|
|
 |
Przegląd wyników wyszukiwania
Budujemy własny teleskop: Projekt rozmieszczenia elementów optycznych Marcin Klapczyński (30-06-2006) | | Amatorskie budowanie teleskopów ma swoją długą tradycję i jest fascynującym zajęciem dla wielu miłośników astronomii. Zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych działają kluby Amatorów Teleskopowego Majsterkowania (ATM - ang. Amateur Telescope Makers), skupiając pasjonatów własnoręcznie wykonanych teleskopów, pozwalając na wymianę pomysłów i usprawnień standardowego sprzętu. Jako że Racjonalista stara się zawsze sięgać, tam gdzie wzrok wielu nie sięga, chcielibyśmy rozpocząć działanie klubu ATM na naszym wortalu. Do tekstu.. | | |
Lewica i Kościół Barbara Stanosz (30-06-2006) | | Od dłuższego czasu mam trudności z identyfikacją przyjętego znaczenia słowa "lewica". Zastępuję je deskrypcją, którą traktuję jako jego synonim w tym znaczeniu, w jakim byłabym skłonna podpisać się pod kodeksem lewicowca. Deskrypcją tą jest określenie "postawa przyzwoitego człowieka myślącego". Jako kryterium przyzwoitości traktuję tu gotowość do kierowania się w osądach interesami innych ludzi na równi z interesem własnym oraz niezgodę na uprzywilejowanie jednych kosztem drugich; przez bycie człowiekiem myślącym rozumiem posiadanie zdolności i skłonności do refleksji nad problemami, które wykraczają poza sferę spraw codziennych - prywatnych, zawodowych, czy towarzyskich. Do tekstu.. | | |
Nietolerancja polską racją stanu Andrzej Koraszewski (29-06-2006) | | Niedawno szwedzki związkowiec stwierdził, że Polacy handlują w Szwecji wódką i narkotykami. Nasze gazety opublikowały artykuły zatytułowane: "Szkalowanie Polski". Oczywiście trudno o lepszą metodę wzbudzania niechęci do naszego kraju. Szwedzki związkowiec mówił o dobrze udokumentowanych faktach, których być może użył instrumentalnie, ale, które nie przestały z tego powodu być faktami. Szwedzki czytelnik gazet doskonale wie o licznych przypadkach naruszania prawa przez osoby z Polski. Negowanie tego przez polską prasę oznacza dla nich tylko jedno, że nie zamierzamy tego przyjmować do wiadomości. W stereotypie Polaka na Zachodzie ten typ reakcji uważa się za typowy. W naszych reakcjach nieodmiennie frustracja dominuje nad rzeczowością. Nie jest to cecha przysparzająca nam sympatii. Do tekstu.. | | |
Uwolnij się od mentalności pracownika Wojciech Rudny (29-06-2006) | | Całkowicie zmieniłem swoją mentalną rzeczywistość i porzuciłem pracownicze aksjomaty, jakie wpajano mi wszędzie gdziekolwiek się zwróciłem od najwcześniejszego dzieciństwa. Zdany tylko na siebie stwierdziłem, że już nie chcę pracować u kogoś, ale chcę pracować sprzedając swoje usługi i produkty innym. Powiedziałem sobie, że nie ma takiej pracy, która zaspokoiłaby moje ambicje i oczekiwania, jeśli to nie ja będę właścicielem firmy, w której będę pracował. Już nie chcę, by ktoś kontrolował mnie, wyliczał z każdej minuty, traktował jak śmiecia, którego może w każdej chwili wykopać z pracy i na moje miejsce znaleźć kogoś innego. Odtąd jestem WOLNY! Pomimo wielu trudności i wyzwań od tamtego momentu pracuję na własny rachunek - swoje upadki i wzloty oraz ciągły rozwój zawdzięczam tylko i wyłącznie sobie. Do tekstu.. | | |
Chińskie źródła libertarianizmu Murray Rothbard (29-06-2006) | | Pierwszym myślicielem libertariańskim był Lao-Tsy (VI w. p.n.e.), twórca taoizmu. Niewiele o nim wiadomo; na pewno był bliskim znajomym Konfucjusza, i tak jak on pochodził z państwa Sung, korzenie zaś jego tkwiły w arystokratycznej dynastii Yin. W odróżnieniu od nobliwych apologetów rządów biurokratów-filozofów, Lao-Tsy rozwinął radykalną myśl libertariańską. Dla tego chińskiego filozofa jednostka była podstawową komórką społeczną, a jej szczęście celem społeczeństwa. Uważał, że instytucje, które hamują rozwój jednostki i nie sprzyjają jej szczęściu, powinny zostać ograniczone lub wręcz całkowicie zlikwidowane. Dla indywidualisty Lao-Tsy rząd, z jego prawami i przepisami, "których jest więcej, niż osioł ma włosów", był złośliwym ciemiężycielem jednostki, "groźniejszym nawet od dzikich tygrysów" Do tekstu.. | | |
Próba interpretacji Jerzy Ładyka (28-06-2006) | | świat realny, otaczający człowieka w codzienności jawi mu się jako chaos wciąż odtwarzany przez epizodyczność, relatywność, niekonsekwencję, chaos nieokreśloności i przemieszania różnych elementów. Zanika dążność do poszukiwania bądź tworzenia tożsamości, na pierwszym planie dążeń wyłania się - paradoksalnie - chęć nieposiadania tożsamości. Tworzą się nowe typy, a ściślej, zaczynają dominować nowe modele osobowości: spacerowicza, włóczęgi, gracza, turysty. Są to ludzie, których marginesowe cechy stylu życia zamieniły się w główne funkcje życiowe. Do tekstu.. | | |
Konflikt "dwóch Francji" i wielkie wyzwania Emile Poulat (28-06-2006) | | "Czasy nowożytne są wielkimi sekularyzatorami" - pisał w 1861r. Charles de Rémusat, liberał, członek Akademii, minister. Sekularyzacja jest procesem społecznym. W pewnym sensie tłumaczy i uwierzytelnia laicyzację, która jest procesem prawnym: jest ona pierwotna, nawet jeśli otwiera tylko stan prawny, który ją preferuje. Nie "laicyzuje się" kultów, ponieważ stanowią one sferę "prywatną" wskutek istnienia instytucji separacji. Ustawami oddziela się instytucje: kościół od państwa, ale nie dekretuje rozdziału społeczeństwa od kościoła, ponieważ więź społeczeństwa z kościołem - występująca pod postacią świadomości religijnej i obyczajów - nie należy do porządku prawnego. Do tekstu.. | | |
Dlaczego "Waiting underground?" w opowiadaniu Nataszy Goerke Andrzej Bajguz (28-06-2006) | | Do opisu twórczości Goerke stosuje się często określenia "groteska" i "surrealizm", oba skądinąd słusznie, jakkolwiek przede wszystkim jest to proza filozoficzna, zakorzeniona w tradycji oświeceniowej powiastki, przebieranej w nowoczesny kostium. Utwory tej pisarki - zazwyczaj zwięzłe i bardzo esencjonalne - przedstawiają rzeczywistość sztuczną, skarykaturowaną, która wskutek swoich takich czy innych nadmiarów i usterek nie jest w stanie funkcjonować jak należy, "psuje się" - uniemożliwiając zarówno egzystencję (traktowanych z mieszaniną sarkazmu i zatroskania) bohaterów, jak i dalszy rozwój samej akcji. Proza ta pisana jest językiem kolokwialnym (za którego pomocą wypowiadane są niezauważenie istotne prawdy), doprowadza do absurdu powszechnie przyjęte mniemania, a "mity" sprowadza na ziemię. Do tekstu.. | | |
Postmodernizm a religia Jan Dębowski (28-06-2006) | | Pojęciu "postmodernizm" daleko do jednoznaczności; zawiera ono szereg znaczeń określonych geograficznie" oraz ideowo. Oznacza to, że postmodernizm "otrzymuje inną postać w akademickich ośrodkach francuskich, gdzie zdecydowanie słabnie jego popularność, inną zaś nadają mu autorzy amerykańscy bądź to uprawiając apoteozę nowego podejścia, bądź też sceptycznie deklarując konieczność przejścia do epoki postmodernistycznej. Postmodernizm stanowi niewątpliwie wyzwanie dla tradycyjnych oglądów rzeczywistości, jak też ukształtowanych na gruncie umysłowości katolickiej sposobów wartościowania. Z drugiej jednak strony stwarza on szansę wyjścia poza obowiązujące filozofa i teologa katolickiego schematy myślenia. Stąd bierze się ambiwalentna ocena idei postmodernistycznych: pozytywna i jawnie krytyczna. W obu wszakże przypadkach mamy do czynienia z upatrywaniem w postmodernizmie problemu, którego nie udaje się obejść, a tym bardziej zbyć milczeniem. Do tekstu.. | | |
Postmodernizm a "sprawa polska" Tadeusz Szkołut (28-06-2006) | | Czy rzeczywiście postmodernizm odrzuca wszelki ład aksjologiczny, wszelką prawdę i sens? Czy istotnie absolutyzuje wolność, otwierając w ten sposób wrota dla chaosu i anarchii? Czy postmodernistyczna apologia różnorodności jako wartości kulturowej oraz uznanie przygodności norm i zasad aksjologicznych (tj. świadomość ich konwencjonalnego charakteru, niemożności innego ich "uzasadnienia", jak tylko poprzez odwołanie się do autorytetu dziedzictwa danej kultury) musi z konieczności prowadzić do nihilizmu, resp. amoralizmu? Wydaje się, że postmodernizm (zwłaszcza w umiarkowanym, rortiańskim wydaniu) nie neguje bynajmniej prawdy, dobra, sprawiedliwości, piękna i świętości, lecz jedynie postuluje swoistą "prywatyzację" ludzkich dążeń do owych niekwestionowanych wartości. Do tekstu.. | | |
Tadeusz Marian Kotarbiński Elżbieta Ciborska (28-06-2006) | | Jeden z najwybitniejszych filozofów polskich, wybitna postać szkoły lwowsko-warszawskiej, dzięki której polska filozofia zasłynęła na świecie, a zarazem autorytet najwyższej próby. Urodził się w Warszawie 31 marca 1886 roku, w rodzinie o tradycjach ziemiańsko-artystycznych. Uważał, że unikanie, gdzie się tylko da, skrajnych rozwiązań i przestrzeganie ładu społecznego nie kłóci się z przejawami zbiorowych porywów, zapałów i uniesień. Przeciwnie, umiejętność działania, porządek, systematyczność mogą się stać podstawą większych zamierzeń, by te nie "spłonęły słomianym ogniem", zamiar owocował czynem. Do tekstu.. | | |
Humanizm jako antyhumanizm Piotr Fast (28-06-2006) | | Zreferowany tu pogląd - niezależnie od tego czy się z nim solidaryzować - jest na swój sposób symptomatyczny dla sytuacji w życiu intelektualnym i ideologicznym Europy Wschodniej. Wynika bowiem z dość naturalnej potrzeby odcięcia się od istniejących w okresie rządów ideologii komunistycznej postaw i sposobów definiowania humanizmu. Z drugiej natomiast strony widać wyraźną dążność do zdeprecjonowania innej niż chrześcijańska koncepcja humanizmu. Mówi się tu mianowicie o "degeneracji" czy wręcz "herezji XX wieku" utożsamiając te pojęcia z ateistyczną wykładnią humanizmu. Do tekstu.. | | |
Filozofia i literatura: wzajemne inspiracje Daniel Kontowski (28-06-2006) | | Wzajemne inspiracje literatury i filozofii sięgają wspólnych korzeni obydwu dziedzin. Niestety, nauka nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, która z nich była pierwotna względem drugiej. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że od pierwszych chwil były one ze sobą ściśle związane. Przez kolejne epoki literackie przewijała się charakterystyczna dla nich myśl filozoficzna i, wraz - ze zmianą paradygmatu filozoficznego, zmianie ulegała cała literatura. Wszystkie te czynniki powodują, że współcześnie ciężko jest wyznaczyć jasne granice pomiędzy tekstami filozoficznymi a literackimi. Jednocześnie, obydwie dziedziny wzajemnie się przenikają i korzystają z własnych doświadczeń oraz metod działania. Do tekstu.. | | |
Bóg, bogowie, bóstwa Andrzej B. Izdebski (28-06-2006) | | Podczas rozmowy z przyjacielem na temat naszego stosunku do Boga zaczęliśmy się zastanawiać: to znaczy do czego? Cóż znaczy ten termin? Czy obaj tak samo go rozumiemy i czy takie rozumienie jest powszechne? Żyjemy w Polsce, a więc najważniejszym dla nas jest, jak to pojęcie jest rozumiane przez wiernych Kościoła Rzymsko-Katolickiego oraz chrześcijan innych wyznań, ale dla lepszego zrozumienia koniecznym jest zarówno sięgnięcie do jego genezy, jak i dokonania religioznawczych porównań, gdyż w takim wywodzie z jednej strony należy odnosić się do specyfiki określonej religii z drugiej zaś uniwersalistycznych koncepcji Boga zawartych w europejskiej kulturze. Do tekstu.. | | |
Postmodernizm i prawda Daniel C. Dennett (26-06-2006) | | Oto historia o tym, jak zespół amerykańskich badaczy niechcący wpuścił wirusa do badanego przez siebie kraju w Trzecim Świecie. Wirus miał tragiczne skutki: spowodował wzrost śmiertelności niemowląt, doprowadził do ogólnego pogorszenia stanu zdrowia kobiet i dzieci, i pośrednio podminował jedyną skuteczną siłę polityczną działającą na rzecz demokracji w tym kraju, wzmacniając rządzącego tam despotę. Specjaliści skonfrontowani ze spowodowanym przez siebie spustoszeniem, nadal uważali, że to co robili było w interesie ludu, standardy zaś, według których oceniono spustoszenia, po prostu nie były odpowiednie. Utrzymywali, że ich krytycy próbują narzucić "zachodnie" standardy na środowisko kulturowe, którego te standardy nie obchodziły. Badacze ci nie byli biologami starającymi się wprowadzić nową odmianę ryżu, ani chemikami z agrobiznesu testującymi nowe pestycydy, ani też lekarzami wypróbowującymi szczepionki. Byli to postmodernistyczni krytycy nauki i inni multikulturaliści, którzy w trakcie badań nad kulturą i tradycyjną "nauką" w tym kraju argumentowali, że nauka Zachodu jest tylko jedną spośród wielu równie zasadnych narracji i nie należy nadawać jej uprzywilejowanego statusu we współzawodnictwie z rodzimą tradycją. Wpuszczony wirus nie był makrocząsteczką, ale memem... Do tekstu.. | | |
Dogville Andrzej Bajguz (26-06-2006) | | W mieście gdzie drzwi, których nie ma, otwierają się na oścież i trzaskają z hukiem, a brak ścian w domach obnaża zbliżający się absurd... Oto Dogville - miasteczko amerykańskie z lat 30-tych ubiegłego stulecia, w którym wszystko zdaje się być normalne. Dogville jest satyrą na amerykańską małomiasteczkowość - z jej hipokryzją, pozornym szczęściem oraz ukrytymi kompleksami i wypaczeniami. Na uwagę zasługuje rola Nicole Kidman (jako Grace). Grace jest ofiarą, nazwałbym to - ultra-chrześcijaństwa, które w wypaczonej wersji, nakazuje "nadstawić drugi policzek", nawet wtedy, gdy ten pierwszy jest już zropiały od ran. Grace poświęca swój policzek, a przy okazji swą godność, ciało i całą siebie. Wybacza gwałt, niegodziwość, hipokryzję. W pewnym sensie sakralizuje to wszystko poprzez swą rolę ofiary. Do tekstu.. | | |
Poznański Czerwiec 1956 w świetle niezależnych badań Łukasz Jastrząb (24-06-2006) | | Wydarzenia Poznańskiego Czerwca 1956 r. były szokiem nie tylko dla władzy, ale i dla mieszkańców Poznania. Błędne nazywanie tych wydarzeń "powstaniem" wynika chyba z chęci podniesienia ich rangi w aspekcie narodowym lub pozbycia się jakichś kompleksów. Chęć zbudowania na strajku robotników Poznania kolejnej polskiej martyrologii powstańczej spowodowała złożenie przez część poznańskich posłów w Sejmie projektu uchwały, która miała określić, że w Poznaniu w dniu 28.06.1956 r. miało miejsce "powstanie". Kuriozalna to sytuacja, w której władza ustawodawcza ma ustalać fakty historyczne. Komitet Obchodów w Poznaniu będzie obchodził "powstanie", a przypadkowo poległe wtedy osoby nazywa "powstańcami", choć z walkami nie miały one nic wspólnego, zwłaszcza że większość rodzin tych osób absolutnie nie zgadza się na nazywanie ich bliskich "powstańcami". Do tekstu.. | | |
Filozoficzne założenie "naturalizmu"? Mark Isaak (24-06-2006) | | Naturalizm jest filozofią, która stwierdza, że wyjaśnienia dla wszystkich zjawisk muszą być wyrażone w sposób uwzględniający ich naturalne przyczyny. Niektóre znaczenia terminu "materializm" są podobne i te dwa określenia są czasami stosowane zamiennie. Główną kwestią, będącą przedmiotem krytyki, jest wykluczenie tego, co nadnaturalne. Niektórzy rozróżniają pomiędzy naturalizmem filozoficznym, który uznaje wszystkie naturalne przyczyny, a naturalizmem metodologicznym, który stwierdza jedynie, że naturalne przyczyny to wszystkie te, które są dostępne poznaniu naukowemu. W jednym i w drugim przypadku definicja skłania nas do zadania sobie pytania o to, co mamy na myśli, mówiąc "natura". Naturalizm ma powiązania z nauką ponieważ naturalne wyjaśnienia odznaczają się dużymi osiągnięciami w wyjaśnianiu obserwowanych zjawisk. Obecnie ustalono naturalne wyjaśnienia w wielu poprzednio nieznanych obszarach, natomiast nadnaturalnego wyjaśnienia nie ustalono nigdzie. Do tekstu.. | | |
Budujemy własny teleskop - dodatkowe elementy Marcin Klapczyński (24-06-2006) | | Kiedy już wykonaliśmy bądź kupiliśmy zwierciadło główne, do kompletu potrzebne będą nam dodatkowe komponenty. Jak znaleźć mglisty punkcik na niebie, który w okularze okaże się piękną gromadą gwiezdną czy mgławicą? Byłoby to ekstremalnie trudne przy użyciu tylko optyki teleskopu. Dlatego też niezbędny jest szukacz, czyli niewielka lunetka z celownikiem podobnym do tego w strzelbie snajperskiej. Do tekstu.. | | |
Dyskurs nauki i wiary Andrzej B. Izdebski (24-06-2006) | | Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy obiektywnej. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo Do tekstu.. | | |
Spór wokół perspektywy pierwszoosobowej w psychologii Marta Rynda (24-06-2006) | | Wobec psychologii pierwszoosobowej wysuwano szereg argumentów. Pierwszą grupę stanowiły argumenty wskazujące na niemożność dokonywania bezpośredniej obserwacji zdarzeń wewnętrznych. Drugą grupę stanowiły argumenty, które - nie rozstrzygając, czy introspekcja jest możliwa - podważały jej wiarygodność jako narzędzia poznania. Ostatnią grupą argumentów, które zostaną zaprezentowane w tej pracy, stanowiły argumenty wskazujące na niewiarygodność danych pierwszoosobowych. W grupie tej można wyodrębnić argumenty, które niewiarygodności doszukiwały się w niezdolności podmiotu do precyzyjnego opisu zdarzeń wewnętrznych, oraz argumenty wskazujące na fakt, że samoopis jest zafałszowanym obrazem rzeczywistych treści świadomości. Do tekstu.. | | |
Prowokacja nagością w lirykach Rafała Wojaczka Katarzyna Anna Rdzanek (24-06-2006) | | Nie raz głosy krytyczne zarzucały Wojaczkowi ekshibicjonizm, drastyczność, zwierzęcość, masochizm czy sadyzm, a co gorsze łączyły je z niedojrzałością, ba, infantylnością samego poety, z jego rzekomymi lękami, obsesjami, a nawet obłędem. Jacek Trznadel opowiadał się za rozpatrywaniem tejże poezji w kategoriach analizy psychologicznej osobowości, bądź w kategoriach psychoanalizy. "To przecież typowa maskarada wieku dojrzewania, jednak patologicznie wyostrzona, przeniesiona w dojrzałość, nasilona w orgiastycznym wyuzdaniu obrazów, grze sadomasochistycznej". Ciało staje się zatem u Wojaczka obiektem pożądania bądź eksperymentu. Do tekstu.. | | |
Bronisława Wróblewskiego i Witolda Świdy ankieta sędziów w sądach karnych II RP Jerzy Kolarzowski (23-06-2006) | | W latach trzydziestych XX wieku polska socjologia rozpoczęła poszukiwanie materiałów, które mogłyby spełnić rolę źródeł dla badań empirycznych. Rozpoczęto najpierw nieśmiało, a później coraz szerzej przeprowadzać badania ankietowe. Wprowadzono ponadto to co było specyficznie polskim wkładem do dziejów socjologii empirycznej a mianowicie analizę wypowiedzi o charakterze biograficznym. Z inspiracji prof. Józefa Chałasińskiego rozpoczęły się w Polsce międzywojennej badania empiryczne, których materiałem stawały się obszerne wypowiedzi respondentów. Były to: życiorysy, pamiętniki, wypowiedzi sondażowe na temat środowiska zamieszkania bądź środowiska pracowniczego. Do tekstu.. | | |
Magnacki mecenat: pobożność czy sposób na zbawienie Brigita Žuromskaitė (22-06-2006) | | Dzięki mecenasom na terytorium Rzeczypospolitej przebywali i tworzyli słynni artyści i architekci z Europy Zachodniej. W XVI-XVIII w. było wielu magnatów i szlachty, którzy swym patronatem obejmowali: architektów, malarzy oraz rzeźbiarzy. Zamożnych do działalności fundatorskiej skłaniało wiele przyczyn. Jednym z powodów mogła być - próżność. A mianowicie chęć okazania wobec mniej zamożnej ludności własnej pozycji społecznej oraz swej potęgi finansowej. Mogły ich również skłonić poglądy religijne. Ale nie można także pominąć ich zainteresowania sztuką oraz zamiłowania do piękna. Do tekstu.. | | |
Epidemiologia Stanley Feldman (22-06-2006) | | Gdybym przeprowadził badania liczby główek kapusty w Richmond i liczby narodzonych dzieci i znalazł między nimi pozytywną korelację, mało ludzi, uwierzyłoby, że dzieci znajduje się w kapuście. Ludzie wydają się jednak gotowi uwierzyć rzeczom nieprawdopodobnym, kiedy jakiś epidemiologiczny kwestionariusz, przeprowadzony przez doktoranta prezentuje podobny nonsens. Tego rodzaju badanie skutków zanieczyszczenia powietrza na astmę wieku dziecięcego mogłoby ujawnić, że w miarę spadku zanieczyszczenia rośnie częstotliwość astmy. Dalsza analiza wykazałaby, że w ciągu ostatnich kilku lat zmniejszyło się tempo poprawy jakości powietrza i spadła również liczba nowych przypadków astmy. Jest to najwyraźniej nieprawdopodobne. Często właśnie nieprawdopodobieństwo wyników nadaje badaniu rozgłos, a rozgłos przydaje mu wiarygodności. Do tekstu.. | | |
Dziadek Andrzej Koraszewski (22-06-2006) | | Potępianie narodów, a nie idei i ruchów wzywających do zbrodni i organizujących zbrodnicze działania ukrywa założenie, że ofiary nie są zdolne do podobnych zachowań. Stawianie pewnych znaków równości, twierdzenie, że komunizm to Rosjanie, a nazizm to Niemcy jest niebezpieczne. We wszystkich narodach są ludzie zdolni do rzeczy strasznych, a w niektórych okolicznościach może się okazać, że stanowią oni większość, a przynajmniej, że mogą sprawować władzę w oparciu o milczące przyzwolenie większości. Do tekstu.. | | |
Gdy rozum śpi, budzą się demony Marek Juliusz Kozłowski (22-06-2006) | | Duchowe niewolnictwo może być również dobrowolne, nawet upragnione, pożądane i zapalczywie bronione, będąc skutkiem patriarchalno- przypochlebnego kultu jednostki. Przedstawiono przykłady największych i zbrodniczych ideologii XX wieku wykorzystujących (w celach jak najbardziej pragmatycznych) symbolikę religijną i - jako takie - kwalifikujące się do miana parareligii. Nie można na tej podstawie w żadnym przypadku twierdzić, że każda organizacja typowo świecka, wykorzystująca w swej działalności zwyczaje, obrzędy czy symbole religijne, powinna mieć negatywne konotacje w społeczeństwie. Negatywnie natomiast powinna być oceniana bezmyślność i bezrefleksyjność. Do tekstu.. | | |
Rozmyślania przed obrazem Ojca Świętego Benedykta XVI Stanisław Hałewer (22-06-2006) | | Pacyfizm od biedy możesz tolerować, ale tu chodzi o coś więcej. Póki ludzie przychodzili na grób Schimka, kładli kwiaty i modlili się za jego duszę, patrzyliście na to przychylnym okiem, nawet wówczas kiedy było ich coraz więcej, gdy zaczęły do Machowej przyjeżdżać całe wycieczki, żeby nie powiedzieć pielgrzymki. Zawsze lubicie jak ludzie się modlą - mniej wtedy myślą. Problem się zrobił właśnie wtedy, gdy zaczęli myśleć, bo w końcu ktoś wymyślił, że Otto powinien zostać świętym Ottonem-męczennikiem. Sprawa zrobiła się poważna - nie można było przecież dopuścić, by ludzie zaczęli uważać za świętego jakiegoś, wstyd powiedzieć, świeckiego Niemca. Gorzej, mogliby zacząć go porównywać z dostojnikami kościoła niemieckiego, a wtedy byłoby już całkiem źle. Koniecznie należało te szkodliwe zapędy wiernych utemperować. Sprawę Schimka powierzono trosce duszpasterskiej polskiego kościoła... Do tekstu.. | | |
Człowiek – fenomenalne zwierzę Andrzej B. Izdebski (21-06-2006) | | Jaka czeka nas przyszłość, gdy wejdziemy w świat klonowania i manipulacji genowych? Czy pojawi się nowy gatunek superludzi? Antropotechnologie pozwalają coraz bardziej ulżyć niedoli inwalidów zastępując niesprawne organy narzędziami. Już potrafimy niektórymi z nich sterować tylko za pomocą myśli. Coraz udatniej zastępujemy aparaturą także odbiór zmysłowy. Chip wszczepiony do mózgu pozwala (na razie w ograniczonym zakresie) na sterowanie komputerem, lodówką itd. Na co pozwoli integracja mózgu z komputerem zobaczymy w przyszłości. Wystarczy wyobrazić sobie wzmocnienie ludzkiego umysłu o modem łączący go z megapamięcią i wielowątkowym procesorem obliczeniowym. Czy wówczas centralny mózg będzie tylko serwerem, a my będziemy mieli nieograniczony dostęp do informacji i nadal będziemy dysponować wolną wolą? Do tekstu.. | | |
Ponowoczesność czy nowoczesność? Dionizy Tanalski (19-06-2006) | | Choć studia Baumana napisane są w intencji ujawnienia szczególnych rysów postmodernizmu (ponowoczesności) układających się w harmonię zdesakralizowanej psyche i zdesakralizowanej kultury, to jednak siedzący w Zygmuncie Baumanie filozof każe mu przekornie, choć literacko dyskretnie, mącić ów czysty obraz postmodernistycznego profanum. Bo oto pisze, że - być może - przesadzamy z twierdzeniem, iż moralne samostanowienie społeczeństwa jest czymś nowym. Wszak większość ludzi rzadko odczuwa potrzebę istnienia stałego i autorytatywnego kodeksu moralnego fundowanego przez filozofów i teologów i moralność w ogóle może być jedynie niefundowana etycznie, być może, zawsze tak było, tylko nam się wydawało, że jest inaczej? Do tekstu.. | | |
Pornokracja czy feminizm? Mariusz Agnosiewicz (19-06-2006) | | Dla feministek, szczególnie wierzących, Maria Magdalena jest jedną z najważniejszych postaci w historii, konsekwentnie też występują w obronie jej czci. Może więc warto, by takie samo zainteresowanie zwrócić w kierunku "świętej trójcy" pornokracji: Teodory Starszej, Marozji oraz Teodory Młodszej. Matka i jej dwie córki, które w X wieku zawładnęły Stolicą Apostolską obsadzając, strącając, dyrygując i rodząc papieży. Czas dominacji tych kobiet w Państwie Kościelnym został nazwany "pornokracją", i odtąd przez termin ten przyjęło się rozumieć "rządy nierządnic". Z pewnością cały X wiek to jeden z najlichszych okresów w dziejach papiestwa. Suwerenność "ojców świętych" była dalece ograniczona, ich prowadzenie się mało ascetyczne, a przekonania - dalekie od ortodoksji. Czy aby jednak nie na wyrost nazwano to pornokracją? Do tekstu.. | | |
O pedofilii Agata Engel-Bernatowicz (17-06-2006) | | Pedofilia to popęd płciowy do osobników nie posiadających drugo- lub trzeciorzędowych cech płciowych. Zaburzenie psychiczne i behawioralne osób dorosłych, dewiacja seksualna (ICD-10 kod F65.4). Osoby dotknięte omawianą dewiacją bardzo często nie różnicują dzieci pociągających ich seksualnie ze względu na płeć. Oznacza to, że podniecenie seksualne wywołuje nie fakt, że ofiara jest dziewczynką lub chłopcem, ale sama świadomość, że osoba wykorzystywana jest dzieckiem. Statystycznie jednak aż 90% pedofili to mężczyźni o preferencjach heteroseksualnych. Część osób pedofilnych to mężczyźni zainteresowani wyłącznie małymi dziewczynkami (tzw. nimfofilia). Partenofilicy to mężczyźni ze skłonnością do dziewiczych partnerek, efebofile - mężczyźni seksualnie pożądający chłopców, korofilia zaś to pociąg kobiet do dziewczynek Do tekstu.. | | |
Nihilista w rodzimym wydaniu – bohater Wojaczkowych liryków Katarzyna Anna Rdzanek (15-06-2006) | | Wszelkie głosy krytyczne interpretujące poezje Wojaczka przez blisko 20 lat, rozpatrywały ją poprzez pryzmat samej postaci autora, jej skandalizującego życia i samobójczej śmierci. W konsekwencji takiego toku myślenia, traktowano twórczość w kategoriach integralnego zespolenia poezji i życia. Próby jej odczytania ciążyły ku jednemu kierunkowi: dramatyczna walka poety z chorobą psychiczną. Dlatego też, traktowano wiersze jako poetycką wiwisekcję egzystencjalnego cierpienia (J. Kwiatkowski); bądź oryginalny projekt życia, do którego poeta naginał własną egzystencję. Inni badacze ujmowali ją jako rodzaj terapii i stosunek do osobistych lęków (T. Karpowicz), co kazało operować pojęciami analizy psychologicznej (J. Trznadel). Recenzje czy opracowania ujmujące w ten sposób twórczość Wojaczka prowadziły do zagubienia autentycznych wartości poezji Do tekstu.. | | |
| Dokumenty X Jubileuszowego Zjazdu TKŚ z 13.5.2006 (15-06-2006) | | Polska znalazła się na niebezpiecznym, groźnym dla przyszłości, zakręcie swoich dziejów. W rezultacie ubiegłorocznych wyborów cała władza państwowa znalazła się w rękach sił politycznych, które nie ukrywają zamiaru dokonania zasadniczej zmiany dotychczasowego kierunku rozwoju kraju. Pod tyle buńczucznymi, co obłudnymi hasłami "naprawy państwa" i "budowy IV Rzeczypospolitej", zwycięska prawica zmierza w istocie do przekształcenia Polski w zaścianek Europy i świata, w kraj zapatrzony w swoją przeszłość tak preparowaną, aby wymazane z niej zostało wszelkie dziedzictwo myśli otwartej, postępowej, humanistycznej i republikańskiej; w kraj, w którym Kościół rzymskokatolicki, zwłaszcza jego fundamentalistyczne odłamy, mają pełnić nieomal rozstrzygającą rolę nie tylko w kwestiach wiary i obyczajów, ale także w życiu społecznym i politycznym państwa Do tekstu.. | | |
Bushido, giri, ko - dziś. Wpływ tradycji na osobowość współczesnego Japończyka Anna Kamińska (15-06-2006) | | W tradycji japońskiej zakorzeniona jest ogromna odpowiedzialność za własne czyny, którą Japończyk nazywa odpowiedzialnością za "rdzę swego ciała", porównując w przenośni ciało do miecza. Tak jak ten, kto nosi miecz, jest odpowiedzialny za blask jego ostrza, tak każdy człowiek musi wziąć na siebie odpowiedzialność za skutki swych czynów. Miecz staje się metaforą człowieka idealnego. Siła Japończyka tkwi właśnie w trosce, by na "mieczu ducha" nie było rdzy, która mu ciągle zagraża. Człowiek okazuje siłę charakteru nie zważając na osobiste szczęście, wypełniając zobowiązania. Człowiek jest słaby, jeśli zwraca uwagę na swoje pragnienia pozostające w sprzeczności z ogromnie rozbudowanym kodeksem zobowiązań. Do tekstu.. | | |
Tylko osiem fauli Andrzej Koraszewski (14-06-2006) | | Przegraliśmy z Ekwadorem i jeśli mam być uczciwy, to muszę powiedzieć, że w niczym mi to nie przeszkadza. Gdybym był zapalonym kibicem futbolu, to sądząc z doniesień prasowych, narzekałbym na nudną grę. Byłem kiedyś sportowcem, lubię dobrą i czystą walkę, a sport, który jest namiastką wojen narodowych, remedium na narodowe frustracje, raczej mnie mierzi. A jednak mecz z Ekwadorem mną wstrząsnął. Może nie tyle sam mecz, ile opublikowany na pierwszej stronie "Gazety Wyborczej" lament z powodu tej przegranej, zatytułowany "Polski wstyd". Przeczytałem tytuł i od razu posłusznie poczułem się Polakiem i oblałem się polskim rumieńcem. Do tekstu.. | | |
Różne odejścia – Stanisław Lem (1921-2006) i Jan Paweł II (1920-2005) Stanisław Obirek (13-06-2006) | | Mam wrażenie, że rola instytucjonalnej religii gwałtownie się kurczy. To właśnie proces globalizacji wymusza niejako zmiany również w ramach wielkich religii światowych. To wcale nie oznacza konieczności rezygnacji z własnej tożsamości, wprost przeciwnie. Wyrazistość staje się nakazem chwili. Ale każda z religii, również chrześcijaństwo, a tym samym katolicyzm, musi uznać się za jedną z wielu religii, której wiarygodność zależy nie tyle od papieża i jego nauczania, ale od każdego katolika, również od katolika polskiego. Brak tej świadomości i niechęć czy niemożność wyciągnięcia z tej nowej sytuacji wniosków będzie prowadzić do izolacji i osamotnienia. Do tekstu.. | | |
SIĘGNIJ GWIAZD Z RACJONALISTĄ! Budujemy własny teleskop Marcin Klapczyński (12-06-2006) | | Amatorskie budowanie teleskopów ma swoją długą tradycję i jest fascynującym zajęciem dla wielu miłośników astronomii. Zarówno w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych działają kluby Amatorów Teleskopowego Majsterkowania, skupiając pasjonatów własnoręcznie wykonanych teleskopów, pozwalając na wymianę pomysłów i usprawnień standardowego sprzętu. Jako że Racjonalista stara się zawsze sięgać, tam gdzie wzrok wielu nie sięga, chcielibyśmy rozpocząć działanie klubu ATM w naszym portalu. Teleskop, którego plany przedstawiam w tym artykule posiada zdolność czterystukrotnego powiększenia obrazu. Księżyc nawet pod najmniejszym powiększeniem wygląda przepięknie, zaś szczegóły jakie można dostrzec na jego powierzchni zapierają dech w piersiach... Do tekstu.. | | |
Pomiędzy trąbą słonia a posiłkiem żachwy Andrzej B. Izdebski (12-06-2006) | | Sądzę, że w najbliższych dziesięcioleciach wszystkie filozoficzno-spekulacyjne teorie umysłu zastąpi wiedza naukowa. Prowadzą do tego dwie uzupełniające się drogi. Jedną z nich jest coraz lepsza bezinwazyjna aparatura, ukazująca precyzyjnie i w czasie rzeczywistym mapę reakcji mózgowych żywych organizmów, a szczególnie człowieka. Drugą jest konstruowanie programowych i sprzętowych symulatorów sieci neuronowych, naśladujących działania biologicznych struktur, czyli podstawowych modemów sztucznej inteligencji. Inteligentne programy poszukujące rozwiązań na drodze uczenia i doskonalenia się, tworzenia i łączenia reprezentacji, przybliżają nam pojęcie o komplikacji prostych działań neuronalnych oraz pokazują możliwości i opcje ich przebiegu w świecie fizycznym. Do tekstu.. | | |
O potrzebie budowy informacyjnych podstaw trwałego rozwoju Lesław Michnowski (12-06-2006) | | Sytuacja zmian i ryzyka wprowadziła - jako dominujący - jakościowo nowy czynnik destrukcji. Jest nim nieuchronne, szybko wraz z rozwojem nauki i techniki postępujące, moralne starzenie się do niedawna poprawnych form życia, lecz już niezgodnych z nowymi jego uwarunkowaniami. Eliminowanie negatywnych skutków tej moralnej destrukcji wymaga wielkiej ludzkiej pracy wspomaganej wysoką nauką i techniką: intelektualnej aktywności twórczej - poznawczej i innowacyjnej. W sytuacji zmian i ryzyka, dotyczące przyszłości ograniczone zdolności poznawcze stwarzają konieczność radykalnego poszerzenia zakresu intelektualnej aktywności twórczej. Do tekstu.. | | |
Zagadnienia definicji a precyzja wyrażeń Leszek Lachowiecki (12-06-2006) | | Dyskusja stanowi nieodzowny element zdobywania tożsamości, określania się wobec innych poprzez dzielące nas różnice. Formułując myśli mamy do dyspozycji zasób wyrażeń właściwych danemu językowi. Aby wyraz znaczył dokładnie to, co pomyśleliśmy, musimy znaleźć słowo o sprecyzowanej treści i zakresie znaczeniowym, rozumianym jako zbiór faktów-odpowiedników (desygnatów). Byłoby wskazane, by danej nazwie został przyporządkowany tylko jeden najbardziej typowy fakt-odpowiednik. Wówczas odbiorca komunikatu nie żywiłby wątpliwości co do jego znaczenia. Do tekstu.. | | |
Smutne małżeństwo? Małgorzata Suwalska (12-06-2006) | | Często określa się postmodernistyczną koncepcję życia metaforą "supermarketu", w którym oferuje się najróżniejsze produkty, reklamuje je, a do klienta należy wybór, co chce kupić. W odróżnieniu od modernizmu, postmodernizm dotyczy cywilizacji, w której postęp nie dominuje, a żaden element kulturowy nie jest uprzywilejowany. Religia nie jest wartościowsza niż jej brak, prawda nie jest lepsza niż fałsz, a sztuka nie jest wznioślejsza niż kicz - wszystko sprowadza się do kwestii umiejętnej reklamy. Z tego względu postmodernizm miesza za sobą najróżniejsze elementy kultury: to, co kiedyś należało tylko do zainteresowanych elit, wkrada się dodatkowo w regiony wcześniej niedostępne, do masowego umysłu. Do tekstu.. | | |
Nadrzędność prawa wspólnotowego nad prawem krajowym Wojciech Jaskuła (11-06-2006) | | "Prawo europejskie" jako synonim "prawa wspólnotowego" można stosować tylko wtedy, gdy rozumie się je w wąskim znaczeniu. Jest to bardzo ważne z jednego zasadniczego powodu. Pamiętać bowiem trzeba o tym, że tylko prawu europejskiemu w wąskim znaczeniu przysługuje nadrzędność nad krajowymi normami prawnymi. Prawo wspólnotowe składa się około 4000 dyrektyw, 6000 rozporządzeń oraz 6000 decyzji co daje łącznie około 80.000 stron norm prawnych. Zauważyć trzeba również, że prawo wspólnotowe ma swój wewnętrzny podział na pierwotne prawo wspólnotowe oraz wtórne prawo wspólnotowe. Prawo pierwotne stanowi "konstytucję Wspólnoty", wśród którego na czoło wybijają się Traktaty ustanawiające EWWiS, Wspólnotę Europejską oraz EWEA. Do tekstu.. | | |
Mad Max z hrabią Monte Christo męczą Chrystusa! Jacek Łaszcz (11-06-2006) | | Pragnę uspokoić Abrahama Foxmana i liczne środowiska żydowskie. Żydzi są niewinni tej jatki i nie na nich krew niewinna spadnie. Nie, żeby nie potrafili w razie potrzeby; są zdolni. Jak każdy naród, nie tylko wybrany. Ale tym razem nie musieli, naprawdę; grzech wzięli na siebie do spółki Mad Max (który dał się później poznać szerzej jako Mel Gibson) i ostatni z hrabiów Monte Christo, jakich oglądałem na ekranie (czyli Jim Caveziel). Ale i dla mnie coś zostało, i dla was wszystkich, co to obejrzą. Do tekstu.. | | |
Jan Szkot Eriugena: na skrzyżowaniu tradycji antyku z przeszłością celtycką Jerzy Kolarzowski (11-06-2006) | | Jan Szkot Eriugena - pierwszy nie antyczny filozof europejski z epoki karolińskiej - zasługuje na miano patrona Europy. Legenda głosi, że w młodości kształcili go również potajemnie celtyccy druidzi. Żył w wieku, w którym nauka ograniczała się do encyklopedycznego zestawiania wiadomości zamieszczanych w inskrypcjach oraz na marginesach świętych ksiąg. Filozofia praktycznie nie istniała. Jednak ambicją Eriugeny było zostać filozofem na wzór myślicieli starożytnych. Jako jedyny we wczesnym średniowieczu stworzył samodzielny, dość oryginalny system filozoficzny. Jego dewiza brzmiała: "Nikt nie wejdzie do nieba inaczej jak przez filozofię". Do tekstu.. | | |
Rozmowa, której nie było. O filmie Francisa Forda Coppoli Claudio A. Mukru (11-06-2006) | | Film "Rozmowa" Francisa Forda Coppoli podejmuje temat obsesyjnego lęku przed obcą ingerencją w prywatność. Reżyser stara się nam pokazać, że żyjemy w czasach wszechobecnej inwigilacji. Świadczą o tym targi sprzętu do podsłuchu, który może kupić każdy. Daje on możliwość nieograniczonego partycypowania w życiu innych. Tworzy się w ten sposób nastrój psychozy. Na tym motywie zbudowany został schemat zdarzeń oraz konstrukcja psychologiczna bohatera - Harry'ego Caula (Gene Hackman). Strach przed odsłanianiem własnych uczuć pchnął go ku branży związanej ze szpiegowaniem na zlecenie. Do tekstu.. | | |
Dwaj bracia Stanisław Obirek (11-06-2006) | | Niemiecki filozof Peter Wust w książce "Niepewność i ryzyko" rozpoczyna od przenikliwej analizy postaci obu synów z przypowieści o miłosiernym ojcu; zawsze wiernego i przebywającego w pobliżu ojca starszego syna, i młodszego, który wybrał niezależność. Sympatia kieruje się wyraźnie ku młodszemu. Warto zacytować Wusta: "Zapewne obok grupy ludzi, dla których bezpieczeństwo uporządkowanego, mieszczańskiego stylu życia w - najlepszym rozumieniu tego słowa - jest ich pierwszym i ostatnim życzeniem, istnieje też inna grupa ludzi, która chętniej zwraca się ku niepewności i ryzyku towarzyszącemu heroicznym decyzjom. To są z jednej strony owe natury grające o całą stawkę, to ludzie, którzy w różnych regionach życia ludzkiego zawsze kokietują ślepe 'mniej lub bardziej' i czują się źle na równo udeptanych ścieżkach kolein życia". Do tekstu.. | | |
Gdyby Urban nosił turban Andrzej Koraszewski (09-06-2006) | | W czasach stanu wojennego, kiedy Jerzy Urban był rzecznikiem rządu, krążył w Polsce dowcip: gdyby Urban nosił turban, to zamiast świni byłby Chomeini. Dowcip o Urbanie przypomniał mi się w związku z kongresem PiS, gdy oczyma duszy zobaczyłem braci Kaczyńskich, Gosiewskiego, Bielana i innych w turbanach. Bracia Kaczyńscy w odróżnieniu od Jerzego Urbana cynikami nie są, zgoła przeciwnie, podobnie jak słynny ajatollah, święcie wierzą w każde wygłoszone przez siebie słowo i ani na chwilę nie wątpią, że prowadzi ich duch święty. Do tekstu.. | | |
Lustracja – mam wątpliwości Zdzisław Gromada (09-06-2006) | | Jestem zwolennikiem pełnej, powszechnej, dogłębnej lustracji, ale jedynie w przypadku, gdy osoba lustrująca i lustrowana to ta sama osoba. Dokładne prześwietlenie swojego osobistego "Instytutu Pamięci" nikomu nie zaszkodzi. Jestem przekonany, że każdy z nas znajdzie tam "dokumenty" które chętnie opatrzyłby napisem TAJNE. Autolustracja może uchronić nas od powtórki zawartych w nich wstydliwych i błędnych zachowań. Do tekstu.. | | |
Na początku jest mózg gadzi Andrzej B. Izdebski (09-06-2006) | | W naszych głowach napotykamy bynajmniej nie siano; u co mądrzejszych skropione mniej lub bardziej obficie olejem. Znajduje się tam mózg. Sprawiający na oko niezbyt ciekawe wrażenie, biało-różowy twór o konsystencji jajka na miękko, przypominający duży orzech włoski. Rysowany dawniej, na podobieństwo jelit, jako rura od początku do końca. Starożytni, badając wnętrza zwierząt, byli bardziej zainteresowani bijącym sercem, zmieniającą kolor wątrobą czy poruszanymi perystaltyczną falą jelitami. Wyżej opisany wygląd zewnętrzny nie wzbudza zachwytu i nie sugeruje zawartych w mózgu mechanizmów odbioru, przetwarzania i analizy bodźców zmysłowych, zdolności myślenia, pamięci, a także sterowania całym organizmem. Ale gdy zainteresujemy się strukturami i funkcjami mózgu, to wszelkie dotyczące go zagadki możemy rozwiązać tylko przy jego pomocy. Użyjmy więc wnętrza naszych czaszek i zastanówmy się nad tym, co w nich mieści się i jak to działa. Do tekstu.. | | |
Horror Vaticanus Mariusz Agnosiewicz (09-06-2006) | | Dzieje Kościoła zapisały w annałach historii prawa karnego jeden z najniezwyklejszych procesów wszechczasów. Chodzi o proces, jaki wytoczył jeden papież, innemu papieżowi, swemu poprzednikowi. Donald E. Wilkes, Jr, amerykański profesor prawa, uznał, że był to proces "tak makabryczny, tak przerażający, tak potworny, że może być łatwo zakwalifikowany najdziwniejszym i najbardziej wstrząsającym procesem w ludzkiej historii". Rzecz miała miejsce w roku 897. Główni bohaterowie: gnijący papież Formozus (oskarżony) oraz czerstwy papież Stefan VII (prokurator i sędzia). Wydarzenie to, "przypominające scenariusz z kliniki dla chorych psychicznie", zostało zapamiętane jako "synodus horrenda" lub "trupi synod". Do tekstu.. | | |
Z tradycji polskiego ruchu laickiego Leonard J. Pełka (08-06-2006) | | Wolnomyślicielstwo zrodziło się w okresie Oświecenia i prezentowało postawę ideologiczną oraz wywodzący się z niej ruch społeczny, odwołujący się do idei liberalizmu politycznego, społecznego i wyznaniowego. Wolnomyślicielstwo rozpowszechniło się w XIX w. jako wielopostaciowy ruch społeczny, wyrastający z bardzo niejednolitych założeń filozoficznych i ideowych. Posiadało zaś z reguły charakter antyklerykalny, ale nie zawsze było powiązane z ateizmem. Charakteryzowała je także różnorodność stanowisk, zwłaszcza pewne odmiany religijnego racjonalizmu, sceptycyzmu czy nawet deizmu, często też ujawniało postawy religii bez boga lub religii bezwyznaniowej. W końcu XIX i na początkach XX stulecia Wolnomyślicielstwo funkcjonowało głównie w kręgach liberalnej, racjonalistycznie i scjentystycznie nastawionej inteligencji. Do tekstu.. | | |
Wartości kultury świeckiej Andrzej Rusław Nowicki (08-06-2006) | | Istnieją próby ośmieszania racjonalizmu jako "wiary w potęgę ludzkiego rozumu". Określenie takie czyni z racjonalizmu jedną z "wiar", a więc umieszcza go na tej samej płaszczyźnie, co "wiara w diabła" czy "wiara w cuda". Należy więc przypomnieć, że racjonalizm nie ma nic wspólnego z wiarą, jest przeciwieństwem postawy przyjmującej cokolwiek "na wiarę", a więc bez dowodu opartego na racjonalnych argumentach, które po starannym rozważeniu okażą się najlepsze. Kiedyś "Argumenty" (czy ktoś pamięta jeszcze, że wychodził taki tygodnik i w ogóle, że był taki okres, kiedy w Polsce ukazywały się tygodniki kulturalne i były takie środowiska, które odczuwały potrzebę czytania takich tygodników?), kiedyś "Argumenty" miały w swojej winiecie piękne zdanie Sokratesa na ten temat, trafnie wyjaśniające istotę racjonalizmu. Pojęcie racjonalizmu również wymaga doprecyzowania w kilku punktach. Do tekstu.. | | |
Krajobraz po Panu Bogu Jacek Łaszcz (06-06-2006) | | Ten lewak i świrus Bellocchio - niestety, jest także ateistą. Prawdziwym bezbożnikiem, zatwardziałym i praktykującym niewiarę, a nie jakimś tam agnostykiem, co to się waha, czy Bóg istnieje, choć nic na ten temat nie wiadomo. Bo a nuż - i co wtedy? Bardzo smutna przypadłość. Taki zakład Pascala, przed którym klęczy już tylu jego kolegów-reżyserów, jak Eric Rohmer i jego duchowy uczeń, Zanussi, nie jest w stanie go uwieść ani przestraszyć. Bo niby, co nam to szkodzi, zachowywać się tak, jakby Bóg istniał, na wszelki wypadek, gdyby po naszej śmierci miało się okazać, że to jednak prawda? Czysty zysk. Idziemy do nieba, a w każdym razie, nie trafiamy do piekła. Otóż niestety, Bellocchia nie liżą piekielne płomienie. (refleksje po obejrzeniu "Czasu religii" Marco Bellocchio) Do tekstu.. | | |
Bezużyteczny Cioran Anna Bałdyga (06-06-2006) | | "Medytacje" Ciorana to nawiązanie do tradycji kulturowych przez nieustanne podważanie własnych myśli zanurzonych w dorobku artystycznym epok, przez usunięcie punktów oparcia dla własnej refleksji - "Zaczynamy żyć realnie dopiero na skraju filozofii, na jej ruinie". Zamiar myślenia jako ćwiczenia duchowego realizuje się w połowie XX wieku na gruzach totalnych systemów filozoficznych. Ciorana nie interesuje bezosobowy, banalny, obiektywny niepokój, jaki jest udziałem filozofii europejskiej, mnożenie słów, ale byt, obserwowanie istnienia. Do tekstu.. | | |
Analiza dyskursu na temat mniejszości narodowych i etnicznych w polskich mediach Lech M. Nijakowski (06-06-2006) | | Wobec specyficznego charakteru "mowy nienawiści", polegającego na maskowaniu znieważania grup etnicznych oraz nawoływania do ich dyskryminacji lub wrogich działań wobec nich, nie jest wskazane zaostrzanie prawa, zmierzające do penalizacji dyskursu szowinistycznego. Obecne przepisy wystarczają do karania wypowiedzi jednoznacznie zagrażających porządkowi publicznemu, a tylko takie powinny być ścigane w demokratycznym państwie prawa. Marginalizacja dyskursu szowinistycznego powinna być skutkiem otwartych i tolerancyjnych postaw obywatelskich, co można osiągnąć jedynie na drodze edukacji publicznej. Do tekstu.. | | |
Zbrojne chrześcijaństwo wczesnego średniowiecza Mariusz Agnosiewicz (06-06-2006) | | Jednym z przejawów polityzacji wczesnośredniowiecznego Kościoła był zwrot o sto osiemdziesiąt stopni w jego stosunku do miecza i wojen. Zrezygnowano całkowicie z ambicji pacyfistycznych. Najpierw zdjęto anatemy z chrześcijan służących w armii, później zaczęto okładać anatemami chrześcijan-dezerterów, z czasem papieże zaczęli zdobić armie w chrześcijańskie symbole i proporce, błogosławić wojska, a w razie potrzeby - także i przywdziewać zbroję i prowadzić wiernych w bój. Do tekstu.. | | |
Komunikacja werbalna w przekazie radiowym Radia Maryja Przemysław Szymkowski (06-06-2006) | | Manipulacja jest formą zamierzonego wywierania wpływu na grupę w taki sposób, by realizowała działania zaspokajające potrzeby manipulatora. Próbuję zaprezentować zastosowanie komunikacji werbalnej w przekazie radiowym i myślę, że na przykładzie Radia Maryja można dobitnie ukazać, jak treścią i sposobem przekazywania informacji można kształtować opinię publiczną. RM jest wyjątkowym współczesnym, polskim medium, w którym dominujący format audycji to duża ilość słowa i modlitw. Radio to, emitujące jednostronne, paranoiczne i ksenofobiczne podejście do zastanego świata, ma wierną i bardzo liczną wspólnotę finansujących je słuchaczy, zgromadzonych wokół "nieomylnego autorytetu" Do tekstu.. | | |
Szczyt medialnej hipokryzji Michał Miś (06-06-2006) | | Lekarze są niemoralni - zawyrokował bez zmrużenia oka Kamil Durczok we wczorajszym wydaniu "Faktów". Przyłożył, trzeba przyznać, z grubej rury. W pierwszej wiadomości dnia dziennikarze głównego serwisu informacyjnego TVN wspólnie z reporterami "Newsweeka" odkrywają przerażającą prawdę - lekarze piją wódkę za pieniądze firm farmaceutycznych, które w ten odrażający sposób próbują przekonać ich do przepisywania swoich leków. Po prostu jeden wielki skandal. Do tekstu.. | | |
Znaczenie przewrotu dokonanego przez Kopernika dla dziejów ateizmu Andrzej Rusław Nowicki (05-06-2006) | | Odkrycie prawdziwego układu ciał niebieskich w obrębie systemu słonecznego było tak wielkim triumfem rozumu ludzkiego, że dalsze poniżanie człowieka przez teologów stawało się poglądem jawnie fałszywym. Okazało się, że rozum ludzki nie jest wcale słaby i marny, ale stanowi wspaniałe narzędzie poznawania obiektywnej rzeczywistości. Okazało się, że w oparciu o prawidłowo zaplanowane obserwacje i prawidłowo przeprowadzone obliczenia rozum ludzki może swoim własnym wysiłkiem - bez żadnej "łaski" bożej, bez jakiejkolwiek nadprzyrodzonej pomocy - odkrywać prawdę o świecie. Przeciwstawianie rzekomo nędznego rozumu ludzkiego rzekomo doskonałemu umysłowi bożemu straciło sens. "Patrz na odkrycie Kopernika i podziwiaj boskość człowieka!" - pisał filozof włoski Campanella Do tekstu.. | | |
Małpi ogon homo teologicusa Andrzej B. Izdebski (05-06-2006) | | Każde z religijnych wyznań, dążąc do powszechności, musi liczyć się z postępami nauki, gdyż na dłuższą metę bardzo trudno przeczyć oczywistościom. Można opóźniać ich przyjęcie, dokonywać różnorodnych reinterpretacji oraz bardziej lub mniej inteligentnych prób dopasowania, ale wraz ze wzrostem przeciętnego poziomu wykształcenia coraz mniej ludzi chce przyjmować wiedzę na wiarę, bez naukowych dowodów. Magisterium Kościoła, a za nim spora grupa uczonych księży, a także uczonych, którzy są wiernymi wyznawcami którejś z religii, próbuje wpisywać osiągnięcia nauki w dogmaty religijne. Czy udaje się im robić to bez strat? Do tekstu.. | | |
Czego nie znalazłem w podręcznikach do etyki Jerzy Kolarzowski (04-06-2006) | | W każdym społeczeństwie istnieje grupa osób, dla których jedynym sposobem odnalezienia sensu życia jest możliwość funkcjonowania w sytuacjach permanentnego wyzwania. Określona część (głównie mężczyzn) w każdej populacji jest skłonna odnaleźć sens swojej egzystencji, funkcjonując w sytuacjach, którym towarzyszy podwyższone zagrożenie zewnętrzne. Jeżeli etyka wniesiona do szkół nie ma być kolejnym wąskim przedmiotem nauczania, to autorów materiałów dydaktycznych i nauczycieli powinno być stać na otwartość w stronę treści związanych z poszukiwaniem sensu życia. Lekcje etyki byłaby czasem na dyskusję w trakcie których młodzi ludzie zaczną odnajdywać swoje własne poczucie tożsamości, będą mieli możliwość planowania swoich życiowych zamierzeń, konkretyzowali marzenia, przygotowywali się do podjęcia ról życiowych. Do tekstu.. | | |
Mowa nienawiści wysubtelnia się Dariusz Kaliszuk (02-06-2006) | | Szczególnym typem dyskursu publicznego jest tzw. 'mowa nienawiści', która polega na przypisywaniu negatywnych cech i/lub wzywaniu do dyskryminujących działań wymierzonych w pewną kategorię społeczną. Mowa nienawiści przesycona jest uprzedzeniami do danej grupy i jej negatywnymi stereotypami. Opiera się na nieuprawnionym uogólnieniu (np. 'wszyscy Żydzi denuncjowali do NKWD'; 'wszyscy Niemcy w Polsce negują winę III Rzeszy za ludobójstwo'). Ewolucję mowy nienawiści widać po przemianach dyskursu antysemickiego. Doświadczenia holokaustu i rozwój praw człowieka i obywatela doprowadził do tego, że dziś dyskurs antysemicki ma charakter samomaskujący się, np. w wypowiedziach 'Nie jestem antysemitą, nie mam nic przeciwko osobom pochodzenia żydowskiego, ale są one nadreprezentowane w mediach'. Samo odnotowywanie pochodzenia etnicznego jakiejś osoby, jeżeli nazwa tej narodowości nie jest częścią nazwy jej publicznej pozycji, jest naganne. Mowa nienawiści dotyka nie tylko osoby odmiennej rasy czy narodowości, ale także osoby niepełnosprawne, stare, innego wyznania, o odmiennych preferencjach seksualnych itd. Do tekstu.. | | |
Pielgrzymka do szklanego Boga Jacek Łaszcz (02-06-2006) | | Są czarodzieje, są złe moce, które wtrącają w transmitowane na żywo przedstawienie artefakty i mówią, że to właśnie prawda i znak. Jak owa księga, której kartki miotał wiatr boży podczas ceremonii pogrzebowej dobrego JPII. I na koniec ją zawarł. A co tam święta księga! Jak ujrzałem w Auschwitzu tęczę wyrastającą z wieżyczki strażniczej (wszystkie kamery to celebrowały z wielkim upodobaniem!) zrozumiałem, że teraz ten symbol odnowionego przymierza zatarł ową księgę. A potem zobaczyłem znaki czasu, którym nie należało się przyglądać... Do tekstu.. | | |
Przegląd archiwum streszczeń
|
 |