 |
Przegląd wątków w dziale Bazgroły
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 112 (przedawniony) | | 22-02-2010 | Zella | Aforyzmy |
Przy okazji Walentynek ( i nie tylko)!
Miłość: Kochamy się niestety tylko do połowy i dlatego jest markotnie. Ona we mnie nie widzi niczego prócz głowy, a ja w niej akurat-odwrotnie.
Pytanie i odpowiedzi Kogo kochałeś przede mną? Nie wiem, bo było ciemno.
Staruszek i dziewczyna. Kocham panią- rzekł staruszek- niech mi pani wierzy I co z tego - drwi dziewczyna skoro sprawa leży.
Miłość często wznosi wieże, ale mieszka na parterze.
Rodowód. On nie z soli ani z roli , jeno z tęgich alkoholi
Nie trać czasu długa mową: dotyk więcej wart niż słowo.
Kochanek Minął mu zapał, gdy ja przyłapał. Zella
| Zobacz wypowiedzi..
Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 1 (przedawniony) | | 21-02-2010 | aspagnito | Istota bóstwa - konstruktywizm |
Nowa jakość, choć wcale nie taka nowa - konstruktywizm. Ta idea zakłada, że "prematuralny" człowiek robi wszystko, co w jego mocy i robi to najlepiej jak potrafi. Daje się jednak skusić na tabu - uznaje, iż coś jest mu nadrzędne, co od tej pory jest dlań świętością - tu rozpoczyna się cała "schiza". To coś odbiera mu rację robienia tego, co najlepsze, ale daje perspektywę podporządkowania. Jest w każdej istocie sto razy bardziej powalone, niż możnaby to sobie uzmysłowić. Można to zawrzeć w słowach: "To człowiek czyni liczbę, a nie liczba człowieka". Choć lepiej by to zabrzmiało: "To człowiek czyni tajemnicę, a nie tajemnica człowieka" Jeśli rządzi Tobą tajemnica.. to możesz się z tego uwolnić.. ale nie licz, że będzie łatwo. Jeśli spaprałeś sobie życie, by "było Ci łatwiej".. to musisz je sobie o wiele bardziej spaprać, żeby tworzyć bajki, a nie po to, by to bajki tworzyły Ciebie. "To człowiek tworzy bajki, a nie bajki tworzą człowieka" | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 22 (przedawniony) | | 21-02-2010 | Smith | "Mein kampf" wg łaski bozi daru |
Szkoda słów, by odnieść się do treści poronionych wizji trybuńskiego zapału. Co do którego nie dane było mi się wypowiedzieć w wątku "Moja walka o wolne forum": >"Witam wszystkich >Jak widzicie podkładam się takim tytułem wątku ułatwiając przeciwnikom ataki na osobę.(...) Zbieżność nazewnictwa z nickami jest całkowicie nieprzypadkowa i całkowicie niewinna."Posłużę się pismem obrazkowym:    ??? | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 20-02-2010 | PiotrB | Życie w świecie po Wielkim Potopie |
Dość prowokacyjnie zaczepię.
Można się zgodzić, przy odrobinie wysiłku, że alternatywna wizja pochodzenia wszechświata proponowana przez kreacjonistów (acotam) "młodej Ziemi", jest do pomyślenia, a przynajmniej możliwa do wyobrażenia. Z grubsza wyglądałoby to tak, że Bóg stworzył świat w 6 dni, podrzucił kości dinozaurów (ewentualnie dinozaury wciąż żyją np w Afryce), zesłał Potop, który uformował warstwy skalne bezczelnie sugerujące starszy wiek Ziemi itd. W sumie, nic się nie zmienia (świat wygląda tak samo, jednak jego geneza w naszej świadomości uległa radykalnej modyfikacji), ale zarazem zmienia się wiele - bezsensowne (bo zarażone iluzją starości) staje się badanie wszechświata itd. ale z drugiej strony ludzie byliby bardziej skłonni, w przerwach na oddawanie czci Stwórcy, skupić się na człowieku i jego egzystencjalnej sytuacji. Mimo to, wizja takiego świata wydaje mi się niepokojąca.
Odstawmy na bok dowody ewolucji oraz wieku Ziemi i na potrzeby eksperymentu uznajmy, że skoro techniki datowania mogą być zawodne, to mogą też się zupełnie mylić, a wątpliwości związane ze skamielinami mającymi stanowić słynne "stany pośrednie" wykluczają ich znaczenie. Proszę o akt sceptycyzmu!
Czy w tym kontekście, wybór takiej a nie innej genezy wszechświata może być skutkiem nie tyle wiedzy/braku wiedzy ale raczej charakteru albo emocji? Czemu życie w świecie ze świadomością, że został on w pełni stworzony w 6 dni mogłoby być psychicznie niekomfortowe z jednej strony, albo oczekiwane.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 0 (przedawniony) | | 20-02-2010 | aspagnito | Kontynuacji ciąg bliższy |
Ktoś wpadł na genialny pomysł zastosować się do tej zasady, żeby nazwa brandu nic nie mówiła. Powstał koncept kawy "Daverts' darth bleat" (mam nadzieję, że tak to się pisze). Już w trakcie reklamy miałem zamiar w samych majtkach popierdzielać po śniegu do marketu.. no ale niestety usłyszałem claim: "dla wtajemniczonych". To niestety mnie rozbroiło kompletnie. Prawie genialne, a prawie robi różnicę. Przecież można było dać coś takiego: "Prawda jest zerojedynkowa. Ta jedyna kawa zerem nie jest" "Zdecydowana reszta się waha" "Poezja ma swój smak"
Kolejne zagadnienie z logiki. Dwa palce wskazujące na jedną wielką teorię typu "nikt nic nie wie". Co powie kaczka? Coś tak wykwaka bez sensu.
Staram się napisać e-booka. Nawet dla jaj wysłałem 20PLN (tytułem wsparcia niezależnego dzieła Ojca Dyrektora). Czytam Dawkinsa, no i mam kilka konceptów. Ostatecznie książka nazywa się "Konstruktywizm, czyli deptanie rumaka po kwietniku drucianym". Jakoś nawet ostatnio wywaliłem pierwotny plik, choć sam nie spodziewam się niczego więcej, jak tylko "dziw...stwa intelektualnego". |
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 10 (przedawniony) | | 19-02-2010 | setarkos | Autentyki (ew. nieco ubarwione) |
Dzień Dobry W nawiązaniu do wątków "kawały.." proponuję skromniejszą ich tematykę; taką mianowicie, że fabuła dotyczy zdarzeń zaistniałych (potwierdzalnych), co wydaje się akuratne dla tego forum. Wiele osób zna pewnie czy pamięta historie rodzinne lub dotyczące znajomych, znajomych znajomych .. Nie jest mym zamiarem dewaluacja fabuł zmyślonych, jednakowoż przywołanie realności, oprócz radosnej bajkowej twórczości, może też być chyba interesujące (podobno czasami "życie przerasta kabaret") Zapraszam do .. szkicu dokumentalnego  . . Mój pradziad, będąc w upragnionej Ameryce, rzekł był podobno do prababki: "jadziem do kraju - ja tu na gwizdek (przy taśmie) robił nie bede". . . Pewien aktor samouk, nie stroniący od alkoholu, a dysponujący niską barwą głosu, opowiadał jak go zagraniczny reżyser chciał do filmu zatrudnić. Warunkiem angażu miała być znajomość angielskiego (bardzo skromna - dla kilku kwestii tylko). Na pytanie reportera - I co, przyjął Pan ten angaż? - odparł - Coś Pan? - odmówiłem! - ? - No bo wyobraź Pan sobie: ja się nauczę języka a On mnie potem nie zaangażuje.. i co? -.. - .. i zostanę z tym angielskim jak ch*j [Od tamtego czasu funkcjonuje wśród znajomych powiedzenie: "pozostać z czymś jak Pan Jan z angielskim"] Pozdrawiam | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 13 (przedawniony) | | 18-02-2010 | big_zyd | Moskaliki |
Tak se, w ten Szabasowy Poranek, patrzę na te Gorszące Awantury, co to ostatnio na Forumie się rozpleniły (o, na przykład tutaj, albo tutaj, albo i tutaj) nawet Moderację do Desperacji doprowadzając, i zapragnąłem znienacka wszystkich PT Awanturników do Opamiętania przywieść, Wielkim Głosem wołając: STÓJ, ELEMENCIE ASPOŁECZNY!!!Aby energia Rozbuchanych Sadyzmów się zaś bezproduktywnie nie zmarnowała, zachęcam wszystkich, by przekuli ją w Energię Twórczo-Literacką, dla której forma Moskalików wydaje się wprost stworzona  . Aby Dobry Przykład (o Świadectwie nie zapominając) dać, parę własnych, ze szpargałów wygrzebanych, zamieszczam: Kto zetknąwszy się z Tamilem się nie podda dezynfekcji, temu w oko wbiję szpilę u fary, po rezurekcji. Gdyby kto z Trobriandczykami pragnął kiedy się zabawiać, jego krew posadzkę splami u Świętego Stanisława. Jeśliby szaleniec jaki miał za przyjaciela Włocha, białe zjedzą go robaki w krypcie u Świętego Rocha. Kto by szukał normalności wśród Arabów albo Persów, temu porachuję kości w Jędrzejowie, u cystersów. Kto pokochałby Czuwaszkę, lub kolegę miał w Czuwaszu, temu butem zmiażdżę czaszkę w płockiej kurii, na.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 2 (przedawniony) (Zamknięty) | | 17-02-2010 | Bożydar | Moja walka o wolne forum |
Witam wszystkich Jak widzicie podkładam się takim tytułem wątku ułatwiając przeciwnikom ataki na osobę. Ten, na którym takie ataki i ich efekty są argumentem w danej sprawie i tak jest niewiele wart moim zdaniem jako partner do rozmowy. W tym wątku proszę możliwie nie odpowiadać (...). Do odpowiedzi i pytań proszę używać moich wątków zamieszczonych w Sprawach Portalu, względnie w wątku "Quo vadis PSR" w dziale Społeczeństwo i Kraj. To, co się na tym forum dzieje, przechodzi moje wszelkie najgorsze oczekiwania. Stawiam tezę, że to obecna moderacja, ze swoimi celowymi nadużyciami i łamaniem prawa, a nie użytkownicy forum, są tutaj głównym problemem. Uprzedzając bulgot. Zachęcam do eksperymentu. Niech moderacja usuwa w moich wątkach tylko to, co z punktu widzenia prawa w Polsce jest nielegalne, jeżeli nie została wezwana do interwencji. Nawet z Witwosopodobnymi osobnikami poradzę sobie sam, przestrzegając prawa regulaminu forum i zgodnie z prawem obowiązującym w Polsce, a nie z jego wykluczeniem, tak jak to praktykuje obecnie moderacja powołując się na nieuczciwą interpretację prawa i łamiąc tym regulamin forum. Do dyspozycji mam: 1.Użycie paragrafu regulaminu forum, który będę stosować rygorystycznie, w celu pozbycia się wypowiedzi nie na temat oraz bardziej agresywnych wypowiedzi bez argumentacji, np. opartych na Piaskownicy Kowala, czy Jajcu Adama. 2.Użycie Argumentu Swiętego Wojciecha, dla ukrócenia dyskusji opartej o oszukańcze, fałszywe, absurdalne i inne nieuczciwe.. | Zobacz wypowiedzi..
| Data ost. wpisu | Autor | Tytuł | Odpowiedzi: 5 (przedawniony) | | 12-02-2010 | Kowalska | Utytłani miłością |
I jak tu nie kochać Tych Stuhrów?
OPOWIEŚĆ FILMOWA PIÓRA MACIEJA STUHRA
Utytłani Miłością
Część I
Prawda da ci siłę lwa. Wiara sprawi, że będziesz chciał być lepszy. Miłość to prawda i wiara. (sentencja tybetańska)
Od VIII wieku mnisi z pomocą tej sentencji przeganiali bydło. W 1895 roku wybitny mikrobiolog Ludwik Pasteur odkrył, że mleko od przeganianych w ten sposób krów zmniejsza ryzyko zachorowania na raka jelita grubego. Po dokonaniu tego odkrycia Pasteur stopniowo odchodził od zmysłów, a wkrótce zmarł w podparyskiej miejscowości Saint-Cloud w stanie kompletnej niepoczytalności umysłowej. Został pochowany w katedrze Notre Dame. Informacje te nie mają żadnego związku z treścią naszej opowieści.
Nasza historia zaczyna się początkowo jak projekcja bardzo starego, pochodzącego jakby z początku minionego stulecia, czarno-białego filmu. Coś tam się ledwo wyłania, coś co chwilę znika lub przeskakuje. Widzimy małą wiejską chatę. Ubogą, ale zadbaną. Przez podwórko biegnie BABA, ogromnie zaaferowana. Coś krzyczy, trzymając się za głowę, ale nie słyszymy co. Wbiega do domu. W środku panuje potworne zamieszanie. W kuchni na piecu w wielkim garze gotują się białe prześcieradła. GOSPODYNI ściąga gar i drepce razem z BABĄ do izby. To stamtąd docierają jakieś histeryczne okrzyki, pisk przypadkiem przydeptanego kota etc. Zwłaszcza zaś przebija się rozpaczliwy krzyk kobiety. GOSPODYNI z BABĄ mijają stojącego na progu OJCA HELENKI. Wchodzą do izby, a tam na łóżku, pod.. | Zobacz wypowiedzi..
Starsze [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] [14] [15] [16] [17] [18] [19] [20] [21] [22] [23] [24] [25] [26] [27] [28] [29] [30] [31] [32] [33] [34] [35] [36] [37] [38] [39] [40] [41] [42] [43] [44] [45] [46] [47] [48] [49] [50] [51] [52] [53] [54] [55] [56] [57] [58] [59] [60] [61] [62] [63] [64] [65] [66] [67] [68] [69] [70] [71] [72] [73] [74] [75] [76] [77] [78] [79] [80] [81] [82] [83] [84] [85] [86] [87] [88] [89] [90] [91] [92] [93] [94] [95] [96] [97] [98] [99] [100] [101] [102] [103] [104] [105] [106] [107] [108] [109] [110] [111] [112] [113] [114] [115] [116] [117] [118] [119] [120] [121] [122] [123] [124] [125] [126] [127] [128] [129] [130] [131] [132] [133] [134] [135] [136] [137] [138] [139] [140] [141] [142] [143] [144] [145] [146] [147] [148] [149] [150] [151] [152] [153] [154] [155] [156] [157] [158] [159] [160] [161] [162] [163] [164] [165] [166] [167] [168] [169] [170] [171] [172] [173] [174] [175] [176] [177] [178] [179] [180] [181] [182] [183] [184] [185] [186] [187] [188] [189] [190] [191] [192] [193] [194] [195] [196] [197] [198] [199] [200] [201] [202] [203] [204] [205] [206] [207] [208] [209] [210] [211] [212] [213] [214] [215] [216] [217] [218] [219] [220] [221] [222] [223] [224] [225] [226] [227] [228] [229] [230] [231] [232] [233] [234] [235] [236] [237] [238] [239] [240] [241] [242] [243] [244] [245] [246] [247] [248] [249] [250] [251] [252] [253] [254] [255] [256] [257] [258] [259] [260] [261] [262] [263] [264] [265] [266] [267] [268] [269] [270] [271] [272] [273] [274] [275] [276] [277] [278] [279] [280] [281] [282] [283] [284] [285] [286] [287] [288] [289] [290] [291] [292] [293] [294] [295] [296] [297] [298] [299] [300] [301] [302] [303] [304] [305] [306] [307] [308] [309] [310] [311] [312] [313] [314] [315] [316] [317] [318] [319] [320] [321] [322] [323] [324] [325] [326] [327] [328] [329] [330] Pokaż nowsze wątki Aby pisać w tym dziale, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów
|
 |