Proponuję tezę, iż teoria grawitacji Isaaka Newtona wyklucza istnienie Wszechświata. Nie oznacza to oczywiście istnienia czegokolwiek, lecz ma nam uświadomić, że nasz świat jest zbudowany na diametralnie odmiennych zasadach. Uzasadnienie. Podstawą wyobrażeń o naszym układzie słonecznym jest Teoria Heliocentryczna zaproponowana przez M. Kopernika. Uzasadnienie matematyczno fizyczne, potwierdzające ten model, zaproponował Izaak Newton. Jest to sławny wzór na grawitacyjne przyciąganie się dwóch ciał. Wiążąc go z siłą odśrodkową, która pojawia się podczas ruchu ciała po okręgu, uzyskano genialne wprost narzędzie do wyliczania mas planet, ich prędkości, oraz odległości od Słońca. Ze wzoru tego wyprowadzono inne zależności, które pozwalają w łatwy sposób uzyskiwać kolejne wielkości fizyczne. Jedną z takich wartości jest energia potencjalna Ze wzoru wynika, że wraz ze wzrostem tej odległości maleje energia potencjalna pomiędzy nimi . Jest to jednak sprzeczne z tym co realnie postrzegamy. Dla wyeliminowania tej sprzeczności wymyślono bardzo pomysłowy trick. Jest to szczególnie eksponowane w odniesieniu do lotów kosmicznych. Zostało jednak uogólnione na całą fizykę. Przyjęto, iż dla zmiany orbity na wyższą potrzebna jest dodatkowa energia. W naszej rzeczywistości jest to pełni słuszne. Sumowanie obu energii skutkuje, tym iż na wyższej orbicie energia potencjalna jest większa niźli na niższej. Jednak w odniesieniu do teorii grawitacji pomysł ten jest absurdalny. Na cóż dodawać ciału.. |