Tak... Najłatwiej jest być ateistą... powiedzieć że Boga nie ma, bo świat jest niesprawiedliwy , bo go nie widać, nie słychać, chrześcijanie tyle złego zrobili itp. O wiele trudniej być wierzącym, zdawać sobie sprawę z tych spraw, z których według mniemania ateistów tylko oni sobie zdają sprawę... i próbować je sobie racjonalnie wytłumaczyć. Zważcie, że scholastyka na początku opierała się na logice wymyślonej w starożytności i dogmatach wiary. A logika to racjonalizm (łac.racio-umysł). Więc mimo, że najłatwiej wytłumaczyć sobie wszystko tym że boga nie ma, prawdziwym racjonalistą nie jest ten, który bezpretensjonalinie odrzuca jego istnienie, ale ten, który się zastanawia jak można pogodzić istnienia Boga i świata... PS. Tak, jestem chrześcijaninem , ale nie tak fundamentalnym i fanatycznym , jak większość ateistów, a raczej RADYKAŁÓW-ATEISTÓW |