[color=#e6e1d7]Pytając o praktyki i idee kształtujące teatr Zachodu Pradier opowiada historię zasadniczego podziału, dezintegracji ciała i oddalenia od niego, które dokonały się w naszej cywilizacji. W jego opowieści procesy te dokonują się stopniowo, pod nawracającą w poszczególnych epokach presją teoretyzacji i teatralizacji, które to nazwy łączy grecki rdzeń thea - "widzieć", a w tym przypadku "widzieć z oddali". Opisując związki antycznej tragedii i hipokratejskiej myśli medycznej, Pradier pokazuje zarazem, jak jedna i druga usiłowały stawiać opór Arystotelesowskiej filozofii odchodzącej od całościowego ujmowania konkretnych przypadków ku uogólnieniom, co w estetyce zaowocowało przyjęciem koncepcji mimesis i dominacją "estetyki symulacji" (dążenie do naśladowania, kopii, iluzji) nad "estetyką stymulacji" (bezpośredniego oddziaływania na obecnych tu i teraz). Podobna historia powtarza się zdaniem Pradiera w renesansie, kiedy holistyczne ujmowanie człowieka i świata, dostrzegane przezeń w średniowiecznych i renesansowych koncepcjach medycznych i astrologicznych (teoria "humorów" i idea wpływu gwiazd na ludzkie życie tak mocno obecna w dramacie elżbietańskim), ponownie zostaje pokonane przez oddzielenie ufundowane na spojrzeniu. Właśnie wtedy, u źródeł nowożytności, francuski badacz dostrzega dwa wynalazki, które - jego zdaniem - odpowiadają za zachodnie wyobrażenia i praktyki związane z ciałem. Te dwa wynalazki to sekcja anatomiczna i perspektywa sceniczna, które stworzyły nowożytny.. |