czasami ukazują się teksty autorstwa Jerzego Izdebskiego. Początkowo myślałem, że to zbieżność nazwisk, ale dzisiaj w zakładce o autorze wyczytałem, że mieszkał w Wytownie, jest jego zdjęcie, że w 2011 wrócił do Polski z Anglii i bierze udział w projekcie dla uchodźców "I won't disappear".... Znałem go osobiście i wiem, że NA PEWNO nie żyje. Zmarł już kilka lat temu. www.gazeta(*)l/4132/jerzy-izdebski-nie-zyjeMariusz Agnosiewicz w artykule "bunga-bunga.gov.pl" tak o nim pisze "Nie wiem, czy ktokolwiek w to uwierzył, lecz dziennikarzowi Jerzemu Izdebskiemu, który za to określił Aleksandra Kwaśniewskiego „kłamcą i pijakiem" słupska prokuratura wytoczyła proces karny w 2001. Dopiero w grudniu 2005, kiedy zakończył prezydenturę, Aleksander Kwaśniewski przyznał, że zawiniły procenty, mówiąc w wywiadzie dla Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w TVN24: „Na wschodzie ludzie są gościnni. Byliśmy tam w dużej grupie, poczęstowano nas tym, czy tamtym", na pytanie, czy był to alkohol, odparł: „Oczywiście, przecież nie wodą sodową". Zarachowano więc sprawę na konto „wschodniej gościnności". Pomimo tego, 8 marca 2006 słupska prokuratura dokonuje rzeczy niebywałej: domaga się wydania wobec Izdebskiego Europejskiego Nakazu Aresztowania. Przez cztery lata dziennikarz, który uciekł z Polski nie stanowił dla nikogo problemu, ani się nie ukrywał. Kiedy w październiku 2004 startował z własnym radiem w Londynie, komentował to zarówno ratusz, jak i Jolanta Szczypińska,.. |