Racjonalista - Strona głównaDo treści
 Przegląd wątków w dziale Bazgroły

« Wróć do działów Forum
Pokaż starsze wątki  /  Pokaż nowsze wątki

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 0 (przedawniony)
05-12-2011Marek222Wideo z Dawkinsem które że tak powiem "Makes my day today".
www.youtube.com/watch?v=kroGV9o4FaI

Wszystko co ateistyczno-szowinistyczne samcze śmierdziuchy lubią najbardziej siedzi obok siebie

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
05-12-2011kombiparadoks bliźniąt dla odpornych na wiedzę
x' = gamma*(x - vt);

zatem dystans L widziany z rakiety w chwili startu t = t' = 0, wynosi:
L' = gamma*L.

Zatem jaki może być czas przelotu tego dystansu?
Wskazówka:
rakieta pokonuje odległość L w czasie T/gamma.

No i co... gibbony?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
05-12-2011krystkonPytania o aksjomaty - pytania o komunikat
Aksjomaty – właściwości rzeczywistości czy ludzkie definicje?

Wiele gatunków zwierząt w tym człowiek rozumie:
niemożliwość przedostania się przez za mały otwór w przeszkodzie
możliwość podążania równolegle do boku przeszkody
aby to rozumieć i praktykować każe z tych zwierząt musi dostrzegać i rozumieć płaszczyznę (płaszczyzna otworu, płaszczyzna boku).

Wg wielu naukowców to człowiek stworzył płaszczyznę definiując ją.

Mam pytania:
1. Czy można rozumieć, że otwór jest zbyt mały aby go pokonać nie rozumiejąc jednocześnie czym jest płaszczyzna otworu i płaszczyzna boku ciała?
2. 2. Czy można rozumieć, że można podążać równolegle do płaszczyzny boku przeszkody, nie rozumiejąc jednocześnie czym jest płaszczyzna boku przeszkody?
3. Czy płaszczyzna otworu lub płaszczyzna boku rzeczywistego materialnego zbioru istnieje dzięki definicji człowieka czy też istnieje niezależnie od wszelkich definicji?
4. Czy rzeczywistą płaszczyznę otworu, w sensie możliwości pokonania przeszkody, można rozumieć inaczej niż rozumie ją człowiek i zwierzęta?


Komunikat a zmiana fizyczna układu.

Przyjmijmy, że w próżni istnieje pewien układ o określonym poziomie energii. Układ nadaje pewien komunikat w przestrzeń tracąc tym samym część swojej energii.

Mam pytania:
1. Jaka jest fizyczna różnica pomiędzy układem przed nadaniem komunikatu i po jego nadaniu?
2. Dlaczego wyrażenie komunikatu zawierającego niematerialne abstrakty zmienia jednocześnie fizycznie układ, który komunikat nadał? (o ile utrata..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 2 (przedawniony)
04-12-2011kombiparadkos bliźniąt w świecie relatywistycznych ślimaków
Wszyscy się zmówili, że czas biegnie zauważalnie wolniej dopiero dla dużych prędkości - rzędu c.

Sprawdźmy to.

Transformacja Lorentza.
x' = (x - vt)*k; t' = (t - vx/c^2)*k; k = gamma = 1/sqrt(1 - v2/c2);

dla niedużych prędkości (v/c) jest bliskie zeru, więc wystarczy nam tu przybliżenie pierwszego rzędu, a wtedy:

k = 1 + (v/c)^2/2 + ... =~ 1; czyli otrzymujemy:

x' = x - vt; t' = t - vx/c^2;

Jak widać nie jest to transformacja Galileusza, w której stoi t' = t.

Czyżby ślimaki mogły wykryć eksperymentalnie dylatację czasu?
Oczywiście!

Przyjmujemy v = 1km/s, czyli właśnie taka super ślimacza rakieta, no i lecimy z kilka lat i wracamy.
v/c = 1/3000, wtedy (v/c)^2 = 1/9000000, co można pominąć.

Jeśli ktoś wątpi, to niech wyliczy.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 22 (przedawniony)
03-12-2011krystkonDlaczego zapis i odczyt informacji jest działaniem fizycznym
Przyjmuje się, że informacja (opis) jest niematerialna. Jednocześnie wszelkie formy zapisu i odczytu informacji wymagają zarówno materii, działań fizycznych i czasu.

Nadając czemukolwiek treść - musimy oddziaływać na to fizycznie (np. w tej chwili stukam palcami w klawiaturę), musimy wydatkować na to energię, która zostaje przekazana do przedmiotu, który treść przechowuje i musimy na to poświęcić czas (zapis danych wymaga czasu).

Moje pytania:

Dlaczego niematerialna informacja (treść) może być przekazana pomiędzy dwiema osobami, jedynie poprzez oddziaływania fizyczne wymagające materii, przeniesienia energii i upływu czasu?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 4 (przedawniony)
03-12-2011Domestos z BidetuKawalerowie i stare panny POWINNI PŁACIĆ PODATEK...
Ha - było by przepadło - a gród Kraka, jak zawsze sieje myśl przednią!

Otóż: jak donosi jedna z gazet...

Bp Tadeusz Pieronek: Kawalerowie i stare panny POWINNI PŁACIĆ PODATEK kościelny

Czy tzw ksiądz to stary kawaler?
A zakonniczka - stara panna?

Bo może o to idzie?

Cytat:

Każdy według swoich możliwości, a single mają mniejsze obciążenia rodzinne.
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
02-12-2011XitamiNowa (?) teoria spiskowa
Jaki jest (przyczynowo skutkowy) związek między światowym kryzysem, a tym co dzieje się nad morzem Śródziemnym w Azii i Afryce?
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 3 (przedawniony)
28-11-2011Attarozdzial 1
21:22 09 maj 2011r
Ludzie od dawna się zastanawiają co było na początku wszystkiego. Co stworzyło wszechświat? Bóg. A co stworzyło Boga?
Zawsze wydawało mi się, że przed powstaniem wszechświata „nic” nie było, gdyż „coś” nie może powstać samorzutnie i istnieć od zawsze. Lecz nie potrafiłem sobie wytłumaczyć jak z „niczego” może powstać „coś”. Albo jak z czegos cos. Innym wytłumaczeniem istnienia „czegoś” jest to, że owo „coś” musiało być stałe i nie mogło nie istnieć. Co spełniałoby takie warunki? Lub jak początek wszystkiego może być w „niczym”?
Mamy więc kilka początkowych wariantów które wprawdzie zbyt wiele nam nie tłumaczą ale są możliwymi początkami wszystkiego. A oto one:
1.Na początku było „nic”. Z „niczego” narodził się wszechświat.
2.Na początku od razu było „coś” z czego powstał wszechświat.
3.Nie było początku. „Coś” istniało od zawsze.
4.Istnieje coś co nie jest ani „czymś” ani „niczym” i jest poza zrozumieniem tego przez nasz umysł.
5.Istnieje coś co nie jest ani „czymś” ani „niczym” ale jest do pojęcia przez nasz umysł.
6.Istnieje coś co nie jest ani „czymś” ani „niczym” ale będzie możliwe do zrozumienia przez nasz umysł dopiero za jakiś czas.
7.Istnieje coś co nie jest ani „czymś” ani „niczym” ale zrozumieć ludzkość mogła to tylko jakiś..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 8 (przedawniony)
27-11-2011BadFruitTo jak to w końcu jest?
Ze względu na obawę przed wyśmianiem pozwolę sobie nie ujawniać mojego wieku.

A więc tak - wychowałam się w rodzinie katolickiej, w której słowo "inna religia" jest równe wyrażeniu "chwalenie bałwanów". No ale nie będę się na ten temat rozpisywać, niejedno z was zapewne się z tym spotkało. Ze względu jednak na to że w szeregach tych moich niebiańsko bogobojnych krewnych o praktykujących ani widu ani słychu, to z udawanym ateizmem żyję sobie nie będąc zmuszaną do lekcji religii. Owszem, ateizm udawany jest, ale żeby ktoś nie pomyślał że moje jakieś tam wierzenia mają coś wspólnego z chrześcijaństwem ^^. Nie mają. Ale na ten temat także się nie rozpiszę.
Przechodząc do rzeczy, mam dość bycia katoliczką, chrześcijanką w dokumentach, w ogóle. Gdziekolwiek się nie pojedzie, to do KK się należy choćby się ze skóry chciało wyleźć i nawet jak się czarnym markerem na czole wypisze inną wiarę to ludzie się tylko z pobłażaniem patrzą...
No i tak - nie mam osiemnastu lat, a wszędzie czytam że pełnoletność jest wymagana. I proszę mi nie pisać o cierpliwości, a tym bardziej o zastanawianiu się. Jakbym nie chciała apostazji, to by mnie tu nie było.
Wolność wyznania to w Polsce jedno wielkie, głębokie [cenzura], jedno wielkie kłamstwo. Niemowlę ochrzczą, a *****latce apostazji nie dadzą? Paranoja. Ale tak bym narzekać mogła w nieskończoność...
Da się to jakoś ominąć? Wniosek rodziców (wydobędę głęboko skrytą w moim wnętrzu umiejętność przekonywania i go dostanę), osobista petycja, rozróba..
Zobacz wypowiedzi..

Data ost. wpisuAutorTytułOdpowiedzi: 5 (przedawniony)
27-11-2011igniculusróżnica między czasem i przestrzenią a wolna wola
W świetnym filmie Zanussiego "Iluminacja" profesor dr Iwo Birula Białynicki mówi:
"Najważniejsza różnica pomiędzy wymiarami przestrzeni i czasem polega na tym, że podczas gdy w przestrzeni możemy poruszać się w różnych kierunkach świadomie i celowo, bieg czasu w naszej świadomości jest niejako automatyczny, nie możemy nim kierować."

Zastanawiające są dla mnie słowa: "w przestrzeni możemy poruszać się w różnych kierunkach świadomie i celowo".

Otóż jeżeli nie ma wolnej woli i jesteśmy biologicznie zdeterminowani to nasze miejsce w przestrzeni nie zależy od naszej woli tylko od procesów zachodzących w mózgu.

Nie wiem na ile stwierdzenie profesora jest aktualne, ale jeśli jest, to oznaczałoby to, że kryterium rozróżnienia czasu od przestrzeni ma podstawę w założeniu istnienia wolnej woli.

Czy nie tak?
Zobacz wypowiedzi..

Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] Pokaż nowsze wątki
Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów
« Wróć do działów Forum


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)