Nauczyłem się, że należy wierzyć własnej intuicji i za własną intuicją podążać. Należy ufać własnemu rozumowi. Obcy ludzie próbują często wtłoczyć nam cudze definicje, cudze opisy, które kłócą się z naszą intuicją i wprowadzają nasz umysł w stan niezrozumienia. Wówczas sądzimy, że nie potrafimy zrozumieć.
Zaprezentuję Wam swoje intuicyjne pojęcie implikacji.
Przyjąłem, jak inni, operacje logiczne koniunkcji i alternatywy za fundamentalne, z czego pierwszą pojmuję jako syntezę i określam działaniem prostopadłym, a drugą pojmuję jako rozkład/analizę i określam działaniem równoległym.
Działania dwuargumentowe p˅q=w p˄q=w gdzie p, q - argumenty w - wynik działania
Implikację pojmuję jako działanie(relację) pochodne działań podstawowych koniunkcji i alternatywy, zachodzące między argumentami i wynikiem.
Implikacja w alternatywie p˅q=w
p→w q→w ~w→~p ~w→~q ~w→~p˄~q w→ (p˄q)˅ (p˅q)
Implikacja w koniunkcji p˄q=w
~p→~w ~q→~w w→p w→q w→p˄q ~w→~p˄~q
Na zbiorach implikacja jest pochodną działań iloczynu i sumy zbiorów, działaniem pomiędzy zbiorami wejściowymi i zbiorem wynikowym.
Zbiór wynikowy jest pochodną zbiorów wejściowych a implikacja jest działaniem pochodnym działań na zbiorach wejściowych.
Czy cokolwiek rozumiecie z mojego intuicyjnego pojęcia implikacji? Czy zgadzacie się z takim pojęciem implikacji? |