|
|
 |
Przegląd wyników wyszukiwania
Guru wszystkich guru - a sprawa polska Bogdan Miś (29-10-2005) | | Miłośnicy komputerów na całym świecie - zarówno profesjonaliści, jak amatorzy - tworzą swoistą subkulturę. Niemałą rolę w jej istnieniu odgrywa specyficzny język; w tym języku na przykład niezbyt rozgarniętego laika nazywa się luzerem, a najwyższy stopień wtajemniczenia informatycznego to guru. A guru wszystkich guru - zdaniem wielu najwybitniejszych ekspertów - nazywa się Donald Ervin Knuth i jest wielce oryginalnym 67-latkiem. Chcemy mu trochę pomóc i w związku z tym ogłaszamy w Racjonaliście niewielki konkurs z cennymi nagrodami. Jeśli jakiś dociekliwy badacz polskiej historii chce pomóc gigantowi informatyki - ma niniejszym okazję... Do tekstu.. | | |
Tożsamość postchrześcijańska Adam Marek Bryszkowski (29-10-2005) | | Jestem byłym chrześcijaninem wciągniętym w nurt postmodernizmu oraz próbującym określić swoją nową niechrześcijańską tożsamość. Jako były głęboko wierzący i praktykujący chrześcijanin jestem w dalszym ciągu przekonany, iż sprawy religijne są bardzo istotne. Jako jeszcze wierzący i praktykujący rzymski katolik traktowałem judaizm jako prapoczątek chrześcijaństwa, w związku z czym był on moją prareligią. Buddyzm zaś był moją parareligią. Jako wierzący katolik miałem religię sensu stricto - chrześcijaństwo, prareligię - judaizm oraz parareligię - buddyzm. Z czasem, po głębszy poznaniu judaizmu, odrzuciłem chrześcijaństwo. Zrozumiałem też, dlaczego chrześcijaństwo musi mieć swoją podbudowę w antysemityzmie. Po owym pamiętnym dla mnie wydarzeniu znalazłem się w dziwnym stanie: nie miałem właściwej religii, natomiast pozostały mi parareligia oraz prareligia. I tak oto postanowiłem na nowo określić swoją religijną tożsamość... Do tekstu.. | | |
Fenomenologiczne ujęcie Konstytucji Europejskiej Dawid Bunikowski (29-10-2005) | | Wydaje się bardzo prawdopodobne zbudowanie nieznanego dotychczas tworu ustrojowo- państwowego, niebędącego ani organizacją międzynarodową, ani państwem sensu stricto, ale łączącego typologiczne i klasyczne ich cechy: w instytucji kompleksowej, opartej na wspólnych wartościach i prawie. Taką instytucją stać się może na naszych oczach Unia Europejska, a być może w przyszłości Państwo Europa, nadzieja dla "rządu światowego", łączącego idee euroatlantyckie z nowo rodzącymi się potęgami, w celu wspólnego pokonania światowych i wszechświatowych problemów. Do tekstu.. | | |
Myśli na rzecz młodości Przem Koberda (29-10-2005) | | To, jaki człowiek jest, zależy w równej mierze od trzech czynników: 1) genetycznych, 2) wpływu otoczenia i 3) własnego myślenia. Jeśli dzięki rozwiniętemu myśleniu i odpowiedniemu postępowaniu potrafimy zmieniać swoje otoczenie na bardziej przyjazne, okaże się, że w więcej niż połowie jesteśmy kształtowani przez samych siebie. Młodość i starość są określeniami subiektywnymi.Jeśli chcemy się widzieć starymi, to pewnie takimi szybko zostaniemy.Jeśli uważamy się za ciągle młodych, to mamy do tego pełne prawo.Stan naszego mózgu jest tego potwierdzeniem! Do tekstu.. | | |
Normy postaw obywatelskich Andrzej Koraszewski (29-10-2005) | | Jak polski wyborca wyobraża sobie swój obowiązek obywatelski? Być może pewną wskazówką jest tu frekwencja wyborcza - najniższa w wyborach samorządowych, nieco wyższa w wyborach parlamentarnych i najwyższa w wyborach prezydenckich. Polski wyborca zdaje się mówić: nie wierzę w samorząd, nie wierzę w rząd, wodzu prowadź... Szukając społeczeństwa obywatelskiego używamy z reguły zbyt wielkich słów i mówimy o zbyt wielkich celach. Do tekstu.. | | |
Neofaszyzm za rogiem Lech M. Nijakowski (28-10-2005) | | Neofaszyści rozpleniają się szybciej niż chwasty i nie uszanują żadnej grządki. Dlatego traktowanie ich jako młodych chuliganów, którzy w przerwach między meczami czy ćwiczeniami na siłowni czasem "nieszkodliwie" kogoś pobiją, jest niebezpiecznym nieporozumieniem. Tropiąc przejawy faszyzmu w działalności różnej maści polityków czy w stylu debaty publicznej nie można zapominać o jego "twardym rdzeniu". Osoby propagujące neofaszyzm to u nas nieraz "święte krowy", bezwstydnie wykorzystujące gwarancje wolności słowa do szerzenia mowy nienawiści. Czas najwyższy, aby obudzić się z tej przyjemnej drzemki i wydać bezkompromisową wojnę neofaszyzmowi we wszystkich jego przejawach, nawet tych z pozoru najbardziej niewinnych. Aby usunąć faszyzm nie wystarczy rozbić grupy neofaszystów, rekrutujące się z marginesu społecznego, ale także należy głęboko i boleśnie rozorać tkankę społeczną, usuwając z niej wszelkie rozsadniki faszyzmu, czy to w postaci opisanej przez Adorno osobowości autorytarnej, czy to mieszczańskiego uwielbienia dla porządku i bezpieczeństwa. Do tekstu.. | | |
Opowieść niepokornego kapłana Michał Horoszewicz (28-10-2005) | | Niektórzy księża warszawscy ekscytują się istnieniem w Kościele polskim, "jaczejki masońskiej", do której zaliczani są arcybiskupi Życiński i Muszyński, biskup Pieronek, nuncjusz Kowalczyk i oczywiście ks. Czajkowski. Redaktor pisma "Najjaśniejsza Rzeczpospolita" - będącego w istocie "arcypobożnym i arcypatriotycznym brukowcem" - wystąpił wieloadresowo: do władz UKSW, do sądu arcybiskupiego itd. o "pozbawienie Żyda Czajkowskiego funkcji księdza" i o usunięcie go z wszystkich stanowisk. Dwukrotnie ks. Czajkowski wyszedł obronną ręką z podejrzeń nader wysokiego szczebla co do ortodoksyjności artykułów na tematy biblijne. Jednakże pozostał jak gdyby z kościelnym znakiem zapytania: choć biblista i ekumenista, choć "świadek soborowy" - przecież pozbawiony jest wpływu na kształtowanie kleryków w swej macierzystej diecezji; 9 września 2004 r. decyzją wielkiego kanclerza UKSW nie przedłużono mu misji kanonicznej u progu profesorskiego wieku emerytalnego. Do tekstu.. | | |
Świeckie chrześcijaństwo Jan Dębowski (28-10-2005) | | Podejmowane przez Kościoły chrześcijańskie starania, które zmierzają w kierunku wypracowania zasad ekumenii, jak też poszukiwania modelu Kościoła i religijności na miarę sytuacji i potrzeb chrześcijanina we współczesnym świecie, czynią sensowną prezentację osoby i frapującej poznawczo oraz nośnej społecznie, teologicznej myśli niemieckiego pastora luterańskiego Dietricha Bonhoeffera (1916-1945). Na uwagę zasługują zwłaszcza sformułowane przezeń modele Kościoła, z których jeden - "Chrześcijaństwo bezreligijne:" lub inaczej "świeckie chrześcijaństwo" - stanowi przedmiot poniższych uwag, ze względu na swą ogólnohumanistyczną wymowę. Do tekstu.. | | |
Refleksje o cierpieniu Zdzisław Cackowski (28-10-2005) | | Dwa typy duchowości - rozumność i antyrozumność (religijność) - są generowane przez przeciwstawne sobie rodzaje cywilizacji: cywilizacje dające człowiekowi możliwości (zawsze ograniczone) rzeczowego przeciwdziałania cierpieniom oraz cywilizacje, które takich możliwości człowiekowi nie dają. Pierwsze są cywilizacjami cierpienia z przyczyny oraz cywilizacjami duchowości intelektualnej, drugie cywilizacjami cierpienia z winy i duchowości religijnej, cudownościowej. Do tekstu.. | | |
Współczesne alienacje Władysław Walec (28-10-2005) | | Alienacja jest procesem społecznym lub osobowym, w trakcie którego wytwory ludzkiego działania: rzeczy, instytucje, prawa, idee, wyobrażenia, uniezależniają się od swego twórcy, zaczynają funkcjonować niezależnie od niego i wbrew niemu, żeby ostatecznie zniewolić swego twórcę i nawet go unicestwić. Rodzi się ona wtedy, kiedy człowiek przestaje panować nad światem "wytworów" i biernie poddaje się jakiejś żądzy, która niszczy jego godność, wartość i wolność. Uprawniony wydaje się pogląd, że każda myśl człowieka, każda idea, wynalazek czy wyobrażenie może powodować alienację, jeśli podporządkuje człowieka do tego stopnia, że stanie się on niewolnikiem tego tworu. Do tekstu.. | | |
Wobec religii Radosław S. Czarnecki (28-10-2005) | | Religia - w kontekście problematyki filozofii religii - nie absorbuje Rorty'ego w stopniu, jakiego oczekiwać można w przypadku jej krytyka. Mimo że R. Rorty uważa ideały i społeczno-polityczne instytucje osiemnastowiecznej Europy za swoje najcenniejsze dziedzictwo kulturowe, a tym samym identyfikuje się z dorobkiem Oświecenia nie można w jego myśli znaleźć krytyki religii formułowanej w duchu oświeceniowym. Religia nie jest dlań zabobonem, zagadnieniem nie wartym zainteresowania z płaszczyzny idealistycznie rozpatrywanego i pojmowanego postępu itd. Uważa ją raczej za kres konwersacji międzyludzkiej w dzisiejszym spluralizowanym, spragmatyzowanym, rozproszonym i zindywidualizowanym świecie Do tekstu.. | | |
U źródeł pochodzenia człowieka Zofia Kielan-Jaworowska, Zdzisław Słowik (28-10-2005) | | Droga ewolucyjna, która doprowadziła do powstania człowieka była bardzo długa i skomplikowana, zależna od różnych czynników zewnętrznych, przypadkowych z punktu widzenia ewolucji. Obiektywny pogląd na, ewolucję człowieka, jaki dostarczają nam badania paleontologiczne, pozwala lepiej zrozumieć nasze miejsce w przyrodzie. Mówią one o naszym pochodzeniu, włączają nas w cały łańcuch rozwoju życia i czynią pełnoprawnym członkiem biosfery. Uczą nas skromności i tego, że nie jesteśmy czymś wyjątkowym, stworzonym przez jakąś scentralizowaną transcendencję, na jej własny obraz i podobieństwo. Podobni jesteśmy raczej do setek tysięcy innych istot, które żyły przed nami i żyją teraz obok nas. Badania te wskazują jednak również, że stosunkowo niedawno stało się coś niezwykłego w rozwoju świata. Rozwój mózgu spowodował, że intelekt, a nie jak dotąd tylko przypadek i samoorganizacja, staje się stopniowo czynnikiem sterującym w skali globu i systemu solarnego, zwiększając szansę trwania biosfery przez dalsze eony czasu. - rozmowa z najwybitniejszym polskim paleontologiem Do tekstu.. | | |
Wyzwania europejskie Maria Szyszkowska (28-10-2005) | | Cechą nierozerwalną demokracji jest relatywizm wartości z jego światopoglądowym pluralizmem. Zakłada on oddziaływanie poglądów czasami całkiem ze sobą sprzecznych. A żyjemy w państwie, w którym są tylko struktury demokratyczne, zaś wartości świeckie zostały zdominowane przez religię. W takiej sytuacji nawet trudno mówić o pełnej wolności. Sprawdzianem, czy żyje się w państwie demokratycznym jest tzw. demokracja telewizyjna. Ona ma zapewnić równy dostęp różnych grup światopoglądowych do telewizji publicznej. Dzięki niej można by zetknąć się z poglądami na świat - innymi, niż te, które obowiązują w domu, szkole, pracy itd. Od 1989 roku pozostajemy pod medialnym ciśnieniem myślenia uznawanego za jedynie słuszne. To już było. Tylko wartości były inne. Do tekstu.. | | |
Ptasia Grupa RAM (27-10-2005) | | W końcu, choć raczej z zaskoczenia dotarła i do nas. Mówiło się, że jest to możliwe, ale nikt nie spodziewał się tak dramatycznego obrotu spraw. Okazuje się, że niemało, bo aż ćwiartka kraju pochorowała się. Rzecz oczywiście o Ptasiej Grupie. Objawy, o dziwo, nie są tak oczywiste. Dały o sobie znać zaledwie dwa razy, za to z jaką to siłą i rozmachem na nas spadły... Ogniska choroby (ponoć są nawet dwa bliźniacze) nie udało się jeszcze zlokalizować, chociaż tu i tam szepce się o Warszawie. Pytaniem jednak pozostaje jak nasz wirus tutaj dotarł i jakie mogą być skutki jego ofensywy, gdyż jak wiadomo szczepionki są gotowe dopiero w sferze czysto teoretycznej. Do tekstu.. | | |
Księdza Łuskiny walka z wolną myślą Waldemar Marciniak (26-10-2005) | | W niniejszym szkicu zaprezentowana zostanie postać ks. Łuskiny, jednego z bardziej znaczących wydawców prasy w XVIII-wiecznej Rzeczpospolitej. Udało mu się uzyskać dożywotni przywilej królewski na wyłączność wydawania (cum iure exlusivo) prasy informacyjnej na obszarze Korony we wszystkich językach, z wyjątkiem francuskiego (w tym przypadku przywilej posiadali już pijarzy). W ten oto sposób Łuskina stał się monopolistą na rynku prasy informacyjnej w niezwykle ważnym okresie schyłku I Rzeczpospolitej. Jego "Gazeta Warszawsk" stała się symbolem wstecznictwa i religijnego obskurantyzmu wypartym dopiero przez międzywojenny "Mały Dziennik" o. Kolbe i, współcześnie, przez Radio Maryja. O oświeceniowym poprzedniku o. Rydzyka Do tekstu.. | | |
Apel do publicystów i dziennikarzy internetowych Mariusz Agnosiewicz (25-10-2005) | | Szanowni Państwo, jesteście Państwo dziennikarzami, publicystami, redaktorami współpracującymi z mediami internetowymi. Media te wciąż w Polsce traktowane są niezbyt poważnie, środowisko mediów internetowych jako takie nie istnieje. Uważamy, że czas to zmienić.22 września w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich odbyła się konferencja "Prasa w Internecie" zorganizowana przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Konsekwencją tego pierwszego spotkania przedstawicieli niektórych mediów internetowych było kolejne spotkanie mające na celu powołanie stowarzyszenia dziennikarzy i mediów internetowych, które miałoby skupić możliwie szerokie kręgi internetowej prasy, publicystów i dziennikarzy. Do tekstu.. | | |
Rzecz o stereotypach Katarzyna Piotrowska (25-10-2005) | | Stereotypy są wszędzie. Nie da się ich uniknąć, nie można ich ominąć czy wykreślić z naszego życia. Kiedyś uważano je za ograniczenie, postrzeganie rzeczywistości w formie czarno-białej, dzisiaj psychologia skłania się ku innemu podejściu do stereotypów. Mówi się wiele o ich prototypowej funkcji w poznawaniu świata, traktuje się jako naturalny proces radzenia sobie z nadmiarem informacji. Do tekstu.. | | |
Nadchodzi kaczyzm... Joanna Senyszyn (23-10-2005) | | Prawica chce drugiego zamachu majowego, zamachu na polską demokrację. Chce czym prędzej, póki obywatele są omamieni górnolotnymi deklaracjami, zdobyć władzę i stworzyć niedemokratyczną, faszyzującą IV Rzeczpospolitą, chce coś wziąć ze wszystkich totalitaryzmów. Czyżby na darmo poseł PiS, teraz europoseł Kamiński, pielgrzymował do zbrodniarza Pinocheta z ryngrafem Matki Boskiej? Nadchodzi kaczyzm. Do tekstu.. | | |
Druga kontrreformacja Andrzej Koraszewski (23-10-2005) | Doniesienie z 20 października br.: "Polska unijny lider bezrobocia". To werdykt Komisji Europejskiej. Inne międzynarodowe instytucje orzekły wcześniej, że jesteśmy unijnym (i nie tylko unijnym) liderem jeśli idzie o najgorszą ściągalność długów, jesteśmy również unijnym liderem, jeśli idzie o najmniejszą liczbę kilometrów oddanych do użytku autostrad. W końcu września prasa donosiła o raporcie World Economic Forum, z którego wynikało, że jesteśmy najgorsi w Unii Europejskiej jeśli idzie o konkurencyjność. Zawarte w jednym z raportów stwierdzenie, że mamy najbardziej niesprawną administrację rządową i samorządową, zdecydowanie nie oddaje pełnego uroku kontaktów z polskimi urzędami.
Na drugim biegunie mamy zatykające w piersiach osiągnięcia jeśli idzie o powołania kapłańskie, o liczbę spotkań polityków z kościelnymi hierarchami, o ilość zbudowanych kościołów, kościelnych świąt, ilość miejsca poświęconego w prasie i mediach elektronicznych sprawom ducha i osobom duchownym. Dzierżymy również palmę pierwszeństwa pod względem liczby poświęconych samochodów policyjnych i wozów strażackich, poświęconych mostów, pól i fabryk, a jeśli idzie o pielgrzymowanie, to Częstochowa zaczyna skutecznie konkurować z Mekką. Na kolejnym zakręcie historycznym zwycięski obóz obiecuje nam nową konstytucję, której głównym walorem będzie świątobliwa preambuła, gwarantująca nam opiekę niebios nad narodowymi zasobami nieuczciwości i nieudolności.
Druga kontrreformacja, podobnie jak pierwsza, jest pełzającą kontrreformacją, stopniowym zastępowaniem polityki religijnymi rytuałami, gestami, kazaniami, ciągłą licytacją na wierność Polakowi-papieżowi. Do tekstu.. | | |
Bóg nie istnieje cz. 5 Vincent Icke i Paul Jan de Wint (20-10-2005) | | Na początku czerwca tego roku holenderska stacja telewizyjna VPRO w ramach programów edukacyjnych RVU nadała program "Bóg nie istnieje" autorstwa Paula van de Winta i Roba Muntza. Program ten składał się z sześciu odcinków, w których Paul Jan van de Wint rozmawiał z sześcioma znanymi holenderskimi naukowcami o niebezpieczeństwie, funkcji i absurdzie wiary. W piątym odcinku przyszedł czas na kosmologię. Paul Jan de Wint rozmawia z Vincentem Icke, profesorem astrofizyki na Uniwersytecie w Lejdzie i profesorem kosmologii na Uniwersytecie Amsterdamu. Icke studiował w fizykę teoretyczną i astronomię na uniwersytecie utrechskim, a doktorat zrobił w 1972 roku w Lejdzie. Badania prowadził w Sussex, Cambridge i w kalifornijskim Instytucie Technologicznym. "Czy kosmici są religijni i czy wierzą w naszego Boga? Czy w tego samego to nie wiem, ale mogę sobie wyobrazić, że inteligentne życie lub przynajmniej rozwijające się inteligentne życie przechodzi czasowo fazę wierzenia w Boga"... Do tekstu.. | | |
Zapiski londyńskie 1988/1989 cz. 7 Andrzej Koraszewski (19-10-2005) | | W 1986 roku zacząłem pracę w Polskiej Sekcji BBC w Londynie. Jeden z punktów kontraktu zakazywał publikowania w jakichkolwiek środkach masowego przekazu poza korporacją. Pracowałem w miejscu stanowiącym znakomity punkt obserwacyjny, ale nie miałem możliwości wypowiadania się jako publicysta. Kiedy w 1988 roku upadek komunizmu stawał się coraz bardziej oczywisty, zacząłem prowadzić rodzaj dziennika. Mam wrażenie, że po szesnastu latach te zapiski mogą być małym przyczynkiem pozwalającym zrozumieć sytuacje w chwili obecnej. Obejmują one okres od maja 1988 do września 1989. Do tekstu.. | | |
Świadkowie Jehowy i schroniskowy pies Karolina Piotrowska (19-10-2005) | | Nie lubię włażenia w butach w moje prywatne życie. Nie chodzi nawet o wyznawane przeze mnie poglądy, hierarchię moich wartości czy ocenę świata. Bardziej idzie mi o prywatność. O poglądach można zawsze porozmawiać, o ile obie strony wyrażą na to chęć. Ja chęci nie wyrażam. A przynajmniej nie zawsze. Nie wyrażam na pewno wtedy, kiedy wstaje o ślicznym jesiennym poranku i wychodzę z moim kulawym kundlem na krótki spacer. Do tekstu.. | | |
Poezja narodowa dzisiaj... Kuba Wojewódzki (19-10-2005) | Zastanawialiście się kiedyś, co uczyniliby prześwietni poeci, gdyby przyszło im żyć i tworzyć w czasach narodowego dylematu, czy wybrać małego, czy sepleniącego? Mistrz z Czarnolasu sypnąłby jak z rękawa:
Wielkie mi uczyniłeś pustki w domu moim,
Mój drogi narodzie, tym wahaniem swoim.
Czy nie boisz się, że braci zgrana paka
Podzieli czwartą Rzeczpospolitą
Po pół na bliźniaka? Do tekstu.. | | |
Krajobraz po transformacji Leszek Nowak, Zdzisław Słowik (19-10-2005) | | Nie trzeba w liberalizm wierzyć, ale nie wolno go nagle zacząć ignorować, bo staje się powoli niemodny. Wbrew materializmowi historycznemu system kapitalistyczny ewoluował. Najpierw niewątpliwie na korzyść klas niższych osiągając w swym wcieleniu nordyckim z pewnością najlepsze wcielenie ustrojowe spośród tych, jakie ludzkość do tej pory praktykowała. Być może nadzieja neoliberalna się spełni i na płaszczyźnie globalnej - wbrew nie-Marksowskiemu wariantowi materializmu historycznego, i tak bliskiej mi socjalistycznej moralistyce - kapitalistyczna globalizacja odniesie sukces po czym nastąpią socjalizujące reformy kapitalizmu i "model nordycki" a nie anglo-amerykański zapanuje w świecie? Nic na ten temat jednak wiarygodnie powiedzieć nie potrafimy. Nie potrafią tego uczeni na Zachodzie, bo opisywactwo faktów nie jest żadną teorią. Nie potrafią też tego uczeni na Wschodzie, bo z prowincjonalnym entuzjazmem uwierzyli w harvardzkie mądrości. Jakkolwiek było czy jest, kapitalistyczna transformacja jest stale możliwa. Tyle, że widać coraz wyraźniej, iż zbyt trudna jak na polskie siły. Ale należy jej sobie życzyć, bo nie widać żadnej innej alternatywy poza gorszymi - Z prof. Leszkiem Nowakiem rozmawia Zdzisław Słowik Do tekstu.. | | |
Przeciw żydowskiej ortodoksji religijnej Michał Horoszewicz (19-10-2005) | | Dla narastająco krwawego fundamentalizmu muzułmańskiego materiałem wybuchowym świętej wojny islamskiej okazuje się żydowski ekstremizm ortodoksyjny - utrzymuje Uri Jerzy Huppert, wykładowca uniwersytecki i komentator radiowy, pełniący odpowiedzialne funkcje w izraelskiej administracji państwowej, wieloletni prezes Ligi do Walki z Przymusem Religijnym, w książce "Izrael na rozdrożu" Autor wyznaje, że od lat przestrzega przed niebezpieczeństwem fundamentalizmu religijnego, a jego praca "przedstawia fundamentalistyczne aspekty judaizmu na tle izraelskiej rzeczywistości". Jest ujęta w poczuciu koniecznej obrony sekularyzmu syjonistycznego i humanizmu społecznego przed naporem ekstremizmu ortodoksyjnoreligijnego: nietolerancyjnego, zaborczego, ponadto jednoczącego się i wciąż mocniej przeświadczonego o swej sile. Do tekstu.. | | |
O szkodliwości logiki Marek Zieliński (18-10-2005) | | Środowisko filozoficzne od wielu lat prosi, nawołuje i apeluje, aby władze oświatowe wprowadziły z powrotem do szkół propedeutykę filozofii, której istotnym składnikiem byłaby logika. Każdy uczciwy człowiek musi przyznać, że jeśli tylko spojrzymy na logikę z odpowiedniego punktu widzenia, powinniśmy ją potraktować jako przedmiot wyjątkowo szkodliwy. Człowiekowi do niczego nie jest potrzebna tak zwana kultura logiczna ani krytyczna postawa wobec Świata. Człowiekowi przede wszystkim potrzebna jest wiara. Wiara w to, co do wierzenia podaje mu zwierzchność. Do tekstu.. | | |
O wolności Maria Szyszkowska (18-10-2005) | | Interesujące, że wolność należy do ideałów powszechnie cenionych, niepodważalnych i bezdyskusyjnych, ale jednocześnie jedynie małe kręgi społeczeństwa zdają sobie sprawę z jej wartości. Szukając zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa, rezygnujemy często z wolności. Wolność bowiem zmusza do podejmowania decyzji i uniemożliwia bezpieczne trwanie w kokonie spokoju. Do tekstu.. | | |
Paszkwil na kulturę Jacek Nowicki (18-10-2005) | | Szacunek i poważanie dla wszystkich, bardzo licznych KULTUR świata. W tym jednym wszyscy zdają się być zgodni. W tym ma się wyrażać pluralizm i poprawność polityczna. Ta zgodność tak powszechnie deklarowana, wbrew istniejącym konfliktom prowokuje do prób sprawdzenia - jak to jest naprawdę... To co dziś chętnie się aprobuje jako "mozaikę kultur" wzajemnie się wzbogacających bardzo często prowadzi do konfliktów, niekiedy niezwykle ostrych. Póki kultury te są żywe - prowokują konflikty, które w historii najczęściej kończyły się eksterminacją jednego z partnerów konfliktu. Po latach jednak elementy dorobku zniszczonej kultury zostają odkryte na nowo i potraktowane jako ciekawostka, ozdoba, dekoracja. A jeszcze później - jako część własnego dorobku. Z tym jednak warunkiem, że najpierw kultura taka musi być unieszkodliwiona, pozbawiona życia czyli zabita. Do tekstu.. | | |
Haskala - żydowskie oświecenie w pedagogice Monika Świątek-Ochmann (18-10-2005) | | Do XVIII wieku obowiązywała w judaizmie religijna koncepcja człowieka i wykształcenie religijne, które realizowano w szkołach religijnych (jesziwach). Koniec XVIII wieku przyniósł duże zmiany, do tego stopnia, że można mówić o przełomie. Haskala - Oświecenie żydowskie, wypracowało nowe teorie człowieka, przejęło nowe koncepcje pedagogiczne i podjęło się wdrażania ich w życie. Niekwestionowanym sukcesem epoki Oświecenia była, obok nowych koncepcji antropologicznych i pedagogicznych, udana praktyka pedagogiczna. Rozwój pedagogiki, na polu teoretycznym i praktycznym, odbywał się pod wpływem szczytnych haseł jakie postulowała filozofia. Pedagogika, która była ówcześnie dyscypliną filozoficzną, przybrała również okresy wyznaczone przez filozofię. Do tekstu.. | | |
Opiekun spolegliwy według Tadeusza Kotarbińskiego Marlena Piesko (18-10-2005) | | Hasło opiekuństwa spolegliwego to pewna idea, ogół cech opartych na zasadach etyki niezależnej, które wzbudzają w nas szacunek i podziw. Możemy doszukiwać się ich w każdym człowieku, jeżeli tylko kierujemy się własnym sumieniem, które nie jest aż tak wymagające... Żąda ono nie rekordów, lecz solidności, a miano opiekuna spolegliwego przyznaje temu, kto, jak powiedział profesor Tadeusz Kotarbiński, "jest usposobiony życzliwie względem podopiecznych, którego sumienie jest pewną odmianą wstydu. Gdy daje folgę złemu zamiarowi, gdy popełnia coś nie w stylu porządnego człowieka, zaraz zaczyna ono kołatać do jego serca, bijąc w jego komorę, jak dzięcioł w robaczywy pień". Do tekstu.. | | |
Istota etyki niezależnej Tadeusza Kotarbińskiego Aneta Ledwoch (18-10-2005) | | Etykę jako dyscyplinę wypełniają trzy podstawowe działy: tak zwana felicytologia, prakseologia oraz etyka właściwa. Felicytologia to teoria kształtowania życia szczęśliwego. Mówi ona o tym, jak należy żyć, aby być w pełni szczęśliwym i nie popaść w stan odwrotny, czyli nieszczęśliwość. Prakseologia to technika dzielności. Zastanawia się ona nad tym, jak należy się zachowywać, aby działać jak najsprawniej, a nie być niedołęgą. Krótko mówiąc pilnuje sprawności. Etyka właściwa interesuje się tym, jak żyć, aby być porządnym i zacnym człowiekiem, a nie być zhańbionym. Wszystkie te zadania łączą się ze sobą, gdyż aby żyć godnie, trzeba rozpatrzyć wyżej wymienione elementy etyki. Do tekstu.. | | |
Ateusza portret własny Andrzej Koraszewski (14-10-2005) | | Czort wie dlaczego zostałem pogodnym ateuszem, a nie kostycznym mistykiem, piętnującym grzechy bliźnich. Chciałem być ateistą przez zaniechanie, bez demonstracji, ateistą prywatnym, któremu nie przeszkadza wiara innych, ale który chce bez przeszkód korzystać ze swojej łaski niewiary. Moja świeżo zdobyta łaska niewiary rozpraszała mnie. Zamiast dziękować bogu, że stał się kategorią zbędną i skupić na tym, co bez mitów jest ciekawsze niż z mitami, nie umiałem przestać się cieszyć z odzyskanej wolności. Dziwił mnie teraz umysłowy celibat ludzi, którzy poprzysięgli sobie nigdy nie dotknąć rzeczywistości... Do tekstu.. | | |
Droga Węża Michał Jezierski (14-10-2005) | | Adam i Ewa początkowo nie są istotami rozumnymi w pełnym tego słowa znaczeniu - nie są w stanie wykształcić moralności, nie posiadają umiejętności odróżniania zła od dobra. Są ślepymi narzędziami w rękach Stwórcy bądź też najszczęśliwszymi istotami jakie kiedykolwiek istniały. Szczęście to jednak tkwi w niewiedzy. I wtedy pojawia się Wąż, który wznieca zamęt jednym bardzo prostym pytaniem: "Dlaczego?" Człowiek staje teraz na rozdrożu. Z jednej strony wieczne szczęście a z drugiej prawda. Wąż nie kusi, on tylko pyta. Nie ma tu podstępu, nie ma prób zniszczenia człowieka. Jest tylko proste pytanie. Warto raz jeszcze spojrzeć na sam wątek "upadku". Człowiek, zgodnie z tekstem biblijnym, "otwiera oczy" i wtedy dostrzega dobro i zło. Otwiera oczy, by poczuć intelekt. Do tego momentu włada nim uczucie miłości do Stwórcy. Włada nim emocja. Później staje się mu równy. Wąż jest tym, który wskazuje człowiekowi drogę do oświecenia. To on pomaga człowiekowi wyrwać się z niewoli mentalnej. Wybawia go. Nie może być więc zły jeśli zło i dobro rozpatrujemy w stosunku do człowieka. Jest zły, jeśli chodzi o stosunek do Boga. Bóg i Wąż symbolizują mądrość, jednak zupełnie odmiennie pojmowaną. Jest to walka dwóch egoistycznych postaw. Pycha przeciw pysze. Co je różni? O ile Bóg chce władać człowiekiem pozbawionym intelektu, o tyle Węża interesuje człowiek, który nie tyle będzie dał sobą kierować, o ile udowodni słuszność drogi Węża Do tekstu.. | | |
Ideał moralny Machiavellego Łukasz Siciński (14-10-2005) | | Machiavelli nie rozdzielił etyki od polityki. To, czego dokonał to rozróżnienie dwóch systemów wartości: chrześcijańskiego i pogańskiego. Pierwszy z nich Machiavelli uznaje za bezużyteczny, a nawet szkodliwy w życiu społeczno-politycznym, podczas gdy drugi staje się dla niego specyficznym ideałem. Chodzi tu o "specyficzny" ideał, gdyż jest to zdaniem autora Księcia ideał możliwy do osiągnięcia, nawet zważywszy na złą naturę ludzką. Nie chodzi tu już o zbawienie duszy, ale o pełną poświęcenia, czasami okrutną i bezwzględną walkę o dobro ojczyzny, utożsamiane z dobrem jednostkowym, osobistym. Zdaniem Machiavellego tak właśnie wyglądał świat wartości ludzi antyku, przede wszystkim zaś świat wartości Rzymian z okresu republiki. Do tekstu.. | | |
Rorty'ego próba odczarowania Filozofii Weronika Kosińska (14-10-2005) | | Paradygmat poznania, posiadania uzasadnionych i prawdziwych przekonań, oczywistych do tego stopnia, że wyjaśnianie ich jest zbędne, realizuje filozofia systematyczna. Jej nurt zawsze dążył do reformacji reszty kultury i podciągnięcia jej pod wzór najnowszych zdobyczy poznania. Dzieła filozofii systematycznej są konstruktywne i posługują się metodą argumentacji. Tworzone są z myślą o wieczności, wybiegając daleko poza czas ich tworzenia. W opozycji stoi filozofia budująca. Jest ona nieufna wobec koncepcji człowieka poszukującego swej istoty w poznawaniu istoty rzeczy; sceptyczna wobec projektu znalezienia wspólnej miary wszystkiego. Do tekstu.. | | |
Bóg nie istnieje cz. 4 Carla Rus i Paul van de Wint (14-10-2005) | | Na początku czerwca tego roku holenderska stacja telewizyjna VPRO w ramach programów edukacyjnych RVU nadała program "Bóg nie istnieje" autorstwa Paula van de Winta i Roba Muntza. Program ten składał się z sześciu odcinków, w których Paul Jan van de Wint rozmawiał z sześcioma znanymi holenderskimi naukowcami o niebezpieczeństwie, funkcji i absurdzie wiary. W czwartym odcinku Paul Jan de Wint rozmawiał z Carlą Rus, która jest psychiatrą, traumatologiem i psychoterapeutką, od 1982 roku pracuje w amsterdamskim domu pomocy dla kobiet Blijf van m'n Lijf (Zostaw mnie w spokoju), gdzie bite i zagrożone przez mężczyzn kobiety znajdują bezpieczne schronienie a zarazem profesjonalną pomoc w ich problemach. Carla została wychowana w wierze chrześcijańskiej w rodzinie zreformowanych protestantów. Do tekstu.. | | |
Jeszcze parę słów o The Existence of God... Craiga Wojciech Hawryluk (14-10-2005) | | Ja również zadaję sobie pytanie: Dlaczego jest raczej coś niż nic? Mnie wszechświat też fascynuje. I dlatego ewentualne istnienie początku i przyczyny wszechświata wcale nie jest dla mnie solą w oku. Przeciwnie! Parafrazując Demokryta, wołam: Daję państwo perskie za przyczynowo wyjaśniony wszechświat! Wołam, bo gdy ktoś dziś mnie zapytuje o to, co i dlaczego stało się w momencie zero wszechświata, opuszczam głowę i ze wstydem, pokornie muszę przyznać, że niestety nie wiem. Być może na razie, a może i na zawsze. Możliwe, że naukowcy są już bardzo blisko. A z pewnością można stwierdzić, że przebyli dotychczas naprawdę długą drogę. Niewiedza, być może tymczasowa, nie oznacza jednak Tajemnicy. Do tekstu.. | | |
Wypadek przy pracy Andrzej Koraszewski (14-10-2005) | | Nie tylko bracia Kaczyńscy czerpali garściami z materiałów ubeckiej dezinformacji, by szkalować swoich przeciwników. Obrzucanie się błotem wydawało się być najlepiej opanowaną techniką działalności politycznej byłej antykomunistycznej opozycji. Jacek Kurski, będący młodszym wcieleniem Jerzego Urbana, nie jest tu żadnym wyjątkiem, zwracał uwagę nie tym co robił, a tym jak to robił, swoją inteligencją i sprawnością w politycznym łajdactwie. Do tekstu.. | | |
Czy filozofia jest potrzebna? Joanna Laskowska-Stasiuk (13-10-2005) | | Do niektórych kwestii filozofowie są lepiej przygotowani aniżeli inni intelektualiści, czy to będzie chodziło o pisarzy, wysokiej klasy profesjonalistów, czy też naukowców. Filozofia może, po pierwsze, do współczesnego samowyobrażenia nowoczesnych społeczeństw wnieść coś specyficznego. Dyskurs wokół nowoczesności toczy się bowiem od schyłku osiemnastego wieku przede wszystkim w formie filozoficznej samokrytyki rozumu. Publicznemu oddziaływaniu filozoficznego myślenia potrzebna jest w szczególnej mierze instytucjonalna ochrona wolności myśli i wolności komunikowania się, natomiast od drugiej strony patrząc, stale zagrożony dyskurs demokratyczny jest też zależny od czujności interwencji tego publicznego stróża racjonalności Do tekstu.. | | |
Komisja Edukacji Narodowej Jan Dębowski (13-10-2005) | | Jest wiele powodów uzasadniających potrzebę przypominania zasług Komisji Edukacji Narodowej. W rocznicowych publikacjach i wystąpieniach wskazuje się najczęściej na nieoceniony wkład pierwszego w XVIII-wiecznej Europie ministerstwa edukacji w rozwój polskiej nauki i oświaty oraz kształtowanie świadomości narodowej i patriotycznych postaw obywateli chylącej się ku ostatecznej utracie niepodległości Rzeczypospolitej szlacheckiej. Z tych też względów spadkobiercami programu KEN pragną czynić się wszystkie nasze orientacje polityczne i światopoglądowe, również te, których ówcześni prekursorzy byli raczej jego nieprzejednanymi wrogami. Do tekstu.. | | |
Ostrożność Maria Szyszkowska (13-10-2005) | | Mimo deklarowanej wolności, panuje w naszym życiu publicznym narastający lęk przed wyrażeniem własnego stanowiska oraz przed jednoznacznym określeniem go. Dominuje mimika, dążenie do głoszenia poglądów "dobrze widzianych". Ta ostrożność dochodzi do głosu również w języku, którym się porozumiewamy. Po 1989 roku w audycjach radiowych i telewizyjnych słyszy się używane nadmiernie często słowo "jakby". Bywa ono wypowiadane w sposób pozbawiony sensu. Ten język telewizyjny wywiera wpływ na ogół społeczeństwa i oto na egzaminie słyszę niejednokrotnie bezsensowne zdania w rodzaju "Platon jakby twierdzi, że..." Do tekstu.. | | |
Papiestwo czasu wojny Michał Horoszewicz (13-10-2005) | | Ongiś głośna, wystawiana na wielu scenach nie tylko Europy i powodująca namiętne dyskusje "pro" oraz "kontra", sztuka Namiestnik Rolfa Hochhutha koncentrowała się na problemie milczenia Piusa XII wobec zagłady Żydów w II wojnie światowej. Ale to nie Hochhuth odkrył ową skazę na konterfekcie papieskim: przed nim pisali inni, wśród nich Mauriac właśnie w odniesieniu do problemu żydowskiego, pierwszym zaś, który obwieścił już w tytule komentarza Roztrząsając milczenie Piusa XII w dwa miesiące po papieskiej elekcji, był Emmanuel Mounier rozważający włoską inwazję na Albanię oraz sprawy hiszpańskiej wojny domowej. Do tekstu.. | | |
Między pagodą a McDonaldem T. Suzuki, Z. Słowik, J. Zychowicz (13-10-2005) | | Japońska religijność, podobnie jak kultura tout court, formowała się pod silnymi wpływami pobliskich Chin. Tym tłumaczy się dogłębne oddziaływanie etyki Konfucjusza, z kluczowym dla niej kultem przodków oraz zobowiązaniem pojedynczych istot ludzkich do służby wobec zbiorowości. Za pośrednictwem chińskim, na wyspy japońskie dotarł ponadto buddyzm, który prędko stał się najpopularniejszym wyznaniem ludu. Pagody buddyjskie stanowią w Japonii nieodłączny składnik tradycyjnego krajobrazu, ale w coraz mniejszym stopniu służą za ośrodek żywemu doświadczeniu zbiorowemu. Dotyczy to również Konfucjusza: jego kolektywistyczna etyka odgrywała istotną rolę jeszcze podczas powojennej odbudowy kraju, lecz obecnie ustępuje pola inspirowanym przez kulturę zachodnią postawom indywidualistycznym. Do tekstu.. | | |
Dialog i uniwersalizm Dionizy Tanalski (13-10-2005) | | Rewolucjoniści i zdobywcy są optymistami. Sens i motor ich działań tkwią właśnie w przekonaniu, że można osiągnąć, poprawić, ulepszyć. Pesymiści są bardami schyłku. Umiera ich świat, kończy się jego historia - zamierają nadzieje z nim związane. Okresy przejściowe sprzyjają jednak także poszukiwaniom ideologicznym, historiozoficznym, filozoficznym, religijnym, a nawet je wymuszają. Lecz po okresach euforii i zwycięstw przychodzą dni żmudnej roboty, zawodzą plany, gaśnie entuzjazm, czasami przychodzi klęska. Wtedy pojawiają się także ideologowie i teoretycy nowej myśli i nowych planów, którzy nie chcą powtarzać błędów poprzedników, lecz propagują działania pokojowe i organiczne. Przykładem takich nowych poszukiwań są, między innymi, filozofie dialogu i spotkania, teoria konwergencji, uniwersalizmu. Do tekstu.. | | |
Uniwersalny wymiar nietolerancji Radosław S. Czarnecki (13-10-2005) | | W sferze moralności i etyki nietolerancję, należy traktować jako dążność człowieka do homogeniczności świata pod kątem własnych, indywidualnych - bądź wąskiej grupy wzajemnej identyfikacji (np. naród, wspólnota wyznaniowa, grupa wiekowa bądź zawodowa itd.) - poglądów na zastosowanie pojęć dobra i zła wobec dziejącej się rzeczywistości. Religia i jej rola w kwestii nietolerancji opiera się przede wszystkim na uznaniu siebie za depozytariusza prawdy ostatecznej, wyłącznych rozwiązań problemów ludzkości i opisu świata w jedynie prawdziwy sposób oraz przeniesienia omawianych tu problemów w sferę transcendencji. Podkreślanie swej nadzwyczajności, prawdziwości i wybrania (dotyczy to przede wszystkim tzw. religii "objawionych") tym samym zakłada "gorszość" tych "innych", czyli "niewspółwyznawców" swojego sposobu pojmowania Absolutu i wszystkiego co jest z tym związane. Do tekstu.. | | |
Lękliwość naszych czasów Andrzej Koraszewski (09-10-2005) | | Przyjacielowi w Londynie próbowałem opisać naszą rzeczywistość. Ostrożnie starałem się wyważyć jej pozytywne i negatywne aspekty, podkreślając, że te szesnaście lat od upadku komunizmu przyniosły większości istotną poprawę materialnego bytu, że w moim miasteczku, mimo ogromnego bezrobocia, prawie nie widać dzieci niedożywionych czy źle ubranych (wyjątek stanowią dzieci z rodzin alkoholików). Pisałem również o słabościach samorządu, o źle przygotowanych reformach, które nieodmiennie zamiast rozwiązywać problemy, tworzą nowe, a wreszcie o osobliwej roli Kościoła, którego przedstawiciele, po upadku komunizmu, z radością wskoczyli w buty lokalnych sekretarzy partyjnych. Do tekstu.. | | |
Dwie ewolucje Joanna Smolińska (09-10-2005) | | Człowiek jako wielki kreator zaprojektował i zbudował swój dom. Tym domem była część środowiska, które sobie podporządkował. W ten sposób przechytrzył naturę, gdyż zamiast się do niej dostosować, zaczął ją przekształcać. Pokonał długą drogę, która wiodła przez dzikość, barbarzyństwo, aż do cywilizacji i kultury. Stał się najbardziej zaadoptowanym zwierzęciem i w związku z tym najbardziej złożonym produktem ewolucji biologicznej. Natura wyposażyła go w transgresyjny umysł, to sprawiło, że potrafił radzić sobie w sytuacjach nieprzewidywalnych. Czy ewolucja biologiczna sprzyja dostosowaniu się człowieka do zmian wynikających z dynamicznego rozwoju kultury? Czy kultura tworzona przez człowieka staje się kontynuacją silnego mechanizmu biologicznego, czy jego przeciwieństwem? Do tekstu.. | | |
Przekrzywiona opaska Temidy Witold Filipowicz (09-10-2005) | | Zagadkowe castingi na stanowiska w administracji rządowej nikogo nie zastanawiają. Nikt dotąd nie pokusił się o przeprowadzenie badań pod takim właśnie kątem i pośród dziesiątków zadziwionych wynikami uczestników tych procedur. Czy może bardziej byłoby tu na miejscu użycie określenia procederów? Niewiedza o rzeczywistości? A może obawa przed wynikami takich badań, których ujawnienie mogłoby przewrócić do góry nogami konstruowany przez lata obraz doskonałości systemu? Lepiej i bezpieczniej zamknąć nastolatka za fałszowanie legitymacji. Atrybuty Temidy zdają się kwalifikować do gruntownego remontu. Miecz obosieczny po stronie z napisem "obywatel" błyszczy i tnie całkiem dobrze, po stronie z napisem "państwo" stępiał i zaśniedział już dawno. Do tekstu.. | | |
Popęd i symbol - słowo o perwersjach seksualnych Damian Janus (09-10-2005) | | Istnienie tzw. perwersji seksualnych pokazuje nam, że ludzkie zachowania są zdeterminowane przez struktury symboliczne, a nie jedynie przez hormony, proste dążenie do przyjemności, rozumiany prosto i potocznie popęd seksualny. Struktury te są zawsze częściowo nieuświadomione, lecz wpływają na zachowanie. W perwersjach wygląda to tak, że perwert pragnie rzeczy, która nie jest po prostu stosunkiem seksualnym, osobową relacją z drugim człowiekiem, związkiem, partnerstwem. Wygląda więc na to, że zachowania te nie tyle zadowalają "ciało", co "umysł" - ważne jest wystąpienie pewnej sytuacji, pewnego zestawu bodźców, które "dobrze się kojarzą", są podniecające. Układ bodźców, które mogą go zadowolić jest inny, niż ma to miejsce w przypadku osoby o normalnej seksualności. Na ogół jest on ściślej określony i bardziej zrytualizowany. W perwersji - jeśli mogę się tak wyrazić - jest więcej "kultury niż natury". Do tekstu.. | | |
O potrzebie nowego zdefiniowania pojęcia ateizmu Lech Ostasz (07-10-2005) | | Używany zarówno potocznie, jak i przez osoby duchowne termin "ateizm" jest rozumiany właściwie jako antyteizm; tak też jest przedstawiany. Niekiedy odróżnia się ateizm umiarkowany od ateizmu radykalnego bądź "wojującego". Ten drugi może być utożsamiany z antyteizmem. Godząc się na dualność terminów teizm - ateizm jednak uznaje się lub jest się zmuszonym uznać - nawet wbrew sobie - punkt wyjścia narzucany przez teistów: postulat istnienia bogów, czy bóstwa. Nie jest dobrze dać się zdefiniować przez oponentów, gdyż wtedy interioryzuje się ich widzenie spraw. Trzeba starać się samookreślać. Dlatego redefinicja tradycyjnego terminu "ateizm" wydaje mi się potrzebna. Do tekstu.. | | |
O prawie naturalnym Jerzy Ładyka (07-10-2005) | | Obecność Boga nie jest konieczną przesłanką wszelkiej wiary w prawo naturalne, potrzebna jest jednak wiara, że istnieje coś, co można nazwać konstytucją moralnego bytu obok konstytucji fizycznej, że ta konstytucja moralna zbiega się z rządami Rozumu w świecie... Życie nasze jako istot rozumnych biegnie w przestrzeni, której budowa zależy od różnych nieempirycznych, lecz fundamentalnych instancji odwoławczych, wśród nich prawdy i dobra. O tym, że prawo naturalne bynajmniej nie znaczy prawo powszechnie czy niemal powszechnie postrzegane, wiedzieli dobrze Seneka i Cyceron, Gracjan i Suarez, Grotius i Kant - ta wiedza z potocznego doświadczenia nie naruszała jednak ich wiary, że reguły prawa naturalnego są prawomocne bez względu na to, jak pospolicie byłyby gwałcone Do tekstu.. | | |
Uczłowieczanie człowieka Alfred Mielczarek (07-10-2005) | | Upokorzenie rozumu w działalności politycznej, ostatnio również w ekonomicznej, ma oczywiście nader niekorzystny wpływ na stan zdrowia psychicznego współczesnych społeczeństw. Chyba najodważniej scharakteryzował go Erich Fromm. Według niego minęły bowiem czasy, kiedy objawy patologiczne występowały tylko u niektórych jednostek. Teraz natomiast bywają chore całe społeczeństwa z wszystkimi tego konsekwencjami. W tej sytuacji patologiczne stało się nawet samo przystosowywanie się do życia społecznego, do niedawna stanowiące przecież niekwestionowaną normę w pokoleniowej "zmianie wart". Zdaniem E. Fromma nieokiełznane działanie wolnego rynku siłą faktu wytwarza osobowość urynkowioną. I gdy do tego dołącza się również patologiczne oddziaływanie mediów, to wytwarza się już wtedy jednostka postludzka, podporządkowana "prawom stada". Do tekstu.. | | |
Atmosfera Ziemi: Powstanie, skład, zanieczyszczeni A. Godlewska-Lipowa, J.Y. Ostrowski (07-10-2005) | | W celu oczyszczenia atmosfery należy 1) zredukować do niezbędnego minimum produkcję substancji zanieczyszczających takich jak freony i pestycydy; substancje te należy zastąpić produkcją związków mniej szkodliwych; 2) gazy i pyły pochodzące z przemysłu należy eliminować za pomocą wydajnych filtrów; 3) wprowadzać coraz powszechniej czyste odnawialne źródła energii; 4) opracować i egzekwować międzynarodowe nakazy prawne dotyczące ochrony atmosfery naszej planety. Do tekstu.. | | |
Sędziowie Maria Szyszkowska (07-10-2005) | | W żadnym przypadku nie można twierdzić, że ustawodawstwo, na przykład Niemiec hitlerowskich, było pozbawione ważności prawnej. Należy je oceniać negatywnie, ale nie pozbawia to mocy legalnej wydawanym przepisom prawnym. Zadaniem sędziego jest orzekanie zgodnie z przepisami prawa. Powoływanie się na prawo natury stojące ponad ustawami pisanymi, które odmawia niesprawiedliwym przepisom prawa stanowionego - czy przestępczym rozkazom tyranów - mocy obowiązującej, wprowadziłoby samowolę i chaos. Do tekstu.. | | |
Pięść, mózg i serce. Filozofia Kotarbińskiego Małgorzata B. Jakubiak (07-10-2005) | | Tadeusz Kotarbiński powiedział kiedyś o sobie żartobliwie, iż jako uczony "siedzi na trójnogim stołku". Metafora ta miała odzwierciedlać jego zainteresowania poznawcze i dorobek naukowy, gdyż swą pracę przede wszystkim skoncentrował na trzech dziedzinach: reizmie, prakseologii oraz etyce. Najogólniej biorąc (i godząc się zarazem na pewne uproszczenia) reizm stanowi teorię rzeczywistości i jej poznania (ontologię i epistemologię), etyka i prakseologia dotyczą różnych aspektów ludzkiego działania w tej rzeczywistości. Do tekstu.. | | |
Genialne umysły Joanna Smolińska (06-10-2005) | | Od najdawniejszych czasów zastanawiano się nad różnicami między ludźmi twórczymi a "zwyczajnymi". Powszechnie uważa się, że twórcy różnią się od zwyczajnych ludzi pod względem sposobu myślenia oraz głębszych warstw osobowości. Taką teorię głosił również Cattell, który usilnie próbował zbudować profil cech osobowości twórczej. Jego badania wykazały, że struktura osobowości ludzi twórczych jest bardzo do siebie zbliżona. Z wyników uzyskanych przez Cattela wynikałoby, że twórcy (uczeni, artyści, pisarze) są bardziej introwertywni, czyli bardziej skoncentrowani na swoim świecie wewnętrznym, na swoich stanach świadomości, myślach, uczuciach, narracjach i dialogach wewnętrznych. Badana grupa twórców wyróżniała się też większą śmiałością od przeciętnych ludzi. Do tekstu.. | | |
Amerykański ruch obrony konstytucji Andrzej Koraszewski (06-10-2005) | | Czytając niedawno The New York Times on-line zwróciłem uwagę na wyeksponowany link do "Kampanii na rzecz obrony konstytucji". Kampania ma trzy proste cele: Zwrócenie uwagi opinii publicznej na zagrożenia i niebezpieczeństwa ze strony narastającego wpływu religijnego fundamentalizmu. Tworzenie i mobilizacja internetowej społeczności zaniepokojonych Amerykanów i gotowych zabrać głos w tej sprawie. Mobilizacja uczonych, polityków i teologów, aby pomogli Amerykanom zrozumieć charakter i rozmiary zagrożenia. Poprzez ruch, jego uczestnicy chcą działać na rzecz tego, aby rozum, prawa człowieka i praworządność stanowiły nadal podstawy amerykańskiego społeczeństwa. Do tekstu.. | | |
O prawach mniejszości Aleksander Świętochowski (04-10-2005) | | Każde społeczeństwo w każdym położeniu i stopniu rozwoju odnosi wielkie korzyści ze współzawodnictwa różnorodnych żywiołów, a wielkie straty z ujednorodnienia się i spokoju. W kraju, w którym wolność przenika wszystkie instytucye i urządzenia, w których każda opinia, każdy protest może wydobyć się i być usłyszany, mniejszość nie jest nigdy uciemiężona, sterroryzowana i zmuszona do milczenia, lecz może zabierać głos swobodny we wszystkich sprawach i ostatecznie, rozszerzywszy obszar swego wpływu, stać się większością. Naród nasz nie przestanie być ciągle ofiarą szarlatanów politycznych, idąc tylko za wołaniem jednostek, narzucających mu się ze swym przewodnictwem, mirażami prawa i sprawiedliwości. Tyrania większości jest tym gorsza i bezwzględniejsza, że ją wykonywają ludzie duchowo pośledni. Taka gromada przedstawicieli narodu, prowadzona przez jednego lub kilku pasterzy, nieraz zupełnie zabezpieczona od krytyki usuniętych z pola przeciwników, używająca nieograniczonej swobody mówienia bredni i popełniania czynów odpowiadających jej widnokręgom umysłowym, może społeczeństwu wyrządzić tyle szkód a mniejszości tyle krzywd, że dorówna całkowicie despotyzmowi jednostkowemu. Dużo łatwiej przebaczyć tyranię jednemu samolubstwu i jednemu rozumowi, niż wielkiej ich gromadzie. Dla ofiar gwałtu nie stanowi to żadnej pociechy, że on jest zbiorowy Do tekstu.. | | |
Człowiek jako drzewo rosochate Weronika Kosińska (04-10-2005) | | Czytając dzieła Kanta, nie sposób nie zwrócić uwagi na jego charakterystyczne i trafne metafory. Zauważyć można także pewną tendencję czy może słabość Autora do posługiwania się metaforami "lasu" - związanymi z drzewami czy też z ich owocami. O tym, że Kantowskie metafory są bardzo nośne i zapadają w pamięć świadczyć może choćby to, że do tej pory przywołują je różni autorzy, rozmaicie je interpretując. Co miał jednak na myśli sam Kant, pisząc o drzewie rosochatym, z którego zrobiony został człowiek; w jakich innych jego dziełach można znaleźć nawiązanie do tej myśli; oraz jak rozumieją to wyrażenie inni filozofowie, którzy zdecydowali się na nie powołać? Do tekstu.. | | |
Mądrość powieści i jej filozoficzne konsekwencje Łukasz Siciński (03-10-2005) | | Mądrość powieści niewątpliwie stanowi ciekawą alternatywę w stosunku do mądrości związanej z klasycznym językiem filozofii. Ta ostatnia byłaby rezultatem tęsknoty za Ostateczną Prawdą o Rzeczywistości, mądrością jednej określonej i zuniwersalizowanej doktryny. Inaczej mądrość powieści - ta nie jest przejawem Boskiej Wiedzy. Jak pisze Witkowski, "Powieściopisarz nie rości sobie pretensji do tego, że zna uniwersalne prawdy o życiu, zasługujące na upowszechnienie, czy wręcz powszechnie obowiązujące". Powieściopisarz pokazuje, że złożoność, paradoksalność i skomplikowanie świata i życia ludzkiego jest dużo większe niż nam się wydaje. Owa wieloznaczność i różnorodność jest niesprowadzalna do jednej, uchwytującej Całość, Teorii. Postmodernistyczne deliberacje nad filozofowaniem powieścią z Kunderą i Rortym w tle. Do tekstu.. | | |
Teoria spisku Adam Bryszkowski (03-10-2005) | | Spojrzenie na ludzkie dzieje, nie tylko historię Zachodniej Europy i chrześcijaństwa, uświadamia nam, że konspiracjonizm jest pewną stałą procesów dziejowych. Nasze głębokie pragnienie, aby instytucje lub klasy polityczne i opiniotwórcze odpowiedzialne za podejmowanie określonych działań reagowały na nieprawidłowości w odpowiednim momencie jest w zasadzie "marzeniem ściętej głowy". W określonych warunkach konspiracjonizm będzie się niestety odradzał. W naszym podejściu do otaczającego nas świata powinniśmy przyjąć podejście interkulturowe oraz unikać etnocentryzmu. Poza tym należy sobie także uświadomić, iż monoglota, czyli osoba władająca tylko swoim językiem podstawowym nie ma w zasadnie szans na uzyskanie szerszego spojrzenia i zawsze będzie manipulowana przez środki masowego przekazu swojej grupy etnicznej. Do tekstu.. | | |
Technika i środowisko: argumenty na rzecz optymizm Matt Ridley (03-10-2005) | | Jesteśmy zazwyczaj nazbyt pesymistyczni w sprawie środowiska. Nowe technologie na ogół są raczej nadzieją na poprawę jego stanu. Proszenie "zielonych", by przestali głosić bliską apokalipsę, będzie miało zapewne taki skutek, jaki miałoby apelowanie do purytańskich kaznodziejów w XVI wieku, by przestali mówić o ogniach piekielnych i potępieniu. Ludzie, którzy zasługują na wyraz najwyższego uznania za ratowanie planety, to nie ci w włosiennicach, chodzący i krzyczący "Biada nam!", ale ci tak szkalowani kujoni w białych fartuchach. Takie twierdzenia są wysoce niemodne. Właściwie są sprzeczne z obiegową mądrością, i można je nazwać herezją. Wykazywanie zatroskania o środowisko stało się jednym z zabobonów i dogmatów naszych czasów. Wprowadzenie rozsądku do dyskusji stawiane jest na równi z brakiem wychowania. Była to również moja wiara. Należałem do Friends of the Earth. Na moim pierwszym samochodzie miałem czerwono-żółtą nalepkę "Atomik-kraft nein danke!" Byłem nieodrodnym produktem lat siedemdziesiątych i aż do końca lat osiemdziesiątych uważałem się za ekologa... Do tekstu.. | | |
Humanizm w XXI wieku Babu Gogineni (03-10-2005) | | Jako humaniści jesteśmy świadomi naszego człowieczeństwa, czyli wspólnej nam wszystkim żywej filozofii wolności i demokracji. Naszym postępowaniem kieruje poczucie moralnej wartości wszystkich istot ludzkich oraz współczujący umysł i świadomość jednakowego przeznaczenia całej ludzkości. Humanizm XXI wieku musi być humanizmem "gniewnym", obejmującym wszystkie sfery życia. Nie może go hamować zniechęcenie i pesymizm, lecz musi napędzać optymizm i wolę. Musi sam się potwierdzać. Humanizm musi wznieść się ponad religię i rozprzestrzenić na wszystkie pola ludzkiego działania, takie jak ekonomia i polityka. Ale równocześnie ważne jest pogłębienie tożsamości. Musimy jasno określić, że jesteśmy dziećmi rozumu. Jak mówi Edd Doerr, prezes Amerykańskiego Stowarzyszenia Humanistów: "Pozwól pasji wypełnić żagle, lecz sterem niech będzie rozum". Mając to na względzie powinniśmy stworzyć globalną tożsamość, właściwą naszemu sposobowi myślenia - wystąpienie jednego z liderów światowego ruchu humanistycznego, dyrektora wykonawczego IHEU Do tekstu.. | | |
Bóg nie istnieje cz. 3 Hans Crombach i Paul Jan de Wint (03-10-2005) | | Na początku czerwca tego roku holenderska stacja telewizyjna VPRO w ramach programów edukacyjnych RVU nadała program "Bóg nie istnieje" autorstwa Paula van de Winta i Roba Muntza. Program ten składał się z sześciu odcinków, w których Paul Jan van de Wint rozmawiał z sześcioma znanymi holenderskimi naukowcami o niebezpieczeństwie, funkcji i absurdzie wiary. W trzecim odcinku Paul Jan de Wint rozmawiał z holenderskim profesorem psychologii i prawa, Hansem Crombachem. W 1999 r. na Uniwersytecie w Maastricht i Antwerpii został on odznaczony, między innymi za książkę, napisaną razem z psychologiem H. Merckelbachem, "Odnalezione wspomnienia i inne nieporozumienia", w której autorzy zwrócili uwagę na problem wprowadzających w błąd "nagle powracających wspomnień" w aferach kazirodztwa. Obecnie w świetle także tych mechanizmów psychicznych holenderski naukowiec wyjaśnia zjawisko wiary religijnej. "W sumie, żyjemy w otwartym zakładzie psychiatrycznym, i sztuką jest, aby do końca nie dać się zwariować. To powinno być celem naszego życia". Do tekstu.. | | |
Zdjęcie Andrzej Koraszewski (02-10-2005) | | Setki razy zastanawiałem się nad pytaniem, co oznacza katolicka mentalność, gdzie i jak nas upupia własna tradycja? Przez wiele lat fascynował mnie również inny problem - ekonomiczne sukcesy w Ameryce i w Europie imigrantów z takich krajów jak Chiny, Indie, czy Wietnam. Kiedy patrzymy na najnowszą historię Singapuru, Malezji, Filipin, bez trudu możemy zauważyć, że siłą napędową gospodarki tych krajów byli napływowi Chińczycy. W Stanach Zjednoczonych gniew zasiedziałej ludności murzyńskiej, latynoskiej, ale również wielu amerykańskich Polaków wzbudzają sukcesy "żółtków", którzy nie tylko "panoszą się" w handlu, ale już w drugim pokoleniu imigrantów są "nadreprezentowani" na uniwersytetach i w najbardziej intratnych zawodach. Do tekstu.. | | |
Przegląd archiwum streszczeń
|
 |