Jestem na forum od blisko roku. Zauważam "znikanie" interesujących uczestników. Interesujących, bo będących w stanie zainspirować, zmusić do równania w górę, stawiających wymagania. Dlaczego odchodzą lub piszą rzadziej? Nie mają przeciwników, poziom się obniżył, nie ma odbiorcy dla ich przekazu. Są tu jeszcze ludzie mający dużo mądrego do przekazania, ale ich głos jest trudno słyszalny, bo teraz tu brylują antyklerykałowie, demagodzy, wierszokleci.
Racjonaliści siedzą w dziale "Bazgroły" i maja ubaw po pachy, jak dorwą trolla. Sprawy krajowe o tyle wzbudzą ich zainteresowanie, gdy w wątku inicjującym pojawi się słowo: "Kościół" lub "Kler".
Po piętnaście razy będą analizować te same tematy w dziale "Kościół i antyklerykalizm", bo właśnie słowo "antyklerykalizm" działa na nich jak magnes. Wartym największej uwagi jest temat aborcji, apostazji, pijanego księdza za kierownicą.
Wątki działu "Nauka" rzadko miały dużą frekwencję. Zagadnienia w nim poruszane: jak się ma otyłość do inteligencji,( a może chodziło o relację inteligencji i otyłości?), skąd się bierze kolor włosów, można się nawet w tym dziale zapytać, jakie tematy wybrać na maturę. Racjonaliści będą badać wspomniane zagadnienia i inne podobnie, a nawet służyć wsparciem w podawaniu na tacy odpowiedzi różnym nawiedzającym to forum.
Zwrócenie uwagi na haniebną ortografię lub niechlujstwo językowe coraz częściej spotyka się z odpowiedzią: "Liczy się treść, nie forma. To nie forum polonistów". To ja się pytam: czy to.. |