Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
143.956.257 wizyt
Ponad 1059 autorów napisało dla nas 7263 tekstów. Zajęłyby one 28628 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..

 Korea Północna zaatakuje
w 2018 r.
w ciągu kilku lat
nie zaatakuje
  

Oddano 1951 głosów.
Nowości w sklepie:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu; będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Przegląd wyników wyszukiwania

Złota Księga moich spotkań z filozofią XIX w.
Andrzej Nowicki (29-05-2008)
Najwięcej łączy mnie z Feuerbachem: znajdowanie sensu życia w czytaniu, myśleniu i pisaniu, fascynacja historią filozofii i religioznawstwem, walczący ateizm, w którym negacja religii staje się ekspozycją pozytywnych treści ateizmu, kult Kopernika i Bruna. W latach 1980-1989 "żyłem Feuerbachem" jako promotor pracy doktorskiej mojej uczennicy, Anny Kossowskiej ("Filozofia kultury Ludwiga Feuerbacha"), studiując - równolegle z nią - dzieła tego myśliciela, jego listy, prace na jego temat, wypełniając rozmowy z doktorantką i pisane do niej listy niezliczonymi "feuerbachianami". Z różnych prac doktorskich pisanych pod moim kierunkiem, to był jeden z tych tematów, w który byłem (i wciąż jeszcze jestem) najbardziej zaangażowany intelektualnie i emocjonalnie. Do tekstu..
W Afryce nie ma 'zielonej rewolucji'
Dan Gardner (24-05-2008)
Przedstawiono już wiele wyjaśnień braku żywności i jej wyśrubowanych cen, które dotknęły wielkie obszary świata, ale rzadko kiedy słyszy się o katastrofalnie niskiej produktywności afrykańskiego rolnictwa. Plony z hektara w Afryce sub-saharyjskiej wynoszą zaledwie jedną trzecią plonów w Azji. Stanowią jedną dziesiątą plonów w Ameryce. Gdyby produktywność w Afryce wzrosła tylko do poziomu azjatyckiego, obecny kryzys żywnościowy niemal by zniknął - a wielu najbiedniejszym ludziom na świecie powodziłoby się lepiej. Do tekstu..
Kowal mitu
Hubertus Mynarek (24-05-2008)
Oto Ratzinger nadal pilnie rzeźbi przy Chrystusowym micie (por. "Odczarowanie papieża. Prawdziwe oblicze Josepha Ratzingera i dokładne obalenie jego tez"), zaś wierna mitowi i mitu spragniona masa ludzka masowo kupuje tego rodzaju mitotwórcze książeczki, a tymczasem w całej tej ewidentnie niezgodnej z historyczną prawdą sytuacji ukazuje się w Niemczech książka, która za pomocą najracjonalniejszych argumentów wyprowadza ten upowszechniony chrześcijański mit Jezusa ad absurdum - radykalnie demitologizując początki chrześcijaństwa. Jaki efekt będzie miało wrzucenie tegoż dzieła w naszą dzisiejszą spragnioną mitu aktualność, która bardziej hołduje Ratzi-onalizmowi aniżeli racjonalizmowi? Do tekstu..
Embriologia – ostatnie starcie
Maciej Psyk (24-05-2008)
Brytyjska Izba Gmin zajmowała się dylematami bioetycznymi. Stosunkiem głosów 336 do 176 poparła nowelizację ustawy o embriologii i rozrodczości człowieka z 1990 roku pozwalającą na łączenie genów ludzkich i zwierzęcych. Poseł Chris Bryant, który jest... byłym wikarym anglikańskim, przypomniał, że w 1798 roku Kościół protestował przeciwko szczepieniu przeciw ospie. Wówczas teolodzy i hierarchowie twierdzili, że krowy, od których pochodziła szczepionka nie mogą służyć do szczepienia ludzi. Do tekstu..
Głupota godności
Steven Pinker (24-05-2008)
Wielu ludzi odczuwa niewyraźny niepokój z powodu rozwoju, który może na nowe sposoby zmieniać umysły i ciała. Romantycy i Zieloni mają tendencję do idealizowania tego, co naturalne, i demonizowania technologii. Tradycjonaliści i konserwatyści są z natury podejrzliwi wobec gwałtownych zmian. Egalitaryści martwią się z powodu wyścigu zbrojeń w dziedzinie poszerzających nasze możliwości technik. Każdy wreszcie może powiedzieć "fuj!" rozmyślając o bezprecedensowych manipulacjach przy naszej biologii. Rada Prezydencka stała się forum przedstawiania tego niepokoju. Pojęcie "godności" jest naturalną podstawą, na której buduje się obstrukcyjną bioetykę. Do tekstu..
Droga do gospodarki opartej na wiedzy
Andrzej Koraszewski (24-05-2008)
Gospodarka oparta na wiedzy to nie kilka najlepszych przedsiębiorstw w kraju, do których ściąga się najlepsze umysły, ale nowe społeczeństwo, w którym najcenniejszym zasobem jest ludzki potencjał intelektualny. Droga do gospodarki opartej na wiedzy prowadzi przez społeczeństwo oparte na wiedzy, a tu toczy się mordercza konkurencja o najlepszy system oświaty, pozwalający na wyrównanie szans edukacyjnych dla wszystkich dzieci i na poprawienie wyników nauczania w najbardziej zaniedbanych grupach społecznych. Do tekstu..
Do czego służy żaba
Bernard Korzeniewski (24-05-2008)
U pewnego gatunku roztocza młode osobniki, samiec i kilkanaście samic, wylęgają się z jaj w ciele swojej matki. Odżywiają się one, zjadając ją od środka. Po pewnym czasie samiec, nie opuszczając martwego już zewłoka swej rodzicielki, kopuluje z każdą ze swych niedojrzałych jeszcze sióstr i wkrótce zdycha. Po osiągnięciu dorosłości młode samice wydostają się z ciała matki tylko po to, aby za parę miesięcy zostać zjedzonymi przez swoje własne potomstwo. Z punktu widzenia moralności ludzkiej mamy tu do czynienia z kanibalizmem, kazirodztwem, pedofilią, deprawacją, czy wręcz gwałtem na nieletnich, masochizmem, a rzecz cała zatrąca jeszcze o nekrofilię i sutenerstwo. Ciekaw jestem, jak opisany przypadek koresponduje z poglądami zwolenników "inteligentnego projektu"... Do tekstu..
Stosunki państwo-Kościół po zamachu majowym
Adam Trzciński (24-05-2008)
28 maja 1926, a więc w okresie, kiedy wiele rządów europejskich było wstrzemięźliwych wobec wydarzeń w Polsce, "Nasz Przegląd" zamieścił komunikat: "W dniu wczorajszym premier Bartel odwiedził kardynała Kakowskiego, który powrócił z Rzymu. Wizyta trwała blisko godzinę. Dowiadujemy się, że kardynał Kakowski przywiózł błogosławieństwo papieskie dla marszałka Piłsudskiego i dla rządu p. Bartla." Wybitni przedstawiciele episkopatu: arcybiskupi Teodorowicz i Sapieha, biskupi Łoziński i Łukomski także poparli zamach. Dla reżimu autorytarnego sprawa pozyskania kleru miała niebagatelne znaczenie. Do tekstu..
Bóg, człowiek i zło w myśli Emila Ciorana
Sławomir Piechaczek (24-05-2008)
Według Ciorana, Boga wylansowali święci, zbrodniarze i nędzarze "na użytek własnej goryczy" tylko po to, by pogrzebać się w nim żywcem. Cioran nienawidzi "'agentów' innego świata", żyjąc wśród świętych nosiłby ze sobą sztylet, zaś największą rozkosz sprawiłaby mu Noc Świętego Bartłomieja wśród aniołów. "[...] Bóg jak choroba, zagnieżdża się w miejscu najmniejszego oporu", Bóg to "zabójczy przesąd, złośliwy rak przebrany w aureolę, który drąży ziemię od wieków...", i wreszcie "Marzę o świecie wolnym od niebiańskiej zarazy, o świecie bez krzyża i wiary". Wiara okazuje się być tutaj zamaskowaną manią wielkości Do tekstu..
Zbrodnia religijno-polityczna
Maciej Psyk (24-05-2008)
Czesław Kiszczak został oskarżony przez zbrojne ramię prawicy o zbrodnię. Zbrodnia polegała na tym, że 23 lata temu zwolnił ze służby w SB porucznika Romualda K. Zdaniem IPN - za to, że ten posłał córkę do Pierwszej Komunii. Gdyby Kiszczak tę dziewczynkę zgwałcił jak porządny praktykujący pedofil, ale "prywatnie", to sprawy już by nie było - uległaby przedawnieniu. Ale niestety - zamiast zgwałcić dziecko zwolnił z pracy jego tatę. Dla prokuratorów IPN to, co zrobił Kiszczak, było nieprzedawnialną zbrodnią przeciwko ludzkości. No i wszystko jasne - co jest zbrodnią, co jest priorytetem i kto rządzi. Do tekstu..
CNN - wielka wygrana wizjonera
Elżbieta Binswanger-Stefańska (24-05-2008)
W 1970 niejaki Ted Turner, lat 32, nabył za niewielkie pieniądze maleńką lokalną stację telewizyjną niedaleko miasta Atlanta. Program emitowany przez Channel 17 miał zasięg mniej więcej jednej mili. Przy sprzyjających warunkach atmosferycznych. Turner postanowił zrobić z niego pierwszą telewizję informacyjną obejmującą całą kulę ziemską! Tak narodził się pomysł utworzenia CNN. W kwietniu 1990 American Humanist Association ogłasza go "Humanistą Roku", przyznając mu ten tytuł za wkład w zachowanie pokoju na świecie i ochronę środowiska naturalnego. Do tekstu..
Być katolikiem
Agnieszka Ratuch (21-05-2008)
Wielkanoc. Wielki stół, wielkie żarcie, wielkie radosne gęby. Wielkie obżarstwo. Vivat stół, święta, kurczęta, baranki cukrowe, święconka, żurek i przysmaki. Ku chwale ojczyzny! Ku pocieszeniu żołądków setka na rozweselenie. Barbarzyństwo. Tuż po serwowanym mazurku, ogórek na zagryzkę, chwila zadumy nad cierpiącym szkłem i do pełna dla humoru. Rodzina zdaję się bardziej zżyta po wypiciu kilku głębszych. Alleluja. Do tekstu..
W usta bez namysłu, czyli mówienie polityczne
Przemysław Piela (21-05-2008)
Współczesna debata posiada niestety coraz mniej walorów merytorycznych, natomiast coraz częściej pojawiają się wybiegi retoryczne i chwyty czerpiące z profesjonalnych technik marketingu i reklamy. Życzylibyśmy sobie by ważkie sprawy dyskutowano niemalże z akademicką sumiennością; by w dyskusjach takich pojawiało się możliwie najmniej gry emocjonalnej. W praktyce przyzwyczailiśmy się już do polityków obrzucających się inwektywami, stosujących negatywnie nacechowane predykaty, które tylko wspomagają proces pejoratywizacji dotychczas neutralnych określeń lub definicji. Do tekstu..
Cudowna meksykańska Panienka
Igor Maćkowski (20-05-2008)
Jeden wystarczy. Jeden dobrze udokumentowany cud i pozamiatane. Aksjologiczne dysputy, gdybania filozofów, "dowody" teologów byłyby zbędne. Czujecie to? Jeden cud i wszelkie światopoglądowe spory na temat tego czy istnieje Bóg, stałyby się nieistotne i niepotrzebne, bo po tym cudzie to, że Bóg istnieje, stałoby się oczywiste. Rzecz jasna po jednym cudzie namnożyłyby się tysiące jego interpretacji i hochsztaplerzy oraz nawiedzeńcy tak czy siak mieliby pole do popisu podczas powoływania do życia kolejnych jedynie prawdziwych sekt, oddających cześć jedynie prawdziwemu Bogu lub bogom, ale sam fakt istnienia ponadnaturalnego, nadrzędnego bytu byłby rozstrzygnięty. Do tekstu..
Bogowie i Ziemianie
Richard Dawkins (17-05-2008)
Gdyby odwiedzili nas kosmici z odległej planety, padlibyśmy na kolana i czcilibyśmy ich jak bogów? Trudność dostania się tutaj z najbliższej nawet naszej sąsiadki, gwiazdy-czerwonego karła Proxima Centauri, stanowi zaporę, którą pokonać mogą tylko istoty posiadające tak zaawansowaną technologię, że jest ona boska (z naszego punktu widzenia). Umiejętności i potęga naszych międzygwiezdnych gości wydawałyby się nam bardziej magiczne niż wszystkie cuda wszystkich bogów, kiedykolwiek wymyślone przez księży, teologów, mułłów, rabinów, szamanów czy czarowników. Do tekstu..
Tylko ewolucja może wyjaśnić stworzenie
Niels Jørgen Koordt (17-05-2008)
Ludzie religijni nader często starają się narzucić pogląd, jakoby złożone zjawiska przyrodnicze nie mogły być rezultatem przypadkowego różnicowania na przestrzeni milionów lat. Jednocześnie wielu niewierzących zdaje się skłaniać ku twierdzeniu, iż nie można rozstrzygnąć czy jakiś bóg, bądź inna siła sprawcza, wspomogła ewolucję poprzez zaprojektowanie praw obowiązujących w naszym świecie. Ta jakże przyjazna agnostyczna pokora przed religijnymi hipotezami jest na swój sposób przydatna Do tekstu..
Złota Księga moich spotkań z filozofią XVII i XVIII w.
Andrzej Nowicki (16-05-2008)
Myślicieli, którymi zajmowałem się jako historyk filozofii, można podzielić na dwie grupy według "miejsca zamieszkania" na dwóch półkulach, które można nazwać: półkulą Dnia i półkulą Nocy. Na półkuli dziennej blisko bieguna znajdują się ci myśliciele, o których napisano już tysiące książek i którzy są "powszechnie" znani - przynajmniej z nazwiska. Na półkuli nocnej znajdują się myśliciele zapomniani, których dzieł "się nie czyta" i o których "się nie pisze". Jednego z takich myślicieli, którego "wskrzesiłem" wspomina moja praca: "Giovanni Imperiale (1596-1670), jego Muzea i Noce" Do tekstu..
Dlaczego ateiści nie są tacy źli
Dan Gardner (15-05-2008)
Powiedzmy, że pożądasz jaskini bliźniego swego. Mógłbyś po prostu rozwalić mu łeb i wprowadzić się. Ale potrzebujesz pomocy swojego bliźniego przy polowaniu na mamuta. Ponadto, jeśli rozwalisz mu głowę i zabierzesz jaskinie, może to podsunąć komuś innemu ten sam pomysł. Na długą metę więc zarówno ty, jak i twój bliźni wyjdziecie lepiej, jeśli wszyscy zgodzą się, że rozwalanie głowy bliźniego jest złe. Ludzie, którzy nauczyli się pohamowywać, prosperowali. Ci, którzy się tego nie nauczyli, zniknęli. Z czasem zinternalizowane reguły, które nazywamy moralnością, stały się wdrukowanym instynktem. Ten instynkt pozostaje niezależnie od tego, w co wierzymy o niewidzialnych duchach. Do tekstu..
Ginąca wiara
Maciej Psyk (15-05-2008)
Według badania "trendów religijnych" organizacji Christian Research perspektywy dla chrześcijaństwa w Wielkiej Brytanii są katastrofalne. Liczba chrześcijan i muzułmanów wyrówna się w latach 2030-2035 czyli w ciągu jednego pokolenia. Raport przewiduje, że w niedalekiej przyszłości bankructwa diecezji i sprzedaż kościołów staną na porządku dziennym. Upowszechnić się może francuski model laickości państwa. W połowie tego wieku w Europie chrześcijaństwo nie tylko przestanie być siłą polityczną kształtującą społeczeństwa i ich tożsamość narodową, ale wyzwaniem stanie się samo jego przetrwanie. Do tekstu..
Taniec z niedźwiedziem
Andrzej Koraszewski (15-05-2008)
Po raz pierwszy w historii obserwujemy w Rosji pokojową i demokratyczną zmianę władzy. Polska prasa, która setki razy zapewniała swoich czytelników, że Władimir Putin na pewno będzie próbował jakichś sztuczek, żeby wbrew konstytucji pozostać na stanowisku prezydenta, teraz próbuje nas przekonać, że co prawda oddał fotel prezydenta, ale zachował całą władzę. Wydaje się, że Władimir Putin wybrał raczej azjatycką, aniżeli europejską strategię rozwoju. Obserwując dzisiejszą Rosję warto zastanowić się nad pytaniem, czy Rosja rzeczywiście wkracza na drogę nowoczesnego oświeconego absolutyzmu w stylu azjatyckim, a jeśli tak, to jakie może to mieć konsekwencje dla Polski? Do tekstu..
Tadeusz Kotarbiński: niewykorzystany symbol polskiej tolerancji i dialogu
Adam Trzciński (15-05-2008)
Uczeń Twardowskiego, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Filozoficznego. Zwolennik etyki niezależnej, która nie odwołuje się do żadnej religii oraz ideologii, ale do wspólnej wszystkim ludziom orientacji w problemach dobra i zła. Ten, któremu w bibliotece uniwersyteckiej w Warszawie nie postawiono rzeźby wśród innych filozofów z powodu jego krytyki kościoła i zarzutów pod jego adresem, że jest niewierzącym. Do tekstu..
Czy Einstein miał rację?
Wiesław Sztumski (15-05-2008)
Wierzyć można we wszystko. Nagminnie pojmuje się wiarę w sposób uproszczony, w postaci wiary religijnej. Przyczyniło się do tego bezpodstawne utożsamianie wiary w ogóle z wiarą religijną przez wyznawców różnych kościołów, zwłaszcza przez kościół katolicki. Dzięki temu, w naszej kulturze w świadomości społecznej sens słowa "wiara" został zredukowany tylko do jednego wymiaru religijnego. Taką redukcję można zakwalifikować jako zwykłe szalbierstwo semantyczne. Do tekstu..
O słuszności intuicji filozoficznej Karola Marksa
Konrad Szocik (15-05-2008)
Marks zainteresowany był raczej wskazaniem społecznych determinant określających aktualnie obowiązujący światopogląd. Takie stanowisko wyraża historyczny aspekt jego materializmu, wskazujący na społeczno - historyczne uwarunkowanie bytu ludzkiego. Dostrzeżenie tego faktu zaowocowało zmianą "strategii" antropologicznej - dotychczasowa filozofia, zdeterminowana przez abstrakcyjną metafizykę, także człowieka postrzegała jako byt abstrakcyjny, wyidealizowany, niezmienny i niezależny od realnych uwarunkowań. Marks natomiast wskazał na egzystencję konkretnego, cielesnego człowieka, stanowiącego element świata przyrody. Do tekstu..
COŚ we mgle
Elżbieta Binswanger-Stefańska (14-05-2008)
Nocą nad malowniczą, pełną jezior okolicą w stanie Maine, miejscu zamieszkania Davida Draytona z żoną i synkiem, przechodzi potężna nawałnica. W świetle dziennym mieszkańcy klnąc i pomstując podliczają szkody. A potem jadą uzupełnić zapasy w najbliższym supermarkecie w pobliskim miasteczku. Wszyscy narzekają na anomalia pogody. Kto wie, czym to się skończy? Do tekstu..
Punkty w tej grze komputerowej mogą zarobić na Nagrodę Nobla w medycynie
EurekAlert (12-05-2008)
Nowa gra, nazwana Foldit, zamienia składanie białek w współzawodnictwo sportowe. Gracze poświęcili już tysiące lat kolektywnego wysiłku mózgowego na ratowanie księżniczek i obronę naszej planety przed inwazją z kosmosu. Obecnie badacze z University of Washington próbują wykorzystać te doprowadzone do perfekcji umiejętności do odkryć w medycynie, być może nawet znalezienia leków na nieuleczalne jak dotąd choroby. Do tekstu..
Wypalimy drogi do Euro
Szymon Głąb (12-05-2008)
Humor rozładowuje napięcie, jest wentylem bezpieczeństwa dla naszych emocji. Tym niemniej satyra i drwina nie powinny nam przysłonić, iż postawiono przed nami iście hamletowski dylemat, czy wybrać drogi i stadiony czy może nowoczesną politykę profilaktyki zdrowotnej. Wiele pewnie będzie dyskusji na ten temat, ale apeluję, by nie dać się zwieść. Do tekstu..
Chusta jako symbol polityczny i oznaka ucisku kobiet
Maria Hagberg (12-05-2008)
Oczywiście, że musimy mieć wolność wyznania. Jest jednak równie oczywiste, że religia jest sprawą prywatną i że społeczeństwo musi być świeckie. Świeckie społeczeństwo jest bowiem warunkiem niezbędnym, byśmy mogli rozwijać się dalej. Jeśli chodzi o zakaz noszenia chust i zasłon jest rzeczą oczywistą, że dorosłe kobiety mają wolny wybór. Dzieci jednak nie powinny nosić zasłony i tutaj potrzebny jest zakaz. Zasłona nie jest tylko byle jakim kawałkiem materiału, jest symbolem podporządkowania kobiety i jej seksualności mężczyźnie. O tym musimy dyskutować. Do tekstu..
Jak może się zmienić liczba chromosomów?
PZ Myers (12-05-2008)
Jak życie wyewoluowało z jednego (jak sądzę) chromosomu do... 64 u koni czy właściwej liczby w dowolnym innym organizmie? Jak to jest możliwe, że rozmnażająca się płciowo populacja organizmów z czasem zmienia liczbę chromosomów? Organizmy posiadające chromosomy muszą mieć z tego jakieś korzyści reprodukcyjne. Nie widzę, jak miałoby to działać. Jak posiadanie większej liczby chromosomów może dawać dodatkowe korzyści reprodukcyjne? Może, gdyby te chromosomy były pełne użytecznych informacji... ale szansa, że to się zdarzy, jest niemal zerowa i całkowicie sprzeczna z 'małymi, powolnymi adaptacjami'. Do tekstu..
Co mówi polski inteligent gdy mówi: Jestem wierzącym i praktykującym katolikiem?
Wojciech Kucharz (12-05-2008)
Ksiądz-liberał Adam Boniecki, redaktor naczelny Tygodnika Powszechnego, pytany co myśli o "wyrafinowanej aborcji" powiedział, że choć sformułowane było to "dość brutalnie", mówiło prawdę. "(...) bądźmy szczerzy: taka jest prawda. Nadliczbowe embriony są zabijane. Żeby z zapłodnienia in vitro mogło urodzić się dziecko, inne musi umrzeć.". "To nieprawda. Żaden embrion nie jest zabijany. Trzeba dostrzegać różnicę między zabijaniem embrionów a ich obumieraniem." To odpowiedź specjalisty, prof. Szamatowicza. Komu wierzy katolik? Do tekstu..
Konkordat polski z 1993 r. a Konstytucja RP z 1997 r. - analiza krytyczna
Paweł Borecki (12-05-2008)
Pomimo upływu ponad dziesięciu lat od wejścia w życie Konkordatu z 28 lipca 1993 r. pytanie o jego zgodność z Konstytucją wciąż pozostaje aktualne. Co prawda korzysta on z domniemania konstytucyjności, ale niektóre okoliczności związane z jego stosowaniem uprawdopodabniają niezgodność tego aktu z ustawą zasadniczą. Istnieją zatem merytoryczne podstawy do złożenia wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją niektórych postanowień traktatu ze Stolicą Apostolską oraz trybu jego ratyfikacji. Do tekstu..
Kim był Piotr Skarga?
Adam Trzciński (12-05-2008)
W nauczanej historii nie pamięta się o nietolerancji Skargi. Pozostaje on w panteonie wielkich patriotów, obrońcy biednych, nawołującym magnatów do dbania o dobro swego kraju. Nie przypomina się, że Skarga był przede wszystkim człowiekiem Kościoła, że według niego należy bronić wiary a dopiero potem ojczyzny. Uzasadniał to krótko: "jeśli ojczyzna zginie, przy wierze pozostaniemy". To Skarga uważał, że Rzeczpospolita upadnie przede wszystkim z powodu niezgody wynikającej z przebywania w naszym kraju heretyków. Do tekstu..
Religijne i prawno-naturalne źródła praw człowieka: Samuel Puffendorf
Jerzy Kolarzowski (12-05-2008)
Prawa naturalne są jednostce potrzebne ponieważ to właśnie one mają nas ludzi na stałe uczyć korzystać ze swych uprawnień i dokonywać wyborów, tak by jak najlepiej służyć społeczeństwu. Religie uczyły ludzi do pewnego etapu rozwoju poprzez narzucanie jednostce obowiązków. Nadchodzi czas, by religie ścierające się ze sobą w sporach teologicznych ustąpią miejsca ideom prawno-naturalnym. Podjęty przez Puffendorfa kierunek poszukiwań źródeł podmiotowości społecznej w istotny sposób dopomógł amerykańskim intelektualistom XVIII w. wypracować koncepcję państwa, które nigdy nie powinno narzucać jakiejkolwiek religii, ani wybierać jej dla swych obywateli. Do tekstu..
Bóg, którego nie było
Maciej Psyk (09-05-2008)
Wśród całkiem sporej już filmoteki wolnomyśliciela wymienić z pewnością należy film dokumentalny Briana Flemminga "Bóg, którego nie było" (tytuł oryginału: "The God who wasn't there"). Reżyser i producent, 42-letni Amerykanin, w dzieciństwie pobierał naukę w szkole wyznaniowej nurtu fundamentalistycznego - Village Christian School z Sun Valley w Kaliforni, w której kwestionowanie prawd wiary groziło wyrzuceniem. Powrót do niej i rozmowa z jej apodyktycznym i wierzącym w kreacjonizm dyrektorem Ronaldem Sipusem jest swoistym rozrachunkiem z przeszłością. Do tekstu..
Wiedza a wiara
Wiesław Sztumski (08-05-2008)
Wiązanie wiary z rozumem po to, żeby rozum umacniał wiarę daje skutek przeciwny do zamierzonego. Dzięki temu uzyskuje się tylko pozorne wzmocnienie wiary, a faktyczne jej osłabienie i to proporcjonalnie do udziału czynnika racjonalnego w wierze. Wiara religijna powinna opierać się na absolutnym zaufaniu w to, co głosi Kościół, co zawarte jest w dogmatach, przykazaniach bożych i świętych księgach, również w mity. Na gruncie racjonalności i dociekania prawdy w znaczeniu naukowym zaczyna się powątpiewać w prawdy religijne i szuka się ich uzasadnienia w nauce albo w rozumie. Do tekstu..
Zabójcza medycyna naturalna
Mariusz Agnosiewicz (07-05-2008)
To co się dzieje po wykryciu śmiercionośnego gabinetu "medycyny tybetańskiej" to istny polityczny kabaret! Pisowski wiceminister zdrowia, obrońca homeopatii urządza konferencje prasowe na których zapewnia, iż jego partia chce walczyć z szarlatanerią, tylko im Komorowski "mrozi" ogień świętego oburzenia. Oburzenie rządowych obrońców homeopatii na nazbyt chytrą Mongołkę, która wykoleiła swój pseudomedyczny biznes jest skrajnie niepoważne. Jako specjalistka rządowa od ścigania szarlatanerii wypowiada się ...homeopatka, która podaje na swoich stronach, że Min. Zdrowia wysłało ją oficjalnie na kongres medycyny alternatywnej do Srilanki. Być może już niedługo polskie władze utworzą "trójki szpitalne": kapelan, alternatywista plus ...grabarz. Medycyna chrześcijańska, tybetańska - i do piachu. Myślicie, że katolicyzm jest sprzeczny z "medycyną Wschodu"? Oto czytam, że członkini zarządu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich zwierza się, iż jest także poetką i homeopatką. Oto sam szczyt uduchowienia! Tylko po co do tego Hipokratesa mieszać? Do tekstu..
SZAMANI czyli niezależny związek zawodowych pasterzy
Lucjan Ferus (07-05-2008)
Nie daje mi spokoju następujące pytanie: "Jak dawno temu kapłani zorientowali się, że to nie oni służą interesom bogów, lecz jest dokładnie odwrotnie: to bogowie służą ich ziemskim interesom?" Bo to, że kiedyś musieli się zorientować nie ulega najmniejszej wątpliwości. Zatem skoro zgadzamy się co do tego, że nie od samego początku kapłani byli świadomi swej prawdziwej roli w wierzeniach religijnych, to należałoby spytać kiedy to sobie uświadomili? Do tekstu..
Głód
Andrzej Koraszewski (06-05-2008)
Modnym dziś tematem jest groźba głodu. Na światowych rynkach rosną ceny żywności. Doraźnym powodem była zeszłoroczna susza w Australii, która ujawniła negatywne skutki wieloletniej tendencji do redukowania zapasów pszenicy. Ceny zbóż i ryżu pną się jednak w górę od kilku lat. Zachodni komentatorzy, z trudem ukrywają swoje przerażenie faktem, że Chińczycy zaczęli lepiej jeść, że zmienili dietę i zjadają coraz więcej mięsa, co oznacza wzrost spożycia zbóż przeznaczanych teraz częściej na paszę. Do tekstu..
Obóz Jezusa, czyli o przygotowaniach USA do nowej wojny kulturowej
Marcin Punpur (06-05-2008)
Kiedy Becky zaczyna swój show, dzieci popadają w trans i konwulsje niczym dawni szamani z dzikich plemion. Nie o mistyczne doświadczenia jednak tu chodzi. Pani prowadząca ma bowiem dalekosiężne plany wobec swoich podopiecznych. To właśnie oni będą decydować o losach świata w ramach nowej "armii Boga". Nie wierzysz? W takim razie musisz koniecznie, wedle słów Becky, zobaczyć kilka stron internetowych z Palestyny, które wstrząsną Tobą do głębi. Są tam informacje i zdjęcia uczące dzieci obsługi granatów, karabinów, bomb itd. Jak twierdzi Fisher, nie ma w tym nic dziwnego, że po takim intensywnym szkoleniu ci młodzi ludzie są zdolni poświęcić własne życia dla islamu! Jedyne co pozostaje to brać z nich przykład, wedle zasady ex Oriente lux! Do tekstu..
Układy, a nie układ
Dawid Bunikowski (05-05-2008)
Każdy z nas wie, że zmiana ustroju często kończy się przelewem krwi, a jeszcze częściej zemstą lub usankcjonowaniem prawnego upośledzenia osób uczestniczących w dawnym reżymie. Wyrzuca się byłych aparatczyków z życia politycznego, zakazuje działania politycznego, usuwa się profesorów z uczelni, wsadza się co gorszych nomenklaturzystów i funkcjonariuszy do więzień, tak, jak co niektórzy robili z gen. Fieldroffem "Nilem". W Polsce tak się nie stało - nie było ani krwi, ani prawnego upośledzenia. Nie było rewanżyzmu za - nieudolnie budowany - socjalizm, bo już nawet nie komunizm. Wynikało to z politycznej zgody w Magdalence: my oddajemy władzę, ale wy nas nie ruszacie. Tam miał zawiązać się mityczny układ. Do tekstu..
Religia kontra medycyna
Mariusz Agnosiewicz (05-05-2008)
Czymże innym niż ponurą reminiscencją anatem kleru przeciwko szczepionce z wirusem ospy krowiej sprzed ponad dwustu lat, jest niedawny jazgot bioetyków i Kościoła w związku ze stworzeniem embrionu ludzkiego z zawartością 1% genów krowy. Eksperyment miał na celu lepsze poznanie ludzkich schorzeń i wynalezienie skutecznych terapii w ich leczeniu. Ponieważ dziś teologowie nie rozkazują już badaczom, więc współcześni rzecznicy Ciemnogrodu, weszli w przebrania bioetyków: nie mówiąc już o tym, że jest to sprzeczne z wolą Bożą, grzmią, że to "nieetyczne", "nieludzkie", "niehumanistyczne", "łamiące granice kulturowe" itd. Oto najbardziej wsteczna współczesna implementacja etyki: bioetyka, najczęściej mocno "uduchowiona" przesądami świeckimi lub religijnymi, zakładająca cugle współczesnej nauce, współczesnej medycynie. Do tekstu..
Ateizm i etyka w filozofii Jeana Paula Sartre'a
Konrad Szocik (04-05-2008)
Sartre, podobnie jak Kant, wymaga od jednostki zwracania uwagi na możliwe skutki jej działania w życiu innych. Zdaniem Sartre'a, każdy jednostkowy czyn wpływa na egzystencję innych, może stanowić wzorzec postępowania. Dlatego, mimo bezgranicznej wolności, refleksja nad swoim postępowaniem wydaje się konieczna - ze względu na innych. To wyjaśnia, dlaczego egzystencjalizm Sartre'a jest humanizmem. Do tekstu..
Jaka powinna być filozofia XXII wieku?
Mariola Paruzel (04-05-2008)
Współczesna filozofia jest w stanie upadku i niech nas nie zmylą tysiące publikacji naukowych, wzrastająca liczba tytułów akademickich i naukowych, a jedynym lekarstwem jest połączenie teorii z praktyką i uwzględnienie ducha czasu współczesnej epoki. Uważam, iż filozofia XXII wieku powinna wyznawać trzy następujące zasady. Po pierwsze, powinna uwzględniać badania współczesnych nauk na coraz szerszą skalę i utworzyć jeden, syntetyczny, wyrażalny słowami pogląd na świat. Po drugie, musi być filozofią praktyczną a nie li tylko teoretyczno-spekulatywną. Po trzecie, filozofia, a przede wszystkim etyka, powinna wyjść do ludzi, zwłaszcza do najmłodszego jej odbiorcy, jakim jest dziecko i jako nauka poprawnego myślenia powinna być nauczana od 11 roku życia. Każdy z nas potrzebuje bowiem przewodnika, twórcy kultury duchowej, i tylko etyka, nie religia, ma szansę sprostać temu zadaniu. Do tekstu..
Lektury szkolne
Szymon Głąb (04-05-2008)
Pozornie niewinny projekt nakłonienia więźniów do czytania i słuchania lektur szkolnych wywołał burzę. Więźniowie zagrozili buntem i strajkiem głodowym. Uznali przymusowe słuchanie znienawidzonych lektur szkolnych za nieludzkie. W ich obronie stanęli prawnicy, organizacje międzynarodowe i pozarządowe. Przedstawiciele ONZ przypomnieli Polsce o podpisanej przez nas Międzynarodowej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka, która zakazuje jakichkolwiek form tortur wobec więźniów. Do tekstu..
Zbędne pytania
Tomasz Bohdanowicz (01-05-2008)
Otacza nas świat, który znamy, mieliśmy dużo czasu by go poznać. Wystarczająco dużo czasu by podporządkować sobie jego dobra, czerpać z nich korzyści. Poznaliśmy również porządek społeczny jaki dziś panuje. Porządek w jakim wszyscy działamy, określamy swoje cele, wartości. Porządek, który podrzuca nam marzenia, a w zamian oczekuje oddania i posłuszeństwa. Nie sposób ten porządek krytykować. Jesteśmy wspaniale ułożeni, jeden nad drugim, trzeci obok czwartego. Są niziny, wyżyny, depresje i góry. Czy powinniśmy uzasadniać nasze zaangażowanie w świat? Do tekstu..
Cioranowskie poszukiwania dróg wyjścia z dramatu ludzkiej egzystencji
Sławomir Piechaczek (01-05-2008)
Cioran doskonale zdaje sobie sprawę z odrębności Azji i Europy, i bynajmniej nie sądzi, by przepaść kulturową można było łatwo czy też w ogóle pokonać. Jego zdaniem filozofia Wschodu, choć często pomaga w odkrywaniu niezwykle istotnych prawd, zawsze pozostanie nam istotowo obca. Jako spadkobiercy cywilizacji Zachodu nie potrafimy oderwać się od świata i wyciszyć, bierność stoi w całkowitej sprzeczności z naszymi nawykami, zaś taoizm jest automatycznie odrzucany przez nasz instynkt. Mając we krwi rebelię i nie potrafiąc zaakceptować tego wszystkiego, co niesie nam los, wybieramy zniknięcie poprzez działanie, a nie, jak to jest w buddyzmie, poprzez zamilknięcie i bierną kontemplację świata. Do tekstu..
Zarząd majątkiem Kościoła w XX-leciu międzywojennym
Jerzy Wisłocki (01-05-2008)
Księża diecezjalni nie należeli do gorliwych płatników podatków. W aktach kurii można znaleźć wiele ponagleń, a także i zwróconych przez pocztę kopert z nakazami płatniczymi i uwagą "ks. proboszcz listu nie chciał odebrać". Kontrola zarządu majątkiem kościołów i beneficjów ze strony władz państwowych, po zawarciu konkordatu całkowicie ustała, także w zakresie sposobu wykorzystywania dotacji państwowej. Nawet władze skarbowe pozbawione były możliwości ustalania wysokości dochodów księży; ich zeznania podatkowe potwierdzane były wyłącznie przez kurie diecezjalne. Do tekstu..
Zagadnienie prawdziwości w dziele sztuki w ujęciu Romana Ingardena
Konrad Szocik (01-05-2008)
Ingarden, dostrzegając nieprzystawalność klasycznego ujęcia prawdy do kategorii estetycznych, sugeruje konieczność posługiwania się terminem bardziej adekwatnym, który uwzględniałby specyficzną strukturę i charakter dzieł sztuki. Pojęcie prawdziwości powinno być elementem struktury artystycznej i dotyczyć przedmiotów przedstawianych w dziele, opisywać ich relację z przedmiotami pozaartystycznymi. Polski fenomenolog właśnie na płaszczyźnie stosunku dzieła do przedmiotów istniejących realnie dostrzega możliwość posługiwania się terminem prawdziwości, wyróżniając kilka form relacji podobieństwa i zgodności między nimi. Do tekstu..

Przegląd archiwum streszczeń

 Kryteria wyszukiwania:
 z działu:  
 z miesiąca:  roku aktualnego 
 z roku:    
 dowolnych  najnowszych  

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365