich, leżących na północ od Morza Czerwonego i Zatoki Sueskiej. W zależności od pory roku tereny w pobliżu Jezior Gorzkich bywały mniej lub bardziej grząskie. Do tekstu..
Wypadek przy pracy - świadczenia
Wojciech Jaskuła (03-12-2006)
Nowa ustawa wypadkowa - o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych - jest pochodną zapoczątkowanej przez ustawę z 1998 o systemie ubezpieczeń społecznych reformy ubezpieczeń społecznych. Konstrukcja racjonalnego ustawodawcy zakłada, że każda zmiana oznacza rozwój, a nie regres prawa. Myśląc w tych kategoriach trudno zająć jednoznaczne stanowisko w stosunku do tej ustawy. Wszak niniejsza ustawa zlikwidowała odpowiedzialność odszkodowawczą za wypadki w drodze do pracy lub z pracy. Przeniosła do kodeksu pracy odszkodowania za rzeczy utracone lub zniszczone, co spotyka się z krytyką. Z drugiej zaś strony cechą charakterystyczną tej ustawy jest też to, kwestie świadczeń są związane ściśle ze statusem ubezpieczeniowym. Ustawa, w odróżnieniu od swojej poprzedniczki, szeroko operuje terminem ubezpieczony, a nie zaś pracownikiem. Do tekstu..
Instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich
Małgorzata Gawlik (03-12-2006)
Instytucja rzecznika praw obywatelskich (ombudsmana) wywodzi się z krajów skandynawskich. Sprowadza do objęcia jak najbardziej skuteczną, a łatwo dostępną dla obywatela kontrolą poczynań organów władzy publicznej, a zwłaszcza administracyjnej, w stosunku do jednostki będącej z natury rzeczy słabszą stroną konfliktów. Współcześnie występuje w różnych krajach pod takimi nazwami jak: Ombudsman w Irlandii, Mediator we Francji, Rzecznik Sprawiedliwości w Portugalii, Obrońca Ludowy w Austrii, Parlamentarny Ombudsman w Danii czy Rzecznik Praw Człowieka w Słowenii. Do tekstu..
Wskrzeszenie Józefy K.
Andrzej Koraszewski (02-12-2006)
Józefę K. wezwano przed Sąd Najwyższy w święto państwowe, w święto niepodległości. Uczciwie mówiąc, nie spodziewała się tego wezwania. Jechała na Bielany, kiedy poczuła ból w piersiach, który początkowo próbowała zignorować, koncentrując uwagę na wyborczych afiszach, wreszcie zachwiała się, co skłoniło jakąś kobietę do ustąpienie jej miejsca. Musiała wysiąść z tramwaju, bo pamiętała pochylone nad sobą twarze na przystanku i głos jakiegoś mężczyzny krzyczącego coś do komórki i ten ból, paskudny ból w piersiach. Do tekstu..
Mennonici
Sławomir Jeżmański (01-12-2006)
Mennonityzm to jeden z odłamów anabaptyzmu. Wykształcił się w XVI wieku w Holandii. Do jego głównych zasad zaliczają się: chrzest młodzieży od lat 14-tu, jako bardziej świadomych Chrystusa; możliwość wykluczenia z gminy mennonickiej grzeszników; możliwość wyboru pasterzy przez wiernych; całkowity zakaz noszenia i używania broni; zakaz przysięgania na cokolwiek; zakaz sprawowania wysokich urzędów. W wyniku prześladowań wspólnota mennonicka opuściła Holandię w 1555 roku i szukała przyjaznego miejsca do osiedlenia się w całej Europie. W Polsce mennonici osiedlali się między innymi na Żuławach oraz w Dolinie Dolnej Wisły, na terenach dotychczas nie zamieszkanych, dając początek tzw. kolonizacji olęderskiej. Stworzyli kulturę o niezwykle surowych obyczajach i zasadach, ich "religią" była praca. Do tekstu..

Przegląd archiwum streszczeń

 Kryteria wyszukiwania:
 z działu:  
 z miesiąca:  roku aktualnego 
 z roku:    
 dowolnych  najnowszych  

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365